koelscher
06.12.10, 22:53
Nie sadzilem, ze uda mi sie przeczytac podobny panegiryk paranoi...
Jeden z komentarzy (nie na temat) do "Chca prawdy o Smolensku" brzmi oto tak:
blue911 pół godziny temu
0 + - zgłoś do moderacji
rediczek - lata ca. 1966 do 1985. Bylo szaro i smetnie i bylismy swiadkami wielu bledow niedoswiadczonej wladzy oraz silnych prowokacji kazdego osrodka zachodniego,ktory buntowal naiwny narod w kazdy mozliwy sposob. Ale nikt nie musial prosic o jalmuzne,ani tulac sie po swiecie z braku pracy lub mieszkania. Byli tacy,co mieli inne powody,ale nie mowimy teraz o tym.
Jesli uwazasz,ze w zyjac w zachodnim kraju bedac jawnym i czynnym opozycjonista bedziesz mial slodkie i lukierkowe zycie to musze Cie zmartwic - nigdzie nie lubia buntownikow. Rozni sie tylko forma ,w jakiej sa przesladowani albo spychani na margines spoleczenstwa. pisze o tym,bo wiem,ze zaraz wyskoczysz z teza,ze "za komuny nie bylo wolnosci". Za komuny nie trabilo sie o wolnosci,ale byla realnie wieksza niz teraz. Przyklad? Jakim cudem za krwiozercej komuny wychowal sie papiez,rolnicy zyli sobie jak hrabiowie,a taksowkarza trzeba bylo blagac albo mamic dolarami zeby zawiozl tam gdzie chcemy?? A robotnik pracowal w fabryce tyle godzin i jak chcial,bo nie bylo bata na niego (zwolnien),a jak nie ukradl kilka razy w tygodniu to rzucal prace,bo "musi z czegos zyc,a mu kombinowac nie daja". A pani Jadzia,ktora opuszczala biuro w godzinach pracy (bez odbijania karty) ,bo w sklepie "rzucili" wlasnie zagraniczne rajstopy? Zapytana przez szefa gdzie byla odpowiadala: mam chodzic nago? Moglbym tak pisac kilka godzin....
Pekac ze smiechu, czy raczej sie bac?
k-r