rembik_
23.09.08, 21:55
nawet nie tyle stłuczka co puknięcie. w piątek na rądzie
starzyńskiego najechałem typowi na zderzak. puknąłem go lekko, u
niego na zderzaku vectry była rysa/wgniecenie jakies 3 cm od mojej
ramki rejestracji, mi wypieła się spinka łącząca zderzak z nadkolem
i mam 5 cm jego lakieru na czarnym odboju. więc ogólnie nic bo
prędkość była niewielka 20 km/h max. gośc powiedział że jest z
policji i że wolałby napisać oświadczenie. podyktowałem mu nawet, że
najechałem i drobne rysy na zderzaku powstały a jesli są jakieś
szkody ukryte to zobowiązuje się pokryć z OC. no i typ dzwoni dziś i
wymienia że ma zderzak do wymiany, wydech i jakieś tam - to mówię że
jak się zamknie w 500 pln to dam mu gotówę i nara ale on twierdzi że
będzie dużo więcej.
ogólnie - czuję że gość chce wykorzystać sytuację i se zrobić tył
auta na mój koszt.
pytanie - czy mogę jakoś mu to uniemożliwić - to znaczy oczywiście
się poczuwam i tak dalej ale kurde w granicach rozsądku - nie mam
ochoty sponsorować mu wydechu podróby Bosala do zajeżdżonego opla,
czy przegnitej tylnej klapy.
jestem zły że nie zrobiłem fotek choćby telefonem.
pzdr