Dodaj do ulubionych

czy mam odejść???

22.11.04, 18:00
cze. Mam problem z którym sobie nie potrafie sama poradzić.Od 5 mies spotykam
się z chłopakiem i bardzo mi na nim zależy. Jednak miesiac temu wybieraliśmy
się ze znajomymi na imprezę, a ja nie miałam nastroju i zaczełam sie czepiać
byle czego wkońcu sie obraziłam i nie chciałam z nim rozmawiać, wtedy on
poszedł rozmawiać z inną dziewczyną i tak przegadał z nią poł imprezy. Bardzo
mnie to zdenerwowało i powiedziałam mu pare nieprzyjemnnych słow. Od tej pory
powiedział,ze coś w nim sie stało i nie wie czy chce być dalej ze mną. Jeżeli
on mnie zranił zawsze probowałam wybaczyć aż wkońcu zapominałam o całej
sprawie, a on teraz nie potrafi. Może mnie nie kochał i nie pokocha? Mieliśmy
dużo planów wspólnych na przyszłość. Problem jest tez taki, ze ja uczę się w
innym mieście niż on i dzieli nas dużo kilometrów. Teraz jade do domu i chce
sie z nim spotkac i pogadac i wyjaśnić raz na zawsze co z nami bedzie to
jedyne co teraz mi przychodzi do glowy. p.s ale jak chlopak mowi, ze nie wie
czy chce byc z toba to chyba znaczy nie? Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: czy mam odejść??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 18:20
      czy ty marta jestes ze szczecina???
      • Gość: martax Re: czy mam odejść??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 21:11
        a jakie to ma znaczenie skad jestem???
    • Gość: dorka Re: czy mam odejść??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:50
      Mi tez mowi ze nie wie, i wiesz co p..... go !!!!!!! ja tak robie, jesli nie
      wie tzn ze nie wie a obojetnosc jest najgorsza !!!! pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka