05.06.06, 22:31
pół roku temu zerwalismy z chłopakiem, teraz się przyjaźnimy...o ile to idzie
nazwać przyjaźnią, czestokroć co się spotykamy uprawiamy seks, on wie ze ja
go kocham, on twierdzi że też nie jestem mu obojętna ale nie jestesmy
razem...męczy już mnie ta sytuacja, nie wiem co zrobić ?? walczyć o niego i o
nasz związek czy moze zapomnieć o nim ?? tylko że gdybym chciała zapomnieć
musiałabym przestać sięz nim spotykać a nie wiem czy będę potrafiła...??
doradzcie, naprawde zalezy mi na nim i wierze ze jemu na mnie też...
Obserwuj wątek
    • cienmotyla Re: eks ?? 05.06.06, 22:35
      Zerwij tę znajomość, bo nic z tego dobrego nie wyniknie. On cię wykorzystuje a
      Ty werzysz w "każdy ochłap który rzuci". to nie ma sensu. On ma darmowy sex i
      wie, że jesteś sprawdzona. Jak myslisz jak długo to potrwa? Dopóki nie znajdzie
      sobie dziewczyny na stałe?
      • agatka_to_ja Re: eks ?? 05.06.06, 22:42
        nic dodac, nic ująć...

        jemu nie zalezy na TOBIE ale na SEKSIE. Jakby mu zalezalo na tobie to
        bylibyscie razem.
        • Gość: brunet Re: eks ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:18
          agatko czemu zmienilas zdjecie?
          • agatka_to_ja Re: eks ?? 08.06.06, 20:27
            bo niektore zawistne osóbki nie mogły znieśc widoku moich pięknych oczu... ;)
    • squirrel22 Re: eks ?? 05.06.06, 23:17
      misiak153 napisała:

      > pół roku temu zerwalismy z chłopakiem, teraz się przyjaźnimy

      Nie. Teraz się q.. On Cię wykorzystuje, szkoda, że tego nie widzisz. Tak się
      nie zachowuje ktoś, komu zależy..
      • misiak153 Re: eks ?? 06.06.06, 09:33
        miedzy nami jest nie tylko seks, wiem ze moge na niego liczyc w kazdej
        sytuacji, potrafimy rozmawiac ze soba o wszystkim, chcialam tylko rady czy mam
        walczyc o zwiazek czy sobie odpuscic, bo z nim sie swietnie czuje, a on jest o
        mnie zazdrosny, a zazdrosc nie bierze sie z nikad...
        • agatka_to_ja Re: eks ?? 06.06.06, 09:40
          no jasne, ze zazdrość nie bierze sie znikąd.. bardzo czesto faceci mają
          instynkt psa ogrodnika - "sam nie ma, a drugiemu nie da".... dlacego ma sie
          tobą dzielic, jesli moze cie bzykac kiedy chce, a nie ma żadnych zobowiązań!
          Moze pukac sobie jeszcze 5 panienek, przeciez nie jest z tobą...


          dziewczyno, troche szacunku do siebie samej i wlasnej d.upy!
        • milusidopodusi znajdz se 07.06.06, 13:52
          chlopa i tyle glupia babo!ja bym tak nie mogla dawac sie wykorzystywac
          • milusidopodusi daj sobie z nim spokoj 08.06.06, 13:52
            wiem ze to trudne..ale najlepiej bedzie jak sobie poszukasz lepszego...uwierz
            mi sa lepsi od twojego eks pod kazdym wzgledem...tym lozkowym tez.pomysl nie
            marzysz o takim partnerze co bedzie cie kochal,mowil ci codziennie jaka jestes
            wyjatkowa?z ktorym bedziesz planowac wspolna przyszlosc?Ktory bedzie ci
            przynosil kwiaty a przy tobie zachowywal sie jak zaklopotany nastolatek?bo
            bedzie w tobie po uszy zadurzony?nie chcesz tego?nie pragniesz uslyszec slow
            kocham cie skarbie?Wolisz przyjaznic sie z kolesiem ktory jest pie..nym
            egoista?nie brnij w to prosze cie..nie upokarzaj sie...zachowaj honor kopnij go
            w dupe!mowie ci ulzy ci..niech widzi cie w towarzystwie innych mezczyzn..baw
            sie a nie!Kazda kobieta chce byc kochana i szanowana..ty nie chcesz?Musisz
            powiedziec sobie nie juz dluzej nie dam sie...nie dam sie ranic...jestem lepsza
            od niego..bo ja robie to dla niego bo cos czuje..a on?co?co ci robie?
            balamuci..co z tego ze sie swietnie dogadujecie..ladny mi uklad..aha nie ma
            przyjazni takiej prawdziwej miedzy kobieta a mezczynza!przyjaciele przynajmniej
            nie uprawiaja seksu...ja tam nienawidze swoich eks!musisz naprawde go
            kochac...zabij to uczucie bo ono cie zatruwa..a nie wiesz ze trzeba dostac kopa
            od zycia,trzeba miez zlamane serce zeby naprawde kogos pokochac.Spotkasz kogos
            kto na ciebie zasluguje..a wiesz dlaczego?bo jestes wyjatkowa kobieta..koniec i
            basta!pozdrawiam moze cos do ciebie dotrze:)
        • Gość: miska Re: eks ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:57
          zazdrosny?? moze mu jest poprostu zal, ze jak sobie kogos znajdziesz to nie
          bedzie mogł liczyc na zaden numerek; byłam w identycznej sytuacji - kropka w
          kropke; i wierz mi jemu tak naprawde nie zalezy na tobie - bo doskonale wie jak
          ty sie czujesz w zwiazku z cala ta sytuacja i nic nie robi; nie potrafi sie
          zdecydowac; a ta cala przyjazn zniknie tylko jak sie znowu zakochasz i oczy ci
          sie otworza i wtedy zobaczysz, ze tak naprawde to on nie jest taki cudowny i, ze
          nie macie ze soba nawet wspolnych tematow!!!
    • lilarose Re: eks ?? 06.06.06, 09:31
      Lepiej o nim zapomnij. Jemu jest wygodnie w takiej sytuacji - ma seks na każde
      zawołanie, w dodatku bez zobowiązań. On nie czuje potrzeby zmiany tego, ty -
      tak. Układ jest z góry nierówny. Zerwij z nim, przestań się z nim spotykać, im
      głębiej w to brniesz, tym bardziej będziesz cierpiała potem.
    • takajednakobitka Re: eks ?? 06.06.06, 14:32
      Bylam a moze wciaz jestem w podobnej sytuacji, tylko ze ja wzielam sie w garsc i
      postawilam mu warunek: jestesmy razem albo nie. Poniewaz wymigywal sie od
      odpowiedzi zerwalam te znajomosc, co wiecej zerwalam kontakt i zażyczyłam sobie
      by sie ze mna nie kontaktowal. Urazony powiedzial, ze napewno tego nie zrobi.

      Minely 2 miesiace i zapewne zdziwony faktem, ze sie nie odezwalam (ani jednego
      sms-a, poprostu NIC) zadzwonil do mnie, a jak sie jeszcze dowiedzial, ze kogos
      mam, zaczal o mnie walczyc, zmienil sie i chce ze mna byc.

      Jak to sie skonczy to nie wiem... ale mysle ze trzeba isc za glosem serca i
      sprobuje ale tylko ten ostatni raz i tylko dlatego, ze nasze bycie razem nie
      jest takie proste i on o tym wiedzial kiedy pierwszy raz podejmowal decyzje.

      Natomiast jesli Twoj "chlopak" sie nie odezwie nie masz czego zalowac, ale
      bawienie sie w przyjazn nie ma sensu w waszym przypadku, podobnie jak bylo w
      moim, chyba ze masz silna wole i nie dasz mu sie nawet pocalowac. To tez bylo by
      dobre rozwiazanie, ale mniej mozliwe, bo on i tak Cie omota i zrobi co bedzie
      chcial. Pozdrawiam!
      • takajednakobitka Re: eks ?? 06.06.06, 14:42
        Porozmawiaj z nim i powiedz, co do niego czujesz, ale ze tak dluzej nie
        potrafisz, bo to Cie rani... Jesli nadal nie bedzie chcial byc z Toba to trudno
        ale wykorzystywac sie dluzej nie dawaj, bo faktem jest ze on Cie wykorzystuje.
        Skoro juz w to zabrnelas to mniej teraz tyle sily, zeby sie z tego wycofac.
        • takajednakobitka Re: eks ?? 06.06.06, 14:47
          I jeszcze jedno :)
          Jesli nie bedzie chcial z Toba byc to masz juz 100% pewnosci, ze Cie NIE KOCHA i
          niestety zakonczy te znajomosc kiedy pozna sobie jakas dziewczyne.

          Ty go kochasz i sama widzisz jak bardzo chcesz z nim byc... a to mowi samo za
          siebie.
          • misiak153 Re: eks ?? 06.06.06, 16:40
            takajednakobitka - bardzo dziękuję Ci za rade :) mam nadzieje ze mi sie uda !!!
            postaram sie wyjechac na pare dni a potem zobacze jak to sie ulozy, jeszcze raz
            dziekuje ipozdrawiam :)
    • agni82 Re: eks ?? 06.06.06, 19:43
      Po co on ma do ciebie wracać jeśli ma wszystko co może dostać od swojej
      dziewczyny tylko że bez zbędnych obowiązków. Zerwij znajomość, znaczy nie
      pozwalaj na wykorzystywanie siebie i sama przestań to robić. Jeśli mu na Tobie
      zalezy to się odezwie jak mu Ciebie zabraknie. Zdecyduj się albo jesteś z nim a
      on z Tobą jako para albo wcale. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne.
      Powodzenia
      • madeofstars Re: eks ?? 06.06.06, 19:54
        kopnij go miedzy nogi tak z calej sily,ale zarty zartami, zamknij mu drzwi przed
        nosem i pokaz ze dbasz o siebie,a nie na kazde jego zawolanie...
    • Gość: myosotis86 Re: eks ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:21
      tez bylam w takiej sytuacji...tylko ze to ja wykorzystalam faceta...
      uprzedzilam go jednak, ze to po prostu sex, ze nie chce z nim znow byc... mysle
      ze powinnas zagrac w otwarte karty, zapytaj wprost, daj alternatywe w zwiazku,
      albo bez Ciebie...
      • takajednakobitka Re: eks ?? 07.06.06, 12:33
        Kilkudniowy wyjazd sam w sobie nic nie pomoze i nic nie zmieni. Rozmowa!!!
        Juz Ci mowilam, ze w moim przypadku nie pomogla i odeszlam... a to ze zadzwonil
        i bylo dla mnie wielkim zdziwieniem i milą niespodzianka a nie oczekiwaniem na
        to i bawieniem sie w przetrzymywanie chlopaka i gierki! Nie radze Ci tego robic,
        bo to nie wypali... prawdopodobnie nie straczy Ci na to silnej woli :)


    • misiak153 Re: eks ?? 07.06.06, 12:38
      obiecałam sama sobie że już tak nie bedzie :) mam nadzieje że dam rade, jestem
      więcej warta i on też musi byc tego świadomy . jeszcze raz dzięki za
      komentarze !!! jeśli ktoś miał podobne przeżycia to opiszcie je też i jak sobie
      z tym poradziliście, POZDRAWIAM !!!
      • gadalinska Re: eks ?? 07.06.06, 12:59
        ja byłam w takiej samej sytuacji...
        ech długa historia to było parę lat temu...
        wszystko było tak jak u Ciebie, potem znalazł sobie dziewczynę, ale nadal
        spotykaliśmy się w wiadomym celu...
        w końcu już to było nie na moje siły, nie mogłam sobie z tym psychicznie
        poradzić, odeszłam... kilka tygodni później spotkałam fajnego faceta, wsiąkałam
        w związek z nim, chociaż cały czas prześladowały mnie myśli o tamtym facecie.
        Wyszłam za mąż, urodziłam syna... w końcu rozstałam się z mężem, wzięliśmy
        rozwód, bo to i z jego strony i z mojej nie było "To".
        kilka tygodni temu tamten człowiek odezwał się do mnie, widzieliśmy się kilka
        razy w barze, nie sami, zawsze ze starymi znajomymi... co z tego wyniknie jak
        to się potoczy, nie wiem...
        nic nie wiem, oprócz tego, że ja go nadal kocham...
        sorki, że przynudziłam, ale tak to u mnie było... jest...
        pozdrawiam :) życzę więcej szczęścia i zupełnie innego przebiegu wydarzeń...
        • misiak153 Re: eks ?? 07.06.06, 13:19
          nie przynudziłaś mnie, wręcz przeciwnie...mam nadzieje że Ci się ułoży, że ten
          człowiek zmienił się przez te lata i będzie potrafił docenić taka wartościowa
          kobietę jaką jesteś :) a ja postanowiłam walczyć o uczucie, ale nie dać mu się
          w żadnej sytuacji (nawet pocałować) wiem że napisza tu że nie dam rady bo on
          mnei omami, ale ja w siebie wierze...
          • gadalinska Re: eks ?? 07.06.06, 17:29
            pewnie, że zawsze warto walczyć :)
            tym bardziej, jeżeli wiesz, że silna jest więź która Was łączy. I nie mam tu na
            myśli tylko i wyłącznie seksu.
            Chciałabym,aby Ci się udało z tym, jak to określiłaś "nie dać mu się", bo tak
            nawet z perspektywy czasu mam trochę żal o to do siebie, że ja tak łatwo mu się
            oddawałam, ale cóż,przeszłości nie zmienię, a może to dobra lekcja na
            przyszłość.
            ostatnio usłyszałam słowa,że prawdziwa miłość wszystko przetrwa, mnie
            podtrzymały na duchu, może i Ciebie odrobinę pokrzepią :))
            dziękuję komplementa;)
    • nglka Re: eks ?? 08.06.06, 13:57
      Nie pytaj - i nie czytaj.
      Nie pytaj, bo nikt Ci nie da odpowiedzi (albo dostaniesz kubeł wody od wszystkich i niekoniecznie zadziała, albo zupełnie nietrafnie doradzą) - nie czytaj bo to Cię tylko dobije. Myślę, że jeśli do tej pory nie zerwałaś to nie chcesz wiedzieć, czy to ma sens - Ty chcesz, by ktoś Ci napisał, że będzie dobrze.
      Bo sama doskonale wiesz, że to co robisz - nie ma sensu - inaczej by Cię tu nie było.
      A czy będzie dobrze? Będzie! Na pewno. Kilka tygodni odbolewania (a może znacznie dłużej? zależy od osoby) - i odzyskasz wiarę we własne siły!.

      Tylko daj sobie szansę.
      • thereason Re: eks ?? 08.06.06, 17:10
        A ja Cię rozumiem(ale nie zdarzyła mi się podobna sytuacja) to po prostu miłość
        i innym łatwiej Cię oskarżać bo może nigdy tego nie czuli. Czas wszystko pokaże
        a on może wróci i będzie prosił o przebaczenie:P Porozmawiaj ze swoim
        chłopakiem poważnie.

        Wiem co kobieta może robić z miłości....
        • Gość: Eli la Re: eks ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 01:21
          Moj ex też zaczął sie odzywać, wręcz wmawiał mi że porzucam szczęśćie i będę
          tego żałować.Nie mógł znieść tego, że kobieta go zostawiła.Minęły 3
          miesiące,rozmawiamy tylko wirtualnie...nawet nie stać go na to aby przyjechać do
          mnie( jakies 350 km)....skąpiec.. cały czas mówi, że chce spróbować......chyba
          znowu moich znajomości...wrrrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka