Dodaj do ulubionych

Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji

01.01.09, 10:26
Od pewnego czasu coraz częściej łapię się, że podczas jazdy dużo za dużo
obserwuję pobocza dróg (czy nie stoi fotoradar albo policmajster w krzakach) i
uważnie obserwuję czy nie jedzie za mną policja z wideorejestratorem, co chyba
negatywnie odbija się na bezpieczeństwie mojej jazdy.

Wszystko dzięki temu że kumpel zarobił od srebrnego passata na moście Grota w
Warszawie kilka stówek za jazdę 100km/h na 80km/h. Czy aby na pewno działania
policji mają na celu poprawę bezpieczeństwa?
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 11:18
      analny_wybawca napisał:

      > Czy aby na pewno działania
      > policji mają na celu poprawę bezpieczeństwa?

      Napewno nie. Nie bronię tych, którym publiczna droga myli się z
      torem wyścigowym, jednak ponieważ tacy zawsze stanowią margines -
      paradoksalnie, stosunkowo rzadko pociągany do odpowiedzialności, na
      czymś przecież trzeba "wyrobić" statystyki skuteczności i
      wykrywalości - jak zwykle, po linii najmniejszego oporu. Przecież
      inne, często niemniejsze zagrożenia porządku i bezpieczeństwa są
      znacznie trudniejsze do wyegzekwowania, a stosunek koszty/zysk jest
      o wiele mniej atrakcyjny...
      • akodo78 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 12:24
        ale to żadna nowość ani ewenement, że przez margines cierpią wszyscy także uczciwi.
        Zgadzam się jednak, że metody i wybór "ofiary" powinny być inne
    • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 11:54
      w tzw "normalnych" krajach twoj kolega stracilby PJ a nie tylko pare
      stowek.. Zamiast koncentrowac sie na tym czy gdzies stoi Policja,
      jezdzij zgodnie z przepisami i nie bedziesz sie musial obawiac
      mandatu.. proste rozwiazanie twojego problemu..
      • analny_wybawca Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 12:18
        kontik_71 napisał:

        > w tzw "normalnych" krajach twoj kolega stracilby PJ a nie tylko pare
        > stowek.. Zamiast koncentrowac sie na tym czy gdzies stoi Policja,
        > jezdzij zgodnie z przepisami i nie bedziesz sie musial obawiac
        > mandatu.. proste rozwiazanie twojego problemu..

        Stracił PJ za przekroczenie o 20km/h na bezpiecznej trasie?
        • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 12:27
          Tak dokladnie.. a w niektorych innych krajach do straty PJ dochodzi
          grzywna np w wysokosci 15% dochodu rocznego...
          • epepep Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 03.01.09, 20:36
            A napisz to uprzejmie jakie to kraje, gdzie za przekroczenie o 20km/h jest
            grzywna/mandat 15% dochodu.

            Pewnie myslisz o Finlandii - tylko jakos rzad wielkosci Ci sie pomylil.
      • robertrobert1 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 13:32
        I ja tez jestem tego samego zdania. Jezdzij zgodnie z przepisami a
        wowczas nie bedziesz musial ogladac sie na pobocza czy za siebie
        tylko ... na predkosciomierz.
        • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 13:42
          I przy okazji zrobi sie "na zlosc" policji bo im statystyki poleca..
          :P
          • w357 a mnie zastanawia coś innego .... 01.01.09, 15:21
            Gdzie Ci wszyscy miszzzzczowie szos się spieszą ?

            Jeździłem drogami Publicznymi w wieeelu krajach....
            Wszędzie można napotkać jakiegoś "speedman'a", który niezbyt wie o
            co mu właściwie chodzi lub po prostu przedawkował :-)

            W Polsce......Jest to NOTORYCZNE !

            Pracowałem w kiiilku firmach w Polsce i co zauważyłem ?
            Wieeele osób "idzie" biegiem do pracy, a później biegiem z pracy !
            Cały czas nie mogę zrozmieć dlaczego ?
            Spieszysz się do domu ?
            Jeśli tak, to po prostu z niego nie wychodź :-)
            Lubisz biegać, to idź na bieżnię lub do innego "Fitness'a" .
            Lubisz jeździć szybko, to zapisz się do Klubu Rajdowców....

            Z innej strony patrząc, to w Polsce jest tylu "niedzielnych
            kierowców" lub takich co jeżdżą stała trasą po 30-40 minut w jedną
            stronę i po prostu nie mają praktyki jak zachować się w sytuacji
            niebezpiecznej (np. spotkanie z "rajdowcem" na drodze/skrzyżowaniu).

            Jaki jest tego rezultat ?
            Wypadki, wypadki i jeszcze raz WYPADKI !


            Jakie jest rozwiązanie tego problemu ?

            Nie wiem.

            Chiiiba jest już za późno na "zdrowe myślenie".

            ps.
            W wielu wątkach(na różnych Forach) jest dyskusja o
            podwyższeniu/obniżeniu wieku kandydata do Prawa Jazdy.....
            Wg. Mnie wiek powinien być OBNIŻONY !
            Młodą osobę jest łatwiej nauczyć prawidłowego zachowania na Drodze,
            aniżeli bogatego Palanta lub
            posiadacza "odpowiedniej Legitymacji" czy Imunitetu :-)
        • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 15:09
          Słusznie. Nieważne co na drodze i w jej okolicach, nieważne co za
          mną, przede mną oraz obok mnie - ważne, by o 5km/godz nie przkroczyć
          dozwolonej prędkości, a jeśli przez to zapatrzenie i tak kogoś
          wprasuję w asfalt - to będzie jego wina, bo ja przecież "zgodnie z
          przepisami". Tak się robi we wszystkich "innych krajach" ze
          Skandynawią, Grazem i Szwajcarią na czele, tylko nie w głupiej
          Polsce.
          • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 15:25
            Funkcjonuje za zachodzie to i w Polsce tez bedzie.. Moze kiedys to
            zrozumiesz...
            • robertrobert1 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 21:36
              I na zachodzie i w skandynawii poszanowanie prawa to norma. A
              dlaczego nasi kierowcy twierdza, ze sie nie da inaczej jezdzic...???
              Prawdopodobnie nie byli nigdy w tych krajach. A przeciez od dawna
              wiadomo, ze podroze ksztalca, nieprawdaz?
              • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 21:39
                Nasi kierwocy na zachodnich autostradach przewaznie snuja sie jak
                ostatnie slimaki.. Od paru lat widac wiele aut na polskich blachach i
                wiekszosc z nich jedzie zdecydowanie wolniej niz przepisowe 120
                km/h.. Ciekawe dlaczego:)? Czyzby rozba wysokich mandatow jednak
                dzialala?
                • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 02.01.09, 08:21
                  Dziwne, jakoś nie zauważyłem - pewnie dlatego, że mam pypcia na oku.
                  Nieważne, i tak wszystko dokładnie rozumiem: "na Zachodzie" nie ma
                  dróg szybkiego ruchu, arterii łączących poszczególne dzielnice
                  miast, obwodnic itd.. Wszystko więc snuje się najwyżej 33 km/godz
                  (bo przed każdym zakrętem stoi takie ograniczenie, a przyspieszać
                  się nie opłaca, bo zakrętów tamn mają dużo a i śpieszyć się nie ma
                  do czego i po co), omijając pętające się po drogach dzieci, psy i
                  lemury, a cały transport - lokalny i międzynarodowy już od dawna
                  odbywa się po torach, a tam gdzie torów nie da się dociągnąć -
                  rikszami oraz ekologicznymi motolotniami na pedały. Taka kultura -
                  my i za 100 lat tego nie będziemy mieli, bo my za głupi...
                  • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 02.01.09, 08:45
                    Kozak a komu Ty odpowiadasz, bo to co napisales nijak ma sie do
                    mojego wpisu...
                    • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 02.01.09, 08:52
                      Tak Ci się tylko wydaje, bo ględzisz w kółko to samo. Ja też:
                      określenie "jazda zgodnie z przepisami" sprowadzona wyłącznie do
                      sloganu "kierowco zwolnij" sprowa jest to wymysł ciężko chorych na
                      mózgi pismaków i kompletna bzdura. Pieprzysz jak to jest "na
                      zachodzie" myśląc, że masz doczynienia z ludźmi, którzy nie mają i
                      nigdy nie będą mieli okazji zweryfikować Twoich wypocin. Twój
                      problem. Wytłumacz mi tylko, dlaczego czepili się tego gościa:
                      miasta.gazeta.pl/lublin/1,90281,6071137,Wypil_tyle__ze_powinien_byc_martwy__A_jechal_.html
                      Przecież jechał aż za bardzo zgodnie z przepisami - też źle?
                      • kontik_71 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 03.01.09, 11:04
                        Tak? To prosze pokaz mi gdzie twierdze, ze jazda zgodna z przepisami
                        sprowadza sie TYLKO do predkosci.
                        Mozesz sie wkurzac, bluzgac na wszysytkich majacych inne zdanie niz
                        Ty, ale jednej rzeczy nie zmienisz - RZECZYWISTOSCI. A ona wyglada
                        tak, ze ruch w Polsce przypomina wolna amerykanke, ze corocznie
                        wybija sie na drogach rownowartosc miasteczka., itd.. dlugo by
                        wymieniac.
                        • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 15:27
                          kontik_71 napisał:

                          > Tak? To prosze pokaz mi gdzie twierdze, ze jazda zgodna z
                          przepisami
                          > sprowadza sie TYLKO do predkosci.

                          Robisz to niemal w każdej Twojej wypowiedzi.

                          > jednej rzeczy nie zmienisz - RZECZYWISTOSCI. A ona wyglada
                          > tak, ze ruch w Polsce przypomina wolna amerykanke, ze corocznie
                          > wybija sie na drogach rownowartosc miasteczka., itd.. dlugo by
                          > wymieniac.

                          ...I tak będzie, póki drogi będą tak przeciążone i niedostosowane do
                          potrzeb, organizacja ruchu będziataka, jaka jest a jedynym
                          sposobem "walki o poprawę bezpieczeństwa" będzie mniżenie
                          restrykcji, ograniczeń i kar. Po co bowiem budować na przykład
                          obwodnice obszarów zabudowanych, chodniki, pasy "rozbiegowe" itd.,
                          skoro łatwiej i taniej jest postawić ograniczenie do 40km/godz., nie
                          próbując nawet zastanowić się nad jego celowością i zasadnością, a
                          potem już można wylewać krokodyle łzy - jacy to Polacy są głupi i
                          niecywilizowani, a przecież w Skandynawii...:P
                          • habudzik Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 18:33
                            kozak-na-koniu napisał:


                            > > jednej rzeczy nie zmienisz - RZECZYWISTOSCI. A ona wyglada
                            > > tak, ze ruch w Polsce przypomina wolna amerykanke, ze corocznie
                            > > wybija sie na drogach rownowartosc miasteczka., itd.. dlugo by
                            > > wymieniac.
                            >
                            > ...I tak będzie, póki drogi będą tak przeciążone i niedostosowane do
                            > potrzeb,

                            I co znowu bredzisz ? Co ma wspólnego przeciążenie dróg do bezpieczeństwa na
                            nich ? Przeciążenie może mieć wpływ na wygodę przemieszczania się ale nie ma
                            wpływu na bezpieczeństwo . Byłeś Ty kiedy za granicami naszego kraju ? Widziałeś
                            prawdziwy (bez)ruch w warunkach jego przeciążenia ?




                            organizacja ruchu będziataka, jaka jest a jedynym
                            > sposobem "walki o poprawę bezpieczeństwa" będzie mniżenie
                            > restrykcji, ograniczeń i kar. Po co bowiem budować na przykład
                            > obwodnice obszarów zabudowanych,

                            Przecież obwodnice powstają . Może nie w takim sprincie jak potrzeba ale nigdzie
                            tak nie powstały .
                            • kozak-na-koniu Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 18:49
                              habudzik napisał:

                              > I co znowu bredzisz ? Co ma wspólnego przeciążenie dróg do
                              bezpieczeństwa na
                              > nich ?

                              Bardzo dużo.

                              Przeciążenie może mieć wpływ na wygodę przemieszczania się ale nie ma
                              > wpływu na bezpieczeństwo .

                              Kłamiesz, konfabulujesz i manipulujesz - czyli jak zwykle.

                              Byłeś Ty kiedy za granicami naszego kraju ?

                              Bywałem i bywam.

                              Widziałe
                              > ś
                              > prawdziwy (bez)ruch w warunkach jego przeciążenia ?

                              Widziałem.

                              > Przecież obwodnice powstają . Może nie w takim sprincie jak
                              potrzeba ale nigdzi
                              > e
                              > tak nie powstały .

                              Co masz z polskiego?
                              • habudzik Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 19:34
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > habudzik napisał:
                                >
                                > > I co znowu bredzisz ? Co ma wspólnego przeciążenie dróg do
                                > bezpieczeństwa na
                                > > nich ?
                                >
                                > Bardzo dużo.

                                Konkretnie , co na co i dlaczego ?



                                > Przeciążenie może mieć wpływ na wygodę przemieszczania się ale nie ma
                                > > wpływu na bezpieczeństwo .
                                >
                                > Kłamiesz, konfabulujesz i manipulujesz - czyli jak zwykle.

                                Ja nie kłamie , nie mam takiej potrzeby .




                                > Byłeś Ty kiedy za granicami naszego kraju ?
                                >
                                > Bywałem i bywam.

                                Gdzie i kiedy ? Co widziałeś , konkretnie co i gdzie ?



                                > Widziałe
                                > > ś
                                > > prawdziwy (bez)ruch w warunkach jego przeciążenia ?
                                >
                                > Widziałem.


                                Gdzie go wiedziałes i gdzie to przeciążenie powodowało wypadki ?



                                > > Przecież obwodnice powstają . Może nie w takim sprincie jak
                                > potrzeba ale nigdzi
                                > > e
                                > > tak nie powstały .
                                >
                                > Co masz z polskiego?

                                A co to ma do obwodnic ?
                                • analny_wybawca Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 19:43
                                  Habudziku, jako autor tego wątku apeluję - spie...j.
                                  • habudzik Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 19:56
                                    Niedoczekanie Twoje autorze .
        • edek40 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 05.01.09, 11:52
          > I ja tez jestem tego samego zdania. Jezdzij zgodnie z przepisami a
          > wowczas nie bedziesz musial ogladac sie na pobocza czy za siebie
          > tylko ... na predkosciomierz.

          Przygotowuje krotki fotoreportaz z moich najblizszych okolic. Wynika z niego
          jasno, ze kierowca ma jechac stale powiedzmy 40 km/h, nie wyprzedzac i w ogole
          sie nie wychylac. Powod: zle ustawione, czesto niewidoczne znaki.
    • fa-fik Nie wierze 01.01.09, 16:44
      Albo mijasz sie z prawdą, albo twój kolega nie powiedział ci
      wszystkiego.
      Nie wierze że załoga wideorejestratora zawracała sobie głowę gościem
      który jechał 100/80. Być moze zauważyli że twój kolega wcześniej
      jechał duzo szybciej, ale nie udało im się zrobić odpowiedniego
      pomiaru. Dlatego karali go za tak małe przekroczenie.
      • analny_wybawca Re: Nie wierze 01.01.09, 19:12
        Może faktycznie nie mówił mi wszystkiego. Chodzi mi jednak o inną rzecz, o pracę
        policji która skupia się tylko na pomiarach prędkości. Ja osobiście staram się
        jeździć przepisowo, nie mam zbyt dużego doświadczenia za kierownicą i nie
        szaleję, ale czasem łapię się też na tym że przez świetne oznakowanie dróg nie
        wiem po prostu jakie ograniczenie tu obowiązuje. Jechałem ostatnio małą drogą
        powiatową i najpierw stał jeden znak "obszar zabudowany", przy wyjeździe z wsi
        nie było nic, potem 5km prostej przez pola (gdzie poganiali mnie wszyscy, bo
        jechałem 60km/h), potem następna wieś i kolejny znak "obszar zabudowany". Czy ja
        ominąłem odwołanie zabudowanego? Nie, po prostu nie było znaku (i teraz człowiek
        się zastanawia czy poganiacze nie mieli racji). Po wyjeździe z drugiej wsi stoi
        znak "koniec obszaru zabudowanego", a za zakrętem kolejny taki znak (koniec
        obszaru jeszcze bardziej zabudowanego?). Naprawdę czasem głupieję i wiem że
        zaraz mi poradzicie żebym oddał prawo jazdy i został pasażerem, ale tak się nie da
        • st1545 Re: Nie wierze 01.01.09, 19:23
          analny_wybawca napisał:
          > Ja osobiście staram się
          > jeździć przepisowo, nie mam zbyt dużego doświadczenia za kierownicą
          [...]
          > zaraz mi poradzicie żebym oddał prawo jazdy i został pasażerem
          Nie. Ale osobiście poradziłbym nie wierzyć w spisek policji przeciw praworządnym
          kierowcom i w ogóle z dystansem podchodzić do opowieści kolegów. Myśleć na
          drodze (a także przed wyjazdem!) a nie wymyślać kolejnych takich postów.
          pozdrawiam, tomek
          • staszek585 Re: Nie wierze 01.01.09, 20:30
            Też nie wierzę w zarobienie kilku stówek za jedno przekroczenie o 20 km/h
            dozwolonej prędkości.
            Natomiast faktycznie jest na naszych drogach pomieszanie z poplątaniem.
            Niechęć do przestrzegania przepisów jest powszechna, tym bardziej, że mnóstwo
            jest "uprawnionych" którym z różnych powodów wszystko wolno. Ten ma immunitet,
            ten ma znajomości, inny auto którym wolniej jeździć "nie może". Pisząc serio,
            każdy powód jest dobry by się usprawiedliwiać.
            Do tego oznakowanie naszych dróg - katastrofalne. Tak jak ktoś wcześniej
            napisał. Zresztą warto spróbować jeździć przestrzegając wszystkich ograniczeń,
            wtedy można ciekawe rzeczy zaobserwować.
            Do tego dochodzi powszechna moda na pośpiech, wszędzie wszystkim się
            spieszy. Nie wiadomo po co, ale "musimy" się spieszyć.
            Do tego logika, a raczej brak logiki kontroli. Pojazd z wideorejestratorem
            przekracza dopuszczalną prędkość tak jak ten filmowany. Pośrednio
            kierowca-policjant udowadnia, że faktycznie, przekraczanie dopuszczalnej
            prędkości w tym konkretnym miejscu nie jest groźne. No nie?
            I wychodzą absurdy: piratem drogowym (podobno niebezpiecznym) jest kierowca
            którego złapali na radar mimo, że nie doszło do żadnej niebezpiecznej sytuacji.
            A kierowca powodujący wypadek z powodu nie dostosowania prędkości do warunków na
            drodze zrobił to "z nieznanych przyczyn". Przynajmniej taki wniosek znajdziemy w
            opisie przyczyn wypadku. Co z tego zrozumie przeciętny kierowca? Mętlik,
            zamieszanie, albo myślenie: nie bądź głupi, nie daj się złapać.
            I w praktyce to się potwierdza: popularność map czy GPS-ów pokazujących
            miejsca ustawienia radarów, zestawień numerów rejestracyjnych pojazdów z
            rejestratorami, antyradarów czy wreszcie CB - radia.
            Nie chodzi tu o żadne bezpieczeństwo, ale o uniknięcie "wpadki". Chociaż
            można też inaczej: skoro fotoradary stoją w miejscach, gdzie rzeczywiście
            należałoby zwolnić to w jakiś sposób całość poprawia bezpieczeństwo. Może?
            Chociaż może być i odwrotnie i to też widać: tu nie ma fotoradaru to wolno
            mi wszystko. Co widzimy na drogach.
            P.S.
            Zachęcam do jazdy w granicach obowiązujących przepisów. Natomiast absurdy
            należy usuwać.
            • analny_wybawca Re: Nie wierze 01.01.09, 21:03
              Już dajcie spokój mojemu koledze:) Powiedziało mi się "kilka stówek", dokładnie
              było to tylko (aż) 100zł. Okoliczności znam tylko z jego wypowiedzi, więc mogą
              być nieco mylące. Ale dodam do tego swój przypadek - o 3 w nocy przejechałem na
              czerwonym świetle (chociaż byłem przekonany że jest jeszcze pomarańczowe), a
              nieoznakowany radiowóz zatrzymał mnie jakie 5km dalej. Kiedy policjant spytał
              się czy wiem co jest powodem kontroli, odpowiedziałem że nie (jechałem
              60-70km/h, ograniczenie do 60). Jechali za mną taki kawał drogi, licząc chyba że
              coś jeszcze odwalę:)
              Ale to tak pobocznie, głównie chodzi mi o to że to całe chowanie się po krzakach
              czy jazda w nieoznakowanych radiowozach i czekanie na wykroczenie powoduje, że
              kierowcy chyba coraz mniej uwagi zwracają na drogę, a coraz więcej na to czy
              ktoś nie obserwuje ich jazdy
              • kontik_71 Re: Nie wierze 01.01.09, 21:12
                Jezdzij zgodnie z przepisami a nie bedziesz sie musial stresowac
                policja... nawet o 3 w nocy moze dojsc do wypadku bo sie komus zdaje,
                ze bylo "jeszcze pomaranczowe".

                • analny_wybawca Re: Nie wierze 01.01.09, 21:19
                  kontik_71 napisał:

                  > Jezdzij zgodnie z przepisami a nie bedziesz sie musial stresowac
                  > policja... nawet o 3 w nocy moze dojsc do wypadku bo sie komus zdaje,
                  > ze bylo "jeszcze pomaranczowe".
                  >
                  Było późno, nie chciałem się kłócić, ale naprawdę nie stworzyłem żadnego
                  zagrożenia. To tyle na ten temat. Mandat przyjąłem
                  • kontik_71 Re: Nie wierze 01.01.09, 21:29
                    Rownie dobrze mogles kogos zabic... No ale ty uwazasz, ze nie
                    stworzyles zagrozenia przejezdzajac na czerwonym... szkoda slow..
                    • analny_wybawca Re: Nie wierze 01.01.09, 21:32
                      Byłeś tam? Widziałeś to skrzyżowanie? Kolejny jasnowidz? Wszystkie światła
                      migały już o tej porze na pomarańczowo, a to było skrzyżowanie w szczerym polu
                      bez namalowanych przejść dla pieszych. Pomarańczowe zapaliło się jak dojeżdżałem
                      do ciągłych linii przed skrzyżowaniem, a że przejeżdżałem wolno to mogło mi się
                      zdarzyć być na skrzyżowaniu przy czerwonym świetle, przyznaję się że popełniłem
                      błąd.
                      • kontik_71 Re: Nie wierze 01.01.09, 21:34
                        Niby przyznajsz sie do bledu, ale jednoczesnie umniejszasz ten blad i
                        szukasz usprawiedliwien.. a ich po prostu nie ma...
                        • analny_wybawca Re: Nie wierze 01.01.09, 21:44
                          Panie mądry, odwal się pan.
                          • kontik_71 Re: Nie wierze 01.01.09, 21:45
                            taaa...
    • tomek854 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 01.01.09, 21:13
      Na bezpieczeństwie Twojej jazdy odbija się to, że jeździsz za szybko.

      Ja się w ogóle nie przejmuję policją i fotoradarami, bo jeżdżę zgodnie z
      przepisami. Więc sobie jadę spokojnie i nie muszę się rozglądać.
      • babaqba Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 02.01.09, 19:24
        "Za szybko"? Jeżdżę od bardzo wielu lat i nigdy nie miałem nawet
        stłuczki. Ale wg panów radarowców jestem piratem, bo we wsi, w środku
        nocy miałem o 20 km/h więcej niż proboszcz sobie znak postawili. Trasę
        trzystukilkudziesięciu kilometrów pokonuję ze średnią prędkością 48
        km/h, przekraczając "dozwoloną" przez onych prędkość w dziesiątkach
        miejsc. Jadąc zgodnie z ich przepisami po pierwsze blokowałbym ruch,
        zmuszając innych do niebezpiecznego manewru wyprzedzania, a poza tym
        musiałbym chyba brać nocleg w połowie drogi, zaś kurier wyprzedziłby
        mnie bryczką konną po bocznych drogach. Paranoja!

        Spowalnianie ruchu jest wyrazem bezradności władzy. Nie ma nic
        wspólnego z bezpieczeńswem. O tym mówią same statystyki: liczba
        wypadków w Polsce malała z roku na rok, aż do momentu kiedy uchwalono
        obowiązkowe święcenie samochodów przez kapelana drogowe... wróć! Kiedy
        uchwalono całodobowe oślepianie kierowców i nasrano fotoradarów. Ale
        nadal nie uruchomiły te fakty myślenia u rodaków. Co mnie nie dziwi. W
        końcu ktoś wybrał tę posolidarnościową hałastrę do władzy.
        • tomek854 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 02.01.09, 20:38
          prawo jest prawem. Wiem, ze jest czasem głupie i czasem też świadomie
          przekraczam prędkość. Ale albo jedziemy zgodnie z prawem i nie mamy do nikogo
          pretensji, albo świadomie przekraczamy prędkość i sami potem ponosimy ewentualne
          konsekwencje.

          nie można miec ciastka i zjeść ciastko.

          jeżeli założyciel wątku nie jest w stanie bezpiecznie jechać z prędkością wyżsżą
          niż dozwolona i jednocześnie rozglądać się za radarami, to niech płaci mandaty
          albo jeździ wolniej. To jest tylko i wyłącznie wina jego, jeżeli jedzie
          niebezpiecznie a nie policji, proboszcza, sejmu, cyklistów czy pedałów.
          • analny_wybawca Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 03.01.09, 10:11
            Głównie chodzi mi o to, że w wielu przypadkach w PL czasem w ogóle nie wiadomo
            ile można na danej drodze jechać.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=89167437&a=89181946
            Dziś miałem chwilę czasu i zatrzymałem się przy skrzyżowaniu, przy którym wg
            mnie odwoływane jest ograniczenie do 40km/h. Okazało się że to nie skrzyżowanie,
            tylko wyasfaltowany dojazd do posesji. Czyli byłem piratem, bo mijając ten zjazd
            przyspieszałem do 60km/h.
            • tomek854 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 03.01.09, 12:15
              Ale chaos drogowy to też nie powód, zeby obwiniać policję.
          • emes-nju Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 05.01.09, 11:47
            tomek854 napisał:

            > czasem też świadomie przekraczam prędkość.

            W Polsce caly klopot w tym, ze ZA CZESTO przekraczamy predkosc
            nieswiadomie...

            A to ktos na flaszkie zakosil biala tablice przed terenem
            zabudowanym (ostatnio duzo jezdze drogami "trzycyfrowymi" oraz
            takimi bez numeracji i zapewniam, ze to, jak wyglada tam
            oznakowanie, to nawet nie jest skandal - tam powienien zaczac
            dzialac prokurator; "na szczescie" NIGDY nie widzialam na takich
            drogach policji), a to skrzyzowanie WYGLADAJACE na spelniajace
            warunki do bycia skrzyzowaniem odwolujacym ograniczenie (ten spadek
            po przepisach z czasow gdy po Warszawie smigaly tylko rzadowe
            Warszawy i Wolgi powinien byc w trybie natychmiastowym
            zlikwidowany), faktycznie takim nie jest, a to...
        • dupablada9999 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 07.01.09, 19:37
          >liczba
          > wypadków w Polsce malała z roku na rok, aż do momentu kiedy uchwalono
          > obowiązkowe święcenie samochodów przez kapelana drogowe... wróć! Kiedy
          > uchwalono całodobowe oślepianie kierowców i nasrano fotoradarów. Ale
          > nadal nie uruchomiły te fakty myślenia u rodaków. Co mnie nie dziwi. W
          > końcu ktoś wybrał tę posolidarnościową hałastrę do władzy.

          mnie też to nie dziwi. Nie od dzisiaj wiadomo, ze polacy to w 70% durnie a
          waadza jest grupą reprezentatywną

          a pseudomundrale typu "jedź zgodnie z przepisami to..." tylko potwierdzają tą teorię
    • zaholec Kup sobie CB 02.01.09, 08:26
      Ja tak zrobiłem jakiś czas temu i mam spokój. Jadę swoje, spokojnie
      i bezpiecznie. Mam serwis o sytuacji na drodze, umiejscowieniu
      policjantów z radarami, aktualnej pozycji nieoznakowanych
      radiowozów, utrudnieniach, pijanych rowerzystach, pieszych etc.

      pozdrawiam

      Żaholec
    • naprawdetrzezwy Pos...ło cię?! 03.01.09, 12:29
      Odpowiadasz na:
      analny_wybawca napisał:

      > Czy aby na pewno działania
      > policji mają na celu poprawę bezpieczeństwa?

      Rolą policji nie jest poprawianie bezpieczeństwa, a zbieranie mandatów.
      Dowód?
      W każdym programie dla sprawnych umysłowo inaczej pn. Uwaga! Pirat! (czy jakoś tak).
    • red_jack Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 16:46
      Wydaje mi się, że przedstawiony problem jest istotny, jest natomiast
      xle wyartykułowany, przez co budzi kontrowersje.

      Pytanie powinno zostać postawione tak: czy wystawianie mandatów za
      przekroczenie prędkości (odnotowane radarem, fotoradarem) jest
      głównym i jedynym zadaniem policji?

      Szlag mnie trafia, gdy widzę, idiotów jeżdżących po moim mieście.
      Wymuszanie pierwszeństwa, jazda po pasach dla autobusów, notoryczne
      ignorowanie znaków drogowych (zakaz ruchu po strefie, nakazy jazdy
      itede), przejeżdżanie skrzyżowania z pasów do skrętu i wiele wiele
      innych rzeczy, których nie byłbym sobie w stanie wyobrazić jako
      kierowca. Otóż: szanuję znaki, szanuję pasy poziome na jezdni
      ittede. I co? dostaję mandat za przekroczenie prędkości 90/70.
      Czemu? Bo stanowię wielkie zagrożenie dla ruchu drogowego - na
      prostej, pustej przelotówce, ale w miejscu gdzie wygodnie można
      rozstawić pudło z radarem. Przypuszczam, że jestem potencjalnym
      zagrożeniem dla ruchu drogowego. Tyle, że łatwo mnie namierzyć
      roztsawiając foto, siedząc w aucie, gryząc kanapki i popijając
      kawusie w z pobliskiego mcsyfa. Duuużo więcej energii trzeba by było
      poświęcić na złapanie kilku debili powodujących o wiele bardziej
      niebezpieczne sytuacje na skrzyżowaniach, tych, którzy mają
      centralnie gdzieś wiele różnych przepisów (wiecie dobrze, że w
      każdym mieście jest wiele takich miejsc, w których non stop
      popełniane są te same wykroczenia, więc nie wierzę, że policja nie
      wie co to za miejsca). Ale tam trzeba postać, przenieść się w
      następne i wykazać jakąś inicjatywą, by złapać kilku cwaniaczków.
      Dobija mnie, kiedy widzę, że policja nie reaguje na popełniane
      wykroczenia (jazda nie z tego pasa, łamanie nakazu jazdy, czy
      chociażby wjazd na skrzyżowanie bez możliwości opuszczenia) - tak,
      widuję to na drodze - panowie polycjanci patrzą w inną stronę,
      siedzą w cieplutkim radiowozie i ani myślą egzekwować WIĘKSZOŚCI
      przepisów ruchu drogowego - nie tylko ograniczenia prędkości. Dziwić
      się potem, że jełśi uda się takiem cwaniaczkowi raz, drugi, piąty -
      to wejdzie mu w krew i będzie miał za nic większość przepisów ruchu
      drogowego? Wydaje mi się, że właśnie od takich rzeczy powinno zacząć
      sie "wychowywanie" wielu kierowców - od podstawowych zasad, o
      których zdążyli zapomnieć. I proszę, niech mi nikt nie mówi, że
      większośc kolizji/wypadków w mieście bierze się z nadmiernej
      prędkości... ;-)
      • analny_wybawca Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 19:21
        Red Jack, dokładnie o to mi chodziło. Przykład z dziś - skręt z ul. Grójeckiej
        (w Warszawie) w ul. Bitwy Warszawskiej. Skrzyżowanie wielkie, z torowiskiem, 3
        pasy do jazdy na wprost i 2 pasy do skrętu w lewo (z osobną fazą). ZAWSZE jest
        jakiś cwaniak który ominie kolejkę stojącą na obu pasach do skrętu, przejedzie
        na zielonym dla fazy "na wprost" i ustawi się za przejściem dla pieszych. Wiele
        razy widziałem to przy gęstym ruchu (ani razu nie widziałem interwencji
        policji...), natomiast dziś pan w Lexusie przeszedł sam siebie. Na pasie
        skrajnie lewym stały 2 auta, na drugim od lewej jedno auto, ale pan z Lexusa tak
        się spieszył że nie mógł czekać i wbił się przed to stojące smutnie i czekające
        na zielone dla skrętu jedno auto... Ale za to 2 skrzyżowania wcześniej stali z
        radarem.
        • staszek585 Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 19:52
          Zgadzam się z obydwoma poprzednikami.
          W podanych sytuacjach Policja powinna się orientować i interweniować.
          Ale,....
          Żeby wyrobić statystykę mandatów i nie przepracować się, łatwiej postawić radar
          na długiej prostej.
          A jak się ma auto z wideorejestratorem to można sobie jeszcze bezkarnie
          "poszaleć".
          I wilk syty i owca cała.
          A jakieś tam bezpieczeństwo? "Nie bądź głupi, nie daj się zabić".
          • analny_wybawca Re: Zmiana stylu jazdy przez (dzięki) policji 04.01.09, 20:20
            I jak długo może jechać samochód z wideorejestratorem (nie ujawniając się) i
            obserwować wariata co leci 140km/h w zabudowanym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka