rekrut1
10.06.09, 19:20
Jak zapewne zauważyliście na pierwszej stronie Gazety jest spory
artykuł o tytułowym bohaterze. Okazuje się w Anglii posiadacze anty
powodują o 30% wypadków mniej co przeczy wywodom naszej policji.
Ale ja nie o tym. Ja o tym kto ile zarabia na na nas, kierowcach. I
tak:
Akcyza paliwowa - 21,95 mld zł
VAT w paliwie - 17,19 mld zł
Opłata paliwowa - 1,86 mld zł
Akcyza samochodowa - 1,54 mld zł
VAT w cenie auta - 2,7 mld zł
VAT za naprawy, opłata za kartę pojazdu, rejestrację, recykling -
5,64 mld zł
Razem dale to ~50 mld zł dodać do tego należy kary nakładane na
kierowców(niedawno pisałem o tym) i mamy obraz jak państwo łupie
kierowców.A niektórzy myślą o wprowadzeniu opłat za tunele i mosty.
W dalszym ciągu wielu samorządowców i polityków uważa samochód za
luksus(do niedawna luksusem był odkurzacz)a nie środek transportu
niezbędny w naszym kraju z uwagi na słabo rozwiniętą komunikację
zbiorową. Ciekawe ile dróg dało by się za te pieniądze
zmodernizować, ile kilometrów autostrad dało by się wybudować?
Ilu ludzi mogło by żyć gdyby poruszali się po dobrych drogach?
Ilu ludzi można by ocalić za pieniądze zainwestowane w w urządzenia
szykanujące kierowców?
Sorki, miało być krótko a wyszło jak zawsze.
Pozdr.
Pazdzioch
PS. częściowo opierałem się na artykule Łukasza Bąka i Leszka
Kadelskiego w tygodniku WPROST.