Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc ... :(

29.06.05, 11:56
mam ogromny kłopot. wczoraj spotkało mnie coś strasznego. od trzech lat jestem
z chłopakiem,którego bardzo kocham i dla którego zrobiłabym wszystko.jednak
wczoraj stało się coś bardzo złego-rozmawiałam z jego dziadkiem,czekaliśmy na
mojego chłopaka na działce.jego dziadek opowiadał mi jaka jestem fajniutka i
że bardzo chciałby mieć taką wnuczkę,a w pewnym momencie mocno mnie ścisnął i
z całych sił pocałował mnie w usta,ledwo zdołałam się wyrwać :( zaczęłam
krzyczeć "co pan do cholery robi" i uciekłam stamtąd. zadzwoniłam do swojego
chłopaka i opowiedziałam mu o tym byłam roztrzęsiona a on...nie uwierzył mi,
powiedział że jestem zakłamana i rozstał się ze mną...w żaden sposób nie umie
zrozumieć że jego dziadek mnie skrzywdził...do dziś nie odbiera moich
telefonów, powiedział że z nami koniec...a ja tymczasem nie mogę się pozbierać
i obrzydzenie mnie bierze jak sobie przypomnę co jego dziadek zrobił...nie
wiem już co powinnam zrobić, proszę doradźcie mi coś, bardzo kocham mojego
chłopaka i bardzo mi na nim zależy...nie wiem,czy źle zrobiłam że mu o tym
powiedziałam, ale nie umiałam niczego ukryć,musiałam mu to powiedzieć.wiem że
jest bardzo zżyty z dziadkiem i dlatego nie uwierzył mi i rozstał się ze mną
proszę doradźcie mi co mogę zrobić nie umiem sobie samej poradzić :(
Obserwuj wątek
    • Gość: marcellla Re: proszę o pomoc ... :( IP: *.gmk.net.pl / *.gmk.net.pl 29.06.05, 12:07
      Ciezko ci go bedzie przekonac jesli jest bardzo zzyty z dziadkiem.Jesli twoje
      proby przekonania go nie poskutkuja,a mysle ze tak sie stanie to jesli ci na
      nim bardzo zalezy,obroc wszystko w zart tzn,ze dziadek cie pocalowal z
      sympatii,ze traktuje cie jak wnuczke itp.A dziadka wystrzegaj sie w tym
      momencie jak ognia.
      +++++++++++++++++++++++++++++++
      Ps.moja osobista refleksja-gdyby mu na tobie mooocno zalezalo nie zrywalby z
      toba tylko staral sie wyjasnic sytuacje ........
      • Gość: gineczka Re: proszę o pomoc ... :( IP: 80.51.249.* 29.06.05, 12:17
        powiedziałam mu o tym zaraz po chwili, gdy to się stało- byłam roztrzęsiona i
        płakałam, mówiąc jak bardzo mnie skrzywdził,że to zły człowiek...więc nie uda mi
        się tego w żaden sposób obrócić w żart :( wiele bym dała,by to był tylko zły sen
    • Gość: czarek Re: proszę o pomoc ... :( IP: 80.51.249.* 29.06.05, 13:10
      hm.....gdyby moja dziewczyna po tylu latach związku powiedziała mi o czymś
      takim,to bez względu na to,czy byłby to ojciec,dziadek czy nawet brat - chyba
      bym go nieźle potelepał. idiota z Twojego faceta i ciesz się, że już go nie ma.
      to że odszedł jest chyba najlepszym,co mogło Cię spotkać - to jak się zachował
      mówi samo za siebie !
    • polishbellydancer Re: proszę o pomoc ... :( 29.06.05, 17:03
      noz sie w kieszeni otwiera--bardziej bym byla zla chyba w takiej sytuacji na
      chlopaka niz dziadka, bo okazanie takiego braku zaufania to ogromny cios po 3
      latach
      • rybawilkowca Re: proszę o pomoc ... :( 29.06.05, 17:12
        belly dancer, a czy Ty powinnas mowic o zaufaniu jak w innym watku pisalas o
        zdradzaniu swojego meza z bog wie iloma facetami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka