Dodaj do ulubionych

WYPRZEDZANIE

27.11.03, 19:05
WYPRZEDZAĆ - (słownik języka polskiego)
cz. ndk VIIIa, ~any - wyprzedzić dk VIIb, ~dzony
1. ‘wysuwać się przed kogoś lub przed coś poruszającego się w tym samym
kierunku; przeganiać, prześcigać’
---------------------------------------------------
Jeżeli przede mną jedzie samochód a ja chcę się WYSUNĄĆ PRZED niego to
wykonuję manewr wyprzedzania. JA wykonuję ten manewr, bo to JA się WYSUWAM DO
PRZODU. Przepis dotyczy jedynie pojazdu, który WYPRZEDZA i którego kierowca
zna podstawowe pojęcia z j. polskiego Sytuacja opisana przez Was drodzy
koledzy to rzec by można "wytyłanie". Zastanawiałem się kiedy Klemens wejdzie
w czwarty wymiar i zacytuje Einsteina. Sądzę, że człowiek, który jest
posiadaczem prawa jazdy, powinien znać znaczenie co ważniejszych słów w
języku polskim.

Obserwuj wątek
    • Gość: Staruch Re: WYPRZEDZANIE IP: *.fys.sdu.dk 28.11.03, 10:53
      kelo, my wiemy, co na chlopski rozum oznacza wyprzedaznie, ale sek w tym, ze
      kodeksowa definicja wyprzedzania rozni sie od tego, co "kazdy wie".
      • kelo Re: WYPRZEDZANIE 28.11.03, 12:03
        27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nie poruszającego się
        pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody,

        28) wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika
        ruchu poruszającego się w tym samym kierunku,

        Powyższe wprowadzono dla rozróżnienia dwóch manewrów, a oba przepisy odnoszą
        się do sytuacji, kiedy jeden z pojazdów przemieszcza się lub stoi i jego
        udział w ruchu jest w tym momencie nie opisany.
        Art 27. dotyczy jedynie pojazdu, który omija pojazd omijany tak jak i
        Art 28. dotyczy jedynie pojazdu, który wyprzedza pojazd wyprzedzany i słowo
        WYPRZEDZA nie ma w KD inngo znaczenia niż w j. polskim. Jeżeli pojazd
        przemieszcza się z mniejszą prędkością względem drugiego pojazdu jadącego w
        tym samym kierunku to KD tego manewru nie dostrzega, bo musiałoby się znaleźć
        w nim pojęcie WYTYLANIE.
        deend
        • staruch5 Re: WYPRZEDZANIE 28.11.03, 12:10
          a ja znou powtorze. to co jest w slowniku - i co przynzalby kazdy sa o to
          poproszony - na temat slowa wyprzedzanie nie zgadza sie z tym, co napisano w
          kodeksie. po prostu potoczny i slownikowy sens slowa wyprzedzanie jest nieco
          rozbiezny z definicja kodeksowa. Ta definicja ma wyjasniac, co kodeksodawca
          rozumie przez to pojecie. No i wychodzi na to, ze rozumie tez wytylanie!
          • Gość: Henryk Re: WYPRZEDZANIE IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 19:02
            Kodeks drogowy to zbior przepisow. Podstawowym jest Ustawa o ruchu
            drogowym.Kazda ustawa na poczatku definiuje pojecia. Tu tez jest definicja
            wyprzedzania. W czaie wyprzedzania jest wyprzedzajacy-jadacy szybciej i
            wyprzedzany-jadacy wolniej. Kodeks okresla jak ma sie zachowac wyprzedzajacy, a
            jak wyprzedzany. Podczas omijania jeden stoi. Jak on ma sie zachowac
            powiedziane jest w rozdziale o zatrzymaniu i postoju.
            Kierowcy wypada znac kodeks w calosci a nie wyrywki, czy pojedyncze zdania.
            Wtedy jest klopot ze zrozuieniem jego. To ze zawiera wiele niedorzecznosci to
            inna sprawa.
            • klemens1 Re: WYPRZEDZANIE 09.12.03, 13:18
              > Kazda ustawa na poczatku definiuje pojecia. Tu tez jest definicja
              > wyprzedzania. W czaie wyprzedzania jest wyprzedzajacy-jadacy szybciej i
              > wyprzedzany-jadacy wolniej.

              Jezeli kodeks definiuje co to jest wyprzedzanie, to powinien zdefiniowac
              wyprzedzajacego i wyprzedzanego. Definicje wyprzedzania bierzesz z kodeksu, a
              pozostale definicje z encyklopedii. Prawnik moglby sie przyczepic,
              ze "wyprzedzanie" kodeksowe jest innym pojeciem od wyprzedzania ogolnie
              rozumianego (i np. dlatego definicja wyprzedzania znalazla sie w kodeksie). Z
              definicji kodeksowej wynika tylko i wylacznie ze wyprzedzanie to przejezdzanie
              obok innego uczestnika ruchu poruszajacego sie w tym samym kierunku.
              Jestes dosyc pewny swojego zdania wiec moze mala zagadka: czy jezeli jade po
              jezdni np. 80 km/h, a po jezdni (zupelnie oddzielnej) rownoleglej oddalonej od
              mojej o 5 m jedzie w tym samym kierunku pojazd z predkoscia 70 km/h i
              przejezdzam obok niego (w odleglosci ok. 6m) to go wyprzedzam czy nie?
              • staruch5 Re: WYPRZEDZANIE 17.12.03, 11:18
                definicja kodeksowa jest po prostu zla.
                powinno byc:
                "wyprzedzanie" - przejeżdżanie (przechodzenie) Z WIEKSZA PREDKOSCIA obok
                pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;

                To bylaby paranoja, ale w mysl tej definicji mozna by dostac manadat za bycie
                wyprzedzanym przez faceta, ktory nas wyprzedza (w sensie potocznym i rozsadnym)!
                Na szczescie ta niedoskonalosc kodeksu nie owocuje sytuacjami groznymi.Pzdr.

                A kelo nie rozumie troche zasady pisania aktow parwnych. Na poczatku definiuje
                sie pojecia. Niewazne (z punktu widzenia prawa) co my rozumiemy przez
                wyprzedzanie, wazne, co rozumie prawdodawca. A prawodawca tak to sformulowal,
                ze bycie wyprzedaznym w sensie potocznym to tez wyprzedzanie wg kodeksu.
                • kelo Re: WYPRZEDZANIE 17.12.03, 12:06
                  Czyżbyś uznał, że nie zrozumiałem co napisałeś trzy posty wyżej i postanowiłeś
                  jeszcze raz mi to wyjaśnić? Aż tak źle nie jest.
                  • po_gon Re: mam klopoty z....... 17.12.03, 14:32
                    przepisami o ruchu drogowym

                    na jezdni wielo pasmowej, pojazdy poruszajace sie co prawda w tym samym
                    kierunku ale trzymajace sie wlasnego pasa chyba wzajemnie sie nie wyprzedzaja

                    moment wyprzedzania zaistnieje tylko wowczas, kiedy pojazd jadacy za innym
                    pojazdem zmienia pas ruchu i po "wyprzedzeniu" powraca na ten sam pas ruchu

                    co na to polski kodeks ?



                    • bwv1004 Re: mam klopoty z....... 17.12.03, 14:40
                      po_gon napisała:

                      > kierunku ale trzymajace sie wlasnego pasa chyba wzajemnie sie nie wyprzedzaja
                      >
                      Oczywiście, że się wyprzedzają. To, że w Wawie kierowcy tak nagminnie robią w
                      sytuacjach, kiedy wyprzedzanie jest zabronione (przejścia dla pieszych!!!),
                      nie znaczy, że nie wyprzedzają, tylko że łamią przepisy i narażają ludzkie
                      życie.
                    • kelo Staruch5 dodaj do swojej definicji... 17.12.03, 16:43
                      wyprzedzania jeszcze coś na ten temat. W końcu kodeks nie mówi nic kiedy kończy
                      się wyprzedzanie. Coś o pasach ile ich musi być, ile centymetrów musi dzielić
                      pojazdy, zobacz jakie ludzie mają wątpliwości, jakie miejsce na twórczość.
                      • staruch5 Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 17.12.03, 17:37
                        chyba Ci nie pomogli na forum Zdrowie....
                        • kelo Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 17.12.03, 18:15
                          Gość ma problem a ty odpuszczasz. Gdzie w kodeksie jest napisane kiedy zaczyna
                          się lub kiedy kończy manewr wyprzedzania? Napisz koledze, używając odpowiednich
                          argumentów, że nie ma racji pisząc, że manewr wyprzedzania jest wtedy jak on
                          wróci na pas przed pojazd wyprzedzany.
                          • po_gon Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 18.12.03, 11:37
                            no wlasnie podam przyklad:

                            jezdnia wielopasmowa stoi znak zakaz wyprzedzania
                            pelny ruch czyli wszystkie pasy zajete

                            wedle kodeksu najszybciej powinien jechac pas prawy nastepnie troche wolniej
                            pas srodkowy a wogole najwolniej pas wewnetrzny tzn. lewy zeby nie przekroczyc
                            paragrafu o zakazie wyprzedzania

                            a tam gdzies stoi sobie policja i zbiera mandaciki zgodnie z kodeksem ?

                            wytlumacznie bo nie rozumiem

                            • michalfront Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 18.12.03, 12:23
                              i w tym momencie dochodzimy do paranoi - jadacy lweym pasem zwalnia do 20 km/h
                              (bo np. skręca w lewo) i w tym momencie wszyscy jadący pasem środkowym i prawym
                              powinni się zatrzymac bo inaczej wyprzedzają???
                              inna sprawa, ze jeśli pasów jest kilka to zwykke nie ma zakazu wyprzedzania :)
                              a jeśli chodzi o wyprzedzanie kogoś kto zatzyamł się żeby przepuścić pieszego
                              to mamy do czynienia z omijaniem a nie wyprzedzaniem
                              a tak naprawdę to w sytuacjach niepewnego prawa powinniśmy kierować się przede
                              wszytskim zdrowym rozsądkiem i sytuacją na drodze - może i zarobimy mandat ale
                              możemy sobie oszczędzić wypadku
                              • po_gon Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 18.12.03, 12:42
                                tak, na jezdni wielopasmowej nie powinno byc znaku "zakaz wyprzedzania"
                                (chyba, ze sa gdzies roboty drogowe i zweza sie np. na dwa pasy lub jeden)
                                bo na jezdni wielopasmowej nie zachodzi wyprzedzanie jesli kazdy pojazd jedzie
                                swoim pasem, dopiero przy zmianie pasa, kiedy usilujemy wyprzedzic pojazd
                                jadacy przed nami mowic mozna o wyprzedzaniu ale to dotyczy raczej tylko
                                wyprzedzania z prawej strony co jest oczywiscie niedozwolone
                                co na to kodeks, polski kodeks
                                takie bylo pytanie w moim poprzednim poscie
                                • kelo Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 18.12.03, 15:04
                                  Kurdę, tu się robi coraz ciekawiej. Chyba sprzedam auto.
                                • klemens1 Re: Staruch5 dodaj do swojej definicji... 18.12.03, 16:26
                                  > tak, na jezdni wielopasmowej nie powinno byc znaku "zakaz wyprzedzania"

                                  Zdarzaja sie, chodzi o pieszych.

                                  > swoim pasem, dopiero przy zmianie pasa, kiedy usilujemy wyprzedzic pojazd
                                  > jadacy przed nami mowic mozna o wyprzedzaniu

                                  Pomijajac czepianie sie kto jest wyprzedzanym a kto wyprzedzajacym, kodeks nic
                                  nie mowi o tym z ktorej strony wyprzedzanie jest wyprzedzaniem a z ktorej nie.
                                  Ciekawszym zapisem w kodeksie jest slowko "obok". Czy to oznacza ze na tej
                                  samej jezdni, czy na sasiednim pasie ruchu, czy w okreslonej odleglosci. Bo
                                  jezeli ktos na 4-pasmowce jadac lewym pasem hamuje, to czy ten na skrajnym
                                  prawym musi obserwowac wszystkie 3 pasy po lewej i reagowac na zwalnianie
                                  jadacych tymi pasami (jadacy sasiednim pasem moze mu przeslonic widok i wtedy
                                  nieopatrznie wyprzedzi jadacego ktoryms z dalszych pasow)? A jak jezdnia sie
                                  rozawidla i ktos hamuje za polmetrowym pasem zieleni? Nasz superjednoznaczny
                                  kodeks nie precyzuje tego, co przeczy tezie o jego jednoznacznosci.

                                  > ale to dotyczy raczej tylko
                                  > wyprzedzania z prawej strony co jest oczywiscie niedozwolone

                                  Kodeks podaje kilka sytuacji kiedy mozna wyprzedzac z prawej.
                    • Gość: tac Re: mam klopoty z....... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 22:09
                      Nasz kodeks nie przyjął z konwencji wiedeńskiej pojęcia jazdy w rzędzie , gdzie
                      wzajemne przesuwanie się pojazdów w sąsiednich rzędach nie jest traktowane jako
                      wyprzedzanie - ale to wzajemne przemieszczanie zabronione jest przed
                      przejściami dla pieszych.
                      Stąd wynika przypuszczalnie dopuszczenie do wyprzedzania z prawej strony w
                      niektórych sytuacjach (jazda wyznaczonymi pasami ruchu w jednym kierunku),
                      dopuszczenie do wyprzedzania na skrzyżowaniu pojazdu pokazującego zamiar
                      skręcania.

                      > na jezdni wielo pasmowej, pojazdy poruszajace sie co prawda w tym samym
                      > kierunku ale trzymajace sie wlasnego pasa chyba wzajemnie sie nie wyprzedzaja

                      U nas się wyprzedzają.
                      Dosłowne trzymanie się definicji prowadzi do wniosku , że powodem wyprzedzania
                      może być pojazd przyspieszający jak i pojazd zwalniający. Otrzymujemy w ten
                      sposób wyprzedzanie z prawej bądź z lewej strony.
                      I to też jest wyprzedzanie, które jest zabronione na znakach, skrzyżowaniach
                      (bez ruchu okrężnego i kierowanego sygnalizacją lub przez uprawnioną osobę), na
                      przejazdach kolejowych, przed i na przejsciach dla pieszych, przed i na
                      przejazdach dla rowerzystów.

                      > moment wyprzedzania zaistnieje tylko wowczas, kiedy pojazd jadacy za innym
                      > pojazdem zmienia pas ruchu i po "wyprzedzeniu" powraca na ten sam pas ruchu
                      Nie znalazłem uzasadnienia do takiego rozumowania.

                      Słówko "obok" można by traktować jako na sąsiednich pasach.

                      Sytuacja: trzy pasy ruchu i pojazd na srodkowym zwalnia przed przejściem dla
                      pieszych -
                      • po_gon Re: zmienic kodeks 19.12.03, 07:42
                        i dopasowac go do istniejacych przepisow w ue bo obecnego nie rozumiem i nie
                        jestem w tym odosobniony

                        wesolych swiat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka