Dodaj do ulubionych

Tron królewki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:55
Król postanowił wydać za mąż swoją przepiękną córkę. Do królestwa zjechało
więc trzech królewiczów, a każdy z innego z trzech państw: Prawdonii,
Fałszlandii i Normancji. Ne wiadomo było, który przybył z którego królestwa.
Wiadomo natomiast było, że w Prawdonii każdy bezwzględnie zawsze mówi prawdę,
w Fałszlandii zawsze kłamie, Normanczycy natomiast wypowiadają się w taki
sposób, że nie wiadomo kiedy mówią prawdę, a kiedy kłamią.

Król zamierzał wydać swoją córkę za młodzieńca przede wszystkim wykształconego
i rozumnego. Wezwał więc ich wszystkich przed swoje oblicze i postawił przed
nimi następujące zadanie:

"Każdy z Was bedzie mógł wypowiedzieć tylko jedno zdanie i tym jednym zdaniem
ma mnie przekonać z jakiego kraju pochodzi. Wasz czas upływa o północy!".

Młodzieńcy rozeszli się do swoich komnat, by rozmyślać nad zagadką króla.
Upłynęło kilka godzin nim przed tronem królewskim pojawił się książę z
Fałszlandii, a po nim książę z Prawdonii i obaj wypowiedzieli swoje zdania.
Król wysłuchał ich "sentencji", które bez wątpliwości wskazywały kto je
wypowiada i zadumał się. Stwierdził bowiem, że może zbyt trudne zadanie
postawił przed księciem z Normancji, a w nim głównie upatrywał swojego
przyszłego zięcia, oczywiście pod warunkiem, że też byłby on tak obdarzony
mądrością jak jego konkurenci. Bowiem cóż to za zięć – myślał sobie król -
który ciągle kłamie, i cóż to za zięć, który zagranicznym gościom wykłada
szczerą prawdę o obronności państwa. Poza tym król też był "tej samej krwi".
Czasami kłamał, ale czasami, a może nawet częściej, mówił prawdę. Tak czy siak
upatrywał w przystojnym księciu z Normancji głównego kandydata do ręki swojej
córki. Jakażesz więc była jego radość - nawiasem mówiąc dobrze skrywana - jak
normancki młodzieniec tuż przed północą pojawił się przed jego obliczem i
wypowiedział zdanie, które nie pozostawiło cienia wątpliwości co do kraju jego
pochodzenia.
Jakie zdania wypowiedzieli królewicze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tronek Re: Tron królewki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 14:31
      Z Prawdoni mówi : Jestem z Prawdonii.
      Z Fałszlandii: Gdybys mnie królu spytał, czy pochpdzę z Fałszlandii,
      odpowiem "tak".
      z Normancji: Cokolwiek powiem, Ty już wiesz,że Z Normancji, bo poprzednicy już
      sie wypowiedzieli.
      Prawdończyk mógłby powiedzieć podobne zdanie jak drugi z Prawdonią na końcu.
      Król niepotrzebnie martwił się o trzeciego, który mógł powiedzieć:"Wierzę,
      Królu, że nie jesteś idiotą"
      • etom Re: Tron królewki 20.08.05, 20:31
        Gość portalu: Tronek napisał(a):

        > Z Prawdoni mówi : Jestem z Prawdonii.

        ten z Fałszlandii tez moze tak powiedziec

        > Z Fałszlandii: Gdybys mnie królu spytał, czy pochpdzę z Fałszlandii,
        > odpowiem "tak".

        nie moze tak powiedzic
    • Gość: darekw Re: Tron królewki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:42
      1/ ten z Prawdoni powiedział "dziś do pólnocy muszę powiedzieć skąd pochodzę"
      2/ ten z Fałszoni powiedział "nie muszę dziś do północy powiedzieć skąd jestem"
      3/ ten z Normandi nic nie musiał mówić
      • etom Re: Tron królewki 20.08.05, 22:24
        wlasnie

        chyba ta zagadka jest ciut "sknocona" :-)

        lysy moze powiedziec ,ze jest lysy ( z Prawdoni )albo ze ma loki(z Fałszoni)
        itd.itp ,czyli potwierdzic lub zaprzeczyc faktom oczywistym
        a ten z Normandi nic nie musi oswiadczac skoro obowiazuje taka kolejnosc ze
        jest ostatni w kolejce a poprzednicy odpowiedzieli OK
        • etom Re: Tron królewki 20.08.05, 22:33
          jednak nie do konca prawda :-((
          i ten z Normandii musi cos powiedziec ,bo SAM ma przekonac krola o swoim
          pochodzeniu
          • Gość: Kama Re: Tron królewki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:06
            W interesie książat jest tak zbudować zdanie,żeby powiedzieć prawdę, zachowując
            wymogi swego kraju. Mówiący prawdę mówi ją bezpośrednio, ewentualnie mowi
            zdanie z podwójnym przeczeniem typu: Jeśli ktoś by mnie spytał,skad pochodzę,
            odpowiedziałbym:z Prawdonii" poniewaz mowizawsze prawde, więc nie ma tu nic
            skomplikowanego.
            Łgarz powie to samo zdanie zakończone :Z Fałszlandii.(Temu pytajacemu
            powiedziałby nieprawdę, ale na pytanie, co mu powiedział , musi zaprzeczyć i
            powie prawidłowy kraj). Trzeci może powrórzyc to samo, bo król juz wie. Jest to
            mniej więcej pomysł Trona
            • Gość: Feler Re: Tron królewki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:57
              Zagadka jabola jest ciut sknocona. Czegoś w niej brak.Jeżeli król wie o
              zasadach w poszczegó0lnych krajach, a tylko nie wie kto jest skąd i żąda
              informacj, to jest po pierwszych dwóch rozmowach zorientowany o wszystkich i
              trzeci może mu powiedzieć "Pochodzę czasem z N, a czasem nie" co jest tylko
              formalnością.
              Zdanie Drugiego:"pochodzę z A i pochodzę z N" świadczy o łgarstwie i to mogło
              wystarczyć. Prawdomówny powiedzial o P.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka