Dodaj do ulubionych

Chcę i nie chcę sie kochać...

27.01.06, 13:33
Mam problem dotyczący seksu z mężem (mam 25lat,2 lata po ślubie).Chodzi o
to,że nie uprawiamy seksu bo ja nie chcę-tzn.chcę ale nie chcę.Myslę o seksie
20 godz/dobę,mam w głowie jakieś fantazje,poukładane scenariusze naszego
seksu,myślę całymi dniami co to nie zrobię z mężem itd.ale jak przychodzi
wieczór,jak się kładziemy czy jesteśmy sami wszystkie moje pomysły i chęci
gdzieś zmykają,jak mąż coś chce zacząć to mnie paraliżuje(dosłownie),nie
potrafię się podniecić,jakbym się wstydziła go.Leżę jak kłoda i nie potrafię
mu pokazać,że coś mnie kręci,podoba misię podnieca-ukrywam podniecenie.To tak
jakbym się go wstydziła,nie mówiąc już o tym,żebym sama coś
zainicjowała.Lubię seks ale nie potrafię się nim cieszyć,otworzyć przed
mężem.Kiepsko nam się przez to układa ponieważ on jak większość ma
ciągłąochotę na seks ale jak się nie zniechęcić jak baba jak tylko się
dotknie mówi "nie".Chciałabym być cudowną kochanką i stać mnie na to a ja po
prostu uciekam,zawsze coś wymyślam,zazwyczaj to,że spać mi się chcę,odwracam
się do ściany i spać nie mogę bo "mi się chce" ale jakoś nie mogę.I
najgorsze,że nie potrafię mu tego powiedzieć,pogadać z nim-on myśli,że ja nie
chce się kochać i już nawet nie próbuje się zbliżyć do mnie,bo wie,że nici z
tego.Mam jakąś blokadę i już i całe seks pozostaje tylko w mojej głowie.
Jeśli ktoś ma podobny problem albo chcę mi coś napisać,pomóc to proszę o
kontakt na forum albo poczta: am25@gazeta.pl (mam też GG) Aneta
Obserwuj wątek
    • Gość: Pola Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:44
      a jak było wcześniej, zanim zaczął się ten problem?? A może zawsze był?
      • am25 Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 27.01.06, 14:18
        Znamy się 3 lata,jesteśmy 2 po ślubie.A ten problem istnieje gdzieś z rok,nie
        umiem dokładnie określić.W każdym razie jest coraz gorzej i to psuje relacje
        między nami.Dodam,że nie stało się to po jakimś wydarzeniu.Podnieca mnie
        mąż,pociąga jest przystojny i ma naprawdę super ciałko.Nie umiem z nim o tym
        pogadać,jakoś się wstydzę czy boję -sama nie wiem.Strasznie mnie to gryzie a on
        też ciągle chodzi wściekły i nawet się nie pytam dlaczego-bo wiem.Nie rozumiem
        sama siebie-jak można się wstydzić kogoś z kim się zyje 3 lata.Dodam,że mi też
        nic nie brakuje,wyglądam nieźle.
        • Gość: Pola Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:40
          Nie rozumiem czego się boisz z nim o tym porozmawiać, a tym bardziej wstydzisz.
          Odpowiedz sobie sama na te pytania. Ba ta sytuacja, jaka jest między wami
          doprowadzi wreszcie do końca tego małżeństwa.Wogóle o tym nie rozmawiacie??? A
          może mąż Ci się znudził i potrzebujesz nowych doznań. Hmm
        • Gość: P Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:45
          a propo wcześniej normalnie się kochaliście i byłaś zadowolona???
        • mama_muminka Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 27.01.06, 14:51
          Tak wedlug mnie to raczej pora na wizyte u seksuologa, bo sami to raczej tego
          nie rozwiazecie.
          • am25 odp. do mama muminka 27.01.06, 17:20
            O wspólnym rozwiązywaniu kiepsko mówić skoro mój mąż nie wie do końca co jest
            grane-myśli,że ja po prostu nie chcę i już.A problem w tym,że ja chcę bardzo
            tylko że w głowie a w rzeczywistości nie daję się dotknąć i sama naprawdę nie
            rozumiem (zresztą pisałam wszystko wyżej).A o seksuologu myślałam tyle,że brak
            kasy i odwagi-zresztą nie wieżę że mógłby nam jakoś pomóc.A przed mężem boję
            się otworzyć bo trudno nam się w ogóle rozmawia na temat naszego związku.Kiedyś
            było inaczej.
            • mama_muminka Re: odp. do mama muminka 27.01.06, 23:11
              Zajrzyj na skrzynke :)
    • am25 odp: do P... 27.01.06, 17:14
      Od początku może nie spełniałam wszystkich zachcianek i pragnień męża (ma/miał
      bardzo wybujałą fantazje) ale kochaliśmy się codziennie (po kilka razy
      również),wszystko było OK,podobało mi się i jemu też,może on nawet chciał za
      często bo kilka (albo kilkanaście) razy dziennie "coś" chciał.Było mi dobrze i
      miałam ochotę na seks,również sama go zaczynałam i chyba oboje byliśmy
      zadowoleni z seksu. Nie dodałam,że mamy oczywiście brzdąca 1,5 roku ale nie za
      bardzo widzę związek z dzieckiem bo całą ciążę i później jeszcze też kochaliśmy
      się i było OK.
      • Gość: mala_khaboo Re: odp: do P... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 16:33
        mam wrazenie ze wszystko u was zmienilo sie dopiero po urodzeniu dziecka.moze
        faktycznie powinnas OTWARCIE porozmawiac z mezem ale nie daj sobie wmowic ze
        masz jakies fanaberie.wizyta u seksuologa moze pomoc a napewno nie zaszkodzi,
        szczegolnie ze seks odgrywa w zwiazku bardzo duzo role.pozdrawiam!
    • mpingo Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 27.01.06, 17:35
      am25, zajrzyj za chwilkę na swoja skrzynkę !
      • Gość: limp Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.eia.pl 28.01.06, 11:48
        to twój facet musi miec ostro ręce wyrobione!
        • Gość: mk Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 11:56
          Albo kochanke... ;)
    • Gość: xalva Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 13:06
      to ja mam pomysl wez prysznic zrelaksuj sie , popsikaj sie ububiona perfuma, i
      jak juz twoj maz bedzie lezal w lozku tez pacjnacy i swiezo umyty to wdrap sie
      a niego popros zebys mogla zawiazac mu oczy (bo moze to cie paralizuje jak
      patrzy na ciebie co robisz) jak jzu zawiazesz mu oczy jakas delikatna apaszka
      to zdejmij z siebie ciuszki a potem rozbierz meza , podotykaj go troche zeby si
      epodniecil (a jesli jeszcze si enie podneicisz to sprobuj lubrykantu- jak bedzi
      emial zawiazene oczy to nei bedzie widzial ze go uzylas, no i na poczatku
      popros go zeby pozwolil ci zrobic ze soba co tylko chcesz i zeby nie
      podgladal :D) no a potem usiadz na nim i sprobuj kochac si ena jezdzca , (hmm
      a moze bois zsi ezajsc w ciaze to wtedy po prostu zaloz mu prezerwatywe
      nawilzana i juz:)) co o tym myslisz??
      • Gość: a Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.acn.waw.pl 28.01.06, 18:02
        co jest lubrykant?
        • Gość: marzenie Re: Chcę i nie chcę sie kochać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:01
          nawilżający żel intymny
    • btabu Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 29.01.06, 19:31
      Porozmawiaj z nim o tym :)
    • marccinek Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 29.01.06, 23:21
      zdecyduj sie kobieto!!!
    • elamodela Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 30.01.06, 21:22
      Brak kasy to głupi powód żeby nie iść do seksuologa. Normalnie też wolisz
      chodzić bez zęba, bo szkoda Ci na dentystę? No pomyśl logicznie. W takie rzeczy
      od których zależy całe przyszłe życie naprawdę warto inwestować. A jeśli Ty
      sama nie rozumiesz siebie i mężowi nie dajesz nawet szansy się zrozumieć, to
      może problem kryje się gdzieś dużo głębiej i naprawdę pomoc specjalisty by się
      przydała. Nie licz moja droga na to, że obcy ludzie z forum rozwiążą Twoje
      intymne problemy. Do tego potrzebny jest ktoś kto się na tym zna. Bo chodzi o
      to, żeby odkryć źródło tej bariery. A kto Ci tu je odkryje??? Idź do lekarza,
      to może okazać się nic takiego a wprowadzić dużo szczęścia do waszego życia.
    • tess69 Re: Chcę i nie chcę sie kochać... 31.01.06, 20:28
      nie wiem czy to cie pocieszy. mam podobnie. nawet bardzo. ale u mnie spadek
      libido to chyba przez to ze bralam tabletki, dlatego odstawilam je 2 tyg temu.
      zobacze jak bedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka