Dodaj do ulubionych

wakacje - razem czy osobno???

IP: *.chello.pl 01.02.03, 21:53
jak myslicie - czy bedac w stalym zwiazku (takim juz na poważnie) mozna
wyskoczyc sobie na jakis tygodniowy wypad z kolezankami - bez swojego faceta?
jak jest u was? jeździcie na wakacje zawsze razem, czy zdarzają się samotne
wypady? a Wy dziewczyny, puszczacie swoich facetów gdzieś na dłuzej? wiadomo,
ze wakacje to taki czas ze latwiej wtedy o jakis skok w bok... czekam na
opinie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: tanja Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.02.03, 22:33
      ja jestem w stalym zwiazku,i bylam na wakacje z kolezankami nad morzem,ale wiem
      ze dla drugiej strony(KTORA SIEDZI SAMA W DOMU) nie jest to przyjemne...ciagle
      myslisz co sie moze stac,ja osobiscie nie moglam zniesc mysli,ze moj facet jest
      gdzies daleko z kolegami bo wiem jacy sa faceci...ci koledzy bez panienek
      zawsze namawiaja tych co maja dziewczyny zeby jakies wyrwac...bo w koncu nikt
      sie o tym nie dowie...dziewczyny zreszta tak samo,wiec to zalezy czy ufasz
      swojemu facetowi na 100% i czy wiesz jak sie zachowa kiedy jakas inna bedzie go
      podrywac....to sliska sprawa wiec chyba lepiej jechac razem;)
      • gwen_verdon Re: wakacje - razem czy osobno??? 02.02.03, 13:10
        A nie wydaje się wam, że zdrada to przede wszystkim kwestia chęci ? Jeśli nie
        będzie chciał tego zrobić, to i tysiąc kolegów go nie namówi. A jeśli będzie
        chciał , to zrobi to nawet, gdy dziewczyna będzie tuż obok. I co -pilnować go
        24 godziny na dobę na wszelki wypadek ? Paranoja.
    • Gość: robert Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.acn.pl / 10.70.4.* 02.02.03, 11:09
      Związek powinien nieść radość, a nie być "złotą klatką". Nie wyobrażam sobie,
      abym nie mógł wyjechać gdzieś z moimi przyjaciółmi. Co więcej, wyjeżdżam nie
      tylko z facetami, ale także z kobietami-przyjaciółkami. I nie widzę sensu
      zabraniania tego drugiej stronie. Wbrew temu, co niektórzy sądzą, kilku
      wyjeżdżających razem facetów wcale nie leci od razu podrywać panienki. To
      krzywdzące uogólnienie. Wyjeżdżałem wiele razy ze znajomymi i nigdy nie nam się
      to nie przydażyło - nie jesteśmy jakimiś tępymi ogierami myślącymi tylko o
      jednym! Poza tym, jeśli ktoś ma ochotę zdradzić, to może to zrobić na miejscu.
      Zdrada to nie wpływ okoliczności i wyrwania się na wolność, ale popsucia się
      związku.
    • Gość: pepe Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.chello.pl 02.02.03, 12:32
      ale okazja czyni zlodzieja - czyz nie?
      • Gość: Bebiak Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.03, 13:06
        Co do okazji.. to zawsze uważałam, że niekoniecznie trzeba wyjeżdżać, żeby taką
        okazję znaleźć, bo jeśli ktoś szuka to i tak znajdzie (czy ja wiem co mój mąż
        robi kiedy sygnalizuje, że dziś wrócić z pracy późno, bo ok. północy)? Ze mną
        zresztą jest podobnie - to tak co do okazji. Od lat wyjeżdżam sobie sama, bo
        tego potrzebuję: raz w styczniu (na tydzień), raz we wrześniu (na tydzień), a
        wspólnie spędzamy zasadnicze 2-tygodniowe wakacje tak co drugi rok w lipcu. O
        lipcowym sposobie spędzania wakacji decyduje od zawsze nasze dziecko - dziś 18
        lat (czy chce je mieś wspólne ze staruszkami ale krótsze - 2 tyg, czy też
        dłuższe - w sumie 4 tyg, ale z każdym osobno). Staramy się nie co roku jeździć
        razem również z uwagi na to, że mamy nieco inny sposób wypoczywania (ja się
        włóczę, mąż uwielbia pływać i najchętniej by spędził w wodzie cały urlop) i jak
        już jedziemy razem to na zmianę: jeden dzień się włóczymy a drugi - pływamy
        (żeby każdy był w miarę zadowolony). A staż naszego związku? Już 19 lat i
        (chyba - do końca nikt nigdy nie może być pewny) nic złego się nie
        dzieje.
        • Gość: Catharina Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 13:56
          I razem i osobno. Mysle, za kazdy, nawet w bardzo udanym zwiazku, potrzebuje
          chwilki tylko dla siebie, czasu tylko z przyjaciółkami, czy wypadu stara paczką
          tak jak to było kiedyś. I nie ma w tym nic zlego, ze przez te 2 tygodnie chcemy
          być sami, w sensie bez tej kochanej osoby.
          A co do zdrady, w pałni zgadzam sie z tym, ze jesli ktos chce kogos zdradzic,
          to zrobi to chocby 5 metrów dalej. A jesli kocha ta osobe, to zrozumie, ze
          czasem dobrze jest na chwilke od siebie odpocząć.

          Pozdrwaiam :)
      • Gość: tanja Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 15:08
        dokladnie wiem z wlasnego doswiadczenia,jak alkohol,plaza i wolnosc moze udezyc
        do glowy,o wiele latwiej o zdrade...wakacje sa wogole specyficznym okresem,
        ludzie sa wtedy szczesliwi,beztroscy,dziewczyny chodza slicznie opalone,w
        odslaniajacych ciala ciuszkach,faceci tak samo zreszta,latwo wtedy o zdrade
        • Gość: facet Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.acn.pl / 10.70.4.* 02.02.03, 16:22
          E tam łatwo. Ja przez lata jeździłem nad morze, pełno kobiet w skąpych
          ciuszkach, ja przystojny facet bez dziewczyny i nigdy żadna mi się nie
          narzucała. Żeby było "łatwo", to mężczyzna musi się bardzo aktywnie napracować.
          I nie opowiadajcie, że wystarczy chwila nieuwagi, a okazja sama pcha się w
          ręce, bo to nieprawda.
          • Gość: julka Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.chello.pl 02.02.03, 16:37
            miło słyszeć również męski głos w tej dyskusji! dzięki! :)
    • ryanoconnell Re: wakacje - razem czy osobno??? 02.02.03, 17:07
      Sądzę, że nawet trzeba. Trzymanie się siebie kurczowo i brak luzu może Was
      zabić. Czy naprawdę wierzysz w wakacyjne skoki w bok?
      • Gość: tanja Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 18:29
        a czemu ma niewierzyc,nieraz przygladalam sie roznym scenkom na baletach nad
        morzem,panienki doslownie same sie prosily,wystarczylo jedno slowo chlopaka i
        juz ladowali sami na plazy...slyszalam tez od moich dobrych kolegow jak to
        wyglada,wiec istnieje niebezpieczenstwo,ale fakt jak z kims jestes musisz mu
        ufac,a poza tym napewno nie trzymac go w klatce...taki wyjazd moze byc
        sprawdzeniem czy on zasluguje na to zaufanie,tylko tez istnieje
        niebezpieczenstwo ze nie powie ci prawdy w razie zdrady,no nie wiem jestem
        zdania ze klamstwo czy zdrada wychodza na wierzch predzej czy pozniej, wiec
        trzeba zaufac chlopakowi,i miec nadzieje ze to doceni i cie nie zawiedzie a jak
        zawiedzie to znaczy ze nie jest dla ciebie...wiec nie ma co go trzymac na uwiezi
        • Gość: kasia Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: 62.233.185.* 02.02.03, 18:47
          Pomimo ze jeszcze nie zdradzilam swojego chlopaka<i nie zamierzam tego robic>
          to tez mi sie wydaje ze bedac na wakacjach z kolezankami latwiej dopuscic sie
          zdrady.I zazwyczaj nie robi sie tego w pelni swiadomie tylko pod wplywem
          alkoholu i nie nie zawsze jest to spowodowane jakimis problemami w zwiaku,to
          zwykla chec posmakowania jakiejs przygody...niestety zazwyczaj tego potem
          zalujemy...
          • ryanoconnell Re: wakacje - razem czy osobno??? 02.02.03, 20:50
            Cóż mogę powiedzieć? Wstyd, że się przyznajecie do takich zapędów! ;) Ale fakt -
            instynkty zwierzęce mogą wziąć górę. Tylko skoro nie ufasz sobie pod wpływem
            alkoholu (to kiepsie mimo wszystko usprawiedliwienie na zdradę) teraz, to jak
            miałabyś wytrwać bez zdrady w stałym związku? :)
            • Gość: tanja Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 22:02
              mi nie chodzi bynajmniej o hektolitry,ale np pare kieliszkow wina i juz
              dziewczyna jest bardzo rozgrzana,fakt ze jest sama nad morzem,chec do zabawy,do
              przezycie czegos innego niz na codzien w ciagu roku,te czynniki sie nakladaja i
              jeszcze jakis przystojniaczek opalony,swietnie tanczy,zabawny,itp w wakacje
              ludzie sa bardziej otwarci,i idealizuje nowo poznanych...nie wiem jak to
              wyjasnic,ale naprawde nie chce zdradzac swojego faceta,ale rozumiem ze na
              takich wyjazdach pokusa jest wieksza
              • ryanoconnell Re: wakacje - razem czy osobno??? 03.02.03, 18:23
                Ciekawe czy myśląc w ten sposób tym badziej stajesz się skłonna do zdrady, czy
                może świadomość tego pozwoli Ci się łatwiej kontrolować. Tak czy owak wyjazd
                bez "drugiej połówki jabłuszka" nie jest niczym złym. :)
            • Gość: kasia Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: 62.233.185.* 03.02.03, 12:07
              Ja jestem w stalym zwiazku juz od 5 lat(niedlugo sie pobieramy:)))musze
              przyznac ze nie ufam sobie gdy jestem pod wplywem alkoholu...zawsze robie
              rozne dziwne rzeczy,dlatego...nie pije!!!Chcialam jeszcze dodac ze nikogo
              nigdy nie zdradzilam i nie mam zamiaru tego zrobic,ale pamietam czasy gdy
              bylam sama i pojechalam na wakacje z kolezankami...wtedy z taka latwoscia
              przychodzilo mi wszystko,robilam rzeczy na ktore zabrakloby mi odwagi tu na
              miejscu...tylko ze ja juz naprawde przezylam wiele przygod i nie ciagnie
              mnie,jestem zadowolona z mojego zycia ale...na wszelki wypadek nie wyjezdzam z
              kolezankami w miejsca ktore dawalyby mi jakas wielka okazje do
              zdrady,bo...jetem tylko czlowiekiem...
      • Gość: tanja Re: wakacje - razem czy osobno??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 18:29
        a czemu ma niewierzyc,nieraz przygladalam sie roznym scenkom na baletach nad
        morzem,panienki doslownie same sie prosily,wystarczylo jedno slowo chlopaka i
        juz ladowali sami na plazy...slyszalam tez od moich dobrych kolegow jak to
        wyglada,wiec istnieje niebezpieczenstwo,ale fakt jak z kims jestes musisz mu
        ufac,a poza tym napewno nie trzymac go w klatce...taki wyjazd moze byc
        sprawdzeniem czy on zasluguje na to zaufanie,tylko tez istnieje
        niebezpieczenstwo ze nie powie ci prawdy w razie zdrady,no nie wiem jestem
        zdania ze klamstwo czy zdrada wychodza na wierzch predzej czy pozniej, wiec
        trzeba zaufac chlopakowi,i miec nadzieje ze to doceni i cie nie zawiedzie a jak
        zawiedzie to znaczy ze nie jest dla ciebie...wiec nie ma co go trzymac na uwiezi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka