Dodaj do ulubionych

Boję się

28.05.05, 20:55
Boję się swoich uczuć. Boję się, że coś mi się wymknie spod kontroli.
Że będę zmuszony kogoś darzyć uczuciem, bo nie wypada inaczej.
Boję się pomyłki. Błądzę...
Nie potrafię się odnaleźć. Na coś się zdecydować.
Żyję niedopowiedzeniami. Żyję iluzją.
Żyję...? Czyżbym jednak nie żył?
Chyba jednak nie żyję... egzystuję.
Lewituję zawieszony w próżni
Pośród znaków zapytania
Pytań bez odpowiedzi
Marzeń...
Obserwuj wątek
    • Gość: sm Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:02
      a ja sie boję ze już zawsze bede zupełnie sama :(
      • comma2 !!!!!!!1 29.05.05, 20:19
        nie ty jeden sie tak czujesz. trzeba po prostu wstać rano i wmówić sobie, że od
        tej pory jest zajebiście. zrywsz z tym co cię meczy, bierzesz zycie w swoje
        ręce i idziesz dalej.zdobywasz cele, małe , duże.
        nagradzasz się i spędzasz czas robiąc to, co kochasz.
    • seksoholik Re: Boję się 28.05.05, 21:03
      Kochać, dać się kochać i śmiać się.
      Tylko tego mi do szczęścia potrzeba.
      • Gość: sm Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:04
        oj mi też :)
        • strucla_z_serem przynajmniej wiecie co dobre:-* 28.05.05, 21:05
          ****buziaczki:o)
          • Gość: sm Re: przynajmniej wiecie co dobre:-* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:09
            ja wiem co dobre ale niestety nic z tego nie mam:( sama ciągle sama :(
          • seksoholik Re: przynajmniej wiecie co dobre:-* 28.05.05, 21:10
            Co to jest strucla? :)
            • Gość: sm Re: przynajmniej wiecie co dobre:-* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:13
              takie skręcone ciasto :D
              • strucla_z_serem ale jakie tam skręcone! ;P 28.05.05, 21:15
            • strucla_z_serem wiesz, to takie ciasto:o) 28.05.05, 21:14
              słodko- kwaśne, często z marmoladką:o)
              • seksoholik Re: wiesz, to takie ciasto:o) 28.05.05, 21:19
                > słodko- kwaśne, często z marmoladką:o)

                Pewnie też z serem. Dziękuję za wyjaśnienie. :)
                Teraz jestem już oświecony.
                • strucla_z_serem nie no wiesz.. 28.05.05, 21:20
                  cieszę się, że mogłam Ci pomóc

                  :o)

                  pozdrówki
                  • seksoholik Re: nie no wiesz.. 28.05.05, 22:00
                    Strucli z serem nie miałem okazji zjeść.
                    Mam czego żałować? :)
                    • strucla_z_serem zdecydowanie TAK! :o) 28.05.05, 22:29
                      tym bardziej, że jest to już ciastko zarezerwowane dla jednego Konsumującego

                      aktualnie jest Nim Najwspanialszy Facet Na Ziemi i nic nie wskazuje, aby mu się
                      przejadło:D

                      wiesz, dzięki- poprawiłeś mi humor; tak tu sobie właśnie popłakiwałam:,)



                      ----------------------------------
                      Boże we mnie jest tyle sprzeczności, że zaczynam wariować!!!!!!!
                      • seksoholik Re: zdecydowanie TAK! :o) 28.05.05, 22:34
                        > Boże we mnie jest tyle sprzeczności, że zaczynam wariować!!!!!!!

                        Czyli oprócz tej całej marmolady i sera jeszcze jakaś obca parówka
                        może się w Twojej strucli trafić? :)

                        E... To ja nie chcę. Nie lubię takiego mieszania.
                        To nazbyt wiele nawet jak na mój dziwny gust. :)
    • Gość: Paulinka Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:11

      Plaga nieddokresleń - to co dotyczy wielu - to że sie zdobede na nieco
      tandetne porównanie - bładzenie we mgle, dotyka sie czasmi roznych zjawisk,
      potykasz się o cuda, czary, czasmi(zwykle) je mijasz i w nagłym przestachu żeby
      sie nie zgubić ,ostatecznei zatrzymujesz sie przy rzeczy, która jest tylko
      pozarnie bezpieczna, bezpeczeństwo której z niej wypływa, zwykle nie jest
      śline, albo kiedy mgła sie nieco rozwieje okzuje sie że dotykaleś "zła,
      obrzydlistwa, koszmaru" , wtedy sie ucieka, młgla gestnieje..i znów
      poszukiwanie ..i juz tak do konć .
      i juz tak do końca ?
      • seksoholik Re: Boję się 28.05.05, 22:14
        Moim problemem jest to, że w ogóle nie mogę znaleźć w tej mgle
        żandego punktu orientacyjnego. Nawet takiego, który by się zamienił
        w koszmar, zło. Ja zło omijam szerokim łukiem. Jestem bardzo ostrożny.
        Nie miewam koszmarów, ale też i dobre sny coraz rzadziej mnie nawiedziają.
        • Gość: Misy Queen Re: Boję się IP: *.tkchopin.pl 28.05.05, 22:24
          Drogi Sexoholiku, nic na sile.
          EMocje utrudniaja, ale i urozmaicaja nasze zycie. bea nich swiat bylby
          jednostajny:)
          jakie to wspaniale i godne podziwu z etak otwarcie to mowisz;
          takiego faceta jak Ty, ze swieczka szukac..
          kazdy tak bladzi..w kazdej emocjonalnej zaplatanej mgle..
          powiem lakonicznie - rob co intuicja Ci mowi...
          Na pewno dobrze postapisz. Jesli potrafisz tak subtelnie igrzecznie poradzic w
          topicach, to na pewno uda Ci sie w zyciu. powodzenia
          • seksoholik Re: Boję się 28.05.05, 22:30
            Hmm... Tylko mój problem polega na tym, że potrafię radzić innym,
            ale sam z własnymi problemami sobie nie radzę. Cały czas zdaję się
            na intuicję i gdzie mnie zaprowadziła?
            Wywiodła mnie gdzieś na jakieś pustkowie. Wprost w objęcia samotności.

            Jestem sfrustrowany. Chcę głośno krzyczeć (ale nie mogę, bo sąsiadów pobudzę)
            :)
            • Gość: Missy Queen Re: Boję się IP: *.tkchopin.pl 29.05.05, 09:31
              ak CI sie Tylko wydaje.. :)
    • Gość: Kacha Re: Boję się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 15:55
      Zdumiewasz mnie... Nie sądziłam że są jeszcze tacy wrażliwi faceci! To
      wspaniałe... choć smutne.

      "Nie ufaj choć chcesz... nie odda Ci nikt tych straconych lat"
      • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 17:06
        > Zdumiewasz mnie... Nie sądziłam że są jeszcze tacy wrażliwi faceci! To
        > wspaniałe... choć smutne.

        Są...

        To chyba bardziej smutne niż wspaniałe.
    • Gość: kocio_oka Re: Boję się IP: *.iim.pl / *.iim.pl 29.05.05, 18:20
      Mam pytanie seksoholik. Dlaczego wybrałeś sobie taki nick? Czytając twoje posty
      ochodzę do wniosku że jesteś nawet wrażliwym facetem, nie traktującym seksu ja
      narzędzie. Toż to dysonans!!
      • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 18:43
        > Mam pytanie seksoholik. Dlaczego wybrałeś sobie taki nick? Czytając twoje posty
        >
        > ochodzę do wniosku że jesteś nawet wrażliwym facetem, nie traktującym seksu ja
        > narzędzie. Toż to dysonans!!
        • Gość: kocio_oka Re: Boję się IP: *.iim.pl / *.iim.pl 29.05.05, 19:10
          Używając takiego nicku i pisząc takie rzeczy:
          > Ja seksu nie traktuję instrumentalnie, lecz jako dopełnienie
          > czegoś wyjątkowego. Miłosne uniesienie. Potwierdzenie jedności dusz.

          powoduje to sprzeczność raczej niż chęć zobaczenia drugiego dna.
          Jakaś konkretna przyczyna tego, że używasz takiego nicku musi być. Chyba jej
          jeszcze nie dostrzegłam, ale za to się zaintrygowałam. A może to o to chodzi?
          • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 19:25
            > powoduje to sprzeczność raczej niż chęć zobaczenia drugiego dna.
            > Jakaś konkretna przyczyna tego, że używasz takiego nicku musi być. Chyba jej
            > jeszcze nie dostrzegłam, ale za to się zaintrygowałam. A może to o to chodzi?

            O to także chodzi. Rodzi to u Ciebie automatyczne pytanie: dlaczego?

            Wszystko ma jakiś cel. Nie zdaję się na przypadek.
            Szukam wyjątkowych ludzi, a te przebieranki mają mi w tym pomóc.
            Mają wzbudzać ciekawość, intrygować, śmieszyć. Czasem wzbudzać
            czyjeś politowanie i irytację. Zawsze jednak czemuś służą.
        • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 19:21
          Piękne:)Ja mam 6 zmysł to nie będę mówić:) Ale powiem jedno oj seksik marnujesz
          się:)
          Drugie dno seksoholika: Chyba wiem:) On lubi mysleć i to duzo o literce S:)No
          wszysyc wiedza co i jak. To wierny facet i wrazliwy:)
          • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 19:36
            Piękne:)Ja mam 6 zmysł to nie będę mówić:) Ale powiem jedno oj seksik marnujesz
            >
            > się:)
            > Drugie dno seksoholika: Chyba wiem:) On lubi mysleć i to duzo o literce S:)No
            > wszysyc wiedza co i jak. To wierny facet i wrazliwy:)

            Nie wypowiadaj tego słowa przy mnie... :)
            Wierzę, że mam niejeden niewykorzystany talent.
    • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 19:25
      > Boję się swoich uczuć. Boję się, że coś mi się wymknie spod kontroli.
      > Że będę zmuszony kogoś darzyć uczuciem, bo nie wypada inaczej.
      > Boję się pomyłki. Błądzę...
      Boisz sie, ze zatpisz sie w kims, darzysz uczuciem, a ona odejdzie. I wszytsko
      runie. tego wielu sie boi:)
      Boi sie tez, ze zranisz kogos w tym sensie, ze po jakims zasie powiesz, ze
      jednak lubisz nie kochasz. Ale wiedz jedno prawda przede wszytskim. I taksie
      nie rani. Ty mowisz co czujesz i masz do tego prawo:) Za badrzo Ci kobiety
      moiwly, ze to Ty zraniles. A tak nie było. Na tym polega dojrzałosc, ze mowi
      sie o uczuciach.
      • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 19:29
        Masz rację.

        Gdy jest za dobrze to jest to dla mnie podejrzane.
        Zawsze spodziewam się jakiegoś nieszczęścia - szczęście nie
        może w końcu trwać wiecznie.
        Dlatego wolę chyba być nieszczęśliwy i żyć marzeniem o tym,
        że może być tylko lepiej.
        • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:38
          Masz rację.
          >
          > Gdy jest za dobrze to jest to dla mnie podejrzane.
          > Zawsze spodziewam się jakiegoś nieszczęścia - szczęście nie
          > może w końcu trwać wiecznie.
          U jednych trwa, u drugich nie:) Nie poszukuj niesczęścia, bo może to u Ciebie
          będzie trwać wieki:)
          > Dlatego wolę chyba być nieszczęśliwy i żyć marzeniem o tym,
          > że może być tylko lepiej.
          Warto realizowac swoje marzenia:)
        • Gość: kocie_oko Re: Boję się IP: *.idea.pl 29.05.05, 20:48
          A czy nie sądzisz, że unikając czegoś dużo tracisz? Przeżywając w jednej chwili
          bezgraniczne szczęście a w drugiej cierpienie budujemy siebie. Z Twoich
          wypowiedzi wynika że ty uciekając przed cierpieniem uciekasz również od
          szczęścia. W ten sposób przeżywasz jedynie połowę życia.
          • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:52
            O toc toć:)

            u mnie zaraz lunie!!!!!Oby burzy nie było:(
          • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 20:57
            Na pewno masz rację, ale jakoś się przemóc nie mogę, żeby to zmienić.
            • Gość: kocie_oko Re: Boję się IP: *.idea.pl 29.05.05, 21:37
              "Za dwadzieścia lat będziesz żałować wielu rzeczy, których nie zrobiłeś,
              bardziej niż tych które zrobiłeś. Puść cumy, wypłyń z bezpiecznego
              portu,chwytaj wiatr w rozwinięte żagle."
              • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 21:41
                Piekne słowa:)
                > "Za dwadzieścia lat będziesz żałować wielu rzeczy, których nie zrobiłeś,
                > bardziej niż tych które zrobiłeś. Puść cumy, wypłyń z bezpiecznego
                > portu,chwytaj wiatr w rozwinięte żagle."

                Wypłyn...
              • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 21:54
                Wiem, że tak będzie. Ja już żałuję tego co było pięć, dziewięć lat
                temu - a raczej tego czego nie było.

                Wszelkie recepty na bycie szczęśliwym są mi znane gorzej jednak z praktyką.
                • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 21:58
                  biosz sie, ze moze sie to powtorzyc?
                  Wiesz co było to było. Wazne jest co jets teraz.
                  • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 22:35
                    Nie, nie boję się, że coś może się powtórzyć. Nic dwa razy się nie zdarza.
                    Ja jestem chyba trochę, trochę nieśmiały. Ale tylko trochę i tylko
                    na początku. Jakoś cieżko mi jest się przełamać. Nigdy nie spotkałem kobiety,
                    dla której straciłbym głowę, natomiast spotykałem takie, które same mi się
                    narzucały. Było mi wtedy bardzo niezręcznie, bo nie były do końca w moim
                    typie, a nie chciałem by poczuły się w jakiś sposób dotknięte moim "nie".
                    Musiałem więc kłamać, a kłamstwo mi nie wychodzi. Zamiast powiedzieć wprost,
                    że mam już dziewczynę to ja coś kręciłem. Koszmar. Fatalnie się czułem.
                    Chowam w sobie jakiś uraz z przeszłości. Boję się, że kiedyś znowu będę musiał
                    komuś powiedzieć "nie", a ja tego nie potrafię. Nie mogę spojrzeć wtedy
                    kobiecie w oczy. Przeraża mnie to. Wiem jak sam bym się poczuł, gdyby kobieta
                    mnie tak potraktowała. Nie znoszę porażek. Ciężko je przeżywam.

                    Ta samotność to pokuta za te wszystkie grzechy. Niemniej jednak już chyba
                    trochę wydoroślałem. Wizja jakiegoś związku nie napawa mnie już lękiem.
                    Długo to jednak trwało... Oj długo...

                    No to już wiesz dlaczego jestem samotny.
                    • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:54
                      > Nie, nie boję się, że coś może się powtórzyć. Nic dwa razy się nie zdarza.
                      Tak, bo sytuacje tworzą inni ludzie
                      > Ja jestem chyba trochę, trochę nieśmiały. Ale tylko trochę i tylko
                      > na początku. Jakoś cieżko mi jest się przełamać.
                      To fajne:) I swiadczy o wrazliwosci, o podejsciu pana do swiata itd. Ja lubie
                      takim panom zadawac pytania:) Wtedy tak uroczo wygladaja:)I sa to bardzo
                      ciekawi ludzie:) Mysle, ze kazdy tak ma tylko jedni tookazuja a drudyz nie.
                      Inni maja to w wieksyzm stopniu, a drudzy w mniejszym:) ot taka zlozonosc
                      swiata. Kazdy jest inny:)

                      >Nigdy nie spotkałem kobiety,
                      > dla której straciłbym głowę, natomiast spotykałem takie, które same mi się
                      > narzucały.
                      Rozumiem Cie. Ty czekałes na poryw, drgnienie serca. jestes fajnym panme,
                      dlatego pan nie brakowało. I nie dziwie sie im:) Ale z drugiej strony jelsi
                      ktos mowi, ze lubi, to trzeba to uszanowac, nie narzuca sie. Choc napeno jest
                      mu ciezko:)

                      >Było mi wtedy bardzo niezręcznie, bo nie były do końca w moim
                      > typie, a nie chciałem by poczuły się w jakiś sposób dotknięte moim "nie".
                      Wiem:) Jestes z natury taktowny:)Nie chcesz urazi. A slowem mozna to zrobic.
                      Rozumiem Cie.

                      > Musiałem więc kłamać, a kłamstwo mi nie wychodzi. Zamiast powiedzieć wprost,
                      > że mam już dziewczynę to ja coś kręciłem. Koszmar. Fatalnie się czułem.
                      :)

                      > Chowam w sobie jakiś uraz z przeszłości. Boję się, że kiedyś znowu będę musiał
                      > komuś powiedzieć "nie", a ja tego nie potrafię. Nie mogę spojrzeć wtedy
                      > kobiecie w oczy. Przeraża mnie to. Wiem jak sam bym się poczuł, gdyby kobieta
                      > mnie tak potraktowała. Nie znoszę porażek. Ciężko je przeżywam.
                      uraz? jakas kobieta oskarzyła Cie, ze ja zraniłes, bo nie kochałes? Wiesz.
                      trzeba liczyc sie z tym, ze pan moze powiedziec nie. To jego uczucia, a one sa
                      w czlowieku i rosna, tworza sie. Wrazliwy pan, zawsze inaczje podchodiz do
                      takiej sprawy. I ja to rozumiem. Wiem tez, ze my sami tez przezywamyto jak ktos
                      nieodzajemni naszych uczuc. Ale nie mozna zakladac porazek:) Czasem mozna
                      wyczytac, czy pani jest na tak czy na nie, a wtedy o porazce nie ma mowy:)To
                      sie czuje:):)
                      > Ta samotność to pokuta za te wszystkie grzechy.
                      Za te nieodwzajemnione milosci ? Nie win siebie, te panie komus tez
                      nieodwzajemnily uczuc. Zatem dlaczego kogos obwiniaja. Ludzie to egoisci, tylko
                      swoje widza.
                      >Niemniej jednak już chyba
                      > trochę wydoroślałem. Wizja jakiegoś związku nie napawa mnie już lękiem.
                      > Długo to jednak trwało... Oj długo...
                      Na wczystko jest czas:):)
                      >> No to już wiesz dlaczego jestem samotny.
                      :) Ale chyba juz niedlugo to sie zmieni:)

                      • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 23:39
                        Ja chyba boję się miłości dlatego tak dużo o niej mówię.
                        Próbuję być dla siebie samego psychologiem. Logicznie analizuję
                        moje obawy i próbuję znaleźć na nie receptę. Jestem zdania, że trzeba wyjść
                        na przeciw swoim lękom, żeby je pokonać. Próbuję więc miłość jakoś oswoić. Przyzwyczaić się do niej.

                        Co ja mówię...??

                        Miłość jest, albo jej nie ma. Nie można jej oswoić. Powinna być zawsze dzika
                        i namiętna. Taką chcę miłość zapamiętać. :)
                        • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:39
                          Pieknie napisałeś. Ale jak robisz krok i sie cofasz to tak naprawde stoisz w
                          miejscu. I tak samo z miłością. trzeba wyjśc na jej spotkanie, bo inaczje jest
                          jak z tym krokiem.. A miłośc musi wzrastać, aby móc powiedziec jest albo jej
                          nie ma:)
                          • seksoholik Re: Boję się 30.05.05, 22:56
                            Robiąc krok do przodu i krok do tyłu imituje się jakiś ruch,
                            a tak naprawdę stoi się w miejscu. Ja nie zamierzam stać w miejscu.
                            Już za długo tak stałem. Jestem raczej zwolenniekiem małych kroczków
                            wprzód. :)
    • Gość: :) Re: Boję się IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 19:28
      a ja sie boje czy wychodze za wlasciwego faceta:) ale kto nie ryzykuje ten nic
      nie ma:)wszyscy sie czegos boja
      • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 20:07
        W miłości nie ma miejsca na strach.
        • Gość: madzia... Re: Boję się IP: *.chello.pl 29.05.05, 20:55
          seksoholik jakie Ty masz problemy, człowieku......???!!!
          • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 20:57
            Jakie?
            • Gość: madzia... Re: Boję się IP: *.chello.pl 29.05.05, 21:09
              watek miłości, czym jest i tak dalej..teraz zycie...coś jest z czego jestes
              zadowolony...???????????????????
              • seksoholik Re: Boję się 29.05.05, 21:14
                > watek miłości, czym jest i tak dalej..teraz zycie...coś jest z czego jestes
                > zadowolony...???????????????????

                Coś.

                Dla innych to wiele, dla mnie za mało.
                • Gość: madzia.. Re: Boję się IP: *.chello.pl 29.05.05, 21:21
                  aha...to faktycznie masz problem...
        • Gość: Rosa Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 21:28
          seksoholik napisał:

          > W miłości nie ma miejsca na strach.
          >
          To prawda. Ale na początku moga być. Ale dziwi mnie jak ktoś ma wątpliwości, a
          zawiera związek małżeński. O miłośc trzeba dbac, ale też dac jej sznase i mo
          zliwośc urodzenia i wzrostu:)
    • Gość: ehre Re: Boję się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:14


      A ja sie chyba najbardziej boje siebie, swoich mysli, odczuć, czynów, tego
      jak postępuje z ludżmi czy jak mogę postąpić :(
      ciekawe co leczy z takiego strachu ...możliwe że miłośc, jeśli prawdziwa
      to leczy z lęku - o ktorym mówie, a i nie rodzi nowych w rodzaju "czy to
      ten/ta" , bo jesli prawdziwa, jesli prawdziwa to w jej definicji :) jest między
      innymi to że nie czujemy leku, wahaniaia, niepewnosci
    • Gość: Patrycja Re: Boję się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:24
      No to witaj w klubie bo ja czuję się dokładnie tak samo :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka