Dodaj do ulubionych

Rondo "Radosława"

25.08.08, 10:17
Już wiele razy (od kiiilku lat)przewijał się wątek o
rondzie „Radosława”.
Przed zbudowaniem Arkadii był tam jedynie znak A-7 i C-12.......
Po otwarciu Arkadii zaczęły się protesty/problemy/postulaty itp.
o oznakowaniu i braku sygnalizacji świetlnej.
Piesi mieli najgorzej !
Przejście z przystanku tramwajowego w kierunku Arkadii wyglądało
jak „bieg z przeszkodami” :-)
Obecnie są sygnalizatory....Problem rozwiazano!
Nawet tramwaje nie muszą już WYMUSZAĆ pierwszeństwa,
aby wjechać na rondo.

Nadal pozostaje problem „samochodowy” !
Teoretycznie – Wjeżdżając na to Rondo są znaki A-7 , C-12 i F-10 .
Z którego pasa wjechać ? --> Wiadomo - są znaki(jeśli ktoś
przestrzega).
Z którego zjechać ? --> Znaki poziome P-3 umożliwiają wyjazd z Ronda
ze wszystkich TRZECH pasów ruchu(na każdym wyjeździe/wyjeździe)!!!
Największy problem się zaczyna, gdy pojazd na prawym lub środkowym(a
nawet prawym) pasie nie ma zamiaru opuszczać Ronda i jedzie dalej
po „okrężnej” !!!
Czy takiemu pojazdowi wolno tak się poruszać ? Oczywiście , że tak !
Nie zabraniają tego znaki poziome (na rondzie innych nie ma).....

Byłem tam wczoraj (niedziela) późnym popołudniem...... W ciągu 15
minut widziałem co najmniej 4 przesłanki do kolizji.
Z 10-ciu zdezorientowanych.
Z 15-tu zmieniających pas ruchu z lewego na prawy w miejscach gdzie
jest linia ciagła.
Z 15-tu którzy jadąc środkowym pasem nie opuszczali ronda, a osoby
po ich lewej chciały je opuścić !!!
Rezultat – nagłe hamowanie (tego po lewej) i co chwilę
cała „orkiestra trębaczy” !

W pewnej chwili pomyślałem, że można by zmienić nazwę ronda
z „Radosława” na Trębaczy :-)

Kilka fotek :
Rondo „Radosława” !
img151.imageshack.us/img151/7029/rradosawawz9.gif
Jak tam jeździć , aby nie przeszkadzać innym ?

Dojeżdżając do Ronda są znaki pionowe i poziome....
img135.imageshack.us/img135/9697/rs7300605pr3.jpg
img135.imageshack.us/img135/1222/rs7300606kb4.jpg
... i wszystko byłoby dobrze,
gdyby nie wymalowane linie rozdzielające pasy ruchu już na Rondzie !
Są one namalowane ODWROTNIE aniżeli na innych skrzyżowaniach o ruchu
okrężnym !!!

T.j. linia ciągła jest od wewnętrznej , a przerywana od zewnętrznej !

img135.imageshack.us/img135/8168/rs7300607ir8.jpg
img144.imageshack.us/img144/5465/rs7300608vi6.jpg
img144.imageshack.us/img144/3418/rs7300609ov1.jpg
img144.imageshack.us/img144/1609/rs7300610dg3.jpg
img225.imageshack.us/img225/7108/rs7300611xx0.jpg
img225.imageshack.us/img225/9279/rs7300612tq4.jpg

Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno Przypominym moj post o sierotkach na rondzie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.08, 10:21
      Niestety jeszcze wiekszymi sierotkami sa ci, ktorzy zajmuja sie
      oznakowaniem ulatwiajacym ludzion zycie.

      Cos takiego po prostu jest u nas nieznane.
    • Gość: Na zimno Moze lepiej "Rondo Sierotek" ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.08, 10:23
    • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 25.08.08, 10:28
      bylo .... o braku kompatybilnosci oznakowania pozwiomego i pionowego tam juz
      pisalesmy nie raz ... ja tez zrobilem projekt poprawek.
      u mnie nie ma strzalki do skretu w lewo .. dwa pasy w prawo, dwa pasy prosto.

      img225.imageshack.us/my.php?image=rondokx5.png

      w tej chwili z lewej strony powinna byc strzalka prosto i w prawo, na srodku w
      prawo, z prawej w prawo. W tej chwili praworzadny kierowca ustawiajac sie jak
      strzalka pokazuje na prawym pasie pakuje sie w niezle maliny jak chce pojechac
      prosto. Takie rondo pozwalajace na wyjazd z kilku pasow to dobry pomysl .. tylko
      ze oznakowanie jest skandaliczne.
    • tiges_wiz link do calej dyskusji 25.08.08, 10:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=75570079&a=75570079
    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 25.08.08, 12:09
      To rondo jest szczytowem osiagnieciem "galasyzacji" ruchu drogowego w Warszawie.

      Proponuje zatem przemianowac je na rondo imienia Janusza Galasa - warszawskiego inzyniera ruchu :-P
      • Gość: ronin Re: Rondo "Radosława" IP: *.acn.waw.pl 25.08.08, 22:57
        krótko od siebie bez prowokacji- jeżeli ktos ma prawo jazdy i nie umie sobie na
        tym rondzie poradzic to faktycznie powinien sie zacząć przechodzić a nie
        jeżdzić, rondo po zmianach jest duzo bezpieczniejsze ile należy myslec i jechać
        szzcególnie rozwaznie , zwlaszcza jesli ktos jest tu pierwszy raz. Wszytko jest
        oznaczone i klarowne.
        • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 25.08.08, 23:03
          to znaczy ze ty bys zgadl dojezdzajac do tego ronda po oznakowaniu, ze mozna z
          lewego pasa skrecic od razu w prawo? no pozazdroscic tylko.
          • jane14 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:06
            tiges_wiz napisał:

            > to znaczy ze ty bys zgadl dojezdzajac do tego ronda po
            oznakowaniu, ze mozna z
            > lewego pasa skrecic od razu w prawo? no pozazdroscic tylko.

            Powinieneś pozazdrościć bo on wie (wiec nie musi zgadywać, w
            przeciwieństwie do ciebie i pewnie z 50% posiadaczy PJ), że nie
            wolno. Bo to stoji jak byk przed rondem !!!
            • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:14
              jane14 napisał:

              > tiges_wiz napisał:
              >
              > > to znaczy ze ty bys zgadl dojezdzajac do tego ronda po
              > > oznakowaniu, ze mozna z lewego pasa skrecic od razu w prawo?
              >
              > Powinieneś pozazdrościć bo on wie (wiec nie musi zgadywać, w
              > przeciwieństwie do ciebie i pewnie z 50% posiadaczy PJ), że nie
              > wolno. Bo to stoji jak byk przed rondem !!!

              To prawda.

              Dlaczego zatem rozmalowanie tego "ronda" niejako nakazuje zjazd w kolejne ulice ze wszystkich pasow, a ci, ktorzy chca jechac "w inna dziurke" musza kilkakrotnie zmieniac pasy (czesto przecinajac wiecej niz jeden pas ruchu)?

              Nie pytam o zgodnosc tego KOROMYSLA z przepisami, a o SENS takiej DEZorganizacji ruchu. Bo koniecznosc co najmniej dwukrotnej zmiany pasa, zeby wykonac RUTYNOWY na zwyklym skrzyzowaniu (czy nawet rondzie) skret w lewo WYDAJE mi sie bez sensu. Po co zwiekszac kolizyjnosc tego miejsca zmuszajac kierowcow do WIELOKROTNEGO i BEZSENSOWNEGO (bo niepotrzebnego!) zmieniania pasow?!
              • klemens1 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 14:19
                > Dlaczego zatem rozmalowanie tego "ronda" niejako nakazuje zjazd w kolejne ulice
                > ze wszystkich pasow, a ci, ktorzy chca jechac "w inna dziurke" musza kilkakrot
                > nie zmieniac pasy (czesto przecinajac wiecej niz jeden pas ruchu)?

                Jest to identyczny układ pasów jak na bardziej "kwadratowym" rondzie, np.
                Rondzie ONZ (typowe "rondo ze światłami"). Tylko że ze względu na geometrię na
                ONZ-cie pasy przecinają się pod kątem prostym i dzięki temu jest dosyć klarowne
                który pas dokąd prowadzi.
                • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 14:22
                  jest zypelnie inny ....
                  maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=rondo+onz,+warszawa&sll=52.288323,21.780396&sspn=0.97946,2.471924&ie=UTF8&ll=52.232981,20.998773&spn=0.001915,0.004828&t=k&z=18
                  nie wydaje mi sie, zeby tu z lewego pasa mozna bylo pojechac w prawo na
                  najblizszym zjezdzie. Dopiero wyjezdza sie na kolejnym.
                  • klemens1 Re: Rondo "Radosława" 28.01.09, 17:50
                    Jest taki sam, z wyjątkiem który opisałem.
                    Konkretniej - na Radosława wjeżdża się na część pasów które prowadzą w prawo, na
                    ONZ przecina się te pasy (więc wiadomo że nikt nagle nie stwierdzi że jedzie
                    pasem który jest pod kątem prostym).
                    Coś na wyobraźnię:
                    R.:
                    .......|...
                    ===========
                    ..|........

                    ONZ:
                    .....|...
                    =========
                    .....|....

                    Widzisz różnicę gdy jedziesz w kierunku do góry?
                • edek40 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 15:25
                  > Jest to identyczny układ pasów jak na bardziej "kwadratowym" rondzie, np.
                  > Rondzie ONZ (typowe "rondo ze światłami"). Tylko że ze względu na geometrię na
                  > ONZ-cie pasy przecinają się pod kątem prostym i dzięki temu jest dosyć klarowne
                  > który pas dokąd prowadzi.

                  To jest to raczej najzwyklejsze skrzyzowanie, ktore w razie awarii sygnalizacji
                  moze stac sie rondem. Rondo Galasa (wg. emesa) to jest najzwyklejsze rondo,
                  ktore ktos na kartce papieru zmienil w skrzyzowanie. A praktyka za kierownica
                  uczy, ze to co pieknie wyglada na statycznym planie czesto wyglada bardzo zle w
                  gestym ruchu, gdy czesc najlepiej wymyslonych linii daleka jest od intuicyjnego
                  ich umieszczenia i nie dosc, ze kierowca nie ma wgladu w calosc, to jeszcze inne
                  samochody utrudniaja maksymalnie ocene artyzmu debili od oznakowan.

                  Na rondo Galasa sa tylko dwie rady:

                  1. wybudowac estakade w osi JP II oraz podziemne przejscia dla pieszych (skoro
                  miasto nie wymoglo tego, jak to mialo miejsce w Jankach, na inwestorze, to
                  zapewne bedzie musialo samo za to zaplacic)

                  2. przywrocic nazwe Rondo Babka oraz rozmalowanie standardowe dla PRAWDZIWYCH rond
                  • klemens1 Re: Rondo "Radosława" 28.01.09, 17:56
                    > Rondo Galasa (wg. emesa) to jest najzwyklejsze rondo,
                    > ktore ktos na kartce papieru zmienil w skrzyzowanie.

                    Nie da się tego typu ronda zamienić w skrzyżowanie zgodnie z obecnym zamysłem.
                    Wszystko przez to, że jadąc "prosto" trzeba przejechać pewien odcinek pasem
                    poprzecznym do zjazdu w prawo.

                    Taki sam problem jest przy jeździe Al. Wilanowską w kier. zachodnim na
                    skrzyżowaniu z Puławską i Al. Niepodległości. Ci z "bardziej lewego" do jazdy na
                    wprost mogliby - wg układu pasów - jechać w Al. Niepodległości.
            • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:16
              szkoda tylko ze pasy pozniej pokazuja cos innego...
              img144.imageshack.us/img144/1609/rs7300610dg3.jpg
              przyjrzyj sie .. z trzech mozna zjechac.
              • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:20
                tiges_wiz napisał:

                > przyjrzyj sie .. z trzech mozna zjechac.

                Wiecej! Zeby z nich NIE zjechac, trzeba zmienic pas, czyli wykonac dodatkowy manewr - niech mi zatem nikt nie pisze o tym, z ktorych pasow mozna czy nie mozna z tego "ronda" zjedzac. Dotyczy to wszystkich trzech pasow.
              • Gość: na zimno To jest fotomontaz, czy prawda? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.08, 13:20
                • tiges_wiz Re: To jest fotomontaz, czy prawda? 26.08.08, 13:26
                  bi.gazeta.pl/im/4/4913/m4913084.jpg
                  tak to wyglada z gory

                  sam pomysl z rondem ktore ma kilka pasow do wyjazdy jest dobry .. bandyckie jest
                  oznakowanie pasow przed wjazdem ... jaja sie zaczna jak pasy sie tez zatra i
                  czesc bedzie jechac po pamietaniu jak po liniach a czesc tak jak pokazuja
                  strzalki .. i kto bedzie winny?

                  "Andrzej Choma z firmy Vialis, która zbudowała tam sygnalizację, twierdzi
                  jednak, że był przeciwny wprowadzeniu takich zasad poruszania się po rondzie. To
                  rozwiązanie forsował miejski inżynier ruchu Janusz Galas."
                  • Gość: na zimno Jedno z niemieckich miast. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.08, 14:00
                    Znacznych rozmiarow rondo. W sumie posiada ono trzy koncentryczne
                    wewnetrzne pierscienie oraz trzy zewnetrzne oraz 5 odgalezien.
                    Pierscienie zewnetrzne ulatwiaja pojazdom wjazd przez "dane"
                    odgalazienie, a wyjazd zaraz nastepnym odgalezieniem.

                    Pozostale pierscienie sluza jako "mieszacz" so tasowania pojazdow
                    sie na rozne odgalezienia. Na rondzie nie ma linii ciaglych.

                    Na calym obszarze ronda namalowano jedynie linie przerywane,
                    ktore wyznaczaja poszczegolne pierscienie.

                    Wlot kazdego odgalezienia ma pomalowane wysepki(trojkaty sferyczne
                    wklesle), aby skanalizowac ruch.

                    O reszcie decyduja kierowcy i ogolne zasady.
                    Proste i przejrzyste, ruch odbywa sie tam plynnie.
                    Wypadki praktycznie sie nie zdarzaja, a jezeli juz, to jest
                    to niezwykle rzadko.
              • jane14 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:30
                tiges_wiz napisał:

                > szkoda tylko ze pasy pozniej pokazuja cos innego...
                ... z trzech mozna zjechac.

                A co to znaczy później ?
                Już była o tym mowa kilka razu na tym forum. Przestań mysleć o tym
                skrzyżowaniu jak o rondzie z lat 80.
                Przed skrzyżowaniem zajmujesz odpowiedni pas i jedziesz nim do celu
                a to, że to "rondo" to znaczy tylko tyle, że do celu jedziesz po
                prawej stronie "wyspy".
                Na każdym skrzyżowaniu teoretycznie mozesz, bedac na srodku pojechać
                z lewego w prawo jak ci "później" to wpadnie do głowy.
                No i zagadka dla Emesa i jemu podobnych kierowców.
                A na normalnym skrzyżowaniu (bez wyspy na srodku) jadąc na wprost i
                przecinajac poprzeczne pasy ruchu tez "ZMIENIASZ" pas ?
                • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:35
                  jane14 napisał:

                  > No i zagadka dla Emesa

                  Zanim zadasz zagadke mi, odpowiedz na pytanie o SENS zwiekszania kolizyjnosci ronda. Szczegolnie jak wezmie sie pod uwage to, ze ronda z zasady maja sluzyc zmniejszaniu kolizyjnosci.

                  O tym ktory pas sluzy do jazdy w ktorym kierunku sie nie wypowiem. Sorry, ale nawet po obejrzeniu fotografii piszesz bzdury... :-(
                  • jane14 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:50
                    emes-nju napisał:

                    > Zanim zadasz zagadke mi, odpowiedz na pytanie o SENS zwiekszania
                    kolizyjnosci ronda.
                    Już odpowiadałem kiedyś tam. To daje najwieksza przepustowość w
                    kierunkach poprzecznych.
                    > Szczegolnie jak wezmie sie pod uwage to, ze ronda z zasady maja
                    sluzyc zmniejszaniu kolizyjnosci.
                    Tak ale gdy nie ma swiateł. Dlatego ronda klasyczne z pierwszeństwem
                    dla jadacych rondem znikły, bo ruch zrobił sie tak gesty że i tak
                    konieczne było wprowadzenie swiateł.

                    > O tym ktory pas sluzy do jazdy w ktorym kierunku sie nie wypowiem.
                    Sorry, ale n
                    > awet po obejrzeniu fotografii piszesz bzdury... :-(

                    To prosze powiedz mi, ale tak konkretnie, co tu jest bzdurą. Czy to
                    że ja rozumie (a ty nie?) że jadąc na wprost nie jadę po rondzie
                    lewym pasem ale przecinam pas poprzeczny. Wjeżdzam na pas i
                    wyjeżdzam!
                    Fakt, że nie jak na wiekszości skrzyżowań, pod katem prostym, ale
                    czy wszystkie skrzyżowania muszą być pod katem prostym?
                    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 14:55
                      Otworz sobie TEN RYSUNEK zanim zaczniesz czytac dalej.

                      Przepustowosc. Jedziesz Al. JP II od od dolu rysunku. Ile swiatel miniesz zanim wjedziesz w kontynuacje Al. JP II? Policzmy. Wjazd, zjazd w Slonimskiego (mozesz na nim stanac zablokowany jezeli bedzie wiecej chetnych do ZGODNEJ Z ROZMALOWNIEM TRZYPASMOWEJ jazdy w te "dziurke"), swiatla z tramwajami (tu tez mozesz stanac), swiatla przed przejsciem na zjezdzie w Al. JP II (moze stanac na nich lub w zatorze do swiatel na krzyzowce z tramwajem). Jadac prosto mijasz 3 sygnalizatory "dla Ciebie" i mozesz znalesc sie "w strefie razenia" (bo kierunki jazdy sie, ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM!, krzyzuja) kolejnych dwoch. Na klasycznym rondzie ze swiatlami, jadac prosto masz JEDNA faze swiatel. Eeeee... Jaka przepustowosc?

                      Bzdura. Nadal jedziesz od dolu rysunku Al. JP II i chcesz skrecic w Okopowa. Ustawiasz sie na lewym pasie i zaczynasz cyrkulowac. Pierwsza zmiana pasa przy Slonimskiego, a druga przy Al. JP II. Po co? Ale to, powiedzmy, drugorzedne. Pierwszorzedne znaczenie ma to, ze w swoja Okopowa zjezdzasz, ZGDONIE Z ROZMALOWANIEM z lewego pasa, bo z wyjatkiem krotkich odcinkow na przejazdach tramwajowych nie mozesz zjechac na prawy! PONIAL?! Dla Ciebie to oczywiscie jest wygodne. Ale co ma z Toba zrobic ktos, kto rowniez ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM jechal z gory, z Al. JP II prawym pasem i chce dojechac prosto, na dol do Al. JP II? Jadac prosto MUSI ustapic Ci drogi w czasie swoich zmian pasa.

                      Na tym rondzie ciagle ktos, komus MUSI ustepowac drogi i co chwile stawac na swiatlach. Na normalnym rondzie czy skrzyzowaniu jest ZDECYDOWANIE mniej punktow krzyzowania sie ruchu i postojow na swioatlach! Postulat zwikszenia przepustowowsci jest wiec do d..., a kolizyjnosc tego koromysla, to ze 3 normalne skrzyzowania!

                      Widzisz to? I nadal uwazasz, ze tak jest ok?
                      • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 09:02
                        Zrób sobie rysunek z identycznym rozkładem dróg dolotowych ale bez
                        wyspy w środku.
                        Może wreszcie zrozumiesz, że to co z uporem maniaka nazywasz zmianą
                        pasa jest przecięciem pasa jezdni poprzecznej (gdy jedziesz na
                        wprost) lub jezdni równoległej gdy skrecasz w lewo.
                        A wiec żadna rewelacja. To co nazywasz, "ciagle ktos, komus MUSI
                        ustepowac drogi", to robi miliony kierowców każdego dnia na
                        setkach tysiecy skrzyżowań. Też musi przepuszczać jadacych z
                        naprzeciwka i skrecajace tramwaje i też tych z poprzecznej jeśli
                        wjada na póżnym zółtym i niezdąża opuścić skrzyzowania przed zmiana
                        świateł. I też o ile sa to duże skrzyzowania to i sygnalizacja bywa
                        powtarzana wewnatrz skrzyżowania czy za skrzyzowaniem i tez możesz
                        sie na niej zatrzymać choc nie powinieneś o ile jedziesz płynnie a
                        sygnalizacja działa poprawnie.
                        A wszystko to ułatwia a nie utrudnia, jak sugerujesz poruszanie sie
                        po skrzyżowaniu.
                        A co do przepustowości to się poprostu zastanów. Jesli jazda na
                        wprost jest możliwa trzema pasami (od wjazdu do wyjazdu), podczas
                        gdy w każdym innym rozwiazaniu jakie można sobie wyobrażić, o ile
                        możliwy jest wjazd trzema pasami to zjazd może być już tylko max
                        dwoma! A wiec przepustowośc jest wieksza czy mniejsza ?
                        No a jeśli jest tak jak piszą "miejscowi" że problemem było
                        blokowanie zjazdu przez pieszych, to w trakcie fazy czerwonej dla
                        pieszych, ile aut przejedzie mogąc korzystać z dwóch a ile mogac
                        korzystać z trzech pasów?

                        Ale uwaga, ja jechałem tamtedy raptem dwa razy w te wakacje i nie
                        było problemu. Może skoro wszyscy tak narzekaja, jest tam problem z
                        synchronizacja swiateł, i przy wiekszym obciążeniu "kierunki sie
                        mieszaja" co nie powinno miec miejsca.
                        Innym problemem może byc niezdyscyplinowanie kierowców, czyli wjazdy
                        na skrzyżowanie mimo, że nie ma miejsca do kontynuacji albo
                        ignorowanie strzałek kierunkowych, czy też czysta niewiedza. Tyle,
                        że te elementy wystepuja na wszystkich skrzyzowaniach i też powoduja
                        ich totalne zakorkowanie. Era Łatwej jazdy w mieście mineła
                        bezpowrotnie. Jak ktos chce bez problemów no to chyba nie po
                        Warszawie...
                        • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 11:19
                          Jest to pierwsze skrzyzowanie, ktore po zastosowaniu skomplikowanego ukladu wielu sygnalizatorow i skomplikowanego rozmalowania (w czasie gestego ruchu zaslaniaja go samochody, w czasie deszczu czy sniegu go nie widac, a za rok sie po prostu zatrze) zamiast maksymalnie zmniejszyc kolizyjnosc, zdecydowanie ja zwiekszyla - nie znam drugiego takiego skrzyzowania, na ktorym jezeli mam zielone swiatlo dla swojego kierunku (!), to musze uwazac i ustepowac innym kierunkom!

                          Nie wiem czy zauwazyles, ale na normalnym skrzyzowaniu jadacy na wprost ma jednoznacznie BEZKOLIZYJNY ruch po minieciu JEDNEGO sygnalizatora, a na tym "skrzyzowaniu" jadacy na wprost ma KOLIZYJNY ruch zDEZorganizowany TRZEMA sygnalizatorami. Nie wiem czy zauwazyles, ale na tym "skrzyzowaniu" jedyny uprzywilejowany kierunek jazdy, to skret w lewo (bo jadac po wewnetrznej zmienia sie pasy bezkolizyjnie). Klopot w tym, ze wiekszosc z najbardziej zakorkowanego kierunku (Al. JP II od strony centrum - od dolu rysunku) jedzie prosto i w prawo...

                          Ale ok. Rozwiazanie jest najlepsze. Optymalne wrecz! I tylko spoleczenstwo jest za glupie, zeby to docenic i prawidlowo uzyc...

                          Ciekawe czy jezeli waaadza uzna np. Wegierski jako optymalny jezyk urzedowy, to tez bedziesz to pochwalal i tez bedziesz pisal, ze to spoleczenstwo jest za glupie, zeby to docenic i umiec uzyc :-P

                          > Ale uwaga, ja jechałem tamtedy raptem dwa razy w te wakacje

                          Wiesz... W wakacje to ja samochodem do pracy jezdze. A przed i po wakacjach, rowerem. Jak sadzisz dlaczego?

                          > Może skoro wszyscy tak narzekaja, jest tam problem z
                          > synchronizacja swiateł, i przy wiekszym obciążeniu "kierunki sie
                          > mieszaja" co nie powinno miec miejsca.

                          Jak kierunki moga sie nie mieszac jezeli KAZDY zjazd ma swoje swiatla? Wystarczy, zeby zatrzymalo sie tam raptem kilka aut i juz ruch na reszcie ronda stoi na debowo.

                          To KOROMYSLO jest przystosowane wylacznie do ruchu nocnego. W dzien tworza sie tam korki o dlugosci kilku kilometrow. Nie wiem czy nie dluzsze niz przed ta szalenie kosztowna "modernizacja".

                          Ale jest optymalnie. Po wegiersku :-PPPP
                          • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 11:49
                            Po pierwsze sygnalizator zjazdu teortycznie powinien byc
                            synchronizowany z wjazdem dokładnie tak samo jak na normalnej
                            krzyżowce, gdy jest powtórzona za nia sygnalizacja, która pozwala
                            badź nie opuscić skrzyzowanie.
                            Po drugie po zatarciu/zasniezeniu/zabłoceniu pasów nic sie nie
                            zmienia nadal jedzie się swoim pasem który zajmujesz przed
                            skrzyżowaniem i opuszczasz nim skrzyżowanie na swoim zjeździe tyle
                            że nie widzisz lini ale te nie są konieczne do istnienia pasów.
                            Też nie jest to pierwsze rondo tego typu bo jak wspomniełem kiedyś w
                            Katowicach takie skrzyzowanie pod spodkiem funkcjonowało jeszcze w
                            dobie "gierka" aż do przebudowy na dwupoziomowe pare lat temu.
                            No i na kazdym skrzyzowaniu ruch stanie jeśli zjazd zostanie
                            zablokowany. I na kazdym jest wtedy chaos bo kierunki sie mieszaja i
                            nie wiadomo kto ma pierwszeństwo. Wtedy trzeba trochę kultury i
                            puscić najpierw tych co pierwsi wjechali. Tu ten Gałaś (?) nie
                            liczył na kulturę tylko tak rozmalował pasy ze kto pierwszy wjechał
                            ma pierwszeństwo przy zjeździe.
                            A co do korków to są wszedzie i przed i po modernizacji. Po prostu
                            aut jest tak wiele, że nie ma mowy o przelotowych w pełni
                            funkcjonalnych skrzyżowaniach w mieście jesli są one jednopoziomowe.
                            To utopia. Każde światła generują korek. Nawet jak go jakimś cudem
                            zlikwidujesz to tylko go "wyeksportujesz" na nastepne skrzyzowanie.
                            • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 12:08
                              jane14 napisał:

                              > Po pierwsze sygnalizator zjazdu teortycznie powinien byc
                              > synchronizowany z wjazdem dokładnie tak samo jak na normalnej
                              > krzyżowce, gdy jest powtórzona za nia sygnalizacja, która pozwala
                              > badź nie opuscić skrzyzowanie.

                              Teoiretycznie, to ja jestem przecudnej urody herosem :-P

                              > Po drugie po zatarciu/zasniezeniu/zabłoceniu pasów nic sie nie
                              > zmienia nadal jedzie się swoim pasem który zajmujesz przed
                              > skrzyżowaniem i opuszczasz nim skrzyżowanie na swoim zjeździe tyle

                              Mylisz sie. Pasy wyznaczaja ruch calkowicie niezgodnie z tym, co pokazuje znak C-12. Po zatarciu linii jedni beda jezdzic na pamiec, a inni wg. oznakowania.

                              > Każde światła generują korek.

                              To prawda. Tylko, ze na wszystkich innych skrzyzowaniach daja przynajmniej pewnosc, ze jak wjechales na zielonym, to nikomu nie musisz ustepowec.

                              Na rondzie GALASA jak jadac prosto srodkowym pasem wjedziesz na skrzyzowanie, to natychmiast musisz ustepowac komus, kto ZGODNIE Z ROMALOWANIEM Z LEWEGO PASA SKRECA W PRAWO.

                              Wskaz mi choc jedno skrzyzowanie, na ktorym majac zielone swiatlo do jazdy na wprost, musisz ustepowac pierwszenstwa skrecajacym w prawo z lewego pasa :-P Plizzzzzzzzzzzzzz!
                              • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 12:51
                                emes-nju napisał:

                                >> Teoiretycznie, to ja jestem przecudnej urody herosem :-P

                                Przeprowadź się do Krakowa a zostaniesz "przecudnej urody herosem".
                                Tu to działa, przynajmniej do jazdy na wprost przez ronda, w lewo
                                czasem trzeba przystanać.

                                > Mylisz sie. Pasy wyznaczaja ruch calkowicie niezgodnie z tym, co
                                pokazuje znak
                                > C-12.
                                A co on oznacza tak naprawdę a nie jak tłumaczył "mistrz kierownicy
                                u cioci na imieninach".
                                Dla mnie on oznacza tylko to ze mam objeżdzać wyspe z prawej a to
                                którym pasem to juz te strzałki na pasach. Jak ich nie ma to zgodnie
                                z ogólnymi regułami w prawo z prawego pasa w lewo z lewego a prostu
                                z kazdego, no i tu jest to zgodne ze strzałkami !.
                                No i poza tym pozostaja znaki pionowe przed skrzyzowaniem

                                > To prawda. Tylko, ze na wszystkich innych skrzyzowaniach daja
                                przynajmniej pewn
                                > osc, ze jak wjechales na zielonym, to nikomu nie musisz ustepowec.
                                >
                                > Na rondzie GALASA jak jadac prosto srodkowym pasem wjedziesz na
                                skrzyzowanie, t
                                > o natychmiast musisz ustepowac komus, kto ZGODNIE Z ROMALOWANIEM Z
                                LEWEGO PASA
                                > SKRECA W PRAWO.
                                >
                                > Wskaz mi choc jedno skrzyzowanie, na ktorym majac zielone swiatlo
                                do jazdy na w
                                > prost, musisz ustepowac pierwszenstwa skrecajacym w prawo z lewego
                                pasa :-P

                                Wreszcie zrozum że ten z lewego nie skreca w prawo tylko jedzie
                                prosto. Teoretycznie nie powinno go tam byc bo sygnalizacja powinna
                                tak działąć jak na kazdym skrzyżowaniu, czyli nie wpuszcza ruchu
                                poprzecznego dopuki nie opusci skrzyzopwania ten kierunek który miał
                                zielone wcześniej. Ale jeśli nie opusci, a zapali sie zielone na
                                normalnym skrzyżowaniu, to co sie dzieje ? Tez powinieneś najpierw
                                przepuscić pojazdy które opuszczaja skrzyżowanie a dopiero potem
                                kontynuować jazde mimo że masz zielone światło. Tu Kłania sie
                                właśnie kontrowersyjna ale jednak definicja do czego uprawnia
                                swiatło zielone.
                                • misiania Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 12:59
                                  ale nie wyważaj otwartych drzwi. nikt tutaj nie twierdzi, że to
                                  rondo jest zorganizowane w sposób, który uniemożliwa jego pokonanie,
                                  tylko, że zostało zorganizowane gupio. i tyle.
                                • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 13:08
                                  > Wreszcie zrozum że ten z lewego nie skreca w prawo tylko jedzie
                                  > prosto.

                                  to pewnie nawet galas w tej chwili zlapal sie na glowie, ze ktos po tych
                                  strzalkach wymyslil, ze strzalka prosto oznacza zjazd na najblizszym zjezdzie
                                  (tylko po co wtedy ta strzalka w prawo?).

                                  wyobraz sobie ze na skrzyzowaniu o ruchu okreznym "prosto" zawsze powinno
                                  oznaczac "wokół wyspy". Zjezdza sie tylko w prawo. Tak też są oznakowane ronda
                                  niemieckie .. nawet te mniejsze. A twoja interpretacja tego oznakowania oznacza,
                                  ze tym bardziej jest ona nieczytelna i myląca (trzecia wersja).
                                  • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 13:42
                                    tiges_wiz napisał:

                                    > to pewnie nawet galas w tej chwili zlapal sie na glowie, ze ktos
                                    po tych
                                    > strzalkach wymyslil, ze strzalka prosto oznacza zjazd na
                                    najblizszym zjezdzie
                                    > (tylko po co wtedy ta strzalka w prawo?).

                                    A to ty zjezdzasz na najblizszym zjeździe, chciaż chcesz przejechać
                                    prosto ?
                                    No to wiele tłumaczy.

                                    > wyobraz sobie ze na skrzyzowaniu o ruchu okreznym "prosto" zawsze
                                    powinno
                                    > oznaczac "wokół wyspy".

                                    Tak, no to prosze o cytat z PORD dajace prawo do takiej
                                    interpretacji. No bo niby dlaczego dokoła wyspy ? No i ile kólek
                                    dookoła wyspy trzeba zrobić by pojechać prosto ?
                                    ZAPAMIETAJ w PORD nie ma pojecia rondo jest tylko skrzyzowanie dróg.
                                    O tym jak jest na nim zorganizowany ruch decydują wszystkie
                                    oznaczenia w tym tez te przed skrzyzowaniem z seri P czy F, a nie
                                    tylko znak C12 oznaczajacy nakazany kierunek w jakim nalezy
                                    objechac wyspe, analogicznie jak dla znaków C9,10 i C11 i to
                                    niezaleznie od swoich dalszych zamiarów.
                                    > Tak też są oznakowane ronda
                                    > niemieckie .. nawet te mniejsze.
                                    No cie musze zmartwić nie wszystkie, ale to już sprawa co kto chce
                                    zobaczyć i co do niego dociera.
                                • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 14:32
                                  jane14 napisał:

                                  > emes-nju napisał:

                                  > > Mylisz sie. Pasy wyznaczaja ruch calkowicie niezgodnie z tym, co
                                  > > pokazuje znak C-12.

                                  > A co on oznacza tak naprawdę a nie jak tłumaczył "mistrz kierownicy
                                  > u cioci na imieninach".
                                  > Dla mnie on oznacza tylko to ze mam objeżdzać wyspe z prawej a to
                                  > którym pasem to juz te strzałki na pasach. Jak ich nie ma to
                                  > zgodnie z ogólnymi regułami w prawo z prawego pasa w lewo z lewego
                                  > a prostu z kazdego, no i tu jest to zgodne ze strzałkami !.

                                  Zgodnie z ogolnymi zasadami, C-12 w praktyce oznacza, ze jedzie sie w kolko mijajac kolejne odgalezienia w prawo. Nie ma skretu w lewo ani jazdy prosto. Sa wylacznie skrety w prawo... Wylaczniez prawego pasa...

                                  Dopoki sa kreski na jezdni, da sie jechac. A jak ich nie bedzie? Skad jadacy, ZGODNIE ZE ZNAKIEM C-12 w kolko ma wiedziec, ze musi ustepowac skrecajacym w prawo z lewego pasa? Ze ma ustepowac tym, ktorych ma po lewej.

                                  > > Wskaz mi choc jedno skrzyzowanie, na ktorym majac zielone swiatlo
                                  > > do jazdy na wprost, musisz ustepowac pierwszenstwa skrecajacym w
                                  > > prawo z lewego pasa :-P
                                  >
                                  > Wreszcie zrozum że ten z lewego nie skreca w prawo tylko jedzie
                                  > prosto.

                                  Nie! Skrecajacy w prawo PRZED wjazdem na rondo ma strzalke w prawo. Dopiero na rondzie okazuje sie, ze nie ma tam innej mozliwosci niz jazda w prawo i faktycznie stanowi to jazde prosto (nie ma zmiany pasa). Najdotkliwiej odczuwaja to jadacy "prosto" (na przestrzal), bo PRZED wjazdem maja strzalke prosto, a okazuje sie, ze co chwile musza, ustepujac wszystkim, zmieniac pas w lewo.

                                  Ty w ogole nie rozumisz organizacji tego KOROMYSLA! I jadac tamtedy jestes zapewne jednym z "chaosotworczych" kierowcow...
                                  • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 14:39
                                    Narysowałeś to skrzyżowanie bez wyspy ?
                                    Pewnie nie skoro to dla ciebie nadal "KOROMYSLA".
                                    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 14:45
                                      Jak ma sie zachowac jadacy zgodnie z C-12 (!!!) jezeli nie widzi pasow, a widzi pakujacy mu sie z lewej samochod?
                                      • Gość: Gosc Re: Rondo "Radosława" IP: 67.159.45.* 27.08.08, 15:23
                                        Pytanie? Dlaczego jadacy prosto musi ustepowac temu z lewej, ktory zjezdza w
                                        prawo? Z tego co pamietam obowiazuje regula ustepowania tym z prawej, w zwiazku
                                        z czym to ten z lewego pasa powinien najpierw wszystkim ustapic zanim zjedzie w
                                        prawo... Moze sie myle, ale to ma sens, bo wtedy osoba podejmujaca decyzje
                                        sprzeczna ze znakami przy wjezdzie moze mimo wszystko zjechac, ale musi najpierw
                                        przepuscic innych (kolejno ze srodkowego i prawego pasa). Poza tym jest
                                        mozliwosc zmiany pasow nie na torach tramwajowych - wystarczy najpierw jechac
                                        tak jakby na zjazd z ronda, a potem szybko odbic w lewo, wjezdzajac na sasiedni
                                        pas. No ale moze glupoty pisze - co sadzicie?
                                        • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 15:32
                                          Nie piszesz glupot ;-)

                                          Nie ma zreszta wiekszego znaczenia kto jest z prawej, a kto z lewej - znak C-12 sugeruje koncentryczny/orbitalny uklad pasow. Jezeli pasow nie widac (deszcz, snieg, zatarte), to zgodnie z przepisami mozna po rondzie cyrkulowac i nie ustepowac NIKOMU, jezeli nie zmienia sie "orbity" - pasa.

                                          Zderzenie jadacych po tym wymysle po raz pierwszy (i stosujacych sie do C-12) i tych, ktorzy jada na pamiec, bo czesto tam jezdza, z cala pewnoscia zaowocuje spora liczba kolizji. Ale bez ofiar (trudno o ofiary przy kolizjach z predkoscia bliska predkosci niemowlaka w chodziku...) czyli imc Galasowi, ktory systematycznie poglebia paraliz Warszawy, wlos z glowy nie spadnie :-/
                                          • Gość: Gosc Re: Rondo "Radosława" IP: 67.159.45.* 27.08.08, 16:00
                                            No tak. Mimo tego w zyciu bym nie pomyslal ze mam ustepowac czemukolwiek z lewej
                                            poza wjazdem na rondo :/

                                            I gdzie mi wyrzucilo posta - ciesze sie i tak ze nie wpadli na cos takiego ;)

                                            en.wikipedia.org/wiki/Image:Swindon_Magic_Roundabout_eng.svg
                                          • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 16:23
                                            emes-nju napisał:

                                            > - znak C-12
                                            > sugeruje ...
                                            A ja myślałem że nakazuje jazdę w prawo przy wjeździe na rondo a on jeszcze co
                                            sugeruje?
                                            No to "magia znaków" właśnie...
                                            > Jezeli pasow nie widac (deszcz,
                                            > snieg, zatarte), to zgodnie z przepisami mozna po rondzie cyrkulowac i nie uste
                                            > powac NIKOMU,

                                            A co jesli C-12 był bez trójkąta? Też można nikomu nie ustepować?
                                            Oj, kurs warto by powtórzyć ...
                                            • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 16:28
                                              do zakrecania w prawo jest C-2 ...
                                              i taki sie daje jak jest wyspa a nie ma ruchu okreznego .. (powstancow slaskich
                                              we wroclawiu)
                                              • jane14 Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 16:46
                                                tiges_wiz napisał:

                                                > do zakrecania w prawo jest C-2 ...
                                                Super, a czemu na rondach nie stosuje sie C-2...?
                                                Albo lepiej skoro w twej teorii, na rondzie jest tylko w prawo i prosto to czemu
                                                nie C-6.
                                                • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 17:16
                                                  jane14 napisał:

                                                  > tiges_wiz napisał:
                                                  >
                                                  > > do zakrecania w prawo jest C-2 ...
                                                  > Super, a czemu na rondach nie stosuje sie C-2...?

                                                  Pewnie dlatego, ze rondo to, UWAGA!, skrzyzowanie o ruchu OKREZNYM. Nie od tkwiacej w zadku okreznicy, a od krazenia wokol centralnej wyspy ;-P

                                                  Konia rzedem temu, kto potrafi mi pokazac na czym polega owo krazenie na rondzie im. Janusza Galasa :-P
                                                  • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 19:16
                                                    nie no .. znaki pozwalają ci krążyć ;)
                                                • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 19:15
                                                  jezeli skrzyzowanie z wyspa centralna nie jest skrzyzowaniem o ruchu okreznym to
                                                  wlasnie sie daje C-2. Np. "rondo" Wiatraczna w Warszawie czy to na powstancow
                                                  slaskicj (spora wyspa) ... na nich jest jeden kierynek uprzywilejowany.

                                                  tu jest C-2
                                                  maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=51.090289,17.017372&spn=0.004535,0.009656&t=k&z=17
                                                  i tu jest c-2
                                                  maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=51.107102,16.95088&spn=0.002267,0.004828&t=k&z=18
                                                  (jak sie przyjrzyz to zobaczysz nawet trojkaty podporzadkowania na "rondzie")

                                                  i tu tez jest c-2
                                                  maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.244961,21.085135&spn=0.004421,0.013733&t=h&z=17
            • misiania Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 14:04
              a ja się uczciwie przyznam, że nie obejrzawszy wcześniej tego ronda
              rozrysowanego, z zaznaczonymi znakami pionowymi ale przede wszystkim
              z liniami - za skarby bym się nie domyśliła PRZED wjazdem na to
              cudo, że z lewego pasa można zjechać z Jana Pawła w Słomińskiego.
              jadąc z centrum do arkadii wybrałabym środkowy pas i mogłoby mnie
              zaskoczyć, że ktoś mi przed nosem śmiga z lewa na prawo i w dodatku
              ma pierwszeństwo, bo jest na swoim pasie. poczekamy do zimy, jak
              linie śnieg zasypie, fajosko będzie.
              • Gość: vladcs Re: Rondo "Radosława" IP: *.era.pl 26.08.08, 14:50
                > za skarby bym się nie domyśliła PRZED wjazdem na to
                > cudo, że z lewego pasa można zjechać z Jana Pawła w Słomińskiego.

                Ależ właśnie NIE można pojechać z lewego pasa - przed wjazdem na
                rondo masz strzałki mówiące gdzie możesz pojechać. Ten pas w
                momencie skrętu w prawo jest przeznaczony dla jadących np z Okopowej.

                > jadąc z centrum do arkadii wybrałabym środkowy pas i mogłoby mnie
                > zaskoczyć, że ktoś mi przed nosem śmiga z lewa na prawo i w
                dodatku
                > ma pierwszeństwo, bo jest na swoim pasie.

                Niestety rondo jest nietypowe, ale na linie trzeba patrzeć, to nie
                zaskoczy Cię taki widok.

                Szczerze mówiąc, wolę tak jak jest teraz (jakiekolwiek zasady) niż
                tak jak było "drzewiej" (permanentny korek, chaos i wolna
                amerykanka).
                • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 14:54
                  > Ależ właśnie NIE można pojechać z lewego pasa - przed wjazdem na
                  > rondo masz strzałki mówiące gdzie możesz pojechać. Ten pas w
                  > momencie skrętu w prawo jest przeznaczony dla jadących np z Okopowej.

                  a skad mam niby wiedziec skad auto przyjechalo? jaka to roznica czy wali mnie w
                  bok jadacy z okopowej czy z innej ulicy?
                  • Gość: vladcs Re: Rondo "Radosława" IP: *.era.pl 26.08.08, 15:19
                    W momencie jak wjeżdżasz na rondo, Okopowa ma czerwone światło i
                    raczej nic stamtąd jechać nie powinno.
                    W całej tej dyskusji wszyscy patrzą tylko na pasy, a zapominają o
                    światłach!!! A dopiero wszystko razem tworzy całość.
                    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 16:17
                      Gość portalu: vladcs napisał(a):

                      > W całej tej dyskusji wszyscy patrzą tylko na pasy, a zapominają o
                      > światłach!!! A dopiero wszystko razem tworzy całość.

                      W nocy, no, moze poza szczytem, byc moze. W szczycie jest to jeden drgajacy w konwulsjach supel wybudowany za potezne pieniadze w celu zmniejszenia korkow! Malo kolizyjne rondo z korkiem zostalo za ciezkie pieniadze zastapione bardzo kolizyjnym rondem z takim samym korkiem :-P

                      Jestem prawie pewien, ze jak imc Galas odejdzie, ktos wezmie ciezkie pieniadze za przeprojektowanie tego ronda do stanu sprzed zmian (jak to Edek napisal - wroci rondo Babka :-P ) i zostanie to oddtabione jako wieki sukces. I nim bedzie jezeli zostanie wybudowana JEDNA kladka dla pieszych...
                    • edek40 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 17:07
                      > W momencie jak wjeżdżasz na rondo, Okopowa ma czerwone światło i
                      > raczej nic stamtąd jechać nie powinno.

                      Na tym rondzie, w projekcie, jeszcze wiele rzeczy nie powinno miec miejsca, a
                      ma. Ot, chocby taki drobiazg, jak to ze ludzie widza malutki wycinek tego tworu
                      poteznych umyslow biurowych. Maja do obserwacji innych uzytkownikow, falujace
                      pasy, liczne sygnalizatory, pogubionych kierowcow. Powiem tak: jezdze po tym
                      rondzie nie tek rzadko. Sa dni gdy przejazd nie stanowi zadnego problemu. Sa
                      dni, gdy jakas wieksza ilosc jelop sie zbiera i wtedy jest masakra. Kazdy jedzie
                      gdzie uwaza, mryga dowolnymi kierunkowskazami, hamuje, zmienia pasy. Beczka smiechu.

                      Organizacja ruchu musi byc jasna nie tylko na rzucie z gory na planie. Koniec!
                    • w357 " Światła " 26.08.08, 18:53
                      Gość portalu: vladcs napisał(a):

                      > W momencie jak wjeżdżasz na rondo, Okopowa ma czerwone światło i
                      > raczej nic stamtąd jechać nie powinno.
                      > W całej tej dyskusji wszyscy patrzą tylko na pasy, a zapominają o
                      > światłach!!! A dopiero wszystko razem tworzy całość.
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      Czy Ty jesteś projektantem sygnalizacji świetlnej na tym rondzie ?
                      Wąąąąąątpie, ponieważ nawet nie wiesz o czym piszesz !!!!!!!!!

                      Światła przed przejazdem przez tory tramwajowe są aktywowane przez
                      nadjeżdżający tramwaj !!!
                      Nie ma tramwaju, to jedziesz(samochodem).
                      Gdy tramwaj nadjeżdża, to max.po 15 sek. zapala się "czerwone" dla
                      samochodów.

                      I robi się "koreczek".

                      Światła dla pieszych - aktywowane "guzikiem"(na słupie).
                      Nie ma piechurów, to łatwiej można zjechać z ronda.... ,ale i
                      tak "czerwone" się zapala - tyle, że na kiiiilka sekund.
                      Jak są piechurzy , to co chwilę STOISZ.

                      __________________________________________________________________


                      I teraz inny problem - Patrząc z za kierownicy autobusu miejskiego!!!
                      Gdy jadę Jana Pawła ze Śródmieścia w stronę Żoliborza, to wedle
                      znaków przed rondem powinienem się ustawić na środkowym pasie
                      (na prawym też mogę).
                      Z uwagi na przystanki (po prawej), to nawet gdybym chciał wjechać na
                      środkowy, to jakoś chętnych do wpuszczenia mnie na ten pas
                      (w godzinach szczytu) znaleść nie mogę !!!

                      Co robię ?
                      Wjeżdżam z prawego pasa.
                      Przejeżdżam 15-20 metrów i co ?
                      MUSZĘ ustąpić pierwszeństwa samochodom na środkowym i lewym pasie
                      jeżeli one chcą zjechać w Słomińskiego (> gdy Ja jadę zgodnie z
                      Przepisami i malunkami "Golasowymi" <) !!!
                      Co w tym momencie się dzieje(jeżeli jadę 18-to metrowym
                      przegubowcem)?
                      Blokuje ćwierć ronda za mną.



                      ___________________________________________________________

                      Ktoś tu napisał , że oznakowanie i sygnalizacja jest b.dobra....

                      Może i dobra,
                      ale TYLKO dla tych co jeżdżą tamtędy pomiędzy 24.oo ,a 4.oo!!!!!!

                      _____________________________________________________________

                      Inne duże rondo w W-wie(o którym wspomniano), to Rondo ONZ.
                      Tam jest częstotliwość przejeżdżających pojazdów (różnych) b.podobna
                      do Radosława, ale jakoś problemów NIE MA(o ile sygnalizacja działa).
                      Dlaczego ??????????


                • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 15:00
                  Gość portalu: vladcs napisał(a):

                  > > za skarby bym się nie domyśliła PRZED wjazdem na to
                  > > cudo, że z lewego pasa można zjechać z Jana Pawła w Słomińskiego.
                  >
                  > Ależ właśnie NIE można pojechać z lewego pasa

                  Jezeli w Slonimskiego wjezdza z dolu, z Al. JP II, to nie moze jechac prawym. Klopot w tym, ze jadac z gory, z tej samej Al. JP II MUSI wjezdzac w Slonimskiego z lewego pasa! Na rondzie nie bardzo jest jak zmienic pas na prawy, a wjechal na nie lewym - zgodnie z rozmalowaniem...

                  Obejrzyj rysunek!
                  • Gość: vladcs Re: Rondo "Radosława" IP: *.era.pl 26.08.08, 15:23
                    > Jezeli w Slonimskiego wjezdza z dolu, z Al. JP II, to nie moze
                    jechac prawym.

                    nie rozumiem Cię teraz. Z al. JP2 (z dołu) można z prawego pasa
                    jechac prosto lub w prawo, czyli właśnie można skręcić w
                    Słomińskiego.


                    > lopot w tym, ze jadac z gory, z tej samej Al. JP II MUSI wjezdzac
                    w Slonimskieg
                    > o z lewego pasa! Na rondzie nie bardzo jest jak zmienic pas na
                    prawy, a wjechal
                    > na nie lewym - zgodnie z rozmalowaniem...

                    No i gdzie problem? Z tamtej ulicy w lewoskręt wjeżdża właśnie z
                    lewego, po co ma zmieniać na prawy? Jedzie lewym do samego końca.

                    Kwestię kolizyjności powinny rozwiązać w tej sytuacji światła, o
                    których wszyscy zapominają.


                    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 15:49
                      Gość portalu: vladcs napisał(a):

                      > No i gdzie problem? Z tamtej ulicy w lewoskręt wjeżdża właśnie z
                      > lewego, po co ma zmieniać na prawy? Jedzie lewym do samego końca.

                      Problem w tym, ze calkowicie bez jakiejkolwiek przyczyny skomplikowano i zrobiono bardzo kolizyjnym zwykle rondo (tworzac przy tym byt nie majacy chyba precedensu).

                      Na wysokosci KAZDEGO zjazdu (stanowiacego jakby odrebne skrzyzowanie!) odbywa sie TRZYPASMOWE tasowanie ruchu. To kompletny, zaprzeczajacy jakiejkolwiek drogowej logice bezsens! Na dobra sprawe mozna to porownac do organizacji zwyklego skrzyzowania tak, ze z prawego pasa skreca sie w lewo, a z lewego w prawo (serio - jadacy lewym pasem moga skrecic w prawo, a jadacy prawym "pojechac prosto" czyli de facto, z powodu zmiany i przeciecia kilku pasow, skrecic w lewo).

                      > Kwestię kolizyjności powinny rozwiązać w tej sytuacji światła, o
                      > których wszyscy zapominają.

                      Swiatla dodaja temu koromyslu smaczku - jadac prosto mijasz ich trzy i, zwazywszy, ze w gestszym ruchu jedzie sie bardzo powoli (czesto stajac), to kazde w innej fazie, a dodatkowo mozesz stanac na kolejnych dwoch, na ktorych stoja inne, zasuplujace sie z Twoim kierunkiem jazdy, auta.

                      Po wywaleniu kilku/kilkunastu/kilkudziesieciu milionow zl stworzono supel, ktory W ZADEN sposob nie zmniejszyl korkow, za to zwiekszyl kolizyjnosc malo kolizyjnego przedtem ronda. Co ciekawe JEDYNYM korkotworczym elementem tego ronda przed "modernizacja", bylo JEDNO przejscie dla pieszych (na gornym wyjezdzie na Al. JP II - laczace CH Arkadia z przystankiem tramwajowym). Jak budowano tam centrum handlowe, to jednym z warunkow uzyskania pozwolenia na budowe, mialy byc przejscia podziemne lub nadziemne, zeby nie blokowac ruchu kolowego. Mialo byc slicznie, a wyszlo jak zawsze :-/
                      • Gość: vladcs Re: Rondo "Radosława" IP: *.era.pl 26.08.08, 16:11
                        > Co ciekawe JEDYNYM korkotworczym elementem tego ronda prz
                        > ed "modernizacja", bylo JEDNO przejscie dla pieszych (na gornym
                        wyjezdzie na Al
                        > . JP II - laczace CH Arkadia z przystankiem tramwajowym).

                        No nie, przejście przez Słomińskiego było równie korkotwórcze.

                        Co do korków na samym rondzie, wydaje mi się, że są jednak mniejsze,
                        a przy światłach raczej nie powinien Ci nikt wjeżdżać (do tego,
                        skoro nei ma miejsca za skrzyżowaniem, to tym bardziej wjeżdżać nikt
                        nie powinien.. tak, wiem, to w idealnym świecie).

                        Nie wiem jakie były trudności przy organizacji ruchu na tym rondzie,
                        ale prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem byłoby do "starego" ronda
                        dodać światła uwalniające rondo od pieszych. ALE... skoro nie
                        zrobiono czegoś na tyle prostego i oczywistego, to nasuwa mi się
                        myśl, że jednak moze był ku temu powód, bo w aż taką bezmyślność
                        jakoś nie chce mi się wierzyć.
                        • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 16:26
                          Gość portalu: vladcs napisał(a):

                          > No nie, przejście przez Słomińskiego było równie korkotwórcze.

                          To tez. Ale malo. Nie ma to zreszta znaczenia.

                          > Co do korków na samym rondzie, wydaje mi się, że są jednak
                          > mniejsze

                          NA RONDZIE moze sa mniejsze. Bo nikt nie moze na nie wjechac i korek, identyczny jak przed "modernizacja", jednak jest...

                          > Nie wiem jakie były trudności przy organizacji ruchu na tym
                          > rondzie, ale prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem byłoby do
                          > "starego" ronda dodać światła uwalniające rondo od pieszych. ALE...
                          > skoro nie zrobiono czegoś na tyle prostego i oczywistego, to nasuwa
                          > mi się myśl, że jednak moze był ku temu powód, bo w aż taką
                          > bezmyślność jakoś nie chce mi się wierzyć.

                          Jak sadzisz za jaka organizacje ruchu imc Galas z przydupasami wzila wieksze pieniadze? Za kilka swiatel dla pieszych czy za kompletne, szalenie skomplikowane przekopanie calosci...?
        • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 11:06
          Gość portalu: ronin napisał(a):

          > krótko od siebie bez prowokacji- jeżeli ktos ma prawo jazdy i nie
          > umie sobie na tym rondzie poradzic to faktycznie powinien sie
          > zacząć przechodzić a nie jeżdzić

          Bez prowokacji...?

          GENIUSZU!!! :-P

          Przyjmij do wiadomosci, ze organizacja ruchu ma byc zrozumiala dla wiekszosci, a nie dla smarujacego po papierze (a potem po asfalcie) Galasa i paru "geniuszy", ktorzy kazdy drogowy kretynizm maja jako poletko do wywyzszania sie nad "szaraczkami", ktorym "trzeba odebrac PJ" albo zmusic do chodzenia pieszo.

          Jechalem tym rondem zaraz po "uruchomieniu" nowego oznakowania. Jechalem zgodnie z tym co oberGalas namalowal i co chwila mialem sytuacje kolizyjne (zjezdzalem w trzeci zjazd i 3 razy musialem na tym g... zmieniac pas - za kazdym razem ktos, kto uwierzyl w C-12 przed wjazdem, usilowal mi wjechac w bok). To znaczy, ze organizacja ruchu jest zla. Dlatego, ze wiekszosc, nieprzyzwyczajonych do tego "novum" kierowcow sobie nie radzi (teraz jest lepiej, bo wiecej ludzi sie juz przyzwyczailo, ale i tak kazdy jezdzi jak mu sie wydaje). Organizacja ma byc dostosowana do mozliwosci spoleczenstwa, bo ja latwiej dostosowac do spoleczenstwa niz spoleczenstwo do organizacji ruchu :-P

          > Wszytko jest oznaczone i klarowne.

          A wedlug mnie oznakowanie poziome przed wjazdem nijak nie ma sie do rozmalowania na "rondzie", a znak C-12 w sprzecznosci z caloscia zDEZorganizowana zupelnie nie jak rondo. Bo wiesz... Na rondzie na ma jazdy w prawo, prosto czy w lewo... Ale Chyba Ci to umknelo jak chelpiles sie swoim nieprowokacyjnym geniuszem :-P
        • Gość: na zimno Post "sluzbowo" nadany? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.08, 11:21
          Projektant-znakolog-urzedowy, co?

          PS
          MA BYC JASNO I PRZEJRZYSCIE.
          Napisali Ci to juz inni,
          drogi "po-roninie".
          • hynekk piszę powoli.... 26.08.08, 14:10
            ...ponieważ niektórzy szybciej piszą niż pomyślą :-)

            Na innych "placykach" oznakowanych znakiem C-12 kto ma
            pierwszeństwo, gdy już znajduje się na/w ruchu okrężnym
            (wielopasmowym)???
            Ten kto jest po PRAWEJ !

            Na tym konKRĘTNYm Rondzie "Radosława" jest na odwrót !
            Pierwszeństwo ma ten kto jest po LEWEJ !

            Co do samego wjazdu, to wjechać praktycznie rzecz biorąc mozna z
            każdego pasa ruchu...... Gdzie ktoś pojedzie dalej, to już sprawa
            osobista kazdego Kierowcy.
            Znak przed wjazdem na rondo jest INFORMACYJNY i dotyczy
            TYLKO "wjazdu" !
            Po wjechaniu na rondo mozna zająć którykolwiek pas ponieważ ŻADNE
            znaki tego nie zabraniają.....

            Stali użytkownicy tego ronda wiedzą o tej DEZorganizacji, ale "obcy"
            już NIE.......



            ps.
            "wymalowałem" (na podstawie schematu) pojazdy poruszajace się po TYM
            rondzie. Każdy z nich jedzie prawidłowo, ale zamiast mieć
            udogodnienie/płynność, to MUSI bawic się w "zmiane" pasa ruchu po
            mimo, że jedzie "prosto" (oprócz tego na wewnętrznym pasie).
            ---> img247.imageshack.us/img247/483/zagadkagx7.jpg
            • tiges_wiz Re: piszę powoli.... 26.08.08, 14:13
              w mojej wersji nie ma takich zagadek ...
            • klemens1 Re: piszę powoli.... 26.08.08, 14:31
              > Na innych "placykach" oznakowanych znakiem C-12 kto ma
              > pierwszeństwo, gdy już znajduje się na/w ruchu okrężnym
              > (wielopasmowym)???
              > Ten kto jest po PRAWEJ !

              Pierwszeństwo ma ten który jest na swoim pasie, a nie ten który jest z prawej.
            • Gość: vladcs Re: piszę powoli.... IP: *.era.pl 26.08.08, 14:45
              > Na innych "placykach" oznakowanych znakiem C-12 kto ma
              > pierwszeństwo, gdy już znajduje się na/w ruchu okrężnym
              > (wielopasmowym)???
              > Ten kto jest po PRAWEJ !


              Nieprawda, pierwszeństwo ma ten kto jedzie swoim pasem.


              > Na tym konKRĘTNYm Rondzie "Radosława" jest na odwrót !
              > Pierwszeństwo ma ten kto jest po LEWEJ !

              Jak wyżej. Wystarczy patrzeć na linie.


              > Co do samego wjazdu, to wjechać praktycznie rzecz biorąc mozna z
              > każdego pasa ruchu...... Gdzie ktoś pojedzie dalej, to już sprawa
              > osobista kazdego Kierowcy.

              Chyba, że znak pokazuje inaczej.

              > Znak przed wjazdem na rondo jest INFORMACYJNY i dotyczy
              > TYLKO "wjazdu" !

              Ten znak (jak sądzę z kontekstu, mówisz o znaku F-10
              czyli "strzałkach dla poszczególnych pasów") to nie znak
              informacyjny tylko uzupełniający i wskazuje z którego pasa możesz
              gdzie pojechać. Jeżeli taki znak jest, to nie możesz zajmować
              dowolnego pasa na rondzie.

              > "wymalowałem" (na podstawie schematu) pojazdy poruszajace się po
              TYM
              > rondzie. Każdy z nich jedzie prawidłowo, ale zamiast mieć
              > udogodnienie/płynność, to MUSI bawic się w "zmiane" pasa ruchu po
              > mimo, że jedzie "prosto" (oprócz tego na wewnętrznym pasie).

              Po pierwsze, nie zaznaczyłeś skąd kto jedzie. Jeżeli samochód 7
              jedzie z al. JP2 to jedzie nieprawidłowo (w prawo z pasa do jazdy na
              wprost).

              Jeżeli natomiast ktoś tak wjechał na rondo że musi zmieniać pasy i
              ustępować pierwszeństwa, to... cóż, gapowe się płaci. Trzeba było
              się lepiej ustawić przed wjazdem.

              Poza tym, dużo dodają tu światła. Jak wjeżdżasz na rondo to sytuację
              masz jasną, nie ma innych aut na pasach ruchu, no i wiesz gdzie
              prowadzi Twój pas.
              • misiania Re: piszę powoli.... 26.08.08, 14:52
                często tamtędy jeździsz?

                z tym rondem nie chodzi o to, że przejechanie go jest niemożliwe.
                oczywiście, że jest. podobnie jak przejechanie ronda onz czy
                dmowskiego. ale z jakichś powodów dyskusja nt. organizacji ruchu
                komplikującej przejazd toczy się w sprawie radosława a nie tamtych
                dwóch (przy których organizowaniu inż. galas nie uczestniczył, co
                wnoszę z łatwości ich pokonywania).
                • Gość: vladcs Re: piszę powoli.... IP: *.era.pl 26.08.08, 15:17
                  Często tamtędy jeżdżę, tylko po prostu staram się nie robić z igły
                  wideł i pokonywac napotkane okoliczności. Po prostu staram się
                  zachowywać w takich skomplikowanych sytuacjach zgodnie z zasadami
                  logiki, trochę jak program komputerowy (tak, wiem że to żałosne
                  porównanie, ale lepszego jakoś nie mogłem wymyślić :)), i dla mnie
                  informacje dostępne w obrębie tego skrzyżowania są wystarczające
                  żeby pokonać je bez większych trudności.

                  Ono nie jest jakoś specjalnie skomplikowane. Jest kompletnie inne od
                  pozostałych rond w Warszawie (a pewnie i w Polsce). Cała trudność
                  polega nie na samym rondzie Radosława, ale na kontraście jego
                  regulacji z przyzwyczajeniem.

                  Zgadzam się, że jest zbyt skomplikowane dla płynnego ruchu, bo
                  kierowca często nie ma czasu żeby się zastanawiać (zwłaszcza, że
                  niektórym myślenie przychodzi z dużą trudnością :), ale na pewno nie
                  jest tak że nie da się przejechać tego ronda, albo że są na nim
                  jakieś sprzeczności wewnętrzne. Jednak tak jak gdzieś już pisałem,
                  obecna sytuacja - nawet jeżeli nie idealna - jest o wiele lepsza niż
                  to co było.

                  Reasumując:

                  - rondo "babki Radosława" jest nadmiernie skomplikowane, ale
                  - nie jest w żadnym momencie wewętrznie sprzeczne czy paradoksalne
                  - i nie jest nie do przejechania.
                  • misiania Re: piszę powoli.... 26.08.08, 15:32
                    no właśnie sporo osób się zastanawia, dlaczego to rondo zostało
                    zorganizowane inaczej, niż pozostałe ronda w W-wie? dlaczego ta
                    organizacja ruchu ma być lepsza od organizacji na innych dużych
                    rondach? ile razy tamtędy jeżdżę, tyle razy stoję w korku na Al. JP
                    przed wjazdem na rondo. na marszałkowskiej i JP (wcześniej, przed
                    onz) przed rondami też jest tłok, ale mam wrażenie, że ruch jest
                    płynniejszy (mimo, że przed rondem onz łączą się jezdnie z wiaduktu
                    z tymi "z dołu", w sumie z bodaj 5 pasów się robią 3). czyli coś
                    jest nie tak z radosławem.
                    ja oczywiście rozumiem, że dla zasady, dla radości udowodnienia, że
                    ktoś bez problemu przejedzie radosława (oj, się mi to udało, hyhy ;)
                    są tu wpisy progalasów. ale ja się pytam - po co ma być trudniej,
                    skoro może być łatwiej?
                    • Gość: vladcs Re: piszę powoli.... IP: *.era.pl 26.08.08, 15:40
                      > no właśnie sporo osób się zastanawia, dlaczego to rondo zostało
                      > zorganizowane inaczej, niż pozostałe ronda w W-wie? dlaczego ta
                      > organizacja ruchu ma być lepsza od organizacji na innych dużych
                      > rondach?

                      Nie wiem czy jest lepsza, moim zdaniem jest gorsza (przekombinowane,
                      ktoś chciał ale się nei udało), ale i tak znacznie lepsza niż w
                      przeszłości. Jest jaka jest. Grunt, że piesi nie łażą ciurkiem. :)


                      > ja oczywiście rozumiem, że dla zasady, dla radości udowodnienia,
                      że
                      > ktoś bez problemu przejedzie radosława (oj, się mi to udało,
                      hyhy ;)
                      > są tu wpisy progalasów.

                      Nie wiem czy pijesz do mnie - nie jestem ani pro- ani anty-galasem,
                      ten pan mnie kompletnie nie obchodzi.
                      • misiania Re: piszę powoli.... 26.08.08, 15:47
                        nene, chodziło mi o tych, co są zdania, że organizacja ruchu jest
                        tam świetna. na pewno sądzi tak pan galas.
                  • Gość: na zimno Gdyby to rondo bylo "nie do przejechania", IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.08, 17:12
                    to nareszcie bylby to prawdziwy sukces tych DEZorganizatorow.

                    Wynika z tego, ze musza jeszcze popracowac.
    • klemens1 Re: Rondo "Radosława" 26.08.08, 13:58
      > ... i wszystko byłoby dobrze,
      > gdyby nie wymalowane linie rozdzielające pasy ruchu już na Rondzie !
      > Są one namalowane ODWROTNIE aniżeli na innych skrzyżowaniach o ruchu
      > okrężnym !!!
      >
      > T.j. linia ciągła jest od wewnętrznej , a przerywana od zewnętrznej !

      I bardzo dobrze - gdyby nie to, prawym i środkowym pasem możnaby jechać tylko do
      pierwszego zjazdu.
      • hynekk F-10 ??? 26.08.08, 20:43
        Czy wogóle ktoś z Was zwrócił uwagę na znak F-10 przed wjazdem na to
        Rondo ??

        ---> img48.imageshack.us/img48/3268/radosf10gu8.jpg

        Jeżeli ktoś kto jest po raz pierwszy w tym miejscu i widzi znak F-10
        w ten sposób wyznaczający kierunki, a wie, że będzie miał zamiar
        wyjechać z ronda w najbliższą ulice, to gdzie się ustawi ?

        TYLKO na prawym, ponieważ tak pokazuje znak.
        Nie wiedząc, że "zjazd" jest dozwolony ze wszystkich trzech pasów.
        Jeżeli to zauważy, to dopiero w ostatniej fazie przejazdu....

        Natomiast -

        Jeżeli będzie miał zamiar wyjechać "po prostej"(drugi wyjazd) , to
        widzi (ze znaku), że może to zrobić ze wszystkich trzech pasów ruchu
        (co akurat się zgadza).
        Jednakże jeżeli pojedzie w ten sposób pasem prawym lub środkowym ,
        to spodziewa się wymalowanych linni dzielących pasy ruchu w
        systemie "ogólnostosowanym" !
        Na TYM Rondzie będzie miał "niespodziankę" lub trębaczy na
        najbliższym "zjeździe".......

        Coponiektórzy "wykrzykują" na Forum , że trzeba patrzeć..... !!!
        W wiosenno-letnio-jesienny dzień lub przy dobrym oświetleniu , to
        patrząc uważżżżnie można dostrzec ten DZIWOLĄG, ale zimą w błocie
        lub śniegu linie na jezdni ZNIKNĄ.......a blacharze będą czekać na
        kolejnego Klienta !

        ps.
        A może to Warsztaty Blacharskie zasponsorowały taką
        NOWOCZESNĄ DEZorganizację Ruchu ?
        :-)
        • hynekk Dla Teoretyków 26.08.08, 23:19
          "17 Mgnień Wiosny" czyli problem do przemyślenia
          (dla teoretyków) !!!

          Na rysunku
          ---> img395.imageshack.us/img395/5092/zliniesf8.jpg

          znajdują się dwie opcje malowania linni pomiędzy pasami ruchu.
          Po lewej jest malowanie aktualne,
          a po prawej malowanie standardowo używane na
          rondach "niekombinowanych".
          Tzn. linia przerywana dzieli pasy ruchu.

          Zauważcie jak zmienia się pierwszeństwo pojazdu "4"
          wobec "5" i "6" !

          Na rysunku po lewej pojazd "4" zmienia pas ruchu, a po prawej
          (ten sam układ pojazdów) "5" i "6" zmieniają pas ruchu.




          ...........No i teraz widzicie (lub nie) Co potrafi uczynić
          zastosowanie różnego rodzaju oznakowania poziomego.
        • Gość: na zimno Prosto, jasno, przepustowosc pelna: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 09:36

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=83792780&a=83850398
          • tiges_wiz Re: Prosto, jasno, przepustowosc pelna: 27.08.08, 09:42
            daj linka z maps.google.pl
            • Gość: na zimno Kazdy sobie to znajdzie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 10:56
              Pamietam to, poniewaz jest to miejsce, gdzie ostatnio
              przemawial Obama, gdy byl w Berlinie:
              -------------------------------------------
              Großer Stern, Tiergarten, Berlin, Germany
              -------------------------------------------
              • Gość: na zimno I link: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 10:58

                maps.google.de/maps?hl=de&q=Gro%C3%9Fer+Stern,+Tiergarten,+Berlin,+Germany&um=1&ie=UTF-
                8&sa=X&oi=geocode_result&resnum=1&ct=title
                • Gość: na zimno Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 10:59

                  tiny.pl/8x7n

                  • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 11:03
                    o .. dzieki ... warto sie przyjrzec strzalka przed wjazdem ... nie ma skretu w
                    lewo, na prawym tylko w prawo ... wlasnie to jest to co postulowalem i uklad
                    podobny do tego jaki zrobilem na poprawionej "babce"
                    • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 11:31
                      Tylko zapomniałeś policzyć ile to by kosztowało.
                      Bo jeśli chcesz tylko malowanki to OK, ale przepustowość spada.
                      A jeśli chcesz takie skrzyżowanie jak to w Berlinie no to trzeba
                      dobudowac w zasadzie drugie rondo do już istniejacego.
                      Już też kiedyś to pisałem, taka organizacja ruchu ma sens tylko
                      wtedy gdy na rondzie jest wiecej pasów niż na drogach dolotowych
                      (na tym przykładzie masz 3 wlot 5 na rondzie).

                      • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 11:36
                        na tym rondzie w ogole nie ma przepustowosci w tej chwili, a prawidlowe
                        oznakowanie pasow strzalkami pozwoliloby wczesniej zajac odpowiedni pas a nie
                        bklokowac pozniej wyjazd.
                        • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 11:58
                          Zupełnie nie rozumiem dlaczego kwestionujesz prawidłowośc tego
                          oznaczenia. Przecież jest oznaczone prawidłowo na wjeździe, a
                          jakiekolwiek dodatkowe oznaczanie na wyjeździe nie ma sensu bo tak
                          to jest pomyslane, że wjeżdzasz swoim pasem i opuszczasz swoim.
                          Zadnych zmian pasa na rondzie.
                          Jeśli rozmalujesz tak jak proponowałeś czy jakkolwiek inaczej zjazdy
                          to tylko wyłaczajac jeden z pasów co oznacza wąskie gardło bo wloty
                          są trzypasmowe a na rondzie miałbyś max dwa dla danego kierunku.
                          Może to by było lepiej w tłoku bo korek bedzie na wjeździe a rondo
                          puste. Tyle że wtedy korki pojawia sie wczesniej już przy mniejszym
                          nateżeniu nruchu.
                          • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 12:03
                            prawidlowo to masz na tym rondzie niemieckim .. tam tez jest kilka pasow do
                            zjazdu i nikt ci nie pokazuje ze prawym pasem pojedziesz prosto, a lewym
                            skrecisz w lewo.
                            • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 12:32
                              Nakazuje, tak jak i w Wa-wie tyle ze przed rondem.
                              A ze nie ma tam którym w lewo to tylko dlatego, ze nie ma jednego w
                              lewo bo to skrzyzowanie trzech dróg no i porównaj obszar tego
                              skrzyzowania z rondem warszawskim i zwróć uwagę że nie ma na nim
                              sygnalizacji swietlnej tramwajów...
                              Zapewne przy tej szerokości jezdni, braku tramwaj i niewielkim
                              nateżeniu ruchu nie jest potrzebna.
                              Wielkość ronda (nie tylko liczba pasów ale i promień) ma kapitalne
                              znaczenie. Jesli ma dochodzić do zmiany pasa na rondzie to musi być
                              miejsce (miedzy zjazdami) na tą zmiane.
                              W Polsce wiekszośc rond to tak naprawdę mini ronda. Przy wiekszym
                              nateżeniu ruchu zmiana pasa miedzy zjazdami bywa problemem bo masz
                              na nia niekiedy 10-20m. Na tym z Berlina jest lekko liczac 150
                              metrów od zjazdu do zjazdu. To wystrczajaco nawet dla tira czy
                              przegubowca.
                              Porównujecie z Zimnym rzeczy nieporównywalne. Ale może kiedyś i
                              takie ronda powstana w Wa-wie.
                              • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 12:36
                                rozmalowanie strzalek jest nieporównywalne? pewnie tak, bo tam nie maja Galasa.
                                Na niemieckim rondzie nie mialbym żadnych watpliwosci jaki zająć pas przed
                                rondem, i pozniej nie mialbym zaskoczenia, ze jest inaczej niz na strzalkach.
                                • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 13:09
                                  tiges_wiz napisał:

                                  > ...bo tam nie maja Galasa.

                                  Niezły z ciebie demagog. Nic mi do Galasa ale z pustego i GALAS nie
                                  naleje.
                                  Do niemieckiego ronda nawet byś nie dotarł, bo miałbyś kilka
                                  alternatywnych dróg do okoła Berlina.
                                  A ja dotarem do tego ronda w Wa-wie choć wcale nie chciałem, tyle że
                                  nie było alternatywy (albo były jeszcze gorsze).
                                  Ale co ciekawe nie miałem problemu ze strzałkami, a to że to
                                  takie "trudne" rondo to dopiero dowiedziałem się na tym forum.
                                  • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 13:13
                                    mam rodzine za hannoverem .. czesto bywam w niemczech, mieszkalem 30 lat we
                                    wroclawiu, wiec wiem jak wygladaja drogi gdzie indziej ...

                                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4913335.html
                                    a tu sobie poczytaj co sie dzialo i dzieje dalej jak ktos jest tam pierwszy raz
                                    i zawierzy strzalkom.
                                    • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 13:52
                                      "To zda egzamin, jeśli kierowcy podporządkują się nowym zasadom.
                                      Niestety, nie od dziś wiadomo, że wielu z nich lekceważy przepisy -
                                      komentuje Galas."
                                      I to jest właściwie kwintesencja. Obawiam sie, że w Polsce z
                                      podobnych powodów ginie tyle ludzi na drogach i z tych samych
                                      powodów obcokrajowcy w Polsce w pierwszej kolejności mówią o
                                      nieprzewidywalności i lekceważeniu przepisów przez polskich
                                      kierowców a dopiero później o stanie dróg.
                                      O Galasie nikt nie wspomniał... przynajmniej z tych którzy mnie
                                      odwiedzaja.
                                      A o tym co się dzieje "GDY KTOS ZAWIERZY STRZAŁKOM" nie musze czytać
                                      bo byłem, zawierzyłem i przejechałem. Natomiast co sie dzieje gdy
                                      ktoś nie wierzy strzałkom... O tego przykładów mam mnóstwo na
                                      codzień na wszystkich skrzyżowaniach.
                                      • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 13:56
                                        to jak jedzie sie w prawo tam z prawego pasa, a jak prosto? tak jak na
                                        strzalkach? O galasie wspominane jest w tekscie, bo projektant oswietlenia byl
                                        przeciwny takiemu oznakowaniu, ale galas sie uparl.
                                        • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 14:17
                                          tiges_wiz napisał:

                                          > to jak jedzie sie w prawo tam z prawego pasa, a jak prosto? tak
                                          jak na
                                          > strzalkach?
                                          Gdzie? Tam na rondzie Radosława ? No to zrób to co radziłem Emesowi.
                                          Narysuj drogi dolotowe z oznaczeniem poziomym, bez wyspy i połacz
                                          ich pasy liniami prostymi tak jakby nie było wyspy.
                                          Wtedy już wszystko bedzie jasne.

                                          > O galasie wspominane jest w tekscie, bo projektant oswietlenia byl
                                          > przeciwny takiemu oznakowaniu, ale galas sie uparl.

                                          To mnie nie dziwi. Bo kluczem do sukcesu (obok dyscypliny kierowców)
                                          jest sygnalizacja. Ona musi pozwalac opuscic skrzyzowanie zanim
                                          wpuści ruch poprzeczny. Z uwagi na rondo a wiec wieksze niż na
                                          typowym skrzyzowaniu odległości miedzy wjazdem i zjazdem musi dawać
                                          odpowiednie czasy zwłoki i niezawodność działania. To powinna byc
                                          taką małą zieloną falą. To trudne, ale nie niemożliwe, a gra warta
                                          świeczki. Tu chodzi o ten jeden pas czyli 30% aut wiecej mogacych
                                          pokonac skrzyżowanie w jednym cyklu.
                                          Gdybym był Galasem też bym sie upierał. Tyle że moze
                                          bardziej "dopilnowałbym" by zamiar który jest dobry, stał sie
                                          rzeczywistością.
                                          Jesli jest tam tak zle jak pisza forumowicze to sa tylko dwie
                                          możliwości. Albo światła żle działaja, albo kierowcy lekcewaza znaki
                                          poziome. Na jedno i drugie są sposby trzeba tylko sie troche
                                          napracować a nie tylko narzekać.
                                          • tiges_wiz Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 14:27
                                            > Narysuj drogi dolotowe z oznaczeniem poziomym, bez wyspy i połacz
                                            > ich pasy liniami prostymi tak jakby nie było wyspy.

                                            rozwiazania sa dwa .. albo prosto na tym pasie oznacza po wyspie, a w prawo
                                            wyjazd .. wtedy jadac prosto ma sie dwa pasy, ktore trzeba puscic. Apbo prosto
                                            oznacza wyjazd zgodnie z pasami.. tylko po co tam strzalka w prawo?
                                            jak sie nie obrocisz dupa zawsze jest z tylu.

                                            >. Ona musi pozwalac opuscic skrzyzowanie zanim
                                            > wpuści ruch poprzeczny.

                                            probuja, probuja .. efektem sa koszmarne korki ..

                                            >To powinna byc
                                            > taką małą zieloną falą. To trudne, ale nie niemożliwe,

                                            poniewaz sygnalizacje projektowal kto inny, a pasy galas, to to po prostu nie
                                            dziala ... kierowca kominikacji miejskiej juz pisal jak wyglada tam jazda.

                                            Tyle że moze
                                            > bardziej "dopilnowałbym" by zamiar który jest dobry, stał sie
                                            > rzeczywistością.

                                            ja tez juz kilka razy pisalem, ze zamiar pozwalajcy oposcic rondo z wiecej niz
                                            jednego pasa i zniwelowanie jazdy na wewnatrz w kolko jest dobre, ale realizacja
                                            jest do kitu.

                                            >Albo światła żle działaja, albo kierowcy lekcewaza znaki
                                            > poziome.

                                            dlaczego nie przyjmujesz do wiadomosci, ze tak kolo siebie moze stanac jadacy
                                            prosto z prawego i wyjezdzajacy w prawo z lewego (ktorzy na rondo wjechali
                                            wczesniej, ale stali w korku). Tam auta tak czesto powoli jada, ze jest to dosc
                                            typowa sytuacja
                                            • jane14 Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 14:54
                                              tiges_wiz napisał:

                                              > dlaczego nie przyjmujesz do wiadomosci, ze tak kolo siebie moze
                                              stanac jadacy prosto z prawego i wyjezdzajacy w prawo z lewego
                                              (ktorzy na rondo wjechali wczesniej, ale stali w korku). Tam auta
                                              tak czesto powoli jada, ze jest to dosctypowa sytuacja

                                              Dlatego że tak nie powinno byc, podobnie jak i na zwykłym
                                              skrzyzowaniu na środku nie powinny znaleść sie równocześnie dwa auta
                                              jadace w kierunkach kolizyjnych.
                                              Ale taka sytuacja gdy skrzyzowanie jest zakorkowane sie zdarza także
                                              na zwykłych (nie rondach) skrzyżowaniach. W tedy jak juz pisałem
                                              powinno sie umozliwić w pierwszej kolejnosci opuszczenie
                                              skrzyzowania tym którzy wjechali pierwsi, a wiec ci którzy ze
                                              środkowego czy lewego pasa opuszczaja skrzyżowanie. (zgodnie zreszta
                                              z PORD. Temu słuzy takie a nie inne rozrysowanie zjazdu. Moim
                                              zdaniem to dobre rozwiazanie bo alternatywa to zablokowane na amen
                                              lewy i srodkowy pas.
                                              Bo znajac zycie to moze co trzeci albo co piaty kierowca na prawym
                                              wypusci tych z lewej a pozostali nie dość, że nie wypuszcza to i
                                              sami daleko nie zajada bo za zjazdem tez bedzie korek i zablokuja
                                              skutecznie zjazd wszystkim.
                                      • Gość: na zimno Bez sensu cala ta polemika. Prostota sie oplaca. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 14:12
                                        Ruch na rondzie jest swoistym standardem. W Niemczech np. jest TYLKO
                                        jeden rodzaj oznakowania ruchu okreznego, ktore to oznakowanie
                                        obowiazuje od 2001 roku do chwili obecnej.

                                        Nie ma wiec ani potrzeby ani koniecznosci filozofowania,
                                        "co by tu teraz zrobic z tym ruchem". Nie ma wiec potrzeby
                                        komplikowania rzeczy oczywiscie prostych i przejrzystych.

                                        Wezel ruchu mozna oczywiscie oznakowac tak jak to warszawskie rondo,
                                        tylko wczesniej nalezy sie zastanowic, jakie to przyniesie skutki.

                                        W tym przypadku odnosze wrazenie, ze jest jeden "guru", ktory
                                        nie dopuszcza innych rozwiazan. I na jego glowe sypia sie pretensje.
                                        I slusznie, poniewaz to on sie pod tym podpisal.

                                        Nie zawsze "zgodne z PoRD" jest skuteczne i efektywne.
                                        Istnienie wielu rodzajow rozwiazan skrzyzowan z ruchem okreznym
                                        wprowadza niepotrzebny chaos tym bardziej, ze przecietny kierowca
                                        nie musi byc analitykiem, aby pokonac te wygibasy.

                                        I skutek jest taki, jaki tu sie opisuje.

                                        Po cholere wiec mieszac tam, gdzie to jest zupelnie niepotrzebne?!
                                        • edek40 Re: Bez sensu cala ta polemika. Prostota sie opla 27.08.08, 15:04
                                          Inz. Galas, gdy inni zakladaja zielone strzalki, likwiduje je. Inzynier Galas, gdy stare rozmalowanie dawalo mozliwosc do skretu np. w lewo z dwoch pasow, po modernizacji daje mozliwosc tylko z jednego. Inzynier Galas rysuje jakies dziwne faliste linie na estakadzie nad Rondem Starzynskiego, podczas gdy intuicyjnie kierowcy do zjazdu na rondo wlaczyliby kierunkowska i "wylaczyli sie" z ruchu. Inzynier Galas nie ogarnia glowina, ze gdy jest wydzielona faza do skretu w lewo dla jednego kierunku, zupelnie swobodnie mozna wydzieli bezkolizyjny skret w prawo dla ruchu przeciwnego. Rondo Radoslawa bylo mniej wiecej OK, gdy nie bylo Arkadii i nazywalo sie Babka (podobnije, jak wiezowiec Babka Tower, umieszczony nad Rondem Radoslawa) - po zmianie nazwy, wybudowaniu Arkadii i zmianie rozmalowania nadaje sie do ksiegi bezcelowego wysilku umyslowego. Jesli takiej ksiegi jeszcze nie ma, to nalezy ja szybko stworzyc, bo konkurencja zapewne jest wielka, a inz. Galas i jego swita wymaga uwiecznienia, bo, mam nadzieje, inz. Galas nie bedzie wieczny na warszawskich drogach, bo mozemy tego nie przezyc.

                                          Ale inzynier ruchu Galas robi wszystko zgodnie z przepisami, dlatego jest tak dobrze, choc 60-70% obywateli dostaje cholery. Pozostale 30% nie ma wlasnego zdania i zgadza sie z inz. Galasem w calej rozciaglosci, uznajac nawet, ze po co dyskutowac, bo lepiej niz inzynier Galas zadna glowa tego forum nie da rady.
                                          • Gość: na zimno Byla sobie pewna firemka. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 15:28
                                            Funkcjonowala ona niezawodnie i bezblednie produkujac poszukiwany
                                            towar. Przyszedl nowy dyrektor, zlecil badania firmie audytorskiej,
                                            ci z kolei badali, badali, badali, napisali 45 stronicowy raport z
                                            zaleceniami i skasowali 248000 €, co wychodzi ponad 5500 € za strone.

                                            Przyjeto spec. od public relations, wywalono starszych specjalistow.
                                            W biurze konstrukcyjnym pojawili sie mlodzi prezni inzynierowie.
                                            Dyrektor organizowal narady dwa razy w tygodniu wymagajac
                                            szczegolowych sprawozdan oraz innowacyjnych pomyslow.

                                            Po 14 miesiacach firma oglasza wlasnie plajte.
                                            Ciagle jeszcze przychodza tam zamowienia na produkty,
                                            ktorych juz nie ma. Kumpel, ktory tam mial pecha pracowac
                                            dostal juz wymowienie. Dyrektor znalazl sobie juz nowe zajecie.
                                            Usprawnia nastepna firemke.

                                            Praktyki z zywym ruchem drogowym wiele sie nie roznia od tej
                                            idyllicznej historyjki z zycia wzietej.
                      • Gość: Gosc Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: IP: 67.159.45.* 27.08.08, 15:55
                        Cieszcie sie ze nie wpadli na cos takiego ;)

                        en.wikipedia.org/wiki/Image:Swindon_Magic_Roundabout_eng.svg
                        • emes-nju Re: Zezarlo, wiec skrocony powinien zapracowac: 27.08.08, 16:10
                          Maja swojego Galasa :-P

                          "In 2005, it was voted the worst roundabout in a survey by a UK insurance company. In September 2007, the Magic Roundabout was named as one of the World's Worst Junctions by a UK motoring magazine. In December 2007, BBC News reported a survey identifying The Magic Roundabout as one of the "10 Scariest Junctions in the United Kingdom". Ale who cares! Samochody jezdza powoli wiec konczy sie na pogitej blasze :-/

                          Klopot w tym, ze ten drogowy eksperyment przeprowadzany jest w miescie o liczbie ludnosci rzedu 150 tys. (na zadnym zdjeciu tego wyczynu nie widzialem nigdy wiecej niz 10 samochodow, o wielokilometrowych korkach nie wspominajac). Warszawa z przyleglosciami ma prawie 4 mln mieszkancow...

                          Nie mowiac o tym, ze jest to swinstwo calkiem klarownie oznakowane... I pionowo i poziomo. Da sie!
                    • Gość: na zimno Rozwiazania proste sa zawsze efektywne. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.08, 11:31
                      Nie ma sensu komplikowac tego, co moze sie samo rozwiazac.
    • misiania Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 12:19
      czy ja coś wczoraj pisałam może o łatwości przejazdu rondami onz i
      dmowskiego? hyhyhy oto dzisiaj zauważyłam wzbogacenie sygnalizacji
      świetlnej na dmowskim. mianowicie jechałam Jerozolimskimi i chciałam
      skręcić w Marszałkowską w stronę Mokotowa. i oto zobaczyłam strzałkę
      dla jadących lewym pasem i chcących wykonać ten manewr. konkretnie
      była to paląca się na czerwono strzałka na lewym pasie na rondzie
      przed torami tramwajowymi w czasie, kiedy pozostałe dwa pasy na
      Jerozolimskich miały zielone światło (dla wyjaśnienia - przed rondem
      wszystkie trzy pasy miały zielone). powiedzcie mi, przed czym chroni
      mnie organizator ruchu tym razem?
      • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 15:05
        misiania napisała:

        > powiedzcie mi, przed czym chroni
        > mnie organizator ruchu tym razem?

        Przed sama soba!

        Predkosc zabija, a dodatkowe swiatla zmniejszaja ja do poziomu 1/10 pieszego wiec jest nad wyraz bezpiecznie ;-P
        • misiania Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 15:30
          aha, czuję, że muszę się owinąć w kaftan bezpieczeństwa
          profilaktycznie. tak czuję, że muszę.
          • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 15:41
            Chyba nie ma juz potrzeby. Warszawa, miedzy innymi dzieki postepujacej galasyzacji, ma srednia dobowa predkosc na poziomie dwudziestu paru km/h wiec jest hiperbezpieczna.

            Tylko dlaczego przecza temu statystyki...? Ja nie wiem :-P Galas tez nie wie, ale chyba ma to w d..., bo z uporem maniaka galasyzuje Warszawe :-/
            • kachax Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 15:15
              wrrrrrrrrrr Jeżdżę bezkolizyjnie od początku zdobycia prawa jazdy,
              czyli chyba 6 lat. Tfu, jeździłam, do czasu aż akurat trafiłam na
              szybkiego sąsiada na tym cholernym rondzie. Mial pierwszenstwo,
              oczywizda, ja po środku, on z lewej, ja prosto, on w prawo. Ze
              zmęczenia za mała koncentracja i za krótki rzut oka, przydzwonił mi
              w lewe drzwi. No mea culpa no mea, a nie mozna to do cieżkiej
              anielki rozsadniej planowac tego ruchu? Toz to najbardziej
              kretynskie rondo po jakim jezdze, znajac przepisy i stosujac sie do
              nich ponioslam kleske!! A bo ja wiem ile jeszcze razy trafie na
              szybkiego sąsiada ktorego nie przyuważe? Mam wygladać przez okno,
              czy jak???!

              I co wzmaga moja irytacje, gdzie Ci inzynierowie maja oczy? w t****
              czy jak? W takich miejscach to sie robi przejscia podziemne albo
              gora, lub przejazdy, a nie wzmaga kolizyjnasc wykopujac pieszych pod
              kola kierowcom i sadząc las światel ogłup[ia ludzi. Na ile znaków na
              raz człowiek jest w stanie patrzeć i jeszcze obserwować wszystko
              dookoła? No chyba ze to nowa metoda na zarobek poprzez mandaty,
              przyznaje - wcale skuteczny.

              I dygresja: jak Wam sie podoba ilosc swiatel i ich korelacja w
              poblizu szpitala bielańskiego, a takze wybujale rozwiazanie
              architektoniczne przy petli młociny?

              Tych co namnozyli tam światel jak ozdob na choinkach najchetniej
              wespol z innymi poirytowanymi kierowcami powiesilabym na jedej z
              tych "lamp". Ku przestrodze innych "ężynierów". Albo jeszcze lepiej,
              z zemsty kazałabym im tam jeździć 8 razy na dzień przez miesiac.
              Może by zrozumieli co czynią innym. Ale oni pewno metrem jeźdżą...
              • tomeck3145 Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 15:43
                > szybkiego sąsiada na tym cholernym rondzie. Mial pierwszenstwo,
                > oczywizda, ja po środku, on z lewej, ja prosto, on w prawo. Ze

                Warto jednak poznać przepisy zanim wsiądzie się do samochodu...

                Na normalnym skrzyżowaniu (nie oznaczonym znakami poziomymi lub
                pionowymi, w jakim kierunku można jechać z danego pasa) nie wolno
                skręcać z lewego pasa w prawo, natomiast wolno jechać środkowym pasem
                prosto.

                Co więcej, przed rozmalowaniem pasów na jezdni ronda radosława
                obowiązywały tam dokładnie takie reguły.

                Po rozmalowaniu pasów postawiono znaki, które o tym przypominają. Na
                tym rondzie nie wolno skręcać w prawo z lewego pasa.
                • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 15:49
                  tomeck3145 napisał:

                  > Po rozmalowaniu pasów postawiono znaki, które o tym przypominają.
                  > Na tym rondzie nie wolno skręcać w prawo z lewego pasa.

                  Ale potrafisz to jakos udowodnic? Np. poslugujac sie TYM RYSUNKIEM, na ktorym pokazesz jak obecne rozmalowanie tego ronda "zakazuje" ZJAZDU z wewnetrznego/lewego pasa.
                  • tomeck3145 Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 17:35
                    Na załączonym rysunku widać kombinację znaków p8-a i p8-b
                    wskazujących dozwolony kierunek ruchu na skrzyżowaniu (wskazany
                    strzałką). Na pasie lewym (widocznym na twoim obrazku) umieszczono
                    kombinację zakazującą skrętu z tego pasa w prawo (z każdego z
                    wlotów).

                    Jest różnica pomiędzy pojęciem "skręt na rondzie w prawo", a "zjazd z
                    ronda", skąd wynika różnica pomiędzy pojęciami "skręt na rondzie w
                    prawo z lewego pasa", oraz "zjazd z ronda z wewnętrznego pasa".

                    Żadne rozmalowanie nie zabrania zjazdu na tym rondzie z lewego pasa,
                    co więcej istniejące malowanie ułatwia to. Zabronione jest tylko
                    skręcanie z lewego pasa w prawo (i z prawego pasa w lewo).

                    A na koniec dodam, że to skomplikowane malowanie oraz mega układ
                    świateł nie zmieniło _w ogóle_ zasad ruchu na tym skrzyżowaniu sprzed
                    instalacji tych systemów. Na "starym" rondzie również nie wolno było
                    skręcać w lewo z prawego pasa (oraz w prawo z lewego).

                    Istniejące malowanie natomiast ułatwiło zjazd z wewnętrznego pasa w
                    kierunkach na wprost i w lewo. To chyba dobrze?
                    • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 17:50
                      Nawet nie chce mi sie odpowiadac...

                      Jedno malutkie pytanko. Jakie dla osoby znajdujacej sie na rondzie ma znaczenie czy ktos smigajacy z lewego pasa w zjazd "skreca w prawo", "jedzie prosto" czy "skreca w lewo"? ZAWSZE zjezdza z lewego pasa w zjazd bedacy po prawej (!) i ZAWSZE, niezgodnie z ogolnymi zasadami ruchu (!), wystepuje pierwszenstwo jadacych z lewej.

                      Dopoki widac rozmalowanie, wystarczy miec oczy dookola glowy, zdolnosci pilota F-16 (zeby jednym szybkim ruchem oczu ogarniac kilka sygnalizatorow, znakow pionowych i poziomych, wszystkie pozostajace w zasiegu razenia auta) i przejezdza sie bez klopotu. Natomiast jak rozmalowania nie widac (deszczowa noc i duzy ruch, snieg) kolizje pomiedzy nieznajacymi rozmalowania jadacymi zgodnie z ogolnymi zasadami ruchu (pierwszenstwo z prawej) z jadacymi, ktorzy znaja niewidoczne rozmalowanie, sa nieuniknione.

                      I odszkodowanie za nie powinien wyplacac pan Galas. Najlepiej z funduszu utworzonego z pieniedzy z nagrody, jaka za to "arcydzielo" dostal :-P
                • bimota Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 16:26
                  > Warto jednak poznać przepisy zanim wsiądzie się do samochodu...

                  Tak, tylko pytanie czy przyjac przebieg drogi wynikajacy z logicznej
                  interpretacji przepisow ogolnych czy wynikajacy z malowania jezdni. choc
                  oczywiscie nie musial sie do winy przyznawac... Tak naprawde odszkodowanie za
                  taka kolizje powinno isc z polisy projektanta tego ronda.

                  > Po rozmalowaniu pasów postawiono znaki, które o tym przypominają. Na
                  > tym rondzie nie wolno skręcać w prawo z lewego pasa.

                  Tyle, ze one przypominaja co innego w zaleznosci, z ktorego wjazdu sie jedzie.
                  Moze ten gosc nie skrecal tylko jechal prosto z lewego wjazdu (wg interpretacji
                  "budzikowej")...
                  • habudzik Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 22:23
                    bimota napisał:


                    > > Po rozmalowaniu pasów postawiono znaki, które o tym przypominają. Na
                    > > tym rondzie nie wolno skręcać w prawo z lewego pasa.
                    >
                    > Tyle, ze one przypominaja co innego w zaleznosci, z ktorego wjazdu sie jedzie.
                    > Moze ten gosc nie skrecal tylko jechal prosto z lewego wjazdu (wg interpretacji
                    > "budzikowej")...

                    Nic nie może . Już Ci pisałem , że uwazasz iż przestrzeń ma tylko dwa wymiary .
                    On nic nie "może" on jeśli się tam znalazł zgodnie z przepisami i zasadami to
                    każdy znający przepisy wie skąd się tam pojawił . Inna sprawa że nikt przepisów
                    nie przestrzega to i nikt nie wie skąd ktoś nadjechał .
                    • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 22:41
                      a twoj mozg to ma chyba 5 wymiarow ...
                      ze nie potrafi sobie wyobrazic, ze zgodnie z przepisami beda np. bardzo powoli
                      zjezdzac z ronda, ze bedzie miejsce na 2 auta i zgodnie z przepisami raz wjedzie
                      ten co w prawo, a raz ten co juz jest na rondzie w kolejnych cyklach swietlnych
                      i tak calkiem zgodnie z przepisami masz kiszke na nie "kanalizacje" bo przy
                      zjezdzie sie spotykaja kierowcy z roznych wjazdow. i tego i ty i galas chyba
                      nigdy nie pojmiecie.
                      • habudzik Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 22:49
                        Nie to Ty nie pojmiesz że jazda zgodna z przepisami nie może doprowadzać do
                        miszmaszu na jakimkolwiek skrzyżowaniu . Jeśli z jakiegoś powodu na rondo
                        wjedzie pojazd i jedzie tak wolno że prawie nie jedzie to Tobie W-A-R-A
                        od tego miejsca dopóty dopóki on nie zjedzie . Nie ma mowy o "mieszaniu się"
                        różnych kierunków . Prawidłowy ruch na skrzyżowaniu jest jak ruch wszystkich
                        elementów w silniku - zsynchronizowany aby nie doszło do zderzenia . To że
                        czasami pasek rozrządu pęknie i tłoki zderzą się z zaworami to wina serwisu lub
                        materiału a nie zasady działanie silnika . Zrozumiałeś ?????????
                        • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 22:54
                          tak to sobie mozesz jezdzic na pseudorondku zrobionym ze zwyklego skrzyzowania,
                          a nie na wiekszym rondzie, gdzie mozesz nawet nie widziec zjazdu na przeciwko.
                          jak mam miejsce do nastepnych swiatwl to jade, a nie czekam az mi sie 3/4 ronda
                          wyczysci, bo akurat chce zjechac 3 zjazdem
                          • habudzik Re: Rondo "Radosława" 22.10.09, 23:24
                            tiges_wiz napisał:

                            > tak to sobie mozesz jezdzic na pseudorondku zrobionym ze zwyklego skrzyzowania,
                            > a nie na wiekszym rondzie, gdzie mozesz nawet nie widziec zjazdu na przeciwko.

                            Co wielkość ronda czy innego skrzyżowania ma do zasad ruchu drogowego ? Inaczej
                            się stosujesz do zasady "nie ma możliwości kontynuacji jazdy to nie wjeżdżam" na
                            duzym rondzie i na małym ???Nie żartuj sobie z pogrzebu .
                            A po kiego wuja mi widoczność zjazdu na przeciwko ? O czym Ty piszesz ? Przecież
                            już Ci ktoś pokazał zdjęcia rond które celowo posiadają DFA na środku wyspy
                            właśnie w celu "zabełtania błekitu nieba"


                            > jak mam miejsce do nastepnych swiatwl to jade, a nie czekam az mi sie 3/4 ronda
                            > wyczysci, bo akurat chce zjechac 3 zjazdem

                            Tak błednie i niezgodnie z przepisami robi 99.99% kierowców a winny i tak będzie
                            Galas .
                        • bimota Re: Rondo "Radosława" 23.10.09, 16:08
                          Przecie mowiles, ze jak zielone to trzeba jechac... To co ? Mam teraz czekac, az
                          jemu wlacza zielone, on zjedzie, ale nastepni sie pojawia za nim i znow ktorys z
                          nich utknie, czyli znow czekam.. i czekam...
                          • habudzik Re: Rondo "Radosława" 23.10.09, 22:43
                            Tak , trzeba jechać ale.... i tu masz problem , nie?????? Co???
                          • habudzik Re: Rondo "Radosława" 23.10.09, 22:51
                            Stary , Ty jesteś żywcem wyjęty z komiksu . Jesteś jedynym który tak zna KD że
                            aż ....się w nim sam gubi .
                            Gdyby Ciebie zapytano jakie kolory ma flaga narodowa RP to zapewne przytaczał
                            byś pierdzielenie o tym czy to cynober jest na dole czy karazyn a może bleuef i
                            to tylko po to by zasiać nutę "niepewności" .
                            Jesteś osłem drogowym i tyle .
                • kachax Re: Rondo "Radosława" 10.11.09, 15:50
                  Do kogo ta mowa? bo chyba nie do mnie - czytać ze zrozumieniem
                  polecam - przed odpisywaniem.
    • Gość: Rupert Re: Rondo "Radosława" IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 17:00
      Nie wiem w czym problem. To rondo teraz jest proste jak konstrukcja
      cepa. Przed wjazdem mamy strzałki z którego pasa gdzie można jechać.
      Prawym pasem skręcasz w prawo czyli zjeżdżamy już na pierwszym
      zjeździe. Ze środkowego można jechać w prosto lub w lewo (w
      praktyce, mijasz pierwszy zjazd i zjeżdżasz na drugim lub trzecim),
      a z lewego możesz zawócić lub skręcić w lewo. Zawsze jeśli wjechałem
      na to rondo na odpowiednim pasie zgodnie ze znakami pionowymi przed
      rondem to i bez problemu zjechałem.

      Nie było by kłopotów, gdyby ludzie mieli świadomość, że prawy pas na
      tym rondzie służy Tylko i wyłącznie do tego, żeby już na następnym
      zjeździe zjechać (skręcić w prawo - chociaż na Radosławie w
      przynajmniej jednym miejscu w praktyce zawracamy - skręt z Okopowej
      w JPII ). Kłopoty i zament się zaczynają jak ktoś chce prawym pasem
      objechać całe rondo.
      • emes-nju Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 17:04
        Gość portalu: Rupert napisał(a):

        > Prawym pasem skręcasz w prawo czyli zjeżdżamy już na pierwszym
        > zjeździe. Ze środkowego można jechać w prosto lub w lewo...

        ... majac ZIELONE SWIATLO, bedac zmuszonym do ustepowania pierwszenstwa zjezdzajacym trzema pasami w prawo.

        To pierwsze znane mi skrzyzowanie, ktore nie dosc, ze dopuszcza skret w prawo z lewego pasa (i jazde prosto z srodkowego), to jeszcze ta "kolizja" kierunkow ruchu odbywa sie w czasie swiecenia sie zielonego swiatla.
        • Gość: na zimno I to wlasnie jest podstawa, aby "wynalazcom" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.08.08, 12:00
          przyznac nagrody za wnioski racjonalizatorskie o wyjatkowym
          poziomie nowatorstwa w organizacji ruchu.

          Mnie sie takich przypadkach zawsze przypomina rewelacyjny
          czeski film kukielkowy "Sasiedzi". Dwoch totalnych roztropow
          bierze sie do rozwiazywania problemow ponad ich mozliwosci.
          Zawsze z tym samym skutkiem.

      • tiges_wiz Re: Rondo "Radosława" 27.08.08, 19:17
        > w JPII ). Kłopoty i zament się zaczynają jak ktoś chce prawym pasem
        > objechać całe rondo.

        strzalka na prawym pasie przy wjezdzie mu tego nie zabrania .. wlasnie o to
        chodzi o niekompatybilnosc strzalek i linii .. trzeba albo zmienic strzalki albo
        linie.
        • zapasniczek Re: Rondo "Radosława" 23.01.09, 17:45
          ostatnio miałam tam stłuczkę, policjant wyraznie poinformował mnie że najlepiej
          jezdzic lewym pasem bo ZAWSZE ma się pierwszeństwo na tym pasie i kierowcy ze
          srodkowego i lewego pasa musze mnie przpuscic. A strzałki przed rondem nic nie
          znacza tak naprawde i niedlugo będą je likwidowac bo wprowadzaja kierowców w
          bład. Dodał ze nalezy kierować sie liniami narysowanymi na rondzie
    • naprawdetrzezwy Ale tam nie ma żadnego problemu! 24.01.09, 14:24
      Jeśłi działają światła, to stosujesz się do nich, a jeśłi nie
      działają, to do reszty znaków (tak, gdy jest pokrywa śńieżna, to nie
      obowiązują cię znaki poziome).

      Proste i działa.
      (o ile się uczciwie zdało egzamin na, a nie kupiło, prawo jazdy)
      • tiges_wiz Re: Ale tam nie ma żadnego problemu! 24.01.09, 14:47
        > Jeśłi działają światła, to stosujesz się do nich, a jeśłi nie
        > działają, to do reszty znaków (tak, gdy jest pokrywa śńieżna, to nie
        > obowiązują cię znaki poziome).

        bzdura mosci panie ...
        swiatla maja pierwszenstwo tylko nad znakami ustalajacymi pierwszenstwo
        przejazdu .. nad innymi nie ...

        art.5
        3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
        pierwszeństwo przejazdu.
    • beor Prawidłowe oznakowanie i ignorowanie znaków 23.10.09, 13:50
      Ale malowanie "na rondzie" w żadnym wypadku nie jest przyczyną kolizji!
      Niedawno miałem klaksownową scysję z kobietą, która wjechawszy na rondo z Jana
      Pawła środkowym pasem postanowiła jechać na most Gdański.
      Zgodnie z F10 NIE MIAŁA DO TEGO PRAWA.
      Ja wjechawszy prawym pasem mogłem jechać prosto i w prawo (w dowolny pas za
      rondem). A babsztyl przejechał mi przed nosem.

      Problemem na Rondzie Radosława (Babki) są kierowcy, którzy nie stosują się do
      znaków. Szczególnie do znaków F-x i P-x.

      Ale czego się spodziewać, jeśli niektórzy uważają, że rondo to 4 krzyżowania.
      • emes-nju Re: Prawidłowe oznakowanie i ignorowanie znaków 23.10.09, 14:05
        beor napisał:

        > Niedawno miałem klaksownową scysję z kobietą, która wjechawszy na
        > rondo z Jana Pawła środkowym pasem postanowiła jechać na most
        > Gdański.
        > Zgodnie z F10 NIE MIAŁA DO TEGO PRAWA.

        Ale gdyby wjechala z Okopowej, to mialaby... Czy to w jakis sposob zmieniloby
        Twoja sytuacja? Moglo Ci sie zdarzyc, ze pozno zjezdzlales i doszlo do
        wymiesznaia sie ruchu (na tym czyms, to standard).

        Naprawde uwazasz, ze uwazanie ktorym wjazdem kto wjechal, zeby mu udzielac lub
        nie udzielac pierwsenstwa, to dobry pomysl...?
        • nazimno Uwaga: 23.10.09, 14:42
          Do:
          "Naprawde uwazasz, ze uwazanie ktorym wjazdem kto wjechal, zeby mu udzielac lub
          nie udzielac pierwszenstwa, to dobry pomysl...?"

          Dla jasnosci zaznacze, ze kpie, (zeby habudzik ewentualnie zrozumial):
          ------------------------------------------------------------

          Przed wjazdem na rondo powinien stac "rozprowadzajacy", ktory
          rozdawalby karteczki z podanym nr. wjazdu, czasem wjazdu [hh:mm:s:ms]
          z dokladnoscia do milisekund. Na podstawie tych karteczek
          moznaby w drodze dyskusji bezposredniej dochodzic swoich praw
          i pierwszenstwa. Bylby nareszcie porzadek.

          (zastrzegam sobie na to © czyli copyright)


        • beor Re: Prawidłowe oznakowanie i ignorowanie znaków 23.10.09, 14:57
          emes-nju napisał:

          > beor napisał:
          >
          > > Niedawno miałem klaksownową scysję z kobietą, która wjechawszy na
          > > rondo z Jana Pawła środkowym pasem postanowiła jechać na most
          > > Gdański.
          > > Zgodnie z F10 NIE MIAŁA DO TEGO PRAWA.
          >
          > Ale gdyby wjechala z Okopowej, to mialaby... Czy to w jakis sposob zmieniloby
          > Twoja sytuacja? Moglo Ci sie zdarzyc, ze pozno zjezdzlales i doszlo do
          > wymiesznaia sie ruchu (na tym czyms, to standard).
          >
          > Naprawde uwazasz, ze uwazanie ktorym wjazdem kto wjechal, zeby mu udzielac lub
          > nie udzielac pierwsenstwa, to dobry pomysl...?

          "Wymieszanie ruchu" na "tym czymś" wynika z tradycyjnego wjeżdżania na
          skrzyżowanie na późnym żółtym, połączonego właśnie z ignorowaniem znaków przez
          większość kierowców.
          Z moich obserwacji wynika, że jadąc prawidłowo, w sposób zgodny ze znakami F-x i
          P-x oraz ze światłami NIE DA się zostać na tym rondzie. Jest tylko jeden
          warunek: by inni także jechali zgodnie ze znakami.
          Wtedy na pierwszym zjeździe nie zrobi się zator, bo zjadą tylko Ci co wjechali
          prawym pasem.
          Wtedy na drugim zjeździe nie zrobi się zator, bo każdy zjedzie ze swojego pasa
          bezkolizyjnie (warunek: by na tym zjedzie jadący prawym i środkowym zjeżdżali
          swoimi pasam i nie pchali się na lewy zjeżdżający).
          Wtedy na trzecim zjeździe zator nie zrobi się tak duży by przeszkodzić przy
          następnej zmianie świateł, bo do trzeciego zjazdu dojadą tylko Ci co wjechali
          lewym pasem, za drugim zjazdem "nie mają konkurencji", więc mogą zjeżdżać na
          pasy bardziej zewnętrzne.
          Mieszania w praktyce nie ma.

          Podkreślę: dobrym pomysłem jest trzymanie się znaków. Świetlnych (by nie
          wjeżdżać na późnym żółtym i wczesnym czerwonym), poziomych i F-x, by przejeżdżać
          przez skrzyżowanie (o ruchu okrężnym) zgodnie z nimi. Po prostu rondo jest
          "wrażliwe": na zwykłym skrzyżowaniu wykonanie skrętu w prawo z lewego pasa nie
          zablokuje całego skrzyżowania.

          Chociaż, nie, pięciu głąbów skręcających z lewego w prawo zablokowałoby
          skutecznie każde skrzyżowanie - także zwykłe.
          • emes-nju Re: Prawidłowe oznakowanie i ignorowanie znaków 23.10.09, 16:12
            beor napisał:
            > "Wymieszanie ruchu" na "tym czymś" wynika z tradycyjnego
            > wjeżdżania na skrzyżowanie na późnym żółtym

            Nie.

            Najczesciej wynika z tego, ze plynny ruch maja zapewnieni tylko ci, ktorz jada na przestrzal. Kazdy, kto skreca w lewo czy zawraca musi co najmniej raz zatrzymac sie na swiatlach tak, ze jego zadek wystaje na pas, ktory ma jeszcze zielone swiatlo.

            I wtedy wlasnei zostaje sie na nie swoim cyklu i wtedy wklasnie wychodzi to sliczne, calkiem niezgodne z idea przyswiecajaca tfurcy, mieszanie sie roznych kierunkow ruchu.

            Tylko nie pisz mi, ze jak nie wiem czy zjade, to nie wjezdzam, bo skad moge wiedziec jaki kawalek kola chce opasac ten, kto jedzie przede mna? Z lewego pasa mozna jechac prosto i w lewo, a uklad pasow wymusza ciagle mruganie lewym kierunkiem.

            > Chociaż, nie, pięciu głąbów skręcających z lewego w prawo
            > zablokowałoby skutecznie każde skrzyżowanie - także zwykłe.

            Ale jezeli PRAWIDLOWO z lewego zjezdzaja po skrecie w lewo (przejechaniu 3/4 obwodu kola), to juz nie sa glaby, prawda? :-P
          • bimota Re: Prawidłowe oznakowanie i ignorowanie znaków 23.10.09, 16:23
            Nie wiem czy dobrze mysle, ale jak skrecam w lewo to chyba zawsze utkne na
            czerwonym przed 3 zjazdem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka