Zbyfauch z Forum Maryjnego pisze:
I było wszystko w porządku, nie kochaliśmy się ale też nie zionęliśmy do siebie nienawiścią. I to było dobre, że tu >>skalkuję<< językowo pewnego niemieckiego pedała.
Orientuje się może kto, dlaczego gościu opuścił miejsce szczęśliwości i udał się między potomków plemienia nazistów. Którzy wysysają z Polski do Niemiec 50 mild dolarów ...
Ja osobiście podejrzewam małżonkę Niemkinię, która naszego Rodaka na wieki unieszczęśliwiła.
A naszemu rodakowi nie wystarczyło testosteronu aby się rozwieść.
Jak naszemu Herr Vermiterovitz! Wygnał Niemkinię ze swego mieszkania. Po tym jednak zapomniał kupić biletów powrotnych dla siebie i swego syna...
W kierunku na Poznań nad Wartą...
Niemce, to nasze nieszczęście!