shp80
11.04.09, 10:02
Pewnie wielu z was zapoznało się już z decyzją TK w sprawie pijanych
rowerzystów:
www.poradaprawna.pl/artykul.php?id=9731
Problem przedstawiany był chociażby tutaj:
prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/167714,trybunal_konstytucyjny_zbada_legalnosc_karania_nietrzezwych_rowerzystow.html
A jaki jest wasz pogląd na sprawę?
Mój jest następujący:
Piłeś nie jedź - to chyba najważniejsze, ale ponieważ nie ma
sytuacji zerojedynkowych:
1. Wprawdzie TK bada tylko zgodność z konstytucją, niemniej uważam,
że rowerzyści powinni mieć inne widełki.
2. Trybunał w swej decyzji sugeruje, że pijany rowerzysta to
kilkakrotnie większe zagrożenie, niż pijany pieszy, ale już nie
mówi, że pijany kierowca to jednak dużo większe zagrożenie, niż
pijany rowerzysta.
3. Dzięki temu, że już wiadomo, że pijany rowerzysta jest tak samo
groźny, jaki pijany kierowca np. ciężarówki, i że człowiek
posiadający prawo jazdy może je stracić, gdy jedzie rowerem w stanie
wskazującym, nie opłaca się wsiadać na rower, skoro to niczego nie
zmienia.
4. W dodatku, patrząc na statystyki policyjne zatrzymań pijanych
uczestników ruchu, wygląda to tak, że rowerzyści stanowią połowę a
często i większość zatrzymanych.. To nie oznacza, że aż tylu
rowerzystów jeździ pijanych, tylko, że łatwiej takich skontrolować i
poprawić statystyki zatrzymań. W związku z tym nasuwa się wniosek:
pijany kierowca ma mniejsze szanse na to, że wpadnie.. Czyli 'piłeś,
nie jedź, ale jak już musisz - weź samochód - masz mniejsze szanse
na to, że wpadniesz'
5. Bodajże na Węgrzech wprowadzili jakąś abolicję dla pijanych
rowerzystów po to, by zmniejszyć ilość wypadków powodowanych prze
pijanych kierowców.
6. Niemcy mają inne widełki dla rowerów (ponad 1 promil), i inne dla
kierowców. Podobnie w krajach skandynawskich, gdzie podobno nie ma
limitu na promile u rowerzystów. Mimo to, śmiertelnych wypadków z
udziałem rowerzystów jest dużo mniej.
7. Pijani rowerzyści dostają większe wyroki, niż pijani kierowcy
i 'prawdziwi przestępcy'. Jeden taki więzień kosztuje w okolicach
2000zł/m-c.
8. Statystycznie, w zdecydowanej większości wypadków z udziałem
rowerzystów, również tych pijanych, ofiarami są sami rowerzyści -nie
stereotypowi kierowcy, którzy tak bardzo dbają o bezpieczeństwo
rowerzystów, że wpadają do rowów, na drzewa, chcąc ocalić ich życie.
Takie osoby są również, nie przeczę, ale nie jest to tak wielka
skala, jak niektórzy sądzą, że jest.
Jak zwykle państwo zabiera się za poprawę bezpieczeństwa ruchu od
d.. strony.