Dodaj do ulubionych

Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki

14.01.09, 12:21
Jechałem sobie jedną z ulic z zieloną falą i zaobserwowałem ciekawe
zjawisko. Ruszam spod pierwszych świateł i po chwili mam 50km/h.
Mija chwila i zaczynają ruszać za mną, rozpędzają się i zaczynają
mnie wyprzedzać (dwupasmówka). Dojazd do kolejnych świateł, stają.
Ja dojeżdżam zapala się zielone, ale muszę przyhamować, bo nie
potrafią ruszyć. Na kolejnych światlach to samo i kolejnych.
W niedzielę przejechałem ten sam odcinek (pusty tym razem) cały czas
50km/h - można było na tempomacie jechać - wszędzie zielone.
I tym sposobem kierowcy sami sobie utrudniają życie, bo łatwiej
nacisnąć gaz niż pomyśleć. Większość jadących to byli miejscowi,
więc nie piszcie, że nie wiedzieli, że zielona fala.
Można wiele zwalać na organizatorów ruchu, ale jak się kierowcy
upierają to nawet mądry prganizator nie pomoże.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 14.01.09, 12:25
      Jak ktos pierwszy raz wsiada do samochodu z automatyczna skrzynia biegow, to
      probuje zmieniac biegi. Jak kierowcy trafia na jedna w Polsce zsynchronizowana
      droge, to jezdza, jak zawsze. Co sie dziwisz?

      A tak na marginesie, co to jest ta zielona fala i czy nie przecenia sie jej
      wartosci wobec upadku wartosci rodzinnych?
      • simon921 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 14.01.09, 12:47
        Ale jeśli ja zauważyłem tą falę jeżdżąc tamtędy, już za drugim
        razem, to chyba jak inni jeżdżą częściej to powinni ja zauważyć. A
        wyprzedzali mnie wszyscy. Więc?
        • edek40 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 14.01.09, 13:00
          > Ale jeśli ja zauważyłem tą falę jeżdżąc tamtędy, już za drugim
          > razem, to chyba jak inni jeżdżą częściej to powinni ja zauważyć. A
          > wyprzedzali mnie wszyscy. Więc?

          Gdybym wygral w totka, to tez bym nie wierzyl. U mnie sprawa wyglada tak: ja w
          zasadzie nie gram w totka. Jesli zas chodzi o ruch drogowy, to wszystkow skazuje
          na to, ze trendy jest bezruch drogowy, jako panaceum na wypadki drogowe. Co sie
          dziwisz, ze wielu widzi, ale nie wierzy?
          • sokolasty Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 11:51
            Nie za bardzo rozumiem zastrzeżenia Edka, ale moje obserwacje zachowań rodaków
            na odcinkach synchronizowanych są zbieżne z obserwacjami założyciela wątku.
            • edek40 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 13:14
              > Nie za bardzo rozumiem zastrzeżenia Edka

              Teoretycznie wiem co to jest zielona fala. Jednak jako mieszkaniec Warszawy,
              opanowanej przez maniaka tzw. inz. ruchu Galasa, nawet gdy zobacze w Warszawie
              zielona fale, to dlugo nie bede mogl uwierzyc, ze to nie jest przypadkowa
              synchronizacja, zdarzajaca sie raz na 1,5 mld cykli. To cos jak z zacmieniem
              slonca. Zdarza sie raz na jakis czas, a potem mija. Bo w celowe usprawnianie
              ruchu w wykonaniu tego pana nie wierze. To prymus w zdejmowaniu zielonych strzalek.
              • a_weasley Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 14:32
                edek40 napisał:

                > nawet gdy zobacze w Warszawie zielona fale,
                > to dlugo nie bede mogl uwierzyc, ze to nie
                > jest przypadkowa synchronizacja,

                Mnie się nieraz zdarzyło przejechać jednym ciągiem od Dworca Południowego do
                kina Moskwa, albo od Wiatracznej do Poniatoszczaka. Z tym, że to trzeba jechać
                70-80 km/h.
                • edek40 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 14:37
                  > Mnie się nieraz zdarzyło przejechać jednym ciągiem od Dworca Południowego do
                  > kina Moskwa, albo od Wiatracznej do Poniatoszczaka. Z tym, że to trzeba jechać
                  > 70-80 km/h.

                  To przypadek. Z reszta wnoszac z nazwy Kino Moskwa, przypadek z czasow, gdy tzw.
                  inzynier Galas jeszcze nie rujnowal ruchu w Warszawie.
                  • trypel Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 14:45
                    jest jeszcze zielona fala na Puławskiej od strony Piaseczna, od świateł na
                    skrzyżowaniu z Energetyczną mozna przejechać aż do świateł koło Baletowej tylko
                    że do pierwszych świateł góra 20/godz od I do II 120/godz żeby zdązyc a potem
                    już aż do Baletowej nie ma żadnych wiec można 70/godz jechać. I mamy 3 km
                    zielonej fali :)
                  • a_weasley Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 15.01.09, 21:10
                    edek40 napisał:

                    >> Mnie się nieraz zdarzyło przejechać jednym ciągiem
                    >> od Dworca Południowego do kina Moskwa,
                    >> albo od Wiatracznej do Poniatoszczaka.
                    <ciach> Z tym, że to trzeba j

                    > To przypadek.

                    Zbyt wiele razy mi się to zdarzyło.

                    > Zreszta wnoszac z nazwy Kino Moskwa,
                    > przypadek z czasow, gdy tzw. inzynier
                    > Galas jeszcze nie rujnowal ruchu w Warszawie.

                    Dworca Południowego nie ma od trzydziestu paru lat, a nazwa pętli "Dworzec
                    Południowy" znikła mniej więcej wtedy co kino Moskwa, natomiast te zdarzenia to
                    sprawa świeża, jedno i drugie ostatnio w tym tygodniu.
      • habudzik Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 14.01.09, 13:05
        edek40 napisał:

        > Jak ktos pierwszy raz wsiada do samochodu z automatyczna skrzynia biegow, to
        > probuje zmieniac biegi. Jak kierowcy trafia na jedna w Polsce zsynchronizowana
        > droge, to jezdza, jak zawsze. Co sie dziwisz?

        Prawdopodobnie się dziwi dlatego że dróg z ZF jest u nas sporo tylko ona nie
        działa ze względu na to że wszyscy i tak wiedza lepiej .
    • rysiekk111 ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 12:30
      o najprostszym rozwiązaniu czyli wyświetlaniu informacji o czasie przy każdym
      sygnalizatorze ?
      • habudzik Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 13:07
        rysiekk111 napisał:

        > o najprostszym rozwiązaniu czyli wyświetlaniu informacji o czasie przy każdym
        > sygnalizatorze ?

        Którą to informację każdy kierowca olewa .
        • rysiekk111 ni można olać czegoś, czego jeszcze 14.01.09, 20:32
          nie ma
          • sokolasty Re: ni można olać czegoś, czego jeszcze 15.01.09, 11:53
            Nie każdy olewa. Ci, co pierwszy raz, nie olewają, sprawdzają :)
      • vladcs Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 13:14
        Może to i jakieś rozwiązanie, ale kosztowałoby.
        No i np w metrze warszawskim przez długi czas słyszeliśmy, że
        zamontować zegara pokazującego ile pozostało do najbliższego
        przyjazdu pociągu "nie da się".
        W takim Londynie "się dało", mimo, że mają kilkanaście linii, często
        na jednej stacji zatrzymuje się kilka różnych.

        "Niedasie" to taka polska specjalność (postpeerelowska).
        • edek40 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 13:19
          > "Niedasie" to taka polska specjalność (postpeerelowska).

          To zbyt wielkie uproszczenie. Po prostu w trosce o swoich obywateli,
          rzeczpospolita urzednicza, musi przeprowadzic liczne testy, badania, ekspertyzy.
          Chodzi mianowicie o to, ze jesli cos sprawdza sie w Londynie (a jest takie
          miasto Londyn?) nie koniecznie sprawdzi sie w Warszawie. Wez na przyklad taka
          liczbe linni czy inny jezyk. Gdyby wiec zakosic taka tablice z Londka, to u nas
          by sie nie sprawdzila. Nalezy wiec wynalezc zupelnie nowa, polska.
          • vladcs Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 13:28
            ... a po tych testach wychodzi klapa - przetestowana super-hiper-
            mega-o ja cie p...-tablica świetlna nie działa.
            Vide tablice na przystankach tramwajowych wzdłuż Alej.
            • edek40 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 13:32
              > Vide tablice na przystankach tramwajowych wzdłuż Alej.

              Bo testowano je na makiecie kolejki PIKO w klimatyzowanym pomieszczeniu.

              I pomyslec, ze w latach 70tych ubieglego wieku (co podkreslam) w Krakowie
              istnialy tablice naprawde dokladnie informujace o predkosci z jaka nalezy
              jechac, aby dojechac na zielone.
              • habudzik Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 14.01.09, 20:35
                edek40 napisał:

                > > Vide tablice na przystankach tramwajowych wzdłuż Alej.
                >
                > Bo testowano je na makiecie kolejki PIKO w klimatyzowanym pomieszczeniu.

                Nie , właśnie teraz jest ten system testowany na żywym organizmie i to że nie
                działa jak powinien jest właśnie zasługą wersji testowej. Przeciez o tym już
                było .



                > I pomyslec, ze w latach 70tych ubieglego wieku (co podkreslam) w Krakowie
                > istnialy tablice naprawde dokladnie informujace o predkosci z jaka nalezy
                > jechac, aby dojechac na zielone.

                I co z tego skoro polski kierowca i tak wie lepiej z jaka można jechac
                prędkością . Jak grochem o ściane .
              • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 08:59
                edek40 napisał:

                > I pomyslec, ze w latach 70tych ubieglego wieku (co podkreslam) w
                Krakowie
                > istnialy tablice naprawde dokladnie informujace o predkosci z jaka
                nalezy
                > jechac, aby dojechac na zielone.

                I nadal istnieją tyle że już nie tablice świetlne, a tylko wystarczy
                stosować się do ograniczeń predkości.
                Np. na alejach w Krakowie(tam był stosowany ten system w latach 70)
                obecnie też funkcjonuje zielona fala i bez problemu mozna aleje
                przejechac na "zielonym" stosując sie do ograniczeń.
                Oczywiście o ile nie są zakorkowane, co już wynika z nateżenia ruchu
                (poprzecznego też). Na to żadna fala nie pomaga.
                Tablice znikły bo zastapiły je petle indukcyjne wykrywajace
                nadjeżdzajace auta i włączajace zielone (o ile to jest możliwe). A w
                obrebie drugiej obwodnicy wiekszość skrzyzowań jest już objeta
                systemem sterowania (w W-wie podobno też już przechodzi faze testów).
                Niestety autor postu ma racje. Kierowcy moze nie są w 100% winni
                korkom. Nie mniej jednak swój spory udział w ich powstaniu maja.
                Auto które zatrzymuje się a potem rusza potrzebuje na przebycie
                skrzyzowania (na oko licząc) dwa a może i trzy razy wiecej czasu
                niez auto przejeżdzajace płynnie skrzyzowanie z predkościa 40-50/h.
                Widać to szczególnie w godzinach "przedszczytowych".
                Wtedy można przejechać płynnie niemal całe miasto, o ile nie trafi
                sie kilku "madrych inaczej" którzy skutecznie przepychajac sie w
                końcu tę płynnośc zaburzą.
                Zapewne z tego powodu w takich godzinach bywa ze prawy pas okazuje
                się szybszy bo "madrzy inaczej" preferują lewy.


                • tiges_wiz Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 10:43
                  > Zapewne z tego powodu w takich godzinach bywa ze prawy pas okazuje
                  > się szybszy bo "madrzy inaczej" preferują lewy.

                  w moich rejonachzawsze okazuje siue szybszy nawet jak musze zwolnic, bo ktos
                  skreca z prawo, czy czasem myknac na srodkowy jak autobus wjezdza czy wyjezdza z
                  zatoczki.
                • awr-uk Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 14:03
                  Zgadzam się z przedmówcą.
                  Od dwóch miesięcy jeżdżę sobie do roboty na 7 właśnie żeby nie stać
                  w korkach. Z początku jak dziecko się cieszyłem i jechałem 70-80 co
                  chwilę się zatrzymując na światłach. Od dwóch tygodni jeżdżę 50 i
                  co?!! Pięknie! Całą Puławską od Auchana do Rzymowskiego można
                  przejechać na zielonych!!! Ewentualnie zatrzymując się przu Poleczki
                  czasem. Czyli zgadzam się z autorem wątku, że te ograniczenia po coś
                  jednak są! Aha! I benzyna w baku jakoś dłużej jest:-)
                  • edek40 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 14:45
                    > Od dwóch miesięcy jeżdżę sobie do roboty na 7 właśnie żeby nie stać
                    > w korkach. Z początku jak dziecko się cieszyłem i jechałem 70-80 co
                    > chwilę się zatrzymując na światłach. Od dwóch tygodni jeżdżę 50 i
                    > co?!! Pięknie! Całą Puławską od Auchana do Rzymowskiego można
                    > przejechać na zielonych!!! Ewentualnie zatrzymując się przu Poleczki
                    > czasem. Czyli zgadzam się z autorem wątku, że te ograniczenia po coś
                    > jednak są! Aha! I benzyna w baku jakoś dłużej jest:-)

                    Swiat by sie nie zawalil gdyby na tej trasie ustawiono choc 60 km/h. A i paliwa
                    jakos wyraznie mniej by nie zostalo.
                    • rysiekk111 Pomyśl o dalekosiężnych skutkach zwiększenia pręd- 15.01.09, 17:23
                      -kości związanych z parametrami pojazdów miejskich gdy już powstaną
                      (bedą musiały być cięższe by było wytrzymywały powazniejsze wypadki
                      a napędy będą musiały być optymalizowane do większych mocy co
                      spowoduje spadek ich sprawności przy predkościach/mocach niższych )
                    • habudzik Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 16.01.09, 00:11
                      edek40 napisał:

                      > > Od dwóch miesięcy jeżdżę sobie do roboty na 7 właśnie żeby nie stać
                      > > w korkach. Z początku jak dziecko się cieszyłem i jechałem 70-80 co
                      > > chwilę się zatrzymując na światłach. Od dwóch tygodni jeżdżę 50 i
                      > > co?!! Pięknie! Całą Puławską od Auchana do Rzymowskiego można
                      > > przejechać na zielonych!!! Ewentualnie zatrzymując się przu Poleczki
                      > > czasem. Czyli zgadzam się z autorem wątku, że te ograniczenia po coś
                      > > jednak są! Aha! I benzyna w baku jakoś dłużej jest:-)
                      >
                      > Swiat by sie nie zawalil gdyby na tej trasie ustawiono choc 60 km/h. A i paliwa
                      > jakos wyraznie mniej by nie zostalo.

                      Ale dlaczego miano by ustawić 60km/h skoro to środek sypialni ? Zburzyć bloki i
                      wtedy ma to sens a nawet powiem wiecej - bez sensu bo wtedy powinno być 80km/h
                    • habudzik Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 16.01.09, 00:13
                      edek40 napisał:


                      > Swiat by sie nie zawalil gdyby na tej trasie ustawiono choc 60 km/h.

                      Oj mógłby się zawalić i zawaliłby ZF bo komunikacji miejskiej cięzko utrzymać
                      średnią 60km/h .
      • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 09:13
        rysiekk111 napisał:

        > o najprostszym rozwiązaniu czyli wyświetlaniu informacji o czasie
        przy każdym
        > sygnalizatorze ?

        Nie bardzo rozumiem po co taka informacja ? Nie wystarczy poprostu
        faza żólta?
        Owszem były takie propozycje aby taka informację wyświetlać co
        umożliwiłoby kierowcom wyłączanie/wyłaczanie silnika podczas fazy
        czerwonej. Tyle że sens by to miało tam gdzie ta faza rzeczywiście
        trwa długo.
        Na typowym skrzyzowaniu to bez sensu bo jak już udowodniono silnik
        podczas rozruchu czy bedac niedogrzanym (a takie wyłaczenia
        dogrzaniu nie sprzyjaja) emituje wiecej szkodliwych substancji niż
        podzcas tej minuty czy 1,5 na biegu jałowym.
        PS Kilka lat temu na kilku skrzyzowaniach pojawiły sie takie
        tablice. Choć nie wyswietlały czasu a jedynie napis "włacz/wyłacz
        silnik" to słuzyły własnie temu. Znikły zapewne z powodu wskazanego
        przezemnie. Oczywiście nikt sie do tych komend nie stosował choćby w
        trosce o własny akumulator i rozrusznik. Coż wspólczesne auta nie są
        dostosowane do takiej czestotliwości rozruchu.
        • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 09:22
          w wielu miejscach ( nie w naszym kraju) takie tablice są. Pokazują zarówno
          informację przez ile sekund jeszcze bedzie sie paliło czerwone (a współczesne
          samochody są jak najbardziej dostosowane do wyłączania silnika jesli postój trwa
          dłużej niż 30s) ale moim skromnym zdaniem równie cenna jest informacja jak długo
          bedzie sie paliło zielone jeszcze i wiem będąc 100 m od skrzyżowania że jesli
          zostały 3 s to nie mam co sie spieszyć tylko powoli dotaczam sie na miejsce.
          • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 09:44
            trypel napisał:

            > a współczesne samochody są jak najbardziej dostosowane do
            wyłączania silnika jesli postój trwa dłużej niż 30s

            Gdy dłuzej to napewno ale czy do właczania i wyłacznia co 30 sekund ?
            Na czym to dostoswanie polega?
            No ale niech bedzie. Wiesz że nawet nagrzane auto przez kilka sekund
            pracuje z petla otwarta, tzn bez kontroli emisji przez sonde.
            No i jak sie to ma do teorii którą bodajże się zgadzasz że silnik
            zuzywa się tylko/głownie w czasie rozruchu

            > ale moim skromnym zdaniem równie cenna jest informacja jak długo
            > bedzie sie paliło zielone jeszcze i wiem będąc 100 m od
            skrzyżowania że jesli zostały 3 s to nie mam co sie spieszyć tylko
            powoli dotaczam sie na miejsce.
            Zeby dojrzeć czas na tej tablicy ze 100 metrów to spora tablica byc
            musi... faza żólta własnie trwa 3 sekundy.
            • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 09:57
              Nie myl dwóch rzeczy - ekologii z mechaniką :)
              Skoro w wielu krajach obok sygnalizatorów pojawia sie oznaczenie "wyłącz silnik
              w czasie fazy światła czerwonego" to znaczy tylko ze ekologicznie jest to
              niewątpliwie słuszne.

              Ponieważ jak wielokrotnie podkresliłem ekologie mam głęboko w d*pie to moje
              pojazdy jesli parkują na dworze to rozgrzewają sie na postoju, potrafie czekając
              na kogoś siedziec godzinę w aucie na pracującym silniku itp.
              A ponieważ robie duże przebiegi a moje pojazdy jezdzą od wielu wielu lat
              wyłącznie na oleju syntetycznym to zużycia silników nie zaobserwowałem nigdy. Co
              nie znaczy że wg ekoterrorystów nie jestem zbrodniarzem. To dwie niezależne sprawy.
              Co do właczania i wyłączania - np wzięte z wyporzyczalni bmw zatrzymywało silnik
              podczas każdego postoju (trwającego nawet 5s) i to jakoś akumulator nie umierał
              ani nic strasznego sie nie działo (oczywiscie silnik nagrzany). Ale niewątpliwie
              wpłynie to na zużycie silnika po 200 czy 300 tys km bo jak to już ktoś kiedyś
              dawno udowodnił 100 tys po autostradzie mniej zużywa pojazd niż 10 tys po
              miescie (własnie ilość start/stop)

              Jesli ze 100 m nie dostrzeżesz wartości na zamontowanej tablicy świetlnej o
              wymiarach 50 na 50 cm to chyba nie powinieneś mieć prawa jazdy. A jak widze te 3
              s to wtedy wiem że nie wjade na skrzyżowanie na żółtym a tego nie lubie.
              • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 12:54
                trypel napisał:

                > Nie myl dwóch rzeczy - ekologii z mechaniką :)

                Wystarczy nieco wiecej poszerzony "horyzont myslowy' by wiedzieć ze
                te rzeczy sa nierozerwalnie zwiazane ze soba.
                Im wiecej paliwa tym wiecej spalin, im mniejsza żywotność urzadzenia
                tym szybciej wyladuje na śmietniku bedac najcześciej trudnym do
                zutylizowania odpadem itd...

                > Skoro w wielu krajach obok sygnalizatorów pojawia sie
                oznaczenie "wyłącz silnik
                > w czasie fazy światła czerwonego" to znaczy tylko ze ekologicznie
                jest to
                > niewątpliwie słuszne.

                Gdyby było to by sie rozpowszechniało, a na razie się kurczy. Jak
                wspomniałem w Polsce, nie tylko w odległych krajach, były takie
                tablice też i zostały zlikwidowane.

                > Ponieważ jak wielokrotnie podkresliłem ekologie mam głęboko w
                d*pie to moje
                > pojazdy jesli parkują na dworze to rozgrzewają sie na postoju,
                potrafie czekają
                > c
                > na kogoś siedziec godzinę w aucie na pracującym silniku ...

                Ekologie może i masz ale PORD to juz najwyraźniej nie znasz, o
                silnikach też niewiele wiesz, skoro rozgrzewasz je na postoju.

                > A ponieważ robie duże przebiegi a moje pojazdy jezdzą od wielu
                wielu lat wyłącznie na oleju syntetycznym to zużycia silników nie
                zaobserwowałem nigdy.

                Z tego prosty wniosek że albo tych lat nie tak wiele albo przebiegi
                nie takie duże...

                > Jesli ze 100 m nie dostrzeżesz .....to chyba nie powinieneś mieć
                prawa jazdy.

                Może, ale co powiedzieć o tych co z mniejszej odległosci nie widza
                czy to zielone czy żólte już.

                > A jak widze te 3 s to wtedy wiem że nie wjade na skrzyżowanie na
                żółtym a tego nie lubie.

                No to pewnie skoro z ciebie taki "mistrz" to wiesz też, że aby
                zdażyć nie wjechac na żółtym to musisz w rzeczonym przypadku (100m)
                jechać ~120/h
                Pewnie że można ...zwłaszcza jak się lubi.




                >
                • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 13:12
                  jane14 napisał:


                  > Wystarczy nieco wiecej poszerzony "horyzont myslowy' by wiedzieć ze
                  > te rzeczy sa nierozerwalnie zwiazane ze soba.
                  > Im wiecej paliwa tym wiecej spalin, im mniejsza żywotność urzadzenia
                  > tym szybciej wyladuje na śmietniku bedac najcześciej trudnym do
                  > zutylizowania odpadem itd...
                  >

                  Możesz to rozwinąc pod kątem mojej uwagi? Mylenia ekologii z mechaniką. Bo na
                  razie nic nie powiedzialeś poza horyzontem myslowym.

                  > Ekologie może i masz ale PORD to juz najwyraźniej nie znasz, o
                  > silnikach też niewiele wiesz, skoro rozgrzewasz je na postoju.

                  Na swoim podwórku mam w d*pie również PORD i bede to robił choćby 3 dni bez
                  przerwy.

                  >
                  > > A ponieważ robie duże przebiegi a moje pojazdy jezdzą od wielu
                  > wielu lat wyłącznie na oleju syntetycznym to zużycia silników nie
                  > zaobserwowałem nigdy.
                  >

                  Mówimy o przebiegach typu 200-400 tys km na jednym silniku. Przy duzych
                  autostradowych przebiegach po tym przebiegu (u mnie z reguły bez omijania
                  czerwonego pola) na cylindrach wciąz widać slady honowania, pierścienie nie
                  wykazują żadnych luzów a zużycia paliwa nie wykracza poza normy.


                  > Może, ale co powiedzieć o tych co z mniejszej odległosci nie widza
                  > czy to zielone czy żólte już.

                  Jesli tak sie tłumaczą to też nie powinni mieć dostępu do PJ/

                  > No to pewnie skoro z ciebie taki "mistrz" to wiesz też, że aby
                  > zdażyć nie wjechac na żółtym to musisz w rzeczonym przypadku (100m)
                  > jechać ~120/h
                  > Pewnie że można ...zwłaszcza jak się lubi.

                  Mam uraz i NIGDY nie wjezdzam na żółtym wiec taki wynalazek (tablica z
                  sekundami) jest dla mnie idealny. Ponieważ obecnie często serwuję ostre
                  hamowanie 5 m PRZED pasami jak tylko zapali się żółte (choćby z 50-60/godz) co
                  nie cieszy ani ludzi za mną ani pasażerów (poza moją córką). I co? Jakbym
                  zobaczył z 50 m że zostały 2 s to po prostu łagodnie bym wyhamował.
                  • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 13:27
                    trypel napisał:


                    > Możesz to rozwinąc pod kątem mojej uwagi? Mylenia ekologii z
                    mechaniką.
                    > Bo na razie nic nie powiedzialeś poza horyzontem myslowym.

                    Powiedziałem ...

                    > Mówimy o przebiegach typu 200-400 tys km na jednym silniku. Przy
                    duzych
                    > autostradowych przebiegach po tym przebiegu (u mnie z reguły bez
                    omijania
                    > czerwonego pola) na cylindrach wciąz widać slady honowania,
                    pierścienie nie
                    > wykazują żadnych luzów a zużycia paliwa nie wykracza poza normy.

                    Ciekawi mnie po co rozbierasz dobry silnik. Żeby dostrzec te
                    ślady "honowania" ?

                    > I co? Jakbym
                    > zobaczył z 50 m że zostały 2 s to po prostu łagodnie bym wyhamował.

                    No to jak to z tobą jest, ze 100m zdazysz w 3 sek a z 50 2 ci mało ?
                    • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 13:55
                      jane14 napisał:

                      > trypel napisał:
                      >
                      > Powiedziałem ...

                      Nie powiedziałeś. Biorac pod uwagę to na czym sie znam to stare silniki
                      motocyklowe które normy spalin miały głęboko w murzyńskiej chacie były o parę
                      rzędów wielkosci trwalsze niz nowe spełniajace normy euro.
                      A np co sie dzieje jak wyprujemy wydech i założymy inny filtr drastycznie
                      zubażając mieszanke? Musimy olać normy spalin zeby silnik pracował długo i
                      bezawaryjnie...
                      wiec ekologia to jedno a mechanika to coś zupełnie innego

                      >
                      > > Mówimy o przebiegach typu 200-400 tys km na jednym silniku. Przy
                      > duzych
                      > > autostradowych przebiegach po tym przebiegu (u mnie z reguły bez
                      > omijania
                      > > czerwonego pola) na cylindrach wciąz widać slady honowania,
                      > pierścienie nie
                      > > wykazują żadnych luzów a zużycia paliwa nie wykracza poza normy.
                      >
                      > Ciekawi mnie po co rozbierasz dobry silnik. Żeby dostrzec te
                      > ślady "honowania" ?

                      Wiesz co to hobby? Jak mam długą zimę to rozbieram wszystko czego na codzień nie
                      potrzebuje :)
                      z ciekawosci. A to żeby przerobić skrzynie biegów, a to żeby zamontować
                      chłodnice oleju, a to żeby zamontowac inny wałek rozrządu, a to żeby ZOBACZYC
                      czy wszystko w porządku.
                      Albo po to żeby udowodnić że jak pozytywnie olej syntetyczny wpływa na każdy
                      silnik i że bajki o nagarze to bajki :)
                      Takie ciekawe zajecia na zimowe wieczory

                      >
                      > > I co? Jakbym
                      > > zobaczył z 50 m że zostały 2 s to po prostu łagodnie bym wyhamował.
                      >
                      > No to jak to z tobą jest, ze 100m zdazysz w 3 sek a z 50 2 ci mało ?
                      Czytaj ze zrozumieniem.
                      W obecnych warunkach o tym ze zapala sie żółte mozesz sie dowiedzieć 5 m PRZED
                      skrzyzowaniem, tak wiedzialbys o tym 50 m wczesniej.
                      • jane14 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 14:13
                        trypel napisał:

                        > A np co sie dzieje jak wyprujemy wydech i założymy inny filtr ...
                        > wiec ekologia to jedno a mechanika to coś zupełnie innego

                        Nie myl mechaniki z "wiejskim tuningiem". Silnik może byc mocny i
                        ekologiczny ...

                        > Wiesz co to hobby? Jak mam długą zimę ...

                        Jak sie ma TAKIE przebiegi to zime sie spedza za kierownica a nie
                        pod autem...

                        > W obecnych warunkach o tym ze zapala sie żółte mozesz sie
                        dowiedzieć 5 m PRZED
                        > skrzyzowaniem, tak wiedzialbys o tym 50 m wczesniej.

                        No i po co ? jesli 5m przed skrzyżowaniem zapali sie żołte to
                        czerwone bedzie gdy bedziesz jakies 30m za skrzyzowaniem (nawet
                        jadac 50/h) wiec po co sie chcesz zatrzymać ?
                        Aha nie lubisz przejeźdzać na zóltym! A to ty korkorób jesteś i
                        zawalidroga !
                        • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 14:20
                          jane14 napisał:

                          > trypel napisał:
                          >
                          > > A np co sie dzieje jak wyprujemy wydech i założymy inny filtr ...
                          > > wiec ekologia to jedno a mechanika to coś zupełnie innego
                          >
                          > Nie myl mechaniki z "wiejskim tuningiem". Silnik może byc mocny i
                          > ekologiczny ...

                          A jaki jest niewiejski? Może być mocny i ekologiczny ale ekologiczny jak na
                          swoją wielkość i zawsze V8 o pojemnosci 5 l bedzie mniej ekologiczne niż 0,6l -
                          czy to tez podważysz? :D

                          > Jak sie ma TAKIE przebiegi to zime sie spedza za kierownica a nie
                          > pod autem...

                          Mam dwa motocykle i 2 auta, jedno służbowe wiec nie grzebie. Ale nie grzebać w
                          wranglerze albo nie rozbierac w zimie motocykla to byłby grzech. Ale ty pewnie
                          umiesz jezdzić 4 pojazdami na raz.

                          ?
                          > Aha nie lubisz przejeźdzać na zóltym! A to ty korkorób jesteś i
                          > zawalidroga !

                          No i jestem. Ale na żółtym nie przejezdzam a już na 300% nie wjade na
                          skrzyżowanie. I mi te sekundy na wyswietlaczu by bardzo życie ułatwiły.
                          • rysiekk111 Wysiwetlaczeanalogowe a nie cyfrowe byłyby najsku 15.01.09, 17:41
                            teczniejsze, bo najczytelniejsze.
                            Wg mejgo rozwiązania w postaci kolumienki lampek gasnacych po kolei.
                            --------
                            Co do "konfliktu" międzu mechaniką a ekologią to należy zdefiniowac
                            o jaką mechanikę chodzi, bo jeżeli o tą potrzebną do napędu zwykłych
                            urządzeń do przemieszczania tego konfliktu nie ma. Abstrahując od
                            konieczności przejścia na elektrykę, przypominam że kilkukilowatowy
                            silnik pracując przy parametrach gwarantujących jego max sprawność
                            osiagnie również wyskoką trwałość.
                            • nazimno Jezeli ta koncepcja zostanie przyjeta, to 15.01.09, 18:51
                              na matrycowych wyswietlaczach "LED" w nowym formacie wyswietlic
                              bedzie mozna nawet "babke w bikini" albo bez.
                              Moze troche przesadzam, ale nie ma problemow.

                              Widac to zreszta w zalaczonym materiale.

                              Jedynym problemem bedzie nowa generacja sterownikow.
                              Juz teraz istnieje trend do wlaczenia wszystkiego w szybka
                              siec swiatlowodowa, aby moc realizowac adaptacyjne systemy sterowania
                              ruchem w skali obszarowej.

                              To tylko kwestia czasu i kosztow.

                              www.artlebedev.com/everything/luxofor/
                              Ciekawe jest tez, ze to projektant rosyjski zaproponowal
                              takie rozwiazanie.



        • jureek Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 14:05
          jane14 napisał:

          > Coż wspólczesne auta nie są
          > dostosowane do takiej czestotliwości rozruchu.

          Wręcz przeciwnie. W BMW jedynce rok produkcji 2008 (a więc auto jak najbardziej
          współczesne) automatycznie wyłącza się silnik, gdy przez kilka sekund auto stoi
          na biegu jałowym i znowu automatycznie się włącza, gdy tylko wrzucisz bieg.
          Jura
        • rysiekk111 Dla (prawie) całkowitego upłynnienia i wszystkich 15.01.09, 17:29
          jego nastepst zwiazanych zarówno z możliwością kilkukrotnego
          obniżenia energochłonności, jak i wszystkich dalszych możliwości
          związanych z odchudzeniem pojazdów
          ..a nie tylko z trzeciorzędnych powodów jak wyłączanie silnika
      • macgregor-72 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 10:26

        > o najprostszym rozwiązaniu czyli wyświetlaniu informacji o czasie przy każdym
        > sygnalizatorze ?

        byłaby to fajna sprawa
        jest tylko jedno ale
        wydaje mi się, że częściej "spotykaliby się" jadący na "późnozielonych" z tymi na "wczesnozielonych" (np dojeżdzającymi do skrzyżowania przy małym ruchu) przy dużych prędkościach
        • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 10:29
          w krajach o (podobno) niższej kulturze jazdy na drogach od nas takie
          sygnalizatory są standardem - Rumunia, Bułgaria.
          • macgregor-72 Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 10:37
            Ale byłbym za wprowadzeniem tego w Polsce.
            Co do świateł irytuje mnie jedna sprawa: podobne długości fazy świecenia świateł na skrzyżowaniu głównej drogi o dużym natężeniu ruchu z podrzędną drogą z o wiele mniejszym natężeniu (ostatnio drogowcy "postawili" takie światła na drodze krajowej dojazdowej do miasta wojewódzkiego i zrobił się nieznośny zatór.
            • trypel Re: ciekawe ile razy trzeba będzie przypominać 15.01.09, 10:53
              Mam z tego tytułu nieżnośne wyrzuty sumienia od wczoraj. Otóż odbierałem auto z
              serwisu i musiałem przejść przez Gierkówkę (Trasę Katowicką) w Wolicy za
              Jankami. Ktoś mnie podrzucił ale musiałem pokonać jezdnę. Są pasy i jest automat
              włączający światło zielone dla pieszych (swoją drogę nieco na wyrost bo chodnika
              nie ma :) )
              Ale jako że na czerwonym chodzić nie lubie włączyłem.
              Okazało sie że tym razem tfffffóóóórca skrzyzowania przegiał w drugą stronę bo
              zapalenie zielonego dla pieszych w tym miejscu powoduje że pali się ono dobre 45
              s (moze założył że przechodzić bedzie rodzina ślimaków z młodymi na plecach). Co
              mimo później pory (19.00) spowodowało że zator sięgnął rejonów Maximusa od
              strony Katowic a z drugiej jest zakręt wiec nie widziałem.
              Bez sensu totalnie zwłaszcza że na środku jest wysepka więc cykl w takim miejscu
              nie powinien być dłuższy niż 15-20s
          • rysiekk111 Tam są wyświetlacze cyfrowe, a skuteczniejsze 15.01.09, 12:01
            bo bardziej czytelne i łatwiejsze w odbiorze byłyby analogowe. Proponowałem w
            postaci kolumienek lampek gasnących po kolei
        • rysiekk111 Gdyby odliczanie było do momentu zapalenia zółtego 15.01.09, 11:59
          nie byłoby tego problemu, gdyż nieliczni spóźnialscy wjechaliby co najwyżej na
          żółtym. Obecnie na zółtym dopiero zastanawiają się co robić i często wjeżdżają
          na czerwonym
          • trypel Re: Gdyby odliczanie było do momentu zapalenia zó 15.01.09, 12:06
            i tak własnie jest
            pokazywany jest czas DO zapalenie sie żóltego
          • macgregor-72 Re: Gdyby odliczanie było do momentu zapalenia zó 15.01.09, 12:06

            > nie byłoby tego problemu, gdyż nieliczni spóźnialscy wjechaliby co najwyżej na
            > żółtym. Obecnie na zółtym dopiero zastanawiają się co robić i często wjeżdżają
            > na czerwonym
            czy ja wiem?
            część pewnie tak, ale to chyba będzie niewielka część kierowców, która w ten sposób zmieni zachowanie
            • nazimno Jaka bedzie przyszlosc swiatel? 15.01.09, 13:05
              Jesli Was to interesuje:

              conceptrends.com/2008/04/22/the-future-of-traffic-lights/
              • nazimno Ten projekt jest bardzo interesujacy: 15.01.09, 13:12

                www.artlebedev.com/everything/luxofor/
                Elastyczny i dajacy opcje na przyszlosc.
            • rysiekk111 Jeden mądry moze zablokowac kilku szybkich i 15.01.09, 17:44
              wściekłych. Poza tym paliwo pomimo chwilowych obniżek wciąż będzie
              jednak drożało co ekonomicznie wymusi właściwe zachowania
          • tbernard Re: Gdyby odliczanie było do momentu zapalenia zó 15.01.09, 12:55
            > żółtym. Obecnie na zółtym dopiero zastanawiają się co robić i często wjeżdżają
            > na czerwonym

            Najczęściej zdarza się to tym, co znacznie przekraczają przepisową prędkość bo
            generalnie mają ważniejsze od innych sprawy przez co bardziej się śpieszą.
    • inguszetia_2006 Re: Zielona fala - jak kierowcy tworzą korki 14.01.09, 12:31
      Witam,
      Rzeczywiście, to ciekawe zjawisko;-D
      Bo powinniście spotkać się dopiero na drugich światłach;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka