Niedawno był o takich wątek i sama się z przykładem z własnego życia wpisałam. I znów- kilka tygodni temu o 6 rano dostałam maila od faceta, którego ostatni raz widziałam w 2006. Pisze, że jestem wyjątkowa, że ma trójkę dzieci i dobrze mu się wiedzie, ale zastanawia się co u mnie słychać. Mail był tak dziwny, że aż sprawdzilam adres z którego został wysłany, jakaś nieznana mi domena, żaden gmail. Uznałam że ładnie zrobiony scam, nie odpisałam, zapomniałam o sprawie. Kilka dni później dostaje powiadomienie o zaproszeniu na LinkedIn od tego samego faceta, okazuje się że ten poprzedni mail został wysłany z firmowego adresu. Pomyślałam że chce mi coś sprzedać albo nawiązać współpracę, ale firma kompletnie niezwiązana z moją branżą. Dołączona prywatna wiadomość w podobnych klimatach.
To już drugi +40 letni Hiszpan w ciągu nieco ponad miesiąca (niedawno pisałam o facecie którego przypadkowo spotkałam i o dziwnych szczegółach które pamiętał), który szuka kontaktu po prawie 20 latach…wygląda na to że to bardzo nostalgiczna nacja

(Co mi przypomina sławne przygody berdzi)
koleżanka mówi, że jej się też to zdarzyło , ona odpisuje, umawiają się na kawę i ma fajnego kolegę, więc niekoniecznie są grane romanse, wygląda na to że panowie są naprawdę po prostu ciekawi co u pań słychać.
Piszecie do dawnych znajomych/ eksów? Jak miałam SM to czasem sprawdzałam co słychać u jakiś randomowych ludzi których nazwisko miałam szczęście sobie przypomnieć, ale jednak do nikogo nie pisałam...