Dodaj do ulubionych

Po co nam ślub?

13.08.05, 18:09
Czym był kiedyś ślub?To poprostu ślubowanie.Ja tobie coś.A czym jest dziś?
Moim zdaniem to istna szopka.Po 1sze. płacimy księdzu za ładną mszę.Po 2gie.
organiście żeby ładnie grał.Po 3cie piękna suknia żeby każdy zazdrościł i
mówił "Patrzcie jaka ona piękna w tej sukni".Po 4te wesele-niewiadomo po
co,żeby rodzina piła?No i na koniec prezęty.Po czym zaczyna się prawdziwe
życie bo bal się skończył.Limuzyna była?Była-ale więcej jej nie zobaczysz.Po
co nam ta szopka?Bo ja tego nie rozumiem.Po co wydawać tyyyyle pieniędzy na
nic w zasadzie.No może na wspomnienia.Tylko tyle z tego wszystkiego
zostaje.Kwiaty więdną,odkurzacz w prezęcie sie psuje,pieniądze idą na
pieluszki.A najbardziej mnie bawi to że dziś ok 90% kobiet,biorących ślub,nie
ma pojęcia że biała kiecka już im nie przysługuje bo spały z kilkma facetami
(jak nie więcej).Wianek i konwalje do bukieciku też odpadają.Proszę o
komentarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: akfn Re: Po co nam ślub? IP: *.tvkdiana.net.pl 13.08.05, 18:16
      a ja lada dzien biore ślub i tak sie składa ze mi biała suknia i welon
      przysługuje.ksiadz pieniedzy nie chciał-sama dałam, podobnie było z organistą i
      koscielnym.a wesele robie bo chce ten mój szczęśliwy dzien przeżywac z rodzina i
      znajomymi-nie dla kasy bo i tak sie nigdy nie zwróci.satysfakcjonuje cie moja
      odpowiedz?
    • Gość: apsik Re: Po co nam ślub? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 13.08.05, 18:27
      no tak racja ale przyzansz chyba sama ze nie każdej przysługuje ta suknia co?
      zreszta jaks ie czyta nawet te posty tutaj to sie czlowiek dziwi,bo wszytskie
      jednak te biala suknie zakladaja.
      • Gość: Kania Re: Po co nam ślub? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 20:13
        wiesz po pierwsze nie szufladkuj wszystkich ludzi, sa tacy dla których ślub ma
        znaczenie symboliczne, a to o czym piszesz to dla mnie materializm i tyle,
        strasznie oschłe traktowanie niektórych pięknych tradycji, ja jestem po slubie
        ksiądz i organista nie chcieli pieniędzy, sukienke mialam skromną bo to nie
        pokaz mody kwiatów nie bylo tylko zaznaczylismy w zaproszeniach ze jesli ktos
        chciałby coś dać to jakąś zabawkę dla dzieci z domu dziecka.Z Mężem mieliśmy
        piękny ślub bo świętowaliśmy miłość z naszą Rodziną i Przyjaciółmi i oto w tym
        chodzi a jak tak Ty tak to traktujesz cóż Twoja sprawa to jest wolny kraj takie
        jest moje zdanie
      • Gość: Zoska85 Re:mogę mieć białą sukienkę??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.05, 20:34
        a przysługuje mi biała sukienka jak spałam przed ślubem tylko z tym( i z nikim
        innym oprócz niego) facetem z którym będę brała ślub???
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Po co nam ślub? IP: 195.69.82.* 13.08.05, 18:32
      Bardzo slusznie
      • Gość: babcia Re: Po co nam ślub? IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.05, 20:16
        wlasnie,
        po co ludzie biora te sluby..potem tylko same klopoty...
        jestem za zniesieniem tej instytucji..
    • aga_agusia Re: Po co nam ślub? 13.08.05, 21:38
      Jedyna korzyść ze ślubu to prezenty, ale jak się policzy koszty organizacji
      całego cyrku, to wychodzi na zero. Poza tym obrączki nie są sexi.
      • Gość: valpurgius Re: Po co nam ślub? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 13:26
        > Poza tym obrączki nie są sexi.

        No co Ty? Na obraczke jest najlepsze branie ;)
    • apsik87 Re: Po co nam ślub? 13.08.05, 21:46
      po pierwsze nie szufladkuje ludzi lecz krytykuje wykrzywiony skarament.moze
      ktos tam mial skromna sukienke,moze dla kogos to cos znaczy wiecje niz pokaz
      mody i swojej kasy,ale sa i tacy ludzie ktorzy podchodzxa do tego tylko
      materjalnie,nie zaprzeczycie prawda?co do obraczek(sexy pisze sie przez y
      aga_agusia),wydaje mis ie z eto symbol i wogule sluby byly fajne kiedys."za
      czasow jezusa".nie wierze w boga ale uwazam ze to byly sluby prawdziwe choc
      czasem z wyboru rodzicow.co do bialej skuienki o ile mi widomo od znajomego
      ksiedza to panna mloda uis byc dziewica zeby mie cbiala suknie.
      • Gość: coelhka Re: Po co nam ślub? IP: *.pleco.pl / *.pleco.pl 13.08.05, 22:30
        Gdzieś niedawno czytałam, bodajże na forum Racjonalista, że Matka Boska nie
        była dziewicą w dosłownym fizykalnym tego słowa znaczeniu (zresztą gdzie tu
        sens, nawet jesli jesteśmy skłonni uwierzyć, że poczęcie odbyło się za sprawą
        Ducha Świętego, to trudniej uwierzyć, że podczas porodu błona nie zosatła
        naruszona), ba miała nawet więcej dzieci z ojcem - zwykłym człowiekiem, tak
        podobno gdzieś w piśmie jest napisane, ale chodziło tu o to jaki sposób na
        życie ślubowała podczas zwiastowania. Bóg za pośrednictwem Archanioła Gabriela
        objawił Maryi jej życie wypełnione cierpieniem, zobaczyła swojego syna, Jezusa,
        który jako chłopiec zniknął gdzieś, a gdy w końcu go odnalazła, rozprawiającego
        w świątyni z duchownym i powiedziała że przyszła po niego matka, on jej
        odpowiedzial ze tu jest jego rodzina, a więc tak jakby się jej wyparł,
        następnie droga przez mękę dorosłego już Jezusa i smierć na krzyżu. Wszystko to
        Maryja ujrzała jesscze zanim Jezus został poczęty, i dany był jej wybór, mogła
        przyjąć ten dar jakim jest macierzyństwo tak wielkiego człowieka, bądź odrzucić
        go, jeśli przerażąła ją wizja cierpienia. Matka Boska zgodziła się jednak, z
        pełną świadomością czekającego ją losu. Na takie poświęcenie może się zgodzic
        jedynie matka,jedynie kobieta ktora jest zdolna pośiwęcić wszystko dla rodziny.
        I tutaj (wg Paulo Coelho, w książce "Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i
        płakałam", teraz mi się przypomniało, że to tam było, nie żaden Racjonalista)
        upatruje się boskości Maryi. A więc nie chodziło o taką cnotę jak rozumie się
        ją dzisiaj, lecz o to całkowite poświęcenie życuia Bogu, z dobrowolnym
        przyjęciem ciężkiego losu. No i tyle na temat dziewictwa Maryi. I podobnie jest
        z tą białą sukienką, na którą nie mają monopolu jedynie kobiety przez mężczyznę
        nie tknięte, lecz oznacza ona zadeklarowaną gotowośc do życia zgodnego z boską
        wolą, i nie musi to oznaczać cierpienia, Maryja slubowała takie życie Bogu, a
        nowożeńcy ślubują sobie miłość, wierność, szacunek, że będą ze sobą na dobre i
        na złe, nie opuszczą się w zdrowiu i w chorobie, ze bedą ze soba az do śmierci
        (i nie wiem co tam jeszcze, ja jescze nikomu nie ślubowałam :)). Ta biel,
        symbol czystości, czyli życia w dochowaniu przysięgi małżenskiej. ktoś się
        doczepi że małżonkowie ślubują sobie wierność, więć nie-dziewice odpadają. Ale
        oni dopiero teraz to sobie ślubują, deklarują że zamierzają tak żyć, więc co
        było, nie ma znaczenia. Tak to widzę.
        • Gość: smak.moich.ust Re: Po co nam ślub? IP: *.telpol.net.pl 13.08.05, 23:48
          Ja niewyobrażam sobie bycia zkimś do ostatnich moich dni bez ślubu. Cóż.....
          miłość to takie przypieczętowanie. Prezenty, biała suknia (lub nie), miłosć,
          wesele to tradycja i uczczenie tego dnia..... przyznacie ze niecodzien sie
          żenimy czy wychodizmy za mąż, co do obraćzek to sa bardzo sexi. Moim zdaniem
          jedną z cudowniejszch rzeczy jest przytulić sie do faceta, popatrzec na jego
          reke z obraczka i pomyśleć "jestes mój , kcohasz mnie, ja jestem twoja, tak jzu
          zostanie". Dla mneiu to coś cudownego...... Jest co wspominac, opowiadac
          dzieciom, matak jest uradowana ze moze pomóc córce czy synowi w wyborze
          dekoracji, ubrań na tak ważny dzień, oczy się świecą z radosci parze młodej,
          coż cudownego..... jestem chyab jakaś staromodna, albo z abardzo romantyczna,
          ale bardzo chciałabym mieć mojeog faceta przy sobie iść z nim już zawsze, z
          obraczkami, dziećmi, w miłosic i oddaniu. Kurcze ale ze mnie marzycieka:>.
          Pozdrawiam.
      • Gość: pure_kott Re: Po co nam ślub? IP: *.range81-159.btcentralplus.com 17.08.05, 00:35
        No a jak spalam z paroma facetami przed slubem to co mam nie wychodzic za maz?
        Albo w zielonej sukni i bez bukietu? I jak to bedzie wygladalo? Nawet ksiadz
        sie zdziwi. Taki to juz zwyczaj ze panna mloda w bialej sukni. Z tym
        dziewictwem to troche przestarzale, Jak bym wychodzila za maz w wieku 18-20 lat
        to moglabym czekac do slubu z seksem. Ale ja juz stara 23-letnia krowa i co mam
        w celibacie zyc??
    • apsik87 Re: Po co nam ślub? 14.08.05, 09:02
      własnie nie na co dzien wychodzimy za maz....i powiem wam ze wole nie miec
      wspomnien z pieknego slubu kiedy wejdzie zycie szare i czasem bolesne bo
      malzenswo to nie tylko lukier cukier...a wspomnienia sa dl amnie zludnoscia.nie
      chcilabym byc jednodniowa ksiezniczka...
      • ojczym_apsika87 Re: Po co nam ślub? 14.08.05, 09:41
        apsik nie martw sie
        twoj ojczym wszystko zalatwi
        limo
        sukienke
        wodke na wesele
        lokal
        zalatw tylko pana mlodego ok
        • Gość: babcia Re: Po co nam ślub? IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.05, 09:56
          zalatw tylko pana mlodego ok

          z tym to moga byc problemy;)))))))
      • Gość: Bacha1979 Re: Po co nam ślub? IP: 193.25.222.* 16.08.05, 10:08
        A wiesz o tym, że nie ma takie słowa jak pręzęty?????????
    • bromboosia Re: Po co nam ślub? 14.08.05, 12:13
      "prezęty"???? kobieto... jak widac przed Toba większe zmartwienia i kłopoty niż
      organizowanie ślubu i wesela. Ludzie!! nauczcie sie pisać!! Bo żal duszę ściska
      jak czyta sie tak głupie posty a do tego z taką ortografią!!!
      I jeszcze jedno - dziwne że taka młoda a taka zgorzkniała... "jednodniowa
      księżniczka"... "lukier cukier" - co Ty wiesz o życiu z kimś?? A skoro wiesz,
      to szkoda że było to aż tak traumatyczne przeżycie!! Nie twierdzę, że dzielenie
      siebie z drugim człowiekiem to rzecz przez 24 godziny łatwa i przyjemna, życiu
      jest że tylko zabawy w piaskownicy do takich należą... reszta to już niezły
      orzech do zgryzienia... Pozdrawiam
      • apsik87 Re: Po co nam ślub? 14.08.05, 23:58
        "co ty wiesz o zabijaniu...."-o zyciu z kimś wiem tyle co widze w domu.Szara
        rzeczywistość a mój ojczym zrobił z emnie kure domowa.Na szczescie nie udalo mu
        sie mnie zepsuc do konca i wciąż wypominam mu różne rzeczy przy mojej
        rodzinie.Zal du.e ściska ajk sie patrzy na te szczęśliwe "jednodniowe księzniczki".
        • Gość: rtr Re: Po co nam ślub? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 00:06
          ile osób tyle opinii, koniec kropka
        • ojczym_apsika87 Re: Po co nam ślub? 15.08.05, 03:41
          apsik87 napisała:o zyciu z kimś wiem tyle co widze w domu.Szara
          > rzeczywistość a mój ojczym zrobił z emnie kure domowa.Na szczescie nie udalo
          mu
          > sie mnie zepsuc do konca i wciąż wypominam mu różne rzeczy przy mojej
          > rodzinie

          hej apsiku! nie wywlekaj spraw rodzinnych na forum,to nieladnie zanieczyszczac
          wlasne gniazdo.poza tym nie spij bez majtek bo to naprawde w twoim wieku
          nieladnie
        • bromboosia Re: Po co nam ślub? 15.08.05, 20:31
          no to co? zrobil z Ciebie te kure czy nie?? a jak zrobil i mu dalas to po co
          teraz wypominasz??? Ale mi konsekwencja!! typowa dla nastolatki... ech
          dziewczyno pracuj nad soba i zastanow sie przez chwile co Ty tak naprawde od
          zycia chcesz...
          • apsik87 Re: Po co nam ślub? 15.08.05, 21:14
            nie zrobil bo mu nie pozwoliłam.pozatym czytaj uwaznie:nie jest to konsekwencja
            slubu tylko przyklad na wspolne ciodzienne zycie.szare i czesto smutne.bo z
            moja mama mu sie udalo...baran.
            • agatka_to_ja Re: Po co nam ślub? 15.08.05, 21:55
              to, ze masz zle doswiadczenia z zycia rodzinnego nie oznacza, ze slub jako
              ceremonia jest bez sensku i robiona dla pokazu. Jest wielu ludzi, ktorzy nie
              widza w slubie jedynie pretekstu do wydania pieniedzy, sukni, limuzyny i kupy
              niepotrzebnych gosci. Wielu ludzi gleboko wierzy w to, co sobie slubuja. A juz
              tylko od nich zalezy, czy wytrwaja w tym przyrzeczeniu i jakie bedzie ich
              wspolne zycie :)
              • ojczym_apsika87 Re: Po co nam ślub? 16.08.05, 02:57
                baran? ty kozo! jak ty o starszych sie wyrazasz
        • Gość: EMIL Re: Po co nam ślub? IP: 195.69.82.* 15.08.05, 22:11
          > "co ty wiesz o zabijaniu...."-o zyciu z kimś wiem tyle co widze w domu.Szara
          > rzeczywistość

          Szara rzeczywistosc, mego Sarbinowa
    • anusia202 Re: Po co nam ślub? 16.08.05, 17:30
      święta prawda apsiku, zgadzam sie z Tobą całkowicie.
    • lovedance Hmmm 16.08.05, 18:20
      Ślub dalej jest ślubowaniem pozwolę sobie zauważyć.A te wszystkie "szopki" jak
      to nazywasz są po to, żeby ślubowanie nabrało powagi i żeby było bardziej
      uroczyste.Pozatym miło jest być panną młodą i choć raz zamienić się w
      kopciuszka.A bal??Wódka i żarcie??A co??Chcisłabyś wziąć pieniądze od gości,
      kopnąć ich w tyłek i powiedzieć: "Dziękuję za kupę pieniędzy od Was, a teraz
      sobie idźcie bo będę z mężem hulać za Wasze ciężko zarobione many
      many:)"...hmmm...chyba coś tu jest nie tak:)
      • apsik87 Re: Hmmm 16.08.05, 18:47
        "Pozatym miło jest być panną młodą i choć raz zamienić się w
        > kopciuszka"-skoro ty chcesz być kopciuszkiem twój wybór.ja wole cale zycie
        byc ksiezniczka.a powaga dzieki kwiatkom i kieckom?to naprawde przypomina
        cyrk.tym bardziej jesli wyobrazisz sobie taka panne z ajakies 10 lat.
        • agatka_to_ja Re: Hmmm 16.08.05, 18:51
          skad u ciebie taka nienawisc do ceremonii slubnej?
          jak chcesz - idz do slubu w dresie!!!!

          ale odwal sie od tych, ktorzy chca ten wyjatkowy dzien uczcic w tradycyjny,
          swiateczy sposob. pomysl, ze moze ludzie, ktorzy maja jakis kryzys w zwiazku (
          a w kazdym zwiazku zdarzaja sie takie chwile) czerpią siłę ze wspomnienia
          tamtego dnia i przypominaja sobie jak sie kiedys kochali i co tkwi u zrodel ich
          zwiazku.
        • lovedance HEH 16.08.05, 18:51
          Kopciuszkiem jestem tylko w chwili ślubu, a księżniczką dla mojego faceta
          jestem zawsze:) Jeśli to jest cyrk, to mnie się ten cyrk podoba i mój ślub
          będzie naprawdę widowiskowy:) Pozdrawiam. Ps.Szanuję Twoje zdanie, ale musisz
          tez liczyć się z moim i tyle:)
          • apsik87 Re: HEH 16.08.05, 18:55
            no licze sie licze ale po co byc kopciuszkiem na balu?zreszta nie mam
            obrzydzenia do sukien czy czegos,ale do cyrku jaki robi sie ze slubu.ludzie
            zbijaja kase na czyims slubie czy wierzy badz nie wierzy w boga.
            • lovedance :) 16.08.05, 19:01
              No niektórzy zbijają kasę...kucharki, właściciele sali...sklepy z alkoholem:D:D
              ale księża nie chca kasy za ślub to jest ofiara...dasz to dasz, nie to nie...Po
              co być kopciuszkiem?To tylko przenośnia.Po prostu w ten dzień jestem obiektem
              zainteresowania i pozwalam innym dzielić się moim szczesciem:)
              • apsik87 Re: :) 16.08.05, 19:02
                jassen nie chca.mojej sasiadce ksiadz nie chcila udzielic slubu.cena? tysiac
                zlotych.
                • lovedance EH... 16.08.05, 19:07
                  to musiała trafić na wyjątkowo pazernego księdza:D u nas biorą 100 jak juz
                  biora i nie wiecej....:/ nie oceniaj wszystkich księży po jednym...:)
    • Gość: skp A może po to aby Ktoś pomagał im być razem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 00:29
      Być razem całe życie.

      >Limuzyna była?Była-ale więcej jej nie zobaczysz
      A możesz iść na piechotę do ślubu to nie zabronione.

      A najbardziej mnie bawi to że dziś ok 90% kobiet,biorących ślub,nie
      > ma pojęcia że biała kiecka już im nie przysługuje

      Niewiem jakiemu procentowi ale fakt przez kureski styl życia nie wszystkim
      przysługuje biała suknia.

      • Gość: apsik Re: A może po to aby Ktoś pomagał im być razem? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 17.08.05, 00:38
        ktoś?kto?bo maleznstwo zazw sklada sie z 2ch osob.
    • Gość: Anka Re: Po co nam ślub? IP: *.eia.pl 01.09.05, 11:56
      Tak pie..iętej w mózg idiotki to ja juz dawno nie słyszałam.
      • Gość: apsik Re: Po co nam ślub? IP: *.chello.pl 01.09.05, 14:15
        ales ty wulgarna
        • Gość: Krytyka Re: Po co nam ślub? IP: *.pool82107.interbusiness.it 01.09.05, 17:09
          Apsik87,ty jak zwykle masz klapki na oczach.Czasami twoje posty sa tak durne,ze
          wydaje mi sie ,ze to co mowisz to tylko prowokacja.
          Z twoich wypowiedzi wynika,ze jezeli nie wezmiesz slubu twoje zycie z partnerem
          bedzie ekscytujace,szczesliwe i pelne milosci.W rutyne sie nie popada dlatego
          bo jest sie malzenstwem tylko dlatego,ze przebywa sie z jednym czlowiekiem tak
          duzo czasu i ma sie z nim tak wielu wspolnych spraw.Masz 18 lat i myslisz,ze
          juz znalazlas recepte na udane zycie,jeszcze wiele przed toba.
          A teraz idz lepiej do szkoly i popracuj nad poprawna pisownia bo bledy
          bledami,ale ciebie nie idzie czasami odczytac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka