Dodaj do ulubionych

Strefa zamieszkania

14.08.09, 15:33
Otóż koło mnie jest sobie strefa zamieszkania - całość ma około
300m. Oczywiście nikt się nie przejmował ograniczeniem do 20km/h bo
po co? No to wstawili progi. No to częśc zaczęła omijać je ze sporą
szybkością zjeżdżając przed progiem na chodnik (jak nie był akurat
zastawiony autami, bo 100m na parking za daleko). No to tydzień temu
postawili słupki i teraz szybciej jeżdża już tylko kierowcy aut
służbowych (bo im nic nie straszne). Czy w naszym kraju już naprawdę
tylko bat działa. Nie można tych 300m przejechać 20km/h. Jakie tu
znajdziecie wytłumaczenie? Bo nie ma autostrad?
Obserwuj wątek
    • nazimno To tylko glupota... 14.08.09, 16:16
    • trypel Re: Strefa zamieszkania 14.08.09, 16:29
      a jesli sie te progi omija bokiem jadąc 20/godz to jest OK? bo niektóre są
      niepokonywalne niektórymi samochodami :)
      • habudzik Re: Strefa zamieszkania 14.08.09, 22:22
        Ja mam chyba najniżej zawieszony samochód ale żaden próg nie jest mi straszny
        jeśli staram się go pokonać z przepisową prędkością . Jeśli jakiegoś progu nie
        możesz pokonać powinni Ci odebrac Dowód Rejestracyjny gdyż taki pojazd nie
        spełnia wymogów polskich przepisów .
        • staszek585 Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 12:08
          Habudziku, chyba mam niższe zawieszenie. Nawet 5 km/h potrafi być zbyt szybkie
          na niektórych progach. A nie mam żadnego sportowego, tuningowanego, ani nawet na
          super nisko profilowych oponach.
          PS:
          A zgadzam sie z tym, że u nas tylko pośpiech, pośpiech, pośpiech.
          Bo albo się banany popsują, albo nie dogonimy innych.
          Swoją drogą ciekawe na jakiej to, wygląda na to, że przelotowej ulicy ktoś
          wymyślił "strefę zamieszkania" ?
          • simon921 Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 12:12
            A gdzie tam przelotowej - to jest zwykła droga osiedlowa kończąca się ślepo.
            • staszek585 Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 14:37
              To jak ślepa ulica to wytłumaczenie jak w starym kawale:
              Kontrolujący budowę widzi robotnika, który kursuje tam i z powrotem z
              taczkami. Dziwne jedynie to, ze taczki są puste. Wreszcie nie wytrzymuje i
              zatrzymuje go i pyta:
              - Dlaczego Pan jeździ z pustymi taczkami ?
              - Proszę Pana, plan nas goni, taki pośpiech, że nie ma czasu załadować!

              Dawne, ale prawdziwe: gonimy, gonimy, gonimy. Nawet już nie wiemy kogo i co.
          • habudzik Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 15:52
            staszek585 napisał:

            > Habudziku, chyba mam niższe zawieszenie. Nawet 5 km/h potrafi być zbyt szybkie
            > na niektórych progach.

            Możliwe . Jakie to auto i jaki prześwit???
            • staszek585 Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 19:50
              Habudziku, zwykły Peugeot 306.
              • habudzik Re: Strefa zamieszkania 16.08.09, 10:09
                Oooo! Ja też miałem 306 kombi . Eeee to nie jest on niżej zawieszony od A-klasy
                . Ja na każdym parkingu pod supermaketem zawadzam o krawężnik .
                • tiges_wiz Re: Strefa zamieszkania 16.08.09, 17:32
                  sa auta ktore nie zawadza zderzakiem a miska olejowa, bo wystaje jeszcze 5 cm
                  pod belke. najczesciej uderza sie micha wlasnie na zle zaprojektowanych potykaczach
                  • jane14 Strefa zamieszkania, a miska olejowa ... 17.08.09, 10:24
                    tiges_wiz napisał:

                    > sa auta ktore nie zawadza zderzakiem a miska olejowa, bo wystaje
                    jeszcze 5 cm
                    > pod belke. najczesciej uderza sie micha wlasnie na zle
                    zaprojektowanych potykac
                    > zach

                    Niestety nie, jeśli uderza sie miska, czy wogóle generalnie dobija
                    zawieszeniem to jedyna przyczyna moze być samo zawieszenie, i/lub
                    zła technika pokonywania progów.
                    Czasem może to być np za niskie ciśnienie w gumach albo po prostu
                    zdeformowana spreżyna czy poduszka.
                    Ale najczestszym powodem jest po prostu pokonywanie progu z
                    równoczesnym hamowaniem. Dosc powszechne dla tych co uwazaja że
                    ograniczenie jest konieczne tylko na progu, wiec się spieszą miedzy
                    progami.
                    Podczas hamowania, zawieszenie jest podwójnie obciażone, siła
                    bezwładnosci z hamowania + ciezar auta. Efekt, skrócenie skoku
                    zawieszenia na progu + obniżenie zawieszenia czesto o nawet 50 %
                    Rezultatem jest wtedy właśnie jeśli nie dobicie to tzw "twarde"
                    przejechanie przez próg. Efekt jest tym wyrażniejszy im
                    bardziej "komfortowo" zestrojone jest zawieszenie.
                    A wiec zanim czepimy sie projektantów moze trzeba by nauczyć sie
                    jeździć, to o tyle istotne że przyda sie nie tylko na progach ale i
                    innych "nierównościach".
                    • kozak-na-koniu Re: Strefa zamieszkania, a miska olejowa ... 17.08.09, 10:38
                      Znam parę progów, po których choćby nie wiem jak jeździć - nie
                      sposób nie czepić się projektantów i wykonawców. Przypominam, że
                      istnieją przepisy regulujące tak wymiary, jak zasady rozmieszczania
                      progów zwalniających:

                      sipdata-abc.lex.pl/dane/dzienniki/03/d03l81/zal4_8.pdf
                      Niestety, często są one kompletnie olewane.
                      • tiges_wiz Re: Strefa zamieszkania, a miska olejowa ... 17.08.09, 21:28
                        wroclaw.hydral.com.pl/277787,foto.html
                        tam gdzie to biale auto jest podwojny potykacz .. znaczy na srodku jest
                        obnizenie (kazdy pas ma niby swoj). zeby tam miska nie uderzyc, musze jechac
                        srodkiem

                        ciekawe jak to sie ma do przepisow.
                        • jane14 Miejska legenda ... 18.08.09, 07:48
                          Żeby przywalić miska o próg to trzeba mieć albo talent albo sprezyny
                          z długopisu w kolumnach...
                          Ale jesli masz pewność że racja jest po twojej stronie, to zgłos to
                          policji, pojedź na ogledziny do ASO i masz nowa miske + wymiana
                          oleju na koszt właściciela drogi. Procedura jak przy dziurach...
                          A wiesz mi warto, bo jak walnąłeś rzeczywiście miska to na bank
                          bedzie sie tam "slimaczyć" olej na uszczelce.
                          • kozak-na-koniu Re: Miejska legenda ... 18.08.09, 08:01
                            Dziękuję, nie skorzystam. Raz już próbowałem dochodzić odszkodowania
                            za uszkodzoną przez "roboty drogowe po polsku" maskę i przednią
                            szybę (spod kół jadącej w przeciwnym kierunku ciężarówki poleciało
                            parę całkiem sporych kamyków) - szkoda czasu i nerwów.
                            • jane14 Re: Miejska legenda ... 18.08.09, 10:25
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Dziękuję, nie skorzystam. Raz już próbowałem dochodzić
                              odszkodowania
                              > za uszkodzoną przez "roboty drogowe po polsku" maskę i przednią
                              > szybę (spod kół jadącej w przeciwnym kierunku ciężarówki poleciało
                              > parę całkiem sporych kamyków) - szkoda czasu i nerwów.

                              No widze że świetnie znasz procedury ! Nie dziwota z twoim stażem i
                              doświadczeniem...
                              A wrazie stłuczek tez dochodzisz odszkodowania od gospodarza drogi
                              nie od sprawcy? W takiej sytuacji masz racje "szkoda czasu i nerwów"
                              lepiej tworzyć legendy...
                              • kozak-na-koniu Re: Miejska legenda ... 18.08.09, 10:32
                                Sprawcą był wykonawca robót, który wykonywał je byle jak i po linii
                                najmniejszego oporu. Każdy, kto choć trochę jeździ, szczególnie w
                                okresie wiosennym i po mniej ważnych drogach wie o co chodzi. A co
                                masz do mojego stażu i doświadczenia - tego naprawdę nie wiem. Skądś
                                się znamy?
                          • tiges_wiz Re: Miejska legenda ... 18.08.09, 14:14
                            panie "ja i tak wiem lepiej, nawet jak to nie prawda"

                            to nie sa zwykle potykacze. tam odpowiednio szerokie auto nie wjedzie nawet na
                            to i wezmiej potykacz pod siebie tak jak studzienke kanalizacyjna. Co do tego ma
                            wiec zawieszenie po za sama wysokoscia przeswitu?

                            nie wiem dlaczego tam to zrobili, ale zrobili.
                            img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/a0/40_785660_1_d_7040.jpg
                            o cos w ten desen, ale sa dwa a nie trzy i wyprofilowane z asfalu i wyzsze.

                            poniewaz miska jest nisko
                            photos.nasza-klasa.pl/353951/46/other/std/7c32e1a8b3.jpeg
                            i co widac na roznych forach, czesto jest uszkadzana, to nie biore nic pod
                            siebie. nawet studzienek, a na takiej strachocinskiej wystaja po 10 cm, bo
                            jeszcze asfaltu nie wywali .. tam jest niezly tor przeszkod.
                    • emes-nju Re: Strefa zamieszkania, a miska olejowa ... 18.08.09, 12:11
                      jane14 napisał:

                      > jeśli uderza sie miska, czy wogóle generalnie dobija
                      > zawieszeniem to jedyna przyczyna moze być samo zawieszenie, i/lub
                      > zła technika pokonywania progów.

                      Wez sobie kartke, olowek i narysuj w skali dwa nisko zawieszone
                      auta, o przeswicie np. 15 cm - jedno auto o rozstawie osi 2 m, a
                      drugie o rozstawie osi 2,8 m. A potem naloz te rysunki na prog o
                      wysokosci 10 cm (zeby tylko - ale taka jest polska norma, wiec nie
                      dyskutujmy) i dlugosci 2,5 m.

                      I co wyszlo? Ano krotkie autko przejezdza ze sporym zapasem (choc z
                      duzym i calkowicie niepotrzebnym wstrzasem), a dlugie w pewnym
                      monecie nieomal zawisa na plycie progu. Nieomal, jezeli nic nie
                      wiezie...

                      A wszystko przez to, ze jakis byly kierowca Zuka postanowil cos
                      stforzyc i narysowal "plany" progow, w ktorych jest najazd,
                      wyplaszczenie i zjazd (choc identyczna funkcje spowalniajaca
                      spelnilby prog o przekroju trojkatnym! Bylby tez bardziej komfortowy
                      i mniej niszczacy auto).

                      Pojazdy krotkie oraz wysoko zawieszone sobie radza. Dluzsze juz
                      niekoniecznie. Ale kto by sie tam lymuzynamy burzujow przejmowal!
                      Zuk i Star (oraz A classe :-P ) rulez!
                      • habudzik Re: Strefa zamieszkania, a miska olejowa ... 18.08.09, 12:57
                        emes-nju napisał:

                        > jane14 napisał:
                        >
                        > > jeśli uderza sie miska, czy wogóle generalnie dobija
                        > > zawieszeniem to jedyna przyczyna moze być samo zawieszenie, i/lub
                        > > zła technika pokonywania progów.
                        >
                        > Wez sobie kartke, olowek i narysuj w skali dwa nisko zawieszone
                        > auta,

                        Auta nie mogą być niżej zawieszone niż przewidują to przepisy . Przpisy również
                        decydują o max. wysokości progów . Jak więc dwie rzeczy ( auto i próg )
                        spełniające normę mogą być kolizyjne wobeć siebie ? Ano tak że auto , źle
                        serwisowane albo progi nie trzymające paramterów . Nie widziałem jednak progu
                        niezgodnego z normami bo inaczej bym go nie pokonał .
                      • jane14 Sensacja dnia ! 18.08.09, 13:46
                        emes-nju napisał:
                        > Wez sobie kartke, olowek i narysuj ...

                        A ty najpierw sprawdź gdzie auto ma miske olejową i jak to sie ma do
                        twych wywodów o długosci auta ...

                        A co do reszty widziałeś kiedyś auto zawieszone na progu
                        spowalniajacym ?
                        Gratuluje !!! Dzwoń na Alert 24 to bedzie sensacja dnia !
                        • emes-nju Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 14:00
                          jane14 napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          > > Wez sobie kartke, olowek i narysuj ...
                          >
                          > A ty najpierw sprawdź gdzie auto ma miske olejową i jak to sie ma
                          > do twych wywodów o długosci auta ...

                          Czy ja cos pisalem o misce olejowej?

                          Czy w samochodzie uszkodzic mozna tylko miske olejowa?

                          > A co do reszty widziałeś kiedyś auto zawieszone na progu
                          > spowalniajacym ?

                          Czy ja gdzies napisalem, ze widzialem?




                          Jak widac, zadna sensacja. Jane JAK ZAWSZE nie zrozumial tekstu...
                        • kozak-na-koniu Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 14:44
                          jane14 napisał:

                          > A ty najpierw sprawdź gdzie auto ma miske olejową i jak to sie ma
                          do
                          > twych wywodów o długosci auta ...

                          To zależy od rodzaju, typu, wielkości auta oraz jego zawieszenia.

                          > A co do reszty widziałeś kiedyś auto zawieszone na progu
                          > spowalniajacym ?

                          Ja nie widziałem, ale nieraz odczułem to innymi zmysłami, na
                          przykład jak przeszorowało rurą wydechową po zbyt wysokim progu.

                          > Gratuluje !!! Dzwoń na Alert 24 to bedzie sensacja dnia !

                          Po co?
                          • habudzik Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 21:22
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > jane14 napisał:
                            >
                            > > A ty najpierw sprawdź gdzie auto ma miske olejową i jak to sie ma
                            > do
                            > > twych wywodów o długosci auta ...
                            >
                            > To zależy od rodzaju, typu, wielkości auta oraz jego zawieszenia.


                            To fakt niezaprzeczalny . Jeśli auto jest kilkunastolet.... przepraszam ....
                            pełnoletnie , ma serwis u pana Kazia z ul. Spokojnej , z nieprzepisowo
                            przerobionym hakiem czy zawieszeniem to.... wszystko możliwe .


                            > > A co do reszty widziałeś kiedyś auto zawieszone na progu
                            > > spowalniajacym ?
                            >
                            > Ja nie widziałem, ale nieraz odczułem to innymi zmysłami, na
                            > przykład jak przeszorowało rurą wydechową po zbyt wysokim progu.

                            A może rura była po zbyt wysokim tuningu ?



                            > > Gratuluje !!! Dzwoń na Alert 24 to bedzie sensacja dnia !
                            >
                            > Po co?

                            No pewnie że po co ? Po co z siebie robić kretyna ?
                            • kozak-na-koniu Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 12:56
                              habudzik napisał:

                              > To fakt niezaprzeczalny . Jeśli auto jest kilkunastolet....
                              przepraszam ....
                              > pełnoletnie , ma serwis u pana Kazia z ul. Spokojnej , z
                              nieprzepisowo
                              > przerobionym hakiem czy zawieszeniem to.... wszystko możliwe .

                              Jeśli habudzik jest idiotą, to takie wypowiedzi są w pełni
                              zrozumiałe.

                              > A może rura była po zbyt wysokim tuningu ?

                              A może habudzik jest wyjątkowym idiotą?

                              > No pewnie że po co ? Po co z siebie robić kretyna ?

                              No właśnie.
                              • habudzik Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 15:45
                                A co w temacie ? Ile lat miał samochód , gdzie serwisowany bo nie w
                                ASO gdyż pisałeś że nie serwisujesz ?
                        • edek40 Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 14:56
                          Warszawa, ul. Lewartowskiego, poczatek lat 90tych. Zawiesilem forda fieste.
                          Udalo mi sie zepchnac samochod dopiero po oproznieniu ze mnie i pasazera.
                          Fragment rury wydechowej nadawal sie do wymiany z uwagi na porzadne zaklepanie -
                          pisze fragment, bo kupno calego, biegnacego od silnika az do koncowego tlumika,
                          fragmentu bylo wtedy mozliwe wylacznie na zamowienie u forda. Nie mialem wtedy
                          dosc pieniedzy, w zamiennikow jeszcze nie bylo. Byli zas sprawni mistrzowie palnika.

                          Po mniej wiecej pol roku, po protestach mieszkancow, prog obnizono do rozsadnych
                          wymiarow.
                          • jane14 Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 16:28
                            edek40 napisał:

                            > ... Zawiesilem forda fieste.

                            To akuratkrótkie dośc auto i raczej wysoko zawieszone (jeśli wydech nie na drutach)
                            > Udalo mi sie zepchnac samochod dopiero po oproznieniu ze mnie i pasazera.

                            A kto nim był słoń ?

                            Zamiast się wieszać trzeba było wcześniej naprostować/wymienić sprężyny!
                            • edek40 Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 09:17
                              > To akuratkrótkie dośc auto i raczej wysoko zawieszone (jeśli wydech nie na drutach)

                              Jak zwykle wiesz wszystko najlepiej. Obejrzyj sobie zdjecia, moze dokop sie do dokumentacji tego ladnego autka. To byla fiesta MK I (rok produkcji 1982). Miala wzglednie duzy rozstaw osi i naprawde niskie, fabryczne zawieszenie. Powinienes to wiedziec, podobnie, jak jakiego byla koloru oraz o ktorej wydarzyla sie ta przygoda.

                              Tak na marginesie dopiero najnowsze fiesty przestaly sie wieszac na kraweznikach czy za wysokich potykaczach. Podobnie miala sie rzecz z escortami od MK III (pierwszy escort z przednim napedem) do konca produkcji.
                              • emes-nju Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 11:59
                                edek40 napisał:

                                > Podobnie miala sie rzecz z escortami od MK III
                                > (pierwszy escort z przednim napedem) do konca produkcji.

                                Potwierdzam. Przez kilka lat jezdzilem Escortem MK VII i zadnym
                                innym autem, nawet dluga i niska Alfa, nie zahaczalem o progi tak
                                czesto, jak nim.
                                • jane14 Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 12:21
                                  emes-nju napisał:
                                  > Potwierdzam. Przez kilka lat jezdzilem Escortem

                                  A ja jechałem wczoraj, we trzech (pewnie jakieś 350kg) + róznych
                                  szpejów bo akurat remont robie na jakieś 200kg i o zaden próg w
                                  Krakowie my nie zaczepili, mało tego końcówka była po polnej drodze
                                  z niezłymi Muldami i koleinami, i też nic.
                                  Gdybym to jeszcze ja MISTRZ prowadził, ale nie szwagier jechał ...
                                  • emes-nju Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 12:26
                                    Nie ulega przeciez watpliwosci, ze jestem najgorszym kierowca na tym
                                    forum (nie osmiele sie rozciagac swojej najgorszosci na cala Polske,
                                    o calym swiecie nie wspominajac) - chamem, piratem jezdzacym
                                    szybciej po Warszawie niz moze moj samochod. No po prostu tragedia.
                                    I jeszcze na co ktoryms progu przyciera...
                                    • jane14 Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 13:31
                                      emes-nju napisał:

                                      > Nie ulega przeciez watpliwosci, ze jestem najgorszym kierowca na
                                      tym
                                      > forum ...

                                      Nie przesadzaj, jest jeszcze przecież Edek ...
                                • habudzik Re: Sensacja dnia ! 19.08.09, 15:59
                                  Potwierdzasz że to g...
                                  otomoto.pl/mercedes-a-170-diesel-klima-i-wl-od-kobiety-C9146013.html
                                  jest wyzej zawieszone niż to:
                                  www.ford-escort.pl/zoom_image.php?sort=id&id_phot=361&start=0&limit=16&kategoria=7&fraza=&album=54
                                  Ja tam nie zawadzałem i nie zawadzam .
                          • habudzik Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 21:28
                            Ford Fiesta oczywiście nowiutki , serwisowany w ASO i spełniający
                            wszelkie normy , TAK ???? Powiem szczerze - nie przypominam sobie nowych ,
                            serwisowanych w ASO pojazdów w Wawie wówczas . Gros to niesamojezdne graty ,
                            pospawane z przynajmniej dwóch pojazdów ale w szerz . Byłbyś jednym z na prawdę
                            nielicznych posiadaczy zadbanej nówki w kraju nad Wisłą
                          • habudzik Re: Sensacja dnia ! 18.08.09, 21:30
                            edek40 napisał:

                            > Warszawa, ul. Lewartowskiego, poczatek lat 90tych. Zawiesilem forda fieste.

                            I od tamtej pory po dziś dzień pamiętasz tamten wyjątkowy , niespotykany wypadek
                            aż tak dobrze , że do dziś wypisujesz że "wszystkie progi" są o kant piłeczki
                            potłuc ????
                  • habudzik Re: Strefa zamieszkania 17.08.09, 14:53
                    tiges_wiz napisał:

                    > sa auta ktore nie zawadza zderzakiem a miska olejowa, bo wystaje jeszcze 5 cm
                    > pod belke. najczesciej uderza sie micha wlasnie na zle zaprojektowanych potykac
                    > zach

                    Nie wiem czy miską czy wiadrem ale zapewniam Cię że mam jeden z najniżej
                    zawieszonych samochodów i nie zawadzam przy założeniu że jade zgodnie z
                    przepisami .
                    P.s. Nawet producent wie że mój samochód jest bardzo blisko spokrewniony z
                    ziemią bo stosuje wszędzie odboje .
    • hanni Re: Strefa zamieszkania 14.08.09, 21:04
      simon921 napisał:

      > Nie można tych 300m przejechać 20km/h. Jakie tu
      > znajdziecie wytłumaczenie? Bo nie ma autostrad?

      Wlasnie, bo nie ma autostrad, wszedzie jezdzi "tranzyt" (magiczne slowo) a
      jedyna szansa Polski do nadgonienia opoznienia cywilzacyjnego i gospodarczego
      jest zapieprzanie jak z pecherzem - wszedzie.



      • hrabia-monter-christo Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 03:55
        hanni napisał:

        > Wlasnie, bo nie ma autostrad, wszedzie jezdzi "tranzyt" (magiczne slowo) a
        > jedyna szansa Polski do nadgonienia opoznienia cywilzacyjnego i gospodarczego
        > jest zapieprzanie jak z pecherzem - wszedzie.

        łomatko, jakie to gornolotne !
        a chodzi li tylko o wlasna kieszen, wiec nie pie....l o Polsce itd.
    • kozak-na-koniu Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 17:57
      Cóż, to jest prawdziwa plaga. Wprawdzie u mnie aż takich horrorów z
      reguły nie widzę - częściej uprawiających sporty ekstremalne szczyli
      na rowerach, zupełnie nieprzejmujących się przechodniami, ale
      rozjeżdżane trawniki, zastawione samochodami alejki, drogi pożarowe
      a nawet wejścia do klatek schodowych to jest norma. Jedynym sposobem
      byłaby policja i straż miejska, jednak od 20 lat nic z tego, gdyż:
      1/ statystyki wykrywalności oraz mandatowalności znacznie łatwiej i
      przyjemniej wyrabia się na duperelach, najchętniej aktualnie
      nagłośnionych przez pismaków;
      2/ alejki osiedlowe to podobno "drogi wewnętrzne", będące w gestii
      spółdzielni mieszkaniowych a na drogach wewnątrznych wymienione
      organy podobno nie są prawne interweniować w takich sprawach.
      Szalone trudności...:(
    • bimota Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 19:48
      To, ze nikt nie jezdzi 20. logiczne, bo zo zbyt stresujace, nawet rowerem
      szybciej jezdze. Jak sa progi to tez logiczne, ze kazdy je omija. Kto lubi
      jezdzic po dziurach ? No i faktycznie plaga, ze wszedzie je stawiaja bez
      opamietania... Nie masz ciekawszych zajec od sleczenia przy oknie ? To idz spac...
      • jureek Re: Strefa zamieszkania 15.08.09, 20:14
        bimota napisał:

        > To, ze nikt nie jezdzi 20. logiczne, bo zo zbyt stresujace,

        Może jakieś badania warto by zrobić, skoro takie pierdoły Cię stresują. Jak Ty w
        korkach wytrzymujesz, gdzie jeszcze wolniej się podjeżdża?
        Jura
        • dogberry Re: Strefa zamieszkania 16.08.09, 07:06
          "Nie można tych 300m przejechać 20km/h ?"
          Problem w tym że za owymi 300 metrami zaczyna się właśnie kolejne 300, 500 albo
          700 metrów które trzeba by było przejeżdżać wolniej bo tam mieszka następny
          nawiedzony. I tak przez całą Polskę.
          Każdy zna niekończące się "obszary zabudowane" składające się z jednej chaty 100
          metrów od jezdni na których "trzeba zwolnić bo trzy lata temu sołtysowi
          przejechali psa".
          • jureek Re: Strefa zamieszkania 16.08.09, 15:26
            dogberry napisał:

            > "Nie można tych 300m przejechać 20km/h ?"
            > Problem w tym że za owymi 300 metrami zaczyna się właśnie kolejne 300, 500 albo
            > 700 metrów które trzeba by było przejeżdżać wolniej bo tam mieszka następny
            > nawiedzony. I tak przez całą Polskę.
            > Każdy zna niekończące się "obszary zabudowane" składające się z jednej chaty 10
            > 0
            > metrów od jezdni na których "trzeba zwolnić bo trzy lata temu sołtysowi
            > przejechali psa".

            Podziwiam kreatywność w wyszukiwaniu usprawiedliwień dla nierespektowania
            ograniczeń. Nawet w tak oczywistej sprawie, jak ta przedstawiona w tym wątku. Za
            tymi 300 metrami nie zaczyna się żadne kolejne ograniczenie, bo w wątku
            napisano, że ta droga jest ślepa :)
            Jura
            • emes-nju Re: Strefa zamieszkania 18.08.09, 13:10
              jureek napisał:

              > Podziwiam kreatywność w wyszukiwaniu usprawiedliwień dla
              > nierespektowania ograniczeń.

              A ja kreatywnosc waaadzy w wyszukiwaniu usprawiedliwien dla
              postawienia kolejnego ograniczenia.

              > Nawet w tak oczywistej sprawie, jak ta przedstawiona w tym wątku.

              Sek w tym, ze powyzsza kreatywnosc waaadzy sprawia, ze nic na
              drogach nie jest oczywiste...

              No bo skoro zgodnie z oznakowaniem (!) zabudowany w Polsce moze byc
              las, to skad mamy wiedziec, ze oznakowana strefa zamieszkania, to
              faktycznie strefa zamieszkania? :-P

              To oczywiscie kpina - sa miejsca, gdzie trzeba byc kretynem, zeby
              jezdzic jak po torze wyscigowym i zapewne o takim wlasnie miejscu
              jest mowa. Ale problem falszywego oznakowania powoduje to, ze
              kretyni przestaja zwracac uwage nie tylko na znaki, ale rowniez na
              otoczenie. Bo nic nie jest takie, na jakie wyglada :-P
    • edek40 Bo gdyby matka wasza... 17.08.09, 09:27
      Slynne barejowskie zdanie, ktore widac na absolutnie kazdej drodze. Jest ono tak strasznie smieszne, ze malo kto na naszych drogach zastanawia sie "bo gdyby matka wasza". Poniekad slusznie. To zdanie pokutuje na przewazajacej wiekszosci drog w Polsce. Nawet gdy "matka wasza" siedzi przed telewizorem w jedynek chalupie w zasiegu wzroku, mamy ograniczenie predkosci do 50 km/h. Wprawdzie zaczynaja zdejmowac powszechne do oznakowywania sr..cza soltysa biale tablice, ale stawiaja zamiast nich ograniczenie do 50 km/h, co jest wieksza restrykcja niz bylo przed "modernizacja". Mamy wiec calutka Polske z "matka wasza", choc wszystkie "matki nasze" siedza z nami w samochodzie.

      Gdy, zupelnie przypadkowo, mamy strefe zamieszkania i to do tego rzeczywiscie zamieszkana, nie tak jak kolo mojej wsi, gdzie na odcinku okolo 700 m mamy taka strefe, zamieszkana przez jakies 5 chalup, trudno sie dziwic, ze kierowcy ignoruja to oznakowanie. Kazdy bowiem, tu niestety blednie, mysli ze "matka jego" jest z nim w samochodzie.
    • ano.nim Wieczny pośpiech. 17.08.09, 09:38
      I brak wyobraźni.
      I tyle.
      • edek40 Re: Wieczny pośpiech. 17.08.09, 09:54
        Raczej brak wyobrazni, ktora skutecznie eliminuja nasi znakolodzy, probujacy
        stawiac znaki na kazda okolicznosc.

        Pospiech na 300 m slepej uliczki to nie jest wlasciwa diagnoza.
        • rekrut1 Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 10:47
          Innym nie docenianym problemem są stare progi, mocno "zjechane"
          przez czas. Najczęściej najazdy ulegają "wklęśnięciu" (zjazdy też) i
          wtedy wali się w nie nawet przy 10km/h. Ale to już problem
          posiadacza auta. Moim zdaniem najbardziej "zabójcze" dla auta są
          progi rurowe, mało widoczne i niszczą zawieszenie niezależnie od
          prędkości z jaka się na nie najeżdża. A tak przy okazji, czy są
          one "legalne"?
          Pozdr
          Pazdzioch
          • emes-nju Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 12:16
            rekrut1 napisał:

            > Moim zdaniem najbardziej "zabójcze" dla auta są progi rurowe
            > (...). A tak przy okazji, czy są one "legalne"?

            A czy "legalne" sa dziury i koleiny bedace stala ozdoba naszych drog?

            Hm... Jak sie nad tym zastanowic, to wszystko na naszych drogach
            jest legalne, bo jak rozwalisz na tym auto, to jeszcze gorozi Ci
            mandat za "niedostosowanie" ;-)
            • rekrut1 Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 15:55
              ....jak rozwalisz na tym auto, to jeszcze gorozi Ci mandat
              za "niedostosowanie" ;-)


              A co z punktami?
              • jureek Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 16:32
                rekrut1 napisał:

                > ....jak rozwalisz na tym auto, to jeszcze gorozi Ci mandat
                > za "niedostosowanie" ;-)

                >
                > A co z punktami?

                Punkty będą zniesione. Nie zarzyna się dojnej krowy ;)
                Przecież nie chodzi o wyeliminowanie z ruchu piratów, bo na kim wykonywano by
                wtedy plan mandatowania.
                Jura
                • emes-nju Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 16:34
                  jureek napisał:

                  > Punkty będą zniesione. Nie zarzyna się dojnej krowy ;)

                  Jakie to symptomatyczne... Ja zdanie o zarzynaniu krowy zakonczylbym
                  innym emotikonem -> :-/

                  No, ale ja to tu mieszkam i jezdze na codzien...
                  • jureek Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 16:36
                    emes-nju napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Punkty będą zniesione. Nie zarzyna się dojnej krowy ;)

                    To nie był dwukropek, tylko średnik, czyli w moim rozumieniu gorzki uśmiech. Ale
                    ja na emotikonach się nie znam.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 16:38
                      Nawias ze srednikiem znaczy usmiech z mrugnieciem okiem
                    • rekrut1 Re: Wieczny pośpiech. 18.08.09, 16:43
                      ja na emotikonach się nie znam.


                      http://images.google.pl/images?
                      sourceid=navclient&hl=pl&rlz=1T4SKPB_enPL286PL286&q=emotikony&um=1&ie
                      =UTF-
                      8&ei=rr2KStaQKtCFsAbvld3dDg&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnu
                      m=1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka