29.11.09, 14:27
Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Obserwuj wątek
    • zawszekacperek [...] 29.11.09, 14:44
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • zawszekacperek Co one potrafią te g.b. 29.11.09, 15:05
        Nu donnerbalken,

        Fajnie jest am Sonntag trochę poezji albo jakiś inny Gedicht przeczytać.

        Nu to masz. Sam Micek Adamowicz go spłodził. Niejaki , były konnrad _wallenrod
        grasował jeszcze niedawno po tych forach i go nucił. Ten Gedicht:

        Alpuhara

        Już w gruzach leżą Maurów posady,
        Naród ich dźwiga żelaza,
        Bronią się jeszcze twierdze Grenady,
        Ale w Grenadzie zaraza.

        Broni się jeszcze z wież Alpuhary,
        Almanzor z garstką rycerzy,
        Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,
        Jutro do szturmu uderzy.

        O wschodzie słońca ryknęły spiże,
        Rwą się okopy, mur wali,
        Już z minaretów błysnęły krzyże,
        Hiszpanie zamku dostali.

        Jeden Almanzor, widząc swe roty
        Zbite w upornej obronie,
        Przerznął się między szable i groty,
        Uciekł i zmylił pogonie.

        Hiszpan na świeżej zamku ruinie,
        Pomiędzy gruzy i trupy,
        Zastawia ucztę, kąpie się w winie,
        Rozdziela brańce i łupy.

        Wtem straż oddźwierna wodzom donosi,
        Że rycerz z obcej krainy,
        O ważne posłuchanie co rychlej prosi,
        Ważne przywożąc nowiny.

        Był to Almanzor, król muzułmanów,
        Rzucił bezpieczne ukrycie,
        Sam się oddaje w ręce Hiszpanów,
        I tylko błaga o życie.

        „Hiszpanie!” — Woła — „Na waszym progu
        Przychodzę czołem uderzyć,
        Przychodzę służyć waszemu Bogu,
        Waszym prorokom uwierzyć.

        Niechaj rozgłosi sława przed światem,
        Że Arab, że król zwalczony,
        Swoich zwycięzców chce zostać bratem,
        Wasalem obcej korony.”

        Hiszpanie męstwo cenić umieją,
        Gdy Almanzora poznali,
        Wódź go uścisnął, inni koleją
        Jak towarzysza witali.

        Almanzor wszystkich wzajemnie witał,
        Wodza najczulej uścisnął,
        Objął za szyję, za ręce chwytał,
        Na ustach jego zawisnął.

        A wtem osłabnął, padł na kolana,
        Ale rękami drżącemi
        Wiążąc swój zawój do nóg Hiszpana,
        Ciągnął się za nim po ziemi.
        Spojrzał dokoła, wszystkich zadziwił,
        Zbladłe, zsiniałe miał lice,
        Śmiechem okropnym usta wykrzywił,
        Krwią mu nabiegły źrenice.

        „Patrzcie o giaury! Jam siny, blady,
        Zgadnijcie czyim ja posłem?
        Jam was oszukał, wracam z Grenady,
        Ja wam zarazę przyniosłem!”...

        (Skrócona wersja tekstu).

        smile
        Your poor kacperle



        • donnerbalken wracam z Grenady... 29.11.09, 15:28

          zawszekacperek cytuje wielkiego wieszcza:

          Cytat
          „Patrzcie o giaury! Jam siny, blady,
          Zgadnijcie czyim ja posłem?
          Jam was oszukał, wracam z Grenady,
          Ja wam zarazę przyniosłem!”...


          Nu,

          czasy się zmieniają...

          Dzisiaj to każdy się szanujący się islamista to samo robi...

          Ale nie z zarazą, a wiązką trotylu na brzuchu pod kaftanem...

          PS

          A swoją drogą, fajnie ten wieszcz pisał...

          W Berlinie są ruskie kafejki literackie, gdzie ruski deklamują poezją ruską...

          Wielka szkoda, że ja tak daleko do Berlina mam..
    • ja.nusz [...] 29.11.09, 14:46
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • koelscher Streichkonzert ? 29.11.09, 16:32
        Jeno sie, qrwa, jeden post uratowal...
        smile
        k-r
        • jessi_a Re: Streichkonzert ? 29.11.09, 16:51
          te posty uratowane, bo "danach" pisane.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka