Gość: ciekawa
IP: *.icpnet.pl
29.12.04, 18:32
No właśnie jak to jest tak naprawde z tym orgazmem łechtaczkowym i pochwowym.
Ja z doświadczenia poznałam tylko ten pierwszy. Uwielbiam kochać sie z moim
chłopakiem i on już wie że żebym miała orgazm to musi się zająć moją
łechtaczką. No ale co z orgazmem pochwowym....mi tak trudno go osiągnąć.
Próbujemy z chłopakiem różnych pozycji itp ale niestety to nie przynosi
efektów. Dodam że współżyjemy tak od kilku miesięcy, dość często. Czy ja mam
szanse doznać orgazmu pochwowego?