Dodaj do ulubionych

RAdar,Rradar, radar

10.06.09, 19:20
Jak zapewne zauważyliście na pierwszej stronie Gazety jest spory
artykuł o tytułowym bohaterze. Okazuje się w Anglii posiadacze anty
powodują o 30% wypadków mniej co przeczy wywodom naszej policji.
Ale ja nie o tym. Ja o tym kto ile zarabia na na nas, kierowcach. I
tak:
Akcyza paliwowa - 21,95 mld zł
VAT w paliwie - 17,19 mld zł
Opłata paliwowa - 1,86 mld zł
Akcyza samochodowa - 1,54 mld zł
VAT w cenie auta - 2,7 mld zł
VAT za naprawy, opłata za kartę pojazdu, rejestrację, recykling -
5,64 mld zł
Razem dale to ~50 mld zł dodać do tego należy kary nakładane na
kierowców(niedawno pisałem o tym) i mamy obraz jak państwo łupie
kierowców.A niektórzy myślą o wprowadzeniu opłat za tunele i mosty.
W dalszym ciągu wielu samorządowców i polityków uważa samochód za
luksus(do niedawna luksusem był odkurzacz)a nie środek transportu
niezbędny w naszym kraju z uwagi na słabo rozwiniętą komunikację
zbiorową. Ciekawe ile dróg dało by się za te pieniądze
zmodernizować, ile kilometrów autostrad dało by się wybudować?
Ilu ludzi mogło by żyć gdyby poruszali się po dobrych drogach?
Ilu ludzi można by ocalić za pieniądze zainwestowane w w urządzenia
szykanujące kierowców?
Sorki, miało być krótko a wyszło jak zawsze.
Pozdr.
Pazdzioch
PS. częściowo opierałem się na artykule Łukasza Bąka i Leszka
Kadelskiego w tygodniku WPROST.
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 10.06.09, 20:30
      A teraz dla równowagi i sprawiedliwości oblicz ile my kierowcy "kradniemy" sobie
      nawzajem poprzez wszelkiej maści kombinowanie . Dla przykładu , który słyszałeś
      na bank ale "zapomnialeś" , jeden przeciążony TIR niszczy nawierzchnię w takim
      samym stopniu jak jeden milionprzeciętnych samochodów osobowych. Zebyś
      dobrze mnie zrozumiał : jeśli przez most przejedzie jeden tir o masie ( strzelam
      ) 60 ton to zniszczy ten most tak jakby przejechało po nim milion Opli Astra .
      • sokolasty Re: RAdar,Rradar, radar 10.06.09, 22:11
        Wprowadźmy fotowagi co dwa kilometry. Technicznie żaden problem.
        • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 10.06.09, 22:31
          sokolasty napisał:

          > Wprowadźmy fotowagi co dwa kilometry. Technicznie żaden problem.

          Bardzo proszę . Jeszcze innych kilka milionów fotocośtam bo tyle jest sposobów
          na które okradamy siebie wzajemnie.
          • rekrut1 Re: RAdar,Rradar, radar 11.06.09, 06:56
            Chrzanicie kolego habudzik, Wasza ciężarówka ma się tak do akcyzy na
            nowe samochody jak 3 000 000 umierających z głodu Północno -
            Koreańczyków do stanu wód na Wiśle. I nie odpisuj bu udaje się na
            zasłużony odpoczynek, co prawda nie do PE ale zawsze....
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 11.06.09, 09:00
              rekrut1 napisał:

              > Chrzanicie kolego habudzik, Wasza ciężarówka ma się tak do akcyzy na
              > nowe samochody

              A ma się i wiesz o tym bardzo dobrze . Chodzi o fakt że jesteśmy złodziejami i
              okradamy się nawzajem ale płaczemy że trzeba płacić podatki , akcyzy i temu
              podobne . Jak musisz płacić akcyzę to krzyczysz że jesteś okradany ale jak sam
              kombinujesz jakby tu przewieźć 2 razy więcej towaru niż wolno ( co zniszczy
              drogę ) to wtedy jest ok.
              • nazimno Mowcie za siebie, kol. Habudzik, gdy 11.06.09, 09:47
                mowicie o okradaniu kogos.

                Problem polega na tym, ze aparat wykonawczy w naszym panstwie
                jest nazwijmy to eufeministycznie "malo efektywny ekonomicznie",
                natomiast ten sam aparat w stosunku do spoleczenstwa stosuje metody
                porownywalne z mafijnymi haraczami,

                I o to tylko chodzi.

                I nie bijcie sie w piersi, ze "okradacie", to nic nie pomoze.
                To jest tylko dym.

                • habudzik Re: Mowcie za siebie, kol. Habudzik, gdy 11.06.09, 16:25
                  Zaraz ,zaraz . Jak to mało efektywny ekonomicznie ? Co jest mało efektywnego
                  ekonomicznie w ściąganiu podatków i akcyz ? Wolałbyś by podatki , akcyzy itp
                  ściągane były w jeszcze bardziej efektywnie ekonomicznym systemie ? Ja tam
                  jestem za .
                  • nazimno Przez "malo... itd. rozumiem to, ze system 11.06.09, 17:03
                    za duzo kosztuje a niewiele rozumnego robi.

                    Ale Wy tego juz chyba nigdy nie skumacie.
                    • habudzik Re: Przez "malo... itd. rozumiem to, ze system 11.06.09, 20:51
                      nazimno napisał:

                      > za duzo kosztuje a niewiele rozumnego robi.

                      Ale dalej to oznacza że uważasz iż system powinien więcej i szczelniej łowić i
                      łoić . Ja też tak uważam .

                      > Ale Wy tego juz chyba nigdy nie skumacie.

                      Myśle że to nie ja sie pogubiłem .
                      • nazimno Po raz kolejny wyciagasz calkowicie bledne wnioski 12.06.09, 12:29
                        Rzecz od poczatku jest bowiem o "haraczach" sciaganych przez
                        aparat administracyjny panstwa z obywateli.

                        Haracze te wydawane sa w wielu wypadkach cakowicie bezsensownie.
                        I to podwojnie ten caly balagan kompromituje i obnaza.

                        Habudzik zas, udaje, ze tego nie widzi i jak zrenicy oka broni
                        tej "leninowskiej jednosci szeregow partyjnych", co w dzisiejszych
                        czasach jest kompletnym nieporozumieniem, zeby nie powiedziec
                        glupota.

                        Od tego jest bowiem swoboda krytyki, aby negatywne praktyki
                        eliminowac. No, chyba, ze ktos jest slepy i gluchy na te
                        sygnaly.

                        {CTRL-Z} (koniec pliku txt)
                        • habudzik Re: Po raz kolejny wyciagasz calkowicie bledne wn 12.06.09, 12:46
                          nazimno napisał:

                          > Rzecz od poczatku jest bowiem o "haraczach" sciaganych przez
                          > aparat administracyjny panstwa z obywateli.

                          No właśnie . Piszesz na jego temat tak: " za duzo kosztuje a
                          niewiele rozumnego robi. "
                          Czyli uważasz że aparat ściagający duzo kosztuje a niewiele ściąga .
                          Też tak uważam - za mało siąga .




                          > Haracze te wydawane sa w wielu wypadkach cakowicie bezsensownie.
                          > I to podwojnie ten caly balagan kompromituje i obnaza.

                          Bezsensownym jest wydawanie haraczu na budowę dróg i mostów ?
                          Przeciez na nic innego sie ich nie wydaje .


                          • nazimno Boze, co za brednie - zreszta nie pierwszy raz... 12.06.09, 13:41
                            Najlepiej bedzie jak bedziesz mowic sam do siebie.
                            W ten sposob nikogo nie w...sz, a sam osigniesz nirwane
                            samouwielbienia, ktora jest Twoim stanem docelowym.

                            PS
                            A moze wypiles dzisiaj za duzo?
                            Teraz kapujesz, dlaczego tak ludzi w.....sz?



                            • habudzik Re: Boze, co za brednie - zreszta nie pierwszy ra 12.06.09, 20:28
                              Ja wiem dlaczego ludzi cośtam cośtam - bo nie potrafią obronić swoich pomysłów w
                              cywilizowany sposób . To na bank nie przysparza mi przyjaciół ale też nie dbam o
                              to .
                              Wiesz co najbardziej ludzi w...a ? Jak chcesz to odpowiem w następnym poście ,
                              tylko daj znać .
                              • nazimno Twoja opacznosc rozumienia rzeczy. To jest to. 15.06.09, 11:29
                                Dlatego ZADNE LOGICZNE argumenty niczego Ci nie wyjasnia.
                                • habudzik Re: Twoja opacznosc rozumienia rzeczy. To jest to 15.06.09, 12:44
                                  nazimno napisał:

                                  > Dlatego ZADNE LOGICZNE argumenty niczego Ci nie wyjasnia.

                                  Ale które argumenty ? Żadnych nie podałes jeśli nie liczyć tego że uważasz iż
                                  aparat słabo siciąga haracz .
                                  • nazimno Konfabulujesz, do tego opacznie... 15.06.09, 12:52
                                    To Twoja konfabulacja o aparacie i sciaganiu.
                                    Uroiles sobie te teze, ktorej ja NIGDY nie wyartykulowalem.

                                    Ale to jest betka w porownaniu z meandrami, ktorymi walesa sie
                                    Twoj nieszczesny mozg.





                                    • habudzik Re: Konfabulujesz, do tego opacznie... 15.06.09, 16:27
                                      nazimno napisał:

                                      > To Twoja konfabulacja o aparacie i sciaganiu.
                                      > Uroiles sobie te teze, ktorej ja NIGDY nie wyartykulowalem.

                                      Przecież tu
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=96486071&a=96503645
                                      napisałeś że aparat ściągający jest mało efektywny ekonomicznie . To znaczy że
                                      słabo ściąga . Ja tez tak uważam .
                                      • nazimno To nic takiego nie oznacza. 15.06.09, 17:27
                                        To oznacza tylko to, ze aparat "pobiera" slone haracze (sciaga),
                                        a wydaje te kwoty w sposob calkowicie glupi i bezsensowny.

                                        To tak (gdybys mial zone) jakby Twoja polowka zarabiala 850 PLN
                                        i wydawala wszystko na kremy na buziaczek zamiast na wyzywienie
                                        dziateczek.

                                        No i jeszcze skarzylaby sie na Ciebie, ze jej za malo dajesz na te
                                        kremy. Pojmuje teraz?

                                        Czyli bylaby calkowicie nieefektywna ekonomicznie przy slabej
                                        sciagalnosci dofinansowania z Ciebie.

                                        Czy dalej uwazasz, ze ona powinna w tej sytuacji sciagac z Ciebie
                                        wiecej?


                                        • habudzik Re: To nic takiego nie oznacza. 15.06.09, 21:33
                                          nazimno napisał:

                                          > To oznacza tylko to, ze aparat "pobiera" slone haracze (sciaga),
                                          > a wydaje te kwoty w sposob calkowicie glupi i bezsensowny.
                                          >
                                          > To tak (gdybys mial zone) jakby Twoja polowka zarabiala 850 PLN

                                          No nie zupełnie . 850PLN to nie "słony" pobór . To raz a dwa to w takim razie
                                          bardzo konkretnie i dokładnie na co są te "słone haracze" wydawane . Konkretnie
                                          to mam na myśli ewidentne tysiące przykładów , no może setki .
                                          • habudzik Re: To nic takiego nie oznacza. 15.06.09, 21:35
                                            habudzik napisał:
                                            . Konkretnie
                                            > to mam na myśli ewidentne tysiące przykładów , no może setki .

                                            a i zapomniałem o najważniejszym - uzasadnienie poparte znajomością tematu ,
                                            doświadczeniem , kwalifikacjami .
                                            • nazimno Biedny musi wydawac pieniadze rozsadnie. 16.06.09, 10:01
                                              Biedny szanuje swoje pieniadze.

                                              Bogaty idiota szastajacy cudzymi (podatnikow) pieniedzmi jest
                                              jeszcze jednym idiota z gatunku
                                              bankowych oszustow lub politykow. Najbardziej cyniczne jest to, ze
                                              oni to robia z zimna krwia. Problem polega wiec na tym,
                                              aby wykorzystac mechanizmy demokratycznej wolnosci do patrzenia im
                                              na rece oraz do egzekwowania ODPOWIEDZIALNOSCI za to, co robia.

                                              Inaczej rak zniszczy to wszystko.
                                              • habudzik Re: Biedny musi wydawac pieniadze rozsadnie. 16.06.09, 10:39
                                                Prosiłem o setki przykładów popartych że haracz jest źle wydawany .
                                                Dowody te poparte powinny być doświadczeniem i kwalifikacjami . W
                                                innym przypadku jest to pisanie by pisać czyli "wiem ale nie
                                                powiem , bo nie i już" . Każdy z nas może napisać że coś jest złe ,
                                                gorzej z udowodnieniem że ich pomysł jest lepszy .
                                                Wiele głosów czytałem że 2 linia metra jest w złym miejscu
                                                przewidziana i złą metodą będzie realizowana ale nik nie potrafi
                                                napisać skad to wie i jakie ma (lepsze) pomysły .
                                                • nazimno Przyklad Nr 1. 16.06.09, 10:49
                                                  Plytki odblaskowe na slupkach hektometrycznych sa o kant d...
                                                  roztrzaskac. Nie maja odpowiednich wlasnosci optycznych,
                                                  nawet, gdy sa fabrycznie nowe. Nie mozna wiec mowic ze
                                                  "sa brudne i dlatego wiecie, rozumiecie...nie swieca".
                                                  (Podobnie tzw. "farby odblaskowe" sa rowniez "o kant...")
                                                  Ktos, kto jezdzi po drogach w innych krajach NATYCHMIAST
                                                  widzi ROZNICE.

                                                  Ktos produkuje tandete i ktos to kupuje potem ktos to montuje.
                                                  Tak wyrzuca sie nasze pieniedze.

                                                  Przyklad Nr2 ???

                                                  Zaraz ktos dopisze, habudziku.

                                                  Sam moglbys podac potostale przyklady, gdyby Ci ktos na to pozwolil,
                                                  buhahaha.

                                                  Tandeta kosztuje bowiem znacznie wiecej niz produkt dobry.
                                                  Bo najpierw musisz zaplacic za tandete, a potem za usuniecie tandety.
                                                  A potem jeszcze za produkt wlasciwy.
                                                  Tylko skonczony idiota tego nie dostrzega.









                                                  • edek40 Przyklad Nr 2 16.06.09, 11:39
                                                    Wprawdzie nie drogowy, ale dotyczy marnotrastwa, ktore rykoszetem bije rowniez w
                                                    stan drog.

                                                    Temat: kleszcz wbity w dziecko w podwarszawskim miescie powiatowym (dla
                                                    zlosliwcow to nie jest przyklad z zycia mojej rodziny, ja zaszczepilem dzieci,
                                                    oczywiscie odplatnie, a kleszcze wyciagam osobiscie)

                                                    1. pacjent zglasza sie u lekarza pierwszego kontaktu

                                                    2. lekarz pierwszego kontaktu bez zbadania wysyla na ostry dyzur

                                                    3. ostry dyzur jest w Warszawie (okolo 30 km)

                                                    4. ostry dyzur nie przyjmuje pacjenta, bo to dziecko i wysyla je do szpitala
                                                    dzieciecego

                                                    5. szpital dzieciecy nie przyjmuje dziecka, bo nie ma skierowania

                                                    6. powrot do miasta powiatowego (30 km) do lekarza pierwszego kontaktu po raz drugi

                                                    7. powrot do szpitala dzieciecego w Warszawie (30 km)

                                                    8. zabieg usuniecia kleszcza - 5 minut z okielznaniem uciekajacego dziecka

                                                    Mozna powiedziec to problem obywatela, ze sobie pojezdzil. Otoz nie. Nie dosc,
                                                    ze jezdzil drogami, to tych drog jest za malo, poniewaz cala armia oplacanych
                                                    przez nas lekarzy/recepcjonistek odsylala "paczke" do kogos innego. Mnie poraza
                                                    ilosc energii wlozona w to, aby nie poswiecic dziecku 5 minut. Energii opalcanej
                                                    z naszych pieniedzy, ktorej potem zabraknie dla kogos potrzebujacego.
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:05
                                                    Pogotowie nie wyjmuje kleszczy , zwłaszcza u dzieci . Chyba że
                                                    zrobisz awanturę . Tak samo pogotowie nie udziela pomocy w przypadku
                                                    bolesnej miesiączki .
                                                  • trypel Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:07
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Tak samo pogotowie nie udziela pomocy w przypadku
                                                    > bolesnej miesiączki .

                                                    Czy jest coś na czym sie nie znasz?
                                                    Albo coś na czym znasz sie tylko trochę?
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:15
                                                    Na gotowaniu , słabo tańcze , czasami szybko się upijam , nie umiem
                                                    rysować , komputer to dla mnie czarna magia , gram w piłke jak
                                                    ofiara losu , jak graja to słyszę , boje sie duchów , zatyka mi uszy
                                                    w samolocie ale nie pod wodą ...... cos więcej ?
                                                  • kozak-na-koniu Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:20
                                                    habudzik napisał:

                                                    > czasami szybko się upijam ,

                                                    Nie chrzań. Piszesz, jakbyś stale był nawalony jak szpadel.:)

                                                    > cos więcej ?

                                                    Nie znasz się na kozach i lizawkach.:)))
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:22
                                                    kozak-na-koniu napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > czasami szybko się upijam ,
                                                    >
                                                    > Nie chrzań. Piszesz, jakbyś stale był nawalony jak szpadel.:)
                                                    >
                                                    > > cos więcej ?
                                                    >
                                                    > Nie znasz się na kozach i lizawkach.:)))

                                                    Ale siedział koło mnie ktoś kto sie na nich zna .
                                                  • kozak-na-koniu Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:26
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Ale siedział koło mnie ktoś kto sie na nich zna .

                                                    Na której pryczy? Tej na górze, czy na dole?:)
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 2 16.06.09, 12:27
                                                    Na podłodze .
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 1. 16.06.09, 12:03
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Plytki odblaskowe na slupkach hektometrycznych sa o kant d...
                                                    > roztrzaskac.

                                                    Jeśli są czyte i nie zerwane to ja widzę .
                                                  • nazimno "Urzedowo" sa widoczne, habudziku 16.06.09, 13:35
                                                    W porownaniu z innymi krajami sa o kant d....

                                                    Roznice we wspolczynniku odbicia sa dramatyczne, ale naszym
                                                    urzedasom to nie przeszkadza nic a nic. Oni "widza" tak jak Ty
                                                    habudziku drogi. Oni MUSZA widziec, chocby swiatelek nie bylo.
                                                    Dupochron taki, ponimajesz?

                                                    No chyba, ze pozna jesienia we mgle i padajacym deszczu ze sniegiem
                                                    bedzie musial urzedas w nocy jechac z rodzina w terenie gorskim
                                                    najlepiej. Wtedy sie zreflektuje ale tylko na prywatny uzytek.
                                                    Oficjalnie bedzie nadal "widzial".
                                                  • habudzik Re: "Urzedowo" sa widoczne, habudziku 16.06.09, 13:51
                                                    nazimno napisał:
                                                    Ja nie widzę urzedowo tylko normalnie jak każdy zdrowy , biały
                                                    człowiek .
                                                    > W porownaniu z innymi krajami sa o kant d....

                                                    Nie zauważyłym róznicy o ile sa czyste i nie zdewastowane .
                                                  • nazimno Noooo, reeeeeweeeelacja!!! 16.06.09, 13:55
                                                    "bialy czlowiek" TO JEST ARGUMENT !!!

                                                    Musisz byc dzisiaj niezle nawalony (jak szpadel, prawda)?

                                                    PS
                                                    Koncertowy byl ten wpis o bialym czlowieku, koncertowy...



                                                  • habudzik Re: Noooo, reeeeeweeeelacja!!! 16.06.09, 15:57
                                                    A w temacie masz coś do dodania???
                                                  • nazimno Taaak, pisz habudziku Przyklad Nr3. 16.06.09, 16:34
                                                  • habudzik Re: Taaak, pisz habudziku Przyklad Nr3. 16.06.09, 17:15
                                                    Ale jaki przykład 3 ?
                                                  • nazimno rzniesz tego... no jak mu tam, ...glupa? 16.06.09, 17:37
                                                    Ja Ci nie pomoge. Nikt Ci nie pomoze.
                                                    Tylko Ty sam mozesz sobie pomoc.

                                                  • habudzik Re: rzniesz tego... no jak mu tam, ...glupa? 16.06.09, 18:40
                                                    Ależ możesz pomoc . Podaj ten przykład . Załatwi wszystko o ile
                                                    spełni wymogi .
                                                  • nazimno Od tego momentu to jest juz ...nudne...koniec 17.06.09, 10:01
                                                  • habudzik Re: Od tego momentu jest to 17.06.09, 10:26
                                                    wkurzające bo niemozliwe do zrealizowania , co?
                                                  • edek40 Przyklad Nr 3 lub 4 17.06.09, 12:31
                                                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6726665,Druga_linia_metra_przygnieciona_papierologia.html
                                                    To dopiero jest marnotrastwo pieniedzy.

                                                    Codziennie jezdze po szosie, ktorej nawierzchnie wymieniono 6 lat temu. Dzis nadaje sie juz ponownie do wymiany. To rowniez zawdzieczamy Ustawie. Ona bowiem "na slepo" premiuje najtansze oferty. Zapewne innej Ustawie zawdzieczamy to, ze wykonawca nie wymienia nawierzchni ponownie. Ktos, moze tenze wykonawca, nalewa tylko laty. Nalewa to dobre slowo, poniewaz charakteryzuja sie one duzym meniskiem (wylejcie olej jadalny na stol i zobaczcie, jak "wysoka" jest plama). Taki sposob naprawy demoluje droge ostatecznie, poniewaz podskakujacy na lacie samochod wybija stopniowo droge za lata. I tak juz 20 lat z naszych podatkow...
                                                  • nazimno Nr 3 jest zarezerwowany dla Habudzika o ile 17.06.09, 12:33
                                                    bedzie miec odwage narazenia sie swoim przelozonym, moze napisze,
                                                    ale ja w to juz nie wierze...
                                                  • habudzik Re: Nr 3 jest zarezerwowany dla Habudzika o ile 18.06.09, 09:12
                                                    Ale co chcesz bym napisał ?
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 3 lub 4 18.06.09, 09:15
                                                    ALe gdyby Ustawy nie było to płakałbys że robi to najdroższa firma
                                                    bo ma układy . Nie ma wyjścia - chcesz sprawiedliwości sund musi
                                                    być .
                                                  • edek40 Przyklad Nr 5 (bo juz sie doliczylem) 18.06.09, 11:22
                                                    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6712115,Ul__Slaska_konczy_sie_w_polu.html
                                                    I oni, ci urzednicy, biora ciezka kase za swoja ciezka prace.
                                                  • habudzik Re: Przyklad Nr 5 (bo juz sie doliczylem) 18.06.09, 11:47
                                                    No tak ale gdyby nie zaczęli w ogóle roboty bo nie maja wszystkich
                                                    zezwoleń to redahtor a Ty zanim napisałby że nic nie robia , robota
                                                    stoi w miejcu i takie tam bzdety
                                                    Wróćmy jednak do tego co miał zawierać przykład , każdy kolejny .
                                                    Miał zawierać złe wydawanie haraczu .
    • edek40 Re: RAdar,Rradar, radar 11.06.09, 16:28
      > Ilu ludzi mogło by żyć gdyby poruszali się po dobrych drogach?
      > Ilu ludzi można by ocalić za pieniądze zainwestowane w w urządzenia
      > szykanujące kierowców?

      Wszystko sprowadza sie do jednego. Wladza bardzo sie stara, pobiera nalezne oplaty, a my co? Uzywamy drog niezgodnie z przeznaczeniem. Gdy nauczymy sie jezdzic, to i drogi nam wladza pobuduje. Na razie niestety musi stawiac fotoradary i mnozyc oplaty. To nasza wina. Zupelnie jak rozklejajace sie za komuny obuwie z winy uzytkownika - wszak mogl nie chodzic po deszczu...
    • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 11.06.09, 20:54
      rekrut1 napisał:


      > Ilu ludzi mogło by żyć gdyby poruszali się po dobrych drogach?

      Według statystyk niecałe 5% wypadków jest spowodowane poprawną jazdą na
      niepoprawnych drogach .


      > Ilu ludzi można by ocalić za pieniądze zainwestowane w w urządzenia
      > szykanujące kierowców?

      A w co ci panowie chcieliby zainwestować by ocalić "AŻ" tylu ludzi ?
      • staszek585 Re: RAdar,Rradar, radar 12.06.09, 21:23
        Z habudzikiem chyba nie warto się spierać. On wszystko wie najlepiej.
        PS:
        Państwo urzędnicze jest jednym z najgorszych rozwiązań. Musi mieć armię
        urzędników, musi im płacić. No to musi mieć na to pieniądze.
        I koło się zamyka. Już kilkuset urzędników potrafi stworzyć zamknięty system:
        będą działali, będą mieć naprawdę dużo pracy. Byle ich ktoś utrzymywał, bo z ich
        pracy efektów finansowych (innych też) nie będzie.
        • rekrut1 Re: RAdar,Rradar, radar 15.06.09, 00:35
          Nie tylko "Państwo urzędnicze" jest problemem naszych portfeli jest
          też problemem naszego być albo nie być.
          Co dzień na naszych drogach umierają ludzie(uczestnicy wypadków)
          kilka razy częściej niż np. w Niemczech, przyczyną jest źle
          działajacy, niewydolny system opieki medycznej. Kupujemy nowe
          helikoptery które nie mają gdzie lądować(brak lądowisk przy
          szpitalach), o życiu lub śmierci decyduje pani dyspozytorka z
          pogotowia podejmująca decyzję o wysłaniu lub nie ekipy na podstawie
          informacji telefonicznej(często nie posiadająca wiedzy medycznej)
          Niewspółmiernie długi czas dojazdu karetki do wypadku(o wiele
          dłuższy nie w innych krajach UE). O tym też warto pamiętać
          rozmawiając o 15 osobach umierających na naszych drogach dziennie.
          Żadna liczba fotoradarów tego nie zmieni!
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 15.06.09, 08:29
            Wiele wypadków w Polsce jest tak cięzka że nie medycy sa potrzebni a szare nyski .
            Wzywający pomoc nie potrafi poprawnie się zachować , nie potrafi poprawnie
            opisać co się dzieje i gdzie .
            Helikopter może wylądować nawet na trwniku koło Odyńca ale musi być wóz strażacki .
            Wreszcie radary nie o to mają dbać . One maja dbać by do wypadków nie dochodziło
            a Ty pisałeś o sytuacji gdy już do niego doszło .
            • rekrut1 Re: RAdar,Rradar, radar 15.06.09, 11:19
              habudzik - nie chcę Cię obrazić a tylko ustalić poziom na jakim
              prowadzimy dyskusję: Ty tak masz, wymknęło Ci się czy tylko udajesz?
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • nazimno On tego nie skuma... 15.06.09, 11:30

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=96486071&a=96641380
                • habudzik Re: Ty tego też ... 15.06.09, 12:47
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=96486071&a=96644764
                  • nazimno A mozna to w ogole zrozumiec? 15.06.09, 12:54
                    • habudzik Re: A co , masz problem ze zrozumieniem 15.06.09, 16:29
                      że chce byś przedstawił te argumenty ? Coś o nich napisałeś ale konkretnie podac
                      ich nie umiesz .
                    • habudzik Re: A może Ci mam pomóc ? 15.06.09, 16:39
                      Czy uważasz że nieprawda jest to że Polacy w większości nie potrafią udzielić
                      pierwszej pomocy ,że nie potrafią nawet odpowiednie się zachować na widok
                      poszkodowanego ? Czy uważasz że helikopter lecący do wypadku potrzebuje
                      specjalnego lądowiska i że potem musi koniecznie wylądować na dziedzińcu
                      szpitalnym ? Czy uważasz że nieprawdą jest iż Polak chcący nieść pomoc
                      najczęściej zaszkodzi bo nie wie jak to zrobić i w jakiej kolejności . Ja uważam
                      że to wszystko prawda i to są właśnie moje argumenty . Możesz teraz spróbować je
                      obalić .
              • habudzik Re: RAdar,Rradar, radar 15.06.09, 12:46
                rekrut1 napisał:

                > habudzik - nie chcę Cię obrazić a tylko ustalić poziom na jakim
                > prowadzimy dyskusję: Ty tak masz, wymknęło Ci się czy tylko udajesz?

                Ale o co Ci chodzi . Napisałem jakąś nieprawdę? Wskaż ją . I napisz jak na
                prawdę to wygląda .
    • inguszetia_2006 Re: RAdar,Rradar, radar 16.06.09, 10:52
      Witam,
      I mieli obniżyć Vat na ubranka dla dzieci i nie obniżyli. Świnie
      podłe;-D I apropos wakacji, czy wy wiecie, że dzieci mają dwa i pół
      miesiąca wakacji letnich? I jeszcze dwa tygodnie zimą, przerwę
      świąteczną od wigilii do 2 stycznia, majówkę, bożocielne ferie,
      wielkanocne ferie itp.
      W sumie mają chyba z cztery miesiące ferii;-D I weź się człowieku
      ogarnij i zorganizuj to z pomysłem. Ja wymiękam.
      Jednym słowem, kierowcy mają źle, ale pracujący rodzice mają jeszcze
      gorzej;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • vtec_z Re: RAdar,Rradar, radar 16.06.09, 13:46
        Czyżbyś myślała w ramach ograniczenia "mienia źle" o zaparkowaniu
        swojego samochodu na okres wakacji narybku?
      • staszek585 Re: RAdar,Rradar, radar 16.06.09, 19:59
        Inguszetia, tak to już dzieci mają. Byłaś dzieckiem to się cieszyłaś, że tyle
        wolnego. Teraz masz problem, ale pewnie świetnie sobie radzisz :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka