gineczka86
29.06.05, 11:56
mam ogromny kłopot. wczoraj spotkało mnie coś strasznego. od trzech lat jestem
z chłopakiem,którego bardzo kocham i dla którego zrobiłabym wszystko.jednak
wczoraj stało się coś bardzo złego-rozmawiałam z jego dziadkiem,czekaliśmy na
mojego chłopaka na działce.jego dziadek opowiadał mi jaka jestem fajniutka i
że bardzo chciałby mieć taką wnuczkę,a w pewnym momencie mocno mnie ścisnął i
z całych sił pocałował mnie w usta,ledwo zdołałam się wyrwać :( zaczęłam
krzyczeć "co pan do cholery robi" i uciekłam stamtąd. zadzwoniłam do swojego
chłopaka i opowiedziałam mu o tym byłam roztrzęsiona a on...nie uwierzył mi,
powiedział że jestem zakłamana i rozstał się ze mną...w żaden sposób nie umie
zrozumieć że jego dziadek mnie skrzywdził...do dziś nie odbiera moich
telefonów, powiedział że z nami koniec...a ja tymczasem nie mogę się pozbierać
i obrzydzenie mnie bierze jak sobie przypomnę co jego dziadek zrobił...nie
wiem już co powinnam zrobić, proszę doradźcie mi coś, bardzo kocham mojego
chłopaka i bardzo mi na nim zależy...nie wiem,czy źle zrobiłam że mu o tym
powiedziałam, ale nie umiałam niczego ukryć,musiałam mu to powiedzieć.wiem że
jest bardzo zżyty z dziadkiem i dlatego nie uwierzył mi i rozstał się ze mną
proszę doradźcie mi co mogę zrobić nie umiem sobie samej poradzić :(