12.06.05, 12:36
Jak zostawić faceta po kilku latach? kiedy każda próba kończy się jednym
wielkim cyrkiem? on płacze prosi nie pozwala mi odejść ! czuje sie strasznie
tymbardziej ze w tym zw on zawsze był górą zawsze mnie ranił przez to we mnie
się wypaliło juz nie ma szans! on nie chce tego zrozumieć ! nie pozwoli mi
odejsc ... nie wiem co robic okropnie się męczę !!!! pomocy!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: PoMoCy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 12:58
      musisz byc zdecydowana.. to wszystko...
      albo zadaj mu pytanie, czy chce zeby jedynym powodem, dla ktorego bedziesz z
      nim była LITOŚĆ... jezeli pomimo tego bedzie z toba chcial byc - uciekaj... to
      mieczak, nie facet
      • inezz86 Re: PoMoCy 12.06.05, 13:19
        oj chyba zawsze już tak będzie jeśli raz nie tupniesz nogą i nie postawisz na
        swoim!Mój (4 lata razem) też tak robi, bierze mnie na litośc, łazi za mną jak
        zbity pies a ja ciągle mam wrażenie,że to się przeradza w jakiś toksyczny
        związek!Jeśli nie chcesz z nim być to naprawdę DAJ MU KOSZA!
        • terre4 Re: PoMoCy 12.06.05, 16:28
          wspolczuje.tez bylam z takim facetem przez 1.5 roku. ranil mnie,wyzywal,byl o
          mnie chorobliwie zazdrosny,zrywal ze mna raz na jakis czas,po czym prosil o
          przebaczenia,poniewaz "przeciez on tak mnie kocha".a ja oczywiscie za kazdymn
          razem mu wybaczalam i wracalam do niego.wszyscy znajomi mi mowili,zebym z nim
          zerwala raz o porzadnie.no i w koncu tak zrobilam.to bylo 5 miesiecy temu,ale
          do dzis nie daje mi spokoju i co jakis czas sie odzywa,piszac ze mnie kocha,ze
          nie moze bezemnie zyc itp. ale ja mu nie wierze,ze potrafi sie zmienic.Ty tez
          na to sie nie nabieraj,poniewaz tacy faceci sie NIGDY nie zmienia,wierz mi.
          zerwij z nim,a zobaczysz ze on w koncu i tak sie pozbiera.dobrze Ci radze,
          chociaz wiem jakie to jest trudne widzac jego płacz.
          pozdrawiam;)
        • Gość: Artur Przezywacz Re: PoMoCy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.05, 01:31
          > łazi za mną jak zbity pies

          BŁAŻEJ?!
        • sweet850 Re: PoMoCy 15.06.05, 09:55
          on bierze cię na litośc a jak on ciebie ranił to nie wiedział tego ze ty
          cierpisz? a jak ty chcesz go zostawic to nagle tak mu strasznie zle sie
          zrobiło? bo nie będzie miał kim rządzic? weż go olej zostaw go w cholere nie
          jest ciebie wart znajdziesz sobie wartosciowego faceta ktury cie doceni
          powodzenia żyzce :)
    • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 12.06.05, 18:30
      Fakt że cięzko powiedzieć "To koniec" komus na kim
      Ci zalezy. Z tego co tu wyczytałem to aż się za głowę
      złapałem - gdzie Wy dziewczyny wynajdujecie takie
      c*py bo facetem to ja tego nie nazwę. Jeśli panna mi
      mowi że nie chce ze mna byc to odchodzę, nie chce to
      przecież nie moge jej zmusić a brac na litość???
      Obrzydliwe i żałosne.

      Powiedz mu że odchodzisz a jak nie będzie dawał za wygrana
      to najzwyczajniej poproś o pomoc przyjaciela (najlepiej
      jakiegos w miarę dużego) aby kilka razy wyszedł z Tobą na
      miasto tak aby spotkac twojego faceta. Jak sie odezwie
      powiedz mu że jesteś z innym i że mu dokopie jak sie nie
      odczepi :P. Najlepiej żeby przyjaciel sam go nastraszył :D

      Zawsze skutkuje - takie zbite psy boja sie walczyc o swoje.
      Miłej zabawy :)
      • Gość: maua4 Re: PoMoCy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 18:35
        chodzi o to że juz wyszłam z moim przyjacielem do miasta ... później spotkał go
        samego i wcale nie bał sie walczyc o swoje!!!!! jest starsznie zawzięty i
        uparty jestem przerazona tą sytuacją naprawde tego dłuzej nie wytrzymam !!!!!!
        • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 12.06.05, 21:07
          Hmm. Widac twój przyjaciel porządnie mu nie wpier*****. Ale przyznaję że ciezki przypadek.

          No to mam inny pomysł.Zrób mu awanture o cos i spoliczkuj byle mocno. Jak Ci odda to zawsze mozesz zadzwonic na policje i moze miec zakaz zblizania sie do Ciebie ale tego raczej nie polecam. Zawsze możesz ignorować go na ulicy a rodziców poprosic by go nie wpuszczali do domu bo np sie go boisz.
          Albo znajdźsobie większego kumpla i niech mu pokaże że życie jest brutalne. najprostsze sposoby działaja najlepiej
      • Gość: kali Re: PoMoCy IP: *.ztpnet.pl 12.06.05, 18:35
        > Powiedz mu że odchodzisz a jak nie będzie dawał za wygrana
        > to najzwyczajniej poproś o pomoc przyjaciela (najlepiej
        > jakiegos w miarę dużego) aby kilka razy wyszedł z Tobą na
        > miasto tak aby spotkac twojego faceta. Jak sie odezwie
        > powiedz mu że jesteś z innym i że mu dokopie jak sie nie
        > odczepi :P. Najlepiej żeby przyjaciel sam go nastraszył :D

        Niech zyje prostactwo.
        • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 12.06.05, 21:04
          Na prostaków tylko prostackie sposoby działają. Pozdrawiam.
          • Gość: Artur Przezywacz Re: PoMoCy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.05, 01:32
            > Pozdrawiam.

            Daruj sobie te puste slowa
      • Gość: Artur Przezywacz Re: PoMoCy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.05, 01:32
        > Powiedz mu że odchodzisz a jak nie będzie dawał za wygrana
        > to najzwyczajniej poproś o pomoc przyjaciela (najlepiej
        > jakiegos w miarę dużego) aby kilka razy wyszedł z Tobą na
        > miasto tak aby spotkac twojego faceta. Jak sie odezwie
        > powiedz mu że jesteś z innym i że mu dokopie jak sie nie
        > odczepi :P. Najlepiej żeby przyjaciel sam go nastraszył

        To bardzo dojrzale
        • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 13.06.05, 15:13
          Zapewne lepiej żeby dziewczyna sie zadręczała
          z powodu jakiegoś idioty który nie rozumie co
          znaczy "odejdź". Może niezbyt dojrzałe ale
          skuteczne a przecież o to chodzi.
    • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 12.06.05, 18:33
      Dodam jeszcze że sposób wypróbowałem z moją koleżanka
      osobiście :). Ja byłem tym "przyjacielem". Duzy
      specjalnie nie jestem ale jej facet wiedział że znam
      aikido i troche karate i jak go dopadłem to od razu
      powiedział że juz da jej spokój :). POLECAM
      • Gość: Artur Przezywacz Re: PoMoCy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.05, 01:33
        taki_jeden_gosc napisał:

        > Dodam jeszcze że sposób wypróbowałem z moją koleżanka
        > osobiście :)

        Dream on
        • taki_jeden_gosc Re: PoMoCy 13.06.05, 15:15
          Widze że masz coś przeciwko mojej osobie.
          Jak Ci nie pasuje to napisz nowego posta
          i po prostu napisz a nie docinaj jak pies
          sąsiada na każdego mojego posta.
    • marripossa Re: PoMoCy 12.06.05, 20:03
      Tacy faceci tak naprawde nie kochaja, tylko nie moga zniesc mysli, ze to
      kobieta ich rzucila a nie oni kobiete.
      Ja mam z takim jednym chamem dziecko (ktorym on sie zreszta nie interesuje).
      7 lat temu dalam mu kopa w d..., ale on do tej pory na przemian grozi i prosi.
      Teraz wprawdzie juz mniej, moze tylko pare razy w roku, ale to tylko dlatego,
      ze go postraszylam policja, a ze mieszkam w kraju, gdzie policja powaznie takie
      sprawy traktuje, to sie facet uspokoil.
      Niemniej jednak, jak kiedys bedzie przechodzil przez ulice na czerwonym
      swietle, a ja akurat bede jechac, to nie recze za siebie :))
    • Gość: maua4 Re: PoMoCy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:00
      :( zle się dzieje .. wlasnie dostalam 30 róz od nioego :(
    • Gość: Artur Przezywacz Re: PoMoCy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.06.05, 01:29
      > Jak zostawić faceta po kilku latach?

      hip-hop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka