Dodaj do ulubionych

>Metalowcy<

06.03.06, 17:33
Czy moze Ktorejś kobiecie podoba sie mężczyzna
z dlugimi włosami, czarnej skórze, glanach i z kostką?
Lub tez jest z takim Facetem na stale?
Jestem Ciekawa waszych opini na ten temat..
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Metalowa :D Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 06.03.06, 18:18
      ;-) Mnie pociagaja faceci w dlugich wlosach, jak nic! jak jeszcze maja urode
      troche kobieca... zawsze mialam do nich slabosc, a oni chyba do mnie, bo czesto
      mnie adorowali;) Wedlug wszelkich roznych opini sa bardzo to w parzadku ludzie i
      czesto do czegos w zyciu dochodza... Wystarczy spojrzec na Politechnike
      Wroclawska;)
      I bylam kiedys z dlugo wlosym, bylo cudownie i nawet jest nadal, tylko niestety
      sie scial...
      • zbuntowany_aniol2 Re: >Metalowcy< 12.03.06, 13:11
        mi sie nie podoba taki typ faceta!!!!!!!!!!!!!!!wogole
    • Gość: Czarna Re: >Metalowcy< IP: *.244.159.46.mielec159.tnp.pl 06.03.06, 18:43
      Hmmm powiem tak sa ludzie różni i różniaści, ale większość metalowców jak to
      ujęłaś, to porządni ludzie, inteligentni z wyobraźnią, szukający w życiu czegoś
      więcej niż piwko pod blokiem, z uwagi na brak tolerancji zamykają się jednak w
      raczej hermetycznym środowisku... ale nikt nie potrafi bawić sie lepiej od
      nich ,na codzien spokojni, bo wyładowują energie na koncertach a nie na "
      innych " bardzo tolerancyjni, wrażliwi .... i myją sie !! Moje kochanie jest
      cudowne, czarny kolor jest niesamowicie sexy hmm i naprawdę szanują kobiety ,
      moim zdaniem świetny materiał na stałego faceta , bo otaczam sie takim
      środowiskiem i wokół mnie same stałe związki ... tylko trochę strach puścić
      takiego na osiedle wieczorem ...niestety taka polska rzeczywistość
    • Gość: Krokiecica Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:09
      Mi się tacy podobają:) Im dłuższe włosy <zadbane oczywiście> tym lepiej:) Na
      ulicy zawsze przyciągają moją uwagę. Poza tym, taki facet potrafi zrozumieć
      problemy kobiet z ułożeniem i pielęgnacja włosów:) Glany, skóra, to tylko
      dodatek do tego typu faceta.

      Z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj "prawdziwy metal" (taki, który czuje się
      metalem, a nie tylko ubiera się na czarno) to typ mężczyzny:
      a) z silną osobowością, mający własne zdanie, gotowy w każdej chwili go bronić.
      b) ogromną pasją do muzyki.
      c) zwykle noszący ciemne ubrania.
      d) czasem porywczy.
      Nie zdarzyło mi się spotkać prawdziwego metala ze słabym charakterem (pomijam
      fakt złagodnienia w stosunku do kobiety swego życia:P), ale może tylko ja tak mam:)

      Jestem ponad 3 lata z metalowcem, który niestety, nie ma długich włosów, ale pod
      względem muzyki i stylu ubierania jest prawdziwym przedstawicielem tej
      subkultury:) Sama nie jestem w pełni zadeklarowanym "metalem", bo łączę w sobie
      trochę tej subkultury, a trochę przeciętnej neutralności. Oboje mamy co prawda
      pewne różnice w poglądach muzycznych <ja wolę gotyk, on heavy, hard
      metal(etc.)>, z racji tego, że "odmian" tej muzyki jest kilkanaście bodajże, ale
      jakoś dogadujemy się:)

      Oczywiście wielu przeciwników tej subkultury może stwierdzić, że metalowcy to
      brudasy, sataniści, narkomani (etc.), ale sądzę, że nie można tu uogólniać na
      podstawie czyichś subiektywnych opinii, które opierają się na spotkaniu z 1
      przedstawicielem dane subkultury, bo w każdej grupie społecznej znajdą się
      jednostki, które swoim sposobem bycia, zachowaniem niszczą obraz danej grupy,
      przez co całość jest krzywdzona negatywną opinią społeczną.
      • Gość: hard metal? hard metal? IP: *.tvk.torun.pl 06.03.06, 21:27
        kurcze, kontakt z muzyka metalowa, wpierw teoretyczny, potem praktyczny mam od
        jakis 10 lat i kurcze... w zyciu nie slyszalam o takim gatunku?:P

        mi sie jakos metale srednio widza, sama ubieram sie jak na czarna msze, ale moj
        chlopak na szczescie nie. nie pociaga mnie to. Natomiast jesli chodzi o rozmowy
        o muzyce preferuje fora czy innych znajomych. Nie oczekuje tego po moim
        Kochaniu. Ciesze sie, ze ma inne zainteresowania niz ja, bo oznacza
        urozmaicenie, brak nudy i niekonczacych sie dyskusji typu "Serenades jest
        lepsze", "ale Pentecost ambitniejsze", "Chociaz i tak lepiej brzmi Solinari
        Morgionu", "Nieprawda, na Serenades nawet jest troche ambientu"... itp.
        • Gość: Krokiecica Re: hard metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 23:08
          hard metal? napisał(a):
          > w zyciu nie slyszalam o takim gatunku?:P

          heh:) masz rację, pomyliło mi się z hard rockiem:) W moim związku to mój facet
          jest znawcą tematu, zna kapele, gatunki i inne takie, ja ograniczam się jedynie
          do słuchania gotyku i ew. melodyjnego deathu (czy jakoś tak:)

          > Natomiast jesli chodzi o rozmowy o muzyce preferuje
          > fora czy innych znajomych. Nie oczekuje tego po moim Kochaniu.

          Nie macie problemów z wyborem muzyki, której razem słuchacie?
        • Gość: metalowa Re: hard metal? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.03.06, 12:59
          Oj, nie wyobrazam sobie chlopaka o innym guscie muzycznym niz ja... Hmmm np.
          scenka: jestem na imprezie, gdzie sa rozne subkultury, a powiedzmy jestem sama.
          Do kogo podejde? Oczywiscie do kogos, kto slucha podobnej muzyki jak ja.
          Przynajmniej na poczatek, na rozkrecenie tematu mozna pogadac o gustach
          muzycznych. Albo: mam randke z facetem swoim, ktory slucha czegos innego.
          Siedzimy u mnie w domu. I co wlaczyc, by bylo nastrojowo? Ja bym puscila np.
          Guns n'roses, spokojne kawalki, muzyke filmowa albo cos w tym stylu. A moj luby?
          Nie pozwoli mi na to, bo on nienawidzi np. brzmienia gitary i chce HH albo
          techna... A moze popu? Jak tu sie pogodzic? Kto ma sie meczyc? Ja czy on?
          • stefex Re: hard metal? 12.03.06, 19:55
            Radio :) takie neutralne np. rmf czy 3
    • all_she Re: >Metalowcy< 06.03.06, 22:13
      metalowcy sa za.je.bisci:) tylko bez przesady.ci ze znakami szatana itp mi sie
      nie podobaja:P ale cala reszta...mmmm....i te ich dlugie wlosy:) sa dzicy w
      lozku:) moj niestety sie obcial...:( ale dziki pozostal:))
    • lilarose Re: >Metalowcy< 07.03.06, 12:20
      Mam sentyment do tej subkultury...kojarzy mi się z latami licealnymi :))) Wtedy
      podobali mi sie niemal wyłącznie długowłosi, w glanach, ubrani na czarno i
      słuchający cięższych brzmień faceci.

      Potem dorosłam i zaczęłam zwracać uwagę na inne rzeczy u faceta niż długie
      włosy i specyficzny dla metali sposób myślenia. Ale sentyment pozostał :)))
      • Gość: sabinka87 Re: >Metalowcy< IP: *.c29.msk.pl 07.03.06, 13:19
        Mój były(metal) sprawił, ze zmieniłam sposób postrzegania facetów. Kiedyś nawet
        nie zwróciłabym uwagi na kogoś z włosami dłuższymi od moich, dzis sa mile
        widziane:) Glany, czerń i błysk w oku:)
    • Gość: metalowa Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.03.06, 13:20

      Oj, nie wyobrazam sobie chlopaka o innym guscie muzycznym niz ja... Hmmm np.
      scenka: jestem na imprezie, gdzie sa rozne subkultury, a powiedzmy jestem sama.
      Do kogo podejde? Oczywiscie do kogos, kto slucha podobnej muzyki jak ja.
      Przynajmniej na poczatek, na rozkrecenie tematu mozna pogadac o gustach
      muzycznych. Albo: mam randke z facetem swoim, ktory slucha czegos innego.
      Siedzimy u mnie w domu. I co wlaczyc, by bylo nastrojowo? Ja bym puscila np.
      Guns n'roses, spokojne kawalki, muzyke filmowa albo cos w tym stylu. A moj luby?
      Nie pozwoli mi na to, bo on nienawidzi np. brzmienia gitary i chce HH albo
      techna... A moze popu? Jak tu sie pogodzic? Kto ma sie meczyc? Ja czy on?
    • say.go.cici Re: >Metalowcy< 07.03.06, 13:23
      Jakoś nie...nie pociągają mnie fizycznie..:)
    • hispana Re: >Metalowcy< 07.03.06, 14:17
      a mi powinna przejsc slabosc do nich, niestety, lubie sie na nich patrzec, ale
      chyba juz nie chce byc z takim w stalym zwiazku, sa rozne typy: metale powazne,
      metale rock'n'rollowe, metale psychozo-maniakalne...

      ja juz wole sobie popatrzec :)
      • o.n.a.1986 Re: >Metalowcy< 07.03.06, 14:53
        mi sie sami tacy podobaja..
        • cienmotyla Re: >Metalowcy< 07.03.06, 18:00
          ale oni sa a dodatek inteligentni, nawet bardziej niz nie jeden facet:)
          serio!
          mój wujek jest metalowcem, ja tez byłam przez jakies czas. On zabierał mnie na
          swoje koncerty kiedyś ahh to były czasy buntu:D
          ale czy ja bym chciała mieć takiego faceta??
          hmm facet to facet byle o mnie dbał i miał to coś
          tylko ze bałabym sie isc wieczorem z nim albo jak tu wejsc na dykoteke:PPP
    • Gość: ja19 Re: >Metalowcy< IP: *.tvk.torun.pl 08.03.06, 00:44
      moj chlopak slucha lzejszej muzy ode mnie (hardrock glownie, jak to sam kiedys
      okreslil) i jakos sie dogadujemy. Naprawde, nie wyobrazam sobie, jak tu niektore
      osoby pisza, robienia z "subkultury" sensu zycia. Stroj i muzyka to jedno, a
      osobowosc, inteligencja, "to cos" - a przede wszystkim wartosc czlowieka - to
      drugie. Łudzę się nadzieją, ze jestem wystarczajaco ciekawym partnerem do
      rozmowy nie tylko na tematy muzyczne:D.

      a co puszczac, zeby bylo nastrojowo? to co, sami sobie nastroju nie potraficie
      wykreowac?;) I tak nie dogodzisz, bo osobiscie cholery bym dostawala, gdyby ktos
      mi puszczal guns'n'roses, predzej juz jakies symfonikale, albo folk czy
      death/doom, a ktos inny bedzie wolal pianie Liv Kristine czy "piekne" piesni
      ManoWara o zwyciestwie "prawdziwego" metalu.

      Jeszcze jedno -po co sie wiklac w opcje "trv necro, grim & evil"? niestety,
      takie prawdopodobienstwo zawierania znajomosci tylko za posrednictwem muzycznym
      tez istnieje... co wiecej, jest dosyc spore, jesli ktos nie lubi pic jaboli czy
      nie slucha heavy/thrashu/power/speed... i co wtedy?;) niekonczace sie nawracanie
      "na jedyna, sluszna prawdziwa muzyke"? ;) o nie!
    • Gość: Sonia Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 09:35
      Metale są uważani za najbardziej inteligentną subkulturę i wcale się temu nie
      dziwię. W końcu są to ludzie o ukształtowanych gustach muzycznych, a tacy mają
      zwykle poukładane wszystko na miejscu i nie skaczą z kwiatka na kwiatek.

      Ja mam inny 'problem' :) Sama słucham roznych odmian rocka & metalu. W tej
      muzyce naprawdę sie odnajduję, ale to tylko traktuję jako upodobanie muzyczne.
      Nie zaliczam się do żadnej subkultury, no i jesli chodzi o ubiór to całkiem
      normalnie, jak przeciętna dziewczyna po ktorej nie widac w zaden sposob ze ma
      takie upodobanie muzyczne :) Sęk w tym ze podoba mi się pewien 'metal' ale w
      środowisku w jakim sie obraca są dziewczyny ubierające się "odpowiednio" do tej
      subkultury. Wiadomo: ciemne stonowane kolory, glany lub trampki itd itp. No i
      niestety nie mam za grosz pojęcia jak zwrócic jego uwagę..
      • Gość: metalowa Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.03.06, 10:11
        Nie wiem, czy to taki ciezki problem:-) Ja wywodze sie z paczki metalowych ludzi
        i powiem Ci, ze u mnie wiekszosc facetow rozglada sie za dziewczynami spoza
        paczki. Bo te, ktore sa w, to albo sa zajete, albo sa tylko dobrymi kumplami.
        A Ty moze pojdz na jakas imprezke (w sensie klubu), gdzie on chodzi i tam go
        zapoznaj? Albo jak znacie sie choc troche, to sie spytaj, czy moze Ci porzyczyc
        taka a taka plyte, albo, by Cie wprowadzil w jakies klimaty... Jest wiele
        sposobow na podryw;]

        Do ja19. Pewnie ze isnieje zawieranie znajomosci za posrednictwem muzyczny. Wg
        mnie fajna sprawa. Smiesznie wygada para, gdzie chlopak np. jest typowym skate a
        dziewczyna ubiera sie na czarno... Troche przegiecie, ale sa takie zwiazki. Sama
        widzialam takich w moim wielce tolerancyjnym LO.
        Jesli ktos nie lubi jaboli, nie znaczy, ze jest wykreslony!! To kolejny przyklad
        tego, jak metale sa uwazani powszechnie. Prysznic raz na rok, jabole co pol
        dnia... A jak Twoj facet slucha lzejszej muzyki, to jest inaczej, niz by sluchal
        techna, nie?
        Samemu sobie mozna wytworzyc klimat, ale by bylo bardziej romantyczniej, urzywa
        sie czegos takiego jak swiece, dobra muzyka, kadzidelka i inne bajery...
    • Gość: Lilith Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 10:06
      Mój facet słucha metalu, jestem z nim już 4 lata i nie zamieniłabym go na
      nikogo innego :) Niestety nietolerancja w stosunku do takich osob poraża mnie.
      Jak można wyzywać, wyśmiewać, obrażać kogoś z powodu stylu ubierania czy gustu
      muzycznego. Dla mnie jest to śmieszne, bo jak można oceniać człowieka tylko po
      tym jak wygląda czy jakiej muzyki słucha? Moim zdaniem to za mało by wyrabiać
      sobie zdanie na temat osoby. To samo dotyczy się różnej "inności". Niestety są
      metale, których faktycznie nie można nazwać inaczej jak brudas. Nie myte przez
      3 tygodnie włosy; glany w syfie, błocie; spodnie w rzygach, ramoneska podarta,
      zafajdana winem. To niestety jest brudas i to on psuje opinie całej reszcie
      metali którzy naprawdę dbają o siebie. Jednak ogólnie metale czesto są czystsi
      od niejednego przedstawiciela innych 'subkultur'. Mój facet osobiście się za
      metala nie uważa - inni a raczej część osób mówi że jest "metalem" albo że tak
      wygląda. Ale jemu się tak nie wydaje, ubiera się tak jak mu wygodnie i z jego
      upodobaniem. To że nosi glany, ma czarną kostkę z jedną tylko naszywką (Slayer)
      ma bundeswerke, nosi czarne ciuchy, podkoszulki z nadrukami zespołów. Słucha
      muzyki jakiej słucha. Dzisiaj wpadł na mojego faceta jakiś skejt i usłyszał
      tekst "uważaj jak chodzisz je***y brudasie" No cóż: nie chodzi brudny, więc nie
      wiem dlaczego takie wiązki na niego lecą ^^ Dlatego że miał na sobie czarną
      podkoszulkę Megadeth'a i glany?
      • lielos Re: >Metalowcy< 08.03.06, 11:39
        Ja zawsze lubiłam takich chłopaków i głównie takich miałam. Sama nie jestem
        stricte metalowa (hi hi...może już jestem za stara, żeby być cała black), ale
        sympatyzowałam z tą subkulturą zawsze.
        Teraz mam 28 lat i nadal jestem z metalem. Ślicznym, mądrym, długowłosym:-)))
        • lielos Re: >Metalowcy< 08.03.06, 12:54
          Aha, zapomniałam dodać, ze mimo "zaawansowanego" wieku czasem słyszę różne
          komentarze pod naszym adresem. Głównie dresiarze (wiadomo: "wy brudasy" i stare
          babcie w autobusie: "zetnij te włosy" do niego, a mnie czasem uważają za
          stanistkę, jeśli założę czarne, powłóczyste rzeczy.
          Śmieszy mnie to niezmiernie, ale też odmładza:) No bo jesli jakiś ponad dekadę
          młodszy dresik nazywa mnie brudasem, to czuję się jak nastolatka.
          • Gość: ja19 Re: >Metalowcy< IP: *.tvk.torun.pl 08.03.06, 13:20
            hehehe, tez to lubie:)
            pomijajac fakt, ze moj luby angazuje sie w militaria, wiec chodzi caly "na
            wosjskowo". Jedni biora go za brudasa, a inni za skina;P
    • guardianka Re: >Metalowcy< 08.03.06, 13:04
      A znacie to? (oparte na faktach autentycznych).
      Godzina szczytow. Tramwaj. Wszystkie miejsca siedzace zajete. Wchodzi na
      przystanku do pojazdu stara babcia. Siwiutenka, z laseczka. I siedzi taki typowy
      metal, student (dodam, ze wielu mlodych siedzialo), ktory widzac babcie rzecze:
      "niech sobie babcia pier**lnie". I wstaje po mesku, a wszyscy pasarzerowie w
      brecht... Juz nie mowiac, ze babcia chyba niedolyszaca i mowi: "dziekuje Ci
      mlody czlowieku" po czym siada...
      kulturke sie ma, nie?;)
      • Gość: epox123 Re: >Metalowcy< IP: *.sti.net.pl 08.03.06, 13:08
        :) hahah dobre :)
    • Gość: ja19 do "metalowej" IP: *.tvk.torun.pl 08.03.06, 13:17
      Gość portalu: metalowa napisał(a):
      Smiesznie wygada para, gdzie chlopak np. jest typowym skate
      > a
      > dziewczyna ubiera sie na czarno... Troche przegiecie, ale sa takie zwiazki.

      hę? a niby dlaczego przegiecie? co to za roznica? wyglada calkiem normalnie,
      tylko trzeba wyzbyc sie takiego wlasnie "licealno-gimnazjalnego" myslenia, Co to
      za roznica kto czego slucha? No jaka? bo ja tego nie rozumiem. Mozna sluchac Ich
      troje i byc wartosciowym czlowiekiem. Mozna cale dnie spedzac przy wagnerze i
      byc skonczonym kretynem (vide zreszta Hitler). To tylko muzyka. Nie definiuje
      ludzi. Nie jest miernikiem inteligencji. Piszac takie rzeczy zachowujesz sie
      tak, jak ludzie zachowuja sie wlasnie wobec metali. Co wiecej - nie rozumiesz
      podstawowych mechanizmow. Jesli nosze dlugie, rude wlosy, czarny, dlugi skorzany
      plaszcz, powloczyste spodnice i glany oznacza to, ze jestem psychicznie
      przygotowana na reakcje otoczenia. Gdybym nie byla - nie ubieralabym sie tak.
      Wiec robienie z metali "pokrzywdzonych przez spoleczenstwo" jest dla mnie
      calkowicie smieszne.

      > Jesli ktos nie lubi jaboli, nie znaczy, ze jest wykreslony!! To kolejny przykla
      > d
      > tego, jak metale sa uwazani powszechnie. Prysznic raz na rok, jabole co pol
      > dnia...

      przepraszam, ale najwyrazniej kompletnie nie zrozumialas ironicznego wydzwieku
      ostatniej czesci mojej wypowiedzi. Radze uwazniej przygotowywac sie do
      maturalnego testu na czytanie ze zrozumieniem.
      Zreszta - malo jest metali jabolopijcow?

      A jak Twoj facet slucha lzejszej muzyki, to jest inaczej, niz by slucha
      > l
      > techna, nie?

      a jak na moje niech slucha sobie nawet Maryli Rodowicz. Zreszta lepiej, gdyby
      sluchal techna niz byl wielce upozowanym cybergothem chodzacym na UV, bo
      przynajmniej do dyskotek nie dorabia sie ideologii.
      • Gość: metalowa Re: do "metalowej" IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.03.06, 13:31
        LO to ja skonczylam juz stosunkowo dawno, a wynik z matury a w szczegolnosci z
        Polskiego mialam bardzo dobry.
        Moze i metale pija jabole (choc malo znam takich, a metalow znam oj... i jeszcze
        troche) ale lepsze to niz technomuly ktore puszczaja sie w szal narkotykowy.
        Znasz w ogole kogos kto slucha techna (i tylko techna i to jest jego pasja) i
        jest przy tym normalny? Bo ja nie... A znam ich zbyt wielu (cale moje podworko).
        jeden lepszy od drugiego, wiekszosc sie przechwala kto co ile wciagal. Ale nie o
        tym ja. Moze rzeczywiscie nie jest wyznacznikiem typ muzyki ktory kto slucha...
        Ale hmmmm patrzac na politechnike wroclawska, ktora jest bardzo dobra szkola w
        polsce to okolo 70% to metale. Co wiecej. Gdzie laduja dresiaze? W policealnych
        albo na jakis marnym kierunku, jesli w tym miejscu nie koncza edukacji. Nie
        mowie tu o wszystkich tylko o tym, co zaobserwowalam na poteznej szkole jaka
        jest politechnika.
        Liczy sie wartosc czlowieka. Fakt. Ale jak juz nalezysz do danej subkutury, to
        sie ma inne poglady niz zwykly czlowiek.
        A podobno o gustach sie nie dyskutuje, wiec wracajac do sedna,
        przystojni sa ci metale jak nie wiem ;-)
        • Gość: Zinn2 Re: do "metalowej" IP: 62.233.177.* 09.03.06, 15:50
          Najpierw narzekasz ,że ludzie postrzegaja członków subkultury "metalowców"
          stereotypowo ( brudas,pijak itd itp ) ,a w następnym zdaniu rozpowszechniasz
          takie same stereotypy o ludziach należacych do innej subkultury - jak Kalemu
          ukraść krowę to źle ,a jak Kali ukraść to dobrze.A potem się dziwisz ,że tak jest.
          Ja osobiście preferuję ocenianie ludzi po tym co robią i co soba naprawdę
          reprezentują ,a nie po tym jak się ubierają czy jakiej muzyki słuchają.
        • Gość: Knefla Re: do "metalowej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:56
          Nienawidze stereotypów. Każdy technomaniak musi być ćpunem? To już więcej
          ćpunów widzi sie na dworcach. Nie będę bronić tych bawiących sie na 'czymś', bo
          bez tego już nie umieją, ale denerwuje mnie to.
          U mnie na osiedlu (powiedzmy na ulicy - 8 bloków na krzyż) 95% młodzieży słucha
          techno i co chwila jeździ na jakieś dyski... Co poniektórzy (chłopcy) bawią sie
          na białym albo czymś innym (nie wnikam), ale moja paczka jeździ CZYSTA, bez
          żadnych 'dopalaczy'. Świetnie sie bawimy, nie uważam, że mam gorsze
          towarzystwo, czy też, że to towarzystwo jest drętwe, bądź gdyby nas postawic
          obok jakiejś innej grupy wyszlibyśmy na mniej inteligentnych. To jaki jest
          człowiek zalezy od niego samego a nie od muzyki, której słucha. TYLE.
    • Gość: GWIAZDaaaaaaaaa Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:42
      Czesc mam takie pytanie do was. Co to jest ta KOSTKA??? Bo ostatnio wlasnie
      przebywam w towarzystwie metalowcow, i przyznam ze sa to bardzo wporzadku
      ludzie i nie mam zadnych zastrzezen do nich, ale tak jakos glupio mi sie ich
      zapytac co to jest ta kostka ;)
      Niech mi ktos powie co to jest :)
      Pozdrowionka dla wszystkich.
      • Gość: metalowa Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.03.06, 19:46
        LoL :D
        Droga Pani, kostka to jest nic innego jak plecak metala, w ksztalcie kostki.
        Przewaznie zgnilo zielony lub czarny;)
        Pozdrawiam.

        Ps. Masz jeszcze jakies pytania? Chetnie odpowiem ;)
        • Gość: GWIAZDaaaaaaaaa Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:48
          Dzieki ;) za podpowiedz.
          Narazie nie mam zadnych innych pytan:)
          Ale przyznam ze naprawde niektorzy metalowce nawet wiekszosc zaczyna mi sie
          podobac ;)
          • Gość: Lacomia Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 20:41
            oo tak kiedyś mi sie podobali metalowcy,wszystkie moje "miłości" to były
            metale:glany,skóry no i te dłuuuugie włosy ale to były czasy podstawówki no i
            początek liceum,później jakos mi mineła ta fascynacja,teraz nie mogłabym być z
            metalem i wcale nie chodzi o wygląd bo czasami jest fajnie sobie popatrzec na
            takiego fajnego:)po prostu nie moja subkultura
      • Gość: miss sauron Re: >Metalowcy< IP: *.dsV.agh.edu.pl 08.03.06, 22:18
        jeszcze do kostek: to sa plecaki uzywane przez wojsko polskie od niepamietnych
        czasow; mozesz zajrzec sobie na allegro (www.allegro.pl/search.php?
        string=plecak+kostka); trafiaja sie czasem "nowki" z magazynu z lat 70. :P
    • Gość: i_god Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 21:05
      Nie przeczę, ze długowlosi sa fajni, czyści, wierni itd., tylko proszę
      nie pisać o inteligencji. Człowiek który słucha trzech funkcji na krzyż,
      najprostszej harmonii, ostinatowego basu i parzystych rytmów i znajduje
      w tym autentyczne upodobanie (w odróżnieniu od słuchania równie
      wyrafinowanej formy jaką jest disco-polo czy hip-hopolo dla zgrywy) zwyczajnie
      inteligentny być nie może. Niestety nie. To tak jakby dojrzały
      człowiek, powiedzmy 40-latek zaczytywał się bajkami z serii "Poczytaj mi
      mamo !" .
      • Gość: Tycia Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.03.06, 21:08
        hmmm a techno muly sa inteligentni? Jak sluchaja tylko umcy-umcy?? <hahaha>
        • Gość: i_god Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 21:23
          Techno-muły też nie są. Z punktu widzenia muzycznego techno i metal to to samo.
      • Gość: Alkor Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:16
        Jest też dobre techno. Podstawą jest jednak rozróżnić gatunki muzy
        elektronicznej. Mamy dance (moim zdaniem często najbardziej syfiasty), club (i
        oddzielmy od dance bo dance się podsuwa taki syf jak O-Zone !), house, trance,
        rave, drum'n'bass, na upartego niektóre kawałki industrialowego też można
        podciągnąć pod gatunki elektroniczne.

        Niegdyś sam byłem zupełnie przeciw, bo rzeczywiście, sąsiedzi mają jakąś taką
        dziwną skłonność do bycia półgłówkami i ta muza którą oni puszczali,
        doprowadzała mnie do szału. A teraz ... trochę się tym zainteresowałem i mój
        światopogląd został po raz kolejny nagięty.

        Na dobry początek polecam wszystkim posiadaczom Winampa 5 (na starszych chyba
        też idzie) - www.shoutcast.com/sbin/tunein-station.pls?
        id=1609&filename=playlist.pls. Stację Music One. Muzyka odmienna, bardzo często
        remixy pop'owych kawałków, w każdym bądź razie przyjemnie się słucha. Teraz np.
        leci Sopie Ellis Bextor - Get over you. I o ile definitywnie nie znoszę tego w
        normalnej wersji, remix słucha się przyjemnie.

        Co do wykonawców - jest kilku wiruozów, może mniej lub bardziej cenionych wśród
        was składów (podsunął bym tu NAWET Daft Punk i Air - Francuzi rządzą), jest
        Prodigy, Etienne de Crecy, Chemical Brothers, nawet Moby , Kosheen no i sporo
        których zapomniałem. Tą muzykę się fajnie słucha. Najważniejsza sprawa - że
        warto poszerzać swoje horyzonty.

        I nie ograniczajmy tego do "łubu dubu". Sophie przestało lecieć, teraz startuje
        Dark Globe i Amanda Ghost - Fear. Są gitary, akustyczne instrumenty ... mówię -
        warto !
        • Gość: Alkor Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:23
          Ofkorz nie jest tam zawsze typowe techno, ale ogólnie muzyka elektroniczna
          która jest często negowana przez słuchaczy rocka & metalu ;]
    • sfazowany Re: >Metalowcy< 09.03.06, 12:43
      Z punktu widzenia muzycznego, techno to uderzanie mlotniem o kaloryfer, albo
      wsluchiwanie sie w wycie zepsutej pralki.
      Na jakie instrumenty podzielisz techno?
      Rock & Metal ma cos takiego jak gitare, basy, perkusje, pianino, czasem i
      smyczki roznego rodzaju no i oczywiscie wokal. Rock & Metal maja dusze. Duzo
      wyrazaja. Na prawde.
      • Gość: i_god Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:07
        Nie chodzi o intrumentalizację. Chodzi o formę a ta jest zgrzebna.
        Muzyka ludowa bywa sto razy bardziej wyrafinowana ze względu na
        użyte środki muzyczne. Niestety, metal nie jest wyrazem wzlotu
        umysłowego człowieka. To ten rodzaj muzyki z którego się wyrasta (w wieku
        16 lat mniej więcej tak jak wyrasta się z butelki ze smoczkiem i misia-
        przytulanki). Nieprzypadkowo w obiegu był dawniej termin "muzyka mlodzieżowa".
        Coś się jednak w kulturze człowieka porobiło takiego, że dzieci przedszkolne
        ich rodzice i dziadkowie zachwycają się tymi samymi "dziełami" a to jest
        nienormalne ! Dorosły człowiek nie może sycić się treściami przeznaczonymi
        dla dzieci tak samo jak nie może odzywiqac się samym mlekiem i kaszką.
        Niektorzy co prawda nie wyrastają ale psychologia zna tę
        przypadlość i okresla ją mianem infantylizmu. Da się z tym żyć, nie ma powodu
        do obaw ale jest to życie ubogie.
        • Gość: metalowa Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.03.06, 13:15
          Ciekawe, ze znam mase ludzi ktorzy sluchaja metalu/rocka, a maja po 40 lat. I sa
          ta ludzie bardzo wartosciowi. Moj wujek, ojciec, ich znajomi sluchaja wlasnie
          takiej muzyki. Bylas/byles kiedys na jakims wiekszym koncercie rocku/metalu? Ja
          na przyklad pamietam, kiedy bylam na Metallice. Przedzial wiekowy byl
          powalajacy. Od malych dzieci typu 8-12 lat, do ludzi w wieku 40-60 lat. I
          wszyscy w koszulkach tego zespolu. Ja nie wiem w jakim Ty swiecie zyjesz, ze u
          Ciebie nie ma metalow starszych niz 16 lat...
          • Gość: i_god Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:06
            Ależ ja nie przeczę (napisałem to explicite), że to moga być bardzo
            fajni ludzie. Na koncert metalowy się nie wybiorę, muszę dbac o słuch
            jest mi potrzebny dla celów profesjonalnych.
            Faktycznie w moim otoczeniu nie ma (już - powyrastali, poszerzyły im
            się horyzonty) zwolenników metalu i nie odczuwam z tego powodu szczególnego braku.
      • Gość: zinn2 Re: >Metalowcy< IP: 62.233.177.* 09.03.06, 16:02
        > Z punktu widzenia muzycznego, techno to uderzanie mlotniem o kaloryfer, albo
        > wsluchiwanie sie w wycie zepsutej pralki.

        Jakich konkretnie wykonawców masz na myśli ? Jakie kawałki ? Z jakich płyt ?
        Domyślam się ,że mówisz to na podstawie łomotu dolatującego z tuningowanego
        naklejkami Fiata 126p . Zapewniam Cię ,że w elektronice podobnie jak w metalu
        jest zarówno masa "muzycznej sraczki" jak i ambitnej przemyślanej muzyki.
        Rozumiem ,że nie masz chęci zgłębiać tematu muzyki elektronicznej - więc może
        lepiej nie wypowiadać się na tematy na ,których się nie znasz bo możesz wyjść na
        ingnoranta/kę .
        Ja nie lubie gitarowego grania wogóle - nie podoba mi się ,nie kręci mnie ,ale
        nigdy nie powiem ,że metal to muzyka dla pólgłówków albo ,że przypomina
        rzęrzenie czy żyganie. To się chyba tolerancja nazywa ??
        Jeśli wymagasz tolerancji dla Siebie to powinnaś być tolerancyjna/y dla innych.
        • Gość: metalowa Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.03.06, 18:01
          Och slonko, wiesz co to muzyka elektroniczna?? Chyba nie... techno i muzyka
          elektroniczna, to sa dwa rozne swiaty. Z elektronicznej muzyki wywodzi sie taki
          wielki tworca jak Jean Michael Jahre albo Mike Oldfield. A ja nawiazywalam do
          techno... Widze, ze mylisz to, to po co w ogole udzielasz glos??
          • Gość: Zinn2 Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:21
            > Och slonko, wiesz co to muzyka elektroniczna??

            Zajmuję się tym od dobrych 10 lat i śmiem twierdzić ,że nie wiesz o czym mówisz.

            JMJ,Mike Oldfield ( czy IMHO ważniejsi : Kraftwerk ,Tangerine Dream , Brian Eno
            ) to jest prehistoria muzyki elektronicznej ,na dodatek najlepsze czasy mają już
            daaaawno za sobą. To tak jakby powiedzieć ,że rock to Presley , Stonesi czy
            Beatlesi ,ale juz nie współczesne zespoły.

            Muzyka elektroniczna to jest szalenie szerokie pojęcie podobnie jak muzyka
            rockowa czy może nawet odpowiedniejszym słowem byłoby muzyka gitarowa.I podobnie
            jak rock rozwija się co widać wyrażnie na przestrzeni ostatnich 20 czy 30 lat. A
            to o czym mówisz pisząc "techno" to nie jest techno tylko współczesna muzyka
            dyskotekowa ( euro-dance , euro-trance - różnie się to nazywa ) i z techno ma
            tyle wspólnego ,że jest też robiona przypomocy urządzeń elektronicznych.
            Jeśli rzeczywiście chciałabyś podyskutować na ten temat to wypadałoby się
            odrobinę zapoznać z tematem.

            A tak BTW to daruj sobie "Słoneczka" itp - bo albo rozmawiamy ( czyli wymieniamy
            argumenty ) albo się przekomarzamy.Chyba ,że brak Ci argumentów wtedy możemy się
            poprzekomarzać ;) .Po prostu jeżeli ktoś wymienia z Toba argumenty nie obrażając
            Cię ani nie używa protekcjonalnego tonu to wypadałoby odpowiedzieć w podobny
            sposób ,ale to ja jestem techno-mułem więc mogę się nie znać.
          • Gość: Zinn2 Re: >Metalowcy< IP: 62.233.177.* 10.03.06, 13:50
            Widzę ,że jednak zabrakło argumentów ??
      • Gość: Ender Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 18:28
        > Z punktu widzenia muzycznego, techno to uderzanie mlotniem o kaloryfer, albo
        > wsluchiwanie sie w wycie zepsutej pralki.
        > Na jakie instrumenty podzielisz techno?

        Posłuchaj sobie ATB, Paula Oakenfolda, DJ Tiesto, Da Rude, DJ Visage,
        Bartheez'a, DJ Alligatora, Aquagen, Chemical Brothers, DJ Balloon, Blank &
        Jones i wielu innych, z czego niekoniecznie wszycy muszą podchodzić pod czyste
        techno, bo w każdej muzie widać wpływy innych stylów. Gwarantuję ci, że
        niektóre kawałki wymienionych powyżej artystów trafiają do mnie o wiele
        bardziej (nawet, jeżeli czasami nie ma w ich utworach słów), niż cokolwiek
        innego. Tego po prostu trzeba posłuchać i wczuć się w to.

        Należy odróżnić to, co leci na dyskotekach (nawalanka totalna, leci coś z
        głośników tylko po to, żeby w miarę rytmicznie sobie poskakać) od tego, czym
        było i jest techno. Piszę 'było', bo chodzi mi o pewien podział. To, co było
        kiedyś jako jeden gatunek, teraz jest mieszaniną różnych nazw i kategorii:
        chillout, disco, vocal, trance, dance, ambient, house, funky itp. itd. Za to
        techno według większości to "taka nawalanka, sieczka totalna, która wywala
        bębenki na orbitę jak tylko ktoś pojawi się koło głośnika - nie wiem, nie znam,
        nie słucham, nie lubię, bo tylko łup, łup, łup i nic więcej". Wystarczy
        posłuchać kilku kawałków chociażby wymienionych wcześniej wykonawców, bo nie
        będę sypał kolejnymi nazwami, których i tak nikt nie skojarzy. Techno to też
        jest swego rodzaju kultura i tradycja, nie ma żadnego porównania do metalu
        jeśli chodzi o pewne zachowania bądź styl ubierania (może to i lepiej), ale
        jednak zajmuje swoje miejsce w muzycznej hierarchii.

        Mylenie TECHNO z 'tekno' czasem mnie dobija, bo jesli cos sie krytykuje to
        wypada miec troche rozeznania w temacie :)
    • Gość: Mała_Czarna Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:52
      Każda kobieta ma swój własny gust i każdej podoba się inny typ faceta.. Typ metalowca / motocyklisty jest moim ukochanym typem faceta i z takim też mężczyzną jestem na stałe.. Nie koniecznie długie włosy, choć dwa razy miałam już chłopaka z długimi, i podoba mi się bardzo taki styl.. Jednak czarne ciuszki, skóra i glany i jeszcze do tego czarny czoperek to jest to :) Mmm.. Uwielbiam coś takiego :] Jeszcze do tego koniecznie brunet!! ;P
    • Gość: aankaa Re: >Metalowcy< IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:22
      METALE SA OKROPNI a ci z brudnymi wlosami to juz w ogole koszmarrrr
    • Gość: guardianka Re: >Metalowcy< IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.03.06, 19:09
      A kto widzial grubego metala?????
    • Gość: Pięknisia ;) Re: >Metalowcy< IP: *.eia.pl 10.03.06, 13:57
      |Takiego faceta to bym nawet kijem od szczotki nie dotknęła!!!
    • Gość: Zanetka Re: >Metalowcy< IP: *.wroclaw.mm.pl 11.03.06, 20:42
      Bardzo mi się podobają tacy faceci. Zawsze zwrócę uwage na faceta, który ma
      długie włosy. To czy mi się spodoba wizualnie zależy od wielu czynników. Ale
      długie włosy u faceta sa jak najbardziej wskazane. Tacy podobają mi się o wiele
      bardziej niż ogoleni na łyso. A fuj.
      • Gość: Copykat Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 16:26
        Dlugie wlosy jak najbardziej. glany, kostka, skora, naszywki i cala reszta -
        nie! Moj chlopak wlasnie taki jest - wlosy do pasa, ale ubiera sie normalnie
        (no, z jednym wyjatkiem - parka. Mam nadzieje ze na przyszla zime kupi sobie
        jakis porzadny plaszcz)
    • Gość: km Re: >Metalowcy< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:29
      Baaardzo mi się tacy podobają... Oczywiście o ile mają znośną buźkę =P Ale, jak
      mówi moja koleżanka,związki z metalami, a przynajmniej chodzenie z nimi za rękę
      jest niebezpieczne-naczepia sobie taki pełno agrafek, łańcuszków, zdarzy się
      burza i co wtedy??!!
      • krokiecica Re: >Metalowcy< 15.03.06, 20:52
        hahaha nieźle:)
        Polecam stronkę o "metalowcach" m-c-p.prv.pl/
        Nie doczytałam czy to wszystko jest napisane na serio, ale ja mam z tego niezły
        ubaw:) Sczególnie ciekawa jest "lista zespołów metalowych, których policja
        podejrzewa o branie udziału w tzw. czarnych mszach i ukryte przesłania
        satanistyczne w utworach." takich jak: Wilki czy Trubadurzy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka