Dodaj do ulubionych

Gdzie dzwonić i czy ma to sens?

04.05.09, 09:52
Parę razy dzwoniłem na 112 /często po paru minutach czekania
odkładałem / informując o autentycznych piratach-debilach drogowych.
Pytają mnie o moje dane, nr budynku obok którego przejeżdżam itd.
Przecież to jest bez sensu! Jeżeli facet jedzie 120 w Warszawie albo
wyprzedza mnie na pasach bo chce przepuścić pieszego, to policja
powinna zachęcać nas do takich "donosów" a nie zniechęcać.
Mam kilka zdjęć dobrej jakości takich debili ale czy mogę je gdzieś
opublikować z odopiednim komentarzem? Czy gdybym przesłął je
policji, ma to jakiś sens?
Obserwuj wątek
    • maarta1972 Warto 04.05.09, 10:28
      Dzwonię. Nigdy nie pytano mnie o moje dane. Same konkrety : jakie
      auto, w którą stronę jedzie, numer rejestracyjny.
      A na zakończenie : dziękuję za zgłoszenie.

      Rozmawiałam kiedyś ze znajomym policjantem. Otrzymują sporo zgłoszeń
      również mailem i działają.

      Wyślij opis zdarzenia + zdjęcia. Następnym razem ten debil - idiota
      może kogoś zabić. Dlatego zawsze reaguję.
      • wymiatator1 Re: Warto 09.05.09, 22:18
        Ja zawszę dzwonię. Przedstawiam się uprzejmie i od razu w jasny sposób
        przedstawiam sytuację. Jeszcze się nie zdażyło żeby moje zgłoszenie zostało
        olane. Raz udało mi się udupić na raz kilkunastu cwaniaków parkujących na
        trawniku. Drugi samochód starży miejskiej musiał przyjechać żeby blokady na koła
        dowieźć :)
        • zigzaur Re: Warto 10.05.09, 11:56
          A czy można dzwonić podczas jazdy samochodem? Policja może się przyczepić.

          Raz zawiadomiłem policje o TIRze parkującym w centrum miasta, tuż przed
          przejściem dla pieszych, na łuku drogi i prawymi kołami na chodniku.

          Jeszcze przez 4 godziny od mojego telefonu stał a potem spokojnie odjechał.
    • princessofbabylon Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 11:21

      Ja się ostatnio zastanawiałam nad zrobieniem zdjęcia jak widziałam
      kolesia, który zaparkował połową auta na pasach. Na chodniku miejsca
      brakło, więc sobie stanął na pasach, trzeba było ochodzić ten
      samochód żeby przejść. Dzisiaj widziałam innego takiego spryciarza.
      Poznań, róg Słonecznej i Palacza. Co mnie to tam...



    • tbernard Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 11:32
      A co w przypadku, gdy piraci/dowcipnisie zaczną dzwonić i podawać jakieś
      wymyślone zdarzenia?
      • trypel Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 11:43
        dlatego w sytuacji kiedy NAPRAWDE cos sie stało to policjant zaprosi do komendy
        (w Warszawie na Waliców) w celu złożenia zeznań. Jesli ktoś sobie zada tyle
        trudu i podjedzie to sprawa zostanie puszczono w obieg. Inaczej mała szansa.
        Własnie pewnie z uwagi na to o czym piszesz.
        Chyba że gorąco coś wychodzi w trasie i sprawa jest ewidentna. Wtedy zawsze
        dobrze jest wziac dane osoby z którą sie rozmawiało (często przedstawiają sie
        jako Komenda Dzielnicowa) i samemu sie przedstawić - rozmowa jest nagrywana.
        • rekrut1 Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 12:06
          Jak widać różnie to bywa z tymi zgłoszeniami. Raz na wozie raz....
          Pozytywnie: jechałem z kolegą do wawy, w trakcie prób wyprzedzenia
          koleś(tak ~20lat)trzy razy próbował nas wystawić na czołowe.
          Zadzwoniliśmy pod 112, zgłoszenie przyjęto. Jechaliśmy za gościem. W
          okolicy Legionowa czekał patrol. Zatrzymał gościa i nas, wysłuchał
          relacji jego i naszej. Wlepił gościowi mandat 300zł który pokornie
          przyjął.
          Czasem bywa i tak.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • trypel Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 12:13
            dokładnie tak na Gierkówce w zeszłym roku zadzwoniłem w sprawie litewskiego TIRa
            grzejącego na czerwonym swietle, zatrzymali go za 30 km, potem mnie, ale gosc
            jak mnie zobaczył to od razu sie przyznał i pojechałem dalej.
            • sokolasty Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 13:46
              rekrut1:
              "trzy razy próbował nas wystawić na czołowe."

              Tzn. co robił? Bez sarkazmu pytam, chcę wiedzieć.
              • tbernard Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 14:06
                Pewnie zaczął przyśpieszać.
                • rekrut1 Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 16:09
                  "Pewnie zaczął przyśpieszać."
                  Dokładniej to za każdym razem kiedy próbowaliśmy go wyprzedzić
                  zaczynał jechać równolegle z nami, jak myśmy zwalniali on też.

                  • konkretniekarol Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 23:21
                    rekrut1 napisał:

                    "Pewnie zaczął przyśpieszać." Dokładniej to za każdym razem kiedy próbowaliśmy go wyprzedzić zaczynał jechać równolegle z nami, jak myśmy zwalniali on też.

                    To jest debilizm wyższego rzędu - świadome i bezmyślne narażanie życia przez jakiegoś szczeniaka - dla mnie to podchodzi pod kodeks karny, a nie pod śmieszny mandat 300 zł - nie dziwię się, że koleś z pokorą go przyjął, bo tak naprawdę to mu się upiekło. Jeśli wsadza się do więzienia za spowodowanie wypadku w skutek np. przekroczenia prędkości to chyba tym bardziej powinno się karać takich idiotów.
                    • zigzaur Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 12:08
                      Kilkakrotnie zgłaszałem policji, że jakiś idiota jechał za mną w odstępie 1 cm i
                      jeszcze błyskał długimi. Policja zawsze twierdziła, że "nie ma wykroczenia, bo
                      nie doszło do kolizji".

                      Chodzi oczywiście o policję polską.

                      Niemieckie prawo widzi to inaczej. Taki czyn jest traktowany jako wymuszenie
                      czyli "zmuszenie do określonego zachowania pod groźbą wyrządzenia dotkliwej
                      krzywdy". Za to jest odpowiedzialność karna i odebranie prawa jazdy.
                      • parkomat Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 17:58
                        > Kilkakrotnie zgłaszałem policji, że jakiś idiota jechał za mną w
                        > odstępie 1 cm

                        Jakbym nie wiózł pasażerów i miał chęć polakierować sobie tył na koszt OC tego
                        kolesia, to bym się pokusił o zredukowanie biegu.
                  • wodni.k Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 00:34
                    rekrut1 napisał:

                    > "Pewnie zaczął przyśpieszać."
                    > Dokładniej to za każdym razem kiedy próbowaliśmy go wyprzedzić
                    > zaczynał jechać równolegle z nami, jak myśmy zwalniali on też.

                    Parę lat temu miałem taki przypadek pod Kołobrzegiem. Zadzwoniłem,
                    gościa zatrzymali. Ja też się zatrzymałem. Ode mnie dostał w dziób,
                    od nich 300. Nic więcej nie widzieli.

            • prof.derduch Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 04.05.09, 16:24
              To są dobre nowiny! Muszę tylko kamerę uczepić, dziennie ze 20 autobusów MZA
              załatwie jak nic :-)))))) Do tego od Łazienkowskiego mostu do Gdańskiego niech
              no jakiś Skodowiec środkowym pasem jedzie, ma jak w banku :-) Wieczorkiem na
              Waliców podjadę i doniosę uprzejmie. Fajna zabawa! A jak mnie jakiś złamas nie
              wpuści wciskającego się z niewłaściwego pasa to się go poda że mi drogę zajechał
              i groził. Ale frajda!
              • rekrut1 Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 17:41
                prof.derduch, nie wiem czy wiesz że masz obowiązek ustąpić(ułatwiać)
                autobusom nie tylko wyjazd z zatoczki ale np. zmianę pasa?
                • prof.derduch Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 20:58
                  Tak, mam też hamować jak burak sobie celowo na czerwonym wjeżdża notorycznie,
                  skręca z innego pasa, wjeżdża na skrzyzowanie i tamuje ruch itp. itd. A wała!
                  Kierowcy autobusów to gorsze parchy nawet od taksówkarzy i trzeba im gdzie sie
                  da utrudniać zycie. Amen.
                  A przypomnij sobie ile dostanie punktów i jaki mandat burak z autobusu za
                  wymuszenie pierwszeństwa, pamietasz, bo ja tak.
                  • zigzaur Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 12:00
                    Przepis dający przywilej autobusom przy włączaniu się do ruchu powinien być
                    unieważniony jako niekonstytucyjny.
                    Kolektywizm to był dobry za komuny.
                    • anty_populista Oo, mój ulubiony użyszkodnik zigzaur! ;) 10.05.09, 13:02
                      olaboga. po mądrościach na temat bezpieczeństwa wziąłeś się za konstytucję. i od
                      razu perła! Pewnie transport zbiorowy w krajach europy zachodniej i japonii to
                      tez dziedzictwo komuny ;)) albo efekt zniewolenia tamtejszych społeczeństw przez
                      tyrańskie pseudokonstytucje ;)))

                      ponawiam prośbe - nie ośmieszaj się. transport zbiorowy musi mieć bezwględny
                      priorytet i będzie go w koncu miał, także w zacofanym kraju nad Wisłą w którym
                      tacy jak ty są "specjalistami" od ruchu drogowego (czytaj - korkowania miast
                      indywidualną motoryzacją). A musi dlatego, żeby - o paradoksie - także zigzaur
                      nie stał w 10 razy większym korku który powstanie kiedy wszyscy pasażerowie
                      wolnej, brudnej i nieuprzywilejowanej komunikacji zbiorowej przesiądą się do tak
                      reklamowanych, anty-kolektywistycznych ;) samochodów osobowych.

                      No i na koniec powtórka - bo widzę że odmawiasz współpracy i nie opanowałeś
                      danych z naszej poprzedniej rozmowy ;)

                      1 pasazer komunikacji zbiorowej zuzywa w ruchu miejskim ok 1 m2 powierzchni

                      1 rowerzysta zuzywa w ruchu miejskim i parkowaniu ok 3 m2 powerzchni

                      1 pasażer samochodu osobowego zużywa w ruchu miejskim i parkowaniu ok 100 m2
                      powierzchni

                      Powtórz, wyciągnij wnioski, przestań głuptaczyć na forum.

    • arczello Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 12:45
      Nie dość że kapusta to jeszcze się z tym upublicznia. Co ci do tego, że ktoś
      sobie pędzi więcej niż powinien? Jeśli chcesz łapać piratów to wstąp do milicji.
      Poza tym te twoje zdjęcia i donosy są niewiele warte - musiałbyś osobiście
      złożyć zeznania a potem pewnie pofatygować się na rozprawę do sądu (chyba, że
      ten na którego donosisz potulnie się przyzna do zarzutów)
      • jamesonwhiskey Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 12:56
        > Nie dość że kapusta to jeszcze się z tym upublicznia.

        piraciku drogowy, nie kapusta ale pozadny obywatel
        policja nie moze byc wszedzie a dzieki takim zgloszeniom wiedza gdzie maja byc i
        kogo szukac

        > Co ci do tego, że ktoś
        > sobie pędzi więcej niż powinien?

        to z tego ze ma jechac tyle zeby nie zgrazal innym
        pedzic to sobie moze na torze albo w need for speed
        • arczello Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 08:09
          Współczuję twoim znajomym, sąsiadom i przyjaciołom. Na nich pewnie też
          doniesiesz jak zrobią wałka boś ty dobry obywatel. Gdzieś ty się wychował? Na
          dzielnicy też się chwalisz że biegasz z donosami czy tylko anonimowo na forum?
          • anty_populista nie, to ja wspolczuje twoim sasiadom 10.05.09, 13:10
            a Polsce takich "obywateli". Wracaj do komuny, bo stamtąd twoja mentalnosc. To
            Panstwo jest moje, prawo jest moje i sluzy mi a nie policji, a policja broni
            mnie i moich bliskich przed takimi pasozytami jak ty, ktorzy "kreca walki" i
            uwazaja za norme prawo silniejszego, ulatwianie sobie zycia cudzym kosztem,
            ryzykowanie cudzego zycia i zdrowia, rozpychanie sie na jezdniach, chodnikach i
            gdziekolwiek jeszcze sie pojawia. Na szczescie jednak czas takich jak wy powoli
            przemija a spoleczenstwo dojrzewa do tego aby we wlasnym zbiorowym interesie
            eliminowac "czarne owce" i wymagac od policji skutecznych dzialan w tym zakresie
            - za nasze placone na ich utrzymanie podatki.
          • jamesonwhiskey Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 10.05.09, 13:48
            > Współczuję twoim znajomym, sąsiadom i przyjaciołom

            widzisz, poniewaz moi sasiedzi i znajomi to normalni ludzie
            a nie element w postaci zlodziei, dilerow dziwek i alfonsow
            to ani nie musze na nich donosic ani nie chodze oplotkami po dzielni
            a jak mieszkasz w jakims syfie i syfem sie zajmujesz to rzeczywiscie mozesz miec
            niechec do policji
            ja znowu jako normalny obywatel oczekuje ze policja bedzie taka patologie jak ty
            eliminowac z zycia spolecznego zeby mnie i innym normalnym obywatelom zylo sie
            lepiej i bezpieczniej
            i oczywiscie pomoge im w tym stosownym telefonem jesli jakis podniecony mlodzian
            w leciwej "bejce" bedzie sie zbytnio jaral
            a jesli nakoksowany pajac bedzie sam to mu tak przypie... ze narobi kupe w majty


      • funia81 Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 13:03
        > Nie dość że kapusta

        Nie kapusta, tylko porzadny obywatel. Czy naprawde w Polsce musi dominowac ta
        zlodziejsko-mafijna mentalnosc?
      • madame_charmante Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 14:26
        idzie wiosna, warzywka będą. choc sa i takie z lat ubieglych, co to
        siano maja miedzy uszami, jak ty ..
      • krytykk Re: Gdzie dzwonić i czy ma to sens? 09.05.09, 15:49
        arczello napisał:

        > Nie dość że kapusta to jeszcze się z tym upublicznia. Co ci do tego, że ktoś
        > sobie pędzi więcej niż powinien?

        Podejrzewam, że jeździsz ok 25-letnim golfem albo bmw kupionym na niemieckim szrocie, do którego przyczepiłeś sobie chromowany wydech i niebieskie światełka na spryskiwaczach? Ponadto masz małego wacka, którego sobie przedłużasz usiłując dokonać morderstwa na publicznych drogach łamiąc przepisy?
    • naprawdetrzezwy Jeśli zgłaszasz tak jak piszesz, to nic dziwnego, 09.05.09, 16:26
      że traktują cię jak idiotę.

      naburmuszony napisał:

      > Jeżeli facet (...)
      > wyprzedza mnie na pasach bo chce przepuścić pieszego,

      Jeśli chce przepuścić pieszego, to znaczy, że ty chciałeś go
      przejechać.
      Zajmij się swoją poprawną jazdą - po prostu od tego zacznij.
      • luks82 dzwonić dzwonic dzwonić 09.05.09, 17:36
        dzwonię czasami jak widzę kolesia, który naprawdę przegina.. jak widzę pijaka
        idącego czy jadącego na rowerze dzwonię zawsze..
      • fanka_franka Re: Jeśli zgłaszasz tak jak piszesz, to nic dziwn 10.05.09, 13:26

        > > Jeżeli facet (...)
        > > wyprzedza mnie na pasach bo [JA] chce przepuścić pieszego,

        czyli np. na drodze dwupasmowej autor na prawym pasie zatrzymal się, żeby
        przepuścic pieszego, a inny kierowca go wyprzedził zaczynając manewr przed
        pasami, a kończąc za, kiedy pieszy często jest już na pasach. Sporo wypadków
        odbywa się w taki sposób.
        • naprawdetrzezwy A potrafisz trzymać się faktów? 10.05.09, 13:41
          On nie napisał, źe on.
          On napisał, że to tamten kierowca chce przepuścić pieszego.

          ;>>>
        • kowalikm Re: Jeśli zgłaszasz tak jak piszesz, to nic dziwn 13.05.09, 08:15
          fanka_franka napisała:

          >
          > > > Jeżeli facet (...)
          > > > wyprzedza mnie na pasach bo [JA] chce przepuścić pieszego,
          >
          > czyli np. na drodze dwupasmowej autor na prawym pasie zatrzymal się, żeby
          > przepuścic pieszego, a inny kierowca go wyprzedził zaczynając manewr przed
          > pasami, a kończąc za, kiedy pieszy często jest już na pasach. Sporo wypadków
          > odbywa się w taki sposób.


          Mnie nawet zdarzyło się zostać otrąbioną za taki gest puszczenia pieszego. Nie
          tyle z grzeczności ile z konieczności zatrzymałam się przed przejściem - pieszy
          wszedł już. Natomiast biedny Pan pędząc stówką i nie chcąc przypadkiem redukować
          biegu otrąbił mnie i pieszego, wyprzedzając a raczej mijając nas przeciwnym
          pasem. Cud, że pieszy odskoczył bo byłoby po nim. Gościu nawet nie zwolnił,
          zbaraniałam jak beszczel zatrąbił zjeżdżając z wiaduktu i widząc, że jest
          skrzyżowanie i przejście. Takich od razu powinni brać do prac społecznych przy
          drodze...
          • fanka_franka Re: Jeśli zgłaszasz tak jak piszesz, to nic dziwn 15.05.09, 11:40
            Mi tez zdazylo sie byc otrabiona jak puszczalam pieszego, a kierowca za mna
            hamowac nie musial bo i tak byl korek, po prostu tak stawali wszyscy, ze nie
            mial dziadek jak przejsc. pierwszy i jak na razie ostatni raz pokazalam Panu za
            mna srodkowy palec
    • cartman71 Kolega kapustka? 09.05.09, 20:59
      Na pieszych, rowerzystów też donosisz? Sąsiedzi i współpracownicy to pewnie norma?
      • luks82 Re: Kolega kapustka? 09.05.09, 21:25
        za dużo jest wypadków, a ostatnio coraz więcej piratów w centach miast..
        wyrośniesz z pieluch to zrozumiesz.
        • patman Kapuś pozostanie kapusiem 10.05.09, 08:51
          Też nie lubię szaleńców na drogach, którzy zasuwają w centrum miasta setką. Ale bardziej od nich nie lubię pajaców w niebieskich mundurach, którzy tylko czekają, żeby skasować bezpiecznie jadącego obywatela, bo ten nie trzyma się przepisów tylko zdrowego rozsądku. Dla miłośników bycia w zgodzie z prawem - hilterowcy też mordowali zgodnie z prawem. Zgłoszenie na policję to jak kolaboracja z gestapo.
          • odchudzacz Re: Kapuś pozostanie kapusiem 10.05.09, 10:15
            patman napisał:

            > Dla miłośników bycia w zgodzie z prawem - hilterowcy też mordowali
            zgodnie z prawem.

            Nie lubie ludzi glupich, takich jak ty.
          • empeczy frajerek /autor/ 10.05.09, 10:50
            pewnie gdybys przekroczyl predkosc o 10km/h i ktos by Ci zrobil zdjecie,to bys
            nie zrozumial tego i tez napisal o tym na forum.wiem,bo mi wrozka wywrozyla :*
            • zigzaur Re: frajerek /autor/ 10.05.09, 12:02
              A w jaki to sposób za pomocą zdjęcia można zmierzyć prędkość jazdy?
          • anty_populista twoja imie Kali? 10.05.09, 13:17
            bo na to wyglada. jak Kalego okrasc to Kali dzwonic po policja. Jak policja dac
            Kali mandat to Kali mowic ze policja to gestapo. Kali byc glupia czlowiek z
            Polska, taki kraj kolo Europa...
        • cartman71 Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 09:54
          Przygłupie z meszkiem na jajkach wiesz o czym piszesz?
      • awprawo Re: Kolega kapustka? 09.05.09, 22:39
        cartman71 napisał:

        > Na pieszych, rowerzystów też donosisz? Sąsiedzi i współpracownicy to pewnie nor
        > ma?

        Ale ty głupi jesteś.

        Przedmówca robi to w interesie nas wszytkich - poza tym jak to u nas w Poznaniu
        mówią "porzundek musi być" - KAŻDY de_bil łamiący w ten sposób prawo osłabia
        państwo i społeczeństwo.
        • cartman71 Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 09:57
          Osłabia Państwo? Chyba tylko taki kretyn jak ty może je osłabić. Banda debili.
          Byle zakapować w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.
          • dzika_rzeka Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 10:13
            Ale to jest dobrze spelniony obowiazek! Pilnowanie porzadku wokol siebie jest
            dzialaniem na korzysc zarowno Panstwa, jak i obywateli, czyli miedzy innymi
            Ciebie. Odwroc sytuacje i chociaz raz z lamiacego przepisy drogowe postaw sie w
            sytuacji goscia, ktory jadac przepisowo i spokojnie zostaje zmieciony z drogi
            przez spieszacego sie szybkowara.
            Nic mnie tak nie wkurza, jak idioci bez wyobrazni na drogach. Chcesz sie
            postawic w sytuacji ekstremalnego zagrozenia? Zaciagnij sie na kontyngent w
            Iraku, ale trzymaj sie z dala od normalnych ludzi na drogach.
          • daga_1 Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 11:32
            Tak zakapować, zanim się zginie przez takiego debila.
        • fast_sraka Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 10:17
          Państwo osłabia np. znajomek policjant przyjeżdżający do kolizji i
          uwalający tego, który nie zawinił.Rozumiesz to?Bo obywatel łamiący
          przepisy dopuszcza się tylko wykroczenia lub przestępstwa, i za to
          jest paragraf, a nie zadnego osłabiania państwa.Poza tym klocku
          życzę ci byś na własnej "de" się przekonał jak policja stoi
          na "straży" porządku publicznego, może zmienisz zdanie.
          • 777newbetterfastersatan Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 10:28
            To, że policja jest jaka jest, to nie znaczy, że możesz wszystko. bo jak
            pier**** pieszego na pasach, to szansa na to, że akurat załatwisz policjanta
            będzie niewielka.

            Nienawidzę policji.

            I kapuję na kretynów na drodze.

            Tyle.

      • daga_1 Re: Kolega kapustka? 10.05.09, 11:29
        Wez się nie odzywaj debilu drogowy. Na takich jak ty trzeba donosic.
        • prezes_pan Re: Kolega kapustka? 11.05.09, 20:16
          Banda kapusiów na tym forum. Kiedyś takiego dziadostwa nie było.
          • brace Re: Kolega kapustka? 21.05.09, 20:38
            aleś prezes zapodał... kiedyś to dopiero donosili...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka