keechaczu
29.03.09, 23:58
Jestem ciekaw waszych opinii i doświadczeń - czy jest można wymóc na zarządcy
drogi wprowadzenie zakazu poruszania się pewnego rodzaju pojazdów?
Załóżmy, że w okolicy przy drodze gruntowej jest osiedle a co przez to idzie
mnostwo pieszych na takim lokalnym wciąż gruntowym deptaku. Załóżmy, że przez
to, że drogę jako przejazd upodobali sobie motocrossowcy i quadowcy i za nic
mają ograniczenie - nawet to kodeksowe 50 km/h. Sytuacja pewnie jak wiele
innych w naszym pieknym kraju i stąd pytanie czy jest możliwe zabronienie
poruszania się w/w pojazdów. Przykładowa sytuacja ma swoje oparcie w
rzeczywistości - więc naprawdę, nie spotkałem ja ani obserwatorzy tego miejsca
użytkowników quadow/crossow nie łamiących przepisów (akurat w tym miejscu)i
stąd pytanie.
W pobliskim Legionowie np w związku szalenstwami scigaczy zabroniono
poruszania sie motocykli główną ulicą miasta.
- a może macie inne pomysły jak grzecznie acz skutecznie powalczyć o swoje
prawo do poczucia bezpieczeństwa.