inguszetia_2006
04.09.08, 09:14
Witam,
Dzisiaj jechałam do pracy cudzym samochodem;-)
Jechałam jak z jajeczkiem;D Przeżycia duże.
Na początku trochę byłam sparaliżowana, ale potem puściło.
Generalnie, czułam się jakbym wiozła conajmniej kilo trotylu;P
Właściciel kocha swój samochód;-)
To tylko taki luźny wątek. "Jakby co" można go skasować;-)
Muszę jeszcze tym samochodem wrócić do domu, więc chciałam
rozładować stres;-)A kobiety lubią sobie pogadać.
To na tyle.
Pzdr.
Inguszetia