edek40
01.12.08, 12:35
Tak to jest, ze kilka/kilkanascie/kilkadziesiat osob moze zdemolowac ruch dla
setek/tysiecy innych kierowcow. Nawet jedna osoba moze zablokowac ulice,
parkujac na niej bez glowy. Portale swego czasu pokazywaly zdjecia pani, ktora
zaparkowala na torowisku w Krakowie, co spowodowalo paraliz
tramwajowo-samochodowy na dlugi czas. Innym typem sa blokujacy skrzyzowania
(niezaleznie od kretynizmu NIEregulujacych sygnalizatory). Rzeczywiscie
zadziwiajaca czesto jest tak, ze na danej ulicy zapala sie zielone, a 200
metrow dalej stajemy na czerwonym (w Warszawie np. na linii ul. Towarowej w
kierunku ronda Babka w okolicach ul. Solidarnosci). Niezaleznie jednak od
kretynizmu niedouczonego debila bez ksztyny wyobrazni, kierowcy nie moga
wjezdzac na skrzyzowanie, gdy 200 m dalej widza czerwone i za skrzyzowaniem
samochody stoja. Wroclaw zdaje sie zrezygnowal z ustawianiu policjantow w
krzakach i...
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/najwolniejsze-miasto-polski,1219720
Zawsze pisalem, ze nic tak nie cywilizuje ruchu, ja po prostu obecnosc policji
i jej widocznosc.