Dodaj do ulubionych

poscig policyjnym mondeo

IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 12:08
wczesniej czy pozniej przez taki poscig zgina postronni cywile
gazetaolsztynska.wm.pl/Wypadek-policyjnego-mondeo,39127
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:14
      Nie postronni cywile, a w wiekszosci kierowcy. A kieorwcy, jak powszechnie wiadomo, to banda mordercow, ktorym nie udowodniono jeszcze winy. Zabicie jednego czy dwoch w czasie poscigu jest korzystne dla bezpieczenstwa ruchu. Zabija ich policjanci w czasie wykonywania "czynnosci" - zabici wiec juz nogdy nikogo nie zabija :-P :-/
      • jureek Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:23
        Przegiąłeś przypisując policjantom mordercze intencje w stosunku do bogu ducha
        winnych kierowców. Ciągle narzekasz, że powinni łapać prawdziwych piratów, a jak
        za takim puścili się w pogoń to też niedobrze? Ciebie nie da się zadowolić.
        Jura
        • emes-nju Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 13:05
          Teraz to sobie kpilem.

          Kierowca policyjnego Mondeo (wzor walorow jezdnych w swojej klasie!) nie poradzil sobie z jazda, ktora BEZPIECZNIE (bo nie spowodowal wypadku...) uprawial calkiem cywilny kierowca BMW.

          Chce, zeby policja wylapywala piratow, ale jak oni maja to robic skoro sa tak zalosnie niedoszkoleni i niedoposazeni?!

          Moze zamiast wydawac miliony na fotoradary, lepiej byloby zafundowac panom z drogowki naprawde szybkie auta i solidne szkolenia z zakresu sportowej, ekstremalnej jazdy? Moze to zadzialaloby lepiej niz automatyczne skrzyneczki...? Wyszloby taniej, a moze nawet by sie zwrocilo (waaadza bardzo pilnie dba o to, zeby srodki majace wprowadzic bezpieczenstwo na drogach, szybko sie zwracaly)! O wielokrotnie wiekszej skutecznosci wideorejestratorowego "nie znasz dnia ani godziny" nad skrzyneczkami, ktorych polozenie zna KAZDY, kto chce, nawet nie chce mi sie pisac...

          Nie winie policjantow, tylko ludzi odpowiedzialnych za to, ze policjanci nie potrafia poradzic sobie ze zwyklym balwanem w BMW!!! To do nich skierowana byla moja kpina.
          • Gość: Jurek Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 10:01
            Policjanci po pierwsze nie potrafią szybko jeździć (co widać na załączonym
            obrazku), po drugie nie mają czym jeździć - Mondeo to świetny samochód do
            normalnej jazdy, z V6 można nawet szybciej pojeździć, ale nie jest to samochód
            do pościgów - a jakoś nie wierzę, że policjanci mają modyfikowane zawieszenie,
            itp. Te samochody projektowano jako wygodne autostradowe wozidła z lepszym
            brzmieniem, kulturą pracy silnika i osiągami niż czterocylindrowi bracia, ale na
            pewno nie są to samochody do bardzo szybkiej jazdy w stylu rajdowym. Jak ktoś
            podawał - kupić im STi czy EVO, zafundować solidne szkolenie i będą potrafili
            gonić znacznie krócej, znacznie skuteczniej, a przez to znacznie bezpieczniej.
            Kolejna sprawa - każdy policjant musi umieć oceniać ryzyko. Musi wiedzieć, by
            nie strzelać w plecy terrorysty mogącego mieć bombę w plecaku, ani nie gonić BMW
            w nocy 180km/h. Policjant musi wiedzieć, kiedy odpuścić - ci nie wiedzieli.
            180km/h to 50m/s, co oznacza że światła dają widoczności na jakieś półtorej
            sekundy, czyli zdecydowanie zbyt mało. I choć ścigany się oddala, policjanci
            kontynuują pościg, bez szans na dogonienie, za to z wielkimi szansami na
            wypadek. Gdyby w ściganym pojeździe siedział seryjny morderca pościg miałby
            jeszcze jakieś ślady uzasadnienia. Ale gdy siedzi tam ktoś, kto potencjalnie
            popełnił tylko wykroczenie (nadmierna prędkość), gonić go, powodując ogromne
            zagrożenie?
            • emes-nju Re: poscig policyjnym mondeo 06.02.08, 11:39
              Gość portalu: Jurek napisał(a):

              > Policjanci po pierwsze nie potrafią szybko jeździć (co widać na
              > załączonym obrazku), po drugie nie mają czym jeździć

              A po trzecie takie poscigi, to absolutna ostatecznosc! Napisales to zreszta :-)

              W nocy, na waskiej i kretej drodze to, ze som waaaadza nie sprawia, ze ich wyczyny przy 180 km/h staja sie bardziej bezpieczne. Np. takie wyprzedzanie na zakrecie na podwojnej ciaglej...
    • jureek Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:21
      Ilu postronnych cywilów zginęło przez takich piratów jak ci, którzy uciekali?
      Ale dla przekraczania szybkości przez piratów jestesmy pełni zrozumienia. Tylko
      dla tego, co robi policja nie ma pobłażania.
      Jura
      • Gość: rekrut1 Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.chello.pl 02.02.08, 12:27
        Jest oczywiste że jazda po "Polskich Drogach" 180 i to nocą to
        szaleństwo(piszę o BMW). Myślę że nasza policja powinna wypracować
        inne
        bardziej skuteczne i bardziej bezpieczne metody obłaskawiania
        wariatów. Zbyt wielu policjantów jest poszkodowanych w takich
        akcjach!
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • jureek Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:40
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > Jest oczywiste że jazda po "Polskich Drogach" 180 i to nocą to
          > szaleństwo(piszę o BMW). Myślę że nasza policja powinna wypracować
          > inne
          > bardziej skuteczne i bardziej bezpieczne metody obłaskawiania
          > wariatów.

          Co do tego zgoda. Nie przeczę, że policja mogła rozegrać to lepiej (może jakaś
          blokada, nie wiem). Wkurza mnie jednak obwinianie policji, przy pełnym
          pobłażaniu dla prawdziwych sprawców nieszczęścia, gdyby do takiego doszło.
          Przypomina mi to obwinianie ofiar gwałtu, a nie gwałciciela.
          Pozdrawiam
          Jura
        • apache5 Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:43
          To prawda że są inne metody zatrzymania przestępcy, bo to był już przestępca i
          potencjalny zabójca. Ich naczelnik mówi o usiłowaniu ustalenia sprawcy z
          odczytu, mowa trawa. Chce wiedzieć czy zgłosili pościg dyżurnemu , bo już
          włączyli "koguta", a dalej to jakie działania blokujące uciekiniera zarządzili
          dyżurni kolejnych szczebli dowodzenia. Jak się dopuści że raz ucieknie to
          zawsze będzie uciekał, a to rozzuchwala, bo opowiada innym , a niektóre opinie
          na tym forum to potwierdzają. Ale też czasem trzeba odstąpić, trudno ale jak na
          motorze gość jedzie z podporządkowanej przez kolejne skrzyżowania z
          pierwszeństwem w zabudowanym tylko dlatego że po wczorajszym piwie,to lepiej
          odpuścić niż przyczynić się do czyjejś śmierci. Taka prawda.
      • Gość: foreks Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 12:29
        bmw przejechalo na totalnie pustej drodze przed podwojna, a policjanci na mokrej
        nawierzchni po zmroku kilka razy - w tlumie juz - wyprzedzali na podwojnej na
        zakretach, a widac ewidentnie, ze nie ogarniali szybkiej jazdy, podczas gdy bmw
        jak najbardziej.
        zreszta taki poscig za dobrym kierowca w mocnej furze poteguje tylko
        niebezpieczenstwo, bo raz na jakis czas kazdy lamie przepisy, a poscig az sie
        prosi o katastrofe drogowa. wystarczyla blokada z drugiej strony.
        • jureek Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 12:37
          Pal sześć, że BMW przejechało ciągłą, pal sześć, że zapierniczało 180 kmh,
          najważniejsze, że nie zatrzymało się na wezwanie.
          Jeśli ktoś się nie zatrzymuje, można przyjąć, że jest to bandyta, chociażby
          jechał jak najbardziej przepisowo. A bandytów trzeba ścigać, od tego jest policja.
          Zauważ poza tym, że policjanci jechali na sygnale, a więc ostrzegali innych
          użytkowników drogi.
          Jakoś z powodu policjantów nie czułem się jeszcze zagrożony na drodze, ale z
          powodu pirata wyskakującego zza zakrętu i idącego na czołówkę już nie raz
          musiałem ostro hamować.
          Jura

          • Gość: foreks Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 12:45
            prawda, tylko mierzy sie sily na zamiary. ogladalem ten filmik z przerazeniem,
            bmw wciaz odchodzilo w sina dal, a przy kazdym manewrze mondeo mialem duze na
            ramieniu.

            btw, dlaczego policja kupuje nowe vectry 3,2 dla wideorejestratorow, skoro w tej
            cenie mieliby mocarne STi czy evo? przeciez przed nimi nic nie ucieknie, jezeli
            policjant chociazby srednio ogarnia auto. w krakowie jezdzi STi policyjne i
            sieje postrach.
            • Gość: rekrut1 Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.chello.pl 02.02.08, 12:58
              Przepraszam że się mądrze ale to XXI w. są radia są inne środki
              łączności pozwalające na takie "skonstruowanie" akcji żeby uniknąć
              zagrożenia. Tu chyba nie chodzi o mocarne auta o zupełnie inny
              sposób działania. Przewaga policji(przynajmniej tak mi się zdaje)
              powinna polegać na szybkiej koncentracji potrzebnych środków w
              odpowiednim miejscu i czasie a nie uganiać się wariatami. Łatwo sie
              zmęczyć a i o wypadek nietrudno.
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • jane14 Przepraszam że się mądrze... 02.02.08, 18:32
                ale aby skoncentrować środki w odpowiednim miejscu trzeba wiedzieć
                gdzie bedzie to miejsce. Z tego też powodu przynajmniej jeden pojazd
                policji musi jechać za sprawcą i wtedy swym 21 wiecznym radiem
                zawiadomić gdyby np. sprawca zmienił kierunek ucieczki.
          • kodem_pl Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 18:23
            Znam droge na polnocy pomiedzy dwoma sporymi miastami (160km) gdzie bez
            wyprzedzania na podwojnych ciaglych nie wyprzedzisz w zasadzie w ogole...
            Dobrze, ze ciagla linia nie kraweznik...

            Ale o czym innym mialem pisac: gdzie tu widziales wezwanie do zatrzymania sie?
            Jak kierowca BMW mial lusterko wsteczne w trybie przeciwoslepieniowym to pewnie
            nawet sygnalu nei widzial...

            • Gość: fragi Re: poscig policyjnym mondeo IP: *.petrus.pl 02.02.08, 18:57
              Głupie cymbały ! Jak zatrzymują zwykłego człowieka to się wymądrzają a popatrzcie na znaki ograniczenia prędkości i roboty drogowe na samym końcu filmu ! Debil myśli że jak ma mundur to prawa fizyki go nie obowiązują ? Naprawdę chciał przejechać 150 na ograniczeniu do 40 ??? Szczęście że nikogo nie zabił ! Mam nadzieję że jest już wyrzucony z policji.
              • kozak-na-koniu Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 19:11
                Taaak... Tu nie ma nad czym się zastanawiać, trzeba dać im prawo
                strzelania wedle uznania w każdej sytuacji a jeśli przy okazji jakiś
                debil przypadkowo znajdzie się na linii strzału - powinien dostać
                mandat za utrudnianie.
                • emes-nju Re: poscig policyjnym mondeo 06.02.08, 11:45
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > (...) trzeba dać im prawo strzelania wedle uznania w każdej
                  > sytuacji a jeśli przy okazji jakiś debil przypadkowo znajdzie się
                  > na linii strzału - powinien dostać mandat za utrudnianie.

                  Komisarz Ryba: A nastepnym razem niech pan nie wchodzi na linie strzalu!
                  Postrzelony przechodzien: Przepraszam. To sie wiecej nie powtorzy.

                  To z "Kilera" jakby ktos nie pamietal :-)
    • kozak-na-koniu Re: poscig policyjnym mondeo 02.02.08, 18:53
      Winę za kolizję ponosi oczywiście kierowca nadjeżdżającego z
      naprzeciwka samochodu osobowego, bo nie dostosował prędkości do
      warunków drogowych, czym przeszkodził policji w wykonywaniu
      czynności służbowych w trudnych warunkach drogowych.
    • Gość: de tiges ja was panowie nie rozumiem IP: *.wro.vectranet.pl 02.02.08, 19:08
      film trwal 2 minuty nie wiadomo czy nie ustawiali blokady bo radia nie slychac,
      w tym czasie musieli utrzymywac z piratem jako taki kontakt, zeby wiedziec gdzie
      jedzie, a smiglowca pewnie nie mieli.

      Jechali na sygnale, a wiec nie czaili sie, co niektorzy tu zarzucaja. Powinno
      ich wiec i slychac i widac z daleka.



      • kozak-na-koniu Re: ja was panowie nie rozumiem 02.02.08, 19:17
        A zauważyłeś ile ostrych zakrętów z podwójną ciągłą i zerową
        widocznością przy okazji ścięli? Ile razy wpadli na pobocze - a
        gdyby tam znajdował się jakiś pieszy albo rowerzysta, że o furmance
        już nie wspomnę? Masz prawo jazdy? Jeździsz od czasu do czasu? Z
        jakiej odległości i z jakim wyprzedzeniem siedząc w samochodzie i
        znajdując się w dość gęstym ruchu zwykle słyszysz policyjny
        (strażacki, pogotowia ratunkowego) sygnał? Nieważne, ważne że
        trafiła się okazja, by poprawić sobie statystyki, prawda?
        • Gość: fragi Re: ja was panowie nie rozumiem IP: *.petrus.pl 02.02.08, 21:24
          To że ich słychać i widać NIE SPOWODUJE że na zakręcie nie wylecą z drogi ! Chociaż Im się tak wydawało. Widzieliście na pewno jak jeżdżą karetki albo wozy strażackie, mimo sygnałów na skrzyżowaniach prawie że się zatrzymują, bo to kierowca pojazdu uprzywilejowanego odpowiada za spowodowanie kolizji.
          • kodem_pl Re: ja was panowie nie rozumiem 02.02.08, 21:35
            Tak sie sklada, ze 3 razy bylem w pojezdzie zatrzymywanym przez tajniakow (2 z
            tych razy przez nieme kino). Sygnalow dzwiekowych nie bylo ani razu, jechali po
            prostu z kogutem na desce rozdzielczej...
            • kodem_pl Re: ja was panowie nie rozumiem 02.02.08, 21:40
              Tak sobie mysle, ze raz nie wiem gdzie mieli lampy, ale nie bylo koguta na dachu.
              • Gość: rekrut1 Re: ja was panowie nie rozumiem IP: *.chello.pl 02.02.08, 22:30
                Dla poparcia mojej(być może niesłusznej)tezy chciałbym przytoczyć
                sposób działania policji w Londynie(tej pieszej). Przy pomocy
                posiadanych gwizdków są w stanie nie tylko "lokalizować" miejsce
                pościgu ale i koncentrować siły. Żeby uciąć fajną dysputę na temat
                pieszej pogoni za BMW dałem to jako przykład organizacji pogoni w
                tym wypadku przy pomocy radia. Natomiast zwolenników biegani nie
                zachęcam do pogoni nawet za "maluchem".
                Pozdr.
                Pazdzioch
            • emes-nju Re: ja was panowie nie rozumiem 06.02.08, 11:49
              kodem_pl napisał:

              > Sygnalow dzwiekowych nie bylo ani razu, jechali po
              > prostu z kogutem na desce rozdzielczej...

              No to mnie by tak nie zatrzymali... Na klapie bagaznika mam potezny spojler, ktory calkowicie zaslania mi widok wlasnie na wysokosci deski rozdzielczej (i wyzej) jadacego za mna auta. Bardzo nad tym ubolewam, bo uniemozliwa mi podziwianie urokow kierowczyn w stojacych za mna autach :-)

              PS Spojler jest fabryczny i na pewno ma homologacje.
        • tiges_wiz Re: ja was panowie nie rozumiem 03.02.08, 09:13
          >Masz prawo jazdy? Jeździsz od czasu do czasu?

          Watpisz w to?
    • jaro_ss Re: poscig policyjnym mondeo 06.02.08, 07:54
      Znam kogoś, kto sobie jaja robi, podpuszczając autka
      nieprzystosowane do pewnych manewrów do wyścigów i "pogoni". Dobre
      BMW ma o niebo lepszą przyczepność od takiego mondeo.... Dobrze im
      tak i dobrze, ze nikogo nie zabili, w trakcie takiego "Pościgu". Z
      tego wniosek, że niejeden niby "pirat" jest bezpieczniejszy dla
      ruchu niż się to postronnym wydaje....

      jak byłem młodszy i głupszy, to kiedyś podpuściłem nówkę strucla i
      lądował na poboczu. póki co im szybciej jadę, tym staram się
      zachowywać spokojniej...

      ;o)
      • kontik_71 Re: poscig policyjnym mondeo 06.02.08, 16:31
        A to mozna byc jeszcze glubszym niz to teraz pokazujesz? Zglos to,
        moze jakas ksiega rakordow sie zainteresuje
    • kodem_pl Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokojnie i 06.02.08, 18:35
      1) Zobaczcie opoznienie w pierwszym wlaczeniu koguta, to ta slynna jazda do
      kolejnego wykroczenia, podwojna ciagla im nie wystarczyla.
      2) Chlopcy jadac 180 wylaczaja koguta, przestajac byc pojazdem uprzywilejowanym...

      Od dawna wiadomo, ze pazernosc bywa zgubna, to tego przyklad...

      No i pokazuje to, ze mamy rownych i rowniejszych;-)

      Ah i wczesniej przypuszczalem, ze ten kolo nie wiedzial nawet, ze go gonia,
      teraz wiem: on caly czas wlacza kierunkowskazy. Uciekajac przed policja nie
      wlacza sie kierunkow...
      • emes-nju Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:06
        kodem_pl napisał:

        > Ah i wczesniej przypuszczalem, ze ten kolo nie wiedzial nawet, ze
        > go gonia, teraz wiem: on caly czas wlacza kierunkowskazy. Uciekajac
        > przed policja nie wlacza sie kierunkow...

        Tez mi to wpadlo do glowy. Zastanawialem sie tylko dlaczego moglby nie widziec koguta. Podniesione lusterko to za malo...

        No i wymyslilem :-) Przeciez jedacemu z taka predkoscia, w nocy po waskiej i kretej drodze tylko patrzenie w lustro jest jeszcze potrzebne! Szkoda na to koncentracji. Po co zreszta patrzec do tylu skoro praktycznie nie ma szans na to, ze ktos bedzie jechal jeszcze szybciej :-D
        • kodem_pl Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:38
          Ja potrafie to zrozumiec. Raz i mnie dopadli tajniacy. Jechali za mna ze 3km po
          miescie (sic!) z kogutem na desce... po prostu tego nie widzialem... I bylo to
          juz wieczorem... 2x bylem swiadkiem takiego zdarzenia i podobne wnioski: jak
          jestesmy skupieni na tym na czym powinnismy byc skupieni przy ofensywnej jezdzie
          to nie zauwazymy wybuchu bomby atomowej za nami...
          • emes-nju Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:43
            Ja to wlasnie napisalem!

            Zadalem sobie pytanie dlaczego uciekajacy przed policja koles wlacza kierunki. Doszedlem do wniosku, ze on nie uciekal, tylko tak sobie popierd.lal nie widzac, ze go gonia ;-) Inaczej nie potrafie sobie tego wyjasnic.

            Niebiescy mrugali i gonili kogos, kto nie uciekal :-P
            • jureek Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:50
              A ja mam po prostu odruch włączania kierunków nawet na pustym parkingu. No i
              niezauważenie koguta nie najlepiej świadczy o umiejętnościach kierowcy. A tak
              piejecie z zachwytu jaki to świetny z niego kierowca. Świetny może na tor
              wyścigowy, ale nie na publiczne drogi. Na drogach publicznych trzeba mieć oczy i
              z przodu i z tyłu.
              Jura
              • kodem_pl Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:58
                Czego powinien sie obawiac majac 180 z tylu? Awaryjnie ladujacego F16?
                • jureek Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 20:04
                  kodem_pl napisał:

                  > Czego powinien sie obawiac majac 180 z tylu? Awaryjnie ladujacego F16?

                  Innego BMW jadącego 200 kmh powinien się obawiać :) Mało to takich?
                  Jura
                  • emes-nju Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 20:07
                    jureek napisał:

                    > kodem_pl napisał:
                    >
                    > > Czego powinien sie obawiac majac 180 z tylu? Awaryjnie ladujacego
                    > > F16?
                    >
                    > Innego BMW jadącego 200 kmh powinien się obawiać :) Mało to takich?

                    Raczej malo :-)

                    I zdecydowanie mniejsze zagrozenie niesie niezauwazenie BMW zblizajacego sie z tylu z roznica predkosci 20 km/h, niz niezauwazenie kogos, kto z przodu jedzie dwa razy wolniej :-D
              • emes-nju Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 20:04
                jureek napisał:

                > A ja mam po prostu odruch włączania kierunków nawet na pustym
                > parkingu.

                Ja tez.

                > No i niezauważenie koguta nie najlepiej świadczy o umiejętnościach
                > kierowcy.

                Raczej o skupieniu na bez watpienia idiotycznej jezdzie. I wiesz... Skoro juz tak jechal, to nawet lepiej, ze do tylu nie patrzyl, a skupial sie na tym, co przed nim.

                > A tak piejecie z zachwytu jaki to świetny z niego kierowca.

                No nie! Gdzie ja nad nim pieje?!

                Raczej wyrazalem ubolewanie, ze policja go nie "zdjela". Bo tak wlasnie wyglada pirat drogowy! Tylko, ze policja nie umie sobie z takim poradzic, wiec wszystkie sily rzuca na lapanie "piratow", ktorzy jada jakies kretynskie 40 km/h razy dwa...

                Zreszta w czasie takich lapanek umyka im sporo fatycznych piratow :-/ Jak jakis czas temu zgarneli mnie za nie moje przekroczenie predkosci, to kilka razy ("sprawdzali mnie" prawie godzine...) ktos smignal tak, ze az mi sie auto zabujalo. W nocy i we mgle. Ale "namierzony" stalem tylko ja :-/
      • jureek Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:25
        kodem_pl napisał:

        > Ah i wczesniej przypuszczalem, ze ten kolo nie wiedzial nawet, ze go gonia,
        > teraz wiem: on caly czas wlacza kierunkowskazy. Uciekajac przed policja nie
        > wlacza sie kierunkow...

        Czyli kolo jest spoko, tak? Nie można mu niczego zarzucić, wręcz przeciwnie -
        stawiać za wzór do naśladowania. Dziękuję, nie mam więcej pytań.
        Jura
        • emes-nju Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:28
          Hm... Czy Kodem cos takiego napisal? Ja sie czegos takiego nie dopatrzylem...
          • jureek Re: Tak sobie to obejrzalem jeszcze raz na spokoj 06.02.08, 19:46
            emes-nju napisał:

            > Hm... Czy Kodem cos takiego napisal? Ja sie czegos takiego nie dopatrzylem...

            Zacytuję emes-nju: "teraz to sobie kpiłem".
            Jura
        • kodem_pl Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 19:40
          Prosze nie przypisuj mi slow, ktorych nigdy nie wypowiedzialem... Dziekuje.
          • jureek Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 19:45
            kodem_pl napisał:

            > Prosze nie przypisuj mi slow, ktorych nigdy nie wypowiedzialem... Dziekuje.

            Proszę.
            Owszem, nie napisałeś tego wprost. Z wielu jednak postów w tym wątku przebija
            wręcz podziw dla gostka w BMW. No i ciągle szuka się dla niego jakichś
            usprawiedliwień, podczas gdy dla goniących policjantów nie ma pobłażania.
            Dziękuję.
            Jura
            • kodem_pl Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 19:52
              Kolo w BMW z definicji jest tym zlym i co do tego nie ma watpliwosci, powinien
              dostac mandat.

              Jak moze jednak dostac mandat od ludzi, ktorzy sami lamia przepisy? Rozumiesz o
              co mi chodzi?
              Dla Policjantow sa inne standardy, podobniez dla innych urzednikow panstwowych.
              Nie mam nic przeciwko biznesmenowi zatrudniajacemu swojego syna w prywatnej
              firmie. Ale jak polityk zatrudnia syna w biurze poselskim, za co placimy my to
              juz mi sie to nie podoba - taka analogia, mam nadzieje, ze rozumiesz.

              Wyznajesz zapewne zasade 'twarde prawo, ale prawo', w takim razie Policja tym
              bardziej powinna go przestrzegac. A tu mamy ewidentny przyklad lamania go 2x:
              niezatrzymanie pacjenta po pierwszym wykroczeniu (czekanie az popelni kolejne
              wykroczenie wiaze sie bezposrednio z pkt 2) oraz jazde nieprzepisowa bez
              sygnalow swietlnych czyniacych ich pojazd uprzywilejowanym. O niezachowaniu
              nalezytej ostroznosci przez grzecznosc nie wspomne...

              Wszystko to mamy udokumentowane na tasmie! W czym wiec ci policjanci sa lepsi od
              kierowcy BMW? Czy maja moralne prawo do karania go?
              • jureek Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 20:12
                kodem_pl napisał:

                > Kolo w BMW z definicji jest tym zlym i co do tego nie ma watpliwosci, powinien
                > dostac mandat.
                >
                > Jak moze jednak dostac mandat od ludzi, ktorzy sami lamia przepisy? Rozumiesz o
                > co mi chodzi?

                Tak. Rozumiem o co Ci chodzi. Mam takie samo zdanie, że policjanci drogówki
                nieraz sami zachowują się jak piraci, w kazdym bądź razie mentalność jest
                podobna (napisałem to w wątku o prowokowaniu). Podobnie ci z oddziałów prewencji
                - też mentalnie niewiele się różnią od kiboli, z którymi mają walczyć.
                Jura
                • kodem_pl Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 20:16
                  No to wreszcie osiagnelismy nic porozumienia:-)

                  I wlasnie z podejscia policji taki moj stosunek do nich... Bo jak ktos kto
                  powinien swiecic przykladem olewa przepisy to dlaczego ja powinienem je
                  przestrzegac?
                  • jureek Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 21:28
                    kodem_pl napisał:

                    > I wlasnie z podejscia policji taki moj stosunek do nich... Bo jak ktos kto
                    > powinien swiecic przykladem olewa przepisy to dlaczego ja powinienem je
                    > przestrzegac?

                    Dlatego, że na tym, że nie przestrzegasz przepisów traci nie policja (wielu z
                    nich bezpieczeństwo ma gdzieś), tylko inni uczestnicy ruchu. Policja wręcz
                    zyskuje, i to nie tylko na mandatach (i łapówkach), ale także psychologicznie -
                    nieprzestrzegając przepisów wpisujesz się w narzuconą przez nich konwencję
                    zabawy w chowanego. Bardziej zrobisz im na złość, gdy będziesz przepisów
                    przestrzegał i nie dasz się sprowokować.
                    Zabrzmiało kaznodziejsko, ale ja naprawdę tak myślę.
                    Jura
                    • kodem_pl Re: Tego nie powiedzialem. 07.02.08, 02:52
                      Coz, niestety jazda przepisowa bywa zbyt meczaca... A co do zabawy w chowanego:
                      jakos mi to wychodzilo;-)

                      Od niedawna i tak mam zakaz prowadzenia pojazdow po naszym pieknym kraju...
                      przed samym soba sie nie schowalem... wiec rozwazania te sa czysto w moim
                      wypadku teoretyczne... Po prostu dobro braci Polakow lezy mi na sercu:-)
          • tiges_wiz Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 19:48
            w ostatnim piracie byla akcja ale na autostradzie i jak kolo sie nie zatrzymal i
            pognal to od razu poprosili o wsparcie i dali namiary.
            • kodem_pl Re: Tego nie powiedzialem. 06.02.08, 19:53
              Jest to moze na youtube albo pochodnych? Nie mam TVN Turbo na obczyznie;-)
              • kodem_pl Juz obejrzalem. Kocham ten PRLowski klimat... 07.02.08, 02:49
                Nie ma to jak ostrzeganie o ludziach w budkach... ktore sa puste (jak wspomnieli
                na wstepie oplat jeszcze nie pobieraja). Wiadomo, ze ograniczenie musi chronic
                ludzi... ktorych nie ma.

                Pytalem dwie osoby, ktore tam jechaly ostatnio - budki zawsze puste.
                • jaro_ss Re: Juz obejrzalem. Kocham ten PRLowski klimat... 07.02.08, 07:26
                  Tak, uważam, że gość w BMW wiedział co robi, a koledzy w Mondeo
                  nie... (choć czasem są i takie BMW, że pożal się Boże)...

                  Nie ma dla mnie różnicy w kolorze mundurków czy ubranek.

                  Jak ktoś jeździ i patrzy krytycznie to spokojnie odróżni gostka,
                  który jedzie szybko, wyprzedza racjonalnie, mając przewidziane i
                  początki i końcówki manewrów od "wariata" który wyprzedza byle
                  gdzie, byle jak, byle do przodu.

                  Dlatego "rozgrzeszam" to konkretne BMW, i nabijam się z Mondeo.

                  (tak na marginesie, myśląc o tym jak traktowana jest nasza policja
                  przez swoich własnych przełożonych: na jednym treningu strzelam
                  więcej amunicji niż Policjant ma służbowo przydzielone na kilka lat.
                  może podobnie jest z jazdą, wiem złośliwy jestem, ale to Polska
                  właśnie i pokłosie PRL).....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka