Dodaj do ulubionych

Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło

IP: *.tpnet.pl 02.03.08, 21:38
I co teraz? Czy ktoś pójdzie po rozum do głowy?

bezswiatel.ath.cx/komentarze.php
I trzeba szukać komentarza 'policjanta z drogówki'
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 21:44
      Jestescie nudni jak flaki z tym tematem... lepiej zajmijcie sie
      udoskonalaniem swoich umiejetnosci...

      Pozdrawiam
      Policjant z Komentdy Glownej

      PS: Wydziaw wewnetrzny moze mi nadmuchac bo takimi sprawami sie nie
      zajmuja..
    • maruda.r Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 21:51
      Gość portalu: waldi napisał(a):

      > I co teraz? Czy ktoś pójdzie po rozum do głowy?

      *******************************

      Podejrzewam, że temu policjantowi, nie tylko chodzenie, ale nawet jazda z
      wyłączonymi światłami po rozum nie pomoże.

      • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 02.03.08, 22:09
        A ty po co się odzywasz jak nie masz nic do powiedzenia?
        • kontik_71 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 22:12
          Jesli maruda.r nie ma nic do powiedzenia, to nie rozni sie niczym od
          ciebie.. podobno policjant z drogowki.. hehehe
          • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: 217.98.20.* 02.03.08, 22:14
            kontik_71 napisał:

            > Jesli maruda.r nie ma nic do powiedzenia, to nie rozni sie niczym od
            > ciebie.. podobno policjant z drogowki.. hehehe

            Że co? Że niby ja?
            Mylisz się synku, ale czasem chciałbym być. Wtedy specjalnie na własny koszt bym
            jeździł w cywilu po mieście i tępił drogowe bydło.
            • kontik_71 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 22:19
              nie zrozumiales niestety.. to byl smiech nad tym iz ktos uzywa
              wpisow z fakiegos forum na portwierdzenie jakies tezy.. KAZDY moze
              sie przedstawic jako policjant z drogowki... chlopaczku...
              • Gość: waldi [...] IP: *.tpnet.pl 02.03.08, 22:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • maruda.r Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 23:07
            kontik_71 napisał:

            > Jesli maruda.r nie ma nic do powiedzenia, to nie rozni sie niczym od
            > ciebie.. podobno policjant z drogowki.. hehehe

            **********************************

            Jak sprytnie zauważyłeś, temat zaczyna być nudny, ale dla niektórych osobników
            wciąż jest okazją do wszczynania flame wars.

            Nie pojawiły się żadne nowe fakty, a zaledwie jedna opinia, którą autor wysłał z
            kafejki. Nie ma więc o czym gadać.

            • kontik_71 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 02.03.08, 23:30
              No i tez sie nie pojawia nowe fakty.. bo faktem jest, ze nawet w
              krajach gdzienie ma takiego obowiazku, wiekszosc kierowcow jezdzi za
              zapalonymi swiatlami.. czyzby to byli sami chcacy zaszkodzic
              ogolowi?
              • babaqba Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 00:48
                Tak? Gdzie są takie kraje? Na wyspach Bergamutach, bo w takich
                Niemczech tego się nie zauważa. Sam po przekroczeniu granicy gaszę
                reflektory, bo to kretynizm aby świecić w dzień, a przecież opuściłem
                właśnie królestwo imbecyli...
                • kontik_71 np Szwajcaria n/t 03.03.08, 15:20
                  • Gość: waldi Re: np Szwajcaria n/t IP: 217.98.20.* 03.03.08, 15:24
                    Nie konfabuluj
                    • kontik_71 Re: np Szwajcaria n/t 03.03.08, 20:39
                      Wiesz w przeciwienstwie do ciebie to ja sie opieram na faktach.. a
                      zyjac od lat w tym kraju WIEM jak ludzie jezdza
                    • hanni On nie konfabuluje. 04.03.08, 21:06
                      Gość portalu: waldi napisał(a):

                      > Nie konfabuluj

                      Oto dane odnosnie Szwajcarii za rok 2007.
                      Ilosc pojazdow poruszajacych sie z wlaczonymi swiatlami w dzien przy LADNEJ(!)
                      pogodzie:

                      Samochody osobowe: 53%
                      Ciezarowki/autobusy: 72%
                      Motocykle: 90%


                      www.bfu.ch/PDFLib/328_75.pdf
                      • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 21:22
                        Jeszcze 10.12 lat temu pokazywano mi, ze mam wlaczone swiatla a
                        czasami to i jakis sie w glowe stukal... obesnie takie zachowanie
                        jest niespotykane a arecz przeciwnie.. mrugaja aby pokazac komus, ze
                        nie ma swiatel. na autostradzie prawie 100% aut ma zapalone swiatla
                        i to bez wzgledu na pogode
                        • hanni Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 21:27
                          kontik_71 napisał:

                          > na autostradzie prawie 100% aut ma zapalone swiatla i to bez wzgledu
                          > na pogode

                          Hola, hola!
                          Nie 100% a 60% przy ladnej pogodzie (w 2007 roku) :)
                          Uwazaj na to, co piszesz, bo zaraz przyczepia sie do ciebie "Erbsenzaehler".

                          Ale tendencja jest jednoznaczna od lat: ilosc ludzi jezdzacych z wlaczonymi
                          swatlami w dzien ciagle rosnie.
                          • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 21:29
                            Tez ja mowie o mich obserwacjach.. a mam je codziennie bo tu zyje i
                            consultant jestem ciagle w drodze... :)
                          • Gość: wadi Re: On nie konfabuluje. IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 21:59
                            Przecież w kazdym społeczeństwie głupich jest więcej niż mądrych.
                            • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:01
                              Patrzysz wlasnie w lustro?
                              • Gość: waldi Re: On nie konfabuluje. IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:06
                                Ja się nie uważam za społeczeństwo, a ty tak?
                                • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:07
                                  Czyli nie jestes czescia spoleczenstwa.. no tak to wiele tlumaczy..
                                  • Gość: waldi Re: On nie konfabuluje. IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:11
                                    Staram się być jak najmniej.
                                    Po co się mieszac bez potrzeby z debilami?
                                    • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:14
                                      nawet nie zauwazasz, ze wlasnie sobie wystawiasz opinie...
                                      pokazujesz, ze jakakolwiek rozmowa z toba jest bezsensowna i tak na
                                      dobra sprawe to mozna wszystko powiesz zignorowac...
                                      • Gość: waldi Re: On nie konfabuluje. IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:18
                                        Zabolało?
                                        A może zaprzeczysz, że większośc każdego społeczeństwa to idioci i każdy
                                        absurdalny pomysł trafia zwykle na podatny grunt, tylko go im zaproponowac.
                                        • kontik_71 Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:26
                                          Co mialo zabolec? Stwierdzenie kogos, kto nie ma nawet majmniejszej
                                          umiejetnosci prowadzenia konstruktywnej dyskusji? raczysz zartowac..
                            • hanni Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:13
                              Gość portalu: wadi napisał(a):

                              > Przecież w kazdym społeczeństwie głupich jest więcej niż mądrych.

                              No to fajnie!
                              Wylacz swiatla i od razu bedziesz madrzejszy :)
                              • Gość: waldi Re: On nie konfabuluje. IP: 217.98.20.* 04.03.08, 22:19
                                Taka jest natura głupiego, że bezkrytycznie przyjmuje kazdy głupi pomysł, bo
                                wtedy myśli, że będzie mądrzejszy, a pogrąża się coraz bardziej.
                                • hanni Re: On nie konfabuluje. 04.03.08, 22:24
                                  O rety!

                                  To musisz sie chyba strasznie z tego cieszyc, ze ty taki glupi wcale nie jestes, co?

                                  :)))
                                  • Gość: waldi Re: On nie konfabuluje. IP: 217.98.20.* 04.03.08, 22:25
                                    A ile jest 2 + 2?
                • Gość: na zimno Nie jest tak, ze ludzie w Niemczech gasza na amen. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.08, 18:52

                  Ludzie wg wlasnego uznania wlaczaja/wylaczaja zgodnie z zaleceniami
                  tutejszego Verkehrsrecht (PoRD) i tyle.

                  Nic nadzwyczajnego. Taki statystyczny rozklad.



                  • jureek Re: Nie jest tak, ze ludzie w Niemczech gasza na 03.03.08, 19:32
                    Gość portalu: na zimno napisał(a):

                    > Nic nadzwyczajnego. Taki statystyczny rozklad.

                    Otóż to, statystyczny rozkład.
                    Przyznasz jednak, że gadanie, że większość świeci nawet w słoneczny dzień, to
                    bajki są.
                    Jura
                    • Gość: na zimno Pewno, ze bajki. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.03.08, 12:56

                      W sloneczny dzien w(D) zalecaja swiecic na tych drogach, gdzie
                      wystepuja silne kontrasty tzn. np. droga w srodowisku lesnym, gdzie
                      raz mamy zakret w totalnym cieniu a raz nas oslepia slonce
                      przezierajace przez korony drzew.

                      Poniewaz dla oka jest to mordega (warto miec stosowne okulary,
                      dobre polaryzacyjne soczewki,do jazdy w takich warunkach),
                      wiec aby uniknac pogorszenia widocznosci pojazdow - swiecimy.

                      Ale nikt za nikim nie stoi z pejczem mandatowym i nikt nikogo nie
                      zmusza gwaltem, polega to na dobrowolnosci.

                      Niedlugo uslyszymy werdykty sadow: "powodem wypadku bylo
                      nie zapalenie swiatel mijania".

                      Pomijajac juz to, ze jedna partia obwiniala druga partie za
                      tysiace wypadkow, po czym ta nowa partia przejela waaaadze
                      w swoje dlonie i dalej mamy .... tysiace wypadkow i pijakow
                      za kolkiem nie mowiac juz o "kamikadze" rodzimego chowu.

                      Tylko idioci daja sie zawsze nabierac na takie tanie chwyty.
                      Raz bez swiatel, raz ze swiatlami, raz sa strzalki w prawo innym
                      razem ich nie ma, raz mamy kwiatek a raz bratek.

                      Kompetencji za to za cholere ze swieczka szukac.
                      • hanni Bajki? 04.03.08, 20:25
                        Tak to wyglada w Austrii:

                        Juz w 2004 roku, przed obowiazkiem uzywania swiatel obliczono, ze 52% samochodow
                        jezdzilo na swiatlach w dzien.
                        Przy ladnej pogodzie 40% samochodow, podczas deszczu 84%, we mgle 90%.

                        "wie die vom Bereich Verkehr & Mobilität erhobenen Lichteinschaltquoten
                        beweisen: Demnach fuhren 2004 bereits mehr als die Hälfte der PKW auch am Tag
                        mit Licht (52%), was gegenüber 2003 einer Steigerung von 15 Prozentpunkten
                        entspricht. Auf Autobahnen schalten bereits 63 Prozent der Lenker das
                        Abblendlicht ein (2003: 49%). Bei Schönwetter sind mittlerweile 40 Prozent der
                        PKW mit Licht unterwegs (2003: 29%), bei Regen sind es 84 Prozent (2003: 82%),
                        bei Nebel 90 Prozent (2004 erstmals erhoben)"



                        www.kfv.at/index.php?id=302
                        • Gość: na zimno Podales wlasnie bardzo "optymistyczny" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.08, 10:38

                          statystyczny rozklad dla AUSTRII. Takiego terminu (st.rozkl.) uzylem.
                          W Niemczech jest troche inaczej.
                          Mnie chodzilo o dobrowolnosc.
                          • hanni Zaden "optymistyczny" tylko rzeczywisty 05.03.08, 12:30
                            Gość portalu: na zimno napisał(a):

                            > statystyczny rozklad dla AUSTRII. Takiego terminu (st.rozkl.)
                            > uzylem.

                            Uzyles okreslenia "bajki" wobec stwierdzenia, ze "wiekszosc swieci nawet w
                            sloneczny dzien". W Austrii to rzeczywiscie nie wiekszosc ale prawie bo 40% w
                            2004 roku. W Szwajcarii juz wiekszosc - 53% swieci przy "ladnej pogodzie".

                            Mozemy teraz zaczac rozdzielac wlsa na czwro i sie sprzeczac, kiedy jest ladna
                            pogoda a kiedy swieci slonce. Faktem jest, ze bardzo wiele samochodow - w
                            okolicy polowy jezdzi dobrowolnie z permanentnie wlaczonymi swiatlami.

                            > W Niemczech jest troche inaczej.

                            Odnosnie Niemiec nie mam danych ale nie bardzo wiem, dlaczego zachowanie Niemcow
                            maloby sie diametralnie roznic od zachowania Austriakow i Szwajcarow?

                            > Mnie chodzilo o dobrowolnosc.

                            Mowimy tutaj wylacznie o dobrowolnosci.
                            • Gość: waldi Re: Zaden "optymistyczny" tylko rzeczywisty IP: 217.98.20.* 05.03.08, 12:58
                              Może dlatego, że Niemcy to praktyczny naród?
              • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: 217.98.20.* 03.03.08, 09:45
                kontik_71 napisał:

                > No i tez sie nie pojawia nowe fakty.. bo faktem jest, ze nawet w
                > krajach gdzienie ma takiego obowiazku, wiekszosc kierowcow jezdzi za
                > zapalonymi swiatlami.. czyzby to byli sami chcacy zaszkodzic
                > ogolowi?

                ROTFL

                Które to taki kraj? Podaj choć jeden.
              • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 09:53
                kontik_71 napisał:

                > No i tez sie nie pojawia nowe fakty..

                Nie wiem, czy to fakt nowy, czy stary, ale dla mnie wielce pocieszający -
                Austria po przeprowadzeniu naukowych badań o wpływie świecenia na bezpieczeństwo
                zniosła obowiązek świecenia w słoneczny dzień. Pocieszające jest to właśnie, że
                pierwszy raz nie kierowano się mądrością ludową (bo większość uważa, że światła
                poprawiają bezpieczeństwo), tylko zlecono przeprowadzenie empirycznych badań.
                Jura
                • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 03.03.08, 09:58

                  Amerykanie też są przeciw:
                  www.petitiononline.com/BANDRLs/petition.html
                  • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 10:03
                    To akurat coś innego, bo oni protestują przeciw światłom dziennym. W austrackiej
                    ekspertyzie używanie świateł dziennych zostało ocenione wysoko, nie stwierdzono
                    natomiast poprawy bezpieczeństwa z powodu świateł mijania. W skrócie: światła
                    dzienne - tak, światła mijania - nie.
                    Jura
                    • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 03.03.08, 19:57
                      jureek napisał:

                      > To akurat coś innego, bo oni protestują przeciw światłom dziennym. W austrackie
                      > j
                      > ekspertyzie używanie świateł dziennych zostało ocenione wysoko, nie stwierdzono
                      > natomiast poprawy bezpieczeństwa z powodu świateł mijania. W skrócie: światła
                      > dzienne - tak, światła mijania - nie.
                      > Jura

                      Akurat to prawie to samo, bo w Stanach nigdy nie przejdzie nakaz jazdy na
                      swiatłach mijania (to jednak mądrzejszy kraj), a próby wprowadzenia tam DRL
                      odpowiadają nakazowi używania świateł mijania w Polsce. Dla przeciętnego
                      Amerykanina uzywanie DRL jest nawet bardziej absurdalne niż dla przeciętnego
                      Polaka uzywanie świateł mijania.
                      • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 20:06
                        Gość portalu: waldi napisał(a):

                        > Akurat to prawie to samo,

                        Czytałeś ekspertyzę sporządzoną na zlecenie austriackiego ministerstwa
                        komunikacji, po której zniesiono w Austrii obowiązek świecenia w dzień?
                        Chyba nie, bo gdybyś przeczytał, to nie pisałbyś, że światła dzienne i światła
                        mijania to prawie to samo.
                        Jura
                        • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 03.03.08, 21:09
                          jureek napisał:

                          > Gość portalu: waldi napisał(a):
                          >
                          > > Akurat to prawie to samo,
                          >
                          > Czytałeś ekspertyzę sporządzoną na zlecenie austriackiego ministerstwa
                          > komunikacji, po której zniesiono w Austrii obowiązek świecenia w dzień?
                          > Chyba nie, bo gdybyś przeczytał, to nie pisałbyś, że światła dzienne i światła
                          > mijania to prawie to samo.
                          > Jura

                          Prawie to samo, jesli chodzi o absurdalnośc dla USA i Polski.
                        • habudzik Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 23:02
                          Z tego co ja wiem a wiem z głowy czyli z niczego to różnic pomiędzy dziennymi a
                          mijania nie ma jeśli weźmiemy pod uwage bezpieczeństwo . Jedyna znana mi różnica
                          a właściwie dwie to : mniejsze obciążenie przez dzienne oraz to że dzienne nie
                          oświetlają asfaltu tuż przed samochodem .
                • hanni Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 11:58
                  jureek napisał:

                  > Austria po przeprowadzeniu naukowych badań o wpływie świecenia na bezpieczeństw
                  > o
                  > zniosła obowiązek świecenia w słoneczny dzień.

                  Austria nie przeprowadzala zadnych "naukowych badan". Dyskusja rozpoczela sie
                  tam dopiero po wzroscie ilosci wypadkow w roku 2007. 11 wrzesnia 2007
                  ministrowie komunikacji Faymann i Platter oznajmili, ze zniosa ten nakaz
                  najpredzej jak to tylko mozliwe. Od 1 stycznia 2008 w Austrii nie ma obowiazku
                  uzywania swiatel w dzien ale ich uzywanie nie jest zabronione.
                  Przy pogorszonej widocznosci i o zmierzku nakaz obowiazuje nadal.
                  • bolo737 A i owszem 04.03.08, 14:13
                    hanni napisał:
                    > Austria nie przeprowadzala zadnych "naukowych badan".
                    A i owszem - przeprowadziła. Wyniki dostępne w necie. Jesteś
                    niedoinformowany.
                    • Gość: waldi Re: A i owszem IP: 217.98.20.* 04.03.08, 15:41

                      bezswiatel.ath.cx/docs/epigus.pdf
                    • hanni Re: A i owszem 04.03.08, 15:57
                      bolo737 napisał:

                      > A i owszem - przeprowadziła. Wyniki dostępne w necie.

                      Podaj link.

                      > Jesteś niedoinformowany.

                      Jesli podasz link, ktory potwierdza to, co napisales to jest to mozliwe.
                      • bolo737 A czytać umiesz ? 04.03.08, 16:08
                        np. posty obok ?

                        BTW: nie rozumiem dlaczego ja mam za ciebie szukać linków, podczas
                        gdy tobie wystarczy arbitralnie stwierdzić że "Austria NIE
                        przeprowadziła"... Podaj jakiś link pliiizzzz - na pewno jest
                        prawda :) gdyby było inaczej to napisałbyś przecież np. "nie są mi
                        znane dane o przeprowadzeniu przez Austrię badań naukowych..." -
                        czaisz róznicę między tym a "Austria nie przeprowadziła" ?

                        oj - leniuszek...
                        • hanni Umiem. 04.03.08, 16:26
                          Ale nie czytalem wszystkich postow w tej dyskusji.

                          No wiec gdzie ten link?

                          • bolo737 Chyba nie umiesz... 04.03.08, 16:30
                            Poszukaj - naprawdę jest niedaleko.
                            Dasz radę...
                            • hanni Czyli linku nie masz. Czemu zmyslasz? 04.03.08, 16:34
                              • bolo737 Czyli jednak czytać nie umiesz... 04.03.08, 18:31
                                Wszyscy już na pewno dawno link znaleźli - tylko nie ty... biedactwo
                                nierozgarnięte...
                                • hanni Pokaz co, to sie przekonasz ze umiem :) 04.03.08, 19:58
                                  Problem w tym ze ty nie jestes w stanie pokazac tego, o czym twierdzisz, ze
                                  jest. Az takie to trudne?

                                  Biedactwo nierozgarniete.... :)
                          • Gość: waldi Re: Umiem. IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 18:40
                            K....!
                            Tu!
                            bezswiatel.ath.cx/docs/epigus.pdf
                            • Gość: na zimno Polecam wszystkim Rozdzial 6. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.03.08, 18:59

                              Wlasciwie to nic nowego, zadne wielkie odkrycia, choc podpisal
                              sie pod tym profesor. Kazdy rozsadny kierowca ma podobne zdanie.

                              A co na naszym polskim poletku?

                              Ciekawe, jakiez to ekspertyzy splodzili nasi wielcy uczeni w mowie
                              i w pismie koryfeusze wiedzy tajemnej, ze nasz Sejm tak sie
                              tym wszyskim przejal, iz uchwalil nakaz jazdy ze swiatlami
                              powtarzajac jak mantre: "bedzie mniej wypadkow".

                              Tak jakby nie bylo tam zadnego rozumnego osobnika, ktory to
                              wszystko moglby w dziesieciu linijkach podsumowac.

                              To musialo byc chyba dzielo na conjmniej 500 stron!!!
                              Najbardziej mnie ciekawi, kto sie pod tym podpisal.
                              I czy w ogole mial prawo jazdy, nie mowiac juz o przejechanych
                              kilometrach.



                  • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 15:41
                    Od pierwszego marca, nieuku.
                    • hanni Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 16:02
                      "Die Tagfahrlichtpflicht für mehrspurige Kfz ist ab 1.1.2008 wieder aufgehoben
                      worden."
                      www.avd.de/index.php?id=682
                      "Seit 1. Januar 2008 ist die Lichtpflicht für Tagfahrten wieder aufgehoben"
                      de.wikipedia.org/wiki/Tagfahrlicht

                      ...nieuku.

    • tomek854 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 02:46
      o tak. To jest naprawdę źródło złotych myśli:
      "1. Nie zgadzam się z koniecznością wprowadzenia obowiązkowego corocznego
      badania wzroku kierowców, to zwalnia z potrzeby własnego myślenia i oceniania.
      Gdy tylko zauważę pogorszenie jakości mojego wzroku sam pójdę na kontrolę i nie
      życzę sobie być do tego corocznie zmuszany."

      A policjantowi z drogówki gratulujemy przykładnemu przestrzeganiu prawa i
      pewności bezkarności:
      "Dodam, że ja zawsze jeżdżę bez świateł, kiedy pogoda na to pozwala. Jestem w
      tej lepszej sytuacji, że mnie nikt mandatu nie wypisze. "

      Dziękuję, to mi wystarczy.

      A tak na marginesie: myślisz, że prywatne zdanie jakiegoś tam
      nieprzestrzegającego prawa i chełpiącego sie bezkarnością policjanta jest
      równoważne z opinią Policji? ;)
      • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 03.03.08, 09:44
        To tylko przykład.
        Od wielu policjantów o tym słyszałem, a to z racji że jestem kierowcą karetki
        pogotowia.
        • tomek854 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 15:32
          W UK też większość policjantow jest przeciw jeździe na światłach, nawet jak leje
          jak z cebra. I nie widać ich,. Wiem to, bo jestem kierowcą ciężarówki (kusiło
          mnie, żeby napisać, że królową Elżbietą, ale jeszcze by znowu ktoś uwierzył...)
      • apache5 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 09:47
        Pełna zgoda. Cóż ten policjant to chyba przebieraniec. Co do świateł to moim
        zdaniem w ruchu poza granicami administracyjnymi miejscowości ich przydatność
        jest wymierna , każdy widzi. W miastach powinna być przywrócona zasada ich
        użycia w warunkach ograniczonej przejrzystości powietrza. Częstotliwość
        zapalania silnika, krótkie przejazdy, ruch wewnętrzny, to są jednak argumenty.
        • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 09:56
          apache5 napisał:

          > Pełna zgoda. Cóż ten policjant to chyba przebieraniec. Co do świateł to moim
          > zdaniem w ruchu poza granicami administracyjnymi miejscowości ich przydatność
          > jest wymierna , każdy widzi.

          "Każdy widzi" to dla mnie średniej jakości argument. Każdy widzi np. że Słońce
          krąży naookoło Ziemi, a przecież wcale tak nie jest.
          Jura
          • prawicowiec2 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 15:09
            jureek napisał:
            > "Każdy widzi" to dla mnie średniej jakości argument. Każdy widzi
            np. że Słońce
            > krąży naookoło Ziemi, a przecież wcale tak nie jest.

            Ejże ??!! co najwyżej widzi że słońce porusza się po nieboskłonie.
            • Gość: na zimno Ludzieeeee! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.03.08, 14:11

              Ani dookola Ziemi, ani po niebosklonie.

              Wszystko jest wzgledne.

              Niejaki Kopernik juz sie byl mocno narazil, gdy stwierdzil, ze to,
              co "tamci" przez tyle lat wciskali ludziom we lby to czyste bzdury.
              Galileusz tez o malo za to nie beknal, na szczescie mu darowali,
              musial sie tylko mocno pokajac.

              Moral jest taki: waaaaaadza ma moze "slusznosc", ale niekoniecznie
              racje.

              Podobnie jest z nakazem swiecenia swiatel.





    • emes-nju Teraz juz kazdy moze byc... 03.03.08, 10:09
      ... policjantem drogowki. Szczegolnie w internecie :-D
    • edek40 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 10:19
      Ja w weekendy zastepuje krolowa angielska, gdy ta szaleje na nartach wodnych na Bahamach.
      • Gość: rekrut1 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.chello.pl 03.03.08, 15:09
        www.pzmtravel.com.pl/pzminfo/jazda,na,swiatlach,276.html
        • Gość: waldi Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.tpnet.pl 03.03.08, 15:23

          Mają tam błąd - Austria zniosła ten absurd od 1 marca 2008.

          A co więcej? Jak widać nakaz ten obowiązuje w mniej cywilizowanej częsci Europy.
          • Gość: rekrut1 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło IP: *.chello.pl 03.03.08, 15:28
            Masz rację taką Danię Szwecję czy Norwegię też bym zaliczył do tych
            mniej cywilizowanych a nie to co Austria.
            Pazdzioch
            • edek40 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 16:01
              A te Niemcy z ich zaleceniem jazdy na swiatlach...
              • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 16:27
                edek40 napisał:

                > A te Niemcy z ich zaleceniem jazdy na swiatlach...

                Jakie zalecenia? Pierwsze słyszę. Ciekawe w takim razie dlaczego w Niemczech
                przed wjazdem do tunelu masz tablice przypominające o zapaleniu świateł, a po
                wyjeździe przypominające o ich zgaszeniu.
                Jura
                • edek40 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 16:46
                  Ja tylko cytuje zalaczony link.
        • Gość: rekrut1 Re: Policja przyznaje, to do babaqba IP: *.chello.pl 03.03.08, 15:23
          www.pzmtravel.com.pl/pzminfo/jazda,na,swiatlach,276.html
    • hanni Fajnie sie juz zaczyna 03.03.08, 18:01
      "Jeździłem sporo we Francji, trochę w Niemczech i w innych krajach też. Tam
      nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w dzień, a szczególnie
      podczas ładnej pogody, to idiotyzm"

      A ja jezdze CODZIENNIE w Niemczech i widze, ze zwlaszcza od jesieni do wiosny
      wiekszosc kierowcow uzywa swiatel (szczegolnie poza terenem zabudowanym) nawet
      podczas ladnej pogody.
      • Gość: rekrut1 Re: Fajnie sie juz zaczyna IP: *.chello.pl 03.03.08, 19:31
        jureek - w Niemczech przed wjazdem do tunelu masz tablice
        przypominające o zapaleniu świateł, a po wyjeździe przypominające o
        ich zgaszeniu.
        - W wawie przed wjazdem do tunelu W-Z stoi znak, przy wyjeździe też
        czy to coś znaczy?
        "Jeździłem sporo we Francji, trochę w Niemczech i w innych krajach
        też."
        - widocznie nie wszędzie, ja miałem sierre w wersji Fińskiej.
        W niej nie dało się wyłączać świateł(fabrycznie).
        Pozdr.
        Pazdzioch

        • jureek Re: Fajnie sie juz zaczyna 03.03.08, 19:36
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > jureek - w Niemczech przed wjazdem do tunelu masz tablice
          > przypominające o zapaleniu świateł, a po wyjeździe przypominające o
          > ich zgaszeniu.
          > - W wawie przed wjazdem do tunelu W-Z stoi znak, przy wyjeździe też
          > czy to coś znaczy?

          W Polsce nic nie znaczy, bo ktoś po prostu zapomniał zdjąć bezsensowną
          (bezsensowną, bo świecić trzeba) tabliczkę i nie pierwszy to przypadek takiego
          zapomnienia. Natomiast w Niemczech, gdzie obowiązku świecenia nie ma, taka
          tabliczka ma sens.
          Jura
          • Gość: rekrut1 Re: Fajnie sie juz zaczyna IP: *.chello.pl 03.03.08, 20:10
            "Natomiast w Niemczech, gdzie obowiązku świecenia nie ma,"
            No właśnie niema a jedynie się zaleca.
            -"bo ktoś po prostu zapomniał zdjąć bezsensowną (bezsensowną, bo
            świecić trzeba) tabliczkę"
            Ja jestem większym optymistą, ona jest nie dlatego że ktoś zapomniał
            ją zdjąć ale przypomina tym co zapomnieli włączyć a w tunelu jest to
            cokolwiek niebezpieczne nawet w dzień.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • jureek Re: Fajnie sie juz zaczyna 03.03.08, 20:18
              Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

              > "Natomiast w Niemczech, gdzie obowiązku świecenia nie ma,"
              > No właśnie niema a jedynie się zaleca.

              Otóż jakoś tych oficjalnych zaleceń nie mogę się doszukać. Strona, do której
              link podałeś, nie jest specjalnie wiarygodna, chociażby ta wpadka z Austrią.

              > -"bo ktoś po prostu zapomniał zdjąć bezsensowną (bezsensowną, bo
              > świecić trzeba) tabliczkę"
              > Ja jestem większym optymistą, ona jest nie dlatego że ktoś zapomniał
              > ją zdjąć ale przypomina tym co zapomnieli włączyć a w tunelu jest to
              > cokolwiek niebezpieczne nawet w dzień.

              Miałem na myśli tabliczkę przy wyjeździe z tunelu.
              Pozdrawiam
              Jura
              • Gość: rekrut1 Re: A tak w ogóle IP: *.chello.pl 03.03.08, 20:25
                To fajnie czasem pogaworzyć.
                Pozdr.
                Pazdzioch
              • hanni Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 10:30
                jureek napisał:

                > Otóż jakoś tych oficjalnych zaleceń nie mogę się doszukać.

                BMVBS (niemieckie ministerstwo odpowiedzialne za ruch drogowy) wydalo 1
                pazdziernika 2005 zalecenie uzywania swiatel w dzien.


                Punkt 8:
                www.bundesregierung.de/nn_1524/Content/DE/Artikel/2001__2006/2005/09/2005-09-29-gesetzliche-neuregelungen-zum-1-oktober-2005.html
                www.next-line.de/webcom/show_article.php/_c-5/_nr-263/i.html
                Wszedzie w Niemczech mozna sie natknac na takie pakaty zalecajace uzywanie
                swiatel w dzien.

                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7e/Road_sign_daytime_headlights.jpg

                • bolo737 Lekutko nieświeże te "zalecenia" 04.03.08, 12:00
                  ...z września 2005 - czytamy tam np:

                  "Wie bereits in den Nachbarländern Frankreich und Österreich
                  erprobt, gibt es in Deutschland für eine Übergangszeit diese
                  freiwillige Regelung, danach folgt eine verpflichtende Einführung."

                  "Podobnie jak w sąsiednich krajach - Francji i Austrii zostało
                  sprawdzone, mamy w Niemczech na okres przejściowy (chodzi o okres aż
                  zostanie wprowadzony obowiązek wyposażania samochodów w dedykowane
                  światła do jazdy dziennej - NIE mijania - przyp. mój) dobrowolną
                  regulację (zalecenie), później wprowadzony zostanie nakaz
                  obligatoryjny (jazdy na światłach w dzień - przyp. mój)."

                  Ani we Francji ani w Austrii nic "nie zostało sprawdzone". No chyba
                  że w Austrii sprawdzono że światła NIE pomagają, raczej szkodzą i w
                  związku z tym nakaz świateł za dnia wprowadzony niefortunnie w 2005
                  właśnie został wwycofany. Prawie 3 lata minęły pobożnych
                  życzeń "dobrowolnych a później obowiązkowych regulacji" i co ?
                  Ano "obligatoryjny nakaz świateł po okresie przejściowym" również
                  nie został w Niemczech wprowadzony. I zapewne nie zostanie.
                  Odpowiednia komisja EU wycofała się z pomysłów ogólnounijnej
                  regulacji w kwestii świateł za dnia. Powody podobne jak te znane z
                  Austrii.

                  "Mehr als ein Viertel der Deutschen fährt tagsüber schon mit Licht."
                  "Ponad 25% Niemców jeździ za dnia na światłach" - a ktoś w tym wątku
                  mówi o "większości"... buhahaha

                  "Eine solche Leuchte benötigt lediglich etwa fünf Watt pro Stunde."
                  Takie światła (chodzi o ledowe światła DRL - przyp. mój) pobierają
                  jedynie 5 watów na godzinę"

                  "5 watów NA GODZINĘ" - buhahaha, co za nieuki
                  • hanni A tak w ogole o co ci chodzi? 04.03.08, 12:05
                    Przeciez wyraznie pisze, ze w Niemczech zaleca sie uzywac swiatel w dzien a nie
                    nakazuje.
                    • bolo737 A np. o to 04.03.08, 13:16
                      że sensowność "zalecenia" uzasadniana jest cieniutko - np.
                      nieaktualnym przykładem Austrii.

                      Albo o to że długą już to "zalecenie" ma historię i nic z niej ani z
                      niego nie wynika. Podobnie jak u nas "zaleca się" np. ostrożną
                      jazdę. I co - ano nic. Podobnie w Niemczech "zaleca się" światła za
                      dnia i co? - ano też nic - Niemcy leją na ten absurd (a podobno taki
                      to skrupulatny, obowiązkowy i szanujący autorytety naród...) Krótko
                      mówiąc: waga "zalecenia" jest dokładnie zerowa, pewnie większość
                      Niemców która się do niego nie stosuje widzi je podobnie hehehe.

                      Albo to że jeżeli piszesz:
                      >A ja jezdze CODZIENNIE w Niemczech i widze, ze zwlaszcza od jesieni
                      >do wiosny wiekszosc kierowcow uzywa swiatel

                      a za chwilę przytaczasz tekst w którym mowa że 25% Niemców jeździ na
                      światłach za dnia to dziwne masz rozumienie "większości"...

                      BTW: ja wierzę w to co widzę. A widzę że w Niemczech nie jest to
                      nawet 25% - tyle to tylko na "oświeconych" stronach i w oczach
                      takich co widzą to w co wierzą...
                      • hanni Uspokoj sie troche 04.03.08, 13:53
                        Bo strasznie sie podniecasz nie wiadomo o co.

                        Zalecenie istnieje? Istnieje.
                        Jego zasadnosc to zupelnie inna kwestia, ktorej tu nawet nie ruszylem.

                        Poza tym czytaj uwaznie. Napisalem "widze, ze zwlaszcza od jesieni
                        do wiosny wiekszosc kierowcow uzywa swiatel (szczegolnie poza terenem zabudowanym)"

                        A wiec po pierwsze "od jesieni do wiosny" i po drugie "szczegolnie poza terenem
                        zabudowanym".
                        I nijak musi sie to miec do jakichs danych o ogole kierowcow niemieckich
                        podawanych przez inne zrodla.

                        Swoja droga 25% na przestrzeni calego roku i w odniesieniu do kazdej sytuacji (a
                        wiec rowniez miast) to i tak bardzo duzo.
                        • bolo737 A co cię tak podnieciło ? 04.03.08, 14:43
                          hanni napisał:
                          > Bo strasznie sie podniecasz nie wiadomo o co.
                          Powiedz co cię tak podnieciło ?

                          > Zalecenie istnieje? Istnieje.
                          Istnieje i co z tego ? Pewnie wyląduje wkrótce na śmietniku. To po
                          co się w ogóle na nie powoływać ???

                          > Poza tym czytaj uwaznie. Napisalem "widze, ze zwlaszcza od jesieni
                          > do wiosny wiekszosc kierowcow uzywa swiatel (szczegolnie poza
                          >terenem zabudowanym)"
                          >
                          > A wiec po pierwsze "od jesieni do wiosny"
                          Po pierwsze to "ZWŁASZCZA od jesieni do wiosny... pewna - wcale nie
                          subtelna - w obliczu twoich semantycznych rozterek róznica... czyli
                          od wiosnny do jesieni RÓWNIEŻ większość używa itd. - co jest
                          kłamstwem (od jesieni do wiosny zresztą też).

                          > i po drugie "szczegolnie poza terenem zabudowanym".
                          I po drugie zapomniałeś dodać że twoje wywody semantyczne dotyczą
                          zdania będącego odpowiedzią na:

                          "Jeździłem sporo we Francji, trochę w Niemczech i w innych krajach
                          też. Tam nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w
                          dzień, a szczególnie podczas ładnej pogody, to idiotyzm"

                          Jeżeli twierdzisz że tak nie jest (również "od jesieni do wiosny" a
                          także "szczególnie poza zabudowanym" !!!) to mamy kilka możliwości:
                          1)kłamiesz 2) manipulujesz 3)widzisz to w co wierzysz 4)kombinacje
                          powyższych.

                          A może nie wiesz na co odpisujesz (częsta przypadłość )? Zapomniałeś
                          wszak przeanalizować "szczególnie podczas ładnej pogody" oraz
                          brak "terenu zabudowanego" w zdaniu na które odpowiadasz :)
                          • hanni Jednym podnieconym jestes tutaj ty 04.03.08, 15:55
                            Nie bardzo wiem dlaczego.

                            bolo737 napisał:

                            > Istnieje i co z tego ? Pewnie wyląduje wkrótce na śmietniku. To po
                            > co się w ogóle na nie powoływać ???

                            Pytanie dotyczylo istnienia zalecenia i wskazalem, ze to zalecenie istnieje.
                            Twoje spekulacje o tym czy "wyladuje na smietniku" czy nie nie interesuja mnie
                            zbytnio.

                            > Po pierwsze to "ZWŁASZCZA od jesieni do wiosny... pewna - wcale nie
                            > subtelna - w obliczu twoich semantycznych rozterek róznica...

                            ??? Nie widze zadnej roznicy ani usterek tylko klarowna wypowiedz:
                            "zwlaszcza od jesieni do wiosny" i "szczegolnie poza terenem zabudowanym"
                            wiekszosc kierowcow uzywa swiatel w dzien.

                            Czego w tym nie rozumiesz?

                            >czyli od wiosnny do jesieni RÓWNIEŻ większość używa itd.

                            Tego nie wiem ale mozliwe. Odnioslem sie do jesieni, zimy i wiosny, poza terenem
                            zabudowanym. Wtedy zgodnie z moimi obserwacjami wiekszosc kierowcow jezdzi na
                            swiatlach w dzien.

                            > co jest kłamstwem (od jesieni do wiosny zresztą też).

                            Watpie, zebys byl w stanie lepiej ocenic ode mnie to, co widze :-)))


                            > I po drugie zapomniałeś dodać że twoje wywody semantyczne dotyczą
                            > zdania będącego odpowiedzią na:
                            >
                            > "Jeździłem sporo we Francji, trochę w Niemczech i w innych krajach
                            > też. Tam nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w
                            > dzień, a szczególnie podczas ładnej pogody, to idiotyzm"

                            Moje "wywody" nie sa zadna odpowiedzia bo zacytowane zdanie nie jest pytaniem.

                            > Jeżeli twierdzisz że tak nie jest to mamy kilka możliwości:
                            > 1)kłamiesz 2) manipulujesz 3)widzisz to w co wierzysz 4)kombinacje
                            > powyższych.

                            Mamy tylko jedna mozliwosc: Masz taki odlot, ze nie wiesz co piszesz.

                            Twierdzenie ze "Tam (F, D) NIKOMU normalnemu do głowy nie przychodzi aby
                            świecić" jest nonsensem.
                            No chyba, ze tysiace kierowcow ktorzy uzywaja swiatel to sami nienormalni :-)
                            • bolo737 Naprawdę ? 04.03.08, 16:28
                              hanni napisał:

                              > Nie bardzo wiem dlaczego.
                              A ja nie wiem do czego się powyższe odnosi ???
                              Nie wiesz dlaczego, nie wiesz o co chodzi, nie wiesz o czym
                              piszesz...

                              > Watpie, zebys byl w stanie lepiej ocenic ode mnie to, co widze :-)
                              Nie wątpiłem że nie zrozumiesz że widzisz to w co wierzysz - w
                              takiej właśnie kolejności

                              > Moje "wywody" nie sa zadna odpowiedzia bo zacytowane zdanie nie
                              >jest pytaniem.
                              Możesz zastąpić sobie słowo "odpowiedź" przez np. "zajęcie
                              stanowiska" lub "emanacja mentalna w reakcji na" itp. (nie wątpię że
                              nie zrozumiesz że tożsame w tym kontekście).

                              > Twierdzenie ze "Tam (F, D) NIKOMU normalnemu do głowy nie
                              >przychodzi aby świecić" jest nonsensem.
                              > No chyba, ze tysiace kierowcow ktorzy uzywaja swiatel to sami
                              >nienormalni :-)

                              czepiasz się maniacko i tyle. każdy rozumie pewną figurę retoryczną,
                              tylko nie ty... - oj nie daje ci spokoju, nie daje, że w
                              wymienionych krajach przeważająca większość NIE jeździ na światłach
                              za dnia, nawet poza terenem zabudowanym, nawet od jesieni do wiosny -
                              prawda ?
                              • hanni Re: Naprawdę ? 04.03.08, 16:45
                                bolo737 napisał:

                                > > Nie bardzo wiem dlaczego.
                                > A ja nie wiem do czego się powyższe odnosi ???

                                Do pytania w tytule postu: "Jednym podnieconym jestes tutaj ty"

                                > Nie wątpiłem że nie zrozumiesz że widzisz to w co wierzysz

                                Widze to, co widze.

                                > Możesz zastąpić sobie słowo "odpowiedź" przez np. "zajęcie
                                > stanowiska".

                                Niech ci bedzie. Tak wiec "zajalem stanowisko" wobec absurdalnej wypowiedzi:
                                "Tam nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w dzień".

                                > czepiasz się maniacko i tyle.

                                I to piszesz akurat ty :-)

                                > każdy rozumie pewną figurę retoryczną,

                                Wypowiedz "nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w dzień" to nie
                                "figura retoryczna" tylko zupelny absurd i nieprawda.

                                > w wymienionych krajach przeważająca większość NIE jeździ na
                                > światłach za dnia, nawet poza terenem zabudowanym, nawet od jesieni
                                > do wiosny

                                W Niemczech "wiekszosc kierowcow czuje sie pewniej, jesli w dzien jezdza z
                                wlaczonymi swiatlami. 27% kierowcow przyznaje, ze REGULARNIE jezdzi z wlaczonymi
                                swiatlami. W przyszlosci 90%(!) kierowcow robiloby to, jesli podnosi to
                                bezpieczenstwo"

                                www.tripple.net/contator/auto/news.asp?nnr=18721

                                A z mojego codziennego doswiadczenia wiem, ze od jesieni do wiosny, poza terenem
                                zabudowanym WIEKSZOSC kierowcow jezdzi na swiatlach.
                                • bolo737 Re: Naprawdę ? 04.03.08, 18:57
                                  hanni napisał:

                                  > W Niemczech "wiekszosc kierowcow czuje sie pewniej, jesli w dzien
                                  >jezdza z wlaczonymi swiatlami. 27% kierowcow przyznaje, ze
                                  >REGULARNIE jezdzi z wlaczonym i swiatlami. W przyszlosci 90%(!)
                                  >kierowcow robiloby to, jesli podnosi to bezpieczenstwo"

                                  Wyjątkowy bełkot z Moto-Expressu czy innego Moto-Faktu. Jak to ? -
                                  to dlaczego z tej "większości" tylko 27% jeździ na światłach ? A
                                  może 27% to większość ??? A co do przyszłości - z tekstu wynika
                                  wyraźnie: ponieważ 90% NIE jeździ na światłach to dlatego że nie
                                  podnosi to bezpieczeństwa ("dzisiaj" to "przyszlość" dla twojej
                                  nieświeżej informacji z 11/2005 a dzisiaj w DE na światłach za dnia
                                  jeździ góra 25%, daleko jeszcze do 90%...) hehehe

                                  > www.tripple.net/contator/auto/news.asp?nnr=18721
                                  Nieświeży kotlet sprzed ponad dwóch lat (11/2005)...ale, ale mamy
                                  tam też coś aktualniejszego (03/2007):

                                  www.tripple.net/contator/auto/news.asp?nnr=25067
                                  czytamy tam: 74% kierowców w Austrii jest PRZECIWNYCH światłom za
                                  dnia - widać że zmądrzeli. Dzięki za link !!! Zapewne podobnie
                                  będzie w DE.

                                  > A z mojego codziennego doswiadczenia wiem, ze od jesieni do
                                  >wiosny, poza terenem zabudowanym WIEKSZOSC kierowcow jezdzi na
                                  >swiatlach.

                                  Z z mojego i (autora wątku zapewne) wynika że to bzdura. Zostałeś
                                  przegłosowany. BTW: wszystko dlatego że widzisz to w co wierzysz - a
                                  nie odwrotnie.
                                  • hanni Re: Naprawdę ? 04.03.08, 19:55
                                    bolo737 napisał:

                                    > Wyjątkowy bełkot z Moto-Expressu czy innego Moto-Faktu.

                                    Fakt: www.tripple.net/contator/auto/news.asp?nnr=25067

                                    > to dlaczego z tej "większości" tylko 27% jeździ na światłach ?


                                    To proste - pod warunkiem, ze rozumie sie to, co sie czyta.
                                    27% kierowcow niemieckich jezdzi REGULARNIE (ciagle) "na swiatlach" w dzien.
                                    Rowniez na swiatlach w dzien jezdzi znacznie wiecej kierowcow ale nie ciagle.

                                    Nie wiem, czego tu nie mozna zrozumiec?

                                    > z tekstu wynika wyraźnie: ponieważ 90% NIE jeździ na światłach

                                    Znow nie rozumiesz elementarnego tekstu. To wcale nie wynika z przytoczonego tekstu.

                                    > a dzisiaj w DE na światłach za dnia jeździ góra 25%,

                                    25% czy 27%.... Gdybys wiedzial co to granica bledu statystycznego to moglbym ci
                                    sprobowac to wyjasnic ale ze i o tym nie masz zielonego pojecia - daruje sobie.

                                    > czytamy tam: 74% kierowców w Austrii jest PRZECIWNYCH światłom za
                                    > dnia

                                    Znowu nie zrozumiales.
                                    "Licht am Tag" to wlasnie "figura retoryczna". 74% kierowcow w Austrii jest
                                    wedlug tego "belkotu z Auto-Expressu czy innego Moto-Faktu" (lol) nie przeciw
                                    swiatlom za dnia tylko przeciw OBOWIAZKOWI ich uzywania. "Licht am Tag" to
                                    potoczne okreslenie OBOWIAZKU uzywania swiatel a nie uzywaniu swiatla jako takiego.

                                    W Austrii jeszcze przed obowiazkiem uzywania swiatel w 2004 roku WIEKSZOSC (tak,
                                    tak..) samochodow, bo az 52% jezdzilo juz w dzien na swiatlach. Bylo to 15%
                                    wiecej niz rok wczesniej.
                                    I te samochody (uwazaj) POLICZONO.

                                    www.kfv.at/index.php?id=302

                                    www.motornews.eu/cms/front_content.php?idart=3931

                                    • bolo737 LOL ? Nie zalewasz ? 04.03.08, 21:59
                                      hanni napisał (LOL - zna on te języki...):

                                      > To proste - pod warunkiem, ze rozumie sie to, co sie czyta.
                                      > 27% kierowcow niemieckich jezdzi REGULARNIE (ciagle) "na
                                      >swiatlach" w dzien. Rowniez na swiatlach w dzien jezdzi znacznie
                                      >wiecej kierowcow ale nie ciagle.

                                      "Znacznie więcej" - a i owszem - np. podczas opadów atmosferycznych
                                      albo w warunkach ograniczonej przejrzystości. W Polsce też tak się
                                      kiedyś jeździło.

                                      > Nie wiem, czego tu nie mozna zrozumiec?
                                      A to akurat nic nowego u ciebie: nie wiesz, nie rozumiesz itd.

                                      > > z tekstu wynika wyraźnie: ponieważ 90% NIE jeździ na światłach
                                      > Znow nie rozumiesz elementarnego tekstu.

                                      Znów rozumiesz bełkot pełen sprzeczności...

                                      > 25% czy 27%.... Gdybys wiedzial co to granica bledu statystycznego
                                      >to moglbym ci sprobowac to wyjasnic ale ze i o tym nie masz
                                      >zielonego pojecia - daruje sobie.

                                      jeżeli "granica błędu statystycznego" zaciera różnicę między 25/27 a
                                      90% to wsadź sobie ten poziom ufności w buty. Poziom twojego pojęcia
                                      jest podobny - niewiele więc darujesz :)

                                      > Znowu nie zrozumiales.
                                      Fajnie że ty rozumiesz - i już ci lepiej - prawda ?

                                      > "Licht am Tag" to wlasnie "figura retoryczna". 74% kierowcow w
                                      >Austrii jest wedlug tego "belkotu z Auto-Expressu czy innego Moto-
                                      >Faktu" (lol) nie przeciw swiatlom za dnia tylko przeciw OBOWIAZKOWI
                                      >ich uzywania.

                                      LOL - Nie zalewasz ? - naprawdę jest tu jakaś różnica ? "Nie przeciw
                                      światłom a tylko obowiązkowi" ? Nie rozumiem... hehehe

                                      > W Austrii jeszcze przed obowiazkiem uzywania swiatel w 2004 roku
                                      >WIEKSZOSC (tak, tak..) samochodow, bo az 52% jezdzilo juz w dzien
                                      >na swiatlach.

                                      A nie ch ci będzie nawet 152%... i już ci lepiej - prawda ?

                                      PS: co tam u Marzenki słychać ?
                                      • hanni Nie zalewam 04.03.08, 22:13
                                        bolo737 napisał:

                                        > LOL - Nie zalewasz ? - naprawdę jest tu jakaś różnica ? "Nie przeciw
                                        > światłom a tylko obowiązkowi" ? Nie rozumiem... hehehe

                                        Zdziwilbym sie, gdybys rozumial. Sprobuje ci przetlumaczyc na twoj jezyk:
                                        Lubisz sobie wypic od czasu do czasu? Jesli lubisz, to wyobraz sbie, ze
                                        MUSIALBYS pod grozba mandatu pic codziennie o okreslonej godzinie.

                                        I co? Bylaby "roznica"?


                                        > > W Austrii jeszcze przed obowiazkiem uzywania swiatel w 2004 roku
                                        > >WIEKSZOSC (tak, tak..) samochodow, bo az 52% jezdzilo juz w dzien
                                        > >na swiatlach.
                                        >
                                        > A nie ch ci będzie nawet 152%... i już ci lepiej - prawda ?

                                        No widzisz, jak teraz cienko wygladasz. Austriacy i Szwajcarzy POLICZYLI
                                        samochody jadace w dzien z wlaczonymi swiatlami i wyszlo, ze jezdzi ich
                                        WIEKSZOSC. Glupio, co?

                                        > PS: co tam u Marzenki słychać ?

                                        Teraz juz sobie przypominam, czemu z taka wscieklizna sie na mnie rzuciles.

                                        Musiales biedaku strasznie to przezyc, ze tak to pamietasz i to az do dzisiaj!
                                        :))))))))

                                        • bolo737 Trafiłem :) 04.03.08, 22:26
                                          > > PS: co tam u Marzenki słychać ?
                                          >
                                          > Teraz juz sobie przypominam, czemu z taka wscieklizna sie na mnie
                                          >rzuciles.

                                          Ależ skąd - rzuciłem się nie na ciebie tylko na głupotę tekstów -
                                          cóz poradzę że twoich...

                                          > Musiales biedaku strasznie to przezyc, ze tak to pamietasz i to az
                                          >do dzisiaj!

                                          Zalewasz :) Po prostu smród i głupota tamtych tekstów
                                          (niejakiego "brata_marzeny") była naprawdę wyjątkowa. i tak też
                                          teraz zaleciało... ta niepowtarzalna retoryka... cieszę się że
                                          potwierdzasz mój nos (a czuły jest na głupotę, oj czuły... 2-3 lata
                                          temu to było...)

                                          a dlaczego nick zmieniłeś ? - odwaga cywilna mna równi z rozumem ?
                                          hehehe
                                          • hanni Jak zwykle - reka w nocnik :) 04.03.08, 22:32
                                            Jak do tej pory niczego "glupiego" w moich tekstach wykazac nie byles w stanie,
                                            choc od pierwszego postu miotales sie jak wykastrowany kocur. Ja w twoich owszem.

                                            I jeszcze cos. Ja ciebie w ogole nie pamietalem. Ty mnie tak i to bardzo dobrze,
                                            az po "2-3 latach"!!!!

                                            Az tak ci biedaku zaszedlem za skore? :)
                                            • bolo737 Re: Jak zwykle - zalewasz :) 04.03.08, 22:52
                                              hanni napisał:

                                              > I jeszcze cos. Ja ciebie w ogole nie pamietalem.
                                              Bo ja mam lepszą pamięć - podobnie jak rozum. Czaisz bazę ?

                                              >Ty mnie tak i to >bardzo dobrze az po "2-3 latach"!!!!
                                              > Az tak ci biedaku zaszedlem za skore? :)

                                              Powtórzę to czego nie zrozumiałeś:
                                              "Zalewasz :) Po prostu smród i głupota tamtych tekstów
                                              (niejakiego "brata_marzeny") była naprawdę wyjątkowa"

                                              a dlaczego zmieniłeś nick że po raz drugi zapytam ?
                                              • hanni Re: Jak zwykle - zalewasz :) 05.03.08, 09:03
                                                Inwektywy - i jak zwykle zero konkretow.
                                                Miotasz sie i rzucasz inwektywami bo po raz kolejny wykazalem, ze pleciesz bzdury.

                                                Nie umiesz grac i nie umiesz przegrywac.

                                                Pobluzgaj sobie jeszcze.


                • jureek Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 20:54
                  hanni napisał:


                  > BMVBS (niemieckie ministerstwo odpowiedzialne za ruch drogowy) wydalo 1
                  > pazdziernika 2005 zalecenie uzywania swiatel w dzien.
                  >
                  >
                  > Punkt 8:
                  > www.bundesregierung.de/nn_1524/Content/DE/Artikel/2001__2006/2005/09/2005-09-29-gesetzliche-neuregelungen-zum-1-oktober-2005.html
                  > www.next-line.de/webcom/show_article.php/_c-5/_nr-263/i.html
                  > Wszedzie w Niemczech mozna sie natknac na takie pakaty zalecajace uzywanie
                  > swiatel w dzien.
                  >
                  > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7e/Road_sign_daytime_headlights.jpg
                  >

                  Dziękuję za linki, widzę, że rzeczywiście wydano takie zalecenia, ale po tym, co
                  stało sie w Austrii i na podstawie tego, że w mediach więcej szumu było przy
                  okazji pomysłów na wprowadzenie ograniczeń szybkości na autostradach niż z
                  powodu świateł, nie sądzę, żeby w najbliższym czasie to zalecenie zamieniło sie
                  w obowiązek. Chyba dopiero wtedu, gdy wszystkie samochody będą wyposażone w
                  światła dzienne.
                  Przysięgam, że tej tablicy zalecającej świecenie w dzień nie widziałem, a robię
                  w Niemczech około 25 tys. km rocznie, tak samo nie zauważam, żeby większość
                  świeciła. Może w Twoich stronach jest inaczej, ja mieszkam w Hesji, a Ty?
                  Jura
                  • hanni Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 21:20
                    Szperajac dzisiaj po internecie natknalem sie na artykul, w ktorym byla mowa o
                    planach wprowadzenia obowiazku swiatel w dzien, w calej Unii bodajze od 2011 roku.
                    Poszperalem znow. Tutaj link:
                    cyberschool.at/?id=3188713
                    Nie lubie rozwodzic sie na moj temat ale tez niemalo jezdze po Niemczech i
                    plakaty propagujace uzywanie swiatel w dzien widze praktycznie wszedzie.

                    Nie mam danych odnosnie liczby kierowcow uzywajacych swiatel w dzien w Niemczech
                    ale zachowanie kierowcow niemieckich nie rozni sie chyba zbytnio od kierowcow w
                    Austrii albo Szwajcarii?
                    Jak pokazuja dane bazujace na liczeniu ilosci samochodow, w obu krajach
                    WIEKSZOSC kierowcow jezdzi na swiatlach w dzien. W Austrii przed wprowadzeniem
                    nakazu w 2004 roku bylo to 52%, w Szwajcarii w 2007 (i to nawet przy ladnej
                    pogodzie!!!) bylo 58% (z tego 53% przypada na samochody osobowe).
                    • jureek Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 21:26
                      hanni napisał:

                      > Szperajac dzisiaj po internecie natknalem sie na artykul, w ktorym byla mowa o
                      > planach wprowadzenia obowiazku swiatel w dzien, w calej Unii bodajze od 2011 ro
                      > ku.
                      > Poszperalem znow. Tutaj link:
                      > cyberschool.at/?id=3188713

                      Przeczytałeś dokładnie? Ten projekt zapowiada obowiązkowe światła dzienne we
                      wszystkich nowo rejestrowanych samochodach. To jednak coś innego, niż światła
                      mijania. Potwierdza to moje przwidywania, że jeśli w Niemczech świecenie stanie
                      się obowiązkowe, to wtedy, gdy powszechne staną się światła dzienne.
                      Jura
                      • hanni Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 21:30
                        jureek napisał:


                        > Przeczytałeś dokładnie? Ten projekt zapowiada obowiązkowe światła dzienne we
                        > wszystkich nowo rejestrowanych samochodach. To jednak coś innego, niż światła
                        > mijania.

                        Przeczytalem. Zgadza sie. To cos innego ale wskazuje jednoznaczna tendencje.

                        > Potwierdza to moje przwidywania, że jeśli w Niemczech świecenie
                        > stanie się obowiązkowe, to wtedy, gdy powszechne staną się światła
                        > dzienne.

                        Mozliwe. Ale jak widac chocby po danych z bliskich krajow sasiednich juz teraz z
                        roku na rok coraz wiecej ludzi uzywa swiatel dobrowolnie w dzien. Tak, ze nakaz
                        moze okazac sie tylko oczywista konsekwencja tego trendu.
                        • jureek Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 21:59
                          hanni napisał:

                          > Mozliwe. Ale jak widac chocby po danych z bliskich krajow sasiednich juz teraz
                          > z
                          > roku na rok coraz wiecej ludzi uzywa swiatel dobrowolnie w dzien.

                          Takie są skutki propagandy, i to takiej propagandy, która trafia w to, co
                          każdemu wydaje się oczywiste, chociaż jak pokazuje austriacka ekspertyza wcale
                          takie oczywiste nie jest. Państwo kasujące olbrzymie podatki ze sprzedaży paliwa
                          też ma swój interes, żeby ludzi z błędu nie wyprowadzać. A tych parę zabitych
                          więcej rowerzystów czy pieszych? Jakie to ma znaczenie? Oni nie mają takiego
                          mocnego lobby, jak chociazby przemysł samochodowy skutecznie od lat blokujący
                          wprowadzenie ograniczenia prędkości na autostradach.

                          Tak, ze nakaz
                          > moze okazac sie tylko oczywista konsekwencja tego trendu.

                          To już w końcu zgłupiałem. Kontik przedstawia zniesienie obowiązku świecenia
                          jako działanie pod publiczkę, Ty teraz odwrotnie - twierdzisz, że rządy będą
                          musiały dostosować się do świecącej większości - jak to w końcy jest?
                          Jura
                        • Gość: waldi Re: Fajnie sie juz zaczyna IP: 217.98.20.* 04.03.08, 22:02
                          Jak wszyscy będą skakać na jednej nodze, to też trzeba wprowadzić taki nakaz?
                          Jakoś w Polsce wszyscy kradną i nie ma takiego nakazu.
                          • hanni Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 22:17
                            A czemu stawiasz mi takie idiotyczne pytanie?
                            Czy ja jestem jakas wyrocznia?
                            • Gość: waldi Re: Fajnie sie juz zaczyna IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:20
                              Pytanie na poziomie twojej wypowiedzi.
                              • hanni Re: Fajnie sie juz zaczyna 04.03.08, 22:28
                                Gość portalu: waldi napisał(a):

                                > Pytanie na poziomie twojej wypowiedzi.

                                Doprawdy?
                                Co idiotycznego jest w stwierdzeniu oczywistego faktu, ze "z roku na rok coraz
                                wiecej ludzi uzywa swiatel dobrowolnie w dzien"?
                        • klemens1 Re: Fajnie sie juz zaczyna 05.03.08, 14:24
                          > Przeczytalem. Zgadza sie. To cos innego ale wskazuje jednoznaczna tendencje.

                          Nie tak do końca jednoznaczną. A to z tego powodu, że światła do jazdy w dzień to
                          zupełnie co innego niż światła mijania.
    • habudzik Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 20:37
      Dla mnie najważniejsze jest nie to że jedni ( Polacy , Czesi ) każą włączać
      światła bo to ma sens , drudzy nie każą bo to nie ma sensu i znaczenia tylko to
      że Austriacy spróbowali i doszli do wniosku organoleptycznie że to sią nadaje na
      plaster do doopy
      • edek40 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 08:22
        > że Austriacy spróbowali i doszli do wniosku organoleptycznie że to sią nadaje na plaster do doopy

        Dokladnie tak samo jest w Polsce. Przykleili radarowy plaster na d..pe braku drog.
        • habudzik Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 13:13
          edek40 napisał:

          > Dokladnie tak samo jest w Polsce. Przykleili radarowy plaster na d..pe braku dr
          > og.

          Tyle że w Posce ten radar spełnia pokładane w nim nadzieje patrz DK8 .
        • jureek Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 20:40
          edek40 napisał:

          > Dokladnie tak samo jest w Polsce. Przykleili radarowy plaster na d..pe braku dr
          > og.

          Tylko ten radarowy plaster widzisz? O ile się nie mylę to świetlny plaster też u
          nas wprowadzono zapowiadając przy tym cuda niewidy.
          Jura
    • anthony.romanello Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 21:45
      drl's cause to must glare and you cannot see what is behind that vehicle that
      has them, like a person walking or deer which I almost hit and almost lost
      control of my car and missed a big tree by inches because of the glare from the
      drl's on a new car. they also shine in your rear view mirror and your eyes are
      attached to the movement in the mirror of the lights, now I use my rearview
      mirror in the nightime positon. When I first learned to drive I was taught to
      adjust the rearview mirror to see what was behind my car. Now since drl's and
      suv's I DO NOT USE the rearview mirror anymore. This is not a safe way to drive.
      the only type of lights that should be allowed on during the daytime in clear
      weather are parking lights. If you cannot see a car during the daytime you
      should not be driving.
    • pizza987 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 03.03.08, 22:30
      1. Nie POLICJA tylko jak na razie jeden (miejmy nadzieję prawdziwy) anonimowy policjant.
      2. Nie POLICJA oficjalnie.
      3. Anonimowy policjant wyraża swoje własne zdanie, póki co ma jeszcze do tego prawo (patrz: wolność słowa i opinii).
      • edek40 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 10:37
        Jako krolowa brytyjska (w weekendy i swieta) opowiadam sie stanowczo za obowiazkiem jazdy na swiatlach)
        • tomek854 Re: Policja przyznaje, że nakaz świecenia to zło 04.03.08, 17:32
          Spadaj! To ja jestem królowa brytyjka!
    • kontik_71 Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 20:13
      ten raport zrobiony dla austryjakow.. I to nie jest dokument, ktory
      jednoznacznie stwierdza, ze jazda na swiatlach w ciagu dnia jest zla
      i niebezpieczna.
      Dokument pokazuje i dobre i zle strony zagadnienia i uzaleznia je
      jeszcze od warunkow swietlnych..
      • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 20:38
        kontik_71 napisał:

        > ten raport zrobiony dla austryjakow.. I to nie jest dokument, ktory
        > jednoznacznie stwierdza, ze jazda na swiatlach w ciagu dnia jest zla
        > i niebezpieczna.

        Tego nie twierdzę, że jazda na światłach w dzień jest zła i niebezpieczna, ja
        twierdzę, że nic nie daje. Dokument pokazuje, że jazda na światłach ogólnie
        bezpieczeństwa nie poprawia, a w niektórych sytuacjach (spostrzeganie
        nieoświetlonych uczestników ruchu) pogarsza. Dokument ten pokazuje też, że nie
        ma podstaw do euforycznych prognoz o zmniejszeniu liczby wypadków i ofiar, jeśli
        nakaże się świecić w ciągu dnia.

        > Dokument pokazuje i dobre i zle strony zagadnienia i uzaleznia je
        > jeszcze od warunkow swietlnych..

        Masz rację, to bardzo wyważona ekspertyza, jakże różna w tonie od tych
        hurraoptymistycznych kawałków jakimi nas w Polsce karmiono przy okazji
        wprowadzenia obowiązku świecenia.
        Jura
        • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 20:42
          >Dokument pokazuje, że jazda na światłach ogólnie
          >bezpieczeństwa nie poprawia,
          Tak tego nie mozna powiedziec.. bo przeciez przewaznie nie mamy
          idealnych warunkow swietlnych.. wystarcza ciebie drzew a te warunki
          przestaja byc idealne...

          A Austria jest jeszcze jedna kwestia.. oniu maja dosc ciezki kryzys
          polityczny i wiele decyzji jest podejmowana wlasnie pod publiczke..
          • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:01
            kontik_71 napisał:

            > >Dokument pokazuje, że jazda na światłach ogólnie
            > >bezpieczeństwa nie poprawia,
            > Tak tego nie mozna powiedziec.. bo przeciez przewaznie nie mamy
            > idealnych warunkow swietlnych.. wystarcza ciebie drzew a te warunki
            > przestaja byc idealne...

            W takim razie doprecyzuję. Jazda na światłach, gdy warunki są idealne,
            bezpieczeństwa nie poprawia. Teraz dobrze?
            Zwróciłeś uwagę w tej ekspertyzie na metodę badania? Moim zdaniem bardzo
            ciekawa. Do tej pory wszyscy opierali sie na statystykach i domniemaniach,
            tymczasem Austriacy podeszli empirycznie i rejestrowali, na co patrzy kierowca
            prowadząc samochód.

            > A Austria jest jeszcze jedna kwestia.. oniu maja dosc ciezki kryzys
            > polityczny i wiele decyzji jest podejmowana wlasnie pod publiczke..

            Zaraz, zaraz. Widzę tu jakąś sprzeczność. W innym miejscu twierdzi ktoś, że
            przed wprowadzeniem obowiązku większość Austriaków i tak świeciła, w takim razie
            działaniem pod publiczkę byłoby pójście za większością. To w końcu jak jest?
            Większość woli świecenie, czy nie?
            Jura
            • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:07
              Pytanie jest: na ile taka metoda jest wiarygodnia i reprezentatywna?
              A co do polityki.. jedna rzecza jest dobrowolne dzialania a inna
              jest takie samo dzialanie tyle, ze spowodowane przymusem..
              • kontik_71 Jeszcze cos.. 04.03.08, 21:17
                To okreslenie "positionspapier - erstinformation" jest w sumie
                najwazniejsze.. to znaczy, ze ten raport nie jest skonczony...
              • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:21
                kontik_71 napisał:

                > Pytanie jest: na ile taka metoda jest wiarygodnia i reprezentatywna?

                Ja nie mam tej metodzie nic do zarzucenia. Próbka wybranych kierowców
                wystarczjąco duża, ponad 1500 zarejestrowanych interakcji wyklucza błąd
                statystyczny, dla porównania badanie przeprowadzano także na drogach Bawarii,
                gdzie obowiązku świecenia nie ma, te badania to czysta empiria, nie
                pozostawiająca miejsca na naciągane interpretacje, jak w przypadku interpretacji
                danych statystycznych.

                > A co do polityki.. jedna rzecza jest dobrowolne dzialania a inna
                > jest takie samo dzialanie tyle, ze spowodowane przymusem..

                Ale przecież chodzi o to, że _zanim_ wprowadzono przymus, to już podobno
                większość świeciła. Nie sądzę, żeby posunięcie rządu było działaniem pod
                publiczkę. Wręcz przeciwnie - było to posunięcie wymagające odwagi, żeby
                przeciwstawić się z jednej strony biurokracji europejskiej propagującej od lat
                świecenie, a z drugiej strony rozpowszechnionemu przekonaniu wśród wyborców, że
                ze światłami jest bezpieczniej. To było popłynięcie pod prąd, a nie
                populistyczne płynięcie z prądem.
                Jura
                • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:25
                  Statystyka i takie badaia to nie calkiem moja dzialka wiec nie
                  jestem w stanie ocenic.

                  wiadomo, ze nie ten ma racje, ktory ja ma i nawet jest w wiekszosci,
                  a ten ktory glosniej krzyczy... no i tam bylo dokladnie to..
                  Troche "przygladalem" sie tej sprawie i niestety wlasnie tak to
                  wygladalo...
                  • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:31
                    kontik_71 napisał:

                    > wiadomo, ze nie ten ma racje, ktory ja ma i nawet jest w wiekszosci,
                    > a ten ktory glosniej krzyczy... no i tam bylo dokladnie to..
                    > Troche "przygladalem" sie tej sprawie i niestety wlasnie tak to
                    > wygladalo...

                    No wybacz, ale w tej ekspertyzie nie widzę nawet śladów krzyku. Suchy, naukowy
                    język, jakże rózny od hurraoptymistycznych zapowiedzi w Polsce, ile to
                    potencjalnych ofiar się uratuje dzięki światłom, nie popartych żadnymi
                    empirycznymi badaniami.
                    Jura
                    • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:32
                      Tez nie o niej mowie.. Chodzi mi o polityczna atmosfere dookola
                      calej sprawy.. na podstawie jednej ekspertyzy i tak nie podejmuje
                      sie decyzji..
                      • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 22:11
                        kontik_71 napisał:

                        > Tez nie o niej mowie.. Chodzi mi o polityczna atmosfere dookola
                        > calej sprawy.. na podstawie jednej ekspertyzy i tak nie podejmuje
                        > sie decyzji..

                        Możesz w takim razie zalinkować chociaż dwie ekspertyzy, na podstawie których
                        podjęto wcześniej decyzję o wprowadzeniu obowiązku świecenia? Nie chodzi mi o
                        zalecenia europejskich biurokratów, tylko o naprawdę fachowe ekspertyzy.
                        Jura
                        • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 22:17
                          Jako jezdzacy na swiatlach z przekoniana nigdy nie interesowalem sie
                          ekspertyzmi potwierdzajacymi lub negujacymi moje zdanie na ten
                          temat.. Link powyzej skopiowalem z wypowiedzi bedacej jeszcze
                          wyzej..
                          Dla mnie potwierdzeniem slusznosci mojej postawy jest 20 lat
                          prowadzenia bez wypadku przy przejechanym ok milionie km (taka
                          praca)...
                          • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: 217.98.20.* 04.03.08, 22:21
                            Twoje przekonanie to ja mam głeboko w d....
                            Kim ty jesteś, że uważasz swoje przekonania za dobre dla ludzkości?
                            • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 22:28
                              nie nauczono cie ze gdy dorosli rozmawiaja to masz milczec, chyba ze
                              ktos cie o cos zapyta?
                              • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: 217.98.20.* 05.03.08, 08:32
                                kontik_71 napisał:

                                > nie nauczono cie ze gdy dorosli rozmawiaja to masz milczec, chyba ze
                                > ktos cie o cos zapyta?

                                Ile ty synu masz lat?
                          • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 22:40
                            kontik_71 napisał:

                            > Dla mnie potwierdzeniem slusznosci mojej postawy jest 20 lat
                            > prowadzenia bez wypadku przy przejechanym ok milionie km (taka
                            > praca)...

                            No tak. Skoro dla Ciebie bardziej miarodajne jest jednostkowe doświadczenie, niż
                            badania przeprowadzane naukowymi metodami, to nie ma sensu dalej się
                            przekonywać. Może nie przejechałem tyle kilometrów , co Ty, chociaż w ciągu 25
                            lat niewiele mniej (w ostatnich latach robię średnio po 50 tys. rocznie, pół na
                            pół, w Polsce i w Niemczech) i też nie miałem wypadku, chociaż przy dobrych
                            warunkach widoczności nie zapalam świateł (chociaż w Polsce świeciłem, nawet jak
                            obowiązku nie było - zbyt wielu wariatów podejmujących ryzykowne manewry
                            wyprzedzania). Gdyby jednak ktoś w naprawdę wiarygodny sposób przekonał mnie, że
                            w ten sposób poprawiam bezpieczeństwo (ale nie kosztem słabszych pieszych,
                            rowerzystów i motocyklistów), to mimo osobistych doświadczeń, nie upierałbym
                            się, tylko zaczął jeździc zawsze na światłach. Cały ten spór wydaje mi się
                            trochę niepotrzebny, bo za niedługo i tak we wszystkich samochodach będą światła
                            dzienne, a przeciw światłom dziennym nic nie mam.
                            Jura
                            • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: 217.98.20.* 05.03.08, 08:16
                              Ja też nie miałem wypadku, a przejechałem nie mniej niż ten lamus.
                              On chyba myśli, że jak on coś zrobił/nie zrobił, to na pewno dzieki swoim
                              umiejętnościom, światłom i pierdzeniu w fotel na zakrętach.
                            • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 05.03.08, 08:57
                              A czy ja cos napisalem o ogolnej miarodajnosci moich wlasnych
                              doswiadczen? Dla mnie sa one miarodajne.. co powoduje, ze nie mam
                              potrzeby siedzenia i szukania opracowan naukowych. Powiedzialem
                              tylko i wylacznie tyle..
                              • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: *.tpnet.pl 05.03.08, 09:08
                                Dla mnie miarodajne jest, że jak walnę proste wino, to mi się lepiej robi.
                                I co ty na to?
                            • hanni Re: Wlasnie sobie poczytalem 05.03.08, 09:23
                              No ale co takiego mowi wlasciwie to badanie?

                              Ze uzywanie swiatel przy idealnej widocznosci i rownomiernym oswietleniu nie
                              przynosi korzysci a w niektorych sytuacjach moze odwracac uwage od innych czynnosci.

                              Z drugiej strony autorzy stwierdzaja, ze uzywanie swiatel jest jak najbardziej
                              sensowne przy slabszym swietle, zlych kontrastach (aleje, lasy, teren zabudowany
                              rano i po poludniu) niejasnych tlach...
                              a wiec w sytuacjach, na ktore napotyka sie kierowca ciagle nawet w srodku lata
                              przy idealnej pogodzie.

                              • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: 217.98.20.* 05.03.08, 09:29
                                No właśnie - napotyka.
                                Idąc ulicą mogę napotkać kapiącą z balkonu wodę - czy to znaczy, że mam chodzić
                                z parasolem?
                                • hanni Re: Wlasnie sobie poczytalem 05.03.08, 09:47
                                  Gość portalu: waldi napisał(a):

                                  > Idąc ulicą mogę napotkać kapiącą z balkonu wodę - czy to znaczy, że mam chodzić
                                  > z parasolem?

                                  Ty powinienes chodzic w kasku.
                                  • Gość: waldi Re: Wlasnie sobie poczytalem IP: 217.98.20.* 05.03.08, 10:18
                                    Też słuszna uwaga, bo może cegła spaść albo sopel lodu.
                                    W Rosji takie sople już kilkanascie osób zabiły tej zimy.
                                    A przecież każde zycie jest bezcenne. Jeżeli coś może uratowac choć jedno zycie,
                                    to nalezy to nakazac.
                              • bolo737 Naprawdę - znalazłeś wreszcie ?? LOL 05.03.08, 10:08
                                hanni vel bratmarzeny napisał:

                                > No ale co takiego mowi wlasciwie to badanie?
                                tobie nic nie powie - ty niczego nie wiesz, nie rozumiesz, nie wiesz
                                o co chodzi itd.

                                Ale spytaj Austriaków co im powiedziało - i dlaczego przyczyniło się
                                rezygnacji niefortunnie wprowadzonego z nakazu śwecenia za dnia w
                                Austrii.

                                A z tym wczesniejszym "Austria nie przeprowadzala zadnych "naukowych
                                badan" - to kłamałeś prawda ?
                                • hanni Ano znalazlem, choc tak sie ukrywales 05.03.08, 10:32
                                  bolo737 vel mobile5 vel klemens1 napisał:

                                  > Ale spytaj Austriaków co im powiedziało -

                                  Nie musze nikogo pytac bo sam widze. Zniesiono tylko NAKAZ czyli grozbe kary za
                                  jazde bez swiatel przy ladnej pogodzie.
                                  Zalecenie jazdy na swiatlach przy ladnej pogodzie w bardzo wielu sytuacjach
                                  nadal istnieje.

                                  > A z tym wczesniejszym "Austria nie przeprowadzala zadnych "naukowych
                                  > badan" - to kłamałeś prawda ?

                                  Nie. Nie klamalem. Napisalem przeciez, ze moge o nim nie wiedziec.
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76465407&a=76544394
                                  • bolo737 Oj kłamczuszek... 05.03.08, 10:47
                                    bolo737 napisał:

                                    > > A z tym wczesniejszym "Austria nie przeprowadzala
                                    >>zadnych "naukowych badan" - to kłamałeś prawda ?

                                    hanni vel bratmarzeny kręci:
                                    > Nie. Nie klamalem. Napisalem przeciez, ze moge o nim nie wiedziec.

                                    No przecie wszyscy widzą że arbitralnie napisałeś "Austria nie
                                    przeprowadzala zadnych naukowych badan"
                                    To że "o czymś możesz nie wiedzieć" napisałeś dopiero w poście
                                    kolejnym...

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76465407&a=76544885
                                    A może nie kłamałeś tylko blefowałeś... tak czy inaczej kłamczuszek
                                    z ciebie i krętaczek malutki...
                                    • hanni Nie jestem przeciez toba waldi 05.03.08, 10:56
                                      Przeciez gdy zarzuciles mi w kontekscie tego badania, ze jestem
                                      "niedoinformowany" to OD RAZU, tuz pod piwrszym postem odpowiedzialem:

                                      "Jesli podasz link, ktory potwierdza to, co napisales to jest to mozliwe"

                                      Ty tego linku nie podales do teraz.
                                      I czego tak sie bales?
                                      • bolo737 Choroba się zdecydowanie nasila... 05.03.08, 11:00
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76465407&a=76577904
                                        • hanni No to zasuwaj do lekarza! 05.03.08, 11:07
                                          Im predzej tym lepiej.
                                          • bolo737 czy yeti i nelsonek 05.03.08, 11:53
                                            to też ja - powiedz... please !!!

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=72378986&a=72544050
                                            • hanni To co robisz wyglada juz na bardzo powazna obsesje 05.03.08, 12:07
                                              na moim punkcie.

                                              To jest chore.
                                              • bolo737 a czy swoboda_t i crannmer to też ja :) 07.03.08, 09:24
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68537410&a=68670758
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68537410&a=68565087
                                                powiedz - please !!!
                                  • klemens1 Te, detektyw 05.03.08, 14:57
                                    hanni napisał:

                                    > bolo737 vel mobile5 vel klemens1 napisał:

                                    Nie wiem jak bolo737 i mobile5, ale ja używam na tym forum tylko i wyłącznie jednego
                                    nicka.
                                    W detektywa więc się nie baw, nie oceniaj innych po sobie.
            • hanni Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:34
              jureek napisał:

              > Zaraz, zaraz. Widzę tu jakąś sprzeczność. W innym miejscu twierdzi ktoś, że
              > przed wprowadzeniem obowiązku większość Austriaków i tak świeciła, w takim razi
              > e
              > działaniem pod publiczkę byłoby pójście za większością. To w końcu jak jest?
              > Większość woli świecenie, czy nie?

              Nie ma zadnej sprzecznosci. Wiekszosc jak widac woli swiecenie ale nie lubi byc
              do niczego zmuszana i to permanentnie.
              To sie chyba okresla jako "muendige Gesellschaft"
              • jureek Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 22:02
                hanni napisał:

                > Nie ma zadnej sprzecznosci. Wiekszosc jak widac woli swiecenie ale nie lubi byc
                > do niczego zmuszana i to permanentnie.
                > To sie chyba okresla jako "muendige Gesellschaft"

                OK. Przyjmuję to wytłumaczenie tego fenomenu.
                Jura
      • hanni Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 20:51
        Mozesz podac adres do tego raportu?
        • kontik_71 Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 20:54
          Prosze bardzo :)

          bezswiatel.ath.cx/docs/epigus.pdf
          na ostatniej stronie masz streszczenie...
          • hanni Re: Wlasnie sobie poczytalem 04.03.08, 21:00
            Dziekuje
      • bolo737 A ja tam nie wnikam 04.03.08, 22:13
        ... w dobre i złe strony ekspertyzy. oczy i głowa bolą od czytania :)

        ale jedno jest pewne: światła z Austrii WON... i tego się trzymajmy !
        a dalej co za tym idzie: ogólnounijne uregulowania nt. (obowiązku)
        świateł - nadzieja oszołomów - również WON.

        i tego się trzymajmy.
        • Gość: waldi Re: A ja tam nie wnikam IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:16
          I tak trzymac
        • hanni Mylisz sie 04.03.08, 22:22
          bolo737 napisał:

          > ale jedno jest pewne: światła z Austrii WON... i tego się trzymajmy

          Nie "swiatla" tylko OBOWIAZEK uzywania swiatel w dzien.

          Jesli ciagle nie rozumiesz o co chodzi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76465407&a=76561076
          • Gość: waldi Re: Mylisz sie IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:24
            A ja ma nadzieje, że będzie i zakaz.
            A Austrii o tym myślą.
            A wtedy ani nakaz ani światła.
            Zacytuje jednego podświetlonego:
            "Stwierdzam, że macie w baniakach kał zamiast mózgu."
    • Gość: waldi Ja nie rozumiem IP: 217.98.20.* 04.03.08, 22:17
      Dlaczego im ktoś bardziej zakompleksiony debil, tym bardziej będzie się upierał,
      że świecenie w dzień to zbawienie.
      • kontik_71 W miedzyczasie chyba nikt sie nie dziwi, 04.03.08, 22:21
        ze nie rozumiesz... aby cos rozumiec trzeba miec czym lub umiec z
        tego korzystac...
        • Gość: waldi Re: W miedzyczasie chyba nikt sie nie dziwi, IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 22:21
          Długo nad tym myslałeś?
          • kontik_71 Re: W miedzyczasie chyba nikt sie nie dziwi, 04.03.08, 22:27
            Oj widac jak brakuje ci jakichkolwiek argumentow.. idz spac.. jutro
            trzeba wstac do szkoly..
      • bolo737 hanni vel "brat_marzeny" 04.03.08, 22:36
        a ty rozumiesz ?

        ... chyba nie... przecież co chwila piszesz "nie wiem, nie
        rtozumiem, o co chodzi" itp...
        • Gość: waldi Re: hanni vel "brat_marzeny" IP: *.tpnet.pl 04.03.08, 23:07
          To jest brat_marzeny?
          No to ładnie, hehe.
          Wydało się.
          • bolo737 Re: hanni vel "brat_marzeny" 04.03.08, 23:12
            ja trochę blefowałem - gościu nie jest za bystry to i się
            przyznał ... hehehehe :)... z drugiej strony poziom smrodu i głupoty
            tekstów naprawdę unikalny.
            • Gość: waldi Re: hanni vel "brat_marzeny" IP: *.tpnet.pl 05.03.08, 08:14
              bolo737 napisał:

              > ja trochę blefowałem - gościu nie jest za bystry to i się
              > przyznał ... hehehehe :)... z drugiej strony poziom smrodu i głupoty
              > tekstów naprawdę unikalny.


              No tak, to potwierdza moje spostrzeżenia, że podwswietleni do elity
              intelektualnej nie należą.
        • hanni Marzena prosi, zeby przekazac ci pozdrowienia :) 05.03.08, 09:05
          I wyrazy glebokiego wspolczucia z powodu kolejnej porazki :)))))

          Co niniejszym czynie.
          • bolo737 hanni vel bratmarzeny - podsumowanie 05.03.08, 09:54
            Mamy np. tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=30939898&a=31338811
            A tu wywody Wielkiego Fizyka hehehe:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=30939898&a=31319965
            Żebym się nie powtarzał:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=23591579&a=23763470
            Dlaczego zmieniłeś nick - po raz trzeci zapytam ? (wiem, wiem -
            zanim odpowiesz musisz skonsultować się z Marzenką hehehe)
            • hanni bolo737 vel mobile5 vel klemens1 - podsumowanie 05.03.08, 10:02
              Wyszukales te posty, zeby pochwalic sie swoimi nickami i brakiem wiedzy z fizyki? :)
              No to ci sie udalo.

              Gdybys mial troche grypsu, to sam doszedlbys do tego, ze wcale nie zmienilem
              nicka, tylko podobnie jak ty mam ich kilka.


              • bolo737 hanni vel bratmarzeny - podsumowanie 05.03.08, 10:17
                hanni vel bratmarzeny napisał:

                > Wyszukales te posty, zeby pochwalic sie swoimi nickami i brakiem
                >wiedzy z fizyki? :)
                Po to żeby przypomnieć jaką miarkę przykładać do twoich wypocin.
                Klemens1 opisał ją precyzyjnie.

                Nie uwierzysz: ale klemens1 i mobile5 to nie ja...

                > Gdybys mial troche grypsu, to sam doszedlbys do tego, ze wcale nie
                >zmienilem nicka, tylko podobnie jak ty mam ich kilka.

                Retoryki i stylu nie zmienisz... śmierdzi na odległość pod każdym z
                nich hehehe
                • hanni bolo737 vel mobile5 vel klemens1 - podsumowanie 05.03.08, 10:35
                  bolo737 vel mobile5 vel klemens1 napisał:

                  > Nie uwierzysz: ale klemens1 i mobile5 to nie ja...

                  I pewnie waldi tez, co? :)))
                  Rzeczywiscie, nie uwierze.

                  "Retoryki i stylu nie zmienisz... śmierdzi na odległość pod każdym z
                  nich hehehe"

                  P.S.
                  Jesli nie masz juz nic do powiedzenia na temat to baw sie dalej sam ze soba,
                  sorry - z waldim.
                  • Gość: waldi Re: bolo737 vel mobile5 vel klemens1 - podsumowan IP: 217.98.20.* 05.03.08, 10:45
                    Waldim sobie pyska nie wycieraj.
                    • hanni Re: bolo737 vel mobile5 vel klemens1 - podsumowan 05.03.08, 10:57
                      Gość portalu: waldi napisał(a):

                      > Waldim sobie pyska nie wycieraj.

                      Nie ma sprawy bolo.
                      • Gość: waldi Re: bolo737 vel mobile5 vel klemens1 - podsumowan IP: *.tpnet.pl 05.03.08, 11:03
                        hanni napisał:

                        > Gość portalu: waldi napisał(a):
                        >
                        > > Waldim sobie pyska nie wycieraj.
                        >
                        > Nie ma sprawy bolo.

                        heh, widzę że dzieciak próbuje się odgryzać w odwecie, ze został zdemaskowany.
                        Niestety sposób jest wyjątkowo dziecinny, rodem z piaskownicy.
                  • bolo737 I kto jeszcze... i kto ? 05.03.08, 10:59
                    hanni vel bratmarzeny napisał:

                    > bolo737 vel mobile5 vel klemens1 napisał:
                    > > Nie uwierzysz: ale klemens1 i mobile5 to nie ja...
                    > I pewnie waldi tez, co? :)))
                    > Rzeczywiscie, nie uwierze.

                    Znów nie uwierzysz, ale waldi to też nie ja :)
    • Gość: waldi Z wami podświetlonymi trzeba krótko IP: *.tpnet.pl 05.03.08, 08:17
      Wziąć was za łeb i zakazać świecenia bez potrzeby. Zobaczymy jak wtedy będziecie
      kwiczeć.
    • Gość: waldi A propos Austrii IP: *.tpnet.pl 05.03.08, 08:19
      Dośc szybko zareagowali

      www.pzmtravel.com.pl/pzminfo/jazda,na,swiatlach,276.html
    • hanni Ile sa warte wypowiedzi tych "autorytetow" 05.03.08, 11:06
      "Jeździłem sporo we Francji, trochę w Niemczech i w innych krajach też. Tam
      nikomu normalnemu do głowy nie przychodzi aby świecić w dzień, a szczególnie
      podczas ładnej pogody"

      W Austrii i Szwajcarii POLICZONO ile samochodow jezdzi na swiatlach w dzien:

      W 2004 roku w Austrii jezdzilo lacznie 52% samochodow w dzien na swiatlach. Przy
      ladnej pogodzie 40%.

      W Szwajcarii w 2007 roku na swiatlach PRZY LADNEJ POGODZIE naliczono sie az 53%
      samochodow osobowych.
      • Gość: waldi Re: Ile sa warte wypowiedzi tych "autorytetow" IP: 217.98.20.* 05.03.08, 11:24
        I co z tego?
        Wielu ludzi kradnie. I co z tego?
        Wielu ludzi w Polsce bije zony. I co z tego?
        Jeśli już o Francji mowa to pięć lat temu w Nicei byłem świadkiem jak żandarm
        zatrzymał stojący przed przejściem dla pieszych samochód i pokazał na zapalone
        światła, żeby zgasić.
        Nie zwróciłem uwagi, czy to był polaczek, ale pewnie ktoś taki, jakiś przybysz z
        kraju trzeciego świata.
        • hanni Re: Ile sa warte wypowiedzi tych "autorytetow" 05.03.08, 11:50
          A tak wlasciwie to co chciales powiedziec bolo?
          Jak ci zlodzieje i bite zony maja sie do tych fantazjujacych policjantow?
    • harry_xxx Podswietleni nie są do końca normalni 05.03.08, 11:27
      Ja też zauważyłem taką regułę. Właściwie nigdy jak sięgam pamięcią nigdy nie
      spotkałem do końca normalnego podświetlonego.
      To prawda, zdarzają się wśród nich ludzie wykształceni, stateczni, nie
      spędzający życia pod budką z piwem, ale jak się im bliżej przyjrzeć, to każdy z
      nich ma jakiś problem z sobą.
      Główne co zauważyłem, to że wszyscy oni próbują rozpaczliwie wyróżnić się ze
      społeczeństwa, udowodnić, że są kimś lepszym i według nich nowoczesnym. Uparcie
      szukają jakiegoś wzoru, ideału, na którym mogą się oprzeć, ponieważ boją się
      myśleć samodzielnie. Co przeczytają w gazecie, usłyszą w tv, jest to dla nich
      święte, przyjmują to bezkrytycznie, żeby mieć "jakieś" poglądy.
      Jeden taki mój znajomy już 10 lat temu jeździł na światłach. Inni pukali się w
      czoło, ale on uparcie twierdził, że tak jest bezpieczniej. Teraz trochę zszedł z
      tonu, bo odebrano mu możliwość wyróżniania się w tłumie (wyraźnie tu widać jego
      konsternację), ale próbuje wyróżniać się w inny sposób, co też mu nie bardzo
      wychodzi. Natomiast jego żona (marny kierowca nawiasem mówiąc) twierdzi, że nie
      wie o co chodzi w tej dyskusji, bo "przecież samochód na światłach lepiej
      widać", a "tam gdzie ona jeździ nie ma pieszych i rowerzystów".
      Z kolei inna stara panna zapytana przez mnie jakiś rok temu po co jeździ na
      światłach w lipcu, odpowiedziała, że "to nic nie kosztuje, a może pomóc" i "że w
      Warszawie gdzie mieszka wszyscy jeżdżą na światłach" (właściwie to nie mieszka,
      tylko wynajmuje pokój i pracuje jako ekspedientka w sklepie, ale już czuje się
      warszawianką pełną gęba).
      Mógłbym podać jeszcze wiele przykładów takich podświetlonych i widzę, że ten kto
      umie myśleć samodzielnie nigdy nim nie zostanie. Tu gdzie pracuję nie ma prawie
      żadnego podświetlonego, ale tu nie pracują nieuki, tylko ludzie naprawdę
      inteligentni, bo ta praca tego wymaga.
      • hanni Ooo.. "nowy" :))))) nt 05.03.08, 12:00
    • Gość: waldi I co, cwaniaki, powiecie na to? IP: *.tpnet.pl 06.03.08, 21:22
      bezswiatel.ath.cx/docs/fema.pdf - początek strony 4.
      • Gość: Na zimno Moje skromne zdanko: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.03.08, 11:49

        Tabelka ze strony 11 jest wymowna.
        Zawsze, gdy ktokolwiek powoluje sie na tzw. badania lub ekspertyzy,
        nalezy zadac sobie pytania:

        -kto zleca badania /jaka instytucja/
        -jaki jest "cel" tego zlecenia
        -na ile obiektywne sa metody badawcze
        -jak przeprowadzono badania rzeczywiste
        -kto interpretuje wyniki badan-pomiarow
        -gdzie maja byc te wyniki badan "wykorzystane"


        I wtedy jest wszystko jasne, nawet decyzje sa latwe do wytlumaczenia.
        Politycy to najmniej kompetentna grupa, gdy chodzi o jakiekolwiek
        wnioski natury ogolnej. Jest jednak zalosna rzeczywistoscia, ze
        to oni wlasnie najglosniej powoluja sie sie na owe ekspertyzy.





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka