11.06.05, 15:38
Hej!Właśnie zostawił mnie facet po 6 latach wspólnego życia i przed obiecanym
ślubem.Oczywiście zostawił dla innej...Nie wiem jak mam sobie poradzić z tym
faktem,właśnie mam sesję i nie mogę się skupić na niczym .Nie myślcie że
jestem kolejną zdesperowaną wariatką,po prostu poszukuję dobrych rad.Czekam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 11.06.05, 15:57
      Idzn na pizze.
      • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 16:57
        Cóż za trafna rada! Pójdzie na pizzę, rozboli ją brzuch i zapomni że boli ją
        serducho. Masz jeszcze jakieś złote myśli?
        • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 11.06.05, 17:11
          > Cóż za trafna rada! Pójdzie na pizzę, rozboli ją brzuch i zapomni że boli ją

          Zawsze jesz pizze jak swinia?

          > serducho. Masz jeszcze jakieś złote myśli?

          Zadnej jeszcze nie napisalem.
          • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 17:22
            > Zawsze jesz pizze jak swinia?
            Nie

            > Zadnej jeszcze nie napisalem.
            Zauważyłam
            • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 11.06.05, 17:54
              > > Zawsze jesz pizze jak swinia?
              > Nie

              Ja nigdy.

              > > Zadnej jeszcze nie napisalem.
              > Zauważyłam

              Gratuluje.
            • Gość: JA JA JA JA Re: zdrada IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 21:07
              ja zastanawiam sie czy jeden pocalunek .po pijaku.jest zdrada?
              • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 12.06.05, 11:32
                > ja zastanawiam sie czy jeden pocalunek .po pijaku.jest zdrada?

                Nie. Dopiero jak targasz dwa fiuty jednoczesnie to zdradzasz.
              • Gość: zdradzana1 Re: zdrada IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.05, 13:31
                Wiesz taki pocałunek może nie jest zdradą ale to jest sprawa indywidualna,każdy
                ma do tego inne podejście.No i po pijaku...Tak czy inaczej potrafi spowodować
                utratę zaufania bo po pijaku można zrobić więcej niestety.Masz może takie
                doświadczenia?
    • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 17:02
      Myślę, że rad na to nie ma. Boli z pewnością, ale trzeba to przeżyć. Nie jest
      to łatwe. Jedyne co można zrobić, żeby sobie pomóc to znajdywać sobie jak
      najwięcej zajęć i spotykać się z jak największą liczbą osób. To trochę uśmierza
      ból i na chwilę pozwala zapomnieć. Trzymaj się ciepło :)
      • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 11.06.05, 17:12
        Odkrywcze.
        • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 17:20
          No tak, twoja pizza była bardziej odkrywcza.
          • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 11.06.05, 17:55
            No ba.
    • taki_jeden_gosc Re: zdrada 11.06.05, 17:30
      Może ja Ci doradzę bo widzę tu standardową już poszukiwaczkę kłótni i sporów :D.

      Może po prostu zajmij swój czas, wyjdź z przyjacielem/przyjaciółką i po prostu tak zajmij sobie czas, żeby nie mieć czasu myśleć nad swoim, już w tej chwili, Ex. Może poszukaj kogos innego. Wiem że w twojej sytuacji nie łatwo tak myśleć ale jest to najlepszy sposób na taką sytuację. A jeśli chodzi o naukę? I tak zawalisz, staraj sie przynajmniej pozaliczać na 3 wszystko co się da aby uchronic sie przed "kampania wrześniową". Sam byłem w podobnej sytuacji rok temu i wiem jak łatwo zawalić szkołę przez ukochaną osobe i problemy z nia związane.

      Na razie spróbuj nie mieć czasu o tym myśleć i NIE PRZEJMUJ SIĘ, jeszcze będziesz się z tego śmiać.

      A tak Btw to 6 lat to kawał czasu, współczuję.
      • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 17:47
        > Może ja Ci doradzę bo widzę tu standardową już poszukiwaczkę kłótni i
        sporów :D

        Bardzo śmieszne, ale tym razem nie dam sie sprowokować.
        • taki_jeden_gosc Re: zdrada 11.06.05, 20:40
          Tam emotką zaznaczyłem że to żart. Nie bierz tak do siebie wszystkich żartów bo wyłysiejesz przed trzydziestką :).
          • modrooka Re: zdrada 11.06.05, 21:52
            Skąd wiesz, że już nie wyłysiałam? Taka jest niestety cena braku poczucia
            humoru ;)
            • taki_jeden_gosc Re: zdrada 12.06.05, 09:37
              Od braku poczucia humoru jeszcze z tego co mi wiadomo nikt nie wyłysiał :D. Raczej od stresu i przejmowania sie tym co inni powiedzą (co zresztą z brakiem poczucia humoru ma sporo współnego). Oszczędzaj nerwy i szanuj zdrowie :).
    • elamodela Re: zdrada 11.06.05, 17:39
      Ja Ci baerdzo współczuję, 6 latek to nieżły kawałek. ALE: lepiej późno niż
      wcale. Pomyśl, gdyby zostawił Cię po roku czy dwóch małżeństwa? A tak jeszcze
      nie ślubowałaś, czas wyleczy rany i pewnie poznasz kogoś fajniejszego. W końcu
      nie wiemy co komu pisane, a może rozstaliście się nie bez powodu? Przynajmniej
      nie zmarnujesz sobie życia u boku jakiegoś dupka. No i daj sobie czas. Wszystko
      minie.
      • zdradzana1 Re: zdrada 11.06.05, 17:53
        Miałam ogromne opory żeby o tym pisac ale teraz czuje sie świetnie i po raz
        pierwszy od 2 tygodni śmieje sie na głos i naprawdę serdecznie:):)Ciesze sie ze
        ktos mi wspólczuje ale tez patrzy z innej perspektywy,z boku.Masz racje
        przezyje!Wiem ze troche to potrwa ale w koncu zapomne.Dzieki bardzo.A poza tym
        ostatni egzamin zdalam na 5:)
    • Gość: elvis Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 17:54
      facet jest jak autobus - zawsze przyjedzie następny:P

      3maj się :)
    • pluszowymis Re: zdrada 11.06.05, 20:42
      Ja cie moge przytuuuulic :))
      • Gość: zdradzana1 Re: zdrada IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.05, 21:27
        Dzieki pluszowymisiu:)Uwielbiam być przytulana i to mocno.Najgorsze jest to że
        ten łajdak nie potrafił mi tego powiedzieć w oczy tylko przez smsy.Dojrzałe
        prawda?Myślałam że po 6 latach należy mi się trochę szacunku ale chyba go
        przeceniłam.Dzięki wam czuje sie naprawde dużo lepiej.Obiecuję że będę tu
        częściej zaglądać.Jeszcze raz dzięki:):):):)
    • netqa7 Re: zdrada 11.06.05, 21:16
      Jak to się mówi czas leczy rany.Długo z nim byłaś więc nie łatwo Ci będzie o
      nim zapomnieć.Najlepszym rozwiązaniem są spotkania z przyjaciółmi.Teraz musisz
      skupić się na nauce i sesji więc powodzenia !!!! Pozdrawiam
      • Gość: zdradzana1 Re: zdrada IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.05, 21:30
        Wiesz najgorsze jest to że musieliśmy podzialić znajomych na moich i jego i nie
        ukrywam że moich jest niewielu:( Dzisiejszy wieczór niestety spędzam w domu.W
        poniedziałek mam egzamin:(
        • po_godzinach Re: zdrada 11.06.05, 22:00
          Gość portalu: zdradzana1 napisał(a):

          > Wiesz najgorsze jest to że musieliśmy podzialić znajomych na moich i jego i
          nie
          >
          > ukrywam że moich jest niewielu:( Dzisiejszy wieczór niestety spędzam w domu.W
          > poniedziałek mam egzamin:(



          To nie jest najgorsze. Po prostu pokazało się, że byłas na drugim miejscu.
          Teraz masz szansę mieć swoich znajomych.

          To tylko jeden wieczór - czym jest wobec nieskończoności?)

          Weź milutką kąpiel, włącz sobie muzyczkę i poczytaj coś do egzaminu.

          Na początek wyłącz komputer.


          • Gość: kali Re: zdrada IP: *.ztpnet.pl 12.06.05, 11:38
            > Na początek wyłącz komputer.

            A pozniej zrob kupe.
            • elamodela Re: zdrada 22.06.05, 01:46
              Kali jeść Kali spać Kali się brzydko wypowiadać. A co tam Zdradzana u Ciebie?
              Raz będzie lepiej raz gorzej, zanim całkiem Ci przejdzie. Jakbyś była tu kiedyś
              daj znać.
    • haroszajamaszina Re: zdrada 22.06.05, 19:15
      Dobrze, że przed ślubem a nie po ;), tak poważnie to moim zdaniem powinnaś zdać
      sobie sprawę z tego, że taki dupek nie zasługuje na Twoją uwagę i to żebyś
      przez niego zawaliła sesję. Pokaż mu, że bez niego też sobie potrafisz
      doskonale radzić. Organizuj sobie czas i nie myśl o nim. Dasz radę :)
      powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka