Dodaj do ulubionych

koniec narzeczenstwa

IP: *.cable.mindspring.com 02.02.05, 05:27
Zaczelo sie bardzo romantycznie a skonczy tragicznie.Facet sie zmienil
niedopoznania wjakies pol roku po tym jak mi sie oswiadczyl.Od miesiecy lezy
przed tv po pracy i pali fajki myslalam ze ma depresje czy cos chcialam mu
pomoc ale nic nie dziala.Wyglada mi na to ze jest w zawieszeniu bez
perspektyw i niezadowolony z siebie to sie na mnie bardzo odbija bo zawze
bylam pogodna a tak nic tylko ciagle spi praca i tv.Nie wspominam juz o
seksie raz na 2 tygodnie jak dobrze pojdzie.Chyba jestem juz tym zmeczona ja
tez pracuje i wiem ze nie sama praca czlowiek zyje jest przeciez cos poza tym.
Kocham go ale jak ma to dalej tak wygladac mimo rozmow, staran nie jestem mu
chyba w stanie pomoc a szkoda bo go kocham.Nie chce byc nieszczesliwa:(
Obserwuj wątek
    • Gość: prezydentBush Re: koniec narzeczenstwa IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 02.02.05, 06:32
      BEDZIESZ NIESZCZESLIWA Z FACETEM KTORY NI CIUPCIA
      • bzyka_87 Re: koniec narzeczenstwa 02.02.05, 10:12
        sprobuj porozmawiać z nim na ten temat, nic tak dobrze nie robi na upadając
        związek jak długa, szczera rozmowa, częst okraszana łzami.
    • Gość: Alka Re: koniec narzeczenstwa IP: *.ds5.tuniv.szczecin.pl 02.02.05, 11:21
      Mam podobna sytuacje tylko ze my jeszcze nie jestesmy po zareczynach.
      CHlopak coraz mniej sie usmiecha, chodzi naburmuszony
      wiem ze nie ma na pewno innej ale...zachowuje sie tak jakby byl niewiadomo jak
      nieszczesliwy.
      Sex jest na szczescie dosc czesto, ale co bedzie po slubie.
      Juz wszyscy nasi znajomi widza co sie dzieje. Ale to nie ma zadnej przyczyny.
      Pytanie - czy on jest w stanie sie zmienic?
      ja jestem zyciowa optymistyka, uwielbiam sie smiac, bawic. On zachowuje sie jak
      60 letni dziadek.
      Ma pieniadze, samochod, dyplom inzyniera prawie w reku, kochajaca kobiete a ...
      czasami wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi biednych i bez perspektyw jest
      szczesliwsza od niego :|

      Czasami mam ochote rzucic to w diably poki nie jest za pozno i poszukac kogos
      szczesliwego bez powodu.
      • asiunia.lux Re: koniec narzeczenstwa 02.02.05, 11:25
        Gość portalu: Alka napisał(a):


        > Czasami mam ochote rzucic to w diably poki nie jest za pozno

        to by bylo wskazane wrecz
        • businesswoman Re: koniec narzeczenstwa 02.02.05, 15:52
          Problem jest złożony. Z reguły mężczyzna nie jest skory do zwierzeń. To, że od
          jakiegoś czasu wydaje się niedostępny , nie znaczy, że przestało mu zależeć.
          Niestety, nasi panowie, gdy mają problem, zamykają się w sobie.
          Nam, kobietom, trudno to zrozumieć, zawsze z problemem lecimy do przyjaciólki
          po radę. On trawi to w sobie. Przyczyny mogą być różne. Pamiętajmy, że pora
          zimowa to pora wzmożonych depresji, przemęcznia organizmu. Zamiast robić
          wyrzuty, proponuję zaplanować jakiś spacer na ŚWIEŻYM powietrzu, może gdzieś w
          lesie. Kiedy będziecie sami w nietypowych warunkach, łatwiej mu będzie się
          wygadać. Łatwo jest kochać, gdy wszystko gra. Ale własnie teraz jesteście im
          potrzebne. Odejść jest łatwo, ale skoro on w tej chwili ma problemy ze sobą, to
          co będzie, jeśli odejdziesz?? Przeszłam coś takiego 4 miesiace temu. Teraz
          wszystko się ułożyło. Pomóż mu znowu uwierzyc w siebie. Pozrdawiam
          • Gość: BEbe Re: koniec narzeczenstwa IP: *.cable.mindspring.com 03.02.05, 08:13
            Masz racje businesswoman tez tak myslalam ze to brak wiary w siebie i pewnie
            zastanawia sie czy to wszystko co teraz robi to ma jakis sens i do czegos
            dazy???nie wiem nie moge tego rozgryzc. Staram sie go odciagnac od tej
            codziennosci rozmowa i pokazywaniem ze wszystko ma tez dobre strony.O spacer ze
            mna na SWIERZYM powietrzu prosze go juz od miesiaca(tylko ewentualnie tylek w
            samochod wsadzi i na zakupy albo cos zalatwic!) Moze on nie potrafi byc szczery
            i moze dlatego nie moge przyczyny sie doszukac a to jest juz problem.
    • mario0007 Re: koniec narzeczenstwa 03.02.05, 07:00
      .
      • Gość: bart Re: koniec narzeczenstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 11:48
        Czasami spokojni faceci cos kreca na boku.. to podstawowy powod "zmiany
        zachowania"
        • kotek1979 Re: koniec narzeczenstwa 03.02.05, 18:41
          Haha juz tez sobie tak myslalam:)Ale nie sadze. Nie wiem kiedy by mial na to
          czas jest zajety telewizorem i gazeta:)Juz mu raz terapie szokowa
          przeprowadzilam i sobie pojechalam na tydzien do kolezanek siedzial i biadolil
          i dzwonil.Ale jak przyjechalam znowu to samo:))Chyba niereformowalny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka