Gość: ania 21605
IP: 213.25.164.*
15.05.04, 16:53
Witam! Mam pytanie,bo już sama nie wiem czy to ja jestem jakaś staroświecka,
czy niektóre dziewczyny nie mają za grosz subtelności, delikatności??? Chodzi
mi dokładnie o Dorote "dode" z Baru 4. Jak widze tą dziewczyne to aż coś się
we mnie gotuje. Rozumiem , można być szczerym, świecić w towarzystwie,ale
rozbieranie się na każdym kroku? Czym ta dziewczyna chce zabłysnąć sztucznymi
cyckami, doklejanym rzęsami? Oglądałam jak była u Wojewódzkiego, masakra,
szkoda słów..... nie przemawia przez mnie zazdrość (niby czego mam jej
zazdrościć, że ma mózg w wielkość ziarenka piasku?), ale wkurza mnie to , że
właśnie przez takie "Dody" dziewczyny (blądynki) mają taką opinie jaką mają.
Napiszcie , co o tym sądzicie. Mile widziany męski punkt widzenia. Pozdrawiam
wszyskich przeciwników DOROTY.