Epilog.....

01.07.05, 18:53
Znikam i mam nadzieję, że nie będę sam...

Tym razem naprawdę rozstaję się z forum.

...i wrócę nieprędko, jeśli w ogóle.

Mam już dość życia w świecie fikcji usianym tyloma "poważnymi" problemami.
Czas na brutalną, ale prawdziwą rzeczywistość. Co poniektórym, którzy zbyt
dużo czasu spędzają w sieci, też radziłbym się poważnie zastanowić nad sensem
swojej egzystencji. Czas ucieka Wam jak piach przez palce. Szanse ulatulą jak
dmuchawce porywane przez wiatr zapomnienia. Nikt Wam nigdy nie zwróci
straconego czasu, straconych wspomnień, niespełnionych marzeń i ambicji.
Trzeba sobie powiedzieć jasno czego oczekuje się od życia i zebrać siły na to,
by przeżyć życie tak jak tego chcemy.

Wyjdźcie więc do ludzi. Nie siedźcie w domu pozamykani na cztery spusty.
Życie jest zbyt krótkie, by je w ten sposób marnować. Pomyślcie ile różnych
przyjemnych i interesujących rzeczy moglibyście robić zamiast mitrężyć czas
przed ekranem komputera. Zamknijcie oczy, pomyślcie gdzie i z kim
chcielibyście teraz być. Potem je otwórzcie i zastanówcie się co musicie
zrobić, by te marzenia urzeczywistnić. Tak naprawdę wystarczy odwaga i wiara
w siebie. Wiara w to, że "lepsze jutro" samo nie przyjdzie, tylko sami
będziecie się musieli po nie wybrać. Wybrać się po szczęście dla siebie
i sobie bliskich osób.

Internet w nadmiarze to nie styl życia. To forma powolnego upadku.

Było miło, ale wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć...

No i właśnie się kończy...

A co następuje po końcu?

Najpewniej nowy początek.

Inny początek.

Lepszy początek?

Oby...


Czego sobie i Wam życzę.

Powodzenia. Miejcie odwagę realizować swoje marzenia.
    • Gość: amelka Re: Epilog..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:03
      ladny tekst:) taki... wzruszajacy, nie lubie pozegnan:)
      to prawda ze zycie w necie to nie zycie, nigdy nie moglam zrozumiec ludzi,
      ktorzy caly dzien siedza przed kompem, bo to tylko strata czasu.
      powodzenia w nowym zyciu:)
    • Gość: złośnic@ Re: Epilog..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:03
      ocieram łezkę..:)cmok w policzek:)i macham na papa:)i mam nadzieję,ze
      znajdziesz swoją miłość:)))
      pa seksoholiku
    • czerwona_truskawka Re: Epilog..... 01.07.05, 19:07
      ja dopiero zaczynam a ty juz konczysz... (chlip chlip)
      • chantal11 Re: Epilog..... 01.07.05, 19:26

        znowu pozegnanie?ktore to juz z kolei? po co sie zegnasz,skoro za chwile
        wracasz tu jak bumerang!
    • bajka228 Re: Epilog..... 01.07.05, 20:11
      spoko decyzja.

      mi jeszcze net nie zaczal przeszkadzac w osiaganiu <<zyciowych sukcesow>>,
      jesli tak bedzie sie kiedys dzialo to tez sie pewnie pozegnam.
      nie napisalabym takiego pozegnania, bo za bardzo pozniej korciloby mnie zeby
      jednak zobaczyc czy byly odpowiedzi.
      • Gość: rt Re: Epilog..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 22:44
        to ile wy siedzicie na tym necie, że niektórzy aż takie decyzje podejmują? Oo
    • klarens_klaus Re: Epilog..... 02.07.05, 10:53
      Lubię Cię, seksoholiku, ale czasem mam wrażenie, że czytając Twoje posty
      czytam "Cierpienia młodego Wertera". Nie możesz po prostu żyć, musisz od razu
      przeżywać??
      • Gość: ala Re: Epilog..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 13:50
        pa
      • Gość: sonce Re: Epilog..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 17:11
        klarens_klaus napisała:

        > Lubię Cię, seksoholiku, ale czasem mam wrażenie, że czytając Twoje posty
        > czytam "Cierpienia młodego Wertera". Nie możesz po prostu żyć, musisz od razu
        > przeżywać??

        A czym jest życie jeśli nie przeżywaniem. Nie można być obok bólu, trzeba go
        przeżyć. To samo z radością. Jak człowiek się raduje to raduje się w nim każda
        cząstka jego ciała.
        Empatia i wrażliwość to sprawcy tego, że przeżywa. A skoro tak, niech pisze.
        Umie wzruszyć, uradować, wprawić w zadume.

        • taki_jeden_gosc Re: Epilog..... 04.07.05, 00:46
          I seksoholik zmienił nicka? Czyzby to on?

          Ze starymi nałogami nie da sie zerwac i daję głowę
          że jesli nie pod swoim nickiem to wejdzie tu pod innym
          i cos napisze a jesli nawet nie (w co nigdy nie uwierze)
          to bedzie bacznym obserwatorem i co dzien bedzie go
          korciło by napisac ale byc może będzie sie powstrzymywał
          by dopiąć swej silnej woli i coś nam udowodnić. I pewnie
          taki posty jak ten mu pomogą.

          Jak dla mnie wypowiedzi seksoholika były naprawdę ok, tylko
          czasem naprawdę trzeba dac sobie troszkę luzu a nie
          przejmowac sie aż tak bardzo. No ale to moje zdanie, każdy
          robi tak jak lubi :).
          • Gość: .. Re: Epilog..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 16:52
            tesknie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja