Dodaj do ulubionych

Niezdecydowany ??

01.10.05, 19:53
Kilka dni temu zerwał ze mna chlopak z ktorym bylam prawie półtora roku nawet
nie mówiac mi dlaczego. Ogolnie z tego co pamietam bo powiedzial mi to przez
telefon(!)stwierdzil ze nie pasuje do niego i ze mnie nie kocha. Dziwne jest
to ze jeszcze 10-20 minut przez zerwaniem dzwonil do mnie wyznajac milosc i
slyszalam ze prawie placze przez sluchawke (to bylo po klotni jak wyszlam z
domu i mnie dlugo nie bylo) Zawsze po jedym dniu wybaczalismy sobie wszystko
i to on dzwonil ,a od zerwania minely juz 3 dni a on nadal sie nie odzywa i
dal mi do zrozumienia żebym mu dla spokoj (juz raz mi tak powiedzial ale
doszlismy do porozumiena i tan dzien uwazam za jeden z najwspanialszych w
naszym zwiazku a bylo to tydzien temu) Nie wiem czy mam zadzwonic do niego
probowac cos ustalic czy mzoe jako przyjaciolka bo nadal nie wiem na czym
stoje ?? Nie wiem czy on chce sobie zrobi przerwe czy to koniec naprawde ...
Moze w ogole nie warto nic robic i poczekac az sam (mam nadzieje) zadzwoni ??
Co myslicie ??
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Niezdecydowany ?? IP: 195.69.82.* 01.10.05, 19:59
      > stwierdzil ze nie pasuje do niego i ze mnie nie kocha

      To jest dobry powod

      > Zawsze po jedym dniu wybaczalismy sobie wszystko i to on dzwonil

      No, za dobrze ci chyba z nim bylo. Masz teraz.
    • agatka_to_ja Re: Niezdecydowany ?? 01.10.05, 20:14
      wszystko to jakies niepowazne - dzwoni i mowi, ze kocha, a po 10 minutach, ze
      masz mu dac spokój... to samo mowil tydzien temu, ale sie pogodziliscie... no,
      sorry, ale tak nie zachowuja sie dojrzali ludzie.
      Ja bym do takiego faceta nie dzonila.. bo po co? To jakis niepowazny chlopiec...
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Niezdecydowany ?? IP: 195.69.82.* 01.10.05, 20:52
        Tak to jest juz ze zwiazkami czternastolatkow
        • kiciunia_kicia Re: Niezdecydowany ?? 01.10.05, 22:14
          Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

          > Tak to jest juz ze zwiazkami czternastolatkow


          Grunt to wyrozumiałość...
          • Gość: Artur Przezywacz Re: Niezdecydowany ?? IP: 195.69.82.* 02.10.05, 01:56
            > Grunt to wyrozumiałość...

            Nie podzielam
    • Gość: Kiroy Re: Niezdecydowany ?? IP: *.tvgawex.pl 02.10.05, 09:40
      a ja wuazamze wina lezy po obu stronach .. i mamy rowno uprawnienie kobieto :)
      jak ci na nim zalezy to lap za sluchawke i dzwon a nie jak sierotka czekasz czy
      on zadzwoni :) ty masz taki sam obowiazek jesli ci na nim zalezy i go
      kochasz :) i na przyszlsoc zmiencie ten uklad jak mowi agatka w bardziej
      dojrzaly :) powodzenia daj znac jak poszlo :)
    • madziaaaaaa Re: Niezdecydowany ?? 02.10.05, 15:17
      hmmm chcialabym zeby to bylo takie latwe jak mowicie zadzwonic i juz wszystko
      dobrze sie ulozy. Probowalam go przekonywac zeby nie zrywal ze mna podczas
      tamtej rozmowy telefonicznej (3 dni temu) i nic z tego nie bylo .Postanowilam
      dac mu wiec czas do namyslu ... . Dzis ide na impreze na ktorej on ma tez byc
      (on nie wie ze ide) postanowilam z nim pogadac i dowiedziec sie chociaz
      dlaczego postanowil to skonczyc bo nadal nie wiem na czym stoje choc ciagle
      łudze sie ze bedziemy a nie chce go zmuszac do bycia ze mna bo to 2 osoby
      powinny tego chcec ....
      • agatka_to_ja Re: Niezdecydowany ?? 02.10.05, 15:28
        nigdy w zyciu nie zniżyłabym sie do proszenia, przekonywania, zeby mnie nie
        zostawiał facet, ktory by mnie olał i nawet nie wytlumaczył dlaczego... Tak
        zachowuje sie chłopiec, a nie facet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka