emes-nju 16.04.08, 14:33 Po wymianie opon zaczalem szukac informacji jaie cisnienie powinienem miec w "zapasie" (o ok. 0,3 bara wiecej niz w oponach, na ktorych sie jezdzi). Znalazlem ---> TO <- Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
simon921 Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 14:55 Ja tam się staram raz na miesiąc sprawdzić na stacji. Ale w zapasówce to powiem szczerze, że nie. Ale za to mam tam nówkę oponę 7-letnią;) Kiedyś miałem takie fajne urządzonko do sprawdzania ciśnienia (taki "długopisik"), ale ktoś sobie pożyczył:( Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 14:56 emes-nju napisał: > (o ok. 0,3 bara wiecej niz w oponach, na ktorych sie jezdzi). Tu bym ostrzegał przed generalizowaniem. U mnie w "małym" kole zapasowym zalecają bodajże 0,7 bara więcej (ale musiałbym jeszcze upewnić się w instrukcji). Nawiasem mówiąc, zapewne ujawnię głębokie braki w wykształceniu fizycznym, ale jak się ma ciśnienie w kole w bagażniku do cisnienie po obciążeniu 1/4 samochodu? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 15:04 bwv1004 napisał: > Nawiasem mówiąc, zapewne ujawnię głębokie braki w wykształceniu > fizycznym, ale jak się ma ciśnienie w kole w bagażniku do cisnienie > po obciążeniu 1/4 samochodu? Szczerze powiedziawszy tez mam ten sam dylemat :-) Wrzucilem wiec pytanko w gugla i na stronie Pirelli otrzymalem odpowiedz. Moze wieksze cisnienie ma byc dlatego, ze rzadko je w zapasie sprawdzamy? Ma byc niejako na zapas :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 15:20 "the pressure of the spare tire, if of the same type, should be at least 0,3 bar greater" no tak, u mnie dochodzi dodatkowy czynnik innego typu opony zapasowej. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 15:31 Mam wrazenie, ze za wysokie cisnienie mniej negatywnie wplywa na bezpieczenstwo niz za niskie. Jezeli cisnienie jest duzo za wysokie, to tak trzesie autem, ze trzeba chyba fakira, zeby nie sprawdzil co sie dzieje :-) Niewielkie podniesienie cisnienia stosuje sie np. przy dlugotrwalej szybkiej jezdzie dla zmnejszenie oporow toczenia (tez na jakiejs oponiarskiej stronie wyczytalem) - wynika z tego, ze przyczepnosc nie spada niebezpiecznie. Natomiast nawet niewielki spadek cisnienia moze, przy wiekszych obciazeniach (ostry zakret, hamowanie) na tyle znieksztalcic czesc opony przylegajaca do jezdni, ze przyczepnosc mocno spada. A tak BTW - niedawno robilem tylne zawieszenie w aucie. Po kilkuset km auto jakos zaczelo mi dziwnie zamiatac tylem. Oczywiscie za telefon i do mechanika, zeby go, jak sie dzis okazalo, nieslusznie represjonowac - dzis, przy wymianie opon, okazalo sie, ze w lewym tyle mialem srupkie i o jakies 0,4 bara za niskie cisnienie :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zimnokrwisty Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 19:40 Kiedyś spotkałem sie z argumentem, że zaleca się wyższe cisnienie w zapasie bo po wymianie gdzies w szczerym polu łatwiej jest upuścic troche powietrza aby mieć prawidłowe niż dopompować - w dzisiejszych dniach mało kto wozi ze soba pompkę (czy kompresorek). Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 16:11 bwv1004 napisał: > Tu bym ostrzegał przed generalizowaniem. U mnie w "małym" kole > zapasowym zalecają bodajże 0,7 bara więcej (ale musiałbym jeszcze > upewnić się w instrukcji). No i nie miałem racji z 0,7 bara. Za to miałem jeszcze więcej racji, by nie generalizować. W normalnych 2.05 bara, w małym zapasowym 4.1 - równo dwa razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 15:01 Hamowanie jest takie, jakie być powinno przy ciśnieniu ani za niskim ani za wysokim, tylko optymalnym dla danego pojazdu, obciążenia, prędkości... Było to już "wałkowane" na wszystkie strony - prawda "zimny"?:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Jaaaaa, naturlich! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 15:32 I nie dajcie sie nabrac na numery ze "specjalna mieszanka gazowa". W ladnie pomalowanych butlach maja w najlepszym wypadku azot, czyli to samo, co w powietrzu. Za to przy kasie wychdza na tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Pare wzorkow sie przyda. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 15:36 Dla dociekliwych: oen.dydaktyka.agh.edu.pl/dydaktyka/chemia/a_e_chemia/2_stany_skupienia/02_03_03.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Lepsze jest prawo Charlsa. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 15:40 oen.dydaktyka.agh.edu.pl/dydaktyka/chemia/a_e_chemia/2_stany_skupienia/02_03_04.htm Z pewnym przyblizeniem mozemy zalozyc prawie stala objetosc wnetrza opony, a stad od razu wynika zaleznosc cisnienia od temperatury. I to jest to, co kierowca powinien pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 130rapid Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 15:43 > Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w oponach? Trzy dni temu. :D Zanabyłem letnie nówki do Pipidówki i w domu sprawdzałem poprawność pracy oponiarza. BMW i Polonez [na przechowaniu], ze względu na długie okresy postojów, mają zawsze sprawdzane ciśnienie przed każdym wyjazdem. * * * Nikt jeszcze nie wspomniał o jednym -> ludki niezmiernie rzadko regulują ciśnienie powietrza w zależności od obciążenia. Dodatkowe 150-200 kg na tylnej osi małego autka robi sporą róznicę. To dlatego producenci samochodów często-gęsto zapodają wartości ciśnień "na zapas". Pipidówka (rozkład masy przód / tył - 61 / 39 %) ma przewidziane w papierach 2,0 / 2,0 kG/cm2 (!). Przy takim ciśnieniu, na pusto, tylne opony wyglądają jakby stały na palcach. :PPPP Przy obciążeniu tylko kierowcą świetnie (bardziej neutralnie, z dużo mniejszą tendencją do podsterowności) jeździ się z ciśnieniem 2,2...2,3 / 1,8...1,9 kG/cm2. Ale na pokładzie jeździ elektryczny kompresor. Regularnie używany. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno I temperatura tez swoje doklada... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 15:47 Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 16:06 Gość portalu: 130rapid napisał(a): > Zanabyłem letnie nówki do Pipidówki] Piszesz o Pipidowce, a mnie jakos umklo jakie auto tak nazywasz :-) > w domu sprawdzałem poprawność pracy oponiarza. Zawsze po wizycie u fahofca sprawdzam cisnienie. Kiedys przy nominalnych 2,2 (tyl i przod) otrzymalem auto z cisnieniami od 2,6 do 2,9 bara... Oczywiscie w kazdym kole bylo inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 16:38 Ze glupio zapytam. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? 16.04.08, 16:40 Gość portalu: na zimno napisał(a): > Ze glupio zapytam. Mam stacje, na ktorej manometr jest stacjonarny wiec odporny na uszkodzenia. Musze powiedziec, ze pomiary sa nawet calkiem powtarzalne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? 16.04.08, 16:44 u mnie ma byc po 2.2 ... a przy obciazeniu do 3.0 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Ja tez mierze przyrzadem, ktory ma atest TÜV. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 16:52 To jak waga z legalizacja. Najgorsze sa te barachla sprzedawane masowo po roznych sklepach. Pokazuja wszystko, ale nie mierza niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Ja tez mierze przyrzadem, ktory ma atest TÜV. IP: *.aster.pl 16.04.08, 17:04 A ja nie(chodzi o tytuł). Mam blisko fachowca i staram się to robić w jednym miejscu. Może nie jest to "prawdziwe" ciśnienie ale za to zawsze takie samo(no chyba że fachowiec zmieni przyrząd). Zastanawiam się tylko czy zmiana ciśnienia o 5-8% jest aż tak istotna dla "aerodynamiki pojazdu".? A taka zmiana będzie przy przeciętnych wahaniach temperatury(czego nie da się uniknąć). Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Dla aerodynamiki (sadze) mozna zaniechac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 17:18 Przy przecietnym cisnieniu w sam. osobowym jest to jednak "w okolicy/circa/about" ~0.10-0.16. A to juz mozna zauwazyc na biezniku (slad styku z powierzchnia drogi). Do jazdy autostradowej ( v <= 250 km/h max) nalezy jednak to cisnienie nieco podniesc. O ile? Poinformowac sie najlepiej u producenta opon. Czasem mozna znalezc to w sieci. Nie ma zlotej reguly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Dla aerodynamiki (sadze) mozna zaniechac. IP: *.aster.pl 16.04.08, 18:05 Czyżby chodziło Ci tz. ząbkowanie opony? Ostatnio musiałem lekko zeszlifować pirelke bo miałem podobno ząbkowaną co dawało taki efekt dźwiękowy jakby padało łożysko. Nie wdawałem się w dywagacje na ten temat z moim fachowcem bo On tego nie lubi. A jak wiemy Fachowca trzeba szanować. A może wciskał mi kit? Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Zabkowanie, to jest skutek niedociazenia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.08, 18:12 kufra. Tak mi kiedys wytlumaczono. Na Twoim miejscu jednakze skontrolowalbym dla pewnosci: -amortyzatory -geometrie Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Zabkowanie, to jest skutek niedociazenia 17.04.08, 13:24 Nieoptymalne ciśnienie może spowodować nierównomierne zużywanie się bieżnika - ale symetrycznie (w środku lub na brzegach). "Ząbkowanie", zużycie bieżnika tylko z jednej strony itd. jest raczej powodowane złą zbieżnością kół lub jakimś problemem w zawieszeniu: amortyzatory, luzy na sworzniach, końcówkach drążków kierowniczych... Odpowiedz Link Zgłoś
watashi79 Re: A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? 16.04.08, 20:42 emes-nju napisał: > Gość portalu: na zimno napisał(a): > > > Ze glupio zapytam. > > Mam stacje, na ktorej manometr jest stacjonarny wiec odporny na uszkodzenia. Mu > sze powiedziec, ze pomiary sa nawet calkiem powtarzalne :-) co znaczy "stacjonarny" w przypadku manometru? przybity do betonu z tylko ruchomym wężykiem? ja sprawdzałem opony regularnie przy każdym tankowaniu (co ok. 2 tygodnie) na stacji benzynowej znanego polskiego koncernu naftowego ;] regularność była wymuszona, bo co i rusz schodzi powietrze z jednej (ASO nic nie stwierdziło i odesłało mnie do oponiarza, mimo że opony kupowane i wymieniane u nich). za którymś razem byłem nieco zdziwiony, że powietrze zeszło o ponad 1MPa, ale cóż. dopompowałem, odjechałem. 2 tygodnie później moje zdziwienie było jeszcze większe, gdy w oponie zamiast przykazanego 2,3MPa były 3MPa. najwyraźniej w końcu wyregulowali manometr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? IP: *.aster.pl 16.04.08, 23:39 watashi79 - spróbuj (o ile Masz możność to sprawdzić)zdjąć koło i włóż do wody tą częścią gdzie zaworek. Powietrze może się sączyć w miejscu połączenia zaworu z felgą. Nieszczelność w tym miejscu sie zdaża, zwłaszcza jak się tego najmniej spodziewamy. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
watashi79 [OT] uciekające powietrze 17.04.08, 15:30 Gość portalu: rekrut1 napisał(a): > watashi79 - spróbuj (o ile Masz możność to sprawdzić)zdjąć koło i > włóż do wody tą częścią gdzie zaworek. Powietrze może się sączyć w > miejscu połączenia zaworu z felgą. Nieszczelność w tym miejscu sie > zdaża, zwłaszcza jak się tego najmniej spodziewamy. szczelności zaworek-felga nie sprawdzałem, bo nie mam warunków :/ na początku po dopompowaniu sprawdzałem czy nie ucieka przez sam zaworek (metodą ojca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zimnokrwisty Re: [OT] uciekające powietrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 16:50 > szczelności zaworek-felga nie sprawdzałem, bo nie mam warunków :/ Spróbuj potraktowac ten zaworek i okolice woda z mudłem, płynem do naczyń. Jak leci powietrze to zrobia sie ładne bąbelki. > po zmianie opon (letnich na zimowe) nadal jest to samo, Wyglada na to, ze Rekrut1 ma racje. To chyba zaworek. Powinno sie je wymieniać co jakis czas (ekstermiści twierdzą, że przy każdej przekładce opon). Nowy zaworek wymieniany przy okazji zamiany opon kosztuje kilka złotych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: [OT] uciekające powietrze IP: *.aster.pl 17.04.08, 17:03 watashi79 napisał: czy sam zaworek da się wymienić? Oczywiście że się da. To co Ci o nim napisałem przydarzyła mi się osobiście. Nieopatrznie coś mnie podkusiło i na stacji sprawdzałem ciśnienie. Na drugi dzień auto stało na feldze(właśnie ciekł ten głupi zaworek na połączeniu)), ja miałem zepsuty lewarek i kompresor. Tak to bywa. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
watashi79 Re: [OT] uciekające powietrze 17.04.08, 21:09 Gość portalu: rekrut1 napisał(a): > watashi79 napisał: czy sam zaworek da się wymienić? > > Oczywiście że się da. To co Ci o nim napisałem przydarzyła mi się > osobiście. Nieopatrznie coś mnie podkusiło i na stacji sprawdzałem > ciśnienie. Na drugi dzień auto stało na feldze(właśnie ciekł ten > głupi zaworek na połączeniu)), ja miałem zepsuty lewarek i > kompresor. Tak to bywa. ok, dzięki. poproszę w takim razie o wymianę zaworu. oby pomogło :) tak apropos Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? 17.04.08, 10:47 watashi79 napisał: > co znaczy "stacjonarny" w przypadku manometru? Nie na koncowce wezyka (sa ZAWSZE mniej lub bardziej zepsute, bo ciagle sa uderzane), a na obudowie kompresora - najlepiej w praktyce sprawdzaja sie takie, w ktorych, po zalozeniu weza ustawia sie cisnienie i automat reszte robi sam. Odpowiedz Link Zgłoś
watashi79 kompresor - automat 17.04.08, 15:33 emes-nju napisał: > watashi79 napisał: > > > co znaczy "stacjonarny" w przypadku manometru? > > Nie na koncowce wezyka (sa ZAWSZE mniej lub bardziej zepsute, bo ciagle sa uder > zane), a na obudowie kompresora - najlepiej w praktyce sprawdzaja sie takie, w > ktorych, po zalozeniu weza ustawia sie cisnienie i automat reszte robi sam. po prostu WOW. jak do tej pory nie spotkałem kompresora, który dałoby się chociażby założyć na stałe, wszystkie miały pourywane/zepsute zaczepy... inna sprawa, że były darmowe. chyba jesteś z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: kompresor - automat 17.04.08, 16:19 watashi79 napisał: > chyba jesteś z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 16.04.08, 18:51 emes-nju napisał: > Piszesz o Pipidowce, a mnie jakos umklo jakie auto tak nazywasz :-) Mega-grzechotnik, czyli Swift 1.0, kupowany prędziutko żeby zanadążyć przed końcem produkcji. ;)))) na zimno napisał: > A jakim przyrzadem dokonujesz pomiaru? > Ze glupio zapytam. U mnie działa stary wypróbowany kompresor marki POLMOT. Z manometrem o precyzji potwierdzonej wedle wskazań najnowszych, elektronicznie sterowanych sprzętów, używanych u oponiarzy. :P Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Kiedy ostatni raz sprawdzales cisnienie w opo 17.04.08, 17:07 rapid130 napisał: > emes-nju napisał: > > > Piszesz o Pipidowce > > Mega-grzechotnik, czyli Swift 1.0, kupowany prędziutko żeby > zanadążyć przed końcem produkcji. ;)))) Bardzo dobre auto. Jestem w trakcie przymiarek do kupna nowego uzywanego auta (moja kobieta robi PJ, a jakos nie usmiecha mi sie dawanie jej Alfy do nauki - tym bardziej, ze nie dosiega do pedalow) i Swift jest brany pod uwage :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jane14 Prawie polowa wypadkow drogowych... 17.04.08, 10:07 Oczywiście zdanie mocno (nawet bardzo mocno) przesadzone. Z drugiej strony jeśli wziąć pod uwagę skłonność polskich kierowców do ekstremalnej jazdy i połączyć ją z totalna ignorancją...może. Otóż zacznijmy od oczywistej prawdy, że opona jest elementem zawieszenia i to regulowanym właśnie dzięki ciśnieniu. Pełni jeśli chodzi o przyczepność podobna role jak amortyzator (ten też bywa regulowany nawet w trakcie jazdy) i ciśnienie w oponie podobnie wpływa na charakterystykę zawieszenia choć w znacznie szerszym zakresie. A wiec zbyt wysokie ciśnienie w oponie objawi się wrażeniem twardości zawieszenia i kiepską amortyzacją (ząbkowanie opony) ale z kolei niskie ciśnienie choć poprawi amortyzację i uczyni zawieszenie miększym ale prowadzi do szybszego zużycia obrzeża opony i szczególnie przy szybkiej jeździe wzrostem temperatury. W tym kontekście może być nawet przyczyną "wystrzału". Oczywiście w rozsądnych granicach +/- 10% taka regulacja ciśnieniem jest możliwa i wskazana (np. duża zmiana obciążenia auta, jazda z przyczepą, jazda w trasie po w miarę równej drodze z duża prędkością, jazda miejska po dziurach itp.) Można i nawet należy tu eksperymentować biorąc pod uwagę ze określony typ opony może bardziej nam pasować przy danym ciśnieniu niekoniecznie idealnie zgodnym z "fabrycznym". Natomiast jasne jest ze nie podlega eksperymentom rozkład ciśnień na osi. Tu już różnica 5% jest widoczna w ściąganiu auta dziwnym nachyleniu w zakrętach pojawiająca się nie wiadomo skąd pod/nad sterownością itd PS co do rezerwy to oczywiście trzeba rozdzielić dwa przypadki. Czy mamy dojazdówkę czy normalne koło no i jeśli normalne to czy oponę taka sama jak na kołach czy jakaś znajdę. Jeśli jest to normalne koło i szczelne to oczywiście ciśnienie trzymamy takie jak najwyższe w aucie i w razie potrzeby spuszczamy jeśli trafimy kolo na osi z niższym ciśnieniem. Oczywiście kontrolujemy wraz z ciśnieniem innych kół. Natomiast dojazdówki to inny rozdział zazwyczaj pisze na niej jakie ciśnienie trzymać jest to często dość wysokie ciśnienie. No to jasne dlaczego jeśli popatrzymy na profil tej opony. Oczywiście wszyscy pewnie wiedza że dojazdówka musi trafić na tył i jedziemy sobie nia max 40/h. A co do znajd no cóż ciśnienie niech będzie sobie jak w normalnej ale jazda jak w dojazdów ce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... IP: *.aster.pl 17.04.08, 10:38 jane14 napisał:........ Rzeczowy wywód, mam tylko uwagę odnośnie zapasu. Myślę że było by wskazane by ciśnienie w zapasie było o 0,2-0,5 większe niż fabryka przewidziała. Po zmianie koła można ostrożnie dojechać do najbliższej stacji i tam wyrównać ciśnienie na osi. No i pozostaje ostatni modny zestaw naprawczy(pianka+pompka). Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Jeszcze o zabkowaniu opon do rekruta1 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.04.08, 13:06 Rozmawialem wlasnie z kims na ten temat. Jezeli masz ten problem, na tylnych kolach to moze byc on spowodowany nastepujacymi przyczynami: -istotne roznice w cisnieniu opon lewa/prawa (jesli sprawdzasz regularnie to malo prawdopodobne) -wozisz w bagazniku jakies stale wieksze obciazenie wpakowane tam niesymetrycznie w stosunku do osi symetrii pojazdu? -samochod posiada tylne amortyzatory zuzyte nierownomiernie tak ze jeden z nich wykazuje istotnie rozna tlumiennosc w stosunku do drugiego? (wyjdzie na badaniu) -naruszona jest geometria tylnego zawieszenia -sa tez opony "wyjatkowo" wrazliwe na te chorobe (nie chce wymieniac marki, wiadomo dlaczego, ale sa) -samochod byl po dobrze zamaskowanym dzwonie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Jeszcze o zabkowaniu opon do rekruta1 IP: *.aster.pl 17.04.08, 15:40 To coś co ząbkuje mi jedną oponę z tyłu to 3-nie mondeo kupione w "salonie", serwisowane jak każe producent. Cholera go wie co mu jest. Z większych rzeczy to wożę czasem teściową ale nie sadzę żeby ona ząbkowała. Dzięki za zainteresowanie, ponieważ skończyła się gwarancja biorąc to co napisałeś pod uwagę zrobię ten przegląd (po100tyś.)w jakiejś prywatnej stacji i zobaczymy co wyjdzie. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Wozisz tesciowa w ...bagazniku? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.04.08, 16:07 To nawet jest niezly pomysl! Co za spokoj w kabince! PS Porzadna kontrola amortyzatorow i geometrii przy takim przebiegu (100 000) na naszych "drogach krajowych i autostradach" nalezy sie z pewnoscia. Mondeo nalezy do "dobrze zawieszonych" autek. Nawet chyba kiedys zdobylo jakies wyroznienie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Jeszcze o zabkowaniu opon do rekruta1 17.04.08, 17:11 Gość portalu: rekrut1 napisał(a): > Z większych rzeczy to wożę czasem teściową ale nie sadzę żeby > ona ząbkowała. :-D A moze nie zabkuje, a wygryza oponke w taki ladny zabkowany szlaczek? Ma sklonnosc do "robotek"? Odpowiedz Link Zgłoś
jane14 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... 17.04.08, 15:25 Jeśli jest to "pełnoprawna" rezerwa no to wiadomo że reguła jest tu jej użycie w przyszłości a przebitka po naprawie wędruje na rezerwę. W tej sytuacji w zasadzie nie ma powodów by jej ciśnienie różniło się od oryginału. Ona sobie leży na boku i kontrolujesz ją i nie cierpi, tak jak np przechowywane na stojąco czy na kupie opony w garażu gdzie wyższe ciśnienie może być i przydatne by opona się nie deformowała i pewnym zabezpieczeniem na drobne ubytki bo kto tam sprawdza co z oponami letnimi np. w styczniu. Co do zestawu pianka+ to teraz sam go używam, choć o skuteczności trudno mi powiedzieć bo na razie tylko go wożę. No ale zgodnie z instrukcja ten zestaw tylko na szybki dojazd do wulkanizatora bo jak stwardnieje no to podobno nie do usunięcia a co za tym idzie koło niedowywarzenia. Kiedyś wulkanizator mi mówił ze max doba ale w instrukcji też nie znalazłem żadnego jasno sprecyzowanego czasu poza "niezwłocznie". Co do ciśnienia to zaleca się tam większe bo w czasie jazdy dopóki ta bryja nie uszczelni opony no to jeszcze uchodzi ale potem jeśli dobrze pamiętam to też trzeba doprowadzić do nominalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... 17.04.08, 13:11 jane14 napisał: > Oczywiście wszyscy pewnie wiedza > że dojazdówka musi trafić na tył i jedziemy sobie nia max 40/h. Tzn, w wypadku przebicia przedniej opony mam przekładać kółko z tyłu?? Interesujące. Ciekawe, czemu moja instrukcja nic o tym nie pisze, i zezwala do 80 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
jane14 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... 17.04.08, 14:37 Jeśli pisze 80 to pewnie tyle można. Oczywiście dojazdówki jak i typowe opony są zapewne różne i rożne rzeczy potrafią wytrzymać. Ale ich wspólną cechą jest ze mają być mniejsze i tańsze a wiec mają niższa grubość i często średnice. To stawia je w straconej pozycji gdy przyjdzie im współpracować z opona np na osi napędowej. A jeśli do tego dojdzie potrzeba przeniesienia dużych obciążeń bocznych no to ... U mnie pisało że na tył i 40 (dokładnie zaleca się nie przekraczać). Ale może są jakieś lepsze dojazdówki. Ta przypominała raczej koło od nieco większych taczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... IP: *.aster.pl 17.04.08, 15:53 Jest kilka rodzajów preparatów uszczelniających do opon. Nie wiem jaki Ty masz ani co kolega wcisnął do koła pod Tomaszowem Mazow. ale było tego dwa pojemniki. Dopompował i do Ustronia jechaliśmy "dość szybko" bez żadnych sensacji(zadziałał). Na drugi dzień w Wiśle fachowiec umył toto pod ciśnieniem zrobił co trzeba i po kłopocie. Może i Ty kup sobie drugi na wszelki wypadek? Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Prawie polowa wypadkow drogowych... 17.04.08, 16:35 jane14 napisał: > Jeśli pisze 80 to pewnie tyle można. Ano właśnie. Dlatego lepiej pisac "U mnie pisało że na tył i 40 (dokładnie zaleca się nie przekraczać)" a nie od razu "Oczywiście wszyscy pewnie wiedza że dojazdówka musi trafić na tył i jedziemy sobie nia max 40/h." Odpowiedz Link Zgłoś