Dodaj do ulubionych

Kobieta Rubensa...

06.05.05, 21:21
...to ja.Jestem okrąglutka i ruda.Pozbawiona kompleksów i kochająca swoje
ciało.
Wiem,że są faceci,którym się podobam,których pociągam.Z drugiej strony
wiem,że nie jest to wygląd "na topie"...
Jak wy to odbieracie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Kobieta Rubensa... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.05.05, 22:12
      > Pozbawiona kompleksów

      Takim gadaniem sama sobie przeczysz. Do widzenia.
    • fabiankaa Re: Kobieta Rubensa... 06.05.05, 22:24
      najwazniejsze to akceotowac siebie i swoje cialo... a faceci to czuja, wiedza,
      jesli kobieta jest pewna siebie. Nieraz slyszalam od facetow, ze nic gorszeg
      jak pojsc na randke z dziewczyna do restauracji, a tam ona narzeka na kalorie i
      jaka ma niezgrabna figure...
    • Gość: znudzony Re: Kobieta Rubensa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:37
      katia81 napisała:

      > Jak wy to odbieracie?

      Raczej negatywnie.

      • Gość: Artur Przezywacz Re: Kobieta Rubensa... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 07.05.05, 02:25
        > > Jak wy to odbieracie?
        >
        > Raczej negatywnie.

        Owijasz pan w bawelne. Jakie "raczej"?
        • Gość: znudzony Re: Kobieta Rubensa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 13:24
          Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

          > Owijasz pan w bawelne. Jakie "raczej"?

          Nie miałem serca napisać co myśle.
    • Gość: Wotan Re: Kobieta Rubensa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 01:13
      Ja osobiście najbardziej lubię takie małe, drobne, szczupłe co to ode mnie o
      głowę niższe i w ogóle... może jakieś opiekuńcze instynkty mi sie odpalają, sam
      nie wiem... Ale jakoś sztywno się tego nie trzymam, fajnie czasem kiedy jest ten
      kawałek pupy za który można porządnie złapać ;)

      Ale fakt, pewność siebie u panny to cholernie ważna rzecz. Co z tego że się
      wyladuje w łóżku z kobitą swoich marzeń jak ta zaraz pod kółderkę bo twierdzi że
      ma grube uda, piersi nie chce żeby jej pieścić bo jej się nie podobają i się ich
      wstydzi, na pieska nie bo ma kompleks na punkcie pośladków ARGHHH! No pociąć się
      tylko można...
      A jak dziewczyna pewna siebie, rozbiera się bez krępacji, nie wstydzi się
      siebie, jeszcze się milusio rozciagnie i wyciągnie no to aż przyjemnie z taką
      figlować, a nie robić minetkę pod kołdrą gdzie nie dość że ciemno to jeszcze
      duszno :P
      • wcalenietakimaly Re: Kobieta Rubensa... 07.05.05, 05:14
        "Kazda potwora znajdzie swego amatora".
        A tak powaznie to spraw gustu. Czesto inspirowana przez "mode". Co prowadzi do
        paradoksow. Dziewczyny z Brazyli pedza do lekarzy w celu pomniejszania biustu,
        amerykanskie dziewczyny zadaja czegosc przeciwnego.
    • scriptus Re: Kobieta Rubensa... 07.05.05, 08:21
      Pulchne dziewczyny, o ile są miłe i wesołe, mają w sobie tyle ciepła. Lubią
      dobrze zjeść i się zabawić. Nic chyba bardziej nie psuje apetytu podczas
      kolacji, niż widok zasuszonej istoty, dziobiącej niechętnie listek sałaty, czy
      wydłubującej jakieś wyimaginowane żyłki z cieniutkiego plasterka schabu. A w
      łóżku są takie miłe do przytulenia. Tylko niestety bywają leniwe ;) co w łóżku
      nie jest wielką zaletą. Ale leniwe bywają i te chude...
    • Gość: Wotan Re: Kobieta Rubensa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 11:47
      Kruca... uwielbam rude... ;)
    • Gość: bo liczy sie... Re: Kobieta Rubensa... IP: *.abcdata.pl 09.05.05, 10:40
      sexapeal.glownie to.mozna byc piekną posągową slicznotka zimna jak królowa
      lodu,albo wesołą,choc m,niej mniej atrakcyjna fizycznie ale komunikatywną
      kobietką:))faceci wolą chyba te drugie.....
    • stephanie_s Re: Kobieta Rubensa... 09.05.05, 12:29
      hmm jzeleli dobzre sie czujesz we własnym ciałku to po co pytasz ludzi jak to
      odbierają...mnie osobiscie wszystko jedno czy jestes gruba czy chuda...
    • Gość: virtuallady Re: Kobieta Rubensa... IP: *.rev.vline.pl 09.05.05, 20:08
      mam znajomą, która ma takie "duże kształty". Jednym się podoba, innym nie. Jak
      ktoś lubi pełne piersi i szerokie biodra to czemu nie, jego sprawa.
      Najważniejsze żeby kobieta była zadbana i kobieca, to już połowa sukcesu.

      Osobiście- nie zamieniłabym się z Tobą na figury, chociaż pewnie masz fajny,
      duuży biust ( o którym marzę)
      • katia81 Re: Kobieta Rubensa... 09.05.05, 20:48
        virtuallady, co dla ciebie oznacza to pojemne słówko "kobieca"?
        • Gość: virtuallady Re: Kobieta Rubensa... IP: *.rev.vline.pl 09.05.05, 22:15
          no..hmm..zgasiłaś mnie :) Trudno mi to określić. Chodzi mniej więcej o wdzięk,
          klasę, urok... odrażają mnie sfeminizowane babochłopy, chodzby nie wiem jak
          długie nogi miały. Ciężko to wyjaśnić. A jeżeli chodzi o aspekt fizyczny: dla
          mnie kobieca figura to taka o kształcie klepsydry. Widać piersi, widać biodra i
          wcięcie w talii..jedym słowem: proporcje!!!!
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Kobieta Rubensa... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.05.05, 21:26
        Co innego "pelne", co innego "tluste"
    • Gość: rych\ Re: Kobieta Rubensa... IP: *.spray.net.pl 09.05.05, 23:34
      Anal z takimi jest boski - czlonek sie o kosci nie obija....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka