koelscher
29.11.11, 23:43
Wysmazylem maila do R.S., ktory na berlinskiej imprezie rzeczywiscie zapodal, ze panstwa, cedujace czesc nizaleznosci na EU, powinny jednak zachowac suwerenna kontrole nad
- religia (sic!),
- tozsamoscia (sic!),
- moralnoscia (sic!)
Zapytalem go delikatnie, czy przypomina sobie jeszcze, ze bardzo dawno temu, w bardzo religijnym, aczkolwiek nie bardzo chrzescijanskim (religia) regionie pokazalismy tylne czesci ciala (zabrazdzenie moralnosci?) ciala pewnemu genaralowi, po czym - indagowani przez autochtonow - stwiedzilismy, ze ow gest jak najbardziej wyrazal nasza tozsamosc (przynajmniej polityczna)...
Bardzom ciekaw odpowiedzi, jak owa suwerenna kontrola mialaby byc sprawowana w demokratycznym panstwie Europy Srodkowo-Wschodniej. Panstwowy rzad dusz?
k-r