Gość: BEbe
IP: *.cable.mindspring.com
02.02.05, 05:27
Zaczelo sie bardzo romantycznie a skonczy tragicznie.Facet sie zmienil
niedopoznania wjakies pol roku po tym jak mi sie oswiadczyl.Od miesiecy lezy
przed tv po pracy i pali fajki myslalam ze ma depresje czy cos chcialam mu
pomoc ale nic nie dziala.Wyglada mi na to ze jest w zawieszeniu bez
perspektyw i niezadowolony z siebie to sie na mnie bardzo odbija bo zawze
bylam pogodna a tak nic tylko ciagle spi praca i tv.Nie wspominam juz o
seksie raz na 2 tygodnie jak dobrze pojdzie.Chyba jestem juz tym zmeczona ja
tez pracuje i wiem ze nie sama praca czlowiek zyje jest przeciez cos poza tym.
Kocham go ale jak ma to dalej tak wygladac mimo rozmow, staran nie jestem mu
chyba w stanie pomoc a szkoda bo go kocham.Nie chce byc nieszczesliwa:(