Dodaj do ulubionych

Taran drogowy

08.04.09, 10:42
Pozwolę sobie jeszcze raz podjąć temat 30T. ciężarówek w mieście.
Ostatnio w wawie podjęto wiele dużych inwestycji dlatego
problem "gruszek z betonem" czy 20-to tonowych wywrotek jadących
ulicami miasta z prędkością 80-90km/h zaczął się nasilać. Jest na
tym forum trochę kierowców TIR-ów, Oni na pewno wiedzą ile metrów
taki pojazd potrzebuje aby zatrzymać się w nagłych wypadkach, a
takich wypadków(nagłych)w mieście bez liku.
Praktycznie nikt nad tym nie panuje. Nie należę do ludzi nadmiernie
strachliwych(przynajmniej tak myślałem do niedawna)ale zdarzyło mi
się już kilkakrotnie, tak na wszelki wypadek zmienić pas ruchu.
Policja czy "krokodyle"(jak niektórzy ich nazywają)kontrolują na
trasach przelotowych, i dobrze tyle że 30T przy 60-tce na
zatłoczonych ulicach(czasem osiedlowych)to chyba jest jakieś
zagrożenie? No chyba że się mylę (nie pierwszy raz zresztą)?
Problem ten dotyczy na pewno nie tylko wawy dlatego warto o nim
pogadać, tak się mi wydaje.
Co o tym myślicie?
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Taran drogowy 08.04.09, 11:13
      Kiedys postulowalem o zroznicowanie kar za predkosc w zaleznosci od tonazu auta.
      Najswietsi tego forum wyjasnili mi, ze z uwagi na przepisy homologacyjne, droga
      hamowania 30 tonowego zestawu nie jest wyraznie dluzsza niz zwyklej osobowki tak
      wiec masa nie ma nic do rzeczy.
      • tomeck3145 Re: Taran drogowy 08.04.09, 13:34
        bo jakoś szczególnie dłuższa nie jest...

        większa masa = większy nacisk na koła -> większa przyczepność -> skuteczniejsze hamowanie. Tak poza tym, to większa powierzchnia styku z jezdnią. pneumatyczne hamulce zamiast hydraulicznych. Inna dystrybucja masy, środek masy znajduje się bardziej z tyłu pojazdu, przez co tylnie koła ciężarówki nie "odrywają się" od ziemi, tak jak w przypadku nurkującej osobówki w której cała masa idzie na przednią oś. 10 razy cięższa ciężarówka nie ma 10 razy dłuższej drogi hamowania, nie ma nawet 2 razy dłuższej drogi hamowania. Ciężarówka to nie pociąg.
        • rekrut1 Re: Taran drogowy 08.04.09, 13:44
          No to żeście mnie pocieszyli, dzięki, teraz czuję się o wiele
          bezpieczniejszy. A te wypadki z najeżdżaniem ciężarówek na auta
          osobowe to zapewne przypadek(choćby dzisiejsza prasa).
          Pozdr.
          Pazdzioch
        • edek40 Re: Taran drogowy 08.04.09, 13:44
          Niewatpliwe sa dwie rzeczy:

          1. droga hamowania jest dluzsza

          2. szkody poczynione przez osobowke przy 20 km/h sa nieznacznie mniejsze niz
          TIRa z naczepa
          • tomek854 Re: Taran drogowy 08.04.09, 17:18
            Ale też:
            - znacznie lepsza widoczność do przodu i na boki
            - słabsze przyśpieszenia -> większe odstępy za poprzedzającym pojazdem.
            • edek40 Re: Taran drogowy 09.04.09, 08:10
              > - znacznie lepsza widoczność do przodu i na boki
              > - słabsze przyśpieszenia -> większe odstępy za poprzedzającym pojazdem.

              Tak duzymi, jak Ty nie jezdzilem. Wszystko, co piszesz to sama prawda. Duzymi autami jezdzi sie przyjemnie. Nie mniej brak widocznosci w prawo przy kole (u Ciebie w lewo :)), co maja poprawic nowe EU-lusterka przy duzej predkosci i wariactwie kierowcy to powazne wypadki. Czesto widuje proby zmiany pasa metoda podpatrzona na F1. Jednak skoncentrujmy sie na hamowaniu. Czy naprawde duza, obciazona na maksa ciezarowka hamuje na dystansie, jak tu napisano, niewiele dluzszym niz przecietna osobowka? Nawet zwykly obciazony rodzina i bagazem kombiak hamuje na wyraznie dluzszym dystansie.
              • tomeck3145 Re: Taran drogowy 09.04.09, 10:04
                > Czy naprawde duza, obciazo
                > na na maksa ciezarowka hamuje na dystansie, jak tu napisano, niewiele dluzszym
                > niz przecietna osobowka? Nawet zwykly obciazony rodzina i bagazem kombiak hamuj
                > e na wyraznie dluzszym dystansie.

                Zwykła gruszka albo wywrotka niewiele dłuższy dystans ma. Co innego zestaw ciągnik + naczepa
                • edek40 Re: Taran drogowy 09.04.09, 11:32
                  > Zwykła gruszka albo wywrotka niewiele dłuższy dystans ma. Co innego zestaw ciąg
                  > nik + naczepa

                  A ile to jest "niewiele" w gestym ruchu miejskim? I jak bardzo boli kazde 10 cm
                  "pomylki" w wypadku uderzenia osobowka i gruszka z betonem? Jak czesto przy
                  hamowaniu dochodzi do przewrocenia sie osobowki, a jak czesto ciezarowki,
                  szczegolnie z masa polozona tak wysoko, jak w betoniarce?
                  • tomek854 Re: Taran drogowy 09.04.09, 12:18
                    Myślę (wiem! :-) ) że przy uderzeniu z prędkością ok. 5 km na godzinę nie ma
                    większej różnicy czy uderzył Cię TIR czy smart. Po prostu wgniecie ci się.

                    No a z tym przewracaniem się przy hamowaniu... No nie przesadzaj - w mieście? :-)
                    • edek40 Re: Taran drogowy 09.04.09, 12:39
                      > No a z tym przewracaniem się przy hamowaniu... No nie przesadzaj - w mieście? :
                      > -)

                      A wiesz z jaka predkoscia pedza u nas ciezarowki budowlane?
                      • tomek854 Re: Taran drogowy 09.04.09, 20:58
                        To chyba odrzutowe by musiały być, żeby się przewrócić OD HAMOWANIA. A Hamowanie
                        odbywać by się musiało przez wstrzeliwanie kotew w asfalt spod przedniego
                        zderzaka :-)

                        Naprawdę, wbrew pozorom wcale nie tak łatwo przewrócić cięzarówkę. I, z całym
                        szacunkiem, trochę o tym wiem, bo jeżdżę po Szkocji, gdzie wichury są takie, że
                        jak otworzysz okno kierowcy to po chwili okno pasażera masz mokre od środka.
              • tomek854 Re: Taran drogowy 09.04.09, 12:17
                > Tak duzymi, jak Ty nie jezdzilem. Wszystko, co piszesz to sama prawda. Duzymi a
                > utami jezdzi sie przyjemnie. Nie mniej brak widocznosci w prawo przy kole (u Ci
                > ebie w lewo :)), co maja poprawic nowe EU-lusterka przy duzej predkosci i waria
                > ctwie kierowcy to powazne wypadki.

                EU lusterka mają poprawić widoczność narożnika. Od widoczności "przy kole" jest
                lusterko nad drzwiami, które od dawna jest już standardem.

                www.lcc.org.uk/images//HGV%20mirror_372.jpg
                Problemem są pojazdy znajdujące się nieco dalej po lewej, ale tu przychodzą z
                pomocą lusterka szerokokątne.

                www.findtheneedle.co.uk/images/products/1375259.jpg (to to mniejsze na
                górze).

                Generalnie nie jest tak źle.

                NAJGORSZĄ rzeczą jest martwy punkt podczas skrętu TIRa łamanego - po prostu tego
                się nie przeskoczy, że przy skręcie w prawo, w prawym lusterku widać głównie
                własną naczepę a w lewym dużo, tylo nie tam, gdzie najważniejsze.
    • inguszetia_2006 Re: Taran drogowy 08.04.09, 15:15
      Witam,
      Ciężarówki w mieście to zakały, podobnie jak rowerzyści.
      Jedzie toto wielkie, grzechocze jak stara szopa, kamieniami sypie na prawo i
      lewo, nie umie wjechać na skrzyżowanie, ani go opuścić. Zawsze stanie tak,że nic
      nie widzisz, poza tym zmienia sobie pasy jak mu się podoba, a ty się martw
      człowieku w małym aucie.
      Jak wjedzie taki ciężarowy na skrzyżowanie, to bądź pewny że zajmie dwa pasy, bo
      mu tak wygodnie. Wyjedzie ci z podporządkowanej, ale że ciężkie toto, to tak
      wyjedzie, żebyś musiał zwolnić do 10/h z 70. Nie dość, ze wymusza, to jeszcze
      spowalnia. I tak dalej i tak dalej. Niech te remonty już się skończą, bo oszaleję.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • tomek854 Re: Taran drogowy 08.04.09, 17:17
        Ja mam wrażenie, że to inguszetia jest zakałą.

        Jedzie toto wielkie, bo musi dowieźć dużo. Co w tym złego?
        Grzechocze jak stara szopa bo drogi są do dupy. Na dobrych drogach nie grzechocze.
        Kamieniami sypie - no ciekawe skad - jeśli spod kół to znowu pretensje do drogowców
        Wjechać na skrzyżowanie to na pewno umie lepiej niż ty, bo to jest jazda nieco
        wyższej klasy. To że ty, jako kierowca małego samochodu nie potrafisz sobie tego
        wyobrazić, to Twój problem.
        Zmienia pasy jak mu się podoba? Na kursach w UK tłumaczy się kursantom gdzie
        ciężarówka czy autobus ma martwe punkty. W Polsce nie, a szkoda.
        Zajmuje dwa pasy bo mu tak wygodnie? No cóż, jak ma szerokość 2.5 metra a pasy
        są po 2.1 i on musi z nich skręcić to chyba faktycznie jest wygodniej zrobić to
        jak się da niż w sposób niemożliwy.
        Wolno przyśpiesza - no cóż, taka natura. A że wyjeżdża - jakby czekał aż kto go
        puści, to by stał tam do nocy i całkowicie ruch byłby sparaliżowany.

        A remonty się nie skończą - zawsze będzie mnóstwo ciężarówek w mieście. Remonty,
        dostawy do sklepów, śmieciarki... Bardzo mi przykro, musisz z tym życ.
        • inguszetia_2006 Re: Taran drogowy 08.04.09, 20:35
          Witam,
          Tak. Jestem zakałą. Nie wymuszam pierwszeństwa, nie zajeżdżam drogi i nie gubię
          żwiru. Czas na zmiany.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • rekrut1 Re: Taran drogowy 08.04.09, 20:50
            Może i czas tylko skąd Ty weźmiesz taką ciężarówkę?
            Pozdr.
            Pazdzioch
          • tomek854 Re: Taran drogowy 08.04.09, 21:04
            Raczej wnioskuję po tym, że inni użytkownicy ruchu wymagający specjalnej troski
            (ze względu na swoją masę i wymiary) sprawiają Ci taki problem.
        • pizza987 Re: Taran drogowy 08.04.09, 21:31
          Mnie na kursie (w zamierzchłych latach 90.) uczyli o tym że pojazdy o większych gabarytach mogą mieć problemy ze skręcaniem itp. w taki sposób żeby się mieścić na pasie. OK do tego nie mam zastrzeżeń.

          Zastrzeżenia mam i to duże do wszelkiej maści pojazdów budowlanych (wanny, betoniarki, pompy). Chodzi o taką kwestię jak oczyszczenie pojazdu po wyjeździe z terenu budowu (umycie kół), omiecenie resztek ładunku-częstym widokiem jest wanna z zasypanym na kilka- kilkanaście cm. tylnym zderzakiem piachu, ziemi czy innego luźnego materiału. A każdy taki pojazd ma na wyposażeniu miotłę, tylko jego kierownik rzadko zada sobie trudu żeby omieść te kawałki więc piach, żwir czy ziemia radośnie lecą na drogę i samochody jadące za. Betoniarki to oddzielny rozdział, zazwyczaj rynny spustowe są zasyfione resztakmi luźnej zaprawy która na zakrętach i nierównościach lubi sobie pacnąć na jezdnię czy inne samochody. Kwestia prędkości i wpychania się metodą siłową to juz inna sprawa. A maksymalnie wkurza mnie już to że kierownicy tego typu pojazdów nie rozumieją zasady suwaka przyzwężeniu jezdni-codziennie przez okno firmy mam ciekawy widok na kończącą się dwupasmówkę (Warszawa w stronę Konstancina-Jez.) gdzie częstym widokiem jest jazda w żółwim tempie dwoma pasami obok siebie dwóch wanien i klątwy przez CB.
          • staszek585 Re: Taran drogowy 08.04.09, 22:45
            Pizza987, to normalny brak kultury i olewanie innych.
            Rzeczywiście denerwuje. Ale poczytaj sobie wypowiedzi z zimy, gdzie Panowie i
            Panie Kierowcy osobówek tłumaczyli, że usuwanie śniegu z samochodu jest ponad
            ich możliwości. I co komu do tego, to ich auto.
            Taka kultura, takie poszanowanie innych.
            "Wolnoć Tomku w swoim domku"
            PS:
            Kiedyś może pojmiemy, że konieczny jest wzajemny szacunek.
            Może Policja mogłaby trochę pomóc? Oczywiście jak upora się z fotoradarami.
            • tomek854 Re: Taran drogowy 08.04.09, 22:49

              > Pizza987, to normalny brak kultury i olewanie innych.

              Właśnie. I to występuje w społeczeństwie niezależnie od rodzaju prowadzonego
              pojazdu...
            • 0rwell Re: Taran drogowy 09.04.09, 17:27
              > Ale poczytaj sobie wypowiedzi z zimy, gdzie Panowie i
              > Panie Kierowcy osobówek tłumaczyli, że usuwanie śniegu z samochodu
              jest ponad
              > ich możliwości. I co komu do tego, to ich auto.

              Ha ha ha, dobrze powiedziane, pamiętam ten temat.

              "Mnie się nie chce śniegu usunąć, ale cięzarówki? Szczota w rękę i
              jazda do roboty, za co ja płacę te podatki no za co? mają mi
              zbudować drogę i zamiatać te swoje cięzarówki!!!".
      • mejson.e Godzilla 08.04.09, 23:39
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Ciężarówki w mieście to zakały, podobnie jak rowerzyści.
        > Jedzie toto wielkie, grzechocze jak stara szopa, kamieniami sypie na prawo i
        > lewo, nie umie wjechać na skrzyżowanie, ani go opuścić. Zawsze stanie tak,że ni
        > c
        > nie widzisz, poza tym zmienia sobie pasy jak mu się podoba, a ty się martw
        > człowieku w małym aucie.
        > Jak wjedzie taki ciężarowy na skrzyżowanie, to bądź pewny że zajmie dwa pasy, b
        > o
        > mu tak wygodnie. Wyjedzie ci z podporządkowanej, ale że ciężkie toto, to tak
        > wyjedzie, żebyś musiał zwolnić do 10/h z 70. Nie dość, ze wymusza, to jeszcze
        > spowalnia. I tak dalej i tak dalej.

        Godzilla też była wielka, ciężka i uciążliwa dla ludzi.
        Ale nie należało z nią walczyć tylko ... pomagać.

        video.google.pl/videoplay?docid=1548160151431116596&hl=pl

        Pomagajmy kierowcom wielkich ciężarówek.
        W przeciwieństwie do osobówek nigdy nie zjawiają się na drodze dla przyjemności... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • ano.nim Re: Godzilla 09.04.09, 08:10
          mejson.e napisał:


          > Godzilla też była wielka, ciężka i uciążliwa dla ludzi.
          > Ale nie należało z nią walczyć tylko ... pomagać.

          Ale tylko tej japońskiej - ta amerykańska to zła Godzilla była. :-)

          > Pomagajmy kierowcom wielkich ciężarówek.
          > W przeciwieństwie do osobówek nigdy nie zjawiają się na drodze dla przyjemności

          Każdego poirytowanego jazdą wielkich ciężarówek należałoby wsadzić do kabiny takiego potwora i dać lejce na kwadrans.

          Od dawna wiadomo, że współpraca buduje.

          Pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka