Dodaj do ulubionych

Pasy bezpieczenstwa

02.01.04, 16:06
Mam pytanie do ekspertow (i nie tylko). Jezeli pasazer(owie) nie ma zapietego
pasa a policja zatrzymuje taki samochod to kto placi mandat? Kierowca czy
pasazer (zakladam ze kierowca ma zapiety pas)? Chodzi mi o sytuacje juz PO
zatrzymaniu (czyli po fakcie) wiec prosze nie pisac, ze kierowca nie powinien
jechac jezeli wszyscy nie zapna pasow.
Obserwuj wątek
    • Gość: Eryk Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.acn.waw.pl 02.01.04, 17:31
      Kierowca jest odpowiedzialny za wszystko co dzieje się w samochodzie i z
      samochodem. Czyli również za zapięcie pasów przez wszystkich pasażerów i sam
      też musi mieć zapięte pasy, za stan techniczny pojazdu, w ogóle za
      bezpieczeństwo osób, które wiezie. I tak ma być. Mandat płaci kierowca, bo to
      on ma obowiązek sprawdzić czy wszyscy z nim jadacy maja zapięte pasy. Pasy
      należy zapiąć ZANIM kierowca ruszy, ale sprawdzić musi kierowca, a jeśli
      pasażerowie - w razie kontroli - nie są zapięci to... j.w.- mandat płaci
      kierowca.
      • Gość: SWITCH Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:29
        Ja natomiast gdzieś czytałem, że jeśli pasażer posiada prawo jazdy to płaci
        mandat za jazdę bez pasów. Posiadanie prawa jazdy wskazuje na to, że pasażer
        zna przepisy, których nie musi znać pasażer nie posiadający owego dokumenty. Za
        tego drugiego odpowiada wtedy kierowca samochodu. Ale nie dam sobie uciąć ręki
        czy tak jest naprawdę.
        PZDR
        • marc27 Re: Pasy bezpieczenstwa 03.01.04, 13:08
          Gość portalu: SWITCH napisał(a):

          > Ja natomiast gdzieś czytałem, że jeśli pasażer posiada prawo jazdy to płaci
          > mandat za jazdę bez pasów. Posiadanie prawa jazdy wskazuje na to, że pasażer
          > zna przepisy, których nie musi znać pasażer nie posiadający owego dokumenty.
          Za
          >
          > tego drugiego odpowiada wtedy kierowca samochodu.

          Policjant moze conajwyzej zazdac jakiegos dokumentu tozsamosci (np. dowodu
          osobistego) od pasazera a nie okazania prawa jazdy. Zreszta pasazer nie ma
          obowiazku pokazywac prawo jazdy nawet jesli ma je przy sobie. Czyli kierowca
          jest na "straconej pozycji" wg. powyzszych. Wydaje mi sie jednak, ze kierowca
          nie jest 100% odpowiedzialny za wszystko (za to co robia pasazerowie).
          • Gość: Oktob Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 12:02
            Jeśli samochód jest wyposażony w pasy, to na każdym miejscu istnieje obowiązek
            ich zapinania przez pasażerów. Ja zawsze proszę moich pasażerów o zapięcie
            pasów.
            • Gość: wamal Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.proxyplus.cz / 213.17.208.* 05.01.04, 10:48
              Długo trwały deliberacje na temat, kto płaci w opisywanym przypadku. Zdaje się,
              że lobby taksówkarskie wywojowało, by jednak pasażer. W przypadku
              pojazdów "cywilnych" odpowiedzialny jest kierowca, a rekompensaty za mandat
              może dochodzić od pasażera na drodze powództwa cywilnego. Otwartą kwestią jest
              rekompensata za ewentualne punkty karne. pzdr.
    • Gość: smok Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.bydgoszcz.mtl.pl 05.01.04, 15:38
      a ja tam pasów nie zapinam i NIGDY, przy żadnej kontroli (a miałem ich setki)
      nikt sie do mnie o to nie doczepił....;-) Moim pasażerom generalnie też nie
      polecam zapinać pasów. Jakoś tak uwierają... Znam kilka przypadków moich
      znajomych i ich znajomych, że niezapięcie pasów uratowało życie. Zresztą ci
      ludzie też nie zapinają pasów... Mam przejechane 0,5 mln kilometrów...
      • Gość: pazdzioch Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.chello.pl 05.01.04, 18:13
        Ja też słyszałem że w czołgach nie trzeba pasów zapinać!
        Co do reszty to demagogia.
        A te 0,5 to promile?
      • marc27 Re: Pasy bezpieczenstwa 05.01.04, 20:02
        Coz ja znam przypadek ze niezapiecie pasow nie uratowalo.. W vana wywalil
        osobowy, koles wypadl, samochod sie przewrocil na niego. W Polsce sie nie
        przyczepili? Pojedz gdzies za granice..
        Jezeli ktos moglby przytoczyc jakis paragraf o odpowiedzialnosci to byloby
        niezle.
      • mejson.e5 Wejście smoka 06.01.04, 10:38
        Gość portalu: smok napisał(a):

        "ja tam pasów nie zapinam (...)Znam kilka przypadków moich znajomych i ich
        znajomych, że niezapięcie pasów uratowało życie."

        Jakby wszyscy zapinali pasy, to miałbyś więcej znajomych niż tylko kilku...
        Ci, których nie zapięcie pasów nie uratowało, już ni nie powiedzą.

        A w ogóle to marny z Ciebie prowokator. To już temat passe...

        Mejson
        • Gość: smok Re: Wejście smoka IP: *.bydgoszcz.mtl.pl 06.01.04, 11:20
          nie chodzi mi o prowokowanie - po prostu naprawdę dużo jeżdżę i z tego co widzę
          (a akurat na to zwracam uwagę) ok 50% kierowców nie ma zapiętych pasów...

          czytając posty odnosze wrażenie, że udzielający się na tym forum to
          kapelusznicy jeżdżący skodą felicją lewym pasem 65 km/h, przejeżdżający 10 tys.
          km. rocznie.... Ciekawe, czy wypowiadają się tutaj zawodowi kierowcy, lub
          chociaż ci, którzy kręcą chociaż 50-60 tys....??

          aaa.... po europie też jeżdżę bez pasów...;-)
          • bwv1004 Re: Wejście smoka 06.01.04, 14:59
            smoczku, oczywiście, że bywają sytuacje, w których niezapięcie pasów ratuje
            życie. Rzecz w tym, że sytuacje, w których pas ratuje życie są znacznie
            czętsze. I to wynika z czystej fizyki. Kiedy samochód na coś wpada, to się
            zatrzymuje. Ty też się zatrzymujesz i musisz wytracić swoją prędkość czyli
            pozbyć się energii kinetycznej. Albo to zrobisz waląc pustym łbem w szybę a
            klatką w kierownicę: nacisk będzie na małą powierzchnię styku łba z szybą lub
            klatki z kierownicą, i się połamiesz. Albo też nacisk rozłoży się na
            stosunkowo dużą powierzchnię pasa i ciśnienie (siła/powierzchnię) będzie
            znacznie mniejsze. Pas jest poza tym trochę elastyczny, co też złagodzi
            uderzenie. Zastanów się, wolisz skakać z czwartego piętrra na beton albo
            metalowy słupek, czy na strażacką poduszkę??
            • Gość: pazdzioch Re: Wejście smoka IP: *.chello.pl 06.01.04, 18:19
              I jeszcze jedno,w wielu autkach poduszka zadziała dopiero gdy pasy są zapięte!
              No ale właściwie co to obchodzi drajwera zawodowca?
              Pozdr.
              • Gość: karburatorek Re: Wejście smoka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 22:35
                Gość portalu: pazdzioch napisał(a):

                > I jeszcze jedno,w wielu autkach poduszka zadziała dopiero gdy pasy są zapięte!

                Błąd!
                Jeżeli wyzwalanie poduszki jest kontrolowane, to nigdy przez stan klamry pasa
                bezpieczeństwa (zapięty/nie zapięty) Pierwszy wypadek w którym niefrasobliwie
                nie zapięty pasem kierowca/pasażer zabiłby się, bo w tej sytuacji nie odpaliła
                poduszka skończyłoby się wielomilionowym odszkodowaniem. Zablokowanie
                wyzwolenia poduszki pasażera może być spowodowane matą kontaktową reagującą na
                obciążenie zamontowaną pod materiałem siedziska. Po prostu poduszka nie odpali
                w momencie gdy nikogo dorosłego nie ma na siedzeniu (czyli w domyśle może tam
                być fotelik z dzieckiem, tyłem do kierunku jazdy) Zapięcie pasa w połączeniu z
                sygnałem prędkości może wpływać na stopień wypełnienia poduszki w nowszych
                typach pojazdów.
                Pzdr. karburatorek
                • Gość: pazdzioch Re: Wejście smoka IP: *.chello.pl 07.01.04, 18:52
                  A w Nubirze? Na osłonie przeciwsłonecznej nad fotelem kierowcy jest napisane j.w
                  Co prawda słabo znam angielski a koreański jeszcze słabiej!
                  Pozdr.
                  • karburatorek Re: Wejście smoka 07.01.04, 23:43
                    Qźwa, szkoda, bo koreańskiego nie znam nawet w stopniu słabym, ale sprawdzę w
                    instrukcji polskiej dełu małego (całkiem)
                    Pzdr. dla pazdziocha - karburatorek
                    • Gość: pazdzioch Re: Wejście smoka - do karburatorka IP: *.chello.pl 10.01.04, 00:12
                      Spoko co mojej znajomości koreańskiego to bym nie przesadzał,byłem w trasie
                      wiec się nie udzielałem,mam głupi zwyczaj jezdzić czasem bez pasów więc się
                      pocieszm że Masz racje co do poduszki.
                      Dzięki za Pozdr.Też Pozdr.-pazdzioch
                • Gość: Żubr Re: Wejście smoka IP: 217.96.2.* 28.03.04, 11:57
                  nie!!!
                  podyszka bez pasa zabija najskutecniej
                  przy niezapietym pasie nie moze odpalic
          • h.i.p Geroj 07.01.04, 09:57
            Gość portalu: smok napisał(a):

            udzielający się na tym forum to
            > kapelusznicy jeżdżący skodą felicją lewym pasem 65 km/h, przejeżdżający 10
            tys.
            >
            > km. rocznie.... Ciekawe, czy wypowiadają się tutaj zawodowi kierowcy, lub
            > chociaż ci, którzy kręcą chociaż 50-60 tys....??
            >
            > aaa.... po europie też jeżdżę bez pasów...;-)

            hip: Nu smatri, kakij geroj! Wy maładiec!!
          • mejson.e5 Zawodowcy 10.01.04, 08:50
            gość portalu: smok napisał(a):
            czytając posty odnosze wrażenie, że udzielający się na tym forum to
            > kapelusznicy jeżdżący skodą felicją lewym pasem 65 km/h, przejeżdżający 10 tys.
            >
            > km. rocznie.... Ciekawe, czy wypowiadają się tutaj zawodowi kierowcy, lub
            > chociaż ci, którzy kręcą chociaż 50-60 tys....??

            Jeżdżę więcej, niż to Twoje "chociaż", ale zawsze mam zapiete pasy.
            Madrzejsi ode mnie to wymyślili a z fizyki zawsze byłem niezły i przyznaję im rację.
            Co do technicznej strony dzialania pasów to powierzchnia styku nie jest tak
            istotna, jak obrona przed nabraniem prędkości przez ciało. Lekki luz na
            klasycznych, sztywnych pasach to połamane żebra - w bezwładnościowych to się nie
            zdarza, ale to oddaje istotę sprawy. Lekki luz pasów to mala prędkość przy tak
            ogromnym przyspieszeniu, a brak pasów to ogromna prędkość, z jaką wali się w
            kierownicę czy w szybę.
            Nieważne ile kilometrów przejechał ten co wali...

            Otrzeźwienia!

            Mejson
      • Gość: strazak Re: Pasy bezpieczenstwa IP: 213.199.197.* 28.03.04, 10:17
        Miałem niestety:(( okazję zapakować do worka już kilku takich co ich "pasy
        uwierają". Na 99% żyli by dalej gdyby mieli zpięte pasy. A już skrajną głupotą
        jest niezapinanie pasów w samochodach wyposażonych w poduszkę powietrzną.
        Dostaje się wtedy podwójnego "strzała" w głowę.
    • Gość: klakson Re: Pasy bezpieczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:19
      Za niezapięcie pasów płaci "nieopasany".
      I żadne "białoruskie wywody" tego nie zmienią.
    • Gość: Jorn Re: Pasy bezpieczenstwa IP: 217.11.141.* 08.01.04, 17:03
      Podstawy prawnej nie znam, ale słyszałem kiedyś w radiu wypowiedź jakiejś
      szychy z KGP, który mówił, że odpowiedzialny jest kierowca, chyba, że zwróci
      uwagę pasażerom w formie ustnej lub pisemnej. W związku z tym umieściłem w
      samochodzie nalepkę z napisem "zapnij pasy" i wg tegoż policjanta jestem kryty.

      Pozdrawiam
      • Gość: dominikpolska Re: Pasy bezpieczenstwa IP: 64.88.86.* 08.01.04, 17:32
        ja mieszkam w ameryce w Troy w stranie Michigan, i od 10ciu lat mam swoja
        praktyke w ortodontii. Nie chce sie chwalic ale mam duzy dom, i thry
        przepiekne samochody, merc s55 amg 2002, bmw x5 2001 i dwa miesiace tmu
        kupilem sobie bentleya continental. Zarabia, rocznie ok. 600,000 $ ale potem
        podatki i wynajecie i wyplaty dla pracownikow, to mam z tego ok 350,000 albo
        400,000$ dolcow. Nie jest zle. MAM TEZ MOJ PIERWSZY SAMOCHOD 1995 HONDA
        ACCORD LX, ZEBYM PAMIETAL ZE KIEDYS NIE BYLEM TAK BOGATY.
        • Gość: Jorn Re: Pasy bezpieczenstwa IP: 217.11.141.* 29.01.04, 16:49
          A jaki to, kurwa, ma związek z tematem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka