Dodaj do ulubionych

Zdrowe podejście do motoryzacji

15.06.09, 20:06
Ci wszyscy którzy oglądali dzisiaj Wiadomości w TV wiedzą o co
chodzi, pozostałym wyjaśniam: Moskwa..
-Milicjant pyta kierowcę, widział pan pieszych na pasach? A co nie
mogli poczekać aż przejadę?
-Kierowca pobił pieszego na chodniku bo ten utrudniał mu ominięcie
korka.
-Kierowca pobił pieszego na pasach bo ten utrudniał mu przejazd.
A Wy narzekacie na chamstwo i drobnomieszczaństwo na naszych
ulicach? Litości!
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 20:08
      Wiesz.. przyrownajmy sie do Indii lub podobnego kraju.. bedzie
      jeszcze lepiej:P
      Mnie zawsze uczono, ze porownywac sie powinno do lepszych :)
      • rekrut1 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 20:14
        Mnie też "uczono" że szkole "zżyna się od prymusa a nie matoła".
        A jak to zawodzi?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 20:15
          Sciaganie to jest oszustwo :P
          • rekrut1 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 20:19
            Poważnie????/
            • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 20:22
              No wiesz..w tzw "nrmalnych" krajach tak jest to traktowane :)
              • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 21:39
                U nas to powód do dumy ze względu na "zaradność" . Wciąż się dziwię że w Polsce
                takie cymbały mają jeszcze posłuch . Nic dziwnego że Europa patrzy na nas z
                politowaniem .
                • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 22:04
                  to nie powód do dumy tylko kwestia uwarunkowań historycznych.
                  Wszystkie kraje ktore spedziły wiecej niz 2-3 pokolenia pod okupacją maja
                  dokladnia takie same podejscie do przepisów, prawa itd
                  Jestes wystarczajaco inteligentny żeby sam zrozumiec dlaczego tak było.

                  Podobnym przykładem jak Polska jest Grecja, Bułgaria, czesciowo Hiszpania.

                  Z naleciałosci wynikajacych z 200 lat zycia w nie swoim kraju (6-7 pokolen z
                  krtóką przerwą miedzy wojnami) nie wyjdzie sie w ciągu lat 20.
                  Zresztą wystarczy porównac jak odmiennie podchodzą do przepisów wszelkiego
                  rodzaju Ossi w porównaniu do Niemiec Zachodnich a to tylko 50 lat niewoli
                  • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 22:23
                    Baskowie czy Korsykańczyki nie żyją w swoim kraju huhuhuhuuuu ( żeby tylko
                    cywilizowańszą Europe podać ) a mimo to nikt tam w mordę pieszego nie wali na
                    przejściu dla pieszych . Wręcz przeciwnie to bardzo gościnne tambylce .
                  • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 22:25
                    Przepraszam Cie Trypel ale ten argument to piepszenie kota przy pomocy młota .
                    • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 15.06.09, 22:43
                      to nie jest argument tylko fakt historyczny.
                      w sumie dużo ciekawsze sa opracowania na temat Grecji - dlaczego tyle lat od
                      tureckiej okupacji wciaz oszukiwanie na podatkach jest powodem do domu a nie wstydu.
                      • trypel dumy oczywiscie :) 15.06.09, 22:44

                      • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 08:38
                        trypel napisał:

                        > to nie jest argument tylko fakt historyczny.
                        > w sumie dużo ciekawsze sa opracowania na temat Grecji - dlaczego
                        tyle lat od
                        > tureckiej okupacji wciaz oszukiwanie na podatkach jest powodem do
                        domu a nie ws
                        > tydu.

                        Gdzie ? W Grecji?
                        W Grecji to by się ze wstydu u ichniego popa spalił gdyby wyszło że
                        kantuje . Czego jak czego ale południowcy nie znoszą oszustów . A
                        wiara to świetość nad swietościami . Jak chłop babie nie
                        wpierwiastkuje raz w tygodniu to ona leci do popa z płaczem że ten
                        już jej nie chce .
                        • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 08:51
                          w Grecji
                          Pierwsze poczytaj a potem zajmuj stanowisko. Bo teraz to przywaliłes
                          i o południowcach nie znoszacych oszustów i o Grecji.
                          Postaraj sie przynajmniej zgromadzic minimum informacji na temat w jakim sie
                          wypowiadasz.
                          • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:06
                            trypel napisał:

                            > w Grecji
                            > Pierwsze poczytaj a potem zajmuj stanowisko. Bo teraz to
                            przywaliłes
                            > i o południowcach nie znoszacych oszustów i o Grecji.

                            A co , Grecja jest na pólnocy? czy moze północni ludzie ja
                            zamieszkują ?



                            > Postaraj sie przynajmniej zgromadzic minimum informacji na temat w
                            jakim sie
                            > wypowiadasz.

                            A po co mam gromadzić ? Już je mam .
                            • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:09
                              w takim razie masz złe.
                              Kompletnie złe.
                              Moze przekazane przez wujka Staśka ale nie mające nic wspólnego z prawdą.
                              ale jesli sie oczywiscie uprzesz że 2+2 =5 to ja nic z tym nie zrobie a nawet
                              powiem że tak oczywiscie masz racje
                              • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:41
                                trypel napisał:

                                > w takim razie masz złe.
                                > Kompletnie złe.
                                > Moze przekazane przez wujka Staśka

                                Nie , z własnego doświdczenia .



                                > ale jesli sie oczywiscie uprzesz że 2+2 =5 to ja nic z tym nie
                                zrobie a nawet
                                > powiem że tak oczywiscie masz racje

                                Ja twierdze że 2+2=niemal 5 czyli 4.88 z VAT-em .
                                >
                                >
                            • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:11
                              Habudzik, znowu podchodzic emocjonalnie do tematu i zaczynasz bronic
                              pozycji, ktore z gory skazane sa na zaglade..

                              Faktem bezspornym jest, ze im bardziej na poludnie tym wieksza
                              akceptacja cwaniactwa...

                              Ale w sumie nie ma to wiekszego znaczenia w kontekscie watku.. My
                              przeciez chcemy byc brani za spoleczenstwo zbudowane na wzor zachodni
                              a nie poludniowy. Wiec musimy sie stosowac do metod i zasad
                              stosowanych w krajach, gdzie oszustwo w kazdej postaci jest uznawane
                              za zlo...
                              • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:21
                                niestety problem z kolegą jest taki że choćbysmy przedstawili literaturę na ten
                                temat to on i tak bedzie wiedział swoje, i jego racja bedzie bardziej JEGO wiec
                                z zasady słuszniejsza :)

                                ale ma facet fantazje - trzeba przyznac
                                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:25
                                  To sie niezdrowa ambicja nazywa :/ No i niechec do przyznania sie do
                                  bledu.. Ale to juz temat, ktory porusza sie na innych forach :)
                              • rekrut1 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:29
                                Panowie, spoko, więcej dystansu do tematu.
                                Nie wstawiałem "uśmiechu" ponieważ wydawał mi się w tym miejscu
                                oczywisty. Zdziczenie(bo chyba tak to trzeba nazwać) obyczajów
                                motoryzacyjnych na Rusi jest ewidentne(dla normalnego mieszkańca UE
                                nie do pojęcia), dlatego rozważania historyczne to pewna przesada.
                                Nieporozumieniem wydaje się przyrównywanie pod tym względem Polski.
                                Moim zdaniem Rosjanie są na etapie "rozwoju motoryzacyjnego" jak my
                                15 lat temu. Różnica polega tylko na poziomie egzekwowania prawa
                                przez policję(milicję). W Polsce podchodzono do tematu w miarę
                                poważnie, u nich milicja bardziej skupiona była na polityce niż
                                praworządności i mamy skutki.
                                Rosjanie to mądry naród i myślę że szybko da sobie z tym radę.
                                Pozdr.
                                Pazdzioch
                                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:33
                                  Z ta madroscia narodu rosyjskiego to chyba jednak lekko przesadziles..
                                  Historia pokazuje, ze narod raczej nie ma tam wiele do powiedzenia i
                                  jego ewentualna madrosc nie potrafi sie przebic :/

                                  A co do spokoju w watku... Dobrze wiesz, ze niewiele trzeba aby doszlo
                                  do przepychanki i pyskowki.. taki juz urok tego miejsca :)
                              • kozak-na-koniu Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:49
                                kontik_71 napisał:

                                > Ale w sumie nie ma to wiekszego znaczenia w kontekscie watku.. My
                                > przeciez chcemy byc brani za spoleczenstwo zbudowane na wzor
                                zachodni
                                > a nie poludniowy.

                                Wasz problem. Mnie natomiast znacznie bliższe są wzorce południowo -
                                zachodnie: na przykład takie Włochy albo Hiszpania, może być
                                Francja... "Północników" z żabią krwią nie lubię. Może by tak jakąś
                                mafię założyć, co?

                                Wiec musimy sie stosowac do metod i zasad
                                > stosowanych w krajach, gdzie oszustwo w kazdej postaci jest
                                uznawane
                                > za zlo...

                                A stosujcie się, nie przeszkadza mi.:P
                              • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:51
                                kontik_71 napisał:

                                > Habudzik, znowu podchodzic emocjonalnie do tematu i zaczynasz
                                bronic
                                > pozycji, ktore z gory skazane sa na zaglade..
                                >
                                > Faktem bezspornym jest, ze im bardziej na poludnie tym wieksza
                                > akceptacja cwaniactwa...

                                Innymi słowy w Szwajcarii jest większa akceptacja niz w Polsce do
                                cwaniactwa .
                                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:56
                                  Oj habud, habud.. inteligentny facet jestes, ale czasami jak sie
                                  uprzesz to takiego glupka grasz, ze az boli.. :/
                                  • kozak-na-koniu Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 10:02
                                    Ośli upór nie jest objawem inteligencji, wręcz przeciwnie...:)
                                  • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 10:07
                                    Sam przecież napisałeś głupstwo że im bardziej na południe tym
                                    większa akceptacja dla cwaniactwa . Czyli wyglkąda na to że ponieważ
                                    w UE jestesmy dość "wysoko" na północ to takie cwaniactwo jest u nas
                                    nie do po my śle nia .
                                    • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:05
                                      Mowi Ci cos termin "skrot myslowy"? Liczylem na inteligencje odbiorcow
                                      mojego wpisu.. dobre wiesz co mialem na mysli..
                                      • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:58
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Mowi Ci cos termin "skrot myslowy"? Liczylem na inteligencje
                                        odbiorcow
                                        > mojego wpisu.. dobre wiesz co mialem na mysli..

                                        Nie nie wiem co miałeś na myśli piusząc im bardziej tym bardziej .
                                  • habudzik Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 10:08
                                    Ty , a może Ty nie wuiesz gdzie północ a gdzie południe , co ?
      • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:16
        kontik_71 napisał:

        > Wiesz.. przyrownajmy sie do Indii lub podobnego kraju.. bedzie
        > jeszcze lepiej:P
        > Mnie zawsze uczono, ze porownywac sie powinno do lepszych :)

        Żebyśmy nie błądzili - kto to jet "lepszy"? Oczywiście w kontekście
        ruchu drogowego oi drogowych obyczajów.
        • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:27
          Coz za pytanie? Sami z luboscia uzywacie okreslenia "normalne kraje"
          lub "cywilizowane kraje".. wiec powinniscie wiedziec o jakich krajach
          mowicie.. Za kazdy razem gdy osmiele sie nadmienic, ze w tych ww
          krajach nie jest az tak cudownie jak sie niektorym wydaje, dostaje bure
          i powinienem udac sie do kata pokleczec na jezyku..
          • rekrut1 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:39
            Co do "innych krajów".
            Chiny niewątpliwie są krajem cywilizowanym, prawda? Oglądając w TV
            zakorkowane ulice Pekinu można by sądzić że prawo o ruchu drogowym
            nie jest im obce? Tymczasem na tz. prowincji sygnalizacja świetlna i
            w/w prawo jest pojęciem czysto umownym i względnym o czym sami
            tubylcy przestrzegają.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 09:45
              O Chinach nie mowmy.. to co sie tam dzieje na drogach to jest tragedia.
              Ok, moje obserwacje maja juz 10 lat, ale wtedy pierwsza, najwazniejsza
              nowa umiejetnoscia, byla umiejetnosc przechodzenie przez ulice i to
              takiego aby nie doznac uszczerbku na drogach.
              • kozak-na-koniu Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 10:00
                Oni są bardzo cywilizowani, ale kultura komunikacyjna dopiero tam
                powstaje. Wszystko przez to, że przez pół wieku jeździli wyłącznie
                rowerami, gdyż ta przebrzydła maoistowska komuna zabraniała im
                posiadania innych środków transportu. Pod tym względem więc muszą
                się dopiero ucywilizować.:)
          • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:27
            kontik_71 napisał:

            > Coz za pytanie? Sami z luboscia uzywacie okreslenia "normalne
            kraje" lub "cywilizowane kraje".. wiec powinniscie wiedziec o jakich
            krajach mowicie..

            1. Jestem jeden - więc skąd liczba mnoga?
            2. Akurat tych określeń nie używam. Tym bardziej z lubością ;)
            • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:31
              Potraktowalem Cie jako reprezantanta sporej grupy z tego forum i
              dlateog liczba mnoga :P
              • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:34
                Na jakiej podstawie zostałem reprezentantem? Akurat moje poglądy są
                raczej odwrotne...
                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:51
                  A to sorki :)
      • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:06
        kontik_71 napisał:

        > Wiesz.. przyrownajmy sie do Indii lub podobnego kraju..

        Nie wiem czy zauwazyles, ale wywodzimy sie z tego kregu kulturowego.
        Do tego krag ten obejmowal nas kurczowo jeszcze 20 lat temu.

        Zamiast, jewropjejczyku ze szfajcarii, wyrzekac jak daleko nam do
        Europy, moze bys sie zastanowil jak daleko w te 20 lat udalo nam sie
        uciec od Miszki :-/ Tu, k... mac, niepelne pokolenie!
        • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:25
          Znowu wpychasz mi w gardlo cos czego nie powiedzialem i nie mialem
          zamiaru powiedziec.. wbrew pozorom, mieszkajac poza Polska, lepiej
          wiedze pozytywne zmiany jakie zachodza w Polsce, niz to zauwazaja
          mieszkancy Polski.. To jest jak z dzieckiem, wiedzac je codziennie nie
          zauwazamy jak rosnie..
          • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:04
            kontik_71 napisał:

            > Znowu wpychasz mi w gardlo cos czego nie powiedzialem i nie mialem
            > zamiaru powiedziec.. wbrew pozorom, mieszkajac poza Polska, lepiej
            > wiedze pozytywne zmiany jakie zachodza w Polsce, niz to zauwazaja
            > mieszkancy Polski..

            Pozwolisz, ze sie nie zgodze?

            Praktycznie zawsze jak w temacie kultury motoryzacyjnej KIEROWCOW
            powoluje sie na to, ze Europa na swoja pracowala od kilkudziesieciu
            lat, a my od mniej 20, to czytam, ze to zadne tlumaczenie, i ze
            zmiany w Poslce sa zbyt wolne. A ja zwykle pisze, ze sa imponujaco
            szybkie, co dosc znaczaco rozmija sie z tym, ze w Polsce nie zauwaza
            sie zmian.

            Ty natomiast programowo nie chesz zauwazyc, ze kula u nogi w drodze
            do poprawy kultury motoryzacyjnej Polakow jest waaadza, ktora za nic
            nie chce odciac bolszewickiego plecaczka.
            • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:19
              Pozwolisz, ze sie nie zgodze?

              Mierzi mnie to permanentne wciskanie mi iz mowie cos czego nie
              powiedzialem. Stwierdzenie, ze nadal sa jakies braki, nie jest
              totalna krytyka i pominieciem wszelkich pozytywnych zmian jakie
              nastapily..

              Ty natomiast programowo nie chesz zauwazyc, ze kula u nogi w
              drodze
              do poprawy kultury motoryzacyjnej Polakow jest waaadza, ktora za nic
              nie chce odciac bolszewickiego plecaczka.


              Nie chce i nie bede chcial bo to ma niewiele wspolnego z wladza..
              Wladze wybierasz Ty, kolega obok itd.. Metody, ktore tak strasznie
              krytykujecie sa powszechnie stosowane na zachodzie. I to wlasnie
              dzieki nim ruch jest duzo spokojniejszy i bezpieczniejszy. Wiem jak
              sie u mnie jezdzilo 20 lat temu i widze jak sie jezdzi teraz. Zmiana
              nie nastapila bo spoleczenstwo nagle zrozumialo swoj blad.. Zmiana
              nastapila bo kierowca wie, ze jak go zlapia ( a szansa jest duza) to
              dostanie tak po kieszeni, ze bedzie kwiczal dlugo i glosno..
              Takie sa fakty i tyle..
              W Polsce nadal panuje poczucie bezkarnosci i to jest glowny powod tak
              wielkiej ilosci ofiar.
              • kozak-na-koniu Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:25
                kontik_71 napisał:

                > Metody, ktore tak strasznie
                > krytykujecie sa powszechnie stosowane na zachodzie. I to wlasnie
                > dzieki nim ruch jest duzo spokojniejszy i bezpieczniejszy. Wiem
                jak
                > sie u mnie jezdzilo 20 lat temu i widze jak sie jezdzi teraz.
                Zmiana
                > nie nastapila bo spoleczenstwo nagle zrozumialo swoj blad.. Zmiana
                > nastapila bo kierowca wie, ze jak go zlapia ( a szansa jest duza)
                to
                > dostanie tak po kieszeni, ze bedzie kwiczal dlugo i glosno..
                > Takie sa fakty i tyle..
                > W Polsce nadal panuje poczucie bezkarnosci i to jest glowny powod
                tak
                > wielkiej ilosci ofiar.

                Jesteś zagranicznym korespondentem Radia Erewań?:)))
                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:32
                  oszczedz sobie komentowania moich wpisow.. nic kompletnie nie wnosisz
                  do rozmowy i raczej nie mozna sie spodziewac abys kiedys cokolwiek poza
                  bzdurami wniosl.. EOT
              • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:51
                kontik_71 napisał:

                > Metody, ktore tak strasznie krytykujecie sa powszechnie stosowane
                > na zachodzie. I to wlasnie dzieki nim ruch jest duzo spokojniejszy
                > i bezpieczniejszy.

                Czy takie metody?

                - jedyna aktywnosc policji, to sciganie za predkosc; najlepiej w
                miejscach o watpliwych ograniczeniach, z calkowitym pominieciem
                miejsc niebezpiecznych.

                - calkite oddanie przez policje pola wszelkiej masci cwaniaczkom i
                chamom drogowym - byleby znacznie nie przekraczali predkosci.

                - stawianie ZNAKOW (pojecie magiczne) czesto w ilosci niemozliwej
                do "zassania" w czasie jazdy.

                - stawianie ZNAKOW (pojecie magiczne) na podstwie planow bez wizji
                lokalnej przed i, co najwazniejsze, PO postawieniu. Jezeli znakolog
                zle czyta mape, to zle oznakuje droge!

                - stawianie ZNAKOW (pojecie magiczne) na wszelki wypadek, bez
                wyraznej nagminnie wystepujacej przyczyny.
                - organizacja ruchu miedzynarodowych szlakow komunikacyjnych tak,
                jakby to byly drogi lokalne.

                - szykanowanie ruchu na ruchliwych szlakach komunikacyjnych - np.
                absolutnie miszczostfo swiata jakim jest system swiatel "zawsze
                czerwone" na wjazdach do miast.

                Dalej mi sie nie chce.

                Poczytaj sobie ( NP. TU ) o tym, ze waaadza WRESZCIE, PO 20
                LATACH (!!!) to zauwazyla. Zauwazyla przede wszystkm to, ze takie
                dzialania DEMORALIZUJA kierowcow. Ja to widze od dawna, waaaadza
                zaczyna, a Ty?
                • kontik_71 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:04
                  Wiec zasadniczo wszedzie kontrolowana jest predkosc bo to da sie
                  skontrolowac bez sadzania kazdemu kierowcy aniola stroza do auta.. I
                  dobrze o tym wiesz. A co do innych wykroczen, najwidoczniej kary za
                  spowodowanie wypadku sa zbyt niskie i nie sklaniaja do myslenia..

                  A co powiesz na planowe zwezanie ulic, likwidacje parkingow itp,
                  majacych utrudnc wjazd do miast i skonienie kierowcow do przesiadki
                  do pociagu? Zielone fale to nie jest powszechne zjawisko i bedzie ich
                  coraz mniej.. Pewnie za 20-30 lat wjazd do miast przestanie byc
                  mozliwy lub bedzie tak drogi, ze malo kto bedzie sklonny pomyslec o
                  wjezdzie do miasta.

                  Oznakowanie jest w Polsce tragiczne i nigdy niczego innego nie
                  twierdzilem, a w sumie to sie w tym temacie nie wypowiadalem.. Ale
                  jak sam byles uprzejmy stwierdzic, cos sie tez w tym zakresie
                  ruszylo..
                  • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:32
                    ch > A co powiesz na planowe zwezanie ulic, likwidacje parkingow itp,
                    > majacych utrudnc wjazd do miast i skonienie kierowcow do przesiadki
                    > do pociagu?

                    Opisz mi w punktach organizacje tranzytu przez wiekszosc poskich miast, ktore
                    nie posiadaja obwodnicy. Zacznij od najblizszej mi Warszawy.

                    >Zielone fale to nie jest powszechne zjawisko i bedzie ich
                    > coraz mniej..

                    To akurat jest sluszne. Wykonczy bowiem finansowo obywateli. Ich pojazdy bowiem
                    beda duzo wiecej palic. Skoro bede wiecej palic, to trzeba bedzie im doliczyc
                    jakis podatek ekologiczny, bo wtedy zdaje sie wiecej emituja. Tak, to jest sluszne.

                    > Pewnie za 20-30 lat wjazd do miast przestanie byc
                    > mozliwy lub bedzie tak drogi, ze malo kto bedzie sklonny pomyslec o
                    > wjezdzie do miasta.

                    A za jakies 50 lat przestana byc wyplacane pensje, poniewaz swiadomosc spoleczna
                    osiagnie wreszcie poziom ze swiatlych pomyslow Marksa, Engelsa i Lenina. Kazdy
                    bedzie pracowal maksymalnie wydajnie i bral za to tylko to, co jest mu niezbedne
                    do zycia.
                  • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:51
                    kontik_71 napisał:

                    > Wiec zasadniczo wszedzie kontrolowana jest predkosc bo to da sie
                    > skontrolowac bez sadzania kazdemu kierowcy aniola stroza do auta..

                    Rozumiem, ze zachodnie policje scigaja, tak jak nasza, WYLACZNIE za
                    predkosc? I, jak nasza, wylacznie w miejscach, w ktorych
                    ograniczenie jest co najmniej watpliwe, jezeli nie zapomniane po
                    zeszlorocznej naprawie kraweznika :-P

                    > A co powiesz na planowe zwezanie ulic, likwidacje parkingow itp,
                    > majacych utrudnc wjazd do miast i skonienie kierowcow do
                    > przesiadki do pociagu?

                    I robi sie tak wobec miedzynarodowego ruchu tranzytowego?

                    I robi sie tak w w wielkich miastach, ktore nie maja komunikacji ani
                    podmiejskiej ani miejskiej?

                    O Warszawie, ktora dysponuje WYLACZNIE stojacymi w megakorkach
                    autobusami, pisze! O tej samej Warszawie, ktora przy okazji, wobec
                    braku nawet planu obwodnic, jest punktem w tranzytowej sieci
                    polaczen wschod-zachod i polnoc poludnie! O tej samej Warszawie, w
                    ktorej na MIEDZYNARODOWEJ "bespjecznej usemce" o natezeniu ruchu
                    siagajacym co najmniej KILKUDZIESIECIU tys. (stojacych w megakorku)
                    aut na dobe, pojawiaja sie plany wydzielenia buspasa dla KILKU
                    autobusow na godzine...

                    > Zielone fale to nie jest powszechne zjawisko i bedzie ich
                    > coraz mniej..

                    Bez watpienia :-P Tym niemniej takie zjawisko wystepuje. I to nie
                    koniecznie w miastach bedacych wezlem tranzytowym jak Warszawa,
                    gdzie "zielona fala" na JEDNEJ ulicy byla. Jakies 30 lat temu :-P

                    > Pewnie za 20-30 lat wjazd do miast przestanie byc
                    > mozliwy lub bedzie tak drogi, ze malo kto bedzie sklonny pomyslec
                    > o wjezdzie do miasta.

                    Strasznie to lewactwem jedzie.

                    I tak jak wszystkie utopie, jest nie do zrealizowania. Z bardzo
                    wielu przyczyn. Nawet jak juz zlagruje sie spoleczenstwo tak, ze,
                    rezygnujac z ciezko wypracowanej i drakonsko opodatkowanej (!!!)
                    wygody, wysiadzie z prywatnych aut, to nie ma takiej sily na
                    swiecie, ktora pozwolilaby to spoleczenstwo w ludzkich warunkach
                    (zwaz, ze nie pisze o wygodnych warunkach - chodzi mi raczej o to,
                    zeby w komunikacji nie dochodzilo do zbyt czestych wypadkow
                    zadeptania) i w rozsadnym czasie wozic po zamknietym
                    dla "prywaciarzy" wielkim miescie i subburbiach. "Poddal sie"
                    (zmniejszyl rygory) nawet Londyn, ktory dysponuje imponujaca
                    komunikacja zbiorowa - od chyba najwiekszego na swiecie metra, po
                    kolejki podmiejskie.

                    > Oznakowanie jest w Polsce tragiczne i nigdy niczego innego nie
                    > twierdzilem, a w sumie to sie w tym temacie nie wypowiadalem..

                    Ale nie widzisz przelozenie "jakosci" oznakowania i DEZorganizacjio
                    ruchu na zachowania i demoralizacje kierowcow. I w takim tonie sie
                    wypowiadasz.

                    > Ale jak sam byles uprzejmy stwierdzic, cos sie tez w tym zakresie
                    > ruszylo..

                    Juz tyle "czegos drgnietego" MIALEM zobaczyc, ze uwierze jak
                    zobacze. Na razie sa tylko deklaracje. Klopot w tym, ze deklaracjom
                    i nawet dzialaniom (dwa widzialem - w jednym miejscu zdjeto biale
                    tablice w miejscu, w ktorym tylko dzieki nim bylem zdolny wypatrzec
                    zabudowania i pozwolono jechac 80 km/h, a w innym biala tablice
                    zaslonieto - ograniczeniem do 50 km/h :-P ) majacym na celu
                    usprawnic bezsensownie dotychczas szykanowany (no bo jezeli MOZNA
                    podniesc limity predkosci, to znaczy, ze przedtem, przez cale lata,
                    byly zbyt restrykcyjne, czyli nie byly niczym innym jak szykana i
                    jako takie byly traktowane) system komunikacyjny Polski, towarzyszy
                    dalsze szykanowanie. Np. w niedziele widzialem na dosc mocno
                    oblozonej TIRami trasie budowe mikroronda o takiej geometrii
                    (wymuszonej przez okoliczna zabudowe), ze nawet wiekszy dostawczak
                    bedzie mial klopoty. I co mi z tego bedzie, ze gdzies pozwola jechac
                    70 km/h zamiast 50 km/h (z powodu sracza soltysa) jezeli kilka
                    takich mikrorond na ruchliwej drodze paralizuje ruch na amen, za to
                    bez ZANEJ alternatywy?
                    • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 15:17
                      emes-nju napisał:

                      > Rozumiem, ze zachodnie policje scigaja, tak jak nasza, WYLACZNIE za
                      > predkosc?

                      Płaciłem już w Polsce mandat za niemanie świateł, więc nie gadaj, że nasza
                      policja wyłącznie za prędkość ściga.

                      > I robi sie tak wobec miedzynarodowego ruchu tranzytowego?
                      >
                      > I robi sie tak w w wielkich miastach, ktore nie maja komunikacji ani
                      > podmiejskiej ani miejskiej?

                      Tak się robi ze względu na warunki DROGOWE, a nie ze względu na to, ile cyferek
                      jest w numerze drogi.
                      A buspasy na zakorkowanych ulicach to normalka.
                      A co powiedziałbyś na to, co od paru lat robi się w moim mieście? Mianowicie
                      likwiduje się zatoczki dla autobusów na przystankach, w związku z czym, cały
                      ruch za autobusem musi czekać, aż autobus odjedzie? A wszystko dlatego, że w ten
                      sposób można podwyższyć "peron" przystanku i łatwiejszy przez to staje się wjazd
                      do autobusu wózkiem inwalidzkim.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 15:31
                        jureek napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > Rozumiem, ze zachodnie policje scigaja, tak jak nasza, WYLACZNIE
                        > > za predkosc?
                        >
                        > Płaciłem już w Polsce mandat za niemanie świateł, więc nie gadaj,
                        > że nasza policja wyłącznie za prędkość ściga.

                        1. Predkosc.

                        Jak jest AKCJA, to:
                        2. Swiatla
                        3. Pijani
                        4. Przejezdzajacy na czerwonym
                        5. Eeeee...

                        > > I robi sie tak wobec miedzynarodowego ruchu tranzytowego?
                        > >
                        > > I robi sie tak w w wielkich miastach, ktore nie maja komunikacji
                        > > ani podmiejskiej ani miejskiej?
                        >
                        > Tak się robi ze względu na warunki DROGOWE, a nie ze względu na
                        > to, ile cyferek jest w numerze drogi.

                        W wielkim miescie tranzytowym (skrzyzowanie tras tranzytu
                        miedzynarodowego) bez obwodnicy i bez autostrady przebiegajacej w
                        dajacej sie realnie wykorzystac odleglosci? Zarty sobie ze mnie
                        robisz?! Tylko nie syp mi przykladami lokalnych miasteczek na
                        peryferiach.

                        > likwiduje się zatoczki dla autobusów na przystankach, w związku z
                        > czym, cały ruch za autobusem musi czekać, aż autobus odjedzie? A
                        > wszystko dlatego, że w ten sposób można podwyższyć "peron"
                        > przystanku i łatwiejszy przez to staje się wjazd do autobusu
                        > wózkiem inwalidzkim.

                        A nie dreczy Cie przypadkiem pytanie dlaczego nie mozna
                        takiego "peronu" zrobic bez likwidacji zatoki...? A nie dreczy Cie
                        pytanie po co wszystkie nowoczesne autobusy maja platformy dla
                        niepelnosprawnych, albo umieja "przykleknac"...?
                        • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 16:32
                          emes-nju napisał:

                          > 1. Predkosc.
                          >
                          > Jak jest AKCJA, to:
                          > 2. Swiatla
                          > 3. Pijani
                          > 4. Przejezdzajacy na czerwonym
                          > 5. Eeeee...

                          Czyli jednak nie wyłącznie prędkość.

                          > W wielkim miescie tranzytowym (skrzyzowanie tras tranzytu
                          > miedzynarodowego) bez obwodnicy i bez autostrady przebiegajacej w
                          > dajacej sie realnie wykorzystac odleglosci? Zarty sobie ze mnie
                          > robisz?! Tylko nie syp mi przykladami lokalnych miasteczek na
                          > peryferiach.

                          Takiego przykładu jak Warszawa Ci nie dam, bo takich miast, gdzie tranzyt przez
                          centrum miasta przebiega po prostu nie znam.

                          > A nie dreczy Cie przypadkiem pytanie dlaczego nie mozna
                          > takiego "peronu" zrobic bez likwidacji zatoki...?

                          Bo wtedy chodnik byłby za wąski do wyrzucenia platformy, więc kosztem zatoczki
                          poszerza się przystanek. To tylko jedno z działań zniechęcających do wjazdu
                          samochodem do miasta. Poza tym zwęża się jezdnie i na wygospodarowanej
                          przestrzeni buduje ścieżki rowerowe. Ogólne nastawienie nie jest takie, żeby
                          ułatwiać życie kierowcom, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że masz trochę
                          wyidealizowany obraz zachodu, a polską rzeczywistość widzisz zbyt czarno. Gdy
                          tak oglądam sobie filmiki prezentowane przez Mesjona, to widzę, że nasza
                          rzeczywistość drogowa wcale tak bardzo nie różni się od tego, co oglądam tu,
                          gdzie mieszkam. Gdy wyjeżdżałem z Polski, wyglądało to zupełnie inaczej. Z
                          dystansu widać to lepiej - naprawdę wiele się u nas zmieniło na korzyść.

                          > A nie dreczy Cie
                          > pytanie po co wszystkie nowoczesne autobusy maja platformy dla
                          > niepelnosprawnych, albo umieja "przykleknac"...?

                          Wiem, że takie coś współczesne autobusy mają i do tych wynalazków dostosowane są
                          właśnie te podwyższone "perony" na przystankach. Przy niskim krawężniku nawet
                          jak autobus przyklęknie to platforma do wjazdu wózka jest dość pochyła.
                          Jura
                          • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 17:10
                            jureek napisał:

                            > Czyli jednak nie wyłącznie prędkość.

                            Jezeli 4/5 (albo i wiecej) aktywnosci policji na drogach, to
                            czajenie sie po krzakach, to mozna napisac, ze policja skupia sie
                            wylacznie na predkosci. Bo reszta, to margines dzialalnosci.
                            Najczesciej w ramach kilku, odpowiednio naglosnionych akcji rocznie.

                            > a polską rzeczywistość widzisz zbyt czarno. Gdy tak oglądam sobie
                            > filmiki prezentowane przez Mesjona, to widzę, że nasza
                            > rzeczywistość drogowa wcale tak bardzo nie różni się od tego, co
                            > oglądam tu, gdzie mieszkam.

                            Bo na tych filmikach widac to, o czym i ja ciagle trabie - po
                            polskich drogach, w przygniatajacej wiekszosci jezdza normalni
                            ludzie! Nie widac za to na tych filmach nienormalnosci oznakowania.
                            I moze sie zdarzyc, ze ci na pozor normalnie jadacy, zgodnie z
                            oznakowaniem sa groznymi piratami...

                            W odniesieniu do blokowaniu ruchu w miastach, piszemy o calkiem
                            innych rzeczach.

                            Zablokowanie na czas postoju uliczki tak niklej, ze nie da sie na
                            chodniku wybudowac rampy dla niepelnosprawnych (naprawde az tak ich
                            duzo, ze ma to uzasadnienie, czy tez jest to tylko sluszne
                            ideologicznie?) nie stanowi problemu. Szczegolnie w miescie nie
                            bedacym skrzyzowaniem miedzynarodowych szlakow tranzytowych. A co
                            mam napisac o pomysle wydzielenia buspasu (naprawde dla kilku
                            autobusow na godzine!) na znoszacym ruch nie mniej jak
                            kilkudziesieciu tys. aut na dobe dwu-trzypasmowym warszawskim
                            odcinku "bespjecznej usemki...?

                            I na koniec. Otwarta pozostaje kwestia co nasze kochane panstwa
                            nadopiekuncze zrobia, jak mieszkancy miast (bardzo znaczaca czesc
                            populacji!) zrezygnuja z samochodow...

                            Po pierwsze. Kazde panstwo ma ze zmotoryzowanych potezne zrodlo
                            dochodu oraz miejsca pracy. Co bedzie jak ludzie faktycznie
                            zniecheca sie do jazdy autem? A jak nie beda chcieli jezdzic, to nie
                            beda auta rowniez chciec, bo wiaze sie to z poteznymi kosztami.

                            Po drugie, wynikajace z pierwszego. Jak, "tylko" w zwiazku z
                            kryzysem, sprzedaz nowych aut spadla w sumie nie o jakies
                            zastraszajace procenty, okazalo sie, ze przemysl motoryzacyjny w
                            zasadzie padl. Padac tez zaczna dostawcy i serwisy.

                            Po trzecie. Nie wyobrazam sobie takiej komunikacji zbiorowej, ktora
                            by to udzwignela. Komunisci, ktorzy nie musieli liczyc sie z
                            rachunkiem ekonomicznym, juz probowali wyprodukowac nam taki "raj"...
                      • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 17:29
                        > A buspasy na zakorkowanych ulicach to normalka.
                        > A co powiedziałbyś na to, co od paru lat robi się w moim mieście? Mianowicie
                        > likwiduje się zatoczki dla autobusów na przystankach, w związku z czym, cały
                        > ruch za autobusem musi czekać, aż autobus odjedzie?

                        Jura, odcinajac sie calkowicie od realiow polskich miast tranzytowych , probujac
                        wciskac w nie na sile rozwiazania z miast, w ktorych w skutecznym zasiegu sa
                        porzadne drogi robisz tak dobra robote, jak jakis troskliwy medyk z jakiejs
                        agencji miedzynarodowej, ktory zalecalby murzynom z rownikowej Afryki uniakania
                        slonca z uwagi na silne naslonecznienie. Bez rozwazania realnosci i sensownosci
                        tego rozwiazania.
                        • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 17:43
                          Nie zruzumieliśmy się. Ja tu niczego nie wciskam, podaję tylko przykłady na to,
                          że wcale nie jest tak, jak pisze np. Emes, że tylko polska waadza gnębi
                          kierowców, a na zachodzie władza robi wszystko, żeby im się lepiej jeździło.
                          Jura
                          • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 18:01
                            > Nie zruzumieliśmy się. Ja tu niczego nie wciskam, podaję tylko przykłady na to,
                            > że wcale nie jest tak, jak pisze np. Emes, że tylko polska waadza gnębi
                            > kierowców, a na zachodzie władza robi wszystko, żeby im się lepiej jeździło.

                            Jura, obawiam sie, ze sie zrozumielismy. Wladze polskich miast chca kopiowac
                            rozwiazania z miast, ktore nie sa przeciazone tranzytem za to maja juz porzadna
                            komunikacje zbiorowa. Podawanie przykladow, ze nie jest tak zle, bo w
                            Niemczech... to jest wlasnie krem do opalania z filtrem dla "rownikowcow" ;) W
                            polskich miastach komunikacja zasadza sie na stojacych w korkach autobusach.
                            Wywalenie pasa dla autobusow powiekszy korki. Patrzac jednak jak pelne jezdza
                            juz teraz autobusy w Warszawie, nie sadze, aby komunikacja miejska dala sobie
                            rade z naporem zniecheconych kierowcow aut. Po prostu nie ma dosc autobusow.
                            Pomijajac kwestie finansowe miast, zaden producent nie jest w stanie wyprodukowc
                            "na jutro" (bo dzis bezmyslnie wymalowano buspasy) odpowiedniej ilosci pojazdow.
                            • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 18:04
                              Ja nie podaję przykładów na to, że w Polsce nie jest tak źle, ja podaję
                              przykłady na to, że w Niemczech nie jest tak dobrze, jak niektórym się wydaje.
                              Jura
                              • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 10:56
                                > Ja nie podaję przykładów na to, że w Polsce nie jest tak źle, ja podaję
                                > przykłady na to, że w Niemczech nie jest tak dobrze, jak niektórym się wydaje.

                                Caly czas sie nie rozumiemy do konca. Jesli napisze, ze w Polsce ubostwo jest problemem i to powaznym, Ty natychmiast napiszesz o tym, ze w Niemczech to rowniez problem. Z cala pewnoscia. Wszystko jednak zalezy od skali i od skali zalezy zasadnosc porownan.

                                Nie da sie w ogole porownywac systemu drogowego Polski i Niemiec. Gdy piszemy o bus pasie na jednej z glownych i tranzytowych drog w Warszawie, piszemy w zasadzie o jedynej alternatywie dla znacznej czesci ruchu tranzytowego, nie wspominajac o ruchu lokalnym, ktorego w zadnym wypadku nie jest w stanie wchlonac komunikacja masowa. Dotychczas obilo mi sie o uszy, ze ulica ta zaszczycana jest przez ponad 50 tys. pojazdow. Ostatnio, czego nie sprawdzilem, obila mi sie o uszy liczba 160 tys. W godzinach szczytu jedzie sie tu czterema pasami, choc wymalowane sa tylko trzy. Gdyby zrobic tu bus-pas, przepustowosc drogi spadnie o polowe. Znaczy, ze opstroznie szacujac, zabraknie miejsca dla, powiedzmy 20 tys pojazdow tylko w godzinach szczytu. Niestety zasadnicza ich wiekszosc jedzie z jednym pasazerem. Nie wiem ile miejsc ma autobus, przyjmijmy, ze srednio 120 osob. Oznacza to, ze tylko w godzinach szczytu komunikacja miejska musialaby wypuscic tylko na te ulice okolo 170 autobusow. To oznacza, ze autobusy stalyby w korkach przed przystankami, przystanki autobusowe bowiem nie maja dlugosci znanej z metra czy kolei. Pomijam rowniez fakt, ze tylko jedna ulica zabralaby znaczny odsetek taboru warszawskiego. Co z reszta miasta? W aglomeracji warszawskiej zyje pewnie juz ponad 2,5 mln obywateli. Tylko nieznaczna ich czesc ma dostep do kolei czy metra. Tramwaje rowniez omijaja szerokim lukiem najwieksze warszawskie osiedla mieszkaniowe, jedno z nich nie ma rowniez metra, a podpiete do miasta jest przez wyzej wzmianowany most i ulice.

                                Wez teraz miasto "klasy" Sochaczewa, ktore na szczescie niedawno doczekalo sie obwodnicy. Przez to miasto dotychczas podrozowal caly tranzyt wschod-zachod tej czesci kraju. Nie braklo rowniez ruchu lokalnego i skrzyzowania drog krajowych w srodku miasteczka. Zaloze sie, ze w Niemczech w tego typu miasteczkach likwiduje sie zatoki autobusowe. Myslisz, ze gdyby Sochaczewianie nie doczekali sie obwodnicy cieszyliby sie z przystankow przyjaznych niepelnosprawnym? Oni na szczescie maja swoja obwodnice. Ile setek miast i miasteczek tego luksusu nie ma, a ruch i owszem. Caly z danego regionu wali przez srodek. Niech wiec Sochaczew organizuje ruch lokalny podobnie do tego, co opisujesz w Niemczech. Ci mniej szczesliwi zas musza organizowac ruch "jak sie da", bo to wolna amerykanka, ktora zawdzieczamy 20 latom nicnierobienia, ktore teraz, nagle, przemienia sie w OLABOGA, bezpieczne osemki i bezmyslne kopiowanie rozwiazan z krajow, w ktorych tranzyt jezdzi po drogach do tego przystosowanych.
                                • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 12:07
                                  Nie porównuję stanu faktycznego (bo ten jest także efektem wieloletnich
                                  zaniedbań), lecz porównuję aktualne działania władz w stosunku do kierowców.
                                  Wcale nie jest tak, że tylko polska brzydka waadza kierowców gnębi, a gdzie
                                  indziej nieba się im przychyla.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 12:19
                                    > Nie porównuję stanu faktycznego (bo ten jest także efektem wieloletnich
                                    > zaniedbań), lecz porównuję aktualne działania władz w stosunku do kierowców.
                                    > Wcale nie jest tak, że tylko polska brzydka waadza kierowców gnębi, a gdzie
                                    > indziej nieba się im przychyla.

                                    Oj, widze, ze jednak nie dziwi Cie rozdawanie kremu do opalania tubylcom z
                                    rownika ;) Mozna im bowiem tlumaczyc, ze cala Europa go stosuje w trosce o
                                    zdrowie...
                                    • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 12:52
                                      edek40 napisał:

                                      > Oj, widze, ze jednak nie dziwi Cie rozdawanie kremu do opalania tubylcom z
                                      > rownika ;) Mozna im bowiem tlumaczyc, ze cala Europa go stosuje w trosce o
                                      > zdrowie...

                                      Ręce mi opadają. Jaka troska o zdrowie? Czy władze niemieckie zwężają jezdnie,
                                      likwidują zatoczki autobusowe itd. z troski o kierowców?
                                      Ja wcale nie usprawiedliwiam polskich władz, nieraz pisałem o ich indolencji,
                                      olewaniu obowiązków itd. Uważam jednak, że nieprawdziwe jest przeciwstawianie
                                      działań polskich władz władzom innych krajów, bo i w tych innych krajach
                                      kierowcy traktowani są jak dojne krowy i nie jest celem władzy ułatwianie im życia.
                                      Jura
                                      • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 12:58
                                        > Ręce mi opadają. Jaka troska o zdrowie? Czy władze niemieckie zwężają jezdnie,
                                        > likwidują zatoczki autobusowe itd. z troski o kierowców?
                                        > Ja wcale nie usprawiedliwiam polskich władz, nieraz pisałem o ich indolencji,
                                        > olewaniu obowiązków itd. Uważam jednak, że nieprawdziwe jest przeciwstawianie
                                        > działań polskich władz władzom innych krajów, bo i w tych innych krajach
                                        > kierowcy traktowani są jak dojne krowy i nie jest celem władzy ułatwianie im ży
                                        > cia.

                                        Caly czas sie nie rozumiemy :( Ujme to tak: Polska wladza w zasadzie wylacznie
                                        doi kierowcow, a obecnie rowniez dba o bezpieczensto przez dojenie kierowcow
                                        nowymi metodami. Byc moze wladze Niemiec rowniez doja i gnebia kierowcow. Daja
                                        im jednak w zamian nieporownanie wiecej. Wychodzi wiec na to, ze wladze Niemiec
                                        najpier zainwestowaly w infrastrukture, a dopiero potem zaczeli odcinac kupony.
                                        Nasze wladze wylacznie odcinaja kupony.
                                        • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 13:15
                                          Kurcze nie opowiadaj mi takich bajek, że w Polsce w infrastrukturę się nie
                                          inwestuje. Gdybym do Polski nie jeździł, to może bym to łyknął. Ale jeżdżę
                                          często i widzę OGROMNE zmiany na lepsze w ciągu ostatnich 20 lat.
                                          Oczywiście i tak jest pod względem infrastruktury gorzej niż w Niemczech, ale
                                          inny był też punkt wyjścia.
                                          Poza tym, jeśli porównujemy już działania władz, to porównujmy działania
                                          aktualne. A aktualnie władze niemieckie nie ułatwiają życia kierowcom, wręcz
                                          przeciwnie. Przykładów podałem aż nadto. A ta cała sieć autostrad, obwodnic itd.
                                          (na co Ty się powołujesz) to nie jest zasługa obecnych władz.
                                          Jura
                          • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 18:02
                            jureek napisał:

                            > wcale nie jest tak, jak pisze np. Emes, że tylko polska waadza
                            > gnębi kierowców, a na zachodzie władza robi wszystko, żeby im się
                            > lepiej jeździło.

                            Emes wcale tego nie pisze. Jezeli cos takiego mu sie zdarzylo, to
                            podeprzyj to jakims cytatem.

                            Emes pisze za to czesto, ze proporcje pomiedzy kijem, a marchewka na
                            Zachodzie i w Polsce sa, delikatnie to okreslajac, dosc rozne.

                            Hm... Chodzi mi glownie o to, ze po naszej stronie Odry wystepuje
                            zdecydowana przewaga kija (a w zasadzie tepego bolszewickiego
                            buciora - przypomnij sobie jak wygladaly reakcje urzedasow jak
                            zapytales dlaczego gdzies tam stoi ograniczenie), a marchewka jest w
                            sladowych ilosciach i do tego, co juz ustalilismy, dosc nierowno
                            rozlozona na naszym ugorze ;-)
                            • jureek Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 18:13
                              Sorry, ale ja tej "marchewki" dla kierowców nie widzę w Niemczech wcale (no może
                              poza robieniem prezentów z moich między innymi podatków dla tych, co chcą kupić
                              sobie nowe autko - ale z cudzych pieniędzy łatwo robić prezenty). Poza tym
                              raczej zniechęca się ludzi do używania samochodu, jak już go kupią.
                              Jeszcze jeden przykład - mieści Ci się w głowie, żeby raz w tygodniu zamykać
                              ruch na wielu ulicach niemałego miasta tylko dlatego, żeby ludzie mogli sobie
                              całą bandą pojeździć na rolkach całą szerokością ulicy? Raz zapomniałem o tym i
                              wracając z pracy samochodem ponad pół godziny musiałem czekać, aż przejadą
                              rolkowcy eskortowani przez policję, żeby żaden nerwowy kierowca krzywdy im nie
                              zrobił. To ma być ta marchewka?
                              Jura
                              • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 17.06.09, 10:53
                                jureek napisał:

                                > Sorry, ale ja tej "marchewki" dla kierowców nie widzę w Niemczech
                                > wcale

                                Byc moze gdybym w Niemczech mieszkal, to tez bym nie widzial. Tak
                                samo jak dla mnie wiekszosc polskich kierowcow jezdzi "normalnie", a
                                dla Ciebie to wariaci ;-)

                                Ale mieszkam w Polsce i miazdzaca wiekszosc tras pokonuje w tym
                                pieknym kraju. Uwierz mi, ze po wjechaniu do Niemiec marchewki
                                zaslaniaja mi widok, a nawet chyba wyskakuja z nawiewow ;-)

                                Byc moze dlatego nie widze tylu ograniczen od czapy (a nie tylko po
                                autostradach w Niemczech zdarza mi sie jezdzic) i pilnujacych ich
                                przestrzegania (bo przeciez nie bezpieczenstwa!!!) panow w
                                krzakach :-P

                                > Jeszcze jeden przykład - mieści Ci się w głowie, żeby raz w
                                > tygodniu zamykać ruch na wielu ulicach niemałego miasta tylko
                                > dlatego, żeby ludzie mogli sobie całą bandą pojeździć na rolkach
                                > całą szerokością ulicy? Raz zapomniałem o tym i wracając z pracy
                                > samochodem ponad pół godziny musiałem czekać, aż przejadą
                                > rolkowcy eskortowani przez policję, żeby żaden nerwowy kierowca
                                > krzywdy im nie zrobił.

                                Slyszales kiedys o warszawskiej Masie Krytycznej?

                                Ja do kiedys nie slyszalem (w odroznieniu od Twojego zapomnienia -
                                trudno zapomniec o informacji, ktorej nikt SKUTECZNIE
                                nie "rozkolportowal") i kiedys odstalem ponad 2 godziny. Teraz jak
                                juz wiem, ze Masa bedzie, a nie zawsze uda mi sie dowiedziec,
                                objezdzam miasto wielkim lukiem, nadkladajac mniej wiecej 30 km na
                                12 km trasie.

                                Tak wlasnie, bez uprzedzenia (!), robi sie w wielkim i do tego
                                tranzytowym miescie. Nawet w lokalnych rozglosniach radiowych (ktore
                                nadaja informacje o korkach) nie ma zwykle informacji o Masie
                                Krytycznej!

                                Sorry, ale to inna liga niz "niemale miasto" (ma obwodnice dla
                                wielkiego tranzytu? :-P ), w ktorym cyklicznie co tydzien zamyka sie
                                kilka ulic. Masa Krytyczna jedzie dosc chaotycznie przez pol
                                wielkiego miasta (przejazd kolumny od liderow, po maruderow, moze
                                trwac sporo ponad pol godziny), a informacja o tym, ze bedzie, jest
                                zwykle megakorek w polowie miasta (to znaczy informacja jest z
                                pierwszej reki - jak juz staniemy, to wiemy). Czasem zobaczy sie
                                mrugajace swiatla radiowozow. Zwykle z baaaardzo daleka...
    • inguszetia_2006 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:03
      Witam,
      Ruskie są jak czołgi;-D
      Kto ma samochód, ma władzę.
      To z czasów carskich. Panowie bojarzy i bydło, czyli chłopi.
      Panowie jeżdżą, bydło chodzi pieszo.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:47
        To teraz już wiem dlaczego na wschód od Polski takim powodzeniem
        cieszy się metro. Tam zmotoryzowani bojarzy jeszcze nie dotarli!
        • inguszetia_2006 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 14:07
          vtec_z napisał:

          > To teraz już wiem dlaczego na wschód od Polski takim powodzeniem
          > cieszy się metro. Tam zmotoryzowani bojarzy jeszcze nie dotarli!
          Witam,
          Metro to nie samochód. Samochód to wygodne siedzonko, dziura na
          kubek z kawusią, cieplutko w mrozy, sucho w deszcz, muzyka wedle
          upodobań, zabawa skrzynią biegów i w ogóle samochód to taki mały
          domek, tylko że na kółkach;-D
          Pzdr.
          Inguszetia
          • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 14:14
            Wszystko prawda - tylko ja napisałem o tym, ze rosyjscy piesi
            znaleźli azyl pod ziemią, gdzie nikt ich nie dopadnie swoim "domkiem
            na kółkach".
            • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 14:16
              vtec_z napisał:

              > Wszystko prawda - tylko ja napisałem o tym, ze rosyjscy piesi
              > znaleźli azyl pod ziemią, gdzie nikt ich nie dopadnie
              > swoim "domkiem na kółkach".

              W Warszawie byl juz taki jeden, co zaparkowal na schodach do metra ;-
              )
              • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 14:20
                Właśnie - nie udało mu się wjechać dalej!
                • emes-nju Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 14:27
                  Bo to byl lichy amator! ;-)
    • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:18
      Malo kto pamieta, ale w Polsce w okolicach 1989 roku byloby tak samo.
      • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:54
        Nigdy tak nie było.
        Obrazek z Kijowa - korek permanentny. Nagle w lusterku widać G klasse na
        sygnale. Dojezdza do korka, chwila namysłu i zjezdza na chodnik gdzie pomagając
        sobie sygnałem drze do przodu sporo ponad 50-60. Ja w szoku pytam tubylca obok
        czy go policja nie zatrzyma - na co on: tego nie zatrzyma. On moze.
        • edek40 Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 11:58
          > Nigdy tak nie było.

          Az tak zle nie. Jednak spozniony na swiatlach pieszy mogl liczyc sie z tym, ze
          wszyscy rusza z klaksonami. Oczywiscie nie uderza, bo blach szkoda. Ale
          porzadnie zbluzgaja.
          • trypel Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 12:05
            no to wyobraź sobie teraz tego pieszego ganianego po chodniku :)

            to jest inny świat, i długo bedzie.
            Z drugiej strony na długi weekend byłem w Dreźnie i powiem że poza scisłym
            centrum wcale nie jest tam idealnie z tym przepuszczaniem pieszych :)
            • vtec_z Re: Zdrowe podejście do motoryzacji 16.06.09, 13:33
              Nie trzab ażtak odłegłych peregrynacji (Drezno - Kijów - Moskwa) by
              zobaczyć różnice w relacjach pieszy - kierowca. Mi wystarczyło, gdy
              w Szwajcarii przejechałem Alpy i w kantonie Ticino (włochopodobnym)
              mogłem zapomnieć o niemieckopochodnym obyczaju przepuszczania
              pieszych zbliżajacych się do przejścia. Kraj ten sam a jak różnica!
              • vtec_z Północ - południe 16.06.09, 13:42
                Czyżbym w poprzednim poście zaprezentował argument popierający
                rozwijaną gdzieś wyżej w tym wątku tezę o różniach między północą a
                południem?
                • kozak-na-koniu Re: Północ - południe 16.06.09, 13:52
                  Nie, to była tylko mowa o różnicach między "dzikim" Wschodem
                  a "kulturnym" Zachodem. Faktem jednak jest, że u makaroniarzy na
                  przykład oznakowanie dróg jest chyba jeszcze gorsze niż u nas. Poza
                  tym, ja wciąż wolę południowy temperament od północnej mułowatości i
                  oślizgłości.:)
                  • trypel Re: Północ - południe 16.06.09, 16:29
                    fakt.
                    dlatego niezaleznie od statystyk dot. wypadków lepiej jezdzi mi sie po Turcji
                    niż po Szwecji
                    • rekrut1 Re: Północ - południe 16.06.09, 20:08
                      A Norwegia?
                      Podobno kraj o najlepiej rozwiniętej infrastrukturze drogowej na
                      świecie.
                      Pozdr.
                      Pazdzioch
                      PS. Zbyt krótko tam przebywałem aby móc to ocenić.
                      • trypel Re: Północ - południe 17.06.09, 11:06
                        Nie byłem tak daleko na północy.
                        Chciałby strasznie motocyklem tam pojechac ale obawiam sie o swoje zdrowie
                        psychiczne (równie ważne jak fizyczne) po przebyciu 300 km prostej drogi z
                        zerowym ruchem z prędkoscią 80/godz czy jakos tak.
                        Od 100% pewnosci szaleństwa wolę 5% prawdopodobieństwa wypadku na drogach Europy
                        południowej :)
                        • nazimno Przesaaaaaaadzasz. 17.06.09, 11:42
                          A dokad masz sie spieszyc w tej Norwegii, co?
                          Swietne i wcale niedrogie noclegi dla prawdziwych turystow.
                          Bezpieczne drogi, rozsadni kierowcy ale bzlitosni policjanci.
                          Ludzie (jesli spotkasz) sa sympatyczni i uczynni.
                          Super urlop.

                          Widoki warte sa takiej spokojnej jazdy.
                          Zdrowie psychiczne? To bedzie wspaniala kuracja!
                          Spokoj, spokoj, spokoj....



                          • trypel Re: Przesaaaaaaadzasz. 17.06.09, 14:51
                            na podstawie opowiesci kumpli sobie wyrobiłem :)
                            bo jeszcze jakby tam był zakręt na zakręcie, i trasa trudna technicznie to mozna
                            80 jechać. Ale jak masz prostą+szerokie pobocze+ zero ruchu i widocznosc rzędu
                            1km (również na boki) to naprawde niektórym cieżko (niektórym tym co byli i
                            powiedzieli że pięknie ale następnym razem pojadą wózkiem inwalidzkim na 90
                            urodziny)
                            Dlatego pewnie jeszcze poczekam.
                            • vtec_z Re: Przesaaaaaaadzasz. 17.06.09, 16:00
                              Czytałem kiedyś wspominki jednego z polskich flagowo-narodowych
                              rajdowców (Zasada?), który miał brać udział w rajdzie w Kanadzie,
                              ale dowieziono go statkiem do jednego z portów USA. Dalej jazda
                              autem treningowym na miejsce startu amerykańska prościutką
                              autostradą z prędkością 55 mph - czyli jakoś nie za szybko.
                              Szczęśliwie trafił się "zając" jadący znacznie szybciej, za którym
                              można było się schować i bezpiecznie jechać z prędkością nie
                              przyprawiającąo ziewanie. Dobrze było do granicy stanu, bo tam na
                              dachu "zająca" pojawił się policyjny kogut i nasz mistrz został
                              poinformaowany, że w obcym stanie mogli obaj przekraczać przepisy
                              ale w ojczystym stanie szeryfa to już tego robić nie wolno pod
                              wieloma rygorami.

                              I tyle opowieści dziadka Vtec'a... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka