Gość: cudna
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
14.06.04, 00:33
Tak w skrocie:Bylam z NIM 2 lata.Dowiedzialam sie ze mnie oszukiwal.bardzo go
kochalam i to byla chora milosc,bylam zazdrosna o wszystko,chcialam go miec
wylacznie dla siebie,on powoli zaczal mnie miec gdzies.Zostawil mnie.Bardzo
cierpialam,o dziwo po 2 dniach ryczenia przekonalam sie ze teraz jestem
naprawde szczescliwa,teraz wiem ze dobrze sie stalo,bo dowiedzialam sie ze
mnie zdradzal.Po miesiacu chce do mnie wrcic tlumaczac ze teraz dopiero
zrozumial co stracil,ze mnie naprawde kocha i ze teraz bedzie na pewno
inaczej i na pewno sie nie zawiode.Nie wiem co mam o tym myslec?a jestli
znowu bedzie to samo??pomozcie