Budujemy, budujemy, bud.....

03.10.08, 13:12
Wczoraj oglądając TVN zrozumiałem jak to się stało że jedyną jaka
kiedyś istniała 300km trasę(Katowicką) ekspresową przerobiono na
zwykłą drogę krajową.
Gdzieś w Polsce (nie ważne gdzie)wybudowano kawałek drogi
ekspresowej. Dotąd istniejąca droga została się jako droga lokalna,
równoległa z "ekspresówką". Kilka wsi nie załapało się na
podłączenie do drogi głównej i wybuchła awantura. Stara droga
okazała się zła i niebezpieczna (zwłaszcza dla miejscowych pociech).
Mieszkańcy żądają podłączenia (czytaj skrzyżowania). Żadna
modernizacja starej drogi nie interesuje ich. Po podłączeniu okaże
się że skrzyżowanie przy skręcie w lewo jest niebezpieczne (dla
autobusu szkolnego zwłaszcza). Ustawi się ograniczenie do 40tu i
fotoradar. Następnym ruchem będą światła i tak droga ekspresowa
przekształci się w wiejski dukt(mieszkańcy sąsiednich wiosek też nie
są od macochy). Ot i rzeczywistość. Zapytacie a co to ma wspólnego z
bezpieczeństwem (bo o tym to forum)? Ano wiejski dukt jest
bezpieczniejszy od jakiejś tam "ekspresówki" nieprawdaż?
Pozdr.
Pazdzioch
    • kozak-na-koniu Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 13:20
      Prawdaż. Słyszał kto, by ktoś się zabił, pędząc 200/godz. wiejskim
      duktem??? Nie - na wsi co najwyżej można się zabić dostając w łeb
      kłonicą, albo po pijaku spadając z drabiny.;)
    • emes-nju Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 13:47
      rekrut1 napisał:

      > Ano wiejski dukt jest bezpieczniejszy od jakiejś tam "ekspresówki"
      > nieprawdaż?

      Bez watpienia!

      Dukty ci teraz szerokie robia i nawet najbardziej nawaleni raczej nie staczaja sie do rowu tylko smialo tna precyzyjna sinusoida do chalupy. A na ekspresowce sinusoide zakloca pas rozdzialajacy i co jakis czas, o zgrozo!, bariera pomiedzy pasami! No jak tu sie bezpiecznie zataczac od jednego skraju drogi, do drugiego?

      A na serio - do tego, co piszesz dochodzi absolutnie skandaliczna praktyka rozbudowy terenow zabudowanych praktycznie wylacznie wzdluz drog.
    • inguszetia_2006 Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 14:18
      Witam,
      Zachciewa się ludziom dróg lokalnych, gminnych, ale na te drogi kasa
      jest w gminie. Gdy jej nie ma, pozostaje zacisnąć zęby i czekać.
      Albo sprzedawać jak najwięcej ziemi, by potem z podatku gruntowego
      finansować budowę drogi. Tak to działa. Myślę,że ci ludzie wymyślili
      to tak; skrzyżowanie do ekspresówki jako część ekspresówki ma
      zasponsorować budżet RP. Z kolei zarządzający budżetem, powiedzieli
      im tak; wyłóżcie kasę z budżetu gminy,a my wam coś dorzucimy.I tu
      jest pies pogrzebany. Ale tylko tak sobie gdybam;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • Gość: rekrut1 Re: Budujemy, budujemy, bud..... IP: *.aster.pl 03.10.08, 16:19
        inguszetia_2006 napisała:.............
        To nie tak, pieniądze na poprawę i modernizacje tej drogi są i to
        nie z budżetu gminy. Modernizację (zresztą wcześniej zaplanowaną) ma
        wykonać Krajowa Dyre....itd. Mieszkańcy nie chcą o tym słyszeć.
        Mają być "podłączeni" i basta, będą protestować do skutku.
        Argument - "ja mojego dziecka nie poślę na drogę lokalną po śmierć".
        Zresztą nie chodzi tu o jakość drogi lokalnej a rozsądek i tu jest
        problem.
        Swego czasu obok powstającej trasy AK budowano dom. Ludzie
        wykupujący mieszkania wiedzieli gdzie je kupują, dostali nawet
        preferencyjne ceny. W momencie otwarcia trasy wyszli na nią z
        protestem.
        Moim zdaniem problem leży nie w protestach ale w tym co zrobiono
        przed i co zrobi się po proteście. Partykularyzm był i będzie.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 16:48
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > Swego czasu obok powstającej trasy AK budowano dom. Ludzie
          > wykupujący mieszkania wiedzieli gdzie je kupują, dostali nawet
          > preferencyjne ceny. W momencie otwarcia trasy wyszli na nią z
          > protestem.

          Dopoki panstwo bedzie sprawiac wrazenie, ze "pochyla sie" nad kazdym problemem, tego typu zachowana beda powszechne. Najpierw wiec kupuje sie "okazyjnie" mieszkanie przy ruchliwej trasie szybkiego ruchu (kto wydal pozwolenie na budowe...?), a potem sie protestuje az do skutku. No przeciez nie bedzie sie tych kilka rodzin meczylo, skoro z pelna swiadomoscia, wykorzytujac "okazje" kupilo mieszkanie 100 m od ruchliwej trasy! Skutkiem jest przerobienie trasy szybkiego ruchu (z ruchem rzedu kilku tys samochodow na godzine) ma dukt bity wielopasmowy.
          • Gość: rekrut1 Re: Budujemy, budujemy, bud..... IP: *.aster.pl 03.10.08, 17:20
            A kto "pochyla się" nad losem prowadzących samochody? Specjalnie nie
            użyłem zwrotu kierowca bo spora grupa ludzi uważa "a dobrze im tak".
            Kiedy zaczniemy traktować samochód jako środek lokomocji a nie
            wyznacznik zamożności?.
            Dzisiaj miałem przyjemność jechać(wlec się) mostem Śląsko-Dąbrowskim
            w kierunku śródmieścia. Odcinek od czterech śpiących do Grubej Kaśki
            pokonałem w zawrotnym tempie 25 min(dla niewtajemniczonych to
            ~2,5km.). W tym czasie nie minął nas ani jeden tramwaj(~godz.9,30).
            Środkowa część(bardzo szeroka)jest wydzielona tylko dla tramwajów.
            Wiele lat było inaczej, komu to przeszkadzało?
            Druga sprawa, przystanki tuż przed tunelem, są bardzo niebezpieczne,
            doszło tam (i zapewne dojdzie)do bardzo wielu poważnych wypadków z
            udziałem pieszych. Aby temu zapobiec wystarczyło by przekopać krótki
            tunel łączący chodniki z przystankami i przystanki pomiędzy sobą,
            jest gdzie. Dodatkowo zmniejszyło by to powstające tam korki. Ale
            kogo to obchodzi? Przecież sponsorowanie stadionu (ponad300mil. zł.)
            prywatnemu właścicielowi jest ważniejsze.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • emes-nju Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 17:48
              Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

              > A kto "pochyla się" nad losem prowadzących samochody? Specjalnie
              > nie użyłem zwrotu kierowca bo spora grupa ludzi uważa "a dobrze
              > im tak".
              > Kiedy zaczniemy traktować samochód jako środek lokomocji a nie
              > wyznacznik zamożności?.

              Jeszcze dlugo nie. I nie o spoleczenstwo chodzi, bo samochod stal sie dobrem dosc powszechnym. Cala otoczke wokol motoryzacji robi waaadza. Dzieki temu moze golic nas przy skorze nic prawie nie dajac w zamian, z wyjatkiem coraz powazniejszego naruszania praw obywatelskich pod pozorem dbania o nasze bezpieczenstwo...

              > Dzisiaj miałem przyjemność jechać(wlec się) mostem
              > Śląsko-Dąbrowskim w kierunku śródmieścia. Odcinek od czterech
              > śpiących do Grubej Kaśki pokonałem w zawrotnym tempie 25 min(dla
              > niewtajemniczonych to ~2,5km.). W tym czasie nie minął nas ani
              > jeden tramwaj(~godz.9,30).

              Codzienie tamtedy jezdze (ostatnio rowerem) i to wlasnie mnie najbardziej wk.rwia. Wylaczyli pas (a tym samym w zasadzie cala trase i most - juz drugi most w centum) dla tramawajow. Ok. Ale dlaczego nie jezdza po nim rowniez autobusy, a tramwaje, mimo slicznie wygladajacych w internecie rozkladow, jezdza na tyle rzadko, ze na Bankowym oczekujacy nie mieszcza sie na przystanku?

              > Druga sprawa, przystanki tuż przed tunelem, są bardzo
              > niebezpieczne, doszło tam (i zapewne dojdzie)do bardzo wielu
              > poważnych wypadków z udziałem pieszych.

              To jeden z warszawskich "czarnych punktow". Przy czym, wbrew mitom o chamstwie Warszawiakow, piesi nie maja klopotow (korek na Solidarnosci jest wlasnie dlatego, ze kierowcy ustepuja chodzacym peczkami pieszym - a wystarczylyby swiatla, zeby ruch uporzadkowac) i sa bezpieczni - wypadki sa na zjezdzie w kierunku Mariensztatu. Tam piesi zbiegaja po schodach i zza grubej betonowej bariery wbiegaja prosto pod samochody.
              • Gość: tomek Re: Budujemy, budujemy, bud..... IP: *.chello.pl 03.10.08, 20:18
                Tobie już chyba kiedyś to tłumaczyłem...

                o 9 masz po 30 tramwajów w jedną stronę wg. rozkładu, a jest to już
                godzina praie 'poza szczytem'. W szczycie bywa ok 50 tramwajów w
                jednym kierunku. Wydaje się niby, że jeden tramwaj na minutę to
                tramwaj jest pusty, ale taka liczba tramwajów na prawdę wynika z
                ograniczeń przepustowości skrzyżowań oraz przystanków.

                Pomimo optycznego luzu, ciężko by tam było zmieścić coś więcej. A
                biorąc pod uwagę geometrię przystanków na starym mieście,
                spowodowałoby to zablokowanie pasa dla samochodów przez wsiadających.

                Powiem Ci, że te tramwaje mniej więcej jeżdzą zgodnie z rozkładem,
                tzn ilość przejazdów w dobie się zgadza, gorzej z punktualnością.
                Duża w tym zasługa zablokowanych skrzyżowań, problemów z zamknięciem
                drzwi itp.

                Tak, zjazd na mariensztat to idealne miejsce na egzekucję.
                • habudzik Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 20:54
                  Uważaj na gościa - lubi manipulować rozkładem jazdy . Przerabiałem to z nim .
                • emes-nju Re: Budujemy, budujemy, bud..... 06.10.08, 11:25
                  Gość portalu: tomek napisał(a):

                  > o 9 masz po 30 tramwajów w jedną stronę wg. rozkładu, a jest to już
                  > godzina praie 'poza szczytem'. W szczycie bywa ok 50 tramwajów w
                  > jednym kierunku.

                  Klopot w tym, jak to wyglada w praktyce. A w praktyce wyglada to tak, ze stojac w kilometrowym korku czesto nie mam tam w zasiegu wzroku ani jednego tramwaju w zadnym kierunku (jak stoi sie na lewym pasie na wysokosci Orlej, to ma sie swietny punkt obserwacyjny od Bankowego po Zelazna - W okolicach Orlej jest jeden z wyzszych punktow Warszawy), co budzi ostra frustracje. Widzi sie za to przystanki tak zapchane ludzmi, ze prawie pekajace w szwach. Widzi sie tez STOJACE w korku autobusy, ktore moglyby pojechac pasem dla tramwajow...

                  > A biorąc pod uwagę geometrię przystanków na starym mieście,
                  > spowodowałoby to zablokowanie pasa dla samochodów przez
                  > wsiadających.

                  Pas stoi na debowo czy sa tramwaje, czy nie. Piesi ida tam przeciez prawie niekonczacym sie strumieniem. A warszawskie chamy zabijajce pieszych... eee... stoja i pieszych puszczaja. Wiecej! Za tunelem dosc czesto stoi policja i kieruje ruchem... pieszych, puszczajac samochody.

                  Pomysl z wydzielaniem bus czy trampasow nie jest zly pod warunkiem, ze istnieje jaka rozsadna alternatywa dla samochodu. W Warszawie nie jest nia nawet rower! Sprawdzam to ostatnio na codzien :-/ Tramwaje maja brdzo ograniczony zasieg (z drobnymi wyjatkami nie dojezdaja do "sypialni"), a autobusy stoja w korkach tym wiekszych, im wiecej nie tworzacych spojnej calosci buspasow paralizuje ruch w Warszawie. A metra jeszcze dluuuuugo nie bedzie... Za 10 lat, po wprowadzeniu jewropjeskich standardow (centra bez ruchu kolowego) do azjatyckiego miasta Warszawa, czekaja nas piesze pielgrzymki. Po zasilek, bo przeciez nie do pracy jak wszystko wyniesie sie z miasta, ktore nie ma ani komunikacji zdolnej przewiesc ludnosc, ani drog do jazdy samochodem.
            • Gość: tomek Chyba oszukujesz IP: *.chello.pl 03.10.08, 20:12
              > ~2,5km.). W tym czasie nie minął nas ani jeden tramwaj(~godz.9,30).

              To musiała być awaria, spójrz sobie w rozkład i zobacz, ile tramwajów
              powinno przejechać w 25 minut.

              O godzinie 9 przejeżdza 29 tramwajów w stronę Wileńskiego, i 32
              tramwaje w kierunku Pl. Zamkowego, łącznie 61 tramwajów (średnio
              więcej niż jeden na minutę). O ile nie było awarii, to powinieneś był
              zobaczyć ok 12 tramwajów jadących w każdą stronę.

              Co do przekopki to polecam czasem wyjść z samochodu i zobaczyć jak to
              miejsce wygląda z perspektywy 'tunelu dla pieszych'. Wystarczyłyby
              światła, które dają zielone pieszym wtedy i tylko wtedy, gdy
              jednocześnie stoi tramwaj i tak i tak blokuje ruch.
              • habudzik Re: Chyba oszukujesz 03.10.08, 20:50
                To na pewno była awaria bo nie wyobrażam sobie by przez 20 minut w godz.
                szczytowania nie przejechała ani jeden trajluś.
          • Gość: Poll Re: Budujemy, budujemy, bud..... IP: 195.245.213.* 03.10.08, 17:34
            Bzdura !!! Niktnie kupuje mieszkania przy ruchliwej ulicy . Grunty
            juz tam sa i ktoś jest ich właścicielem a więc budowac się może i to
            robi .
            Kto wydał pozwolenie na budowe????? A co to ma za znaczenie ? W Unii
            zezwoleń nie ma i u nas też będziesz szedł do gminy i "informował"
            że się budujesz a nie pytał czy możesz bo to właśnie jest wolność .
            Jak zwiekszy się ruch to będziesz protestował . Tak się dzieje na
            całym świecie i jest poprawne .
            • jorn Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 18:45
              Budzik, jak gó... wiesz, to się nie wypowiadaj. Pozwolenia na budowę w tej czy innej formie istnieją w całym cywilizowanym świecie (zapytaj pani w szkole, to ci wyjaśni). A budowane teraz drogi w wielu przypadkach powstają na gruntach od kilkudziesięciu lat zarezerwowanych pod te drogi (tak właśnie było w opisanym powyżej przypadku).
              • habudzik Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 20:39
                jorn napisał:

                > Budzik, jak gó... wiesz, to się nie wypowiadaj. Pozwolenia na budowę w tej czy
                > innej formie istnieją w całym cywilizowanym świecie (zapytaj pani w szkole, to
                > ci wyjaśni).

                Oczywiście że są ale nie potrzebne sa ani 4 mapki do celów projektowych ani
                ogłoszenie o zamiarach inwestora ani inne bzdury spowalniajace decyzję z miejsca
                wydawaną . Dziś składasz pismo z informacja i jeśli po jakimś czasie nie
                dostaniesz pisma że Ci nie wolno tego czy innego budynku postwaić to
                rozpoczynasz budowe i już .




                A budowane teraz drogi w wielu przypadkach powstają na gruntach od
                > kilkudziesięciu lat zarezerwowanych pod te drogi (tak właśnie było w opisanym
                > powyżej przypadku).

                Wiekszość jednak powstaje po na nowo wykonanym planie zagospodarowania
                przestrzennego . Szczęśliwi ci ( jak ja ) których gmina posiada aktualny PZP
                ale wiele gmin , zdecydowanie wiele , go nie posiada .
            • bigstrand Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 18:54
              > Kto wydał pozwolenie na budowe????? A co to ma za znaczenie ? W Unii
              > zezwoleń nie ma i u nas też będziesz szedł do gminy i "informował"
              > że się budujesz a nie pytał czy możesz bo to właśnie jest wolność .

              Mlody czlowieku zanim z taka stanowczoscia wyglosisz jakas opinie upewnij sie dwa razy ze jest to prawda, w innym przypadku robisz z siebie glupca
              • habudzik Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 20:33
                bigstrand napisał:


                > Mlody czlowieku zanim z taka stanowczoscia wyglosisz jakas opinie upewnij sie d
                > wa razy ze jest to prawda, w innym przypadku robisz z siebie glupca

                Stary dziadu , jestem na etapie budowy i doskonale wiem co piszę . Od przyszłego
                roku nie będzie trzeba występować do starostwa o pozwolenie na budowę .
                Wystarczyć ma tylko takie zgłoszenie jak obecnie w przypadku postawienia muru w
                miedzy czy "dostawki" do 30m kwaderatowych . Na biurku mam pismo z odpowiedzią
                ze starostwa właśnie w tej sprawie .
    • bigstrand Re: Budujemy, budujemy, bud..... 03.10.08, 18:58
      To zjawisko dosc powszechne i znane na calym swiecie. Budujemy nowe drogi oddalone od siedlisk. Po jakims czasie te nowe drogi przyciagaja biznes i generalnie osadnoctwo w ich poblizu co skutkuje tym ze potrzebna jest nowa droga. Nowa obwodnica... tak mozna bez konca
      • Gość: rekrut1 Re: Budujemy, budujemy, bud..... IP: *.aster.pl 03.10.08, 20:19
        "Nowa droga, nowa obwodnica... tak mozna bez konca"
        Zgoda.
        Jest tylko mały szkopuł, żeby powstała nowa obwodnica musi być ta
        stara.
        Pozdr.
        Pazdzioch
Inne wątki na temat:
Pełna wersja