Dodaj do ulubionych

Volvo ukarane za śmierć

31.01.08, 21:29
"Volvo ukarane za śmiertelny wypadek
(PAP, pr/31.01.2008, godz. 15:57)

Francuski wymiar sprawiedliwości ukarał w czwartek szwedzki koncern
motoryzacyjny Volvo grzywną w wysokości 200 tysięcy euro.

Kara ma związek z usterką hamulców samochodowych, która 9 lat temu
roku doprowadziła do wypadku, a w konsekwencji do śmierci dwójki
dzieci.

Sąd w Saverne (na wschodzie Francji) zarzucił Volvo Cars Corp.
nieumyślne spowodowanie śmierci i obrażeń w wypadku, do którego
doszło w regionie Bas-Rhin 17 czerwca 1999 roku.

Kierowca Catherine Kohtz straciła wówczas panowanie nad pojazdem,
który uderzył w trójkę dzieci w wieku 9 i 10 lat, zabijając dwójkę z
nich, a trzecie poważnie raniąc. Pani Kohtz, prowadząca model Volvo
850TDI, argumentowała, że zacięły się hamulce. Koncern kwestionował
te zarzuty.

Po wypadku Kohtz skazano za nieumiejętność opanowania pojazdu na
sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 300
euro. Na rok odebrano jej prawo jazdy.

Volvo zamierza odwoływać się od wyroku. Koncern odrzuca bowiem
teorię, zgodnie z którą przyczyną wypadku była usterka techniczna."

za: biznes.onet.pl/0,1683775,wiadomosci.html
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: Volvo ukarane za śmierć 31.01.08, 23:45
      "Po wypadku Kohtz skazano za nieumiejętność opanowania pojazdu na
      sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu..."



      I tak oto po 2 tygodniach okazało się że Kozak nie miał racji twierdząc że we
      Francji nie istnieje zapis o obowiązku opanowania pojazdu w każdych warunkach
      lub nie siadania za kierownicą w przypadku braku umiejętności .
      • kozak-na-koniu Aha. 04.02.08, 08:19
        Nie powołuj się, debilku na coś, czego nigdy nie napisałem. Jak
        zwykle: kłamiesz, konfabulujesz i manipulujesz, byle czymś poprzeć
        własne urojenia. Od tej telewizji już Ci się kompletnie zlasował
        mózg.
        • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 04.02.08, 09:01
          Chciałeś bym Ci zapodał fujaro ten właśnie zapis co oznacza żwe
          wątpiłes weń .
          • kozak-na-koniu Re: Aha. 04.02.08, 09:42
            No to, "zapodaj" mi jeszcze pajacyku link do mojej wypowiedzi, w
            której twierdziłem że "we Francji nie istnieje zapis o obowiązku
            opanowania pojazdu w każdych warunkach lub nie siadania za
            kierownicą w przypadku braku umiejętności" oraz link do istniejącego
            zapisu (domyślam się że chodzi o przepis), który twierdzi że tak
            jest. Pośmiejemy się...:-P
            • habudzik Re: Aha. 04.02.08, 09:56
              Słuchaj fujaro-bez-konia , napisałem kiedyś że wszedzie istnieje
              zapis taki jak w Polsce że należy tak prowadzić samochód by zawsze
              nad nim panować . Zaprzeczyłeś temu żądając linku do prze3pisu . To
              co przeczytaliśmy w artykule świadczy o tym że są powołując się na
              odpowiedni przepis ukarał "kierowniczkę" za to że nie zastosowała
              sie do niego .
              • kozak-na-koniu Re: Aha. 04.02.08, 10:06
                Powtarzam, ciućmo: proszę o namacalny dowód, czyli link do czegoś,
                co podobno napisałem oraz także namacalny dowód czyli link do
                czegoś, co bezspornie dowodzi że pisząc to nie miałem racji, i nie
                przyjmuję najpierw wyrwanych z kontekstu a potem przetrawionych i
                wyrzyganych przez Ciebie zlepków słów. Poza tym, nie będę czekał
                aż "coś Ci wpadnie w łapki" bo jak napisałem, wiem gdzie szukać
                potrzebnych przepisów, a Ty wiesz, czy jak zwykle - "wiesz ale nie
                powiesz"?
                • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 04.02.08, 13:31
                  A ja Ci fajtłapo-na-kucyku pisze że nie zamierzam sobie doopy
                  zawracać i linkować czegoś co jest oczywiste i ma poparcie w tym
                  przypadku w decyzji sadu . Nie zamierzam szukac wątku którego i tak
                  sie wyprzesz a wktórym żądałeś podania źródła czyli przepisu
                  nakazujacego jazde taka która umożliwi opanowanie pojazdu .
                  Jest taki nprzepis we Francji czy go nie ma ? Odpowiedz
                  fujarkiewicz .
                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 04.02.08, 13:58
                    Skoro "nie chcesz sobie doopy zawracać", to ja Ci robaczku przypomnę:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=74143474&a=74415928
                    ...Powołałeś się na jakieś "miedzynarodowe przepisy", o których jak
                    się okazało i jak zwykle nic nie wiesz. Dalszy ciąg rozmówki
                    przeczytasz sobie klikając na "następny". A teraz wytłumacz mi co
                    wspólnego tamten wątek z goowniarskim zarzutem, jaki postawiłeś mi
                    tu, przy okazji dyskusji na zupełnie inny temat?
                    PS. Nie bierz już tych żółtych tabletek, spróbuj może niebieskich.
                    • emes-nju Re: Aha. 04.02.08, 14:00
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > PS. Nie bierz już tych żółtych tabletek, spróbuj może niebieskich.

                      No co Ty?! Przeciez wszyscy wiedza, ze najskuteczniejsze sa czerwone :-D I gorzkie.
                      • habudzik Re: Aha. 04.02.08, 16:33
                        Ooooo temn jeszcze lepszy . Czerwone ??? Witaminy ?
                    • habudzik Re: Aha. 04.02.08, 16:33
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > ...Powołałeś się na jakieś "miedzynarodowe przepisy", o których
                      jak
                      > się okazało i jak zwykle nic nie wiesz.

                      Jeśli Ci to jełopie-na-kiblu pomoże i sprawi przyjemność to możesz
                      sobie tak myśleć bo i tak ważne nie jest to czy ja je znam czy nie
                      znam tylko to że zgodnie z owymi przepisami w które nie wierzyłes
                      baba została ukarana 2 na 3 .

                      P.s. Co to sa za niebeiskie tabletki ? Jak to niby miałoby działać i
                      na co ? Nie pomyliło Ci sie kucyku coś ?
                      • kozak-na-koniu Re: Aha. 05.02.08, 07:51
                        habudzik napisał:

                        > Jeśli Ci to jełopie-na-kiblu pomoże i sprawi przyjemność to możesz
                        > sobie tak myśleć bo i tak ważne nie jest to czy ja je znam czy nie
                        > znam tylko to że zgodnie z owymi przepisami w które nie wierzyłes
                        > baba została ukarana 2 na 3 .

                        Widzisz przygłupie, sprawa nie polega na tym czy ja wierzę w
                        istnienie jakichś przepisów czy też nie, bo potrzebne przepisy
                        zawsze mogę znaleźć - jak nie w eur-lex, to w odpowiednich portalach
                        poszczególnych państw lub organizacji międzynarodowych. W tamtym
                        wątku, w związku z poruszanym tam tematem oraz normalną dla Ciebie
                        postawą wiejskiego mundrołka, jaką przyjąłeś zadałem Ci pytanie, na
                        które jak zwykle nie odpowiedziałeś. Po raz kolejny dałeś tym dowód,
                        że interesuje Cię wyłącznie głupawy bełkot i przerzucanie się
                        inwektywami oraz "argumentami" prosto z "fuckzeitunga". Rób tak
                        dalej, pobawimy się jeszcze nieraz, każdy przecież potrzebuje się
                        rozerwać. Ten wątek natomiast dotyczy zupełnie innej sprawy i gdybyś
                        przeczytał i zrozumiał _cały_ tekst zadany na wstępie, pewnie byś to
                        zauważył.

                        > P.s. Co to sa za niebeiskie tabletki ?

                        Viagra.
                        • habudzik Re: Aha. 05.02.08, 11:32
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > Widzisz przygłupie, sprawa nie polega na tym czy ja wierzę w
                          > istnienie jakichś przepisów czy też nie,

                          To na czym polega ? Skoro żądasz podania linku do przepisów to znaczy że nie
                          wierzysz w ich istnienie . Chyba że chcesz mnie wciągnąc w jakieś śmieszne
                          poszukiwania na które jestem za leniwy . Jestem na tyle leniwy że nawet mi się
                          ie chciało szukać tego Twojego fujaro-bez-konia postu który poźniej sam
                          zapodałeś . I czego to dowodzi ?



                          bo potrzebne przepisy
                          > zawsze mogę znaleźć - jak nie w eur-lex, to w odpowiednich portalach
                          > poszczególnych państw lub organizacji międzynarodowych.

                          Jak masz ochote to se szukaj . Dla mnie pewne sprawy są na tyle oczywiste że nie
                          musze tego szukać . Nie wolno kraść i nie zamierzam teraz szukać linku do textu
                          który tego zabrania bo Tobie szkapo-pod-kozakiem coś do łba końskiego strzeliło
                          . I tyle .

                          Ten wątek natomiast dotyczy zupełnie innej sprawy i gdybyś
                          > przeczytał i zrozumiał _cały_ tekst zadany na wstępie, pewnie byś to
                          > zauważył.

                          Tak dotyczy innej sprawy niemniej jednak przy okazji udowadnia że przepis o
                          którym wcześniej pisałem istnieje i na domiar złego jest "żywy" .




                          >
                          > > P.s. Co to sa za niebeiskie tabletki ?
                          >
                          > Viagra.

                          A co ma kolor do tego ? To Wiagra jest niebieska ? Od kiedy ?
                          • kozak-na-koniu Re: Aha. 05.02.08, 13:30
                            Wierzyć to se wymoczku możesz w Bozię albo w co innego. Jak Ci
                            wystarczy wiara, że nie wolno kraść - to znaczy że kradniesz, tylko
                            o tym nie wiesz a jak piszesz o jakimś przepisie nie znając go - to
                            znaczy że jesteś debilem.:-P
                            • habudzik Re: Aha. 05.02.08, 13:37
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Wierzyć to se wymoczku możesz w Bozię albo w co innego.

                              Kozaaaa. A czy ja pisałem coś o tym że wierze ? Cożeś znowusz zmyślił
                              fajtłapo-bez-fujary?


                              Jak Ci
                              > wystarczy wiara, że nie wolno kraść - to znaczy że kradniesz, tylko
                              > o tym nie wiesz

                              Ja Tobie wystarczy wiara żeś mundry to co ? Głupiś ???



                              a jak piszesz o jakimś przepisie nie znając go - to
                              > znaczy że jesteś debilem.:-P

                              Możliwe że jestem debilem , mi to nie przeszkadza . Najważniejsze jest jednak to
                              że ów przepis istnieje i nie stosowanie się doń kończy sie jak w przypadku tej
                              baby .

                              A co z ta Wiagrą i jej kolorem ?
                              • kozak-na-koniu Re: Aha. 05.02.08, 13:51
                                No to, skoro Ci debilu patentowany nie przeszkadza, więc jeszcze
                                raz: kiedy i w którym miejscu napisałem że takiego przepisu nie ma?
                                A z viagrą i jej kolorem jest normalnie, jak dorośniesz to się
                                dowiesz.
                                • habudzik Re: Aha. 05.02.08, 14:51
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > No to, skoro Ci debilu patentowany nie przeszkadza, więc jeszcze
                                  > raz: kiedy i w którym miejscu napisałem że takiego przepisu nie ma?

                                  Kozaaaa , no to jeszcze raz : nie zaprzeczasz o istnieniu takiego przepisu
                                  ????????? To dobrze . Uznajemy że on jest i po ptokach .




                                  > A z viagrą i jej kolorem jest normalnie, jak dorośniesz to się
                                  > dowiesz.

                                  A jak jest w smaku ???? Skoro tyle o niej wiesz to znasz jej smak także ? No
                                  więc jak ?
                                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 05.02.08, 15:12
                                    habudzik napisał:

                                    > Kozaaaa , no to jeszcze raz : nie zaprzeczasz o istnieniu takiego
                                    przepisu
                                    > ????????? To dobrze . Uznajemy że on jest i po ptokach .

                                    A jak Ty, debilu możesz uznać, że jest skoro jesteś do tego stopnia
                                    gnuśny, że wystarczą Ci wiadomości z trzeciej ręki? Uważasz również
                                    że Słońce krąży wokół Ziemi?

                                    > A jak jest w smaku ???? Skoro tyle o niej wiesz to znasz jej smak
                                    także ? No
                                    > więc jak ?

                                    Sprawdź sobie sam, debilu:
                                    www.leki.med.pl/leki.phtml?rmen=az
                                    • habudzik Re: Aha. 05.02.08, 15:25
                                      kozak-na-koniu napisał:


                                      > > Kozaaaa , no to jeszcze raz : nie zaprzeczasz o istnieniu takiego
                                      > przepisu
                                      > > ????????? To dobrze . Uznajemy że on jest i po ptokach .
                                      >
                                      > A jak Ty, debilu możesz uznać, że jest skoro jesteś do tego stopnia
                                      > gnuśny, że wystarczą Ci wiadomości z trzeciej ręki? Uważasz również
                                      > że Słońce krąży wokół Ziemi?

                                      A Ty jak Kozaaaa dowiedziałeś się gdzie równoważą sie ciśnienia wiatru
                                      słonecznego i materii miedzygwiezdnej ?



                                      > > A jak jest w smaku ???? Skoro tyle o niej wiesz to znasz jej smak
                                      > także ? No
                                      > > więc jak ?
                                      >
                                      > Sprawdź sobie sam, debilu:
                                      > www.leki.med.pl/leki.phtml?rmen=az

                                      Tam kolor jej jest jakiś dziwny inny , bardziej turkusowy . Może mam kiepska
                                      karte i dlatego sie pytam fachowca w dziedzinie Wiagry .
                                    • habudzik Re: Aha. 05.02.08, 16:10
                                      No i jak ? Wyszperałaś Koza coś o ciśnieniu wiatru i materii w Wikipedii ?
                                      Widzisz , jeśli chcesz ze mna dyskutować to po pierwsze musisz umieć grać w
                                      szachy ( umiejetność planowania wielu ruchów na przód ) , po drugie w pokera (
                                      potrzebny blef ) , po trzecie troche wiedzy z dziedzinie z której zadajesz
                                      pytanie bo inaczej wychodzisz na idiotkę .
                                    • mobile5 Re: Aha. 05.02.08, 21:26
                                      habudzik napisał:
                                      > Widzisz , jeśli chcesz ze mna dyskutować to po pierwsze musisz umieć grać w szachy ( umiejetność planowania wielu ruchów na przód ) , po drugie w pokera ( potrzebny blef ) , po trzecie troche wiedzy z dziedzinie z której zadajesz pytanie bo inaczej wychodzisz na idiotkę .

                                      Teraz już wiesz że rozmawiasz z inkarnacją Clausewitza.
                                      • Gość: Poll Re: Aha. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 23:11
                                        Wole określenie : pokój to krótka przerwa między wojnami
                                      • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 07:50
                                        mobile5 napisał:

                                        > Teraz już wiesz że rozmawiasz z inkarnacją Clausewitza.

                                        To było do mnie? Cóż, szczerze mówiąc wątpię... Moim zdaniem, facet
                                        raczej jest dość niedojrzały emocjonalnie, ma jakieś kompleksy oraz
                                        mocno wygórowane mniemanie o własnej inteligencji, wiedzy ogólnej
                                        oraz możliwościach, szczególnie jako prowokatora. Widocznie w realu
                                        jest nie doceniany.;-)
                                        • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 09:01
                                          kozak-na-koniu napisał:

                                          > mobile5 napisał:
                                          >
                                          > > Teraz już wiesz że rozmawiasz z inkarnacją Clausewitza.
                                          >
                                          > To było do mnie? Cóż, szczerze mówiąc wątpię... Moim zdaniem,
                                          facet
                                          > raczej jest dość niedojrzały emocjonalnie, ma jakieś kompleksy
                                          oraz
                                          > mocno wygórowane mniemanie o własnej inteligencji,

                                          Bo co ? Bo napisałem że szkół nie pokończyłem i całkiem normalny nie
                                          jestem ? Stad to wywnioskowałeś ?




                                          wiedzy ogólnej
                                          > oraz możliwościach, szczególnie jako prowokatora. Widocznie w
                                          realu
                                          > jest nie doceniany.;-)

                                          Mnie ocenają nieświadomi niczego i anonimowi , może nawet Ty . Jeśli
                                          bym był niedoceniony nie zarobił bym nawet na chleb także o mię się
                                          martw . Martw sie raczej jaką dać odpowieć powyżej .
                                          • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 10:43
                                            "Odpowieć" Ci już dałem wiele razy - Ty lubisz ten styl dyskusji,
                                            więc nie powinieneś mieć zastrzeżeń.
                                            • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 10:59
                                              kozak-na-koniu napisał:

                                              > "Odpowieć" Ci już dałem wiele razy -

                                              O tak , wiele bzdur już napisałes ale mi Koza chodziło o odpowedź na
                                              to pytanie :
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75126161&a=75313054
                                              I nie czepiaj sie fonetycznej pisowni bo widac że szukasz na siłe
                                              sposobu na odwrócenie uwagi .
                                              • mobile5 Re: Aha. 06.02.08, 11:39
                                                habudzik napisał:
                                                chodziło o odpowedź na
                                                > to pytanie :
                                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75126161&a=7531305

                                                Wielkość powszechnie dostępna, choć szacunkowa, więc czym się podniecasz?
                                                • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 06.02.08, 12:18
                                                  Podstepem , bo nie "jaka" tylko "gdzie" .
                                                  • mobile5 Re: Aha. 06.02.08, 12:24
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):
                                                    > Podstepem , bo nie "jaka" tylko "gdzie" .

                                                    Dla "gdzie", odpowiedź jest łatwiejsza bo nie trzeba znać wielkości.
                                                  • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 06.02.08, 13:28
                                                    Dokładnie , i dlatego jest ciekawsza .
                                              • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 12:31
                                                Nie odpowiem Ci, debilu bo jak zwykle używasz pojęć nie rozumiejąc
                                                ich znaczenia ale jeśli Cię interesuje, to potrzebne informacje
                                                możesz znaleźć np tu:
                                                www.nineplanets.pl/sol.html
                                                Co do viagry natomiast (co to Wiagra, to już zupełnie nie wiem) to
                                                spytaj może kogoś bardziej kompetentnego. Ja nie muszę jej używać,
                                                to nie wiem.:-PPP
                                                • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 13:34
                                                  kozak-na-koniu napisał:

                                                  > Nie odpowiem Ci, debilu bo

                                                  Bo nie wiesz o co się Ciebie Koza pytam .


                                                  jak zwykle używasz pojęć nie rozumiejąc
                                                  > ich znaczenia

                                                  Oj ! ja je rozumiem a Ty ? Wiesz o co sie zapytałem ?



                                                  ale jeśli Cię interesuje, to potrzebne informacje
                                                  > możesz znaleźć np tu:
                                                  > www.nineplanets.pl/sol.html

                                                  Tu nie ma odpowiedzi na moje pytanie .



                                                  > Co do viagry natomiast (co to Wiagra, to już zupełnie nie wiem) to
                                                  > spytaj może kogoś bardziej kompetentnego. Ja nie muszę jej używać,
                                                  > to nie wiem.:-PPP

                                                  Pytałem sie właśnie najbardziej kompetentnego jegomościa . Wiesz
                                                  jaki ma kolor jak sie to pisze , wiesz jak działa więc pewnie jak
                                                  smakuje też wiesz .
                                                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 13:41
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Tu nie ma odpowiedzi na moje pytanie .

                                                    Pogmyraj trochę, są potrzebne dane, jak nie tu to w podstronach.
                                                    Możesz sobie wyliczyć.

                                                    > Wiesz jaki ma kolor jak sie to pisze , wiesz jak działa więc
                                                    > pewnie jak smakuje też wiesz .

                                                    Lekarz nie jest od smakowania leków, tylko od ich ordynowania, więc
                                                    ordynuję: spróbuj niebieskich, bo żółte nie działają.:-P
                                                  • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 13:46
                                                    kozak-na-koniu napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Tu nie ma odpowiedzi na moje pytanie .
                                                    >
                                                    > Pogmyraj trochę, są potrzebne dane, jak nie tu to w podstronach.
                                                    > Możesz sobie wyliczyć.

                                                    Pytanie nie dotyczyło "ile" tylko "gdzie" co oznacza że albo nie
                                                    czytałeś albo nie zrozumiałeś . Wiesz o co Cie pytałem jełopo-na-
                                                    fujrze ? Nie , nie wiesz wiec po co chcesz odpowiadać ?



                                                    >
                                                    > > Wiesz jaki ma kolor jak sie to pisze , wiesz jak działa więc
                                                    > > pewnie jak smakuje też wiesz .
                                                    >
                                                    > Lekarz nie jest od smakowania leków, tylko od ich ordynowania,
                                                    więc
                                                    > ordynuję: spróbuj niebieskich, bo żółte nie działają.:-P

                                                    Nie jestes lekarzem i to tez Ci zaraz moge udowodnic bo na proste
                                                    pytanie nie udzielisz odpowiedzi . Zatem jesli lekarzem nie jestes o
                                                    Wiagrze musisz wiedzieć wyłacznie z doświadczenia .
                                                  • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 13:52
                                                    Teraz nastąpi chwila przerwy , duuuuuuuża chwila przerwy bo szukasz
                                                    kolegi który nie spał na lekcji fizyki w 6 oddziale .
                                                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 14:19
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Pytanie nie dotyczyło "ile" tylko "gdzie"

                                                    W kosmosie. Jeśli chodziło Ci o odległość od Słońca, masz potrzebne
                                                    parametry: ilość emitowanej energii, masa, prędkość itd.. Co miałeś
                                                    z ostatniej klasówki z matematyki?


                                                    > Nie jestes lekarzem i to tez Ci zaraz moge udowodnic bo na proste
                                                    > pytanie nie udzielisz odpowiedzi .

                                                    No to udowodnij - debilu.
                                                  • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 06.02.08, 14:41
                                                    Nie , nie chodził o odległość od słońca , nic nie trzeba wyliczać .
                                                    Wiesz o co pytałem czy dalej bedziesz ściemniał ?

                                                    > > Nie jestes lekarzem i to tez Ci zaraz moge udowodnic bo na
                                                    proste
                                                    > > pytanie nie udzielisz odpowiedzi .
                                                    >
                                                    > No to udowodnij - debilu.

                                                    Kazdy lekarz wie co to Betazyna Retard .
                                                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 14:45
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Kazdy lekarz wie co to Betazyna Retard .

                                                    A TY wiesz, debilu? Jak smakuje?
                                                  • Gość: Poll Re: Aha. IP: 195.245.213.* 06.02.08, 14:49
                                                    Rozumiem że nasz forumowy lekasz głupek-na-fujarce nie wie co to
                                                    jest BT R . Widzisz jakie krótkie nószki ma kłamstfo ?
                                                  • kozak-na-koniu Re: Aha. 06.02.08, 14:58
                                                    No co, nie odpowiesz na pytanie - debilu?:-P
                                                  • habudzik Re: Aha. 06.02.08, 15:52
                                                    Oczywiście że odpowiem fujrao-na-kucyku ale dopiero gdy Ty jaśnie
                                                    panie odpowiesz na moje pytanie . Ja z odpowiedzią nie bede miał
                                                    problemu . Ty na pewno tak .
                                        • crannmer OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 10:07
                                          W sygnaturkach uzywasz pewnych cytatow, uwazajac je zapewne za swego rodzaju bzdury.

                                          Aczkolwiek zarowno

                                          "W Austrii dostajesz mandat "na oko". Policjant nie musi mieć
                                          radaru by wystawić mandat za przekroczenie (jego zdaniem) prędkości
                                          bezpiecznej."

                                          jak i

                                          "W Holandii i niemczech fotoradary są nawet w koszach na
                                          śmieci (!)".

                                          nie sa bzdurami.
                                          W Austri rzeczywiscie mozna dostac mandat za przekroczenie predkosci tylko na
                                          podstawie szacunku zandarma.
                                          A w Niemczech mozna spotkac mobilne fotoradary zamaskowane w koszach podobnych
                                          do koszy na smieci.
                                          • kozak-na-koniu Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 10:39
                                            crannmer napisał:

                                            > W Austri rzeczywiscie mozna dostac mandat za przekroczenie
                                            predkosci tylko na
                                            > podstawie szacunku zandarma.

                                            Wszędzie można dostać mandat na podstawie subiektywnej
                                            oceny "organu". "Wic" polega na tym, że takie zdarzenia nie są
                                            regułą, gdyż i profesjonalizm tamtejszych "czynników urzędowych" i
                                            społeczna kontrola ich poczynań stoją tam na wyższym poziomie. Nie
                                            ma tam powszechnej psychozy ani strachu przed policją, co próbuje
                                            nam udowodnić ten mało rozgarnięty manipulator.

                                            > A w Niemczech mozna spotkac mobilne fotoradary zamaskowane w
                                            koszach podobnych
                                            > do koszy na smieci.
                                            >

                                            Mobilne, mniej lub więcej zamaskowane radary można spotkać wszędzie
                                            i wszędzie, od dziesięcioleci trwa dyskusja nad zasadnością,
                                            skutecznością i legalnością takich poczynań. Takie działania są
                                            tylko jednym z elementów walki o poprawę satystyk i uzupełnieniem a
                                            nie podstawą działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa - co
                                            próbuje dowieść ten osobnik.
                                            • habudzik Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 10:53
                                              kozak-na-koniu napisał:


                                              > Wszędzie można dostać mandat na podstawie subiektywnej
                                              > oceny "organu". "Wic" polega na tym, że takie zdarzenia nie są
                                              > regułą, gdyż i profesjonalizm tamtejszych "czynników urzędowych" i
                                              > społeczna kontrola ich poczynań stoją tam na wyższym poziomie. Nie
                                              > ma tam powszechnej psychozy ani strachu przed policją, co próbuje
                                              > nam udowodnić ten mało rozgarnięty manipulator.

                                              Niczego takiego nie staram sie udowodnić . To co napisałem o Austrii
                                              było odpowiedzia na zarzut iż tylko u nas tak bardzo sie przesladuje
                                              kierowców . To co napisałem miało pokazać że nie tylko radary sa
                                              ukrywane ale w Austrii zbyteczne . Profesjonalizm , kontrola i
                                              strach lub jego brak nie były tu tematem i dobrze o tym wiesz .




                                              > Mobilne, mniej lub więcej zamaskowane radary można spotkać
                                              wszędzie
                                              > i wszędzie, od dziesięcioleci trwa dyskusja nad zasadnością,
                                              > skutecznością i legalnością takich poczynań. Takie działania są
                                              > tylko jednym z elementów walki o poprawę satystyk i uzupełnieniem
                                              a
                                              > nie podstawą działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa - co
                                              > próbuje dowieść ten osobnik.


                                              Zasadnoś i legalność zamaskowanych radarów też nie była temataem
                                              wątku . Napisałem oraz pokazałem zdjęcia radarów w koszach na smieci
                                              tylko i wyłącznie dlatego że grupa trzymajaca się na forum pod rece
                                              z uporem twierdzi że radary powinny być u nas takie jak na Zachodzie
                                              czyli jaskrawo pomalowane i dobrze widoczne ,że maskowanie radarów
                                              to nasz polski wymysł . Dobrze wiesz o tym .
                                          • emes-nju Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 10:51
                                            crannmer napisał:

                                            > "W Austrii dostajesz mandat "na oko". Policjant nie musi mieć
                                            > radaru by wystawić mandat za przekroczenie (jego zdaniem) prędkości
                                            > bezpiecznej."
                                            >
                                            > jak i
                                            >
                                            > "W Holandii i niemczech fotoradary są nawet w koszach na
                                            > śmieci (!)".
                                            >
                                            > nie sa bzdurami.

                                            Nie sa bzdurami.

                                            I, podobnie jak w Polsce, wzbudzaja calkiem sluszne protesty.
                                            • habudzik Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 10:55
                                              Zawsze karany bedzie protestował .
                                          • mobile5 Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 11:43
                                            crannmer napisał:
                                            > Aczkolwiek zarowno "W Austrii dostajesz mandat "na oko". Policjant nie musi mieć radaru by wystawić mandat za przekroczenie (jego zdaniem) prędkości bezpiecznej."

                                            Czyli wobec kierowców nie stosuje się zasady domniemania niewinności, dystarczy domniemanie policjanta?
                                            • emes-nju Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 12:08
                                              mobile5 napisał:

                                              > crannmer napisał:
                                              > > Aczkolwiek zarowno "W Austrii dostajesz mandat "na oko".
                                              > > Policjant nie musi mieć radaru by wystawić mandat za
                                              > > przekroczenie (jego zdaniem) prędkości bezpiecznej."
                                              >
                                              > Czyli wobec kierowców nie stosuje się zasady domniemania
                                              > niewinności, dystarczy domniemanie policjanta?

                                              Jakich kierowcow?! Jakie domniemanie?! Karani sa tez WLASCICIELE samochodow zlapanych na fotoradar jezeli nie da sie ustalic personaliow kierowcy.

                                              MORDERCA zlapany z nozem w brzuchu cieplej jeszcze ofiary, jest uznawany za niewinnego, dopoki sad nie stwierdzi inaczej. Moze sie tez bronic.

                                              Wynika z tego, ze przekroczenie predkosci (w Szwecji o 1 km/h) jest przestepstwem (zawsze wydawalo mi sie, ze wykroczeniem...) zdecydowanie grozniejszym niz brutalne zabojstwo. Wymaga wiec specjalnych, niezgodnych z europejskimi standardami prawnymi (!), metod.

                                              A moze chodzi o to, ze na mordercy panstwo nie zarabia (raczej traci) jak na kierowcach, ktorych tym latwiej brutalnie, bez poszanowania dla standardow prawnych "dyscyplinowac", im bardziej od czapy oznakuje sie drogi...?
                                              • mobile5 Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 12:25
                                                Muszę kupić większy monitor.
                                                • emes-nju Re: OT - teksty w sygnaturkach 06.02.08, 13:35
                                                  mobile5 napisał:

                                                  > Muszę kupić większy monitor.

                                                  W celu?
                                            • Gość: Poll Re: OT - teksty w sygnaturkach IP: 195.245.213.* 06.02.08, 12:19
                                              Dokładnie tak . Policjant jest uważany widocznie za wyrocznie i nikt
                                              nie podważa jego decyzji .
                                              • jane14 Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 13:45
                                                W postepowaniu mandatowym rolę sedziego pełni policjant a wyrok
                                                zapada gdy dostajemy i przyjmujemy mandat. Jest to uproszczine
                                                postepowanie ale to nie oznacza że w jakiś sposób niezgodne z prawem
                                                oskarżonego do sądu.
                                                Podobnie jak w postepowaniu karnym nie przyjmujac mandatu i
                                                niezgadzajac sie z wyrokiem I instancji (Policjant) decyzja kierowcy
                                                jest równoznaczna ze skierowaniem do II instancji i cały czas
                                                kierowca jest oskarżonym a nie winnym w sensie prawa.
                                                I jeszce jeden drobiazg zeznanie świadka (w wypadku wykroczeń
                                                drogowych czesto świadkiem jest właśnie policjant) jest takim samym
                                                z punktu widzenia prawa dowodem jak np. zdjecie z fotoradaru. Tyle
                                                tylko że bez wątpienia łatwiej je podważyć i zapewne dlatego policja
                                                unika raczej karania tylko na podstawie swych "odczuć". Niemniej
                                                jednak sąd moze i często uznaje zeznanie Policjanta jako wiarygodne
                                                i skazuje kierowcę. Oczywiscie można tu dopatrywać się pewnej
                                                praktyki że zeznanie funkcjonariusza jest traktowane jako bardziej
                                                wiarygodne niż oskarżonego. Ale jest to w pewnym sensie słuszne bo
                                                funkcjonariusz w zasadzie nie ma interesu kłamać kierowca niestety
                                                tak.
                                                W czym wiec problem ?
                                                Gdzie tutaj wyrocznia czy mniejszych praw kierowców niż morderców ?
                                                • kozak-na-koniu Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 14:21
                                                  Amen. A od wyroku sądu też można się odwoływać, składać wnioski
                                                  dowodowe, powoływać świadków, biegłych itd..
                                                • mobile5 Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 14:35
                                                  jane14 napisał:
                                                  Ale jest to w pewnym sensie słuszne bo
                                                  > funkcjonariusz w zasadzie nie ma interesu kłamać kierowca niestety
                                                  > tak.
                                                  > W czym wiec problem ?
                                                  Kierując się taką logiką, to w pewnym sensie masz rację.
                                                • emes-nju Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 14:39
                                                  jane14 napisał:

                                                  > (...) funkcjonariusz w zasadzie nie ma interesu kłamać kierowca
                                                  > niestety tak.

                                                  Byc moze austriacki funkcjonariusz nie ma powodu klamac, choc takie zalozenie jest bardzo niebezpieczne, bo moze prowadzic do powaznych naduzyc.

                                                  Polski niestety ma. Moze o tym nie wiesz, ale polski policjant ma plan mandatowania spoleczenstwa do wyrobienia. Jezeli go nie wyrobi, dostaje po premii doliczanej do glodowej pensji.

                                                  W swojej wypowiedzi nie ustosunkowales sie tez do tego, ze, jezeli nie uda sie ustalic personaliow kierowcy, mandat za fotke z fotoradaru dostaje bogu ducha winien wlasciciel auta.
                                                  • Gość: Poll Re: Kto sie boi Policjanta ? IP: 195.245.213.* 06.02.08, 14:46
                                                    > W swojej wypowiedzi nie ustosunkowales sie tez do tego, ze, jezeli
                                                    nie uda sie
                                                    > ustalic personaliow kierowcy, mandat za fotke z fotoradaru dostaje
                                                    bogu ducha w
                                                    > inien wlasciciel auta

                                                    Jesli jechał kierowca to nie jest bogu ducha winien . Jesli jego
                                                    pojazdem jechał ktos kogo nie potrafi wskazac to nie jest bogu ducha
                                                    winien
                                                  • mobile5 Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 14:46
                                                    Wysoki Sąd: Panie policjancie, jak szybko jechał obwiniony?
                                                    Policjant: Ziuuu..., Wysoki Sądzie.
                                                    Wysoki Sąd: Aha, grzywna 1000zł.


                                                • emes-nju Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 15:01
                                                  jane14 napisał:

                                                  > (...) funkcjonariusz w zasadzie nie ma interesu kłamać kierowca
                                                  > niestety tak.

                                                  Byc moze austriacki funkcjonariusz nie ma powodu klamac, choc takie zalozenie jest bardzo niebezpieczne, bo moze prowadzic do powaznych naduzyc.

                                                  Polski niestety ma. Moze o tym nie wiesz, ale polski policjant ma plan mandatowania spoleczenstwa do wyrobienia. Jezeli go nie wyrobi, dostaje po premii doliczanej do glodowej pensji. Jezeli jeszcze wezmie sie pod uwage, ze glodowe pensje powoduja negatywna selekcje w policji, to problemu pojawia sie glebia.

                                                  W swojej wypowiedzi nie ustosunkowales sie tez do tego, ze, jezeli nie uda sie ustalic personaliow kierowcy, mandat za fotke z fotoradaru dostaje bogu ducha winien wlasciciel auta. Mniej wiecej w tym samym mechnizmie - jezeli w mieszkaniu ktore ja komus wynajmuje dojdzie do morderstwa i nie uda sie ustalic winnego, to ja pojde siedziec. Bo w moim mieszkaniu mial miejsce mord! :-P
                                                  • emes-nju Ale jaja! 06.02.08, 15:20
                                                    Napisalem czesc odpowiedzi, nacisnalem "edytuj", serwis stwierdzil "error 404" wiec sie zrestartowalem po uprzednim zapisaniu odpowiedzi. Potem zalogowalem sie ponownie, dokonczylem wypowiedz i jakiez bylo moje zdziwienie jak zobaczylem "edytowana" wypowiedz, na ktorej sie wysypalem, do ktorej dopisaly sie juz dwie osoby :-D
                                                  • jane14 Re: Kto sie boi Policjanta ? 06.02.08, 21:23
                                                    W tym co piszesz jest niestety zawarta pewna gorzka prawda o stanie naszej policji. choć akurat nie bałbym się planu mandatowego. Przy obecnym stanie porządku na drogach każdy plan można wyrobić z palcem w ... a ze sprawami sądowymi policjant ma mnóstwo roboty dodatkowej.
                                                    Ale jednak, choćby przykład byłego komendanta pokazuje że policjant bywa, mija się z prawda.
                                                    Jednak tutaj trzeba być konsekwentnym i albo ktoś jest policjantem i jest osobą zaufania publicznego albo nie jest policjantem. Inny tok rozumowania tylko podważa pozycje i wiarygodność tych zapewne będących w mniejszej ilości niż byśmy chcieli, ale uczciwych policjantów.
                                                    A co do mandatu za zdjęcie własnego auta. Jeśli na zdjęciu widać wyraźnie twarz a my twierdzimy ze gościa nie znamy to trudno uwierzyć że pożyczamy auto nieznajomym. W tym wypadku raczej należy uznać że mandat to łagodne potraktowanie biorąc pod uwagę że za fałszywe zeznania można dostać do 5 lat.
                                                    Natomiast jeśli twarz jest nierozpoznawalna a zdarzenie miało miejsce kilka miesięcy wstecz to sądzę że jeśli wskażesz kilka osób które mogły prowadzić twoje auto bo je im czasami użyczasz to raczej mandatu nie dostaniesz. Policja sobie te osoby wezwie i ustali albo nie faktycznego sprawce.
                                                    I podobnie będzie z tym morderstwem jeśli będziesz udawał wariata i twierdził że nie wiesz komu dałeś klucze od mieszkania będziesz bez wątpienia głównym podejrzanym jeśli nie o sam fakt to przynajmniej o utrudnianie śledztwa.
                                                  • emes-nju Re: Kto sie boi Policjanta ? 07.02.08, 12:21
                                                    jane14 napisał:

                                                    > (...) akurat nie bałbym się planu mandatowego.

                                                    A ja tak. Jakis czas temu na radar zlapala mnie policja. To znaczy
                                                    zlapala wyprzedzajacego mnie ze swistem vana, a zatrzymala mnie, bo
                                                    jechalem sportowym autem. Nawet uwierzyli, ze nie jechalem 112 km/h
                                                    na 70-tce, ale mandat dostalem...

                                                    > Przy obecnym stanie porządku na drogach każdy plan można wyrobić z
                                                    > palcem w ...

                                                    Mozna.

                                                    Stad NAGMINNE polowania na kierowcow w miejscach stosunkowo
                                                    bezpiecznych (sklaniajacych do szybkiej jazdy), ale w takich, gdzie
                                                    jakis sabotazysta postawil od czapy ograniczenie.

                                                    Stad ABSOLUTNY brak policji w miejscach, w ktorych RZADKIE (wiec
                                                    malo oplacalne) przekroczenia predkosci sa naprawde bardzo
                                                    niebezpieczne.

                                                    > a ze sprawami sądowymi policjant ma mnóstwo roboty
                                                    > dodatkowej.

                                                    Dlatego rutynowe pytanie o to, czy "klient" przyjmuje mandat, dosc
                                                    czesto przybiera forme lagodnego zastraszania - "nas jest dwoch, pan
                                                    jeden", "jak pan sadzi, komu sad uwierzy". To ostatnie pytanie
                                                    pytanie uslyszalem przy okazji prob protestu w czasie placenia za
                                                    cudze przekrocznie predkosci (mialem na pokladzie dwojke swiadkow).

                                                    > A co do mandatu za zdjęcie własnego auta. Jeśli na zdjęciu widać
                                                    > wyraźnie twarza my twierdzimy ze gościa nie znamy to trudno
                                                    > uwierzyć że pożyczamy auto nieznajomym.

                                                    Nie. Moglem pozyczyc Iksinskiemu, a ten cham i burak pozyczyl MOJE
                                                    auto komus innemu. Mam dostac mandat za to, ze mam niewlasciwych
                                                    znajomych?! Jezeli jeszcze zdjecie jest sprzed kilku miesiecy, to
                                                    wcale nie musze pamietach komu pozyczylem auto i kto naduzyl mojego
                                                    zaufania. No bo faktycznie moge podpierd... Iksinskiego, zeby on sie
                                                    tlumaczyl komu dal moje auto. Musze tylko pamietac, ze to Iksinski
                                                    jest tym chamem...

                                                    Ale to sa szczegoly. Ogolnie sprawa wyglada tak, ze kierowca jest z
                                                    zalozenia winny. Skoro nie przysluguje mu prawo do domniemania
                                                    niewinnosci, to po co trudzic sie z UDOWADNIANIEM mu winy?
                                                    Wystarczy na fotoradar zlapac numer rejestracyjny, a platnik
                                                    (niewazne czy kierowca czy sprzataczka bez PJ, na ktora
                                                    zarejstrowalem auto - kasa i wyrobienie planu sie licza) sam sie
                                                    znajdzie - po numerze... :-/

                                                    Na szczescie nie wynajmuje nikomu mieszkania, bo jakby ktos tam
                                                    kogos zabil i nie znaleziono by winnego... :-P
                                                  • jane14 Re: Kto sie boi Policjanta ? 07.02.08, 13:36
                                                    Jak sam pisałeś widok fotoradaru potrafi namieszać na drodze
                                                    niestety potrafi też namieszać widok radiowozu tak że moze i lepiej
                                                    że nie stawiają go w miejscach niebezpiecznych. Wystarczy ze czasem
                                                    się przejada z predkością "patrolową" po miescie. Nie wiadomo wtedy
                                                    czy siąśc i płakać, czy smiać się z tych kierowców którzy za żadne
                                                    skarby ich nie wyprzedą.
                                                    Co do tego zdjecia. Nie masz obowiazku pamietać ale masz obowiazek
                                                    mówić prawdę albo odmówić zeznań zasłaniajac się tym że ci mogą
                                                    zaszkodzić. Policjan może z tego wywnioskować że to ty jesteś na
                                                    zdjeciu i dać ci mandat. Ty go mozesz nie przyjąć itd.
                                                    I dobrze ze sądy obciążaja kosztami skazanych w takich sytuacjach.
                                                    Jak ktoś chce udawać wariata niech to robi na własny koszt.
                                                    A swoją drogą czemu chcesz chronić tego "X".
                                                    Skoro to taki miły gość że użycza twoje auto bez twej wiedzy to moze
                                                    lepiej żeby się obraził że go podpier... Przynajmniej nie bedzie ci
                                                    już zawracał głowy o pożyczanie auta.
                                                    A gdybyś wynajmował swoje mieszkanie to poprostu spisz umowę najmu.
                                                    Wtedy wręczasz kopie policji i problem z głowy.
                                                    Zresztą umowę użyczenia auta też mozesz spisać i pewnie warto jak
                                                    dajesz go komuś na dłużej i to komuś takiemu jak pan "X"
    • emes-nju Re: Volvo ukarane za śmierć 01.02.08, 10:57
      Uwielbiam takie informacje! "Zapomnieli" napisac kto podal Volvo do sadu...

      > Po wypadku Kohtz skazano za nieumiejętność opanowania pojazdu na
      > sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 300
      > euro. Na rok odebrano jej prawo jazdy.

      Zaskakujaco lagodny wyrok jak za zabojstwo dwojki dzieci z powodu nieumiejetnosci opanowania pojazdu - czytaj jazdy z "nadmierna predkoscia" :-P
      • Gość: Poll Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:34
        A kto miał podać do sondu wg Ciebie ?
        Łagodny wyrok ????? U nas skandalem nawywaliście 2 lata dla tego z Focusa za
        zabicie pasażerów na przystanku który na 40 dymał 100 . Gdyby nie medialna afera
        dostłby 2na3 .
      • kozak-na-koniu Re: Volvo ukarane za śmierć 04.02.08, 08:03
        Przypomina mi się wypadek, jaki się sdarzył parę lat temu w mojej
        okolicy: tacy jedni odebrali z salonu nowiutkiego Daewoo Matiza. Już
        po paru dniach pękł im przegub, tak się złożyło że na zakręcie -
        trzy trupy na miejscu. Nie znam dalszego przebiegu sprawy ale
        domyślam się, że rzeczywistą przyczyną było
        oczywiście "niedostosowanie prędkości do warunków", tylko mandatu
        nie było już komu wlepić ani punktów potrącić...
        • habudzik Re: Volvo ukarane za śmierć 04.02.08, 09:58
          Wypadki z winy awarii samochodu to margines i nie zwalaj wszystkiego
          na predkość bo śmieszna jaestes fujaro .
    • Gość: foreks Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 18:11
      przy utracie panowania nad pojazdem hamulce sa ostatnia niezbedna rzecza. jakis
      francuski bolszewizm.
      • emes-nju Re: Volvo ukarane za śmierć 04.02.08, 18:13
        Chyba, ze ktos usiluje zahamowac np. przed zakretem, a tu siurpriza...

        Nie wszyscy umieja hamowac silnikiem.
        • Gość: foreks Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 18:41
          jak sie nie ma hamulcow przed zakretem, to wali sie w mur, drzewo, slup, pole, a
          nie dzieci. powinni dac jej dozywocie, a volvo zostawic w spokoju.
          chyba, ze w ASO dali jej jakies druciarstwo, a nie nowa czesc. lecz watpie, zeby
          ona w oogle byla w ASO, po prostu znajac zycie jezdzila 200k km bez przegladu, a
          wina volvo taka, ze nie zadzwonilo z zaproszeniem.
          pogon EU za prawami konsumenta ma swoje granice.
          • emes-nju Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 11:03
            Gość portalu: foreks napisał(a):

            > jak sie nie ma hamulcow przed zakretem, to wali sie w mur, drzewo,
            > slup, pole, a nie dzieci. powinni dac jej dozywocie, a volvo
            > zostawic w spokoju.

            Miales kiedys awarie hamulcow i zereagowales jak kierowca rajdowy? Jezeli tak, to szacuneczek, miszczu :-P

            Mi hamulce wysiadly raz i to przy stosunkowo niewielkiej predkosci. Jako, ze jestem normalnym kierowca (w odroznieniu od miszcza), w pierwszej chwili spanikowalem. Nacisnlaem na hamulec, a tu nic. Nacisnalem jeszcze raz i jeszcze... A auto jechalo... Dopiero potem zaciagnalem reczny i zaczalem hamowac silnikiem.

            Bo ja to zwykly, szary czlowiek jestem, a nie miszcz...
            • kozak-na-koniu Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 13:25
              Też kiedyś miałem podobną sytuację. Jechałem służbowym złomem (to
              była firma, która oszczędzała na wszystkim tylko nie na tym, na czym
              powinno się oszczędzać), dojeżdżając do skrzyżowania
              przyhamowałem... I pedał poszedł "do dechy" bez oporu i żadnego
              efektu - pękły gumowe przewody hamulcowe przy przednich kołach. To
              była kompletna dezorientacja. Nie "zaparkowałem" w bagażniku
              stojącego przede mną, bo prędkość była minimalna, odległość
              wystarczająca, więc wjechałem na krawężnik ale i tak nie życzę
              nikomu takiego uczucia...
            • foreks Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 17:25
              > Miales kiedys awarie hamulcow i zereagowales jak kierowca rajdowy? Jezeli tak,
              > to szacuneczek, miszczu :-P

              jeszcze jako dziecko i nie bede ukrywal - po seansach action movies w stylu 007
              - zastanawialem sie, dlaczego po uszkodzeniu hamulcow oni jada przed siebie,
              zamiast jakos w miare bezpiecznie "rozlozyc" sie. to chyba nie swiadczy o mojej
              wybitnej inteligencji, ale o dzieciecej wyobrazni, ktorej do dzis staram sie nie
              zatracic.
              awarii hamulcow nie mialem, ale raz zamiast w inne auta, udalo mi sie na luku
              uderzyc w slup - zeby uniknac wiekszych konskekwencji.
              pozniej zas zaczalem interesowac sie motosportemm, trenowac i takie reakcje
              staly sie oczywiste - ale nie uwazam, ze takie reakcje to jakies mambo jumbo
              WRC. kazdy ko wsiada do 1,5 tonowego auta musi zdawac sobie sprawe, ze rozne
              rzeczy sie zdarzaja.
              • emes-nju Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 17:30
                foreks napisał:

                > kazdy ko wsiada do 1,5 tonowego auta musi zdawac sobie sprawe, ze
                > rozne rzeczy sie zdarzaja.

                Musi... No pewnie, ze musi!

                Ale nie kazdy wie, ze musi i jak mu wysiada hamulce, to wpada w panike. I bardzo niewykluczone, ze i Ty wpadlbys (przy przecietnej szosowej predkosci nawet sekunda paniki poprzedzajacej dzialanie - zawsze prawidlowe?! - to straszny kawal przejechanej drogi) gdybys nie zauwazyl reakcji na nacisniecie hamulca.
                • foreks Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 17:44
                  sekunda, dwie musza zawsze sie zdarzyc, bo awaria hamulcow to totalna rzadkosc,
                  wiec nawet solberg czy loeb pewnie by drugi raz depnal, zanim zdalby sobie
                  sprawe, ze ma do wyboru drzewo lub kibicow.

                  oraz wiesz, hamulce tak nagle nie sa podcinane jak w 007, duzo wczesniej kazdy
                  srednio-ogarniety kierowca poczulby, ze cos nie dziala. ale pinda pewnie tak
                  jechala w ciemno dziesiatki/setki km, liczac ze za tydzien serwis volvo zajrzy i
                  ja uspokoi, ze wszystko ok.
                  • foreks a tak naprawde 05.02.08, 17:45
                    hamulce sa dla mieczakow ;)

                    • emes-nju Re: a tak naprawde 05.02.08, 17:50
                      I tego sie trzymajmy!
                  • crannmer Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 19:13
                    foreks napisał:

                    > oraz wiesz, hamulce tak nagle nie sa podcinane jak w 007,
                    > duzo wczesniej kazdy
                    > srednio-ogarniety kierowca poczulby, ze cos nie dziala.
                    > ale pinda pewnie tak
                    > jechala w ciemno dziesiatki/setki km,

                    Drogi miszczu Eurosportu i Playstation!

                    Jak pojezdzisz prawdziwym samochodem ze dwadziescia lat, albo wiecej, to dowiesz
                    sie rzeczy, o ktorych na razie wogole nie wiesz, ze istnieja.

                    A na razie nieco wiecej szacunku dla wspolbliznich, smarkaczu.
                    I w formie, i w tresci.
                    • Gość: foreks Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 21:05
                      nie ogladam telewizji od 12Y, ostatni raz gralem na w gry na atari 65XE. aha, i
                      pewnie jezdze troche samochodami - niektorzy mowia, ze prawdziwszych nie ma :)
        • Gość: gosc Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.flatpla.net 04.02.08, 19:49
          >
          > Nie wszyscy umieja hamowac silnikiem.

          Niektorzy mają automat :P
          • Gość: foreks Re: Volvo ukarane za śmierć IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 20:51
            i to przemawia przeciwko automatom.
            • kozak-na-koniu Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 08:04
              Powiedz to wszystkim bezpośrednio zainteresowanym sprawą:
              www.autoactu.com/?page=2&id_actu=6929&from_id_part=
          • emes-nju Re: Volvo ukarane za śmierć 05.02.08, 11:09
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > > Nie wszyscy umieja hamowac silnikiem.
            >
            > Niektorzy mają automat :P

            W automacie tez sie da hamowac silnikiem. Mniej skutecznie niz w manualu, ale jednak. Da sie przynajmniej jechac tak, zeby gwaltownie nie przyspieszac w czasie zjazdu, co czasem pokazuja nam w filmach kategorii D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka