Dodaj do ulubionych

całowanie-pomoc

15.04.06, 14:27
Mam ogrooomny problem i proszę o udzielenie jakis rad, moje bardziej
doświadczone i wszystkowiedzące starsze koleżanki :)
Jestem jeszcze nastolatką, a w dodatku dość nieśmiałą. Moim kłopotem jest
całowanie, bo w zasadzie nie wiem, jak się do tego zabrać... Z tego co
czytałam, trzeba coś robić z językiem, czy mogłbyście sprecyzować, na czym to
polega?? Czy nie można się całować bez użycia języka??
Wiem, że moje pytanie może wydać wam się dość głupie i dziecinne, jednak
bardzo prosiłabym o jakieś odpowiedzi i porady techniczne:)
Obserwuj wątek
    • Gość: hihi:) Re: całowanie-pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 14:44
      Hej. Nie ma w tej dziedzinie zadnych regul ani technik!!! Kazdy caluje sie na
      swoj sposob, robi to tak, jak czuje. Wiec jak nadejdzie ta chwila to zobaczysz,
      ze to nie takie straszne a wrecz przeciwnie - bajecznie proste i przyjemne:)
      Ale pewnie tyle to Ty wiesz:P
      No po prostu wkladacie sobie jezory do ust:P (tylko nie za gleboko) i robicie
      nimi rozne rzeczy - dotykacie swoich podniebien, masujecie sie nimi (jezykami)!
      No po prostu wszytsko jest w tej kwestii dozwolone;)
      Pozdrawiam
      • Gość: niedoświadczona Re: całowanie-pomoc IP: *.itpp.pl 15.04.06, 14:58
        a czy bez tego języka nie można się obejść w ogóle??
        • Gość: hihi:) Re: całowanie-pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 15:05
          Rzczej nie spotkalam sie nigdy z czyms takim jak calowanie bez jezyka. No chyba
          ze z rodzina:P A oprocz tego to bez jezyka mozna dac calusa na przywitanie (a i
          to sie rzadko zdarza)...
          • Gość: Artur Przezywacz Re: całowanie-pomoc IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 17.04.06, 16:47
            > Rzczej nie spotkalam sie nigdy z czyms takim jak calowanie bez jezyka.

            To pozostaje ci tylko wspolczuc. Oczywiscie na wspolczucie z mojej strony nie
            masz co liczyc, ale to tak gwoli scislosci.
        • pollyy Re: całowanie-pomoc 15.04.06, 15:09
          hej. bez języków tez mozna sie obyć. niektórzy nawet uwazają ze taka forma
          całowania jest bardziej estetyczna i przyjemna:) tez kiedys miałam problem bo
          nie wiedziałam co i jak, ale tak naprawde to jest banalnie proste. poprostu
          obejmujesz swoimi wargami usta chłopaka i robisz coś takiego jakbyś na przykład
          zsysała sok z pomarańczy:) nie wiem czy cokolwiek z tego rozumiez ale staram
          sie jak moge:) poza tym jesłi przyjdzie juz ta chwila to załoze sie ze będziesz
          wiedziała co robić. pozdrawiam i powodzenia
        • Gość: zakonnice Re: całowanie-pomoc IP: 193.151.48.* 17.04.06, 19:41
          proponujemy najpierw pocwiczyc z kaszanka i kiełbasa swojska z kiszki;) to
          naprawde pomaga a ztego taki plus ze bez konserwantow!!:D
      • zbuntowany_aniol2 Re: całowanie-pomoc 16.04.06, 16:58
        ale glupia jestes.caluje sie z uczuciem i spontanicznie a ty szukasz pomocy u
        obcych ludzi.
    • Gość: niedoświadczona1 Re: całowanie-pomoc IP: *.itpp.pl 15.04.06, 17:28
      a własnie, jeszcze jedno: czy mam czekać, aż on zacznie coś robić, czy sama się
      pakowac z językiem??:)
      • agatka_to_ja Re: całowanie-pomoc 15.04.06, 17:31
        poczekaj na jego inicjatywe.
        • Gość: niedoświadczona Re: całowanie-pomoc IP: *.itpp.pl 16.04.06, 14:22
          Kurcze, trudna sprawa:) A jak to jest z oddechem, mam wrażenie że nawet
          jeślibym miała umyte zęby, to i tak mam nieciekawy oddech... Czy mam chodzić
          wszędzie ze szczoteczką i pastą??

          Powiedzcie coś więcej o tym języku... Dotylkać podniebienia/ust/języka
          partnera??
          • agatka_to_ja Re: całowanie-pomoc 16.04.06, 14:28
            myc zeby trzeba.. ale nie przed kazdym calowaniem, bez przesady.
            a co do samego calowania - tego sie nie da opisac! To trzeba robic... trzeba
            sie nazwajem uczyc pocalunków... raz delikatnych, a raz mocnych i namietnych.
            Poza tym nie o technike tu chodzi, a o uczucie...
    • Gość: da Re: całowanie-pomoc IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.06, 15:31
      Kochanie, a całowałaś się już?
      Bo jeśli nie, to cała ta dyskusja jest bez sensu. Dlaczego? Bo jak spróbujesz,
      to od razu poczujesz jak to się "robi". Człowiek ma to gdzieś w genach:)
      • Gość: niedoświadczona Re: całowanie-pomoc IP: *.itpp.pl 17.04.06, 09:17
        kotku, jakbym się całowała i wiedziała, to zapewne bym nie zakładała tego
        tematu :) Wydawało mi się, że to forum jest po to, żeby móc zadawać takie
        pytania, wierz mi, ze ludzie, którzy jeszcze się nie całowali istnieją:)
      • magda_xx Re: całowanie-pomoc 17.04.06, 14:43
        zgadzam sie z tą opinią w 100% po pierwsze tego nie da sie nauczyc a po drugie
        takie rzeczy są gdzieś tam w nas zakodowane.
    • zbuntowany_aniol2 Re: całowanie-pomoc 17.04.06, 12:29
      a ile masz lat kotku?
      • Gość: niedoświadczona Re: całowanie-pomoc IP: *.itpp.pl 17.04.06, 14:18
        Nie wiem zupełnie, jakie to ma znaczenie, ale odpowiem - 17. Zamiast wprowadzać
        nieprzyjazną atmosferę i się czepiać, mogłybyście się ograniczyć tylko do
        udzielenia odpowiedzi na moje pytanie, chyba taka jest funkcja forum.
        • Gość: Srubka_87 Re: całowanie-pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 14:51
          poradzisz sobie, zobaczysz :) potem bedzisz chciała wiecej i wiecej :) zacznij
          od takich małych buziaków, jak z przyjacielem, potem bedzie sie robic ciekawiej :)
        • zbuntowany_aniol2 hehehe 17.04.06, 19:31
          a wiec odpowiem ci jasnie pani na twoje niezbyt wymagajace pytanie.Na calowanie
          nie ma zadnej techniki jesli kochasz chlopaka to calowanie jest sama
          przyjemnoscia ktorej nie musisz sie uczyc bo to samo przychodzi.To jest tak
          samo jak z chodzeniem czy z sanniem mleka matki przez niemowle.Tego nie da sie
          nauczyc to trzeba czuc i tyle.Ja samam mialam swoj pierwszy pocalunek w wieku
          17 lat i moj partner nie czul zadnej roznicy wrecz przeciwnie myslal ze juz
          wczesniej sie calowalam.dla niego calowalam bosko i jak profesjonalistka a wiec
          moja droga przestan zasmiecac forum(wiem ze masz do tego prawo) i zacznij
          wkoncu sie calowac bo caluje sie nie glowka ale ustami a poza tym caluje sie
          tylko z jezykiem bo bez to juz nie jest prawdziwy pocalunek .pozdr.
          • Gość: Klara Re: hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:42
            zbuntowany_aniol2 napisała:
            caluje sie tylko z jezykiem bo bez to juz nie jest prawdziwy pocalunek .pozdr.


            BZDURA! bez jezyka to TEZ JEST POCAŁUNEK! i tez jest prawdziwy!!!!

    • lizzan Re: całowanie-pomoc 17.04.06, 19:01
      Całowanie.....jak przyjdzie ten moment to sama zobaczysz.
      Różnie to bywa. Jezeli chlopak sam wyjdzie z inicjatywa (nachyli się nad toba
      etc) a ty tego chcesz to poddaj się mu...samo pojdzie. Nie ma co sie zastanawiac
      za duzo - im wiecej myslenia tym gorzej ;-) Oddać się chwili, emocji, momentowi
      i bedzie dobrze.

      Chyba martwi cię ten "jezyk" - to zalezy, można Z można BEZ.

      pozdrawiam,
      lizzan
      • Gość: Pomocnik Re: całowanie-pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:56
        Daj adres to przyjade Cię nauczyć. Gratis zawsze można przerobić kamasutre:P :-
        )
    • dzidka83 Re: całowanie-pomoc 18.04.06, 23:00
      Spoko dasz rade...ja tez pamietam ze strasznie sie bałam i ten pierwszy raz w
      całowaniu to była porazka ale sie usmialismy z moim uwczesnym chlopakiem,
      zobaczysz bedzie elegancko i nie bedziesz sie mogła od niego oderwac
      pozniej:):) powodzonka. pozdro:)
    • Gość: mi Re: całowanie-pomoc IP: *.77.classcom.pl 18.04.06, 23:09
      ja tez sie balam, tez obmyslalam technike, a tu nagle on mnie zaskoczyl i...
      uczysz sie w dwie sekundy:) a potem już tylko szlifowac;) powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka