ciotkamonika
17.02.06, 12:24
wiam wszystkich, od jakiegoś czasu poczytuje to forum ale dopiero teraz
zdecydowałam się napisać o swoim zmartwieniu.
Chodzi o mojego męża.... Jesteśmy po ślubie 33 lata i nigdy nie byłam
zazdrosna, ani przewrazliwiona, a teraz nie bardzo wiem jak powinnam
zareagować na taką oto sytuację:
Od kilku miesięcy mieszka z nami żona naszego syna. Jest bardzo sympatyczna
itd, oboje z mężem ją lubimy ale... Wydaje mi się że mój stary się w niej
zakochał lub zauroczył. Widze jak się przy niej zmienił, jak jej nadskakuje,
ciągle zdrabnia jej imie, jak na nią patrzy. Kiedy robi coś do zjedzenia
talerz z jej posiłkiem zawsze wygląda inaczej niż nasz, jest ustrojony choćby
listkiem bazylii. Nigdy nie lubił chodzić ze mną na zakupy a z nią owszem,
bardzo chętnie, jakby chciał się pokazać z młodszą. Kazał mówić sobie po
imieniu, zatem ja jestem teściowa, ewentualnie mama a on Andrzej. Nasy syn
chyba uważa że wsyzstko jest ok, a może się domyśla tylko nie wie co zrobić.
W każdym razie do napisania tego postu skłoniła mnie odtatecznie taka oto
sytuacja. Wczoraj w nocy przebudziłam się bo coś mamrotał przez sen. Odruchowo
połozyłam mu ręke troche niżej brzucha i poczułam że jest strasznie
podniecony, chwile go dotykałam a on wymamrotał jej imie. Nie wiem co z tym
zrobić, musze jakoś zareagować żeby nie wynikła jakaś bardziej patologiczna
sytuacja. Macie jakieś pomysły????