Dodaj do ulubionych

Różnice kulturowe cd.

31.05.09, 00:45
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/skonfiskuja-samochod-piratowi,1315582,415
Ciekawe jak wyniki podobnego sondażu wypadłyby w Polsce, szczególnie
w odniesieniu do "znacznego przekroczenia prędkości"? Przecież
uwielbiamy jeździć szybko ale bezpiecznie.Obecnie we F traci
się "tylko" PJ za przekroczenie o 40.
Obserwuj wątek
    • dogberry Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 07:09
      W Polsce nie ma pewności komu w praktyce zabieraliby te samochody. Wczoraj w
      faktach pokazywali karanie więzieniem i konfiskatę pianina za ... NIELEGALNY
      HANDEL KOŚCIĄ SŁONIOWĄ !!! To jest chory kraj ! Jeśli ci sami prokuratorzy -
      idioci mieliby decydować o konfiskacie samochodu to dziękuję bardzo.
    • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 09:51
      U nas ten numer nie przejdzie . Nie ma tak dużego woj. by pomiesciło
      skonfiskowane pojazdy . Nawet mazowieckie jest za małe . Wyobrazacie
      sobie cos takiego : "Mazowieckie parkingiem dla skonfiskowanych
      aut" ? Co waaadza miałaby zrobic z nagle otrzymanymi 15 milionami
      zarekwirowanych samochodów ? Przeciez tego nawet się nie da sprzedać
      w Unii przez 10 lat . Mysle że tyle stali zgromadzonej w jednym
      miejscu mogło by źle wpłynąć na magnetyzm Ziemi . Kompasy oszaleją .

      Za niezamierzone spowodowanie uszkodzenia ciała lub smierci też?
      Przecież tam piesi robią co chcą , nawet na czerwonym . Totalny
      bezruch nastapi bo kierowcy będą się bali z domu wyjechać .
    • inguszetia_2006 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 10:21
      Witam,
      Za jazdę po pijaku - tak. Zabrać, spieniężyć, przelać na konto
      fundacji wspierającej rodziny dotknięte alkoholizmem. Wiecie, kredki
      dla dzieci, wczasy pod gruszą itp. W końcu dzieci niewinne, że
      ojciec alkoholik, a szkoda zabierać szansę. Może Einstein wyrośnie z
      takiego dziecka. A tak dzieciak jest skazany na drwiny i wegetację,
      no chyba, że ma wielką wolę, ale wątpię by miał. Bo alkoholizm to
      raczej wstyd dla rodziny i dodatkowe kłopoty.
      Poza tym to rozwiązywanie problemu od d...y strony.
      Bo najpierw trzeba tłuc do łba, że w samochodzie tylko na trzeźwo,
      bez kaca-giganta. I wspierać walkę z alkoholizmem. Nie oszukujmy
      się, osoby jeżdżące z dwoma promilami, to nie są przypadkowe osoby.
      Te osoby piją na co dzień raczej.
      Za narkotyki - zależy jakie i wogóle zależy od okoliczności.
      Za przekroczenie prędkości - nie, raczej nie. Wysoki mandat i punkty
      karne są wystarczająco zniechęcające.
      Pzdr.
      Inguszetia


      • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 10:34
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Za jazdę po pijaku - tak. Zabrać, spieniężyć, przelać na konto
        > fundacji wspierającej rodziny dotknięte alkoholizmem. Wiecie,
        kredki
        > dla dzieci, wczasy pod gruszą itp. W końcu dzieci niewinne, że
        > ojciec alkoholik, a szkoda zabierać szansę. Może Einstein wyrośnie
        z
        > takiego dziecka.

        No wiesz , po takim ojcu czy matce to raczej może się trafić Adolf
        ale nie Dymsza .
    • babaqba Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 14:01
      W Polsce bezmyślne społeczeństwo podpuszczone przez propagandę
      głosować będzie za natychmiastowym rozstrzeliwaniem przez powieszenie
      na fotoradarze. W końcu jest demokracja, czyli rządy idiotów (jako
      grupy najliczniejszej, która przegłosuje wszystko, co w serialu Klan
      im każą). Nikt nawet na sekundę nie uruchomi szarych komórek i nie
      pomyśli, że okrutne kary nie działają. Już zrobiono z jazdy po
      kielichu przestępstwo i jakoś skutków nie widać. Ale kierunek z
      uśmiechem na twarzach obserwują posłowie i reszta "panów władza". Ich
      prawo nie dotyczy a więc nie zaboli, zaś zwykli Polacy będą mieli na
      co zasłużyli - obóz reedukacyjny. Będę wam przysyłał czasami paczki i
      bibułę ze świata :)

      PS. W razie groźby zaboru samochodu za cokolwiek, bardzo wzrosnie
      popularność rdzowozów za 800 PLN. Myślę, że uratuje nas polska
      zdolność do życia okupacją i przeciwstawiania się prawu okupanta. Cały
      czas działa - nikt nie zwraca uwagi na większość praw śpiących w
      kodeksach naszego kraju. Piszę "nikt", bo to dotyczy także władzy,
      która nie wykonuje własnych ustaw. Paranoja nie?
      • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 14:50
        babaqba napisała:

        > W Polsce bezmyślne społeczeństwo podpuszczone przez propagandę
        > głosować będzie za natychmiastowym rozstrzeliwaniem przez
        powieszenie
        > na fotoradarze. W końcu jest demokracja, czyli rządy idiotów (jako
        > grupy najliczniejszej, która przegłosuje wszystko, co w serialu
        Klan
        > im każą). Nikt nawet na sekundę nie uruchomi szarych komórek i nie
        > pomyśli, że okrutne kary nie działają.

        Działaja i to dobrze . Po dziś dzień w Szwecji nikt nie kradnie choć
        o drastycznej karze dawno juz zapomniano .
        Najgorsi kibice na angielskich stadionach siędzą jak trusie .




        Już zrobiono z jazdy po
        > kielichu przestępstwo i jakoś skutków nie widać.

        Jak to skutków nie widać . Złapany ma trochę wolnego .



        Ale kierunek z
        > uśmiechem na twarzach obserwują posłowie i reszta "panów władza".
        Ich
        > prawo nie dotyczy a więc nie zaboli, zaś zwykli Polacy będą mieli
        na
        > co zasłużyli - obóz reedukacyjny. Będę wam przysyłał czasami
        paczki i
        > bibułę ze świata :)
        >
        > PS. W razie groźby zaboru samochodu za cokolwiek, bardzo wzrosnie
        > popularność rdzowozów za 800 PLN. Myślę, że uratuje nas polska
        > zdolność do życia okupacją i przeciwstawiania się prawu okupanta.
        Cały
        > czas działa - nikt nie zwraca uwagi na większość praw śpiących w
        > kodeksach naszego kraju. Piszę "nikt", bo to dotyczy także władzy,
        > która nie wykonuje własnych ustaw. Paranoja nie?
        • babaqba Re: Różnice kulturowe cd. 02.06.09, 01:56
          habudzik napisał: (...) Po dziś dzień w Szwecji nikt nie kradnie
          (...)

          > Jak to skutków nie widać . Złapany ma trochę wolnego . (...)

          Myślisz czasami? Nie żeby od razu pisząc posta na forum, ale np.
          pomiędzy? Staraj się rozciągać te okresy. I nie denerwuj się, jeśli
          na początku nie będzie wychodziło.


          • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 02.06.09, 08:59
            A konkretnie o co chodzi w twoim poscie ?
    • wichura Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 14:06
      Kara konfiskaty samochodu jest z założenia zła, bo:
      1) jest niesprawiedliwa społecznie. Bo dla kogoś polonez może być
      dorobkiem życia, a wielu będzie stać, by co miesiąc
      kupić "pełnoletniego" golfa i szaleć nim aż do konfiskaty,
      2) co robić ze skonfiskowanymi autami? Sprzedawać - bo na złomowanie
      nie stać państwa (a wieloletnie składowanie to tylko odroczenie
      momentu złomowania). Zarządzanie flotą strucli na parkingu to też
      spory koszt. Rzucenie wielkiej ilości aut zbiłoby i tak nieskie
      ceny, czyli... ten sam pijak kupowałby od państwa auto za mniej niż
      1000 zł, z założeniem, że za paręnaście tygodni i tak mu je odbiorą
      (więc po co robić w nim hamulce, zawieszenie? W zasadzie i
      ubezpieczać nie warto). A kto by płacił za lawety?
      3) co z autami firmowymi, leasingowanymi, pożyczonymi (od rodziny,
      znajomych, z wypożyczalni)? A jak mechanik z warsztatu weźmie auto
      na jazdę próbną? Albo klient u dealera? A jak złodziej popełni
      wykroczenie kradzionym samochodem? Sądy nie wytrzymałyby natłoku
      spraw "o wywłaszczenie auta" - bo większość spraw tam by się
      kończyła.

      Kara jest zła, ale można ją wprowadzić - DLA SKRAJNYCH PRZYPADKÓW.
      Czyli: wielokrotna jazda po pijanemu (przy podniesieniu
      dopuszczalnej dawki do np. 0,8 %%), kilkuktrotne w danym okresie
      zdarzenia skutkowe (to jest mój "konik" - tępienie tych, co
      spowodowali szkodę), wielokrotna jazda bez uprawnień (i to jest
      ukłon w stronę "ścigania piratów" - bo za punkty można stracić
      prawko).
      • rekrut1 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 15:11
        Pomysł z zabieraniem (konfiskatą) jest fatalny. Co robić z
        wypasionymi brykami naszych elit? Toż aureole świecące nad
        niektórymi autami (np.AUDI A-6) wabiły by złodziei.
        Co do różnic kulturowych to faktycznie spore. Jak ich Królowie
        chodzili sr... do pałacowych kominków(patrz np. Wersal) nasi Królowie
        mieli już toalety ze spłuczką(patrz Wilanów).
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • inguszetia_2006 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 21:14
          rekrut1 napisał:

          > Pomysł z zabieraniem (konfiskatą) jest fatalny. Co robić z
          > wypasionymi brykami naszych elit? Toż aureole świecące nad
          > niektórymi autami (np.AUDI A-6) wabiły by złodziei.
          > Co do różnic kulturowych to faktycznie spore. Jak ich Królowie
          > chodzili sr... do pałacowych kominków(patrz np. Wersal) nasi
          Królowie
          > mieli już toalety ze spłuczką(patrz Wilanów).
          > Pozdr.
          > Pazdzioch
          Witam,
          Chyba trochę przesadzasz;-D
          Polska to kraj zacofany i taki był też za Sobieskiego. Mimo triumfów
          militarnych.
          Jak Marysieńka kazała sobie wybudować salę kąpielową, to szambelan
          myślał, że zwariowała. Serio. Pisał, że "kąpiułek" jej się
          zachciewa. Te kąpiułki utkwiły mi w pamieci jak czytałam teksty
          źródłowe. Babie się w głowe pomyliło i chce się kąpać i każe grzać
          sobie wodę. Myślał by kto! Takie były jego przemyślenia.
          W Wersalu sr...li po korytarzach głównie, ale to z braku
          infrastruktury(braku kibelków, mówiąc w skrócie),a nie z powodu
          zacofania cywilizacyjnego. I srali ci którzy mieszkali w odległych
          skrzydłach i do króla pana to im było tak daleko, jak tobie i mnie
          do Słońca. Jednym słowem w kupie gnoju, brudzie i wśród pcheł
          mieszkali ci, którzy aspirowali do zaczepienia się przy królu, ale
          tak de facto nie byli mu wcale potrzebni. On jednak zezwalał im na
          rezydowanie w pałacu, bo wiedział, że pod nosem ma Bastylię i
          przenieść ich tam,to jak pstryknąć palcami. Trzymał nad szarakami
          kontrolę.
          Sam król miał nocnik i inne były obyczaje ówczesne.
          Jak przyjmował z rana delegację lub kogoś z dworu, to zdarzało mu
          się siedzieć na nocniku i wysłuchiwać relacji. I nikogo to nie
          dziwiło, ani nie oburzało. Tak było przyjęte.
          Tak bajdełejem, to w średniowieczu(w tej ciemniej zdawać by się
          mogło epoce)ludzie latali na golasa po ulicy w drodze od domu do
          łaźni.
          To oczywiście w dzikiej Europie;-D
          Bo u nas to jeszcze tury ryczały donośnie w ciemnej, leśnej,
          słowiańskiej głuszy.
          Pzdr.
          Inguszetia
      • viking2 Re: Różnice kulturowe cd. 01.06.09, 04:05
        wichura napisał:

        > Kara konfiskaty samochodu jest z założenia zła, bo:
        > 1) jest niesprawiedliwa społecznie.

        Jedna uwaga: niezaleznie od faktu, ze mozesz miec sporo racji w teorii o
        zlomowaniu czy przechowywaniu, pierwszym argumentem walnales jak chory w kubel.
        Kolo, wsiadajacy pi pijanemu za kolko wlasnie scedowal swoje prawa do
        jakiejkolwiek sprawiedliwosci spolecznej. Osobiscie poszedlbym dalej: winny
        spowodowania smierci wskutek jazdy po pijanemu bylby wyjety spod prawa. Nie
        siedzialby w wiezieniu, ale kazdy przypadkowy przechodzien moglby go bezkarnie
        zatluc bejsbolem na pierwszym trawniku - bezkarnie, tak, jakby rozdeptal robactwo.
    • emes-nju Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 19:33
      To znaczy... Chcesz przez to po powiedziec, ze stoimy wyzej od
      Francuzow? Pod pewnymi wzgledami... :-P

      Przeraza mnie akceptacja do bolszewicko-zamordystycznych metod.
      Przeciez to nie dziala.

      Francja, mimo bez porownania lepszej od nas infrastruktury, mimo
      znacznie mlodszego (bezpieczniejszego) "parku maszynowego", mimo
      poteznej liczby fotoradarow jest blizej polskich wynikow
      bezpieczenstwa niz Niemcy, ktorzy "pozwalaja" jezdzic. I co daje
      zaciskanie pasa? Nic. (Dane z 2006 roku: Polska - zabitych ok. 11
      osob/100 wypadkow, Francja - ok. 6 osob; Niemcy nieco ponad 1)

      A u Niemcow po raz kolejny "padla" politycznie poprawna ustawa o
      wprowadzeniu limitow na autostradach :-P
      • rekrut1 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 19:58
        "To znaczy... Chcesz przez to po powiedziec, ze stoimy wyzej od
        Francuzow? Pod pewnymi wzgledami... :-P"
        Dlaczego zaraz wyżej? Jak bym porównywał ilość zabitych podczas
        Rewolucji Francuskiej z ......... to też by coś znaczyło?:))))
        Spoko, chciałem jedynie powiedzieć że nie mamy się czego wstydzić,
        zabierać auta każdy potrafi, nie jest to ich wynalazek.:)
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • crannmer Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 20:20
        emes-nju napisał:

        > Przeraza mnie akceptacja do bolszewicko-zamordystycznych metod.
        > Przeciez to nie dziala.

        Empirycznie dowiedzione, ze dziala.

        > bezpieczenstwa niz Niemcy, ktorzy "pozwalaja" jezdzic.

        Rzekome niemieckie pozwalanie to mitologia bez pokrycia w faktach.

        Brak limitu na malym wycinku sieci autostrad przeslania wyznawcom i demagogom
        gestosc monitoringu i az do absurdu przesadna restrykcyjnosc pozostalych
        niemieckich ograniczen.
        • staszek585 Re: Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 20:40
          Zauważcie, że u nas są przepisy, które realnie pozwalają karać np. za jazdę po
          pijanemu. I niewiele to daje. Przyczyna jest prosta: przepisy nie są stosowane.
          I to jest problem u nas. Tworzy się przepisy, w praktyce się nie stosuje. No
          to po co przestrzegać przepisów?
          PS:
          Natomiast pewnie jest jakiś sens w pozbawianiu możliwości prowadzenia
          pojazdów przez ludzi, którzy się do tego absolutnie nie nadają.
          • habudzik Re: Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 21:20
            staszek585 napisał:

            > Zauważcie, że u nas są przepisy, które realnie pozwalają karać np. za jazdę po
            > pijanemu. I niewiele to daje.

            Jak to nie daje ? Czemu siejesz jakąś głupią propagandę ?
        • emes-nju Re: Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 20:52
          crannmer napisał:

          > emes-nju napisał:
          >
          > > Przeraza mnie akceptacja do bolszewicko-zamordystycznych metod.
          > > Przeciez to nie dziala.
          >
          > Empirycznie dowiedzione, ze dziala.

          To dlaczego systematyczne zaostrzanie kar za jazde po pijaku w
          Polsce nie daje zadnych pozytywnych rezultatow?

          Dlaczego chyba najbardziej "spenalizowany" cywilizowany kraj na
          swiecie (USA) przoduje jednoczesnie w przestepczosci? I to mimo
          realnej grozby "czapy"...

          Daj spokoj. Zaostrzanie kar jeszcze nigdzie nie dalo zadowalajacych
          rezultatow, bo to takie zamiatanie problemu pod dywan - waaadza nie
          radzi sobie z jakims problemem, wiec odpowiednio dawkujac i
          dobierajac informacje wzbudza u ludzi strach, a potem jako pacaneum
          na kaca pokazuje zwiekszenie kar. I ludzie w to wierza! Bo chca...
          Bo samodzielne myslenie boli...

          > > bezpieczenstwa niz Niemcy, ktorzy "pozwalaja" jezdzic.
          >
          > Rzekome niemieckie pozwalanie to mitologia bez pokrycia w faktach.

          Czy w "pozwalaja jezdzic" bylo cos o limitach predkosci na
          autostradach i aparacie ucisku?

          Ja mialem na mysli DOKLADNIE to, co napisalem - w Niemczech
          POZWALAJA jezdzic. W odroznieniu od systemowego blokowania ruchu.
          • habudzik Re: Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 21:18
            emes-nju napisał:

            > crannmer napisał:
            >
            > > emes-nju napisał:
            > >
            > > > Przeraza mnie akceptacja do bolszewicko-zamordystycznych metod.
            > > > Przeciez to nie dziala.
            > >
            > > Empirycznie dowiedzione, ze dziala.
            >
            > To dlaczego systematyczne zaostrzanie kar za jazde po pijaku w
            > Polsce nie daje zadnych pozytywnych rezultatow?

            Jak to nie daje . Coraz wiecej jest ich zatrzymywanych . O co chodzi?
          • inguszetia_2006 Re: Mitologia o pozwalaniu 31.05.09, 21:25
            Witam,
            Nie daje, Emesie, bo problemem jest choroba, nie zachcianka.
            Na trzeźwo każdy alkoholik ci powie, że w życiu nie wsiądzie do
            samochodu po pijaku i jeszcze uderzy się w piersi.
            Tak mówią mężowie żonom też. "Już nigdy cię nie uderzę, obiecuję,
            kocham cię itp." Ale mówią to jak wytrzeźwieją i jest już po ptakach.
            Zresztą inni dręczyciele też tam mówią. I oni w to wierzą, dopóki
            ślepa furia nie zawładnie ich umysłem.
            Pzdr.
            Inguszetia
            • emes-nju Re: Mitologia o pozwalaniu 01.06.09, 11:26
              inguszetia_2006 napisała:

              > problemem jest choroba, nie zachcianka.

              Gdzies uslyszlaem, ze, zgodnie z tym, co od dluzszego czasu tu
              pisze, problemem nie sa alkoholicy, a "wczorajsi".

              Wiedza, ze pili, czesc nawet wie, ze moze byc jeszcze "procentowa",
              a jednak wsiadaja. W sumie na trzezwo. Bo ryzyzyko zlapania (nawet w
              panstwie policyjnym) jest tak male, ze nawet najsrozsza kara nie
              odstraszy...

              Napisz mi jeszcze dlaczego ryzyko "czapy" i dosc wysoka wykrywalnosc
              nie odstraszaja Amerykanow od zabijania sie.
              • habudzik Re: Mitologia o pozwalaniu 01.06.09, 11:39
                emes-nju napisał:


                > Napisz mi jeszcze dlaczego ryzyko "czapy" i dosc wysoka wykrywalnosc
                > nie odstraszaja Amerykanow od zabijania sie.

                Napisz mi jeszcze skąd wiesz że gdyby ryzyka czapy nie było a wykrywalność
                byłaby słaba to Amerycy nie zabijaliby się częściej ?
        • babaqba Re: Mitologia o pozwalaniu 02.06.09, 02:01
          Hmmm, to jak ten gęsty monitoring i ograniczenia pozwalają mi
          przeciągać od Świecka do Luksemburga z prędkościami sporo ponad 150
          km/h? Wyjedź kiedyś do Niemiec i zobacz sam. Są kawałki pod Trewirem,
          gdzie jest jakaś taka tarka i znaki 120 bei Nasse, ale na większej
          części pozostałej drogi jestem wyprzedzany.
          • habudzik Re: Mitologia o pozwalaniu 02.06.09, 22:07
            babaqba napisała:

            > Hmmm, to jak ten gęsty monitoring i ograniczenia pozwalają mi
            > przeciągać od Świecka do Luksemburga z prędkościami sporo ponad 150
            > km/h? Wyjedź kiedyś do Niemiec i zobacz sam. Są kawałki pod Trewirem,
            > gdzie jest jakaś taka tarka i znaki 120 bei Nasse, ale na większej
            > części pozostałej drogi jestem wyprzedzany.

            Ale są też miejsca w których tracisz to co zarobiłeś jadąc over 150km/h np
            remonty czy celowe powstrzymywanie przed wiazdem do miasta w celu jego
            niekorkowania .
          • jureek Re: Mitologia o pozwalaniu 03.06.09, 21:28
            babaqba napisała:

            > Wyjedź kiedyś do Niemiec i zobacz sam.

            ROTFL :)
            Jura
      • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 21:17
        emes-nju napisał:

        > To znaczy... Chcesz przez to po powiedziec, ze stoimy wyzej od
        > Francuzow? Pod pewnymi wzgledami... :-P
        >
        > Przeraza mnie akceptacja do bolszewicko-zamordystycznych metod.
        > Przeciez to nie dziala.

        "Albercik , to działa" . Działa i ma sie dobrze .

        > Francja, mimo bez porownania lepszej od nas infrastruktury, mimo
        > znacznie mlodszego (bezpieczniejszego) "parku maszynowego", mimo
        > poteznej liczby fotoradarow jest blizej polskich wynikow
        > bezpieczenstwa niz Niemcy, ktorzy "pozwalaja" jezdzic.

        Bo głupcze nie chodzi kto koło kogo stoi tylko komu spadło i o ile . Francuzom
        spadło i spadać będzie .


        I co daje
        > zaciskanie pasa? Nic.

        Daje . Spadło im o 40% w ciągu zaledwie roku .


        • dogberry Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 21:20
          U nas też działa. Więzienia są pełne pijanych ... rowerzystów !!!
          • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 21:22
            dogberry napisał:

            > U nas też działa. Więzienia są pełne pijanych ... rowerzystów !!!

            I to też bardzo dobrze . Wolałbym jednak by było pełno pijanych kierowców .
            • staszek585 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 21:57
              Habudziku. Kary są stosowane wybiórczo. Rowerzystów jeszcze można, ale kierowcę ?
              Cóż wtedy z prawa skoro nie jest stosowane?
              Inguszetia. Z alkoholikami sprawa jest prosta - powinien być pozbawiony
              możliwości prowadzenia pojazdu. I też jest to proste do zrealizowania, wystarczy
              aby lekarz powiadomił o chorobie alkoholowej.
              I tak samo jak wyżej - nie stosowane.

              Najwyżej można pytać - dlaczego?
              • rekrut1 Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 23:36
                Z alkoholikami za kierownicą jest tak jak z tymi co depczą trawniki
                pomimo tabliczek "szanuj zieleń", jak bezkarny wjazd na skrzyżowanie
                pomimo braku możliwości opuszczenia go, tak jak z tymi co bezkarnie
                dezorganizują ruch itd. itp. To nie wina społeczeństwo że jest jak
                jest.
                "W tym kraju było by tak dobrze, gdyby tylko nie to cholerne
                społeczeństwo".
                Pozdr.
                Pazdzioch
              • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 31.05.09, 23:48
                staszek585 napisał:

                > Habudziku. Kary są stosowane wybiórczo. Rowerzystów jeszcze można, ale kierowcę
                > ?

                Ale co kierowcę ? Kierowca to z inne gliny?



                > Cóż wtedy z prawa skoro nie jest stosowane?
                > Inguszetia. Z alkoholikami sprawa jest prosta - powinien być pozbawiony
                > możliwości prowadzenia pojazdu. I też jest to proste do zrealizowania, wystarcz
                > y
                > aby lekarz powiadomił o chorobie alkoholowej.
                > I tak samo jak wyżej - nie stosowane.

                No bo jak zastosować skoro nie każdy prowadzący pod wpływem alkoholu jest
                alkoholikiem . Co ma lekarz stwierdzić jeśli nie jest to choroba ?
                • staszek585 Re: Różnice kulturowe cd. 02.06.09, 21:26
                  Habudziku, Chyba rzeczywiście albo nie czytasz, albo nie rozumiesz. Ale coś nie gra.
                  Cóż z tego, ze są przewidziane kary skoro się ich nie stosuje?
                  Taki był sens mojego pytania.

                  A co do Inguszetii: pisała o alkoholikach. Tych akurat łatwo byłoby odsunąć
                  od kierownicy. Wystarczy stosować prawo.
                  Natomiast oczywiste, ze nie wszyscy są alkoholikami.
                  • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 02.06.09, 22:04
                    A to rzeczywiście mogłem czegoś nie zrozumieć . Zdarza się , nie powiem NIE .
              • tbernard Re: Różnice kulturowe cd. 01.06.09, 09:52
                A co w przypadku świadomego alkoholika niepijącego już dłuższy czas.
                Przecież nadal jest alkoholikiem ale nie widzę powodu aby takiemu zabronić
                prowadzenia pojazdu.
    • trypel Podobieństwa kulturowe 01.06.09, 08:16
      Wczoraj, odcinek autostrady na Gierkówce koło Piotrkowa, kierunek Częstochowa.
      Ponieważ mam wgranego do mojej szafy nowego softa a było pusto to stwierdziłem
      ze spróbuje jak idzie.
      No zaskoczenie pełne że 13 letni motocykl o aerodynamice lodówki wyciąga
      licznikowe 220. Jak już wyhamowywałem przed Mcdonaldem to wzięły mnie 3 maszyny
      na szwajcarskich blachach. Pomachalismy sobie i pojechali. Oczywiscie nauczony
      lektura forumową założyłem że to "nasi" tylko blachy inne. Ale dogoniłem ich w
      Czestochowie na BP. No i okazało sie że oni wcale nie nasi tylko "obcy".
      Pogadalismy chwilę i postanowiłem im pokazać klasztor. Jakoś nikt z nich nie
      miał do mnie pretensji że nie trzymam sie ani 30 ani nawet 50 w miescie :)
      Chłopaki byli na 2 tygodniowej wyprawie do Baltische Staaten i wracali
      zachwyceni. Zwłaszcza litewskimi pustymi drogami na których można cuuuuda
      wyprawiać :)
      Nawet zdążyli raz mandat zapłacić, jeszcze w tamtą stronę ale jak to porządna
      grupa - dostaje jeden a zrzucaja sie wszyscy :)
      Fajne chłopaki. A myślałem że w Szwajcarzy to sztywniaki same :)
      • rekrut1 Re: Podobieństwa kulturowe 01.06.09, 18:27
        Ty się ciesz trypel że u nas jeszcze nie "francja" bo by Ci ten
        motor zabrali i na piechotę byś tych szwajcarów po Częstochowie
        oprowadzał(śmiesznie by to wyglądało).:))
        Pozdr.
        Pazdzioch
    • edek40 Re: Różnice kulturowe cd. 01.06.09, 08:26
      To wynika z zawisci. Francja najpierw wpompowala fortune w drogi (to wyraznie rozni ja od idacej jej sladem Polski), potem zabrala sie za robienie z drog poletek ornych dla policji, nastepnie, wraz z postepami w elektronicznych sposobach inwigilacji obywateli, zaczeli budowac orwellowska-stalinowski system fotoradarowy. Caly czas rowniez buduja drogi (to wyraznie rozni ja od idacej jej sladem Polski). I co? G....no!!!! Sasiednie Niemcy ani w drogi tyle nie laduja, ani nie szczuja rodakow foto- i nie fotoradarami, pozwalaja jezdzic bardzo szybko na wielu autostradach, w terenie niezabudowanym rowniez dopuszczaja nieco wieksza predkosc. I przoduja w Europie w dziedzinie bezpieczenstwa. Widocznie Francuzi im zazdroszcza i dlatego tak latwo sie godza na kolejne szykany. A ze sa, jak widac, glupki, to nie widza, ze nie tedy droga. I ta cecha wyraznie zbliza Polske do Francji...
      • habudzik Re: Różnice kulturowe cd. 01.06.09, 11:17
        edek40 napisał:

        > To wynika z zawisci. Francja najpierw wpompowala fortune w drogi (to wyraznie r
        > ozni ja od idacej jej sladem Polski), potem zabrala sie za robienie z drog pole
        > tek ornych dla policji, nastepnie, wraz z postepami w elektronicznych sposobach
        > inwigilacji obywateli, zaczeli budowac orwellowska-stalinowski system fotorada
        > rowy.

        Czyli doskonała infrastruktura nie wpłynęła im na bezpieczeństwo ? Jednak
        potrzebuja fotoradarów by wymusić posłuszeństwo ?




        Caly czas rowniez buduja drogi (to wyraznie rozni ja od idacej jej sladem
        > Polski). I co? G....no!!!!

        I to że mają 50% wypadków mniej niż mieli zanim rozmieścili las radarów .



        Sasiednie Niemcy ani w drogi tyle nie laduja, ani n
        > ie szczuja rodakow foto- i nie fotoradarami, pozwalaja jezdzic bardzo szybko n
        > a wielu autostradach,

        Ale na bardzo wielu sa spore ograniczenia do których Niemcy sie stosują
        bezkrytycznie .



        w terenie niezabudowanym rowniez dopuszczaja nieco wieksz
        > a predkosc.

        Tak . 100 zamiast 90km/h . Tylko tam jeżdżą 100km/h jak maja ograniczenie do 100
        a u nas jak jest na DK 90km/h to forumowicze pisza że jazda 120-130 jest
        normalną jazdą . Niemiec takl nie pojedzie choć jego droga lepsza .


        >I przoduja w Europie w dziedzinie bezpieczenstwa.

        Tak bo szanuja prawo i się nie zastanawiają dlaczego ktoś im kazał tak wolno
        jechać .
    • misiek4111 Zapraszamy do Polski 01.06.09, 22:42
      www.roadlook.pl/aktualnosci/271-km-h-na-francuskiej-autostradzie.html
      I po co popisywać się na autostradzie we Francji, tracić takie autko
      i PJ? Następnym razem zapraszamy do nas, wystarczy wjechać choćby na
      Gierkówkę i za jazdę 271/100 mandat nawet po przyszłorocznym
      ewentualnym zaostrzeniu kary wyniesie 500 PLN (coś ok.115 Euro).
      Piszę "po ewentualnym" bo prezydent skierował nowelizację do TK,
      podobno kary mają być zbyt dolegliwe dla kierowców. Śmiać się czy
      płakać?
      • rekrut1 Re: Zapraszamy do Polski 02.06.09, 10:00
        "Śmiać się czy płakać?"
        I jedno i drugie, wcale się nie dziwię Panu Prezydentowi, cóż to
        jest jakieś tam 500zł? 500zł powinno być za przekroczenie o 5km tej
        ze znaku, 700zł za 10km. Dalej to już tylko dolegliwe kary
        administracyjne łącznie z konfiskatą auta lub więzieniem.
        Nareszcie było by bezpiecznie i spokojnie na naszych drogach.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • kozak-na-koniu Re: Zapraszamy do Polski 02.06.09, 15:00
        Zapraszamy, zapraszamy... Na tych wszystkich kilometrami ciągnących
        się 40 i 30 na prostej drodze i w szczerym polu obłowimy się za
        przekroczenia nawet o 50km/godz - co tam 40...:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka