euralia
26.03.06, 20:38
hej mam taki problem maly problem z moin facetem poniewarz zaczelam niedawno
pracowac jako barmanka tak na weekendy a on strasznie sie o to zlosci ze bede
musiala sie napracowac i meczyc z pijanymi klijentami i takie tam , ale ja
chce tam pracowac w koncu to zawsze jakies pieniadze na drobne wydatki no i
nie wiem juz jak mam mu tlumaczyc ze nic mi sie nie stanie nikt mnie nie
porwie ani nie zabije.wogole to on wyjechal do pracy za granice i niedlugo
wraca i mielismy jechac na wymazony weekend tylko we dwoje no a ja nie moge bo
musze isc do pracy moglibysmy jechac w tygodniu ale on sie uparl i juz nie
wiem juz jak mam m u to tlumaczyc.Najbardziej mnie denerwoje ze on sobie
pojechal na koniec swiata do pracy a jak ja chce isc 2 dni w tygodniu to
wielka tragedia bo nie bede miala dla niego czasu jak wroci.Bardzo go kocham i
napewno sie z nim nie rozstane z takiego powodu poprostu nie chce zeby sie
denerwowal i martwil o mnie.Przeciez nie moze mnie cale zycie trzymac pod
kloszem jak male dziecko.Czy ktos moze mi pomuc i doradzic jak mam mu to
wytlumaczyc ......... dziekuje i pozdrawiam