kwirynia 16.07.09, 08:56 Ostatnio jadąc przez Polskę zaczęłam się zastanawiać jak kierowcy reagują na znaki: zwierzęta gospodarcze, zwierzęta dzikie. Co robicie widząc taki znak. Tylko zwalniacie?! K. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kozak-na-koniu Re: sarna i krowa 16.07.09, 09:16 Nic nie robimy. Są to znaki ostrzegawcze, informujące nas o możliwym wystąpieniu konkretnego zagrożenia, zwracamy więc pilniejszą uwagę na sygnalizowane zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomeck3145 Re: sarna i krowa 16.07.09, 09:29 na kursie moto mówili, żeby szczególnie uważać na znak "zwierzęta gospodarcze" i wypatrywać placków na jezdni na których można się poślizgnąć ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: sarna i krowa 16.07.09, 09:30 ...A w ogóle, to nie gospodarcze, tylko gospodarskie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaqkaba Re: sarna i krowa 16.07.09, 10:10 A po co zwalniać. W nocy krowy i konie są w stajniach i oborach albo przywiązane. W dzień je widać więc luzik. Kury nie stanowią większego zagrożenia. Z leśnymi jest gorzej. Ale wystarczy wypatrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: sarna i krowa 16.07.09, 10:28 Też nic nie robię widząc taki znak ale.......to nie takie proste. Kiedyś jadąc pomiędzy łąkami(Wielkopolska)zobaczyłem jak z prawej strony po skosie biegnie w moją stronę sarna. Próbowałem ocenić gdzie ewentualnie się spotkamy. "Manewry" sarny był jednak tak nieprzewidywalne że gdyby 2m od szosy nie wykonała gwałtownego zwrotu jak nic został bym "myśliwym". Krowy prowadzone szosą o zmierzchu też mogą zaskoczyć(i zaskakują). Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: sarna i krowa 16.07.09, 13:30 A mnie kiedyś, gdy wyjeżdżałem z pewnej wsi (między innymi znak "uwaga zwierzęta gospodarskie"), jeszcze w obrębie obszaru zabudowanego, zza ostatnich zabudowań prosto pod koła z rowu wyskoczyło całe stado saren. Było ich 5 albo 6. Jakoś je wymanewrowałem, tylko ostatnia uderzyła w bok samochodu (tylny "słupek") i uciekła... I jak tu wierzyć znakom?;) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: sarna i krowa 16.07.09, 10:40 Zwalniam i jade ostrozniej, zwlaszcza noca. Kilka lat temu wracajac noca z urlopu slyszalem ostrzezenia w radiu o sarnach, ktore pojawily sie na odcinku autostrady, ktory mialem przed soba. Zwolnilem i trzymalem sie prawego pasa w sporym odstepie od poprzednika. Po kilkunastu minutach zobaczylem trzy rozbite samochody, z tego jeden lezacy na dachu. Warto zwolnic i sie dobrze rozgladac. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: sarna i krowa 16.07.09, 13:05 Na "krówkę" nie reaguję wcale. W nocy ich nie ma, a poza tym niemal każda ma OC :) "Sarenka" to znacznie większe niebezpieczeństwo. Łazi to-to po nocy, w dodatku szybciej niż krowa. Nie przestrzegają zasad ruchu drogowego, a pomiędzy znakiem "sarenka" i "koniec sarenki" nikt nie płaci za wyrządzone przez nie szkody w pojazdach. Co robię? Co kilka sekund trąbię :) nie wiem, czy to coś pomaga, ale ja się z tym lepiej czuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: sarna i krowa 16.07.09, 13:34 wichura napisał: > Na "krówkę" nie reaguję wcale. W nocy ich nie ma, a poza tym niemal > każda ma OC :) Oj, żebyś się kiedyś nie zdziwił...:) > a pomiędzy znakiem "sarenka" i "koniec sarenki" nikt nie > płaci za wyrządzone przez nie szkody w pojazdach. Teoretycznie, za szkody powodowane przez zwierzynę łowną odpowiadają koła łowieckie i Dyrekcja lasów Państwowych. W praktyce bywa podobnie, jak ze szkodami powodowanymi przez naprawiaczy dróg po polsku (nawalić grysu, polać smarówą, postawić 40 i dobra jest), nieraz trzeba się mocno napocić, by udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: sarna i krowa 16.07.09, 13:10 ja to mam jakis radar ;) do tej pory rozjechale m jednego ptaszka, ale tu juz nic nie dalo sie zrobic ... jak jade to co chwila mowie rodzinie, ze tam jest lis, a tam jez czy zajac .. ja je widze, a oni: gdzie, gdzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś