Dodaj do ulubionych

Opony całoroczne są do bani :-((

28.05.09, 03:51
W swoim nietypowym teście, specjaliści ze szwajcarskiego Automobilklubu
TCS przyjrzeli się z bliska i porównali osiągi opon letnich, zimowych oraz
całorocznych. Ich wnioski? Opony całoroczne zwiększają zużycie paliwa,
szybciej się zużywają i wykazują dłuższe drogi hamowania zarówno latem, jak i
zimą. Oprócz tego są najdroższe przy zakupie!

....samochód wyposażony w opony letnie potrzebował 38 metrów na zatrzymanie
się z prędkości 100 km/h na suchej nawierzchni - droga hamowania identycznego
pojazdu z założonymi oponami całorocznymi była o 14 metrów dłuższa.

....w miejscu, w którym zatrzymał się samochód wyposażony w opony letnie,
samochód z oponami całorocznymi nadal poruszał się z prędkością 52 km/h


tiny.pl/3gmp
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 07:24
      wcale mnie ten raport nie dziwi :)
      Z czystej ciakawosci zapytalem mojego pana Zimmerli (od lat moj dealer
      i ASO) czy ma opony caloroczne i co by mi powiedzial gdybym takie
      chcial zalozyc u siebie... Opon takowych nie mial, musialby je
      specjalnie dla mnie zamawiac a do tego spojrzal na mnie jakby mnie
      pierwszy raz w zyciu widzial, mimo,ze znamy sie od ponad 10 lat :)
      • edek40 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:25
        Szwajcaria to dosc gorzysty kawalek swiata. Tu nie tylko opony sie licza, ale
        czesto naped 4wd.

        Jesli chodzi o Twojego pana Zimmerli to, poza jego racjami, wez pod uwage, ze
        placisz mu calkiem nie male pieniadze za wymiane opon/kol. Po nim nie
        spodziewalbym sie rzetelnej opinii.
        • kontik_71 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:37
          I tu Cie musze zaskoczyc.. jako wieloletni klient, ktory kupil u niego
          pare aut, mam wymiane i magazynowanie opon za darmo. A ceny jakie place
          za same opony sa w granicach tego co musialbym zaplacic w innych
          punktach. Nie bez przyczyny trzymam sie mojego pana Zimmerliego :)
          • edek40 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:53
            > I tu Cie musze zaskoczyc..

            Udalo Ci sie :)
            • kontik_71 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 10:01
              No widzisz :) Oplaca sie byc stalym i dobrym klientem...
              • edek40 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 10:06
                > No widzisz :) Oplaca sie byc stalym i dobrym klientem...

                Zapewne, choc ja jeszcze nie spotkalem na swojej drodze tak rzetelnego
                podejscia. Duzo czesciej spotykalem sie z rzetelnym podejsciem, az do czasu, gdy
                mechanik mial mniej roboty, albo wieksze potrzeby finanowe i nagle przy wymiane
                powiedzmy wahacza bez ostrzezenia wymienial polowe samochodu. Teoretycznie
                moglem isc ze sprawa do sadu, a samochod kwitlby na parkingu serwisu przez lata.
                Zaczalem wiec dbac o swoje auta we wlasnym zakresie. Przynajmniej wiem, ze sa
                zadbane :)
                • kontik_71 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 11:12
                  Jemu nie oplaca sie mnie kantowac.. przez te lata sprzedal dzieki mnie
                  7 aut... O serwisach i innych pracach nie wspomne..
                • habudzik Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 30.05.09, 11:48
                  edek40 napisał:

                  > > No widzisz :) Oplaca sie byc stalym i dobrym klientem...
                  >
                  > Zapewne, choc ja jeszcze nie spotkalem na swojej drodze tak rzetelnego
                  > podejscia. Duzo czesciej spotykalem sie z rzetelnym podejsciem, az do czasu, gd
                  > y
                  > mechanik mial mniej roboty, albo wieksze potrzeby finanowe i nagle przy wymiane
                  > powiedzmy wahacza bez ostrzezenia wymienial polowe samochodu.

                  Może Twój samochód tego potrzebował . Aż tak dobrze się znasz że wiesz czy była
                  taka potrzeba czy nie ? Ja tam nie mam pojęcia .




                  > Zaczalem wiec dbac o swoje auta we wlasnym zakresie. Przynajmniej wiem, ze sa
                  > zadbane :)

                  Jesteś mechanikiem ? Znasz wszystkie normy ? Potrafisz sie do nich zastosować ?
                  To rzeczywiście masz zadbany samochód .
      • tomek854 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 20.07.09, 02:21
        To tak jak mój, jak mi robił samochód i zauważył że jedna opona jest do wymiany
        i powiedział że mi wymieni na Firestone a ja się zapytałem czy na zimowe czy na
        letnie, bo ja chcę całoroczne :-)

        Twierdzenie po prostu jest zbyt ogólne, bo różne kraje mają różne klimaty :-)
        • tomek854 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 20.07.09, 02:22
          Znaczy to było w sensie takim, że on się zdziwił, że ja w ogóle coś bredzę o
          zimowych i letnich oponach, przecież on by musiał sprowadzać specjalnie, co za
          ulga, że chcę całoroczne jak wszyscy.
    • htoft Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:08
      Wydaje mi się, że według innych testów (np. ADAC) opony całoroczne były porównywalne z innymi typami opon. Poza tym nieprawda, że są droższe: ja zapłaciłem za swoje 105/szt., a najtańsza letnia była niewiele tańsza (do tego jeszcze koszt zimowej i ,,przekładki").
    • edek40 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:23
      Nie mozna zapominac, ze ogromny wplyw na bezpieczenstwo ma odpowiednie cisnienie
      w oponach, koniecznie nabitych azotem, stan amortyzatorow, w miare mozliwosci
      super-hiper niefabrycznych typu 5 w jednym, regulowanych naturalnie.
      Bezwzglednym warunkiem zachowania bezpieczenstwa jest montaz mozliwie wielkich i
      szerokich felg tak, aby dalo rade zalozyc nowe, wielkie hamulce tarczowe znanej
      firmy. Koniecznie czerwone. Tyle rad dla sportowcow naszych drog.

      Tzw. amatorzy moga skoncentrowac sie na przyzwoitym stanie fabrycznym swojego
      bolida, odpowiednim cisnieniu, zachowaniu zdrowego rozsadku i... uzywania opon,
      ktore uznaja za wlasciwe. Twoj test niewatpliwie stwierdza jakies fakty. Bodaj
      dwa lata temu ADAC z pewnym zdziwieniem zauwazyl, ze dobre opony wielosezonowe
      czesto sa lepsze niz zwykle uzywane opony sezonowe z nizszej i sredniej polki.
      Jakis model uniwersalnej pirelli sredniej klasy polozyl na lopatki dobre i
      drogie opony zimowe, w testach letnich zas nie odstawal wyraznie.
      --
      Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
    • mariner4 Wszystko co uniewrsalne jest to bani 28.05.09, 09:26
      Opony uniwersalne, samochody terenowo-osobowe, czyli popularne SUV i tak dalej.
      Moja żona marzyła o SUVie. Jak ją znajomy przewiózł 500 km BMW "piątką", SUVem
      to jej przeszło. Kupiłem normalny, osobowy.
      SUV jest efektem mody, a nie funkcjonalności.
      M.
      • edek40 Re: Wszystko co uniewrsalne jest to bani 28.05.09, 10:00
        Wszystko co uniwersalne jest do bani? Edek rowniez? Przeciez umiem plywac,
        chodzic po plaskim, zasniezonym, gorzystym, jezdze na nartach, zegluje, nurkuje,
        umiem wbic gwozdz, a nawet wkrecic srobke. Wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa
        umiem robic dzieci i prowadzic samochod. Od biedy umiem, choc nie lubie,
        ugotowac wode na herbate lub kawe. Powiem wiecej: umiem mniej wiecej obsluzyc
        komputer, telewizor, zmywarke, a nawet zmienic pieluche (i to nie tylko
        zasikana). Znaczy sie to nie jest uniwersalnosc?
        • emes-nju Re: Wszystko co uniewrsalne jest to bani 28.05.09, 10:05
          edek40 napisał:

          > Znaczy sie to nie jest uniwersalnosc?

          Nie. Wyschniesz jak rzuca Cie na pustynie, a zamarzniesz jak
          zostawia na biegunie.

          No, chyba, ze zaopatrzysz sie w zimowa i letnia wersje Edka! I to
          nic, ze obie wersje beda malo przydatne w klimacie umiarkowanym ;-P
        • inguszetia_2006 Re: Wszystko co uniewrsalne jest to bani 28.05.09, 10:27
          Witam,
          Edziu, co to za uniwersalność?;-D
          Ja też potrafię śrubkę wkręcić, ba!, nawet wiertarkę mam własną.
          Dostałam na imieniny od tatusia i ostrzeżenie; uważaj, żeby ci się
          włosy nie wkręciły;-D Mój tata jest boski.
          Trzeba być człowiekiem renesansu, bo jak nie, to doją cię z każdej
          strony. Dlatego odkąd mam wiertarkę, to jestem panią swojego domu;-P
          Z nikim nie muszę konsultacji prowadzić, robię to, co chcę.
          Mam ochotę na dziurę w ścianie, to jest dziura;-D
          Kupię sobie jeszcze taki pistolet do wbijania się w beton. Wtedy to
          już będę najszczęśliwsza na świecie.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • edek40 Re: Wszystko co uniewrsalne jest to bani 28.05.09, 10:57
            Wychodzi wiec, ze tez jestes do bani :))))
            • mariner4 On nie jest do bani! 28.05.09, 15:30
              On jest człowiekiem renesansu!
              M.
          • mariner4 Kurde! Gdzie są takie kobity! 28.05.09, 15:26
            Nie znam cię a już się zakochałem! :-D
            Pozdrawiam serdecznie, bo moja połowa (bardzo kochana zresztą) woła mnie do
            wbicia pineski!
            M.
        • mariner4 Masz multizdolności, ale nie oznacza to 28.05.09, 15:22
          uniwersalności.
          Nie można mieć samochodu, który dobrze jeździ a terenie, na szosie, w górach, po
          dnie potoku i tak dalej.
          M.
        • tomek854 Re: Wszystko co uniewrsalne jest to bani 20.07.09, 02:24
          edek40 napisał:

          > Wszystko co uniwersalne jest do bani? Edek rowniez? Przeciez umiem plywac,
          > chodzic po plaskim, zasniezonym, gorzystym, jezdze na nartach, zegluje, nurkuje
          > ,
          > umiem wbic gwozdz, a nawet wkrecic srobke.

          Ale w wodę gwoździa nie wbijesz! A i ortografia u ciebie kuleje (śrubka)
    • inguszetia_2006 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 09:55
      Witam,
      Serio są do bani?
      Szkoda, bo chciałam sobie kupić całoroczne.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • nazimno A ...buty "caloroczne" posiada...tez? 28.05.09, 10:19
        • inguszetia_2006 Re: A ...buty "caloroczne" posiada...tez? 28.05.09, 10:30
          Witam,
          Ha! Mam cię;-)
          Mam buty całoroczne specjalnie do samochodu.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • nazimno Re: A ...buty "caloroczne" posiada...tez? 28.05.09, 10:55
            Bardzo mnie to podbudowalo, ze problem "obuwnictwa" jest dostrzegany
            i traktowany powaznie. W razie ostrego hamowania (oby sie nie zdarzalo) bedzie
            pewnie i bezpiecznie. Popieram.

            PS
            No tak, jak sie ma klime i perskie dywaniki, to mozna sobie pozwolic
            na caloroczne, hehehe...
            Pewnie ani jednego pylka kurzu na tych dywanikach nie doswiadczy.
            Nie to, co u mnie.
        • mariner4 Gorzje jak majtki są całoroczne. 28.05.09, 15:34
          Kiedyś były takie "seven days" Złośliwcy mówili, że w Polsce są "seven saeasons"
          czyli wiosna, lato, jesień, zima!
          M.
          • nazimno Plaskie, a ponadto brakuje do siedmiu.... 28.05.09, 17:32
      • kaqkaba Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 28.05.09, 10:23
        > Szkoda, bo chciałam sobie kupić całoroczne.
        A ja dalej chcę. Jak tylko zarżnę te zimówki które mam na felgach.
        Jakieś parę miesięcy temu kupiłem drugi samochód i planowany przebieg roczny w
        starym spadł do jakiś jak dobrze pójdzie 2000 km. Nie będę robił przekładek opon
        co parę kilometrów. Może raz na 2 lata wyważę opony... może.
        • mariner4 Nie masz racji! 28.05.09, 15:38
          Jeżeli jeździsz na letnich i zimowych, to tak naprawdę zimowe masz za darmo.
          Tak, bo na 2 kompletach opon jeździsz dłużej, niż na jednych. To tylko
          inwestycja w przyszłość.
          M.
          • tiges_wiz Re: Nie masz racji! 28.05.09, 15:44
            szkoda tylko, ze jak leza to guma sie starzeje tak czy siak
            • mariner4 O tym wiem, ale 28.05.09, 15:46
              U mnie opony raczej się zajeżdżają, nisz starzeją.
              M,
            • kontik_71 Re: Nie masz racji! 28.05.09, 15:47
              Co przy normalnej kspleatacji i przebiegach nie ma znaczenia.. Na
              jednym komplecie calorocznych przejedziesz, w najlepszym wypadku, tyle
              ile na jedym komplecie letnich lub zimowych. Wiec tak czy siak potrzeba
              2 komplety opon.
          • kaqkaba Re: Nie masz racji! 29.05.09, 08:27
            Hmm. Policzmy.
            Samochód to Seicento. Opony kosztują po 100PLN za sztukę. W tej chwili mam tylko
            zimowe. Przy planowanym przebiegu 2000 rocznie o którym pisałem, opony umrą wraz
            z samochodem. Jeżeli nie to przynajmniej uniknę wydatków i kosztów związanych z
            przekładką.
            A jakbym chciał zmieniać to:
            400PLN nowe opony.
            Powiedzmy że samochód pojeżdzi u mnie jeszcze 4-5 lat to mamy przekładka opon
            2xrok po 50 zł to 100PLN rocznie czyli 500.

            A moja matematyka mówi że 0=/=900.

            A w kwestiach bezpieczeństwa. Samochód służy tylko do jady miejskiej. Nie będzie
            jeździł szybciej niż 90.
            • kontik_71 Re: Nie masz racji! 29.05.09, 08:41
              Jak juz liczysz to licz srednie przebiegi aut a nie jakies wyjatki.
              Przy rocznym przebiegu 2000 km samo posiadanie auta jest bez sensu..
              wiec kwestia opon jest pomijalna.
              • tomek854 Re: Nie masz racji! 20.07.09, 02:26
                Dlaczego nie ma sensu? Jak ktoś lubi i go stać, to niech sobie posiada.

                Mój wujek ma dużego fiata, którym w zeszłym roku zrobił ze 100 km - był na
                badaniu technicznym i raz na przejażdce.
    • emes-nju Testy sa do bani :-P 28.05.09, 09:57
      Dlaczego?

      Dlatego, ze robione sa warunkach "laboratoryjnych". Opony letnie
      testuje sie wiec "w lecie", a zimowe "w zimie".

      Klopot w tym, ze w naszych warunkach klimatycznych najczesciej jest
      cos posredniego - przez ponad pol roku temperatury lubia oscylowac w
      okolicach "magicznych" 7 st. C. Czesto rano jest jeszcze przymrozek,
      a w ciagu dnia temperatura skacze do kilkunastu stopni. Zdarza sie
      tez tak, ze rano jest jeszcze "letnia" pogoda, a wieczorem sypie az
      milo, po to, zeby nastepny dzien powital nas sloncem i topiacym sie
      sniegiem.

      Czy testy biora to pod uwage? A moze trzeba stale wozic ze soba dwa
      komplety felg z oponami i zmieniac jak tylko CHWILOWE warunki do
      tego zmusza? ;-P

      PS Chyba zaden kraj nie zabronil jeszcze uzywania tych skrajnie
      niebezpiecznych opon?
      • habudzik Re: Testy sa do bani :-P 30.05.09, 11:51
        Masz rację i dlatego uważam że opony całoroczne w naszym klimacie i
        ukształtowaniu terenu sa jedynym sensownym rozwiązaniem . Nic nas nie jest w
        stanie zaskoczyć , ani latem ani zimą .
        • hrabia-monter-christo Re: Testy sa do bani :-P 30.05.09, 16:00
          habudzik napisał:

          > Masz rację i dlatego uważam że opony całoroczne w naszym klimacie i
          > ukształtowaniu terenu sa jedynym sensownym rozwiązaniem . Nic nas nie jest w
          > stanie zaskoczyć , ani latem ani zimą.

          racja, to oczywiscie jest dla ciebie sensowne ???

          ....samochód wyposażony w opony letnie potrzebował 38 metrów na zatrzymanie
          się z prędkości 100 km/h na suchej nawierzchni - droga hamowania identycznego
          pojazdu z założonymi oponami całorocznymi była o 14 metrów dłuższa.
          • emes-nju Re: Testy sa do bani :-P 30.05.09, 17:11
            Nie zrozumiales tego, co napisalem o testach.

            BYS MOZE opony letnie w lecie (cieplo, sucho - nawet mokro, ale
            nadal cieplo) hamuja lepiej niz uniwersalne. Tak samo zimowki w
            warunkach zimowych.

            Natomiast nie ulega watpliwosci, ze co najmniej pol roku w Polsce
            panuja warunki, ktore nie sa ani letnie, ani zimowe - zadne z opon
            sezonowych nie pracuja wiec w optymalnych dla swoich wlasciwosci
            warunkach. I wtedy DOBRE uniwersalne MOGA wygrywac, a przynajmniej
            nie przegrywaja znaczaco.

            Szczegolnie z lichymi sezonowkami... A ze opony uniwersalne sa na
            ogol wyborem osob malo jezdzacych i mniej zamoznych, to BYC MOZE
            lepszym dla bezpieczenstwqa wyborem sa dobre uniwersalne niz liche
            sezonowe. Pomijam juz to, co wielokrotnie pisal Tiges w odniesieniu
            do jakichs opon uniwersalnych (chyba Goodyear)- wygrywaly w testach
            nawet z uznanymi markami.

            Obydwa moje pierwsze auta mialy ospony uniwersalne (pierwszy
            dlatego, ze jeszcze "nie okazalo sie", ze nie ma opon
            uniwersalnych :-P ). Potem kupilem auto, ktore mialo zimowe Barumy.
            Hm... To ja juz wolalem jezdzic na uniwerslanych Navigatorach. Te
            Barumy byly katastrofalnie niebezpieczne - przede wszystkim dlatego,
            ze trzymaly przyczepnosc do jakiejs niewyczuwalnej granicy, a potem,
            bez zadnych sygnalow ostrzegawczych, auto zmienialo sie w sanie
            motorowe. Tak to juz jest z taniocha...
            • hrabia-monter-christo Re: Testy sa do bani :-P 30.05.09, 18:21
              emes-nju napisał:

              > Nie zrozumiales tego, co napisalem o testach.
              >
              > BYS MOZE opony letnie w lecie (cieplo, sucho - nawet mokro, ale
              > nadal cieplo) hamuja lepiej niz uniwersalne. Tak samo zimowki w
              > warunkach zimowych.
              >
              > Natomiast nie ulega watpliwosci, ze co najmniej pol roku w Polsce
              > panuja warunki, ktore nie sa ani letnie, ani zimowe - zadne z opon
              > sezonowych nie pracuja wiec w optymalnych dla swoich wlasciwosci
              > warunkach. I wtedy DOBRE uniwersalne MOGA wygrywac, a przynajmniej
              > nie przegrywaja znaczaco.

              OK, roznie mozna na to patrzec
              rozne sa tez wyniki innych testow, a ze sami takich testow nie robimy to
              pozostaje - chocby w malym stopniu - posilkowec sie tymi dostepnymi
              jezeli czytam ze z 100km/h ( w lecie) caloroczna ma droge hamowania o 14m
              dluzsza i w miejscu zatrzymania sie auta z letnimi ma jeszcze na liczniku 52km/h
              to ... zaczynam sie bac :)
              w zimie raczej nie jezdzi sie zbyt szybko to i roznice nie sa tak wazne, ale w
              lecie raczej czesto moze sie zdarzyc "wykorzystywac" caly potencjal
              przyczepnosci opon
              • emes-nju Re: Testy sa do bani :-P 30.05.09, 18:40
                hrabia-monter-christo napisała:

                > w zimie raczej nie jezdzi sie zbyt szybko to i roznice nie sa tak
                > wazne, ale w lecie raczej czesto moze sie zdarzyc "wykorzystywac"
                > caly potencjal przyczepnosci opon

                Mysle, ze osoby, ktore to umieja, jezdza na doskonalych oponach.

                Dla calej, przecietnej reszty znalezienie sie w
                warunkach "podbramkowych" oznacza walke z umiejetnosiami, a nie
                ograniczeniami sprzetu. Np. okazuje sie, ze WIEKSZOSC kierowcow nie
                dociska hamulca z odpowiednia sila - droga hamowania wynika wiec
                bardziej z BRAKU techniki hamowania, a nie z niedostatkow opony. Bo
                jak sie za slabo hamuje, to nawet nie zbliza sie do kresu jej
                mozliwosci...
            • swoboda_t Re: Testy sa do bani :-P 20.07.09, 07:49
              emes-nju napisał:
              > Pomijam juz to, co wielokrotnie pisal Tiges w odniesieniu
              > do jakichs opon uniwersalnych (chyba Goodyear)- wygrywaly w
              testach
              > nawet z uznanymi markami.

              Temat był wałkowany wielokrotnie, dogłębnie i dziwię się, że starzy
              forumowicze wracają doń z wątpliwościami czy dziwnymi przekonaniami.
              Było już wiele linków do testów (głównie) ADAC i OAMTC, w których
              markowe uniwersalki prezentowały dobry poziom - dobry, to znaczy na
              poziomi średnich markowych sezonówek. Ba, w warunkach zimowych -
              bywa - pozostawiały uznane marki w tyle. Ja od stycznia jeżdżę na
              komplecie GoodYear Vector 4Seasons. W teście ADAC otrzymały wysokie
              noty (nie chce mi się teraz szukać linka, jest gdzieś w archiwum),
              porównywalne z dobrymi zimówkami i ostateczną ocenę "godna
              polecenia". Co cieakwe - obok jednego modelu zimówek (bodajże
              Michelin Pilot Alpin) orzymały najwyższe noty za zachowanie na
              lodzie. To oraz chęć podjęcia eksperymentu skłoniło mnie do zakupu
              tych raczej drogich opon (komplet 175/70R13 kosztował prawie
              dziewięć stów - o kilkadziesiat mniej niż dwa komplety tanich
              sezonówek). Efekt?? Świetny. Od razu wziąłem auto na ostrą
              przejażdżkę po pustych alejach jednego z katowickich parków - w
              śniegus zedł jak po szynach, znakomicie ruszał i hamował. Od tego
              czasu zaliczyłem już ulewy (bardzo dobre prowadzenie) i upały (bez
              zastrzeżeń). Do ostro ujeżdżanego porszaka bym ich nie kupił, ale
              dla większości samochodów i ich kierowców to wybór całkowicie
              odpowiedni. Moje spostrzeżenia są zbieżne z wynikami testów
              specjalistów stojącymi w sprzeczności z komentowanym tekstem.
              Tekstem, który nie podaje żadnych konkretów - wiemy tylko,
              że "gdzieś tam, komuś tam, w oparciu o jakieś tam zestawienie wyszło
              coś tam". Proszę zwrócić na autora tego artykułu: "Autor:
              Continental Opony Polska". Tak się "przypadkiem" składa, że
              Continental, w przeciwieństwie do GY, Nokiana czy Pirelli nie
              oferuje na rynku europejskim żadnej uznanej opony całorocznej.
    • tiges_wiz letnie i zimowe tez bywaja do bani 28.05.09, 10:34
      moze jakies wyniki? modele?
      ADAC niektore poleca (vector 4seasons), niektore poleca z zastrzezeniem
      (vredestein) i jakos nie widac aby w zimie byly gorsze np. w sumie GY jest na 5
      miejscu w zimie. Czekam na testy letnie.

      www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/195_65_R15T/tab.asp?ComponentID=229299&SourcePageID=229332
      • jorn Re: letnie i zimowe tez bywaja do bani 28.05.09, 14:41
        Co do kosztu, to ja się nie zgodzę, ponieważ:
        1. Kupuję samochód, który fabryka mi dostarcza z oponami letnimi w
        cenie.
        2. Mogę albo te letnie wyrzucić i je wymienić na całoroczne, albo
        dokupić zimowe. Koszt podobny, ale zimowe wystarczą mi na dłużej, bo
        będę ich używał zamiennie z letnimi, które i tak już mam.
        3. Tak mi wychodzi, że w czasie życia samochodu (to znaczy życia u
        mnie) zużywam dwa komplety opon letnich i jeden zimowych; więc kiedy
        jednocześnie do wymiany nadają się i jedne i drugie i wreszcie mogę
        sobie kupić całoroczne tak, żeby to miało sens ekonomiczny, ja na
        ogół kupuję następny samochód, który fabryka mi dostarcza z oponami
        letnimi i wracamy do punktu 1.

        Gdyby fabryka dostarczała samochód z oponami całorocznymi, wtedy bym
        się zastanowił, czy rzeczywiście warto kupować letnie i zimowe.

        Pozdrawiam
        • kontik_71 Re: letnie i zimowe tez bywaja do bani 28.05.09, 14:54
          Ilosc opon bedzie przewazanie taka sama, bez wzgledu na to czy mamy
          caloroczne czy tez dwa komplety... Wiec ekonomicznie wychodzi mniej
          wiecej na to samo...
          • jorn Re: letnie i zimowe tez bywaja do bani 28.05.09, 17:32
            Kontik, byłoby tak samo, gdybym samochód od sprzedawcy bez opon
            dostawał, albo gdybym mógł zdecydować, czy mam go dostać z oponami
            letnimi, czy całorocznymi. Jakoś zawsze tak do tej pory było, że z
            wyjątkiem pierwszego Poloneza na D-124 i jednego CC z dwoma
            kompletami (lato / zima), zawsze przychodziły z letnimi.
            • kontik_71 Re: letnie i zimowe tez bywaja do bani 28.05.09, 17:33
              Bo one zawsze przychodza z letnimi.. Przedostatnie auto odbieralem w
              styczniu. Dookola bielusiensko, a autko na nowych letnich oponkach :/
              • mariner4 Ja ostatnie auto odbierałem 29.05.09, 10:03
                w listopadzie. Oczywiście było na letnich oponach. Zimowe kupiłem na Allegro.
                Markowe i miałem je wcześniej od samochodu. Po odbiór pojechałem z zimówkami i
                natychmiast wymieniłem. Różnica ceny: W serwisie 2400 PLN/komplet Allegro 1600.
                To Continentale.
                Ja nie mam wyboru, bo mieszkam w górach i do domu zimą na letnich nie wjadę.
                M.
        • mariner4 Ale masz szmalu! 28.05.09, 15:48
          Gratuluję bez cienia zawiści :-)
          M.
          • kontik_71 Re: Ale masz szmalu! 28.05.09, 15:51
            To nawet nie jest kwestia szmalu... Ja tez kupuje nowe auto, biore je w
            leasing a firma dla ktorej pracuje placi mi za przejechane dla niej
            kilometry. Auto sie samo finansuje, kompletnie nie czuje tego w moim
            budzecie, a jak juz to na plus, bo czasami dostaje wiecej niz mnie
            kosztuje utrzymanie auta..

            • mariner4 Ja też mam w leasingu. 28.05.09, 17:00
              M.
              • kontik_71 Re: Ja też mam w leasingu. 28.05.09, 17:08
                No i o to chodzi amy miec woz i w miare mozliwosci nie placic za niego,
                niech ma siebie zarabia :)
          • jorn Re: Ale masz szmalu! 28.05.09, 17:24
            No bez przesady, to nie są jakieś Ferrari. Nie trzeba być jakimś
            krezusem, żeby raz na 5-7 lat sobie kompaktowy samochód popularnej
            marki kupić:)
            • kontik_71 Re: Ale masz szmalu! 28.05.09, 17:36
              Jorn, zaraz Cie zjedza i wytocza siezkie dziala w postaci po
              pegeerowskiej wsi na wschodnich krancach Polski... Ja sie nie bede
              wypowiadal bo uslysze cos o byciu madrym, mieszkajac za granica.. Ale
              po cichu Cie popieram :)
    • foreks zawsze Wam mowilem, ze nie doceniacie laczkow 30.05.09, 22:52
    • afrodyta2307 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 19.07.09, 20:23
      Ja mam opony całoroczne i nie narzekam. Wszystko zależy od tego ile się tym
      samochodem faktycznie jeździ. Jakbym jeździła po 2000 km miesięcznie
      przynajmniej to może by i się opłacało mieć i zimówki i letnie, ale jak się
      jeździ sporadycznie to szkoda kasy. Poza tym jak mam kupić jakieś badziewne
      opony letnie+ zimowe to wole kupić całoroczne ale lepsze. Bo to że ktoś ma
      zimówki to przecież wcale nie oznacza że mam dobre opony na osiach. Kwestia
      jeszcze tego, co to są za zimówki.Tak twierdzi również mój ojciec, który jest
      emerytowanym już mechanikiem samochodowym. Ja kupiłam całoroczną dębice (na
      oponywysylka.pl) i dobrze się trzymały nawierzchni i zimą i obecnie.Ale
      oczywiście każdy robi jak uważa.
      • iberia.pl Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 19.07.09, 20:40
        to ile km robisz rocznie?
        Mam nadzieje, ze zima nie jezdzisz i ze cie na swojej drodze nie
        spotkam.

        P.S>.Masz pelne ubezpieczenie czy tylko OC?
        • tiges_wiz Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 19.07.09, 20:54
          www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/195_65_R15T/tab.asp?ComponentID=229299&SourcePageID=229332
          bzdety gadasz .. ja wole kogos na calorocznych GY niz na nokianach czy
          semperitach nie mowiac o chinszczyznie ...

          wynikow nie maja gorszych niz micheliny alpin 3 .. wiec czego sie bac w zimie w
          takim wypadku?

          www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/175_65_R14T/tab.asp?ComponentID=229298&SourcePageID=229318
          tu podobnie. calkiem dobry wynik. nie ma co panikowac
          • swoboda_t Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 20.07.09, 07:57
            Ooo, właśnie m.in. o tych testach wspomniałem. GY V4S wypada dobrze,
            ADAC uznał go za godny polecenia i jako użytkownik mogę z pełną
            odpowiedzialnoscią powiedzieć, że zasłużenie. To naprawdę dobre gumy.
          • pocieszne Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 25.07.09, 00:52
            tiges_wiz napisał:

            > bzdety gadasz .. ja wole kogos na calorocznych GY niz na nokianach czy
            > semperitach nie mowiac o chinszczyznie ...

            no pewnie :-)
            ja tez wole trafic 6 w totolotku niz np. zaplacic mandat
        • tomek854 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 20.07.09, 02:33
          Wiesz iberio, najważniejsze i tak nie to, co na kołach ale kto za kółkiem.

          Przez kilka lat jeździłem po Polsce dużym fiatem, na oczywiście całorocznych
          oponach. Przez te lata miałem tyle razy tylny zderzak pogięty, że potem juz go
          nawet przestałem prostować. Nie licząc jednego chłoptasia w maluszku to zawsze
          uderzały we mnie wypaśne bryki, na zimówkach, z ABSami i innymi cudami. A
          tymczasem to nie są cuda - to są tylko opony, które w zimie trochę lepiej
          trzymają niż całoroczne, a i to nie w każdych warunkach (był kiedyś taki test
          obalający mit o 7 stopniach, linku nie mam).

          Dobrze mieć zimowe opony jak kogoś stać i się mu chce w to bawić, ale na
          uniwersalnych też się da jeździć. Po prostu trzeba znać swoje możliwości i
          pojazdu. W moim dużym fiacie przód miałem dziewiczy :-)

          Teraz mieszkam w UK, do Polski jeżdżę średnio dwa razy do roku, przeważnie w
          zimie, na oponach całorocznych. Odwiedzam sobie brata mieszjakącego w kotlinie
          Jeleniogórskiej czy przyjaciół pod Limanową, przebijam się przez śnieżyce w
          centralnej Polsce do domu rodzinnego mojej lubej - nigdy nie odczuwałem jakoś
          specjalnie potrzeby posiadania tych zimowych opon. Owszem, jeździłem na zimowych
          i wiem, że to jest fajne i lepsze. Ale jeżeli coś jest mniej fajne i mniej dobre
          to nie znaczy od razu że to jest do dupy i złe. Jest tylko trochę mniej fajne i
          trochę mniej dobre - i to wszystko.
    • haan87 Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 25.07.09, 00:44
      wg mnie inwestowanie w opony całoroczne to wyrzucanie pieniędzy w
      błoto...skoro tworzy się specjalne opony na zimę i lato (czyt.
      całkowicie inne warunki i nawierzchnie),to chyba jasne, że różnica w
      długości hamowania zimą a latem będzie różna, tak samo jak i inne
      parametry będą sie znacznie różniły. Także Ameryki ci naukowcy nie
      odkryli, specjalizacja w tym wypadku nie oznacza jedynie naciągania
      klienta na dodatkowe koszty. Sam wybór opon letnich i zimowych w
      porównaniu do całorocznych mówi sam za siebie -
      opony zimowe oraz
      letnie stanowią 90%
      oferty każdego sklepu z oponami, z kolei
      wybór opon całorocznych
      jest znikomy w porównaniu do poprzednich wymienionych
      • pocieszne Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 25.07.09, 00:58
        haan87 napisała:


        > wybór opon całorocznych
        > jest znikomy w porównaniu do poprzednich wymienionych

        to juz wiem, dlaczego tiges_wiz sie nie boi tych co maja caloroczne
        zna rachunek prawodopodobienstwa :-)
        • frue Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 25.07.09, 17:31
          :))
          Osobiście preferuję jednak osobno opony letnie i zimowe, aniżeli 2w1 ;) Jakoś bardziej ufam takiej opcji. Choć jako kobieta, która niewiele wie o samochodach, ufam znajomym pracującym w serwisie oponiarskim, którzy doradzą mi tak, aby było dobrze i sprawdzą aktualny stan opon.
        • tiges_wiz Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 31.07.09, 09:31
          ja juz trzecia zime jezdze na calorocznych w tym dwie autem RWD 120 KM i teraz
          FWD 124 KM.

          obserwacje sa podobne do tego co wyszlo np. ADAC. bardzo dobre wyniki na suchym,
          mokrym i lodzie (wg. ADAC caloroczna na lodzie bywa lepsza od zimowek w
          zaleznosci od rozmiaru) i dobra na sniegu.

          w tabelce jest zaraz pod michelin alpin a3 a przed 15 innymi modelami zimowek,
          wiec sie nie stresuje. To raczej posiadacze tanich zimowek powinni sie obawiac,
          ze mi w tylek wjada.
    • swoboda_t Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 31.07.09, 09:14
      Tyleż zabawne co znamienne, że krytycnzie o oponach całorocznych
      piszą praktycnzie wyłącznie osoby, które ich nie używają. "Bo
      wiadomo" "bo w serwisie doradzili", "bo nie może być dobre" itp.
      Nawet omawiany tekst napisał przedstawiciel firmy, która na polskim
      rynku takich opon w zasadzie nie oferuje (ztcp
      tylko Conti Vanco Four Season dla dostawczaków). Pozytywne wyniki
      testóa ADAC, OAMTC i innych (np. moje całoroczne mają w ADAC wyniki
      na pozomie śrendiej klasy markowych zimówek i letnich)?? Pozytywne
      doświadczenia użytkowników?? Eeee, to nie może być prawda.
      Toges, ja (mamy te same gumy), emes i kilku innych pacjentów wiemy
      jednak swoje ;)
      • werka86ka Re: Opony całoroczne są do bani :-(( 31.08.09, 17:39
        Ja się bezpieczniej czuję na sezonowych oponach,teraz są one w takich cenach,
        jeszcze jak się upoluje wyprzedaż np. w feuvercie, że można je kupić za naprawdę
        małe pieniądze.
        Całorocznych nie skreślam, bo w pierszej furce włąsnie takie miałam/ bo nowe
        sezonówki były by, przypuszczam, więcej warte od niej:)/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka