mejson.e
07.03.09, 21:36
Czasami w trakcie manewru wyprzedzania pojawiają się "nowe okoliczności" - rzeczy, o których nie było wiadomo przed rozpoczęciem wyprzedania, rzeczy czyniące kontynuowanie wyprzedzania niebezpiecznym.
Wtedy najlepiej przerwać wyprzedzanie i poczekać na lepszą okazję.
Czy wszyscy mamy dość zdrowego rozsądku, by schować dumę do kieszeni i przyznać się do błędu - złej oceny sytuacji?
Czy raczej idziemy w zaparte i kontynuujemy manewr?
Na filmie przedstawiłem trzy takie rezygnacje - dwie po zobaczeniu znaku ostrzegającego o skrzyżowaniu i jedna po zorientowaniu się, że linia ciągła trwa za zakrętem mimo prostego i widocznego odcinka drogi.
video.google.pl/videoplay?docid=9089673619165912683&hl=pl
Ja tam wolę podkulić ogon i żyć niż z zadartą kitą walić w nieznane...
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.